Dodaj do ulubionych

Problemy z usypianiem.

26.01.07, 11:13
No i mam jeszcze jedno pytanie.
Mój Kubuś jest grzeczny praktycznie przez cały dzień, w nocy spi ładnie ,
tylko budzi się 2 razy na jedzonko i zaraz zasypia.
Przesypia do 8-9 rano.

Ale mamy duze problemy z usypainiem go,
Płacze, pręży się i widac po nim że jest śpiący, ale nie zasypia.
Nosimy go , przytulamy i nic.

MOże któras z Was miała tak samo i doradzi mi jak można mu (i nam ) pomóc.

Ewa
Obserwuj wątek
    • dasia_p Re: Problemy z usypianiem. 26.01.07, 11:22
      Ja od jakiegoś czasu wprowadzilam samodzelne zasypianie w łóżeczkU! Dość
      bujania i tuleni i marudznia na rękach, a najgorsze było odkładanei do łózeczka
      i strach...żeby sie tylko nei obudziła....

      Nie powiem nie obyło się bez placzu, nerw itp,,,ale udało się!
      Robie tak...
      Kładę Sandrę do łóżeczka jak jest spiaca...nic na siłę..przykruwam głowę
      pieluszką (tak lubi) głaskam po główce, trzymam za łapkę, czasem całuję łapkę i
      czasem szeptam ciciciciciciiiiii. jest róznie czasem wystarczy chwila i spi a
      czasem trochę poschylam się nad łóżeczkiem....
      jedna wadą jest to, ż etylko ja usypiam Sandrę, na razie nie uśnie przy
      mężu...no chyba że ją buja na rękach...ale walczę z nim! i zabieram mu od arzu
      Małą.

      Kochana masz o tyle lepiej, ze synuś przesypia nockę. Moja córcia się budzi w
      nocy na cycusia..więc w nocy też ja usypiam.

      Życzę powodzenia...smile
    • jooska2 Re: Problemy z usypianiem. 26.01.07, 11:26
      nie pomoge ci za wiele bo tez to ćwicze.
      ale u nas było podobnie. po kaieli ,dostawał butle i juz spałą przy niej , a po
      odłożeniu do łóżecka wypsna i skora do zabawy. prężyła sie i wyginała ile sił.
      na poczatku wyciągalismy ja z łózczka i bawilismy sie zeby siezmęczyla,ale
      męczyło nas to ze godzina sie wydłuża i samej misie juz chciało spać. :0
      teraz po kapieli ja karmie, i odkladam do lozka. daje smoczka i glaszcze po
      glowce chwile. potem wychodze i czkeam co sie dzieje. jak sobie gaworzy to nie
      wchodze-tylko od czasu do czasu zeby poprawic ja w lozku bo sie przekreca w
      poprzek łózka i podac smoka ktorego wypluwa albo jej wypadanie i jest afera. a
      jak placze mocno to biore na rece i chwile (!) tule zeby ja wyciszyc. nie mam
      jeszcze metody a porbowalam roznych ze spaniem na 3 i 2 razy. zalezy tez widze
      od pogody . dzieci tez na nią reaguja.
      noszenie mi juz nie odpowiada bo plecy bola. a dziecko nietsty coraz cięższe
      sie robi.
      trzeba wyczuc kiedy dziecko zaczyna byc zmeczone. my czsem chcemy
      ja "przeciągnac" np. do 19.30 ale to nie ma sensu bo wtedy jescze grzej jej
      zasnąc, bo jest bardziej zmeczona.
      teraz notujemy o ktorej zasypia i budzi sie w dzien zebby miec lepszą kontrole
      nad tym.

      to tyle, sama chetnie poczytam jak radza sobie inne mamy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka