niezdecydowana

30.12.04, 07:04
Witam Wszystkich!
Od dłużego czasu przeglądam to forum i czytam o Waszych doświadczeniach jako
samodzielne mamy.Ja nie jestem samodzielną mamą ale przymierzam się do
podjęcia tej decycji od dłużego czasu.Mam córke ma 26 miesięcy i nieudane
małżeństwo trwające od 4 lat.Mój mąż nie jest alkoholikiem, łoży na rodzinę
ale jest strasznym egoistą, cały czas po pracy spędza przy komputerze.Wogóle
nie zajmuje się dzieckiem, nie chodzi na spacery czasami tylko w domu troche
sie pobawi bo ja go zmuszam.W naszym małżeństwie nie było różowo, zostawił
minie jak byłam w ciązy w 7 miesiącu i poszedł mieszkać do mamusi.Ja rodziłam
sama wrócił jak mała miała 4 tygodnie.Jak byłam w ciązy wyciągał do mnie
łapy, kopał.Potem było podobnie.Mam wrażenie ze dziecko mu przeszkadza.Mam
swoje mieszkanie tylko nie mam pracy i to powstrzymuje mnie przed podjęciem
decyzji.Strasznie się rozpisałam.Pewnie bym sie nie odezwała dzis na tym
forum ale juz nie dake rady i potrzebuje czyjegoś zrozumienia.Dzisiaj rano
znowu maz zwymyslał mnie od najgorszych przy dziecku i to chyba sprawiło ze
juz dojrzała do roztania.Nie moge pozwolic zeby moja córka córka dorastała w
takim domu a kocha m ja najbardziej na świecie.Dzięki Wam wiem co mnie
czeka.Dziękuje.
    • kudlata1978 Re: niezdecydowana 30.12.04, 15:35
      Witam. Ostatnio bardzo rzadko tu bywam, niemniej jeśli ktoś zdobywa na tym forum
      potrzebną wiedzę, albo po prostu może się wygadać i lepiej poczuć, to bardzo się
      cieszę smile Przykro mi, że tyle niedobrych rzeczy dzieje się w Twoim życiu, ale
      na pewno dasz radę. Niestety decyzję "co dalej" musisz podjąć sama. Już wiesz co
      i jak się odbywa, co czują kobiety podejmując różne decyzje i jakie konsekwencje
      Cię czekają. Mogę tylko życzyć Ci dużo siły i mądrości. smile
      • griffon Re: niezdecydowana 30.12.04, 15:56
        Witam serdecznie na samym wstępie chciałbym napisać że postępowanie Twojego
        męża należy napiętnowac i tępić nic nie tłomaczy znecania sie nad Tobą.
        Napisałas że interesuje go głównie komputer to tez jest pewna forma
        uzaleznienia zamim podejmiesz decyzje o rozstaniu sie powinas spróbować szukać
        pomocy na zewnącz sa róznego rodzaju instytucje które zajmuja sie przemoca w
        rodzinie np niebieska linia. Moim zdaniem facet powinien sie po prostu leczyć
        bo raczej normalny to on nie jest tylko oczywiscie wszystko zalezy od niego Ty
        możesz jedynie dać mu ostatnia szansę jeśli z niej skorzysta to mu pomożesz jak
        nie to wystaw mu walizki przed dom
        • maria_rosa Re: do griffon 30.12.04, 17:19
          Tzw. niebieska linia niewiele pomaga, sprawdzałamsad
          Ale..pomaga baaaardzo wizyta u psychologa.
          pozdrawiam,


          ps. sprawdź skrzynkę gazetową.
    • iziula1 Re: niezdecydowana 30.12.04, 18:32
      Rozumiem,że to kwestie finansowe powstrzymują Cie od rozstania sie z mężem.
      To trudna decyzja.Ale nie beznadziejna.Musisz zdecydować co dalej.Rozstanie-
      separacja czy rozwód.Jeśli rozwód to czy z czy bez orzekania o winie.
      Powrót do pracy, jakiej, od kiedy itp.
      Alimenty, ustalenie widzen z dzieckiem itp sprawy.Wydaje sie to drogą pod górke
      ale zapewniam,że ze wszystkim można sobie poradzić.
      Zastanów się kto może Ci pomóc w trudnym,przejściowym okresie zanim wyjdziesz
      na prosta, na kogo możesz liczyc rodzina, przyjaciele,życzliwa sąsiadka.
      Jesli podejmiesz decyzje o rozwodzie zgłoś sie do prawnika to naprawde wiele
      ułatwia.
      Iza
Pełna wersja