hihihihihihi
wiecie co???
jak czytam wypowiedzi - a raczej kłótnie - tak jak w wątku o sztucznym
karmieniu - to nie mogę ze śmiechu.
po co wy się dziewczyny tak napinacie??? mało macie stresu na co dzień z
dziećmi, pracą, mężem itp... jeszce się niepotrzebnie napędzacie na siebie
nawzajem. być może luicie dodatkową adrenalinę??

)
powiem tyle - i tak każdy robi co mu się podoba i nic i nikt tego nie zmieni,
więc chyba wasze kłótnie są poprostu bez sensu...
ale kłóćce się - przynajmniej kilka z nas ma ubaw tak jak ja (w trakcie
karmienia...) - ale nie napisze wam czym, żeby nikomu nie zajść za skórę

)
pozdrawiam.