Dodaj do ulubionych

pomocy!!!!

20.07.09, 23:03
dziewczyny potrzebuje na wczoraj formularz - gotowy do wyliczenia
kosztów utrzymania dziecka- wszytsko jedno jaki wiek.

któras z was dostal od madziulca. piszcie na gazetowegosmile


bede wdzieczna
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: pomocy!!!! 22.07.09, 09:13
      Celem wyjasnienia:
      - mi naprawde padl twardy dysk i ogolnie wisi mi, ze jakis plik polecial w
      kosmos, bo przy tej operacji polecialo w kosmos okolo 100 zdjec mojego dziecka,
      ktorych nigdy i nijak nie odzyskam.

      Wiec naprawde bardzo prosze nie piszcie, ze napewno mam ten plik, ze wy nie
      macie czasu, a ja go mam, bo to wasza sprawa, nie moja.
      Ja juz mam zasadzone alimenty.

      Wiec zawijac kiece i barc sie do roboty.
      Jak sobie poscielesz tak sie wyspisz.
      • oliwija Re: pomocy!!!! 26.07.09, 16:28
        madziulec poniewaz mnie tez padl dysk wiec sie zrócilam do ciebie
        o pomoc... chce pomóc mojej sąsiadce.... i tyle.... wiec jesli
        któras ma to bardzo prodze o wpomożenie mnie w imieniu mojej
        sąsiadki/.
        • madziulec Re: pomocy!!!! 26.07.09, 16:57
          Ja chcialam tylko powiedziec, ze tu na tym forum panuje przekonanie "mnie sie
          nalezy".

          W czasach, gdy mialam ten plik, przygotowany w excelu i przyznam bardzo
          rozbudowany, bo mial pare zakladek, sumowalo sie to automatycznie do jednego
          arkusza zbiorczego (ot, ulatwienie, by bylo prosciej)to wyslalam to naprawde do
          mniej wiecej okolo 100 osob z tego forum.

          W pewnym momencie nie wyrobilam, stad powstal post jak to liczyc, bo
          rzeczywiscie zaczynal to byc obled.
          Postawa niektorych osob zaczynala byc taka, ze watpilo sie we wszystko.
          Gdy nie odpowiadalam na maila pol dnia potrafilam dostawac nastepny, mniej mily,
          a potme jeszcze jeden, bardzo niegrzeczny.
          Niektorzy nawet od razu przechodzili do slow z gatunku: masz to mi przeslij albo
          zrob mi, bo ja to w ogole jestem zajeta.


          Jak widac, okolo 100 osob teraz nie ma zamiaru nawet tego pliku odeslac.

          Bardzo to mile i pokrzepiajace. I bardzo sklaniajace do jakiejkowliek pomocy...
          Szkoda, ze mi padla tamta poczta, bo chetnie zaczelabym wymieniac te osoby z
          nicka... Oj chetnie
          • oliwija Re: pomocy!!!! 26.07.09, 20:57
            postaram sie poradzic sobie sama i pomoc tamtej dziewczynie.
        • mama_ameleczki Re: pomocy!!!! 27.07.09, 17:28
          oliwija napisała:

          > madziulec poniewaz mnie tez padl dysk wiec sie zrócilam do
          ciebie
          > o pomoc... chce pomóc mojej sąsiadce.... i tyle.... wiec jesli
          > któras ma to bardzo prodze o wpomożenie mnie w imieniu mojej
          > sąsiadki/.



          zawsze strasznie mnie zadziwiacie tym ze nie umiecie zrobic tych
          kosztow, czy naprawde nie wiecie czego dziecko potrzebuje przeciez
          kupujecie te rzeczy codziennie
          • oliwija Re: pomocy!!!! 27.07.09, 21:26
            powiem ci tak. dla swojego dziecka zrobilam koszty
            wieki temu to bylo. mialm awarie komputera. przyznasz ze łatwiej
            jest robic koszty jak ma sie jakis wzór. po za tym nie robilam dla
            własnego dziecka.

            nie masz sie czego czepaic? nie masz co robić ? poczytaj dziecku
            ksiazke 20 minut dziennie codzieniie
            • mama_ameleczki Re: pomocy!!!! 31.07.09, 21:18
              oliwija napisała:

              > powiem ci tak. dla swojego dziecka zrobilam koszty
              > wieki temu to bylo. mialm awarie komputera. przyznasz ze łatwiej
              > jest robic koszty jak ma sie jakis wzór.

              nie wiem ja robilam to sama bo ja tylko wiem co moje dziecko
              potrzebuje

              >
              > nie masz sie czego czepaic? nie masz co robić ? poczytaj dziecku
              > ksiazke 20 minut dziennie codzieniie

              dzieki za dobra rade ale musze Cie poinformowac ze jest zupelnie
              niepotrzebna.
              nie czepiam sie bo to nie w moim stylu, dziwi mnie tylko ludzka
              glupota( chciaz juz nie powinna ale niektorzy wciaz mnie jeszcze
              zaskakuja), ale mniejsza o to.
              a po trzecie to wspolczuje bardzo slabej konstrukcji psychicznej,
              skoro takie rzeczy wyprowadzaja Cie tak bardzo z rownowagi...sad
              • oliwija Re: pomocy!!!! 01.08.09, 20:06
                mama_ameleczki napisała:

                >>
                > nie wiem ja robilam to sama bo ja tylko wiem co moje dziecko
                > potrzebuje
                gdybys czytała uwaznie to prosilam o formularz nie dla siebie tylko
                dla dziecka sasiadki, przyjaciólki kolezanki. potrzebowała na juz.
                rozprawe miala w piątek. i jej sie udało. 800 zł na 3 latka.


                >
                > dzieki za dobra rade ale musze Cie poinformowac ze jest zupelnie
                > niepotrzebna.

                no nie bylabym tego taka pewna

                > nie czepiam sie bo to nie w moim stylu, dziwi mnie tylko ludzka
                > glupota( chciaz juz nie powinna ale niektorzy wciaz mnie jeszcze
                > zaskakuja), ale mniejsza o to.

                forum jest po to aby sobie pomagac a nie gnoic. a to ze cie ktos
                zaskakuje nieważne w jakim sensie i w którą stone to dobrze o tobie
                świadczy.


                > a po trzecie to wspolczuje bardzo slabej konstrukcji psychicznej,
                > skoro takie rzeczy wyprowadzaja Cie tak bardzo z rownowagi...sad

                wiesz akutar tu sie mylisz i to bardzo alkurat twoje wypociny nie
                zrobiły na mnie najmniejszego wrazenia.
                • mama_ameleczki Re: pomocy!!!! 06.08.09, 20:30
                  oliwija napisała:


                  >
                  >
                  > > a po trzecie to wspolczuje bardzo slabej konstrukcji
                  psychicznej,
                  > > skoro takie rzeczy wyprowadzaja Cie tak bardzo z rownowagi...sad
                  >
                  > wiesz akutar tu sie mylisz i to bardzo alkurat twoje wypociny nie
                  > zrobiły na mnie najmniejszego wrazenia.


                  wlasnie widac...
                  • oliwija Re: pomocy!!!! 07.08.09, 06:50
                    no skoro ty wiesz lepiej to nie siem dyskutować. Chylę cżło przed
                    jasnowidzem. Zyczę ci takiego spokoju ducha jak mam ja.
    • swieta_1 Re: pomocy!!!! 26.07.09, 21:20
      oliwija, tu masz link do strony, 4 arkusze ; niemolę, przedszkolak, nastolatek, dziecko wszkole
      www.grzybkowski-guzek.pl/tekst/id/1770
      jeśli Ci nie wejdzie, wejdź na stronę, znajdź ALIMENTY, otwórz cały artykuł i na dole masz 4 bezpłatne arkusze kalkulacyjne - powodzenia
    • swieta_1 Re: pomocy!!!! 26.07.09, 21:23
      nie znalazłam lepszego, a ten jest naprawdę super, uwzględnia wszystkie wydatki i te bieżące i te dłuższe
      • oliwija Re: pomocy!!!! 26.07.09, 22:44
        wielkie dzieki
        • swieta_1 Re: pomocy!!!! 27.07.09, 10:20
          Mam nadzieję że sie przydał smile

          ---Kobiety nie można zmienić, można zmienić kobietę, ale to i tak nic nie zmienia
          • oliwija Re: pomocy!!!! 27.07.09, 16:54
            oj tak sie przydał juz mlodej zrobila wyliczenia co i jak i jest
            bojowo nastawiona do sprawy
    • oliwija jeszcze jedno 27.07.09, 21:27
      nie pisalm napiszcie mi arkusz z kosztami utrzymania dziecka bo
      jestm tak głupia ze nie umiem i nie wiem co tam wpisac.
      dziewczyna potrzebowalana juz bo w piatek ma sprawe....

      nie ma u siebie netu wiec dlaczego niby nie mialam jej pomóc?
      • alka44 Re: jeszcze jedno 28.07.09, 00:30
        Zrobiłam wyliczenie z tego arkusza i sad mnie załatwił na dzień dobry pytając w
        kwotach: jedzenie, chemia, leczenie i ubranie. A ja miałam inaczej i nie dałam
        rady tego w innej kolejności i grupach na szybko posumować.
        • oliwija Re: jeszcze jedno 28.07.09, 17:59
          hmmmmmmmmmmmmmmmmm a niby jak inaczej cie zapytał?
          jak ma sie ilośc zjanych przez dziecko bułek do długosci spodni?
          • alka44 Re: jeszcze jedno 29.07.09, 18:33
            Formularz ze strony Grzybkowski uwzględnia chyba większość ponoszonych kosztów w
            rozbiciu na krótko i długookresowe. Ne ma sumy pozycji żytwność, chemia, koszty
            utrzymania mieszkania. Ja nie przewidziałam tego, ze mnie w ten sposób zapytają
            i nie miałam wcale policzone oddzielnie tylko ogólna suma z formularza
            Sądu wcale nie interesowały koszty długookresowe, meble, malowanie, remiont,
            amortyzacja sprzetów.
            Powiem szczerze, ze wybiło mnie to z rytmu trochę.
            • madziulec Re: jeszcze jedno 29.07.09, 18:45
              Amortyzacja??

              Moze jeszcze koszty ogolne? Koszty wynagrodzen?
              Koszty osobowe, bezosobowe...

              No rany.

              Nie liczymy amortyzacji, bo tego si enie da.
              Prawde mowiac kazde dziecko jest inne. Ja przyznam, ze moje malo bawi sie
              zabawkami i ostatnio sprzedajac zabawki, ktore mialy 3 lata ludzie dziwili sie,
              ze byly w idealnym stanie.
              Ale taki jest Misiek, ze nei odrywa kolek, nie lamie itp.
              Sa jednak dzieci, ktore to robia i nic w tym zlego, bo one w ten sposob poznaja
              swiat i juz.

              Swoja droga wazne jest przewidywanie kosztow dlugookresowych takich typu wlasnie
              wymiana mebli czy malowanie. I dziwne, ze sad tego nei uwzglednia, bo da sie to
              bardzo latwo udowodnic.
              • alka44 Re: jeszcze jedno 29.07.09, 21:47
                Amortyzacja jest kosztem niepieniężnym (to znaczy nie pociąga za sobą wydatków w
                bieżącym okresie). Jest także źródłem finansowania inwestycji restytucyjnych. Z
                pomocą amortyzacji nakłady na zakup czy wytworzenie środka trwałego są stopniowo
                zaliczane w koszty poszczególnych okresów, co pozwala (przynajmniej
                teoretycznie) zgromadzić fundusze na zakup nowych środków trwałych po całkowitym
                zamortyzowaniu starych.

                Chodziło mi dokładnie o naturalne zużywanie wszystkiego co znajduje się w
                gospodarstwie domowym, Raz na jakiś czas (10-15 lat) zmieniasz pralkę, lodówkę
                telewizor czy meble, bo stare się zepsuło.
                Te drobne złotówki trzeba odkładać co miesiąc, żeby potem nie płakać
                Występowałam o alimenty na siebie i studiujące córki. Mam mała rentę i jestem
                inwalidką I grupy.
                • madziulec Re: jeszcze jedno 31.07.09, 21:33
                  Ciesze sie, ze umialas skopiowac.

                  Problem, ze tak naprawde w gospodarstwie domowym nie zmieniasz czegos z
                  zalozenia, bo sie "zamortyzowalo".
                  No, oczywiscie sa tacy pasjonaci, zmieniajacy samochod, pralke, mieszkanie co
                  np. 3 lata (zone pewnie tez, tez ulega amortyzacji, szczegolnie jesli urodzila
                  dziecko).
                  W normalnym domu wymieniasz jak sie naprawde zuzyje. Moja mama ma lodowke pewnej
                  firmy (nie bede reklamowac), dziala swietnie, pralka pamietam kupiona w 1998
                  roku. Nadal dziala, wlasnie zaczely isc lozyska. Biorac pod uwage jej wartosc i
                  Twoj tryb myslenia (patrzac na odpowiednia amortyzacje) moja mama powinna juz
                  jakies 5 lat temu te pralke wymienic wink

                  Tylko po co wink
                  I grupy inwalidztwa nie ma. To tak.. na wszelki wypadek, bys do konca wiedziala
                  jak brnac w to co piszesz.
                  • mama_ameleczki Re: jeszcze jedno 01.08.09, 07:23
                    madziulec napisała:



                    > W normalnym domu wymieniasz jak sie naprawde zuzyje. Moja mama ma
                    lodowke pewne
                    > j
                    > firmy (nie bede reklamowac), dziala swietnie, pralka pamietam
                    kupiona w 1998
                    > roku. Nadal dziala, wlasnie zaczely isc lozyska.

                    to trzeba je bedzie wymienic, a wymiana bedzie kosztowac, madziulec
                    • oliwija Re: jeszcze jedno 01.08.09, 20:10
                      mama_ameleczki napisała:

                      > madziulec napisała:
                      >
                      >
                      >
                      > > W normalnym domu wymieniasz jak sie naprawde zuzyje. Moja mama
                      ma
                      > lodowke pewne
                      > > j
                      > > firmy (nie bede reklamowac), dziala swietnie, pralka pamietam
                      > kupiona w 1998
                      > > roku. Nadal dziala, wlasnie zaczely isc lozyska.
                      >
                      > to trzeba je bedzie wymienic, a wymiana bedzie kosztowac,
                      madziulec



                      ale niekoniecznie madziulec musi to uwzględnaic w kosztyach
                      utrzymania dziecka
                      • mama_ameleczki Re: jeszcze jedno 03.08.09, 20:02
                        oliwija napisała:

                        > mama_ameleczki napisała:
                        >
                        > > madziulec napisała:
                        > >
                        > >
                        > >
                        > > > W normalnym domu wymieniasz jak sie naprawde zuzyje. Moja mama
                        > ma
                        > > lodowke pewne
                        > > > j
                        > > > firmy (nie bede reklamowac), dziala swietnie, pralka pamietam
                        > > kupiona w 1998
                        > > > roku. Nadal dziala, wlasnie zaczely isc lozyska.
                        > >
                        > > to trzeba je bedzie wymienic, a wymiana bedzie kosztowac,
                        > madziulec
                        >
                        >
                        >
                        > ale niekoniecznie madziulec musi to uwzględnaic w kosztyach
                        > utrzymania dziecka


                        nie musi, nie musi tez uwzglednic jedzenia dla dziecka np ale
                        powinna bo przeciez dziscjutez potrzebna jest pralka a z niaba
                        pieniazki nie spadaja. Ja nie uwzglednialam takiech kosztow ale
                        uwazam ze powinno sie
                        • oliwija Re: jeszcze jedno 03.08.09, 20:32
                          ja którys z poprzednich razów uwzględnilam i koszty tv i koszty
                          netu ... sędzina śmiala sie w głos .... przeciez nie musze tego
                          miec..... a dziecko? dziecko z tego nie korzysta a jesli juz to
                          jestem zła matka.....

                          wiec tak naprawde wszystko zalezy na jakiego sędziego sie trafi.
                  • demonii.larua Re: jeszcze jedno 03.08.09, 21:03
                    > I grupy inwalidztwa nie ma. To tak.. na wszelki wypadek, bys do >konca
                    wiedziala jak brnac w to co piszesz.
                    To, że od ponad dziesięciu lat formalnie z nazw grup zniknęły rzymskie cyfry
                    nie oznacza, że one nie funkcjonują. Stopnie orzekania o niepełnosprawności
                    dalej są trzy i w dalszym ciągu używa się starych określeń, przestań kobieto
                    ulewać jadu przy każdej okazji.
    • virtual_moth Re: pomocy!!!! 31.07.09, 22:35
      Obejrzałam ten kosztorys na zalinkowanej stronie, imho OK. Moze wreszcie skończą się błagania o gotowce. BTW tę kancelarię nalezy nagrodzic za najlepszy marketing, będą ich teraz cytowac po całej siecismile Pomysł prosty, wielu skorzysta, a i klientów przybędzie.
      • madziulec Re: pomocy!!!! 31.07.09, 23:54
        Klientow nie przybedzie wink Sami sobie poradza.
        Ale PR strony wzrasta wink a o to tez chodzi.
        • alka44 Re: pomocy!!!! 01.08.09, 00:17
          Wiesz madziulec, zawsze byłaś wredna i to wiedzą wszyscy.
          Doskonale wiem, jakie są grupy inwalidzkie, ale powszechnie przyjęło się je
          nazywać jako I, II lub III. Moja nazywa się dokładnie "Niezdolna do żadnej pracy
          oraz samodzielnej egzystencji" O to Ci chodziło?
          Poza tym nic nie jest wieczne. W tym roku rozpadło się krzesło do komputera,
          trzeba kupić nowe kołdry (12 lat miały i drogie nie były, po prawie 30 latach
          istnienia mojego gospodarstwa domowego ciągle cos trzeba dokupować i wymieniać,
          bo nic nie jest wieczne. Oczywiście poza Twoja złośliwością.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka