13.03.06, 21:47
witajcie
ma odbyc sie rozprawa na ktorej ustali sad zabezpieczenie, jakie dokumenty
powinnam przygotowac? jesli nie mam faktur za leki, moge przyniesc
opakowania?
czy to to samo co alimenty? czy mam zbierac jeszcze faktury, bo beda
potrzebne przy ustalaniu alimentow za kilka miesiecy? no kupe tych pytan
czy dostane po tej rozprawie wyrok, bo nie chca mi dac zasilku bez wyroku,
czy musze czekac do orzeczenia rozwodu>

wnioskowalam o alimenty procentowe z zakladu pracy, jakie mam szanse zeby tak
dostac? czy sad to musi orzec, czy tak jak pisalyscie moge isc do zakladu
pracy, ale z czym bo wyroku chyba nie dostane
pozdr
Iwona
Obserwuj wątek
    • redtower Re: alimenty 13.03.06, 22:10
      Ja mogę wypowiedzieć się tylko na temat zabezpieczenia...
      Na mojej sprawie wyglądało to nastepująco... eks przyniósł aświadczenia z
      pracy... ja przygotowałam sobie ostatni rachunki itp itd.
      Zrobiłam ksero karty zdrowia dziecka z przychodni, aby udowodnić ze mały
      choruje często.
      Sąd zobaczył papierek dotyczący wpyłaty mojego męża... potem pokazłam im kartę
      zdrowia... Sąd stwierdził że sporo zarabiam i potem... pytali jakie mleko
      diecko pije, czy kaszkę jje, jakie są opłaty za żłobek... itp itd (niczego nei
      musiałąm udowadniać tak na serio, ale papierki wszystkie miałam) ze względu na
      to, że mąż chciał płacić znacznie mniej niż ja wpisałam w pozwie na
      zabezpieczenie, Sąd próbował zmusić nas do porozuminia się... ale nic z tego
      nie wyszło bo ja nie zgadzałam się na tak niską kwotę... wiec Sąd poprosił
      abyśmy wyszli... w drodze arbitrażu wyznaczono zabezpieczenie i tyle smile
      Sąd zaznaczał wielokrotnie że zabezpieczneie to nie alimenty (chociaż tak na
      serio to na to samo wychodzi).. że zabezpieczenie jest na teraz tylko, po to
      żeby dziecko nie poniosło uszczerbku na standardzie życia...
      Pozdrawiam,
      Towerek
    • tommy_80 Re: alimenty 14.03.06, 11:19
      To może teraz ja.
      Styczeń 2004. Sprawa rozwodowa toczyła się już kilka miesięcy, ale do tej pory
      odbyło się tylko posiedzenie pojednawcze. Płaciłem co miesiąc 200 zł przelewem.
      Przypadkowo byłem w pobliżu Sądu Okręgowego - zajrzę w akta - pomyślałem.


      - W Pana sprawie kilka dni temu zapadło postanowienie zabezpieczające.
      - Jak to ?
      - No na posiedzeniu niejawnym. Pana żona już do nas dzwoniła dzisiaj i wczoraj.
      Czeka na klauzulę
      wykonalności.
      - Jaka jest kwota zabezpieczenia ?
      - Hmm, po 500 zł od września.
      - Czy do mnie zostało wysłane to postanowienie ?
      - Niech sprawdzę. Nie, do Pana tego nie wysyłaliśmy.
      - To jak mam się odwołać od tego postanowienia, skoro go nie dostanę ?
      - [brak odpowiedzi]
      - I od kiedy w ogóle płynie mój termin do złożenia zażalenia ?
      - To może niech Pan poczeka, ja zapytam sędziego, bo jest.

      - Sędzia powiedziała, że w takiej sytuacji może Pan złożyć zażalenie na
      to postanowienie po prostu po otrzymaniu pisma o wszczęciu egzekucji przez
      komornika.


      Nagle jej byłem winien koło 2 tys. Poczytałem sobie w aktach, jak to zrobiła.
      Co powypisywała i gdzie powysyłała pisma. Lektura była interesująca, nie
      podejrzewałem ją wcześniej o taką kreatywność.
      Spotkałem się z nią wieczorem ze swojej inicjatywy. Byłem ciekawy czy coś mi
      powie, ale skąd - chciała na wszelkie sposoby wyciągnąć ode mnie kasę.
      Natychmiast, w gotówce i jak najwięcej.
      Klauzula i tak jej się nie przydała, bo "zaległe" pieniądze dostała w całości,
      zanim zdążyła pójść do komornika.
      • alicja_wk Re: alimenty 14.03.06, 16:53
        Wyrazy współczucia! A mój mąż śmie mi zarzucać, że "kombinuje coś za jego
        plecami", tylko dlatego, że nie pokazałam mu treści pozwu zanim go złozyłam,
        choć nie wnioslam o nic innego, niz tylko to, co wcześniej razem ustaliliśmy.
        Na prawdę, czasem aż się we mnie krew gotuje, żeby mu w końcu pokazać, że nie
        jest świętą krową. Może jak zacznę mu wszystko utrudniać, to dopiero doceni
        sobie to, że we wszystkim idę mu "na rękę". uncertain
    • mikka771 Re: alimenty 14.03.06, 11:32
      Lepiej bedzie jak bedziesz miala jakiekolwiek rachunki.Moj adwokat uprzedzil
      mnie ze powinnam miec, powklejalam to na kartke i kazda jeszcze dodatkowo
      opisalam na takiej kartce "spis tresci", ze rachunek nr 3 to sa wydatki na
      ubrania i mleko, nr4 na cos tam kolejnego, mimo ze przeciez na samych
      rachunkach widac co sie kupuje.jezeli nie bedziesz miala to tez sie swiat nie
      zawali, ale zacznij zbierac.sedzia i tak wie mniej wiecej ile co kosztuje, i
      jaki jest koszt utrzymania malucha i jego ubranek, ze trzeba je np.prac, bo moj
      maz stwierdzil ze proszek to zbedny wydatek.wyrok dostaniesz i z tym mozesz isc
      do jego pracowdawcy pod warunkiem ze jest uczciwy, bo niestety ja mialam
      pecha.Zgłosilam to do komornika i nagle w zakaldzie pracy okazalo sie,ze moj
      maz zarabia autentycznie 7 razy mniej.
      • mamajulitki Re: alimenty 14.03.06, 13:57
        jego zaklad jest panstwowy, to chyba uczciwy, tez sie martwie bo on jest
        gornikiem, ma rozne dodatki i siostre w ksiegowosci, moga namotac i nie
        uwzglednic dodatkow, dlatego chcialabym procentowo od wszystkich premii tez,
        czyli mam zadac wyroku na tej sprawie i isc do zakladu pracy?
        dzieki za wszystkie rady
        super jestescie
        Iwona
        • labomba666 Re: alimenty 14.03.06, 14:08
          > czyli mam zadac wyroku na tej sprawie

          Koniecznie! A jeśli sędzia odmówi, to daj jej "z bańki".

          LaBomba
          • sar36 Re: alimenty 14.03.06, 14:12
            smile)))))))))
        • wrogowska Re: alimenty 14.03.06, 17:32
          A dlaczego od premii też?Alimenty to powinna być stala kwota,a Ty najwyrazniej
          chcesz na tym skorzystać.
          • kammik Re: alimenty 14.03.06, 17:37
            A dlatego, ze rodzic jest zobowiazany do podzielenia sie z dzieckiem kazdym
            dochodem. W przypadku zasadzenia alimentow procentowych, odpowiedni % potraca
            sie rowniez z premii, nagrod itd.
            • labomba666 Re: alimenty 14.03.06, 22:18
              > A dlatego, ze rodzic jest zobowiazany do podzielenia sie z dzieckiem kazdym
              > dochodem

              Pod warunkiem, że zachodzi usprawiedliwiona potrzeba jego wydania na
              uprawnionego do świadczenia.

      • alicja_wk Re: alimenty 14.03.06, 16:57
        Mam pytanie... jakiego typu rachunki są dla Sądu potwierdzeniem poniesionych
        kosztów, bo chyba zwykły paragon nie wystarczy... Czy musi to byc faktycznie
        imienna faktura, czy rachunek?
        • anetina Re: alimenty 14.03.06, 17:35
          o alimenty wystarczy paragon
          • labomba666 Re: alimenty 14.03.06, 20:47
            > o alimenty wystarczy paragon

            Ale jak dzecko ma nadany NIP, to weź fakturę VAT. Buahahaha. Co jedna
            wypowiedź, to lepsza.
            A na poważnie - nie potrzeba żadnych rachunków i paragonów, na przedstawenie
            kosztów utrzymania. Zrób zestawienie wydatków ponoszonych i niczego nie musisz
            dokumentować. Trudno, żebyś każdy paagon ze spożywczaka dostarczała, pomijjąc
            już tak proste sprawy jak ich brak np. na straganie targowym.
            Rachunki (imienne na dziecko, lub matkę) potrzebne są jedynie podczas
            określania dodatkowo pnoszonych kosztów, np. leczenie, rehabilitacja, wakacje,
            etc.

            LaBomba
            • anetina Re: alimenty 14.03.06, 21:27
              w sprawie o alimenty jest dobrze widziane kilka paragonu
              nieważne czy ze sklepu spożywczego, czy z apteki itp.
              • labomba666 Re: alimenty 14.03.06, 21:59
                > w sprawie o alimenty jest dobrze widziane kilka paragonu
                > nieważne czy ze sklepu spożywczego, czy z apteki itp.

                W zasadzie miałem napisać, że wypisujesz same głupoty, ale ta myśląca inaczej
                Pani, która moderuje to Forum z miejsca usunęłąby wypowiedź i skazała inne
                kobiety na Twoje ... [niezbyt trafne wypowiedzi].
                Wobec tego zapytam uprzejmie: na jakiej podstawie twierdzisz, jak w wypowiedzi
                powyżej? Czy sędzia jest z Marsa i nie wie ile kosztuje mleko, masło, ser?
                Przecież ona ma kilka takich rozpraw dziennie, a sama ma najprawdopodobniej
                jakieś dzieci na utrzymaniu. Przedstawianie paragonów ze sklepu do niczego
                dobrego nie prowadzi, a jedynie DRAŻNI sędziego. Ona nie ma czasu na
                analizowanie jakiś małych karteczek zadrukowanych kiepską taśmą, nie będzie
                weryfikowała produktów, daty zakupu i ich celowości. Sędzia oczekuje GOTOWEGO
                MIESIĘCZNEGO ZESTAWIENIA ponoszonych wydatków na utrzymanie i nie interesuje
                go, czy robisz zakupy w markecie, na straganie, u baby, czy gdziekolwiek.

                Oj, rozpędziłem się. Teraz Ty napisz dlaczego należy na rozprawę alimentacyjną
                przynieść kilka paragonów z mięsnego. Buahahahahaha.

                LaBomba

                P.S. Kiedyś, gdy pozostawałem w pewnej ... zażyłości z panią, która jako sędzia
                orzekała w sprawach rodzinnych, mielsmy umowę, że nie będzie opowiadać o swej
                pracy, gdy pijemy kawę. Nie zarobiłbym na Vanish.
                • labomba666 Re: alimenty 14.03.06, 22:03
                  Dodam, że moja Pani Sędzia takie przygotowane zestawienie dawała stronie
                  przeciwnej i prosiła o wykreślenie pozycji, z którymi się nie zgadza, lub które
                  są zawyżone. Jeśli facet nie wiedział, ile coś kosztuje, bądź co ma z tym
                  zrobić, to zazwyczaj dostawał zasądzone alimenty, jak we wnosku.
                  • anetina Re: alimenty 15.03.06, 09:24
                    dobrze, że u mnie sędzina nie dała eksowi
                    bo on nawet nie wiedział, jak wygląda dziecko, a co dopiero, co dziecko
                    potrzebuje smile
                • anetina Re: alimenty 15.03.06, 09:22
                  tu się mylisz
                  oprócz miesięcznego zestawienia na sprawę miałam przynieść paragony
                  nieważne na co
                  ja miałam akurat z zakupów mleka, panadolu dla dziecka, wózka i podgrzewacza
                  • labomba666 Re: alimenty 15.03.06, 09:32
                    > oprócz miesięcznego zestawienia na sprawę miałam przynieść paragony
                    > nieważne na co

                    Bzdury wypisujesz.
                    • anetina Re: alimenty 15.03.06, 11:03
                      akurat to nie są bzdury
                      ty nie zakładałeś sprawy w sądzie o alimenty - to skąd masz wiedzieć ...
                      • labomba666 Re: alimenty 15.03.06, 11:14
                        > ty nie zakładałeś sprawy w sądzie o alimenty - to skąd masz wiedzieć ...

                        Podpowiem Ci Gwiazdo, że również nigdy nie miałem okresu, co nie znaczy, że nie
                        wiem, do czego służą podpaski.

                        LaBomba
                        • anetina Re: alimenty 15.03.06, 13:32
                          dobrze, że chociaż nie podajesz instrukcji uzywania podpasek smile

                          po kolejne, to nie byłeś na mojej sprawie, więc na diabła jest ta dyskusja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka