Dodaj do ulubionych

sanatorium

18.03.06, 14:00
moje dzieci stale chorują i stale słysze od lekarzy, że mam jechać z dziećmi
do sanatorium, mają prawie 7 i 3 latka.
Kłopot w tym, że one stale chore i trzeba kupować dużo leków, nie dam rady
nawet wykupić wszystkich leków.
Lekarz...chodze b. często-za często.
Kłopot w tym, że sanatorium dla opiekuna jest płatne, a to ponad 1000 zł za
pobyt.
I jeśli mam przywieść wszystkie leki jakie mi lekarze dzieciom wypisuje to
nie dam rady.
jak byłyście, to napiszcie mi czy jest mozliwość by MOPS mi dofinansował
pobyt, czy tez jest możliwość zwolnienia zwolnienia z kosztów.
Obecnie jestem prawie rozwiedzioną samotną matką i nie pracuję, zwłaszcza, że
dzieci sa stale chore, a starsza nie chodzi do zerówki już od grudnia.
Starsza będzie stawać na komisje lekarską, ale najpierw czeka ją jeszcze
kilku specjalistów.
Nie wiem po prostu co zrobić, owszem stale słyszę, ze powinnyśmy jechać do
sanatorium, ale to ogromny koszt, nawet jak na średnie dochody w rodzinie.
Czy któras z Was, była w sanatorium?

Obserwuj wątek
    • pelagaa Re: sanatorium 18.03.06, 14:08
      Chcialam zalatwic sanatorium dla dziecka, ale dowiedzialam sie, ze dla opiekuna
      jest platne, a na dodatek nie da sie wybrac miejsca i terminu, bo to jest z
      przydzialu. Poniewaz pracuje, nie moglam sobie pozwolic na zaproponowany termin.
      Pojachalam prywatnie, mieszkalam na kwaterze i chodzilam na zabiegi codziennie
      z dzieckiem. Z jednym dzieckiem to bylo dla mnie oplacalne, ale z dwojka dzieci
      to chyba jednak taniej bedzie wziac sanatarium dla dzieci z przydzialu, a za
      siebie zaplacic, tym bardziej, ze jesli nie pracujesz termin jest Ci obojetny.
      Nie wiem, jak wyglada sprawa dofinansowan. Mysle, ze najleiej udac sie po
      prostu do MOPSu i sprawdzic.
      Jesli dziecko ma orzeczony stopien niepelnosprawnosci, to wtedy opiekun jest
      chyba za darmo.
    • pusi06 Re: sanatorium 18.03.06, 15:58
      mnie nie stać nawet na wszystkie leki, a co dopiero na opłacenie sanatorium a
      dojdzie dojazd, i wiadomo inne wydatki.A opłata za opiekuna to najmniej 900 zł,
      ponoć i 1300.
      MOPS, byłam w szoku, bo powiedzieli,. że nawet nie przyznają mi 100 zł, może
      jednak jak zwykle czegoś nie wiedzą, bo i tak bywa.
      A mnie za zadne skarby nie stac na wyjazd.
      Myślałam, ze jak pojedziemy, to dzieci może sie poczują lepiej, i beda
      zdrowsze, mniej lekarzy, czyli więcej czasu.
      Wiem, jednak, że leczenie potrwa kilka lat.
      Wiem, że jest przydział co do miejsca, czasu-terminu pobytu, lecz można
      zastrzec , że np., nie chce się z jakiegos powodu jechać w jakieś miejsce i to
      uznają.
      Inna sprawa, to to, że jak dziecko ma orzeczona niepełnosprawność to może też z
      CPR jechać na turniu srchabilitacyjny, a tam raczej termmin ustala sie samemu,
      jakoś tak.
      Miałam sama stanąć na to orzeczenie niepełnosprawności bo i mi by przyznali 170
      zł na leki, lecz ja nie lecze się, bo o zgrozo, za drogo.
      Po prostu chodze sporadycznie, biore leki, jak jest gorzej i już.
      A wiadomo, że w takim przypadku mi nie dadzą tych 170 zł.A już chciałam stanąć,
      bo myślałam, że może by się udało mi taniej jechać, lecz ponoć to nic nie da.I
      za drogo.
      Więc raczej nie mamy szans na sanatorium.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka