Dodaj do ulubionych

Kot a niemowle

IP: *.* 16.12.01, 18:19
Czy ktos z was ma kota i male dziecko.Jaka byla reakcja kota na niemowle i jak sobie radziliscie jesli byly probemy.Ja mam kota od roku,dziecko od 4 Tyg i odkad pojawilo sie dziecko koT zaczal przerazliwie miauczec i sikac po calym mieszkaniu.JesTesmy zdesperowani i zastanawiamy sie nad oddaniem go
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Kot a niemowle IP: *.* 16.12.01, 19:26
      Czesc, my kota mielismy od roku zanim pojawila sie Natalka. na poczatku obawialam sie reakcji naszej kotki na widok nowego czlonka rodziny, ale okazalo sie ze w naszej kotce obudzil sie instynkt maciezynski ( mimo ze jest sterizowana ) bo przez pierwsze tyg. siedziala caly czas przy lozeczku malej. Teraz kot okazal sie najlepszym sluchaczem jej gawozenia. Co do tego mialczenia i sikania u nas tego nie bylo ale podejzewam ze jesli to jest kocur i nie kastrowany to denerwuje sie ze ktos nowy wkroczyl na jego terytorium i probuje je w ten sposob oznaczac.Jesli nie chcecie oddawac kota proponuje wykastrowac, powinno pomoc.Pozdrawiam Asia mama Natalie. :bic:
    • Gość: guest Re: Kot a niemowle IP: *.* 17.12.01, 12:53
      W naszym przypadku było tak, że to my z 3 miesięcznym dzieckiem wprowadziliśmy się do teściów którzy mieli kotkę.Kotka bardzo polubiała dzidziusia, nieodstępowała go na krok i spała razem z nim w łóżeczku, najczęściej na nogach dzidziusia.
    • Gość: guest Re: Kot a niemowle IP: *.* 17.12.01, 13:39
      My mamy w domu 10-cio miesięczną córeczkę,2 koty (oba wykastrowane) i 2 psy. Też się trochę obawiałam jak to będzie. Na szczęście zwierzęta zareagowały bardzo pozytytwnie.Podobną sytuację jak opisujesz mieliśmy po ślubie. Ja przeprowadzałam się do męża z kotami (już wykastrowanymi). Jeden z nich właśnie zaczął załątwiać się na dywan i nic nie pomagało. W końcu w miejscu gdzie załatwiał się najczęściej postawiliśmy dodatkową kuwetę, a oprócz tego psikaliśmy dezodorantami i rozrzucaliśmy skórkę pomarańczową. Oprócz tego jak widzeliśmy, że zaczyna się podejrzanie kręcić pilnowaliśmy, żeby poszedł załatwić się do kuwety w łazience. Nie wiem co poskutkowało, ale po jakimś czasie (nie pamiętam już po jakim, ale trwało to dość długo, ze 2-3 miesiące), kot zaczął załatwiać się w łazience i odpukać na razie jest ok. już 5 lat.Wcześniej jak mieszkałam z rodzicami też zdarzały mu się takie wyskoki tak mniej więcej co 2 lata.Myślę, że kot też czuje i wiele rozumie. Teraz jak pojawił się nowy domownik nie poświęcasz mu czasu i czuje się zagrożony, niedopieszczony i stara się zwrócić Twoją uwagę. To pewnie trochę tak jak z dzieckiem.Życzę unormowania sytuacji,Ludek
    • Gość: guest Re: Kot a niemowle IP: *.* 18.12.01, 11:24
      Ponieważ jestem wielbicielką kotów, proszę! nie oddawaj go! chyba, że nie bedzie innego wyjścia. My mamy wykastrowanego półtoraroczengo kociaka i nie wyobrażam sobie, że oddaje go w inne miejsce, do innych ludzi. Koty też czują.Życzę powodzenia. My rodzimy za póltora miesiąca i wtedy życie pokaże, co należy zrobić.papa
      • Gość: guest Re: Kot a niemowle IP: *.* 20.12.01, 22:23
        ja mam kota od 4 lat a dzidzie od 6 tygodni.kot zareagowa bardzo poytywnie,caiz chce byc w pkoju gdzie spi maluszek ale nie miauczy tam.lezy spokojnie na kaloryferku alnbo siedzi kolo lozeczka.kot jest wykastrowany wiec moze zmaiast oddawac waszego tez tak zrobcie.pozdrawiamiza
    • Gość: guest Re: Kot a niemowle IP: *.* 14.01.02, 23:04
      Dawno nie byłam na forum, ale wlasnie teraz natknęlam się na twój post i chcialam cię podniesc na duchu. Kot na pewno sie przyzwyczai, a jak dziecko zacznie byc bardziej kontaktowe to byc moze nawet zechce sie z nim bawic. Nasza kotka sika nawet wtedy jak przywieziemy do domu nowe krzesło, więc dziecko dla kota to napewno duży stres. Jak moja córka miala 10 miesięcy kotka bardzo chętnie się z nią bawiła, ale ze względu na pazury i bardzo delikatną skorę dziecka kończylo się to podrapaniami. Zdecydowalam się na resekcję kocich pazurków i teraz żałuję tylko, że zrobiłam to tak późno (podrapane, a wlasciwie zniszczone meble). Kotu w domu pazury nie są do niczego potrzebne,a zabawa z dzieckiem jest bardziej bezpieczna.
      • Gość: Jago Re: Kot a niemowle - do Bogny IP: *.* 20.01.02, 10:29
        Nie zgadzam się z Twoim twierdzeniem, że w domu kotu nie są potrzebne pazury. Kot przy pomocy pazurów się wspina, przytrzymuje, wskakuje, podnosi miękkie przedmioty...mało? To drapieżnik, jak można pozbawić go pazurów, które są bez przerwy w użyciu? Nie mówiąc o bólu fizycznym, jaki musiał mu towarzyszyć przy gojeniu, przecież kocie łapy są szalenie delikatne. Uważam taki zabieg za okrucieństwo. Sorry, jeżeli uraziłam, ale zdania nie zmienię.Jagna
        • Gość: DorotaJ Re: Kot a niemowle - do Bogny IP: *.* 20.01.02, 12:46
          Zgadzam się z Tobą Jago w 100%.Dlaczego niektórzy traktują koty wyłączanie jako umilające IM czas zwierzątka? Przecież te kociaki są tak BEZBRONNE wobec naszych zachowań... Dziecku potrafimy wytłumaczyć dlaczego zrobilismy coś żle (jak nie teraz, to kiedy podrośnie), a kot musi żyć z nami, mimo że go ranimy, a on nie wie czym sobie na to zasłużył...Pozdrawiam wszystkie mamy, a szczeglnie te dodatkowo "kocie". :-)
        • Gość: ljaworo Re: Kot a niemowle - do Bogny IP: *.* 21.01.02, 12:21
          Ja zgadzam się z Jagną w 100%, to okrucieństwo. Decydując się na kota powinnaś wiedzieć jakie mogą być konsekwencje. A jeśli kiedyś zdarze się, że kot znajdzie się na "wolności" i nie będziesz w stanie go obronić, to nawet na drzewo nie będzie mógł uciec.Pozdrawiam,Ludek (właścicielka 2 drzpiących kocurów)
        • Gość: bonia Re: Kot a niemowle - do Bogny IP: *.* 21.01.02, 12:41
          Uważm, że jak we wszystkim w życiu należy zachować zdrowy rozsądek. Bardzo kocham zwierzęta, ale to nie znaczy, że mam się dać zjeść mojemu własnemu psu (jak szczerzy zęby na dziecko to dostaje w tyłek), czy pozwolić aby mój kot wydrapał oczy dziecku. Jeśli chodzi o operację usunięcia pazurów to przeprowadza się ją pod narkozą, a na drugi dzień po tej operacji mój kot "łobuzował" jak zwykle. Napewno o wiele większą interwencją w organizm zwierzaka jest zabieg sterylizacji, a przeciw temu nikt się nie buntuje.Po operacji mój kot (kotka) nadal wskakuje na szafy itp. meble. Nigdy przed operacją nie skakała po firankach (ma za ciężki tyłek) więc nie widzi problemu w tym, że teraz nie ma się czym zaczepić. Być może źle wychowuję zwietrzęta, bo przed urodzeniem dziecka kot przez kilka lat drapał mnie i nie udało mi się go od tego odzwyczaić. Po przeczytaniu Waszych listów odniosłam wrażenie, że skoro nie umiem zapanować nad kocimi odruchami walki, to w imię dobroci dla zwietząt nie powinnam decydować się na dziecko (zamiast okaleczać bezbronnego zwierzaka).Bogna
    • Gość: Gooh Re: Kot a niemowle IP: *.* 21.01.02, 12:26
      Kacper (kot) był z nami rok przed dzieckiem.jak Bruno przyszedł na świat, to jemu bardzo brakowało pieszczot (przymila sie do każdego). Miałczał przeraźliwie (i to bardzo często w nocy lub jak Mały spał) - domagając sie zainteresowania. Niestety !Dziecku nie zrobił krzywdy, nawet teraz daje mu sie głaskać a czasem pociągnąć za futerko - komicznie wygląda, jak kot podchodzi do Bruna i wstawia swój łepek pod jego małą rączkę i czeka na pieszczoty :-)Nie ukrywam, że czasem, jak wskakiwał do łóżeczka Bruna dostawał w tyłek, żeby sie oduczył. Oczywiście lekko .Pozdrawiam wszystkie mamy kotów i dzieciaczków.Gooh.
      • Gość: asia.d.d Re: Kot a niemowle IP: *.* 25.01.02, 18:58
        dzieki za wszystkie odpowiedziniestety kot sie nie przyzwyczail,wiec chwilowo mieszka u tesciowej,mieszkal tam juz wczesniej i lubi ja wiec krzywda mu sie nie dziejeza to my musielismy wyrzucic dywan i oddac kanape i fotele do czyszczenia intensywnie chemicznegona razie poczekamy,a potem sprobujemy znowu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka