Dodaj do ulubionych

ulewanie:(

21.07.09, 14:13
Moja tygodniowa córeczka ulewa. Jest tylko i wyłącznie na piersi. Z odbiciem
również są kłopoty. Mogę ją po karmieniu nosić godzinę, położę do łóżeczka i
znów ulewa.
Czy taki stan minie (niedojrzałość układu trawiennego?), czy są na to jakieś
rady?
Obserwuj wątek
    • goha_b Re: ulewanie:( 21.07.09, 15:15
      Jakbym siebie słyszała...
      Moja mała ulewała i ulewa jak szalona: przed jedzeniem, po, czasem w trakcie, sobie do rękawa, na mamę, kanapę, podłogę... Najpierw też było ją bardzo ciężko odbić (zresztą do tej pory mamy z tym problemy a ma 5 miesięcy). Też jest na piersi. Może być to alergia na coś, co jesz, refluks albo po prostu niedojrzałość układu. Jeśli to refluks dodatkowo dziecko jest niespokojne, marudne i rozdrażnione. Mi mówiono, że dopóki przybiera prawidłowo na wadze nie ma czym się martwić tylko przebierać i prać, no i tak robię... A ulewała niezależnie od tego, co jadłam.
      Ulewanie trochę ustąpiło z 3 miesiącem, razem z kolkami.
      Ma przestać ulewać jak zacznie jeść stałe pokarmy i siadać.
      Jeśli testy nic nie wykażą (np. bakterie) to są specjalne zagęstniki (ja używałam Gaviscon), łóżeczko podniesione z jednej strony do 30 stopni i noszenie w pionie po karmieniu (ja nosiłam co najmniej 30min po każdym - koszmar!). Kąpiele i wszelkiego rodzaju zabawy na leżąco po jedzeniu wykluczone, itp...
      W miarę jak bąbel rośnie będzie coraz lepiej.
      My już to mamy prawie za sobą ale wiem jak to jest, szczerze współczuję :(
      • gyokuro Re: ulewanie:( 21.07.09, 15:30
        Moja też ulewa. Jest tylko na piersi. Ulewa zaraz po karmieniu, jak podnoszę do
        odbicia, potem w leżaczku też ulewa, każde położenie jej na brzuszku kończy się
        ulaniem (czasem takim wielkim, że cała buzia w "serku")...
        Ja mam w łóżeczku słowniki podłożone pod materac, żeby była główka wyżej. W
        wózku też mam książkę pod dyktą. Zastanawiam się kiedy to moje dziecko na
        poćwiczyć obracanie się np. z pleców na brzuch i odwrotnie - siłą rzeczy czas
        jej leżenia na płaskim podłożu jest mocno ograniczony...
        Cały czas trzymam się myśli, że to minie. Na wadze przybiera, marudna nie jest
        (chyba, że zjem coś niefajnego), kolek też nie miała. Znaczy nie jest tak bardzo
        źle :)
    • dorota.13 Re: ulewanie:( 22.07.09, 10:46
      Mój synek karmiony piersią też bardzo mocno ulewał. Teraz ma 5
      miesięcy i zdarza mu się to sporadycznie. Na szczęście trafiłam do
      mądrego lekarza, który mnie uspokoił i zalecił kontrolowanie wagi
      dziecka oraz pilnowanie tego, aby mu się nie nalało do uszu no i
      żeby się nie zachłystywał. Stwierdził, że takie ulewanie – podczas
      posiłku, po posiłku a nawet przed – jest spowodowane niedojrzałością
      układu pokarmowego, a także przejściową nietolerancją laktozy i że
      to minie. Poza typowymi zaleceniami (okładanie dziecka pod kątem –
      nigdy na płasko, trzymanie pionowo na ramieniu przez 20 minut po
      każdym posiłku) lekarz powiedział, że powinnam liczyć ile tych
      ulewań jest dziennie – liczyła się ilość, a nie objętość. Co tydzień
      miałam sumować te ilości i dzielić na 7 – żeby ustalić średnią. Po
      ukończeniu przez dziecko dwóch miesięcy średnia miała zacząć spadać.
      Tak też się stało. W ósmym tygodniu doszliśmy do średniej 14 ulewań
      dziennie, a potem powoli wszystko zaczęło się stabilizować. Żeby
      ułatwić sobie życie polecam kupno dużej ilości pieluch tetrowych do
      zakładania na ramię, oraz śliniaczków dla dziecka – łatwiej zmienić
      śliniak niż przebierać maluszka. Na jakiś czas zwinąć dywany
      (przynajmniej w pokoju dziecka) – łatwiej jest umyć podłogę po
      ulaniu niż dywan. Do spania trzeba układać dziecko na boczku – przy
      ulaniu jest mniejsze ryzyko zachłyśnięcia. Co do diety – nawet teraz
      jak zjem coś kwaśnego to ulewanie się nasila – żegnajcie czarne
      porzeczki i kiszone ogórki
      Trzymaj się magic. Pamiętaj, że to minie. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka