Dodaj do ulubionych

Viburcol :(

29.09.09, 22:16
Dowiedziałam się o istnieniu tych czopków i bardzo się ucieszyłam, bo u mojej
Małej nasilają się dolegliwości związane z ząbkowaniem. Niestety mąż nie
dopytał nim kupił, i tylko niepotrzebnie wydał pieniądze, odkryłam bowiem w
domu, że jest to preparat homeopatyczny. Czy jest jakiś odpowiednik wśród
normalnych leków?
Obserwuj wątek
    • malgosiek2 Re: Viburcol :( 29.09.09, 22:18
      No i co,że homeopatyczny.
      Możesz spróbować np.Melisal.
      • joshima Re: Viburcol :( 30.09.09, 00:19
        malgosiek2 napisała:

        > No i co,że homeopatyczny.
        To, że z założenia nie uzywam preparatów homeopatycznych.

        > Możesz spróbować np.Melisal.
        Dzięki za podpowiedź.
      • 1nottm Re: Viburcol :( 02.10.09, 21:46
        Melisal dla niemowląt został wydofany z aptek. Chciałam kupić mojej
        córce i wszędzie słyszałam, że nie ma go nawet w hurtowniach. Jest
        tylko taki dla dzieci od 8 roku zycia. Szkoda, bo słyszałam ,że
        skuteczny.
    • semi-dolce Re: Viburcol :( 29.09.09, 22:25
      A co to zmienia, że homeo?
      • joshima Re: Viburcol :( 30.09.09, 00:21
        Preparaty homeopatyczne maja tak niskie stężenie czynnika leczniczego, że jak
        się uczciwie policzy to się może okazać, że na jeden czopek przypada 1/4 cząstki
        tej substancji, co oznaczałoby, że jedna cząstka przypada na co czwarty czopek.
        Z drugiej strony to podobno działa. Ja nie wiem dlaczego i nie chcę wiedzieć.
        Nie używam i już.
        • semi-dolce Re: Viburcol :( 30.09.09, 10:51
          Masz rację. I teoretycznie działać nie powinny. Nie mają prawa działać. Ale u
          mnie - niektóre, nie wszystkie - pomagają i mojemu dziecku i moim psom. W obu
          przypadkach wykluczam działanie sugestii.
          • joshima Re: Viburcol :( 30.09.09, 11:10
            Ja również i tym bardziej ich nie chcę. Przynajmniej dopóki naukowymi metodami
            nie zostanie wyjaśnione ich działanie, lub udowodnione niedziałanie.
            • beliska Re: Viburcol :( 30.09.09, 11:16
              forum.gazeta.pl/forum/w,49737,100884051,100884051,na_zabkowanie_u_nas_rewelacja.html
              • joshima Re: Viburcol :( 30.09.09, 11:22
                Dzięki. I to jest bardzo konkretna odpowiedź i na temat. smile
    • ma-gusia Re: Viburcol :( 29.09.09, 22:26
      podawałam córce, ale nie widziałam jakiejś super poprawy
      • margo_kozak Re: Viburcol :( 29.09.09, 22:30
        nie przetestowalas i juz skreslasz

        i co z tego, ze homeo?
        • joshima Re: Viburcol :( 30.09.09, 00:25
          Zakładam, że znasz istotę leków homeopatycznych. Zatem dla przypomnienia tylko:
          pl.wikipedia.org/wiki/Homeopatia
          • joshima PS 30.09.09, 00:28
            Mam nieodparte wrażenie, że niektórym preparaty homeopatyczne mylą się z lekami
            ziołowymi.
          • ma_makangurzyca Re: Viburcol :( 30.09.09, 00:37
            na pewno nie zaszkodzi, a moze pomoc
            • memphis90 Re: Viburcol :( 03.10.09, 21:51
              Jaaasne... Leki homeopatyczne z samej definicji swojej jak najbardziej
              MOGĄ zaszkodzić- wystarczy porozmawiać z homeopatą, każdy powie, że na
              początku stosowania może być wręcz gorzej, ale potem na pewno się
              polepszy itd. Zresztą, zdarzały się w tych granulkach metale ciężkie.
    • karro80 Re: Viburcol :( 30.09.09, 00:54
      A włóż do miejsca przeznaczenia i metodą empiryczną potwierdź bądź
      obal istotę homeopatiiwink DDzieciakowi nic nie mów, że homeo to
      zadziała. Ja dawałam -gorzej nie byłosmile
      • joshima Re: Viburcol :( 30.09.09, 11:15
        Nie zrobię tego bo wyznaję pewne zasady nie będę ich łamać.
    • semi-dolce Re: Viburcol :( 30.09.09, 10:49
      Joshima możesz wierzyć w homeopatyki lub nie, ale skoro już kupiłas to wypróbuj.
      Na pewno nie zaszkodzi, może pomoże. Zobaczysz.
    • beliska Re: Viburcol :( 30.09.09, 10:50
      Dla mnie homeopatia to jedna wielka ściema, ale czego nie zrobi matka, jak dziecko cierpi. Tylko mi to udowodniło, że nie ma jak zbijac kasę na niczym i to oficjalniesmile
      Zalezy ile ma dziecko-są środki do smarowania dziąseł np. dentinox. Ostatnio przeczytałam na wrzesniakch ubiegłorocznych, ze lekarka poleciła jakiejś matce posmarowac dziąsła tantum verde i pomogło w mig.
      • embeel Re: Viburcol :( 30.09.09, 11:07
        ja daje Chamomilie i Phytolace ale to tez homeopaty, wiec nie
        pomoge. U nas dziala - i prosze, nie pisz, ze wplywam sila woli na
        dziecko.

        PS. u nas homeo refunduja, wiec okwestia zbijania kasy odpada.

        Z innej opcji - kup bursztynowy nasyjnik.
        • anettchen2306 Re: Viburcol :( 30.09.09, 11:14
          Ja tez malej dawalam Chamomilie (w ciazy sama bralam na mdlosci). U
          nas tez wszystkie leki homeopatyczne mozna dostac na recepte i wtedy
          sa refundowane. Na stezenia powyzej 6 trzeba miec obowiazkowo
          recepte - inaczej nie sprzedadza, bo lek dziala silniej. Homeopatia
          to tez medycyna. Uzywali u nas w szpitalu na poloznictwie i
          noworodkowym. I chyba z powodzeniem, bo nie slyszalam, by jakies
          dzieciaki ryczaly po nocach, kolkowaly; a mamy smigaly po porodzie
          jak nowonarodzone po szpitalnym parku smile nam lekarz przy zabkowaniu
          wypisywal zawsze recepte nacos homeopatycznego (tez trzeba
          dostosowac do objawow zabkowania, bo jedno dziecko goraczkuje, inne
          jest ospale, jeszcze inne pobudzone...) a po szczepieniu zwykly
          panadol. Malej wylazilo na raz kilka zebow, mimo to wszystkie nocki
          przespalysmy.
          • joshima Re: Viburcol :( 30.09.09, 11:17
            anettchen2306 napisała:

            > Homeopatia to tez medycyna.
            To, że leków homeopatycznych uzywają lekaże nie powoduje, że staje się to
            medycyną. Oficjalnie nigdy za taka nie została uznana.
            • anettchen2306 Re: Viburcol :( 30.09.09, 12:18
              Moze w Polsce jest uznawana za "hokus-pokus". W innych europejskich
              krajach od dawna znajduje zastosowanie w szpitalach, a coraz wiecej
              lekarzy robi oficjalna specjalizacje wlasnie w tej dziedzinie. Z
              akupunktura podobnie. Aha, co do "hokus-pokus" i wiary katolickiej:
              rodzilam w katolickiej klinice, pracuja w niej przemile siostry
              zakonne. To wlasnie one - zwlaszcza jedne, o przepieknym imieniu
              Ligiana - podawala mi codziennie moje "drazetki".
              Leki homeopatyczne sa czescia wiedzy medycznej. Sprzedaje sie je
              dlatego na recepte - farmaceuta nie wyda ci leku o konkretnym
              stezeniu na twoja wylaczna prosbe. Podobnie jak nie sprzeda ci
              antybiotyku czy leku hormonalnego. Gdyby to bylo "placebo"
              sprzedawali by je na kazdym rogu, w kazdym kiosku z gazetami. Tak
              jednak nie jest.
              • joshima Re: Viburcol :( 30.09.09, 12:32
                Widzę, że mądrzysz się a mało na ten temat wiesz. A prosiłam, żeby mnie nie
                agitować. Tak trudno uszanować czyjąś prośbę?
          • embeel Anettchen 30.09.09, 12:36
            mnie nie musisz przekonywac. ja skrycie marze, aby tutaj tak ladnie
            traktowano akupunkture jak robia to u was...
      • joshima Re: Viburcol :( 30.09.09, 11:13
        Do smarowania dziąseł już używam dentinoxu, albo nieco słabszego bobodentu. O
        Tantum verde nie słyszałam, ale dzięki za sugestię.
    • tasia_tk Re: Viburcol :( 30.09.09, 11:12
      ja nie mam nic przeciwko lekom homeopatycznym, sama próbowałam
      kiedyś i sobie chwalę, natomiast Viburcol u mojego syna kompletnie
      się nie sprawdził...
    • joshima Bardzo Was proszę... 30.09.09, 11:20
      ... nie przekonujcie mnie do leków homeopatycznych, bo to na nic. Pytałam o
      zupełnie co innego. Jeśli nie ma odpowiedników wśród zwykłych leków to trudno.
      Jeśli są to proszę, wskażcie mi je. I nie wypisujcie mi nazw kolejnych
      homeopatycznych specyfików, bo mnie to nie interesuje (chyba że w kontekście,
      czego nie kupować).
      • anettchen2306 Re: Bardzo Was proszę... 30.09.09, 12:22
        "Zawsze" mozna podac dzieku panadol lub nurofen w odpowiedniej do
        wieku i wagi dziecka dawce (jest nawet wskazanie na ulotce). Mozna
        smarowac dziasla doraznie roznymi specyfikami. Mozna kupic gryzak z
        korzenia irysa lub zafundowac dziecku naszyjnik z oszlifowanego
        bursztynu, mozna nosic dziecko w chuscie lub na reku - wiele sie
        wtedy uspokaja... Pomyslow wiele. Co zadziala na konkretne dziecko i
        czy w ogole zadziala - tego nigdy nie wiadomo. Moze sie wlasnie
        okazac, ze najlepszym specyfikiem jest cos wlasnie homeopatycznego a
        na konwencjonalne leki dziecko po 2-3 razach skutecznie sie uodporni
        i dawke trzeba bedzie zwiekszac sad
        • joshima Re: Bardzo Was proszę... 30.09.09, 12:33
          Widzę, że niektórzy nie mają dość kultury, żeby uszanować czyjąś prośbę.
          • mruwa9 Re: Bardzo Was proszę... 30.09.09, 12:40
            lacze sie w bolu. Tez na Twoim miejscu bylabym wsciekla, przede
            wszystkim czulabym sie oszukana przez farmaceute, ze sprzedal mi
            placebo za ciezkie pieniadze.
            • falka32 Re: Bardzo Was proszę... 30.09.09, 23:08
              Mnie jest trudno zrozumieć, jak można woleć podać dziecku chemię, zamiast
              czegoś, co nie ma w sobie chemii - jeżeli jedno i drugie działa tak samo. No
              chyba, ze boimy się czarów uprawianych w fabryce Heela smile
              Dla mnie przy wielu przypadkach dzieci alternatywą dla viburcolu byłaby
              hydroksyzyna albo relanium - wolę mimo wszystko, jak błyskawicznie i spokojnie
              zasypiają po czystej glicerynie w odbycie. Paracetamolu też nie można ładować w
              małe dziecko bezkarnie na dłuższą metę, a ząbkowanie potrafi trwać i półtora
              roku z małymi przerwami. U mnie tak było. Czarów się nie boję, wystarczy mi, że
              działa tak, jak ma działać i nie rozwala wątroby ani nie jest psychotropem.
              • joshima Re: Bardzo Was proszę... 30.09.09, 23:14
                W takim razie zakupię glicerynę, skoro pomaga. I proszę uszanować moją prośbę.
                • maminka.best Re: Bardzo Was proszę... 01.10.09, 05:58
                  ależ jesteś uparta, a dziewczyny z dobrego serca DOBRZE CI RADZĄ
                  ja miałam podobne do Twojego podejście do homeopatii, ale po 6 z rzędu nie
                  przespanej nocy-ja tylko nie spałam-a maluch darł się bez opamiętania-kupiłam i
                  zastosowałam, i mów co chcesz-placebo, siła sugestii-czy to ważne??? ważne, że
                  dziecko przestało się drzeć, ja się w końcu zaczęłam wysypiaćsmile
                  czasami można olać ideologię w imię dobra dziecka

                  nie pisz mi tylko, że brak mi kultury bo Cię namawiam, ale fakt, zawsze możesz
                  próbować smarować dziąsła, powodzenia
                • falka32 Re: Bardzo Was proszę... 01.10.09, 19:00
                  Moje dzieci od samiutkiego urodzenia mają tak wyprane mózgi przez reklamy, że
                  same czopki glicerynowe powodują tylko i wyłącznie wypróżnienie a tylko te pod
                  marką Viburcol powodują uspokojenie i zaśnięcie oraz nawet, kurczę, zbicie
                  temperatury mierzalne na termometrze.
          • anettchen2306 Re:Czego Ty wlasciwie chcesz? 01.10.09, 20:59
            Przepraszam, w ktorym miejscu "obrazilam" twoje uczucia? Chcialas
            inne "normalne" sposoby ulzenia dziecku w bolu i rozdraznieniu, wiec
            napislam. Tobie raczej chyba chodzi o to, czego TY chcesz a nie o to
            co EWENTUALNIE mogloby pomoc twojemu dziecku. Pisalas na samym
            poczatku, ze chodzi ci o konwencjonalny odpowiednik leku
            homeopatycznego. No wiec nie ma takiego odpowiednika. Jest ALBO -
            ALBO. Z metod bezlekowych jedynie korzen irysa (w formie gryzaka)
            lub bursztyn. Z lekow wylacznie przeciwbolowe. Chyba, ze zdecydujesz
            sie na relanium (nie usmierza bolu) lub melise. Innych lekow
            na "zabkowanie" nie ma, bo leczy sie tylko objaw - czyli przede
            wszystkim BOL. Zele do smarowania tez wyprobowalam - owszem
            pomagaja, na kilka minut, zwlaszcza przed jedzeniem.
            • joshima Re:Czego Ty wlasciwie chcesz? 01.10.09, 21:04
              anettchen2306 napisała:

              > Pisalas na samym poczatku, ze chodzi ci o konwencjonalny odpowiednik leku
              homeopatycznego. No wiec nie ma takiego odpowiednika.

              Nooo. Czyli jednak potrafisz czytać ze zrozumieniem i wiesz o co pytałam. Sama
              sobie odpowiedziałaś na zadane pytanie, więc ja już nie muszę smile

              I dziękuję jeszcze raz za odpowiedź smile
              • anettchen2306 Re:Czego Ty wlasciwie chcesz? 01.10.09, 21:24
                Ktos napisal "super" rade o tantum verde. Przeczytaj ulotke tego
                leku i jego sklad zanim podasz niemowleciu: alkohol (96%) i
                benzydamin. Niemowleciu nie podaje sie akoholu - pod zadna forma i
                zaden lek dla tak malego dziecka nie powinien go zawierac. Lista
                mozliwych skutkow ubocznych u dzieci (powyzej 3 lat, bo producent
                sam sugeruje, ze nie jest to lek dla niemowlat) nie jest bynajmniej
                krotka. Balabym sie go podac mojej prawie 2-letniej corce.
                • joshima Re:Czego Ty wlasciwie chcesz? 01.10.09, 21:45
                  Już Ci podziękowałam za rady.
    • agnieszka369 Re: Viburcol :( 01.10.09, 19:42
      na moje dziecko Viburcol wcale nie działał,przy ząbkowaniu podwałam
      na noc paracetamol
      • karrolka.b Re: Viburcol :( 02.10.09, 21:59
        u nas bobodent, ale słyszałam, że wielu dzieciątkom nie pomaga niestety. My
        ząbkujemy w miarę łagodnie, więc u nas bobodent jest ok.
        • joshima Re: Viburcol :( 02.10.09, 22:14
          Z tymi żelami do smarowania dziąseł to nie do końca jest tak, że one nie
          pomagają. Sądzę, że wielu rodziców nie umie ich prawidłowo zaaplikować. Nie
          wystarczy wziąć na palec i maznąć po dziąśle. Trzeba trochę wetrzeć jak każdą maść.
          • mama-emilki Re: Viburcol :( 02.10.09, 22:35
            Żele działają jak najbardziej. Sama smarowałam sobie, jak ząbkowałam wink tzn.
            jak wychodziła mi "ósemka" Może nie jest to działanie długotrwałe, ale bardzo
            fajnie znieczula.
            • joshima mama-emilki 02.10.09, 22:53
              Hi hi hi. Też jestem mamą Emilki smile Uściski
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka