Tak się zastanawiam .. humor mi się popsuł.. poznałam niedawno faceta .. coś
miedzy nami się zaczyna... kilka randek odwołanych z powodu pracy .. ale
obiecal ze to sobie odbijemy w postaci calego dnia .. oki .. gadamy sobie na
gg a on nale pisze ze kolezanka właśnie dzwoniłą ze ma 40 stopni gorączki i
wymiotuje.. i wychodzi z pracy by zobaczyć co z nią jest ..hmm napisałam ze
oki, że rozumiem.. by się potem odezwał .. a co do niej to mu piszę ze pewnie
ma grypę i by uważał by go nie zaraziła i mowię to poważnie

.. ale hmmm..
dzienie się czuję.. humor mi jakoś opadł... to zazdrość?? Też se wymyśliłam
problem .. no ale dawno już mnie nikt tak nie interesował.. ech..
samodzielna mama
everyl