u_g15
25.06.09, 15:45
Mam 8 tygodniowego synka. Na początku karmiłam go na żądanie ale ponieważ nie
potrafiłam rozpoznać czy płacze ze zmęczenia czy z głodu przeszłam na
karmienie co 2,5-3godziny. Cały system się sprawdzał do czasu aż postanowiłam
wydłużyć synkowi przerwy nocne.
W porze wieczornej "zagęszczałam" karmienia do 2 godzin żeby synek najadł się
więcej na noc. Z początku to skutkowało - przerwy nocne wydłużyły się do 4,5
godzin ale w pewnym momencie coś zawiodło i teraz synek po karmieniu o
10.30-11.00 wytrzymuje 3 godziny a potem (od 2 w nocy) budzi się regularnie co
2 godziny. Raz nawet obudził się już po 1,5h. Ponieważ już nie dawałam rady
karmić go o 2, 4, 6 i 8 (całe noce nie przespane) poprosiłam męża żeby o 4 to
on go nakarmił odciągniętym wcześniej mlekiem. Okazało się, że synek zjadł
tylko 40ml.
Ratunku!! Co mam zrobić, żeby znowu wydłużyć przerwy między nocnymi
karmieniami?? Jak sprowokować malca żeby zjadał w nocy więcej??