Dodaj do ulubionych

Ściąganie pokarmu

27.04.09, 10:19
Witam
Moja córeczka ma obecnie 6,5 miesiąca. Od 6 miesięcy karmię ją butelką ale
swoim ściągniętym pokarmem (piersi nie chciała ssać bo mleko miało bardzo
słaby i było go zdecydowanie za mało wypływ a jak już się zmobilizowała to
miałam bardzo poranione brodawki i nie było to przez pewien czas możliwe a jak
zaczęła jeść z butelki to już niestety nie było odwrotu). Jak na ściąganie
laktatorem to miałam i mam dużo pokarmu średnio 1400 ml na dobę i pokarm
raczej odżywczy bo mała waży 9,5 kg :) Nigdy nie miała żadnych problemów z
uczuleniem czy nawet bólem brzucha jak powiem,że w ciągu 6 miesięcy zapłakała
3 razy to pewnie mi nikt nie uwierzy ale ku mojej radości tak jest. Dodatkowo
mam zamrożone około 150 pojemniczków po 120 ml (zapasy na czarną godzinę ale
nie miałam sumienia wylewać nadwyżki mleka). Od jakiegoś czasu wprowadzam jej
stałe pokarmy które przyjmuje bez zastrzeżeń a wręcz z radością. Do tej pory
daję jej jeden raz porcję zupki (różnego rodzaju) i porcję owoców i od
niedawna od czasu do czasu jakiegoś biszkopta lub chrupka żeby poznała inną
konsystencję i nauczyła się gryźć. Córka dalej przybiera dobrze ale
zauważyłam, że już zaczyna sporo się ruszać i jej waga powoli się normuje.
Dodatkowo od 3 miesięcy przesypiała całe noce od 19 do 6-7 rano z jednym
jedzeniem o 23 a od 2 tygodni już nawet nie budzi się na jedzenie. Zastanawiam
się czy powinnam wprowadzić jej jeszcze kaszkę (kupiłam już taką ryżową i
robiła bym ją na swoim pokarmie) lub coś innego, nie wiem czy jest to wskazane
bo mała naprawdę dobrze wygląda i wychodzi na to że jej niczego nie brakuje a
jeszcze mam trochę mleka i przez jakiś miesiąc zamierzam ściągać a później
przestaję bo na słowo laktator robi mi się słabo. Chciałabym się jeszcze
dowiedzieć jak to jest z wprowadzaniem glutenu? Ostatnio podałam córce deser
ze zbożami i truskawkami zjadła ze smakiem a potem doczytałam się, że zawierał
gluten ale żadnej niepokojącej reakcji nie zaobserwowałam czy nadal powinnam
uważać na ilość glutenu w pokarmie czy już raczej nie powinno być z tym
problemu. I ostatnie najważniejsze pytanie jak już pisałam ściągam pokarm
laktatorem początkowo co 3-4 godz bo pękały mi piersi od nawału mleka, później
starałam się wydłużać odstępy żeby zmniejszyć laktacje (niestety musiałam
ściągać pokarm prawie do ostatniej kropli bo w innym wypadku piersi bardzo
bolały) teraz ilość mleka się trochę zmniejszyła ale doszłam do momentu że
ściągam tylko 2 razy na dobę co 11-12 godzin po 350 ml za każdym razem. Mam
pytanie czy mleko ściągnięte po 12 godz ma jeszcze jakieś wartości odżywcze
czy jest przepalone, córka je je chętnie codziennie robi kupkę i żadnych
problemów z brzuszkiem nie ma.
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Ściąganie pokarmu 27.04.09, 11:27
      > Mam pytanie czy mleko ściągnięte po 12 godz ma
      > jeszcze jakieś wartości odżywcze
      > czy jest przepalone

      Mleko robi się głównie podczas ssania, w twoim wypadku odciągania - nie nosisz
      przecież w piersiach coraz większej ilości mleka, 350 ml odczułabyś w kręgosłupie.
      A nawet gdybyś je miała, to przecież w piersiach ejst sterylne, nie ma
      mozliwości, by coś się z nim stało.

      Oczywiście, że jest idealne dla dziecka.

      700 ml mleka jest chyba odpowiednią ilością dla dziecka w tym wieku. Skoro
      zeszłaś do odciągania dwa razy na dobę, to może przestanie ci się robic słabo na
      myśl o laktatorze i pociągniesz dłużej? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka