Dodaj do ulubionych

Ile się czeka?

07.08.06, 07:30
Moja córeczka ma 9 miesięcy - jej ojciec przez cały czas jakoś nie może
znaleźć czasu lub pieniędzy by przyjechać ją uznać. Mam dość ściemniania,
przestałam już liczyć na niego i jego gadanie. Mała dużo choruje w żłobkach,
a ja ciągle na zwolnieniach - tną mi pensję paskudniesad(( Pomału finansowo
nie daję rady...

Chcę złożyć sprawę o uznanie ojcostwa, odebranie praw rodzicielskich
(ojcowskich? - nie wiem jaka jest różnica) i alimenty. Ojciec mojej córeczki
zmienił miejsce zamieszkania (wynajmował) i nie znam nowego adresu, a
ostatnio zlikwidował swój numer telefonu komórkowego!!! Zero kontaktu od
tygodnia. Dziewczyny pomóżcie - co w takiej sytuacji? Składać pozew na adres
jego mamy, gdzie jest zameldowany (o ile się ostatnio szybko nie
wymeldował...)? Jeśli się nie stawi, czy mogę pozwać na świadków jego mamę i
siostry? Mam też kupę zdjęć jego z małą, filmików w komórce, SMSów - czy to
wystarczy jeśli on sam się nie stawi? Zaczynam też się zastanawiać, czy nie
nawiał za granicęsad(( Głupia byłam, trzeba było to od razu po narodzinach
małej załatwić, ale myślałam że będziemy w trójkę (mimo że całą ciążę byłam
sama...). Dodam, że na małą dał mi przez cały ten czas 200zł... które
zapłaciłam za czynsz za niego jak mieszkał z nami 2 miesiące. Ja go
utrzymywałam.

I podstawowe pytanie - ile orientacyjnie czasu czeka sie od złożenia pozwu do
pierwszej sprawy?
Obserwuj wątek
    • alabama8 Re: Ile się czeka? 07.08.06, 09:11
      Sprawy alimentacyjne załatwiane są w sądach ekspresowo, czyli około miesiąca
      się czeka na termin rozprawy. Nie masz co czekać, na wniosku o alimenty wpisz
      ostatni znany ci adres zameldowania faceta (zaznacz że to dom jego matki a
      innego adresu nie znasz). Nie masz co czekać. Jeśli nie namierzą ojca dziecka,
      zawsze możesz się starać na alimenty od "dziadków".
      Do roboty!
      • asca25 Re: Ile się czeka? 14.08.06, 23:45
        Dziękuję za odpowiedź, po przeanalizowaniu wszystkich plusów i munusów - tata
        mojej małej na pewno przyznałby się, ze jest ojcem i miałby prawa -
        postanowiłam nie wnosić sprawy i pozostawić tak jak jest. Mama nadzieję, że
        finansowo pociągnę jakos sama...sad((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka