silmes
12.08.08, 15:17
W maju 2007 roku złożyłam pismo do komornika o ściągnięcie alimentów. Jak do
tej pory nic nie ściągną. Ex śmieje mi się w twarz twierdząc, że i tak nic mu
nie zrobią. Mam taką świadomość żyjąc w tym kraju. Ostatnio mimo, braku
kontaktu przez ponad rok chcąc mi uprzykrzyć życie założył sprawę do sądu, aby
mi odebrać córkę. Przegrał w przedbiegach. Ledwo co zakończyła się sprawa
zaczęła się kolejna o obniżenie alimentów. Zgodziłam się na obniżenie z 800 zł
na 700. Mimo to i tak nie płaci. Zalega około 7 tysięcy. Postanowiłam coś z
tym zrobić. Chciałabym złożyć zawiadomienie o uchylanie się od alimentów,
tylko nie wiem czy to składa się do prokuratury, na policję czy do sądu. Może
jest inny lepszy sposób, aby ściągnąć alimenty?
Dodam jeszcze, że ex pozbył się wszystkich sklepów, które mieliśmy, aby
komornik nie mógł od niego nic wyegzekwować. Poprzepisywał na rodzinę to co
miał. 2 miesiące temu otworzył bar, ale nie na siebie. Poza tym ma do
zapłacenia karę w urzędzie skarbowym za to, że zaniżał swoje dochody.
Co mi radzicie, co mam zrobić?