Dodaj do ulubionych

Kochane, walczmy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

17.07.07, 14:18
Pewnie nie jedna zna moją historię... smutną i porażającą..

I wiecie co? Nagle odnalazłam w sobie siłę. Bardzo dużą siłę, którą chciałam
się z Wami podzilić.


Kochane, powiedzmy dziś swoim fagasom "SPIER..", zacznijmy ich olewać, nie
dopisujmy na ich durne smsy, nie odbierajmy ich bzdurnych telefonów, NIE
MIEJMY DLA NICH CZASU, nie rozmawiajmy z nimi, i miejmy przy tym wszYstkim
UŚMIECH NA TWARZY.

I patrzmy jak robią się wściekli z tego powodu, jak robią się słabi, jak
robią się malutcy.

Powiedzmy im, że są dla nas nikim, że ich nie kochamy i jesteśmy z nimmi
tylko z litości !

I olewajmy ich, olewajmy i jeszcze raz olewajmy!!

BO TO DZIAŁA!!! BA - PRAWDA OCZYWISTA, ALE JAK FAJNIE TO WIDZIEĆ NA WŁASNE
OCZY!

ZRÓBMY TO JUŻ DZIŚ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Buziaki.
Coraz silniejsza i nowa PMWK
Obserwuj wątek
    • savemyself Re: Kochane, walczmy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.07.07, 14:52
      popieram!!!!

      od kiedy ja zmienilam nr telefonu i powiedzialam zeby dzwonil tylko na
      stacjonarny - mam spokój!!!!!!!!
      dzwoni tylko w sob.rano w tygodniu cisza i tak juz drugi miesiac!!!!

      pozdrawiam
      • pmwk Re: Kochane, walczmy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 17.07.07, 15:03
        Dokładnie tak! Postawmy sobie za cel: WYGRAĆ i pokazać, gdzie jest ich miejsce!!
      • anetina zaraz pewnie przeczytacie, że dla dobra dziecka 17.07.07, 15:03
        nie należy unikać eksa
        nie należy zmieniać numeru, adresu itp.
        że dla dobra dziecka trzeba mieć dobry kontakt z jego ojcem


        big_grin
        • kajda28 Re: zaraz pewnie przeczytacie, że dla dobra dziec 17.07.07, 15:17
          ale czasami jest nie możliwy dobry kontakt z eks. Nikt nie mówi o całkowitym odcięciu się, ale już nie być na każde zawołanie, mieć swoje życie. Jakby się miało z nim dobry kontakt to dalej byłoby się małżeństwem.

          Pmwk tak trzymaj.
          • pmwk Re: zaraz pewnie przeczytacie, że dla dobra dziec 17.07.07, 15:24
            Z moich krótkich jeszcze obserwacji wynika tylko jedno:

            Traktując tak faceta, właśnie on ma lepszy kontakt z naszym dzieckiem!
            Bo:
            na nas patrzy już innym spojrzeniem, bo już On przestał być dla nas "bogiem",
            tylko kupą niezdrowego mięsa..

            i zaczyna się z nami liczyć...

            a tym samym z naszym dzieckim!!

            A przeciez, jak juz wie, że go nie kochamy, to można się do niego uśmiechnąć, z
            premedytacją, a on staje się jeszcze bardziej malutki...

            Niestety, z netórymi facetami, trzeba tylko w ten sposób.

            Przykład. Moja dzidzia ostatnio zachorowala, a m. zawsze to miał głęboko w d...
            Więc nie prosiłam go o leki, (bo i po co), tylko w smsie zgnoiłam, że jest
            nikim, nie ojcem, że się dzieckiem nie interesuje... i że tylko dzieciaki
            naokoło robi (no, tak szczerze, to chyba nie zrobił, ale co z tego? )
            Efekt? Przyjechał po 1/2 ha kupił leki i zakupy jeszcze zrobił. Bardzo
            podziękowałam.

            Niektórzy faceci tacy są, a ich liczba jest duża...
            • anetina akurat tekst, że dzieckiem się nie przejmuje, to 17.07.07, 15:29
              nie skutkuje
              nie wiem za bardzo, o co w tym momencie chodzi

              oznacza to, ze mam wyzwać eksa, że się dzieckiem nie interesuje !?
              na takie słowa dzięki temu przyjedzie !?
              dzięki temu będzie ojcem !?
              • pmwk Re: akurat tekst, że dzieckiem się nie przejmuje, 17.07.07, 15:35
                no nie, zwyzywać to nie. Tylko na spokojnie mu powiedzieć, że już go nie
                kochamy. i zeby pokazać, że jest nam obojętny.

                chodzi mi o to, żeby mu pokazać, ze nie wzbudza w nas żadnych emocji, że już
                mamy go gdzieś.

                Bo jalepszą reakcją jest BRAK REAKCJI.


                Jak on robi nam awanturę, to nie przerywamy naszych czynności, nadal kroimy
                marchewkę , zerkamy na TV, traktujemy GO jak powietrze..


                Tak to u mnie działa i u kilku moich koleżanek, w podobnej do mojej sytuacji.
                Wszystko robić z uśmiechem. I olewać, olewać jeszcze raz olewać.
                • pmwk Re: akurat tekst, że dzieckiem się nie przejmuje, 17.07.07, 15:36
                  a w smsie jak mu napiszemy , że go nie kochamy i się nawet na ojca nie nadaje,
                  ani do niczego - to tylko pomoże. (ja mu tak prawie codziennie piszę). Żeby nie
                  zapomniał o moim braku uczućsmile
                  • anetina majątek wydajesz na smsy :D a poza tym uświadamias 17.07.07, 15:41
                    go, że codziennie o nim myslisz big_grin
                  • malabju Re: akurat tekst, że dzieckiem się nie przejmuje, 22.07.07, 23:16
                    > a w smsie jak mu napiszemy , że go nie kochamy i się nawet na ojca nie nadaje,
                    >
                    > ani do niczego - to tylko pomoże. (ja mu tak prawie codziennie piszę). Żeby
                    nie
                    >
                    > zapomniał o moim braku uczućsmile


                    i myślisz że "codziennie" zapewnianie w sms o braku swojego zaintresowania nim
                    daje właśnie taki skutek?
                    dla mnie jeśli ktoś pisze to nie ma siły żeby ta osoba była temu komuś
                    obojętna... przecież jak na prawdę masz kogoś w dupie to masz i nawet Ci się
                    nie chce palcem ruszyć żeby napisać głupiego sms.. i nawet te 5groszy się
                    zaoszczędzi smile

                    przynajmniej u mie coś takiego działa... wcześniej też zdarzało mi się
                    zapewniać go o braku swojej miłości... a teraz wszystko już mi na prawdę
                    przeszło i teraz ani mysle pisać mu o takich rzeczach .. skutek taki że
                    potrafimy normalnie w spokou porozmawiac, zająć się małą jak dorośli zgodni
                    ludzie, którzy musieli po prostu się rostać...

                    teraz jestem szczęśliwa, zupałnie inaczej patrzę na świat...
                    może też dlatego znacznie rzadziej już goszczę na tym forum...
                    poki sama przeżywałam emocjonalnie tamten związek, dobrze było mieć się u kogo
                    wyżalić, poradzić i wiedziec że nie jestem sama...
                    teraz pozostaje mi tylko życzyć wszystkim duuuuużo szczęscia i radości w życiu
                • anetina wcześniej to inaczeej napisałaś :) 17.07.07, 15:37

                  • pmwk ja uważasz. 17.07.07, 16:08
                    za to ten sposób działa działa działa. Czego życzę głównie
                    kobietom "współuzaleznionym", do których prawdopodobnie należałam.

                    Pozdrawiam serdecznie
                    • pmwk jak uważasz. 17.07.07, 16:09
                      miało być: "jak uważasz"
                      • kalina81 Re:piszesz w imieniu dziecka? 17.07.07, 23:19
                        że już taty nie kocha?
                        no gratulacje najszczersze, może jeśli masz taki wielki problem z emcjami,
                        zamiast przelewać na dziecko, pójdź do terapeuty i naucz się sobie z nimi
                        radzić. Manipulacja uczuciami dziecka i używanie dziecka (bo to jest używanie
                        dziecka, jak przedmiotu) jako karty przetargowej, bądź by pokazać i udowodnić
                        coś byłemu jest bardzo egoistyczne i tak zwyczajnie podłe.
                        • kajda28 Re:piszesz w imieniu dziecka? 17.07.07, 23:24
                          czytam i czytam i nie mogę znaleźć gdzie jest napisane że dziecko nie kocha
                          taty. Zacytuj proszę, albo daj jakąś podpowiedź.
                          • kalina81 Re:piszesz w imieniu dziecka? 17.07.07, 23:29
                            pmwk napisała
                            a w smsie jak mu napiszemy , że go nie kochamy i się nawet na ojca nie nadaje,
                            ani do niczego - to tylko pomoże. (ja mu tak prawie codziennie piszę). Żeby nie
                            zapomniał o moim braku uczućsmile
        • wjw2 Re: zaraz pewnie przeczytacie, że dla dobra dziec 22.07.07, 20:52
          > nie należy unikać eksa
          Nie unikam
          > nie należy zmieniać numeru, adresu itp.
          Nie zmieniłam
          > że dla dobra dziecka trzeba mieć dobry kontakt z jego ojcem

          On się nie odzywa od 3-ech miesięcy i nie obchodzi go za co i jak zyjemy od 5-
          ciu miesięcy...
    • kalina81 Re: pmwk bardzo przepraszam! 17.07.07, 23:47
      Przeczytałam jeszcze raz Twoje wypowiedzi i pojęłam, że używasz zaimka "my"
      mając na mysli, my kobiety, a nie, my z córką.
      Jeszcze raz przepraszam, mój błąd!
      • pmwk Re: pmwk bardzo przepraszam! 18.07.07, 10:27
        smile pozdrawiam serdecznie. Pewnie źe my- kobiety. Mojej dzidzi codziennie mówię,
        że mam ją kocha, tata, babcia, dziadzio, druga mama (na obrazku), drudi tata
        (ten w niebie).

        nie chciałabym oczywiście, żeby myślała źle o tacie. do tego nie dopuszcze.
        po co ma powtarzac w przyszłości moje błedy dot. znalezienia niewłaściewego
        faceta??

        Buźka
        • pmwk Re: pmwk bardzo przepraszam! 18.07.07, 10:29
          że MAMA Ją kocha, tata, babcia, dziadzio, druga mama (na obrazku), drudi tata
          > (ten w niebie). Wszyscy ją kochają.

          przepraszam za literówki, często piszę, jak mam Malucha na kolanach
    • bea53 Re: Kochane, walczmy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.07.07, 13:48
      czytam czytam i jakos nie jestem przekonana do takich rad, bo to co dziala na
      Twojego eks nie dziala na innego albo dziala jak plachta na byka.
      Zacznijmy ich olewac-ok i wlasciwie chodzi o rozdzielenie ich psychiki i zycia
      od naszego ale to nic odkrywczego, wyzwiska moze i w Twoim przypadku dzialają pd
      spier itd ale wiesz to tez Cie umocjonalnie angazuje...moze od tego ze kogos
      zwyzywasz on czuje sie mniejszy i widzi Cie silniejsza i czasem to dziala i u
      mnie tez stanowcze objechanie goscia dziala ale nie czuję sie uprawniona do
      dawania takich rad wszystkim..

      Wyzywanie i wysylanie smsow angazuje obie strony i podrzymuje jakąs więz...nei
      wiem czy to nie inna odmiana wspoluzaleznienia...w stylu (facet) wywoluję u niej
      jakies emocje wiec jakos jestemy jeszcze w jej zyciu i jestem wazny...
      nie jestem specjalistka od uczuc ale raczej nie popieram tego co piszesz...
      Owszem jestem za odcieciem sie, wspolpraca przy obowiazkach przy dziecku i za
      byciem stanowczym i emocjonalnie obojetnym
      Wyzywajac pozornie cos zyskujesz bo facet przyleci i pomoze ale podrzymujesz
      tylko chora więz z nim...
      • pmwk Napiszcie co jeszcze działa w takiej syt? 18.07.07, 14:03
        Oczywiście się zgadzam, że "moja metoda" nie jest dla wszystkich..

        Ale moj m. taki wlaśnie jest. Przez cały związek to on ze mną "grał" , wzbudzał
        poczucie winy, znęcał się psych (i fizycznie), był "górą", a ja się go bałam.

        Dla mnie to duży krok, że nie pozwalam już mu "przejąć kontroli".
        wiesz, poza tym, ja walczę z "współuzależnieniem", dopiero zaczynam to
        robić. "Chodzę do psychoterapełty. To dla mnie początek. Isttotny dla
        mojej "psychiki".

        To jeszcze nie ten stan, że już się wogóle nie kontaktujemy, mamy swoje życie
        itd...
        Ale myślę, że to jest fajny początek wydostania się z chorego zwiążku (sprawa
        karna, jak pamiętasz, w toku).

        tyle jestem w stanie z siebie wydusić. I to działa. I pozwala mi być bardziej
        samodzielną.

        Ja jeszcze nie mam rozwodu, ja dopiero się wydostaje.
        I wiem, że to działa, jak ktoś jest w podobnej syt do mojej.

        Ważne, żeby jakoś się wydostać z współuzależnienia, a jak ktoś ma lepszy
        pomysł, to chętnie się z nim zapoznam!!!

        Dziewczyny, napiszcie mi jak Wy sobie z tym poradzilyście! Bo ja chętnie
        skorzystam. Jestem dopiero początkującasmile
        • bea53 Re: Napiszcie co jeszcze działa w takiej syt? 18.07.07, 14:08
          Mysle ze psychoterapeuta Cie lepiej ukierunkuje ale takie wyzwiska mogą tylko
          prowokować przemoc ale to moim zdaniem.
          To jest tylko inna odmiana tego samego wspolozaleznienia ale teraz to Ci sie
          wydaje ze jestes górą ale to uzaleznienie.
          Strasznie trudno jest nie okazywac emocji i sie nie kontaktowac sama widzisz, tu
          smsik tu pyskowka i dalej wszyscy tanczą wg tej samej melodii.
          To długa droga i mi sie wydaje ze po prostu wspoldzialac bez wyzwisk mowic co
          sie nie podoba ale ale spokojnie, w sumie Twoj m moze uznac wg niego slusznie ze
          skoro go wyzywasz i krytykujesz to on slusznie ma prawo do obrony w wg niego
          wlasciwy sposob.
          Moim zdaniem nic nie dziala tyliko zmiana siebie bo zmienic 2 osoby nie mozemy,
          mozemy zmienic swoje emocje i zyc inaczej ale to cholernie trudno...
          • pmwk Re: Napiszcie co jeszcze działa w takiej syt? 18.07.07, 14:16
            dzieki kochana, czesto czytam Twoje wypowiedzi. Na mojego przeciwnika adwokatke
            chyba znazazlam jakis minimalny sposob (tj moj adwokat znalazl), ale zobaczymy
            jak to wyjdzie. moj m. wlasnie wymysli, ze to on jest ofiara w sprawie, że to
            ja się nad nim znęcałam. Wyobrażasz sobie?
            Nie wiem, czy już Ciebie pytałam, czy Twój m. też próbował zrobić z Ciebie
            wariatkę? (bo jak czytam posty, to mam wrażenie że oni działają podobnie).
            Jeśli tak to jak sobie z tym poradziłaś?

            Wiesz co, tak apropo uczuć, to ja go dopiero zaczynam nienawidzić. Nie dość, że
            robił to co robił... a teraz robi z siebie ofiarę. Jak można byś takim kłamcą?
            I wypisywać takie rzeczy z premedytacją?

            Rany, jak ja chciałbym wygrać ta karną sprawęsad
            • pmwk Re: Napiszcie co jeszcze działa w takiej syt? 18.07.07, 14:19
              a na dodatek dopomina się, że powinien mieć założoną niebieską kartę hehe bo
              go "biłam"
              • bea53 Re: Napiszcie co jeszcze działa w takiej syt? 18.07.07, 14:37
                Akurat to ze znecacz robi z siebie ofiarę to nic nowego, to po prostu standard.
                Mysle ze mój były ma duzo cech psychopaty, znecacza psychicznego stąd wiem jak
                to działa i stąd moje obserwacje, nigdy nie bylismy malzenstwem wiec nie bylo
                tak trudno sie oddzielic prawnie psychicznie gorzej ale jestem bardziej
                niezalezne wiec jego gadki mam gdzies.
                Za to swoja była zone przedstwial jako wredna a siebie jako ofiarę. Biedactwo.
                Ciekawa jestem kto jest Twoim adwokatem?
                • kajda28 Re: Napiszcie co jeszcze działa w takiej syt? 18.07.07, 15:03
                  Sprawę karną wygrasz na pewno, z tego co pamiętam to masz obdukcje lekarskie-
                  więc tym nie musisz się martwić.
                  Ja mojego olewam, nie wierzę jego słowom-jest to następna skrajność ale z tą
                  lepiej się żyje. Na szczęście nie jestem zbytnio narażona na jego słowne ataki,
                  ale ostatnio kiedy jeszcze mieszkał z nami nie wytrzymałam, było ponad moje
                  siły i zadzwoniłam na policję. Niewiele dało(bo był na lekach psychotropowych),
                  ale jednak, nie jesteśmy całkiem bezsilne- następna niebieska karta, a
                  wystarczyłoby być tak samo wrednym jak on, i by go zabrali. Teraz bym tak
                  zrobiła. Nienawidzę go tylko wtedy jak dwójka dzieci mi płacze i psychicznie
                  nie daje rady- jestem wtedy cholernie zła na niego.
                  Na mojego nic nie działa, bo jego po prostu nie ma, chociaż czasami jest pare
                  metrów od naszego mieszkania...
    • m.nikla Re: Kochane, walczmy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.07.07, 13:24
      pozwoliłam sobie wysłać mail na priva - pmwksmile
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka