jagoda16112018
05.05.19, 10:08
Hej dziewczyny, na innym poście pisałam o moich problemach ze snem 5 miesiecznej córeczki, nie rozpisujac się-jest lepiej ALE jeden, dwa razy w nocy ma okropne napady straszliwego prężenia się, strasznie płacze, krzyczy, ma zamknięte oczka i nic do niej nie dociera, nie chce mleka. Córeczka miała straszne kolki będąc noworodkiem, była na bebiko, potem na humanie ar, w końcu był lekarz który przepisal nutramigen, na samym końcu było badanie które wykluczylo nietolerancje na białko wiec znow wrocilismy do bebiko i caly czas bylo ok. Córka nie ma też problemow z wyproznianiem się, robi to bezbolesnie i regularnie. Ale tak jak pisalam w poprzednim poscie, te ciagle wiercenie sie w nocy, pomrukiwanie i brak twardego snu, a teraz te okropnie wygladajace napady,czy moze byc Waszym zdaniem tak ze znow sie cos zmienilo i bebiko jest dla niej np. Za ciezkie? Jeszcze jedno, NIE ZAWSZE ale czesto od jakiegoś czasu mała pijąc musi tak jakby odpoczywać, robić przerwy a po bokach wycieka jej mleko, nie wiem czy to przez towarzyszący katarek? Czy moze to byc np refluks? Bo czytalam ze takie tez moga byc objawy. Smoczek napewno ma dobry.