agakasia6
12.09.06, 09:06
witam, jest mi smutno, choc powinno byc innaczej. Rozstałam sie z mezem 3
lata temu, mieszkam u rodzicow(nie stac mnie na wynajecie mieszkania z
córcia),jakies dwa lata temu poznałam madrego faceta,kocham go i chce z nim
byc, ale on , sama nie wiem....Myslałam ze zaproponuje mi wspólne mieszkanie,
mieszkał z kuplem, wlasnie sie wyprowadził, myslalam ze zaproponuje mi
wspolne mieszkanie, ale cos napomknąl ze chce wynajac pokoj, z tego wnioskuje
ze z wspolnego zamieszkania nici. Wiec nie wiem co o tym sadzic, czy chce byc
ze mna czy nie, boje sie spytac go....poradzcie prosze