amfenix
26.10.04, 16:09
Mój syn ma jak wiecie 10 lat i ADHD, zdjagnozowane leczone itd.Wytrzymanie z
moim synem jednego dnia i nie wpadniecie we sciekłość rozpacz bezsilność jest
wyczynem niebywałym.
Moja mama podwóch latach zajmowania się nim wyjechała z dnia na dzień na
skaraju wyczerpania nerwowego i od tygodnia nawet się do nas nie odzywa.
Zostaliśmy sami.Miotam się pomiędzy pracą a domem.Pierwszy tydzień mamy za
sobą.Tydzień bardzo ważny.Daliśmy radę.Nie zwariowałam.
Mały chłopiec zaczyna dzien od pytania mamo a powiedz mi i zaczyna się
niekończąca się seria trwająca od szóstej rano do 23 wieczorem...
( z przerwą na szkołę w tym czasie dręczy nauczycieli)
Mój syn przynosi codziennie od dwóch do pięciu uwag: chodzi po klasie,spiewa,
zawsze odrabia nie to co trzeba, rozśmiesza dzieci, odpowiada nie pytany,je
na lekcji bo na przerwie zapomniał, "ydaje dziwne odgłosy", siada tyłem do
pani, wszystko gubi itd itd
W tym tygodniu zaobserwowałam że:
napolecenie odkurz pokój, próbuje zasilić odkurzać bateriami r4, na technikę
zanosi listwy 3 metrowe choć inne dzieci mają 30 cm, dwa razy odrabia to same
ćwiczenia z matematyki bo nie zauważa że ma nie swoją książkę, uczy się
słówek z pieciu rozdziałów, choć miał tylko uzupełnić 10 ( żle zapisał),
poszedłna basen bez stroju, bo zostawił go w szatni gdy zakładał
kurtkę,Postanowił wyprowadzać królika na spacer bo brudzi trociny w klatce
zęby myje chodząc po krawędzi wanny,do perfekcji opanował udawanie że ma
założony aparat (charkterystyczne mówienie, wciąganie śliny, zapomina tylko
aparatu schować),komplikuje rozwiązywanie zadań twierdząc, że to nie może byc
tek proste i godzinami szuka haka lub alternatywnych rozwiązań, próbuje mnie
namówić, żebym nauczyłą się grać w coś tam o 22.00 wieczorem bo musze być
nowoczesną mamą, a nowoczesne mamy podobno tłuką w gry na komputerze, w
planach ma jescze zrobienie domku na technikę bo chce mieć szóstkę a na
szóstkę ptrzeba być ponad programem,je obiad siedząc na deskorolce, na
basenie poinformował wszystkich w saunie o tym jaka jest temperatura, kiedy
dolewał wody,ile wytrzymuje maxymalnie i że dziś na mszy jedna dziewczynka
jadła baby z nosa.., w kościel oznajmił księdzu zbierającemu na tacę,że nie
będzie kantował i w tym tygodniu niezupełnie był grzeczny, w liście do
prababci, który pisaliw szkole kazał pozdrowić kÓry,wczoraj gdy pojechałam po
swooich pracowników na budowę uciekł mi do lasu bo chciał po ciemku szukać
jeży pod kupkami liści,ze szkoły wrócił dziś w podkoszulku na ramiączka
ciągnąc po ziemi kurtkę i bluze bo podobno jest ggggggggorąco,mimo moich
błagań, krzyków i gróżb gra w domu w piłkę strącając co się da z
półek,poinformował dziadków exa telefonicznie, że siedzi sam w domu wieczorem
bo dziadek gdzieś poszedł ( Wyszedł na pieć minut z psem) a mama pojechała na
randkę do Warszawy ( wyszłam do kina co czynie dwa razy w roku)....
Kocham swojego syna i modlę się o siłę o dużo siły...