Dodaj do ulubionych

Alkohol na chrzcinach i roczku.

05.12.07, 07:48
Co myślicie o alkohalu na chrzcinach i roczku? My obiad po
chrzcinach robiliśmy u moich rodziców, którzy kręcili nosem że nie
pozwoliłam na wódkę.Stwierdzili, że skoro oni robią imprezę, to oni
częstują wódką. Była awantura. Staneło na moim, bo powiedziałam, że
jak wyjmą wódkę, to ubieram małą i jadę do domu. Mąż nie
protestował, bo było mu wszysko jedno. No i postanowiłam, że roczek
będę robiła u siebie w domu, mimo że mam malutkie mieszkanie,ale
przynajmniej nikt mi nie będzie mówł, że mam podać wódkę.
Nie jestem, żadną zagorzałą abstynentką, ale jakoś nie pasuje mi
wóda do takich uroczystości. Na chrzcinach oddaję dziecko Bogu, a
roczek kojaży mi się z pięknym tortem i górą kolorowych prezentów i
jakoś nie widzę między tym podpitego dziadka czy wójka.
A co wy o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • edit38 Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 07:55
      U mnie na chrzcinach alkohol był (imprezę również organizowali moi rodzice) nie
      miałam nic przeciwko pod warunkiem że nie będzie go dużo. Jeśli chodzi o roczek
      to nie wiem jeszcze jak będzie bo ta impreza kojarzy mi się właśnie z prezentami
      tortem i zabawami, ale chyba nie byłabym oburzona gdyby ktoś chciał wypić
      kieliszek wódki czy lampkę wina "za zdrowie Zuzy"
    • mw144 Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 08:02
      Był na chrzcinach, był na 1 urodzinach, będzie na kumunii. Nikt się
      nigdy nie schlał. Impreza jest dla dziecka, ale dania i napoje
      podaję dla gości. Gdybym miała wszystko robić pod kątem dziecka to
      musiałabym na chrzcinach podać kaszkę ryżową i mleko początkowe na
      popitkę.
      • lukrecja34 Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 08:26
        polacy to taki naród co to bez wódy nie umie nawet rozmawiać.
        u mnie chrzciny i komunia były bezalkocholowe.
        napić się mogę przy milionie innych okazji.
        zaznaczam,że abstynentką to zdecydowanie nie jestem
        • slonko1335 Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 08:43
          U nas alkohol jest na każdej imprezie, raczej nie wódka bo akurat
          wódki nikt nie pije, piwko, koniak, winko, ewentualnie jakieś
          drinki. Mimo ze sama alkoholu wogóle nie pije nic w tym złego nie
          widze. Nikt nie chleje na umór, nie ma awantur, w końcu alkohol jest
          dla ludzi czemu więc go nie podać?
    • nataliak9 Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 09:05
      my z mężem pijemy czesto wino i piwo, tesciowie gin i nalewki a moi
      rodzice wina i koniaki i jakies rózne cuda. wódke ogólnie rzadko
      pijemy. na chrzcinach i imprezach rodzinnych zawsze jest to co kazdy
      lubi, jakby ktos gustował w np. wódce z sokiem to tez by była.
      wydaje mi sie ze wódka z umiarem to nic złego, ale nie jest to
      niezbedne!
    • e-ness Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 09:29
      U nas na imprezach naszego dziecka alkoholu nie bedzie( moze
      symboliczna lampka szampana). Przy dziecku tez nie bedziemy pili(
      babcie moga sie zaopiekowac jak chcemy sie spotkac ze znajomymi).
      Uwazam ze mozna "wypic" przy innych okazjach, a świeto dziecka
      nalezy uszanowac.
    • mamaga283 Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 09:47
      Według mnie imprezy dzieci sa dla dzieci i one w tym dniu sa
      najważniejsze. Dlaczego dziecko ma widzieć , że jakis wujek czy
      ciotka piją coś czego jemu się nie daje. U nas na chrzcinach obu
      córek alkoholu też nie było, bo jakoś ziejący wódczanym odorem wujek
      nie pasuje mi do niemowalka. Wszystkie urodziny mojej starszej córki
      też są bez alkoholu. W mojej rodzinie nikomu to nie przeszkadza, z
      resztą mój brat imprezy swojego syna tez organizuje bez alkoholu.
      Rodzina ze strony męża jest niezadowolona (ale to sa ludzie którzy
      nawet do obiadu chętnie piliby wódkę , więc nie będę schodzić do ich
      poziomu). Alkohol pijemy na imprezach z przyjacółmi (piwo lub wino)i
      to nam zupełnie wystarcza.
      pozdr.
      • slonko1335 Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 10:02
        mamaga283 napisała
        Dlaczego dziecko ma widzieć , że jakis wujek czy
        > ciotka piją coś czego jemu się nie daje

        Ktos już tu wyżej napisał, ze w ten sposób mysląc na chrzcinach
        moznaby podac tylko mleko czy kaszkę bo całej reszty dziecko tez nie
        je...inną sprawą jest podawanie alkoholu jeśli ktoś go nie umie
        pic, bo jakby towarzystwo miało się nachlać na imprezie u dziecka to
        też bym nie podała....
        U nas w domu alkohol nie jest uwazany za coś złego i wstydliwego,
        dzieci w rodzinie wiedzą, że jest tylko dla dorosych i że pije się
        go z umiarem.
    • truscaveczka Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 09:55
      Ja alkoholu nie podaję. I już. Ja nie piję, mąż wypija jedno piwo tygodniowo (i
      to takie z "górnej półki", które nikomu więcej nie smakuje smile) i nie wyobrazam
      sobie, żeby przy dziecku ktoś mógł być chociaż podcięty sad
      Alkoholowi przy dzieciach mówię stanowcze nie. A jak się to komuś nie podoba, to
      jego problem. Palić w mieszkaniu też nie pozwalam.
    • agnieszkallo Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 09:55
      Na chrzcinach naszego synka nie było alkoholu-co prawda mój
      narzeczony jest abstynentem, ale ja nie. Uznaliśmy, że jest to
      święto dziecka i nikt z rodziny nie kwestionował naszej decyzji. Był
      szampan bezalkoholowy. Roczek jest za 2 miesiące, ale jeszcze nie
      rozmawialismy na ten temat.
      • hellious Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 10:02
        Nigdy w zyciu! Alkoholu nie bedzie ani na chrzcinach, ani na roczku, ani na
        komunii ani na zadnej innej imprezie organizowanej dla dziecka. Jak goscie sie
        chca nachlac, niech ida do baru. Ja alkoholu nie toleruje na takich imprezach i
        tyle.
    • nataliam2 Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 10:07
      U mnie na chrzcinach i roczku był alkohol. Na chrzcinach dopiero jak mały
      poszedł spać. Miałam tego nie mało ale poszło chyba z pół litra i nikt nie był
      napity.
      Nie dawno robiłam roczek. Oczywiście alkohol podałam gdy mały już spał. Tym
      razem nikt nie poprosił o wódkę, ale miałam za to skrzynkę piwa i znów nikt nie
      był podpity.
      Mi nie przeszkadza, że alkohol jest na takich imprezach ale też wiem, że moi
      goście w życiu by się nie upili (tak żeby gadać farmazony).
      Moi koledzy wypili po jednym piwie z dziadkowie po kieliszku, babcie po lampce
      wina i było ok.
    • zebra12 Alkohol NIE! 05.12.07, 11:15
      W życiu nie piłabym alkoholu przy dzieciach! Nie chciałaby też, żeby
      moje dzieci kiedykolwiek piły, nawet jak będą pełnoletnie.
      Dlatego sama nie piję, ani przy nich ani wogóle.
      Podobnie widzę sprawę palenia czy innych używek.
      To chodzi o to, żeby przeżyć swoje życie tak, jakbyśmy chcieli, żeby
      je przeżyły nasze dzieci.
      Dzieci uczą się całe życie przez naśladowanie. Dlatego moje widzą
      zawsze trzeźwą mamę, bez papierosa w ustach, bez przekleństw, bez
      przekrętów.
      A jesli ktoś jest wierzący to chyba oczywiste, że alkohol odpada...
      Co innego lampka szampana, a co innego wódka!!!!!!
      • krztyna Re: Alkohol NIE! 05.12.07, 15:03
        zebra12 napisała:

        > A jesli ktoś jest wierzący to chyba oczywiste, że alkohol odpada...
        > Co innego lampka szampana, a co innego wódka!!!!!!

        Nie widzę różnicy - znam ludzi, którzy po lampce wina musującego (na
        szampana mnie nie stać) zachowują się gorzej niż inni po kilku
        kieliszkach wódki. Myślę, ze to wszystko zależy od tego jakich mamy
        gości. Jeśli wiemy, ze nie znają umiaru, to lepiej nie podać
        alkoholu wcale. U mnie goście nie upijają ani nawet nie wstawiają
        się. Na roczku syna wieczorem było dość głośno tylko z powodu
        transmisji meczu polskiej reprezentacji smile
        No a co ma do podania / nie podania alkoholu wiara?
        ------------
        Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
      • mama_kotula Re: Alkohol NIE! 05.12.07, 20:13
        zebra12 napisała:
        > Co innego lampka szampana, a co innego wódka!!!!!!

        ???
        Sugerujesz, że jest mniej i bardziej "zły" alkohol? W świetle tego, co napisałaś
        wcześniej, brzmi to śmiesznie.

        Wszystko jest dla ludzi, alkohol również. Tylko niech nie zabiera się za picie
        ktoś, kto pić nie umie smile
    • paulina1206 Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 11:35
      Na chrzcinach symbolicznie lapka wina, ale żadnej wódki, na roczek
      to już co innego, ale komunia też bezalkoholowa. Mimo,że teściowa
      mnie nie popiera ( a raczej jest zła,że nie będzie wódki)!!!!!!!!!
      • nika1310 Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 11:46
        zgadzam się że w Polsce tankuje się wódke nawet z okazji Wigilii.
        Smutne to, że Polacy nie potrafią się inaczej bawić. Ja na roczku
        ani żadnych świętach alkoholu nie podaję. W ogóle u mnie w domu nie
        ma alkoholu
    • araszka26 Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 11:44
      U nas na chrzcinach też nie było wódki. Uważam to za normalne.
      jedyne co to symboliczna lampka wina i tak sam bedzie na roczku. jak
      ktoś się chce napoić wódą to niech sobie robi to u siebie w dmu a
      nie u dziecka na imprezie:smile To swięto dziecinnesmile)))))
    • beautywitch Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 12:11
      Myślę,że to nie sa odpowiednie okazje do picia alkoholu,chyba ze
      lampkę wina lub szampana. Wódki ani innych "mocnych" alkoholi nie
      podam.
    • mniemanologia Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 12:55
      Podaliśmy na chrzcinach wino. Poszły chyba dwie butelki.
      Alkohol nie jest u mnie w rodzinie ani przesadnie uwielbiany, ani
      potępiany. Wszystko jest dla ludzi.
    • jkl13 Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 13:16
      Ponieważ my prawie nie pijemy alkoholu, praktycznie na żadnej
      imprezie go nie podajemy. I jakoś nikt nigdy z rodziny nie miał
      pretensji, że nie ma wódki czy wina, bo wszyscy się już do
      naszego "dziwactwa" przyzwyczaili.

      Uważam, że niezależnie od tego, gdzie organizujesz chrzciny czy
      roczek (u siebie czy u rodziców lub teściów), to ty jesteś
      gospodynią tego przyjęcia i to ty decydujesz o tym, jakie będzie
      menu i trunki.
      Skoro twoi rodzice nie wyobrażają sobie imprezy bez alkoholu, to
      zawsze mogą wypić za zdrowie wnuczki po waszym wyjściu. Bo podczas
      uroczystości twoje zdanie powinni po prostu uszanować.
      • hanulllka Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 14:53
        Ja długo zastanawiałam się czy podać alkohol, bo niedługo wyprawiamy córci
        chrzciny. Impreza odbędzie się u teściów, bo u nas się nie pomieścimy. W końcu
        zdecydowałam, że podamy tylko wino, parę butelek na 30 osób. Jeśli ktoś będzie
        kręcił z tego powodu nosem, trudno, ich problem. I nie chodzi mi tylko o względy
        etyczne czy religijne, ale też o finansowe. Uważam,że bez alkoholu można się
        obejść, tym bardziej, że jest to święto dzieciaczka a nie gości. Zresztą
        serwujemy tylko obiad i kawę, więc długo to wszystko nie potrwa.
    • anulka-m6 Re: U nas na chrzcinach był... 05.12.07, 15:00
      ... do roczku brakuj=e nam jeszcze jakies 8 m-ce hehe
      a powiem ze chrzciny robilismy w domu i martwiłam sie jak tesc
      zaeaguje jak ktos o wódce wspomni bo on jest bardzo praktykujacym
      katolikiem, ale było oki, sam wypił zdrowie wnuka, a niemieli sie
      czym spic bo była jedna flacha na jakies 10 osób pijacych.
      • edzia.79 Re: nigdy nie ma 05.12.07, 17:56
        starszak ma 5 lat i nigdy w zyciu na jego uroczystosciach nie podawalam alkoholu,nawet nie bylo piwa.
        oczywiscie czasem znosze przytyki ze strony rodziny (chrzestnego) ale jestem nieugieta.

        u coreczki bedzie to samo,
    • limmar Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 18:46
      Na chrzcinach nie było, na roczku nie będzie.
      • phantomka Re: Alkohol na chrzcinach i roczku. 05.12.07, 19:55
        Impreza mimo wszystko jest dla dziecka, nie dla gosci, przyklad z
        kasza jest idiotyczny, bo jezeli ktos nie widzi roznicy miedzy
        kotletem a alkoholem, to sam ma problem.
        Na chrzcinach miala byc lampka wina do obiadu, ale w rezultacie nie
        bylo.
        Wypic mozna sobie z tysiaca innych okazji, wiec skoro ktos nie ma
        problemu z ciagiem do alkoholu, to moze sobie odmowic ten jeden raz
        w roku.
        • 24lena Re: Alkohol na chrzcinach i roczku-Nie 05.12.07, 20:08
          Uzasadnienie jest proste-to impreza dla dziecka,a nie po to by popic...Jestem
          przeciwnikiem alkoholu na jakich kolwiek imprezach
          dzieciecych(chrzciny,roczek,komunia...)I wiem,ze wiele osob ma odmienne
          zdanie,no coz ich prawo.Ja w zyciu bym na to nie pozwolila.To swieto dziecka,a
          niekolejna okazja by wypic.
          • agni71 Re: Alkohol na chrzcinach i roczku-Nie 05.12.07, 20:48
            Fajne macie rodziny, nie ma co smile
            U nas nie pamietam czy na chrzcinach był alkohol. na roczku chyba
            tak - wino do obiadu, pózniej slodkie wino lub likier do kawy. Nikt
            sie nie upija u mnie, ani nie chla...
            Zresztą z tym upijaniem, ja się upijam kieliszkiem wina, serio, a
            wódka w ilosci kilku kieliszków mnie nie rusza smile Ja akurat zadnego
            alkoholu na obu imprezach nie piłam, bo byłam ciagle zajęta, ale jak
            ktos pisze, że nie poda alkoholu, bo nie chce, żeby mu się goście
            uchlali, to... cóż, współczuję takich gości.
            Jesli chodzi o picie wina (czy innego alkoholu) przy dzieciach -
            sporadycznie zdarza sie nam (w ogóle mało pijemy alkoholu) - dzieci
            wiedzą, że sa napoje i potrawy, które piją i jedzą tylko dorośli,
            choćby kawa, czy właśnie alkohol.
            aga
    • lady_sphinx Impreza dla dziecka 05.12.07, 21:03
      Impreza dla dziecka, tyle tylko że to dziecko to nic nie będzie z tego pamietało. Takie tłumaczenie do mnie nie trafia. Rozumiem, jeśli ktoś sobie nie zyczy i jak dla mnie ok. U nas na chrzcinach był alkohol i na roczku też na pewno będzie. Jakoś sobie nie wyobrażam, żeby jeden dziedek z drugim nie mogli wypić zdrowia wnuczki. Wypite dwa kieliszki to żadna patologia i pijaństwo.

      Pozdrawiam
      • sabciass Nie chodzi o to... 05.12.07, 21:22
        ... czy ktoś się spije, czy nie, czy potrafi pić czy nie. Są
        poprostu rzeczy które do siebie nie pasują. Jak tańce na stypie i
        alkohol na chrzcinach. Tak mi się przynajmniej wydaje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka