"ulane" ubranka

22.12.04, 10:13
ubranka po ulaniu trzeba zmienić, bo mokro i zimno i dziecko może się
odparzyć? czy z jakichś innych powodów? mamy taki przerób, że nie nadążam
prać i nie mam siły prasować (można wysuszyć "ulane" ubranko i już suche
drugi raz założyć?) Mała ma 2tyg i 5dni
    • nataliamackowiak Re: "ulane" ubranka 22.12.04, 10:22
      Myslę i tak robię-że trzeba wyprać odrazu, i nie zakładac drugi raz bo to
      śmierdzi troszkę...
    • yellow1 Re: "ulane" ubranka 22.12.04, 10:36
      Zawsze piore "ulane" ubranka, raz ze nie wyobrazam sobie zostawic dziecko z mokrym kompresem, dwa ze akurat u mojej corki szybko dochodzilo do odparzen i podraznien skory.
    • julamimi Re: "ulane" ubranka 22.12.04, 10:37
      moze zakladaj dziecku sliniaczki? wiem, ze dzidzius malenki, ale zawsze latwiej
      uprac sliniak niz cale ubranko
      pozdr smile
    • toska212 Re: "ulane" ubranka 22.12.04, 10:41
      Moja mała je parskając jak wieloryb i późnej jej się trochę ulewa. Wpadłam na
      pomysł, zamiast zakładać jej śliniaczki podkładam pod brodę pieluchę tetrową a
      później jak leży podkładam pieluchę tetrową pod głową. Teżmam dużo prania ale
      nie zasikanych pieluch tylko ulanych. Pozdrowienia Świąteczne.
      • asialub1 Re: "ulane" ubranka 22.12.04, 11:14
        Ja przez pierwsze 3 miesiące nie znałam tego problemu, mały sie prawie nie
        ulewał a jak juz to jakas cienka struzka, ktora szybko mozna bylo wytrzec.
        Dlatego potrafił to samo ubranko nosic i dwa dni a nawet trzy. Dopiero jak
        zaczął sie porządnie slinić i jak od niedawna wprowadziłam nowe posiłki do menu
        do sytuacja sie troche zmieniła. Zje zupke czy deserek, łapki do buzi i w
        ubranko, nie zawsze zdąże wytrzec pyszczek. A to cos wyciekinie dodatkowo
        jeszcze podczas odbijania. Nie raz trzeba go przebierac godzine po rannym
        wstaniu. Prania jest po sufit, dobrze ze mąz prasuje chociaz. Najgorsze jest to
        ze po zupkach czy deserkach plamy nie chca schodzic i przed praniem muszę
        moczyc je w ace i kolorowe w vanishu, dodatkowy ambaras.
        • kulka50 Re: "ulane" ubranka 22.12.04, 12:45
          ja nie prasuje ubranek
          nigdy nie prasowałam
          wyczytałam kiedyś w poradniku IMiD, że "czas poświęcony na prasowanie lepiej
          poswięcić na zabawę z dzieckiem"
          i tak robie smile
          natomiast jeśli chodzi o odplamiacze to bałabym się je stosować w przypadku
          dziecięcych ubranek w takich codziennych praniach
          postanowiłam dokładnie odplamić ubranka i dokłądnie potem wyprać jak już mały z
          nich wyrośnie
          • zuzia1 Re: "ulane" ubranka 23.12.04, 08:43
            nie prasujesz???? przeciez są pogniecione i jak maluszek w nich wyglada???? i
            bez odplamiaczy???? dziwne
            • krolik_80 Re: "ulane" ubranka 23.12.04, 09:40
              Ja myślę, że to nie chodzi o to "jak wygląda", tylko o to , żeby mu było dobrze
              i wygodnie.Mój Kubuś bardzo nie lubi przebierania a ulane (wytarte z mleka, ale
              lekko wilgotne) ubranko mu nie przeszkadz ani nie powoduje odparzeń. Po co mam
              mu go denerwować przebierając kilka razy dziennie ? Żeby ładnie wyglądał ?
              Pewnie są dzieci, które się denerwują jak mają mokro pod brodą i te należy
              przebierać. Tak samo z odplamiaczami. Jeżeli ktoś używa to ok, ale inne dziecko
              może mieć alergię, lub mama może nie mieć ochoty, ja np. takich "codziennych"
              ubranek nie odplamiam. Każdy robi jak jemu, a przedewszystkim jak dziecku jest
              wygodniej.
              Nie widzę powodu do "dziwienia się".
              Pozdrawiam i życzę troszkę szerszego spojrzenia na świat smile.
        • bogada Re: "ulane" ubranka 28.12.04, 22:53
          Nie pozostaje nic innego jak prać i prac.
          Na początku prałam ręcznie - ale zarobiłabym się chyba, więc mam dużo ubranek - przebieram dzidzię, ulane do kosza na bieliznę i jak się uzbiera znaczna ilość to do pralki. Dodaję biały płyn do płukania - sporą ilość i jak rozwieszam ciuszki to dokładnie je rozstrzepuje i równiutko wieszam - po wyschnięciu są mięciutki i jak uprasowane - więc nie prasuję. Polecam taką metodę (tylko nie sprawdza się przy suszeniu na kaloryferach...ubranka są wtedy szorstkie i trochę pogniecione a wtedy to wymaga prasowania).
    • krolik_80 Re: "ulane" ubranka 22.12.04, 18:08
      A ja nie zmieniam po każdym ulaniu. Musiałabym mieć chyba ze 20 kompletów
      dziennie, bo mały ulewa co chwilę, mimo, że go odbijam po każdym posiłku.
      Dokładnie wycieram pieluszką, żeby nie było mokre, a do jedzenia i odbicia
      zakładam pieluchę. Niestety mały ulewa nawet 2, 3 godziny po jedzeniu, musiałby
      z tą pieluchą chodzić na okrągło żeby nie zabrudzić ubranek.
    • asialub1 Re: "ulane" ubranka 22.12.04, 19:09
      Nie raz juz ubranka traktowałam wybielaczem i synek nie ma żadnych problemów
      skórnych. Oczywiście trzeba potem je porzadnie wyprac i wypłukać. Nie moge
      sobie pozwolic na zniszczenie ubranek poniewaz wiekszośc z nich jest pozyczona
      od koleżanki. Muszę te ubrania jej zwrócić a nie jest to osoba która by
      zrozumiala ze ciuszki sie niszczą. Właściwie sie jej nie dziwie bo ubrania sa
      naprawde w stanie rewelacyjnym a nosilo je dwoje dzieci.
    • alohaa Re: "ulane" ubranka 23.12.04, 10:29
      ja zmieniam ubranko kiedy mał porządnie się zaleje. Ubieram ja specjalnie w
      dwie warstewki - jakies body lub koszulke pod spód i pajac do tego, tak że
      nawet jakuleje, to mokre jest tylko to z wierzchu. Ale jak mówie, zalezy ile
      dziecko ulewa ... A odplamiacze do plam po mleku??? Przesada. Ja piorę w
      zwykłych płatkach mydlanych i schodzi bez problemu - w przeciwieństwie na
      przykład do kupek.
    • aga225 Re: "ulane" ubranka 23.12.04, 11:08
      cześć ja zakupiłam kilkanaście śliniaczków z jednej strony frotka a z drugiej
      ceratka kaftaniki sa suche a śliniak łatwo zdjąć i przeprać, a ubranka
      prasowałam przez piewsze 2-3 tygodnie (wcale nie są pogniecione wystarczy je
      odpowiednio powieśić,a moja córcia nigdy nie miała odparzeń i wysypki smile)
      pozdrawiam i życze Wesołych Świąt
    • blachara dzięki 23.12.04, 12:41
      próbowałam i śliniaków i pieluchą ją obkładałam, ale zawsze coś tam wyleci albo
      Mała się wykręci wink
      tak sobie myślę, że od 4-6tygodnia przestanę prasować

      do mam które nie prasują: w jakiej temp. pierzecie ubranka? w loweli czy
      płatkach?

      pozdrawiam świątecznie
      • tuska1221 Re: dzięki 26.12.04, 12:27
        Ja prałam w płatkach przez 4 miesiące. Kiedy zaczęłam wprowadzać owoce i
        jarzynki, przerzuciłam się na Lovelę, bo lepiej dopiera. Piorę w 40 - 60C i nie
        prasuję ubranek od urodzenia córeczki. Od 6 m-ca używam odplamiacza Global
        Astro, naprawdę dobry, zresztą był polecany na forum. Oczywiście nie do plam z
        mleka smile
    • kalina_p Re: "ulane" ubranka 26.12.04, 21:45
      Hehehe nie prasuj.Po co prasujesz? Przeciez wypranie i wysuszenie wystarczy.
      Mialam tak samo - co chwilka nowy komplet albo "gora" do zmiany. Jak sie
      malutko ulalo to suszylam tylko, bo doslownie nie mialam juz co na mala wlozyc.
      Pozdrawiam!
      • kulka50 Re: "ulane" ubranka 27.12.04, 13:02
        spróbuję tego odplamiacza Globala
        bo z Vaniszem bałąm się próbować, cały czas miałąm wrażenie, że coś tam go
        zostanie w ubranku
        chociaż piorę w lovelli w 60 st i płukanie włączam jeszcze drugi raz
        ciekawe czy ten global odplamia marchewkę? bo o plamach z mleka w ogóle nie
        mówię, to nie problem
        a jeśli chodzi o prasowanie to naprawdę totalna bzdura!!!
        szkoda czasu i energii, lepiej poświęcić ten czas dziecku
        a jak wyglądają ubranka? nie tak źle, wystarczy przy suszeniu dokłądnie
        wyprostować i rozwiesić, nie są pogniecione
        od urodzenia nie prasowałam ubranek
        a teraz szczególnie, gdy po ulaniu przepłukuję wodą i wieszam na kaloryferze do
        szybkiego wyschnięcia
        chyba, ze ulewa sie takim przetrawionym mlekiem, które śmierdzi, no to już
        tylko do wyprania się nadaje
        • kalina_p Re: "ulane" ubranka 27.12.04, 13:16
          Zaden odplamiacz nie zostanie, jak pralka plucze, nie martwcie sie! Mi global
          marchewki nie usunalsmile)) znaczy po trzech kolejnych praniach PRAWIE nie ma
          sladu. Od poczatku piore rzeczy malej w zwyklym proszku i tak, jak kulka nie
          prasuje.PO co??? Strata czasu i energii. Rozwieszam ladnie i juz, pozdrawiam.
    • ingmarr Re: "ulane" ubranka 29.12.04, 13:17
      witam
      moja corcia bardzo ulewa, przebieram ja jak ubranko jest mokre. ale od czasu,
      kiedy stosujemy sliniaczki, nie robie juz tego co chwile smile Polecam takie z
      ceratka z jednej strony.
      Co do odplamiania, to uzywam do zapierania mydelka galasowego dr. beckmann
      (mydelko do odplamiania), mozna je kupic np. w sieci leclerc. Ladnie spiera to,
      czego nie da sie usunac w zwyklym praniu.
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja