ciekawa jestem, tak całkiem na świeżo w zmaganiach z kolkami,
ząbkami, nieprzesanymi nocami itd, itd, ile potomstwa planujecie
Ja zdecydowanie zotane przy dwojgu, które już posiadam. (oczywiście
biore pod uwagę niespodziewajkę, ale zrobie wszystko, żeby raczej do
niej nie doszło) Te moje skarby to masa energi, nie wyobrażam sobie
kolejnego, czas myślec' również o sobie