Dodaj do ulubionych

"Odcycowianie" nocne...

17.06.06, 16:28
Hej!
Chce podyielic sie y WAmi doswiadcyeniem.. Nasza malenka ma 9,5 miesiaca i z
radoscia nadal karmie piersia, radoscia obopólnąsmile(Przepraszam za brak
polskiej czcionki chwilami w wiekszosci tekstu)..
Na ogol sa to cztery porcje mleczka (rano, w poludnie, po obiadku i po
kolacji do snu), a dotychczas rowniez nocne. Z tym, ze te nocne staly sie
powoli "koszmarem nocnym", gdyz malenka budzila sie dosc czesto i czasem
ledwie ssala, a my juz padalismy, bo to spora ilosc czasu bez jednej nocy
przespanej porzadnie (i nie mowie calej o nieeee, ale choc 4 h ciagiem).
Jak dotad dawalismy z siebie wszystko, ale mamy te cudowna sytuacje, iz
jestem 24h z mala, a Jej tatus ostatnio tez czesciej, wiec naprawde
jest "dokochana" panienkawink)
Maz pomogl mi wreszcie w postanowieniu i..od wczorajszej nocy
zaczeslimy "stop cycusiowi".
Po prostu, z arada kolezanki, przestaje dawac piers noca malenkiej, poniewaz
je kolacje, popija soliiiidnie cycusiem i moze wytrzymacwink, a my nie..
Powiem Wam, ze spalam w ostatnim pokoju, aby Jej nie slyszec w razie placzu
(maz sam z mala spal), bo wiem ze bym pekla, a juz moje zdrowie i nerwy nie
pozwalaja na niespanie chroniczne.. Wiec i tak prawie nie spalam...ale NIC
nie slyszalam.
Po prostu malenka obudzila sie jak zwykle po raz pierwszy i maz zajal sie
NIa, bujal, nosil, tulil, przeawial itp...a Ona nie plakala(!!!) tylko troche
popiszczala i zasnela po 1,5 h, bo wczesniej rowniez dosc sie rozbudzila i
zaczela raczkowac po lozku, ale maz cierpliwie usypial, az...zasnela snem
sprawiedliwych, bo spala juz do...ranaaaa!!!!!!! Do godziny 8!!!!!!!!!, a
normalnie budzila sie czesto i wreszcie wstawala nawet ok.6 rano albo kolo 7
ostateczniewink
Co za tym idzie byla rano marudna (niewyspana),zmeczona, odsypiala potem
rano, ale ogolnie rzecz biorac na dobre tylko chyba nam wszystkim to wyjdzie,
gdyz...teraz miejmy nadzieje nauczy sie spac cala noc lub choc wieksza jej
czesc, zaczela tez lepiej jesc, nie wiem czy to przypadek, ale nie sadze choc
wciaz ma w dzien cycusia na zawolanie (byc moze dzis troche czesciej, ale
powolutku..), za to noce niech beda spokojniejsze..
Zobaczymy dzis..opowiem Wam po dzisiejszej nocce.
Dlaczego opowiadam to wszystko? Dla mam, ktore nerwami i zdrowiem przyplacaja
wieczne nocne wstawanie i boja sie przestac karmic nocami, a nie chca
przestac karmic w ogole.. Mozna.
Ja bardzo sie tego balam, plakalam sobie nawet troszke, ale jak rano
zobaczylam usmiechnieta buzke malej, do tego zmeczona, ale tez usmiechnieta
meza i apetyt na sniadanko coreczki i radosc jak sie najadla i potem i tak
piers dostala jak zechciala i zobaczyla, ze wszystko gra, to....ach, mowie
Wam, wzruszylam sie.
JAsne, ze nigdy nie zrobimy tak, by wszyscy byli szczesliwi. Wiem,
ale..mysle, ze nie zrobilam dzicku krzywdy, a na zdrowie nam wszystkim to
wyjdzie, bo dzis nasza mala byla rozpogodzona, (w koncu spala tylko z 1
pobudka)wesolutka, z apetytem i radoscia podchodzaca do zycia!
Ciesze sie, choc wciaz zastanawiam sie jaka bedzie druga noc...ale czuje, ze
juz czas i dobry to ruch.
Chce Was mamusie podeprzec na duchu, karmcie piersia ile chcecie i mozecie, a
jak juz naprawde trudno i trzeba zadbac o sen, zdrowie to dacie rade, kochane!
Powodzenia i madrych decyzji, Moni
Obserwuj wątek
    • patrysia55 Re: "Odcycowianie" nocne... 17.06.06, 16:43
      wspaniale! ja sie tez pomału przymierzam do tej taktyki! napisz koniecznie jak
      minęła kolejna noc, może mnie to zmobilizuje!!!Pozdrawiam!
    • piegusie Re: "Odcycowianie" nocne... 17.06.06, 16:45
      moj synek je raz w nocy i raz bladym świtem (5-6). Ma teraz 8 tyg. Zastanawiam
      sie kiedy bez szkody dla niego bede mogla wyelimimowac cyca nocnego?
      • moninia2000 Re: "Odcycowianie" nocne... 17.06.06, 17:02
        Hej!
        Ja na razie radzilabym Ci karmic.. My czekalismy do teraz...choc dopiero teraz
        poczulam, ze mala gotowa w sumie.. Sama poczujesz. Jednak jest jeszcze malutki.
        Nasza mala w nocy tez jadla baaardzo sporo i czasami mialam juz dosc, ale
        wytrzymywalam dla Niej wlasniewink
        Powodzenia, opowiem nocke jak minie. Na razie jedyna obserwacja to to, ze mala
        zasypia w ciagu dnia na siesty mneijsze i krotsze (wyspala sie w nocy hihi),
        choc moze to rowniez wynikac z tego, iz czesciej mnie teraz szuka, bo w nocy
        nie ma piersi..hm..
        Wiem, ze synek kolezanki trzy noce mniej wiecej przestawial sie, a teraz
        ladniej je, spi cala noc i wesoly, w dzien ma cycuszka, a w nocy sen zdrowy i
        pelny.
        Buzka, Moni
    • shine70 Re: "Odcycowianie" nocne... 17.06.06, 20:52
      Witaj Moni,
      ja także powoli odstawiam Małą od cyckania w nocy. jak czytałam Twój post to
      jakbym siebie widziała. I w końcu powiedziałam stop! Zaczęłam od nauczenia
      samodzielnego zasypiania, które od ponad tygodnia całkiem Małej wychodzi.
      Niedługo przyjdzie czas na odstawienie nocne. Czekam tylko na zmianę pokoi,
      tzn. Mała do swojego a my z mężem do dużego.
      Czy mąż dawał coś pić Malutkiej? Moja niestety nie lubi smoczka a i butelkę
      niebardzo. Jestem ciekawa jak Wasza 2 noc.
      Pozdrawiam,
      Monika
      • moninia2000 Re: "Odcycowianie" nocne... 18.06.06, 09:31
        Hej!
        Juz po drugiej nocy i...wiecie co? Dzis malenka spala CALA NOC do godziny 7:30
        mniej wiecej. Zasnela jak zawsze ok.21:15.
        Maz mowi, ze owszem czasem sie lekko przebudzala, ale natychmiast zasypiala
        sama, nawet nie musial wstawac, jedynie aby Ja przykrywac, bo wiecznie sie
        odkrywawink
        Ja wciaz nie spalam dobrze, hehe, ale WAs interesuje przeciez malasmile))
        wiec wracam do tematu. Amaya zjadla kolacje mniejsza niz poprzedniej nocy,
        chyba wiedziala co sie swieci i martwilam sie bardzo czy wytrzyma do rana.. JUz
        maz mial ewentualnie szykowac jedzonko, kaszke czy co, choc nasza malenka tez
        butelek nie uznaje. NA szczescie do wody tak, tylko do wody.
        Wiec pytasz Monisiu czy dostaje wode, pierwszej nocy owszem, dal Jej sie
        troszke napic, choc nie tego szukala oczywiscie.. Jednak dal. Tej drugiej juz
        nie bylo trzeba.
        Jedyna roznice zdan jaka mielismy z rana (niestety)z mezem to o piers znowu.
        Otoz maz twierdzi, ze od rana absolutnie nie powinnam dawac malenkiej piersi i
        najpierw sniadanie, a tylko do spania jak zawsze cycus.Do drzemki
        przedpoludniowej, popoludniowej i wieczorem.Dlaczego? Zeby sie wczesniej nie
        budzila, bo poranki bedzie kojarzyla z piersia..
        Ja nie uwazam tak, gdyz to zbyt szybko, poza tym nie chce wcale Majeczki
        odstawiac, a poranny cycus jest Jej porcja mleczka i potrzebuje go na razie.
        W koncu malenka zjadla z piersi, zadowolona i ukojona, szczesliwa i gotowa na
        spacerek. Na sniadanko dzis zjadla mniej, mimo ze przed piersia. Jednak nie
        miala takiego apetytu, choc nie jest zarloczkiem, wiec to normalne..
        Shine, a moze podacie wode lub cos do picia ze szklaneczki po prostu? Maz i tak
        nie moglby oszukac malejwink)ze woda niby z butelki, ale co z tego?..Jak zechce
        to wypije i ze szklaneczkismile
        Wiesz...ja nocnym usypianiem sie nie martwie, bo mimo iz Maja usypia przy
        piersi na ogol, jednak obie to lubimy, na sile zmieniac nie bedziemy, chyba ze
        urosnie do rangi problemu, ale na razie nie raz zdarza sie Jej zasnac z
        tatusiem, zarowno w ciagu dnia jak i wieczorem..
        Coz...jak wiec widzicie nasza druga noc lepsza niz pierwsza, choc ja oka nie
        zmruzylam przez pol nocy hihi, ale po kolei...wszystkom nastapi.
        Dzis, jak sadze, chrzest bojowy czyli mama spi w pokoju razem z tatusiem i
        coreczkawink)
        Okaze sie, bo jak dotychczas jestesmy powiazane niewidzialna nitka i gdy Amaya
        sie budzila (nawet bez pisku jednego) ja juz bylam przebudzona i gdy ja czasem
        nie moglam spac, budzilam sie w nocy, mala od razu robila to samo z wieeelka
        radoscia, a juz nie spimy razem!
        To znaczy w tym samym pokoju, ale osobno. Po urodzeniu spalysmy, owszem, a
        nawet spalismy i bylo bosko..ale zbyt ciasnowink
        No, dziewczyny, zycze powodzenia wszystkim ! Nie jest to latwe, choc sadze, ze
        najtrudniej jest nam, mamom wlasnie. Maluszki w koncu szybko sie przestawiaja
        i, jesli juz zcas, naucza sie od razu.
        Zbyt wczesnie na pewno nie, ale mala ma juz swe miesiace hehesmile
        Choc wciaz taka...maluteeeenka....Boze..
        Buziaki i usciski!

        MonP.S. Na wszelkie pytania cheeeetnie odpowiemwink
        • shine70 raz pod górę i raz z górki.......:) 19.06.06, 10:01
          • shine70 Re: raz pod górę i raz z górki.......:) 19.06.06, 10:06
            Ups, za szybko enter włączyłam smile
            Tak jak w tytule kochane mamy.....Wczoraj miałam Najdłuższą noc i spałam,
            spałam spałam.Malutka została położona o 19.30 i zaczęła wiercić się na cycka.
            Otwieram oczy patrzę na zegarek a tu 4. 30!!!! Nie chciało mi się wierzyć, że
            spała tyle czasu. To było takie piękne. nawet zaczęłam myśleć,że może tak już
            zostanie. Niestety dzisiejsza noc to 5 pobudek a rano dziecię marudne i
            płaczliwe. Śpi jeszcze z nami w sypialni i chyba kategorycznie "wyprowadze" je
            do swojego pokoju i zaczynam naukę bezcyckowego spania.
            A jaka była cudowna po przespanej nocy!!!!!!Musze to powtórzyć....Pozdrowienia
            • patrysia55 Re: raz pod górę i raz z górki.......:) 19.06.06, 10:51
              a ja poległam....sad strasznie jestem na siebie za to zła.Wczoraj była okazja
              żeby zacząć( mąż w domu) położyliśmy do łóżeczka i był płacz praktycznie
              godzinę.Po godzinie usnęła na 20 minut.Za drugim razem to samo, płacz, płacz i
              płacz.NIe pomagały głaskanie, przytulanie, mówienie.Wkońcu się
              poddałam...usnęła przy cycu.W nocy to samo-cyc co 1,5 godziny:-
              ((((((((((((((((( Boże jaka jestem na siebie zła.Za miesiąc mamy wesele i
              zamiast się bawic będe latać go godzine do domu na karmienie.
              WRRRRRRRRRRRRRRRRRR Skąd wziąc siłe na to, żeby byc konsekwentną???
              • moninia2000 Re: raz pod górę i raz z górki.......:) 19.06.06, 12:29
                Kochane!
                Ja nie wiem patrysia55 ile Twoj maluszek ma miesiecy..., ale byc moze to za
                wczesnie? Wiesz...musi przyjsc odpowiedni czas dla bobaska i...dla mamy. Bo
                przeciez to takie trudne zadanie dla obu!
                Powiem tak: trzecia noc bajka... Cala noc spala od 21:30 mniej wiecej (ostatnio
                coraz pozniej chce zasypiac mala grandziara) do 7:00 rano hm...wczesnie
                wstawala zaaawsze, tyle, ze teraz zadowolona i szczesliwa. Wypila co bylo z
                piersi od razu i z radosci az kwiczala.
                Fakt, ze jak juz postanowicie, trzeba byc konsekwentna, bo dzidzia to
                doskonale czuje, ale Majeczka ma juz 9,5 miesiaca i uznalam, ze to zcas,
                poczulam juz to. Chyba i Ona, bo doskonale sobie radzi, piekniej je kolacje i
                zasypia przy cycusiu oczywiscie, ale juz w nocy nie probuje. Obudzila sie tylko
                raz (nie calkiem) i nawet w sumie tego nie moge nazwac marudzeniem..Possala
                paluszek ciut i zasnela znowu (smoka nie uznaje).
                patrysia55 moze pozwol dziecku uspyiac przy cycusiu? Mysle, ze stopniowo
                lepiej...JA przynajmniej nie odmawiam ani malej ani sobie tej przyjemnosci, ale
                za to juz w nocy stopsmile)
                Niech sie Toba nacieszy, naje, napelni i zasnie spokojnie...., a potem jak maz
                Ci pomoze to super, owszem, musisz wiedziec, ze byc moze bedzie plakala. Synek
                kolezanki 40 minut i zasnal, nasza mala nie plakala, ale bardzo marudzila 1,5
                h , a wiec uzbroic sie trzeba w cierpliwosc i milosc.To w koncu spore przezycie
                dla dzidzi, ale i ...mamusi.
                Placz jest prawie zawsze, ale coz..trzeba zyc..
                Maja juz sie nie budzi nawet na lyczka wody, nauczyla sie tez juz wyczuwajac
                pismo noskiem, ze kolacje lepiej zjesc porzadna, bo...wiadomowink)
                Jedyne, ze wciaz wczesnie wstaje, ale taki juz z Niej skowroneksmile)jak mamuska
                hihi.
                W koncu idzie lato, wiec tym lepiej, wczesniejszy spacerek, bo potem juz taaaki
                upal, ze szkoda gadac.
                Pozdrawiam mamusie, dacie rade!! Wszystkow swoim czasie. Pati55 ja mam dwa
                sluby w najblizszym czasie i...na zaden nie pojdesmile
                Wciaz jeszcze mala nie jest gotowa, a samej przeciez nie zostawimysmile
                Trudno sie mowi.
                Ale Tobie zycze, by sie udalo.
                I nie martw sie, jak poleglas, jak mowisz. Zdarza sie, mnie sie udalo, ale nie
                wiem co zrobilabym gdyby malenka plakala straaaasznie, pewnie bym plakala razem
                z Nia i...tez ulegla moze.
                Buzka!!!!!!!!
                Moni
                • patrysia55 Moninia!! 19.06.06, 13:01
                  Moja Otylka w czwartek zacznie 8 miesiąc.Myslisz że to ciut za wcześnie? Co do
                  wesela, to jest to ślub mojej siostry! Nie może mnie tam nie byćsmile)) na
                  szczęście jest niedaleko, będę wkółko jeździć, a co mi tam...szkoda tylko
                  biednej babciwink)))
                  w sumie masz racje, że w zasadzie chodzi mi o przespane noce, a nie o to, żeby
                  Otylka już całkiem sama zasypiała.A w nocy mąż jest w sumie zawszewink))kurcze,
                  boję sie zacząć.....
                  pozdrawiam cieplutko!!!
    • aurora77 Re: "Odcycowianie" nocne... 19.06.06, 11:51
      U mnie jakos nie idzie do konca.....Mala ma 7,5 miesiaca...nauczylam ja
      zasypiac sama...idzie dobrze, zasypia w lozeczku po 5 minutach ale po dwoch
      godz sie budzi i ja juz nie umiem jej zostawic, zeby dalej plakala wiec ja
      biore do siebie i daje piers..i budzi sie co 2 godz na pomlaskanie....nie wiem
      jak ja tego oduczyc...ale skoro nauczyla sie zasypiac wieczorem to i w nocy
      powinna sama zasnac znowu...chyba tylko konsekwencja mi pomorze..nie dawac
      piersi i juz...ale jakos w nocy nie dzialam racjonalnie...pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka