Drogie mamy. Chcialam sie z Wami podzielic jak oduczylam mojego
synka spania ze smoczkiem...a byl to jego wielki przyjaciel.W nocy
jak tylko wypadl z buzi zaczynalo sie krecenie i placz.Pewnego dnia
rano jak synek sie obudzil (13 miesiecy), obcielam koncowke smoczka
(pewnie niektore z Was znaja ten sposob) i dalam synkowi.Popatrzyl
na smoczek z pogarda i wyplul go.W ciagu dnia jak byl marudny to
dalalam mu ten obciety smoczek, co mu nie pasowlalo.W koncu rzucil
nim i nie chcial na niego nawet patrzec.Na drzemke w ciagu dnia udal
sie bez smoczka.Noc tez bez smoczka.Przyszlo nam to bardzo latwo. A
kolejnym korkiem 3 dni pozniej bylo wyproadzenie synka do swojego
pokoju, poniewaz przestal sie budzic w nocy (bo nic mu z buzi nie
wypadalo

) Sprobujcie tego babcinego sposobu.Moze na Wasze
pociechy tez zadziwla.Pozdrawiam!!!! i zycze powodzenia.