joaszkaa 11.03.09, 11:58 ja pierwsza kupuje w tym roku mieszkanie, pisze o tym bo jak sie o tym mowi to tak sie dzieje i zrobie wszystko by sie spełniło a Wasze jakie są marzenia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
misiam14 Re: moje marzenia 11.03.09, 12:13 Moje marzenia...Nie wiem czy umiem marzyć, ale ... Za mies rozwód- bardzo bym chciała, aby to szybko poszło, zakończyć już ten etap. Za jakies 3 tyg przeprowadzam się z synkami do mieszkanka- bardzo bym chciała, żeby to było szczęsliwe mieszkanko, szczęliwa 3-osobowa rodzinka. Mam taką nadzieję, ze sobie poradzę w tym nowym rozdziale mojego życia. Kolejne najważniejsze- zdrowie dla moich synków, moich rodziców (ogromnie wiele Im zawdzięczam) i dla mnie... A reszta??? Czas pokaże co będzie dalej, jak życie się potoczy,ale ja będę starała się być twarda i silna. Ponad 2 lata temu straciłam dziecko, teraz rozwód, więc już koniec złych chwil i niepowodzeń. A no i jedno malutkie marzenie- uśmiechać się szczerze i coraz więcej. Mam 2 synów cudownych i dla Nich zrobię wszystko I Wam życzę też spełnienia marzeń... Powolutku do przodu... Odpowiedz Link Zgłoś
joaszkaa Misia:) 11.03.09, 12:22 jesli macie rozwod bez orzekania o winie to tak jak u mnie byla jedna sprawa, a kobieta a tym bardziej matka jest bardzo silna i radzi sobie bo musi. trzeba byc tylko dobrych mysli trzymam kciuki za Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
misiam14 Re: Misia:) 11.03.09, 13:18 joaszkaa- dziękuję Ci bardzo Mam chwile słabości i pewnie nie raz będą, ale chwile popłakać w poduszkę i koniec Mam nadzieję, że już po 10 kwietnia będzie ciutek łatwiej- przynajmniej psychicznie, że już po sprawie będzie...Czas leczy rany. Znam to po stracie córeczki tez myślałam, że już nigdy się nie podniosę, ale musiałam DLA synków. A rozwód i wszystko z nim związane postawiło mnie bardzo szybko na nogi. Blizna będzie zawsze,ale mniejsza... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 mieszkanie! 11.03.09, 13:44 to jest rowniez moje wielkie marzenie. Moze za kilka lat sie zisci. Musze troche kasy uzbierac a reszta na kredyt. Ale nie jest to tak nierealne jak jeszcze kilka lat temu bylo. Rodzice tez sie zadeklarowali ze mi pomoga a inne marzenia to: - zrobienie prawko i wlasne milutkie autko (raczej nierealne bo probowalam zrobic prawko, ale bezskutecznie) - magisterka (musze dopiero licencjata obronic - bezstresowe pojscie mojego dziecka do szkoly a tych bardzo malo realnych: - wygrana w totka! (TAK!) - wyjazd do SPA - poznanie ksiecia z bajki oj, duzo tych marzen Odpowiedz Link Zgłoś
ata-07 Re: moje marzenia 17.03.09, 15:27 Zdrowie dla wszystkich,siły i cierpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś