Dodaj do ulubionych

grzybica na buzi

26.08.06, 22:03
Na buzi (ok. 1,5 cm od kacika ust) pojawiła się mała czerwona plamka,
wyglądała jak zaczerwieniony ślad po zadrapaniu, następnie rozszerzyła się.
Teraz jest to zaczerwieniony, niemal idealny okrąg o średnicy ok. 1 cm, lekko
zaczerwieniony, w środku skóra jest nieznacznie bledsza.
Z tej kolistej formy wnioskuję, że jest to grzybica. Do lekarza idę dopiero w
poniedziałek, na razie smaruję clotrimazolem. Posmarowałam też wacikiem
zwilżonym wodą z lacidofilem (żeby zakwasić środowisko - grzyby lubią
zasadowe). Czy można zastosować coś jeszcze, z rzeczy ogólnie dostępnych?
Dodam, że wcześniej były w buzi nawracające pleśniawki, następnie zmiany
grzybiczne na pośladkach. Jedno i drugie leczyłam gencjaną, bo skoro pomogło w
buzi, to i z drugiej strony też powinno. Na pośladkach smarowałam dodatkowo
właśnie clotrimazolem, zaleconym przez lekarza, ale gencjana była stanowczo
bardziej skuteczna. Smaruję też brodawki gencjaną.
Zastanawiam się, skąd się to paskudztwo wzięło na buzi - czy to kwestia
alergicznej reakcji na Bebilon HA (mała ma lekką skazę) lub kurczaka czy na
coś innego (je wszystko, co w słoiczkach dozwolone po ukończeniu 5 mies.).

Czy macie jakieś doświadczenia z grzybicą na buzi? Co stosowałyście?

U mnie do tej pory najlepiej spisywała się gencjana, chociaż dziecko już
trzeci tydzień wygląda na buzi strasznie, ludzie na spacerze się za nami
oglądają.
Czekam na wasze odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • kofkak Re: grzybica na buzi 27.08.06, 08:31
      no własnie, jak dokładnie rozpoznać pleśniawki? Kuba ma 4 tyg i na jezyku białą
      warstwę czegoś. Może to pozostałości po pokarmie?
      • madziaz Re: grzybica na buzi 27.08.06, 10:24
        Dzieci karmione mlekiem maja biały nalot na języku. Jak ty napijesz się mleka,
        to też powinnaś zauważyć taki nalot. Pleśniawki powstaja głównie na wewnętrznej
        stronie policzków i warg, zwłaszcza tam gdzie stykają się z dziąsłami, czyli w
        najmniej dostępnym zagłębieniu. Najpierw jest to zaczerwieniona plamka a potem
        biaława, mleczna o dość wyraźnych brzegach. Tak wyglądają pojedyńcze. U nas były
        głównie po wewnętrznej stronie policzków i wyglądały jak takie faliste białe
        chmurki. Częściej mają je dzieci karmione sztucznie i używające smoczków. To u
        Kuby na języku raczej nie jest pleśniawką.
        Dzisiaj Karolinka ma nadal na buzi ten okrąg, ale już nie wiem, czy to nadal
        wykwit grzybka, czy coś w rodzaju zmartwiałego naskórka w miejscu, gdzie wykwit
        był.
        Nadal czekam na kogoś, kto miał taki problem. Na lekarza specjalnie nie liczę,
        bo ilu pacjentów z czymś takim mogło się trafić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka