Dodaj do ulubionych

czapeczka?

06.05.08, 13:29
Witam
mam takie proste pytanie. Czy jeśli na dworze jest tak jak teraz
słaby wiaterek i włascicie z 20 stopni a w słońcu nawet dochodzi do
25 a mój syn 13 miesięcy ciagle zciaga sobie czapke to czy nie
lepiej jeśli by jej wogóle nie miał? Bo przeciez jak wyjdzie slonce
to na bank sie troszeczke mu główka zgrzeje i on sciagnie czapke to
wtedy latwiej o przeziebienie niz gdyby nie miał na glowie czapki w
ogóle? Jakoś nie potrafię sama wyczuć tego momentu kiedy ta czapka
nie jest już konieczna ze względu na zimno....mi osobiście go żal że
jest w tej czapce...ja bym sie usmazyła....Poradźcie
Obserwuj wątek
    • mw144 Re: czapeczka? 06.05.08, 14:26
      Załóż taką samą czapkę sobie jak synkowi, pójdź na spacer i sama
      sobie odpowiedz na to pytanie (chyba, że wcześniej mózg Ci się pod
      tą czapką zagotuje).
      • hellious Re: czapeczka? 06.05.08, 14:30
        Ja swojemu maluchowi czapki nie zakladam- okrutne to mi sie wydaje w takie slonce! Jedzy nie kapelusik przeciwsloneczny probowalam, ale sciaga wiec juz nie zakladam. I tak caly czas jest w cieniu parasolki.
    • ez-aw Re: czapeczka? 06.05.08, 14:44
      Ja daję taką czapeczkę na słońce z otworem na główce (nie wiem jak to się
      nazywa) i z daszkiem. Bardziej tu chodzi o daszek niż o resztę. Ewentualnie
      kapelusik, lub jeśli nie ma wiatru to goła głowa.
      • mamaguciusia Re: czapeczka? 06.05.08, 14:58
        widziałam w parku 3 miesięczne dziecko bez czapeczki..ale w cieniu.
        • margo_kozak Re: czapeczka? 06.05.08, 15:35
          moje dziecko nosi czapke tylko w zimie
          nawet jak byl malutki nie nosil, zakladalam mu kaptur

          zastanawia mnie tylko jedno
          piszecie, ze wasze dzieci czapek nie nosza a ja przyznam ze nigdy
          nie spotkalam dziecka w wozku bez czapki

          moj jasiek jest za to zwsze zjawiskiem
          • kasia191273 Re: czapeczka? 06.05.08, 17:18
            margo, a znow w Holandii jesli dziecko wiosna/latem jedzie w czapce,
            to prawie 100%, ze z Polski. Takze to rzeczywiscie specjalnosc znad
            Wislywink))
            • mamaguciusia Re: czapeczka? 06.05.08, 17:22
              ja bym wlasnie chciała nie nakładać czapki mojemu 8 misiecznemu
              smykowi,zresztą jak ma bluze to zawsze ma tylko kaptur.Tylko,ze mam
              problem z mama i tezciową,strasza mnie ze mu uszy przewieje i bedzie
              dopiero płaczsad
            • oliwka1981 kasia -100 % racji :-))) 06.05.08, 18:10
              Gdzies czytalam wywiad z angielska polozna:
              - Po czym poznac kobiete ze wschodu? jej dziecko ma na sobie rajtki, spiochy, 2 czapeczki (edna cienka bawelniana +grubsza)i 4 kocyki smile))

              Troche odchodzac od tematu- dla mnie zjawiskowe sa wlasnie RAJTKI, odzienie wrecz kultowe hahah Pamietam jak nosilam w przedszkolu takie elastyczne hahahha Ponadczasowe- z tendencja do "nic na nie nie zakladania "hahah Rozmumiem dziewczynka a do tego ladne rajstopki + spodniczka, ale chlopcy .....synus (kilkuletni!!!) mojej sasiadki bawi sie czasem na dworze tak ubrany.sassiedzi Anglicy maja zwale smile))))RAJTKI GORA!!!!!
              • agata688 Re: kasia -100 % racji :-))) 09.05.08, 20:57
                ja mojemu synkowi nie zakladam rajstop-jakos sobie tego wyobrazic nie moge(tzn.
                moge bo znam kilku chlopcow w rajtuzach).moja tesciowa to tego przezyc nie moze
                dlaczego on nie ma rajstopek(raz nawet mu kupic chciala,ale podziekowalam).jak
                bylo chlodniej to pod spodnie zakladalam mu polspiochy,a ona wiecznie o tych
                rajtkachsad(w domu to najczesciej maly "wystepuje" w polspiochach,bo
                najwygodniej,a babcia jakby mogla to by mu na to jeszcze rajstopki nalozylauncertain

                mam nadzieje doczekac sie jeszcze coreczki,to wtedy bardzo chetnie ubiore mloda
                dame w kolorowe rajstopkismile)
          • hellious Re: czapeczka? 06.05.08, 17:23
            margo_kozak napisała:


            >
            > moj jasiek jest za to zwsze zjawiskiem

            Moj maluch tez. W oczach starszych pan widze przerazenie jak zobacza chocby pol ucha wystajacego spod czapki, a co dopiero bez! smile
          • aleksandra1977 Re: czapeczka? 06.05.08, 17:53
            margo_kozak, dokladnie o to samo chcialam zapytac.
            Teraz w sklepie sprzedaja mi sie najlepiej czapki roznego typu.

            Moja Zuzia czapke nosi tylko w mroz. Nie wie co to przeziebienie,
            kaszel, czy zapalenie ucha.
            • edzia.79 Re: czapeczka? 06.05.08, 20:08
              moj 9 miesiecniak sam sciag czapke wiec z nia nie walcze
              jak jest tak cieplo,kolo 20st czapki nie nosi.
              jak jest chlodniej ma cienka czapeczke.
              • kala196 Re: czapeczka? 12.05.08, 14:41
                Moja urodziła sie w lutym i nosiła tylko i wyłącznie cieniutkie czapeczki(jedną
                z tych co teściowa kupiła do zakładania po kąpieli hi hi)
                Moja mama ,teściowa i inne starsze odemnie kobiety nie wyobrażają sobie,że
                dzidzia może śmigać beż czapeczki,a moja śmiga i tyle.
                pozdrawiam
        • kala196 Re: czapeczka? 12.05.08, 14:34
          Ja mam trzy miesiączną córcie i od ok miesiąca (no chyba,że jest zimno,natomiast
          ciepły wiatr nam nie przeszkadza i nie szkodzi) chodzi bez czapki,kapelusika
          itp ale oczywiście cały czas ma cień w wózku.
    • hanalui Re: czapeczka? 06.05.08, 21:22
      U mnie rowniez na Wysepkach...polskie dzieci rozpoznaje sie po
      czapkach, zwlaszcza takich z dodatkowymi uszami big_grin, z pewnoscia
      przywozone z Polski bo niestety tu takowego cuda nie ma w
      sprzedazy big_grin Doszlam do wniosku ze nie wazne czy goraco czy lekko
      chlodno dziecko male MUSI obowiazkowo nosic czapke big_grin

      Wczoraj tem 18-23 stopnie, slonce lampa, prawie nie da sie
      wysiedziec bo strasznie pali i cienia trzeba szukac, moj maly w
      krotkich spodenka, boso po trawie raczkuje, a tu przejezdza polska
      kolumbryna (nie da sie takiego wozka przeoczyc bo sa strasznie duze
      i kraso-kolorowe big_grin). Dziecko w czapce na glowie - takiej uchatce
      zawiazanej pod broda, buda zaciagnieta i jeszcze przykryte kocem.
      Rozumiem ze tu nieco wiatry bywaja...ale bez przesady...
      • aleksandra1977 Re: czapeczka? 06.05.08, 21:56
        wcale na te Twoje Wysepki nie trzeba jechac, aby zobaczyc to, o czym piszesz.
        Taka polska rzeczywistosc. Jak robisz inaczej, to komentarze przechodniow
        gwarantowane smile
        • edzia.79 Re: czapeczka? 06.05.08, 22:08
          wczoraj kobitka na widok mojej Oli powiedziala ze mala jest w zbyt cienkiej bluzeczce (z dl rekawem a na dworze bardzo cieplo,napewno wiecej niz 20st).
          sama w klapkach z golymi nogami...
        • hanalui Re: czapeczka? 07.05.08, 00:00
          aleksandra1977 napisała:
          > Taka polska rzeczywistosc. Jak robisz inaczej, to komentarze
          przechodniow
          > gwarantowane smile

          A mnie zawsze zastanawia dlaczego komentarze obcych osob dotyczacze
          wygladu mojego dziecka mialyby mnie obchodzic?
          Dlaczego ktos obcy ma mi mowic jak mam ubierac czy nie ubierac
          swojego dziecka?
          Czy nie ma w Was odrobiny asertywnosci zeby udzielic odpowiedzi ze
          to moje dziecko i to ja wiem najlepiej jak ma byc ubrane? Albo w
          ogole zmrozic chlodnym wzrokiem...
          Co do mam, tesciowych czy ciotek...mialy swoja sznse wychowujac
          swoje dzieci...niech teraz pozwola dzialac innym.
          • margo_kozak a ja pytam 07.05.08, 08:53
            a ja zawsze pytam: a pani dlaczego nie ma czapki?

            albo kiedys tesciowa w lipcu szla z jaskiem na spacer. dziecko bylo
            jeszcze lezace (mial 7 miesiecy) i ubrany w rampresa. tesciowa
            prosi o zalozenie skarpetek dziecku. wiec spytalam ja dlaczego ona
            nie ma skarpetek w 30 stopniowy upal

            albo zawsze jest przerazona ze jasiek ma zimne raczki, na pewno za
            cinko go ubralam. a juz czkawka to obowiazkowo trzeba dolozyc
            warstwe
          • aleksandra1977 Re: czapeczka? 07.05.08, 09:21
            hanalui napisała:

            > Czy nie ma w Was odrobiny asertywnosci zeby udzielic odpowiedzi ze
            > to moje dziecko i to ja wiem najlepiej jak ma byc ubrane? Albo w
            > ogole zmrozic chlodnym wzrokiem...

            Hanalui, nie przejmuje sie tymi komentarzami, a jesli na nie
            odpowiadam, to wlasnie w taki sposob, o ktorym piszesz. Gdybym
            przejmowala sie uwagami obcych ludzi, to przy temperaturze 20
            stopni, dziecko musialo by byc w czapce, rajstopach, spodniach,
            kurtce, kocu i spiworku. I najlepiej jeszcze w wozku z postawiona
            buda. Wczoraj bylo na spacerze w body z krotkim rekawem, leginasach,
            skarpetkach i sandalach.
            • hanalui Re: czapeczka? 07.05.08, 10:51
              aleksandra1977 napisała:

              > hanalui napisała:
              >
              > > Czy nie ma w Was odrobiny asertywnosci zeby udzielic odpowiedzi
              ze
              > > to moje dziecko i to ja wiem najlepiej jak ma byc ubrane? Albo w
              > > ogole zmrozic chlodnym wzrokiem...
              >
              > Hanalui, nie przejmuje sie tymi komentarzami, a jesli na nie
              > odpowiadam, to wlasnie w taki sposob, o ktorym piszesz.

              Ja sie zupelnie nie przejmuje, bo moje dziecko mialo czapke dobe po
              urodzeniu i przy wyjsciu ze szpitala. Potem conajwyzej kapelusiki od
              slonca lub kaptury na zimny wiatr.
              Niechby ktos wprobowal sie mi wtracic...umiem wzrokiem zabijac big_grin.
              No a poza tym mieszkam w krainie bezczapkowej dla niemowlat i malych
              dzieci big_grin
      • kala196 Re: czapeczka? 12.05.08, 14:47
        hanalui napisała:

        > U mnie rowniez na Wysepkach...polskie dzieci rozpoznaje sie po
        > czapkach, zwlaszcza takich z dodatkowymi uszami big_grin, z pewnoscia
        > przywozone z Polski bo niestety tu takowego cuda nie ma w
        > sprzedazy big_grin Doszlam do wniosku ze nie wazne czy goraco czy lekko
        > chlodno dziecko male MUSI obowiazkowo nosic czapke big_grin
        >
        > Wczoraj tem 18-23 stopnie, slonce lampa, prawie nie da sie
        > wysiedziec bo strasznie pali i cienia trzeba szukac, moj maly w
        > krotkich spodenka, boso po trawie raczkuje, a tu przejezdza polska
        > kolumbryna (nie da sie takiego wozka przeoczyc bo sa strasznie duze
        > i kraso-kolorowe big_grin). Dziecko w czapce na glowie - takiej uchatce
        > zawiazanej pod broda, buda zaciagnieta i jeszcze przykryte kocem.
        > Rozumiem ze tu nieco wiatry bywaja...ale bez przesady...


        Też znam takie widoki i to dobrze, jak jeszcze byłam w ciąży była na placu zabaw
        wraz z koleżanka i jej córeczka,zaczełyśmy rozmawiać z anglikiem z dzieckiem,no
        i on od razu zapytał czy jesteśmy z Pl na my,że tak,no i zapytałam po czym poznał?
        on: po tym jak mała jest ubrana,
        ja na to:Twój synek też jest podobnie ubrany
        on:tak ,ale dlatego,ponieważ moja żona jest Polką ...

      • emigrantka34 Re: czapeczka? 13.05.08, 23:12
        zgadzam sie, ze w Polsce rytual caly, jezeli chodzi o czapki i uszy -
        oby sie nie przeziebilo. Tutaj we Francji juz w marcu (na polnocy
        dodaje a nie na poludniu) notorycznie widze matki z niemowletami bez
        czapek, rekawiczek ! I co ? I nic ? Zdaje sie, ze tylko w Polsce
        przegrzewa sie dzieci - tutaj "zimny" chow raczej panuje.
        A czy jak kapiecie dzieci to czy moczycie im uszy? Moja corka tak
        uwielmbia sie kapac i tak kreci glowka, ze zawsze moczy sobie uczy.
        Moja mama jak to zobaczyla, to zaczela mnie straszyc, ze dziecko sie
        zapalenia uszu nabawi. A francuska pediatra machnela reka i
        powiedziala - jak lubi zanurzac sobie uszy, to niech zanurza et
        voila !!!!

        • agalula Re: czapeczka? 16.05.08, 10:48
          Mój synek ( 8 miesięcy ) w kąpiel zawsze moczy uszy. Nie ma szans na
          to zeby nie zmoczył w kąpieli, po pierwsze kręci sie strasznie a
          poza tym najbardziej lubi leżec sobie calutki zanurzony w wodzie tak
          że mu tylko twarzy wystaje wink - cieszy sie wtedy do rozpuku. Pytałam
          o to pediatrę - w Polsce i powiedziała dokładnie to samo - jak lubi
          niech moczy. A czapki w taką pogodę nie nosi - niania patrzy na to z
          przerazeniem ( ona najchetniej ubrałaby mu i czapke "z uszami" i
          jeszcze rajstopki pod spodnie, ale trudno, najwyzej pomysli sobie o
          mnie ze jestem "wyrodną" matką ja nie mam zamiaru dziecka
          przegrzewac. Po kąpieli nigdy nie uzywalismy czapki, nawet po
          urodzeniu - te bez sznureczków zjeżdzały , te zawiązywane go
          wyraznie denerwowały wiec dałam spokój i nigdy mu nic nie było.
    • edit38 Re: czapeczka? 06.05.08, 22:21
      Ja przyznam że raczej zawsze zakładałam Zuzi(11m-cy) czapeczkę "na uszka" jak do
      tej pory (ze względu na mamę i teściową) ale w tym roku to latem raczej mała
      takiej czapki nosić nie będzie jak coś to tylko od słońca i ważne żeby było
      przewiewne. Chociaż teściowa już kupiła czapeczkę specjalnie na lato taką aby
      uszka były dobrze przykryte.
      O ile potrafię zrozumieć troskę o uszka dziecka o tyle nie mogę zrozumieć w
      jakim celu ludzie zakładają dziecku czapeczkę po kąpieli nawet gdy w mieszkaniu
      mają bardzo ciepło(teściowa próbowała małej wciskać czapeczkę po kąpieli gdy od
      ponad 30 stopniowych upałów mieszkanie nagrzało mi się do 25 st.
      • sowa-1 Re: czapeczka? 06.05.08, 22:35
        Ja po kąpieli zakładałam czapeczkę jak moja córka była noworodkiem. Organizm
        takiego maleństwa nie potrafi jeszcze poradzić sobie ze zmianą temp. i zbyt
        szybko się wychładza. Ale wtedy była zima i moja mała miała dużo włosów
    • sowa-1 Re: czapeczka? 06.05.08, 22:30
      Jeśli nie ma bardzo silnego wiatru to nie musisz mu przy tak ciepłej pogodzie
      zakrywać uszu. Ale w cieniu. Bo w słońcu główka powinna być przykryta - kapelusz
      albo czapka z daszkiem. Ja tak od ok. 15 stopni nie zakładam czapki
    • a.stalowa Re: czapeczka? 06.05.08, 22:41
      Moja ma azurkowa,a ze ma dopiero 6 mies zakladam jej ja,ale i tak ja
      sciaga.Uwazam jednak,ze gdy temperatura jest taka jak w domu to nie
      ma potrzeby jej zakladac,a co do angoli to straszne prymitywy w
      wiekszosciwink)))
    • jogo.bella moja 6tyg. córcią czasem jest bez czapki 07.05.08, 00:52
      oczywiście w wózku. sąsiadki nie umieją tego przeżyć.


      • beamek8 10 tyg bez czapki 07.05.08, 06:29
        Moj 10 tyg maluch w ten weekend miał debiut bez czapki. W wózku i poza nim.
        Wiaterek był, nic mu nie zrobił.
        Znakomita większość chorób dzieci spowodowana jest przegrzaniem, a nie
        przeziębieniem.
      • rachela25 Re: moja 6tyg. córcią czasem jest bez czapki 16.05.08, 11:30
        mój maluch jak byl noworodkiem to nie zakładałam mu czapki w upalne
        dni,tylko body
    • koza_w_rajtuzach Re: czapeczka? 07.05.08, 07:29
      Moim zdaniem w ogóle nie ma potrzeby zakładania dziecku czapkę jeśli nie ma
      mrozu, bardzo silnego wiatru, bądź nie ma upału na dworze (wtedy należy nałożyć
      kapelusik chroniący przed słońcem, ale uszy powinny być odkryte). Moja córka
      urodzona w styczniu z czapką pożegnała się w kwietniu (czasem nakładałam gdy
      było chłodniej lub jakiś kapelusik jako ozdobę).
      • monia356 Re: czapeczka? 07.05.08, 08:06
        prawie wszystkie piszecie ,, czapka do konta" i z odkryta glowa ale
        ja jak wychodze na spacerek to nie widze dziecka bez czapki uncertain tez
        myslalam zeby swojemu nie zakladac ale maly nie bulwersuje sie z
        powodu czapy jest mu to obojetne, no i oczywiscie mama i tesciowa uncertain
        koszmar wszystkich mlodych mama wink pozdrawiam
        • kasia191273 Re: czapeczka? 07.05.08, 08:37
          hehe, bo pewnie 1/3 z nas nie mieszka w PLwink))
          • kasia191273 p.s. 07.05.08, 08:42
            ale to tylko potwierdza, ze czapeczka to wytwor kultury, a nie
            racjonalnego podejscia do zdrowia. Wiadomo przeciez powszechnie, ze
            zapalenie ucha nie bierze sie z 'przewiania', tylko jako powiklanie
            po katarze, czemu czapka nie zapobiegnie. A mimo to - oto, jak silna
            jest presja spoleczna (mamy, tesciowe, sasiadki)- prawie kazda z nas
            miala/ma dylematy, czy nie robi zle nie zakladajac. Mieszkajac
            daleko od swiata, gdzie czapka MUSI byc i to z uszkami, troche
            latwiej sie z tego wyleczyc, bo nikt nie komentuje i nie wzbudza
            irracjonalnego poczucia winy.
            • margo_kozak Re: p.s. 07.05.08, 09:02
              kiedys jak jasiek mial chyba z 6 miesiecy stalismy przed
              samochodem, a jasiek w foteliku lezal, oczywiscie bez czapki.

              i jedna taka stara sasiadka stala i sie darla: prosze mu
              natychmiast czapke zalozyc.
              dodam ze byl srodek lata
    • epb3 Re: czapeczka? 07.05.08, 10:56
      no wlasnie ta pochrzaniona tradycja czy jak to nazwac...ale ja ktora wychowuje
      dziecko w zimnie, malo ubieram etc(moj syn jest najlzej ubranym dzieckiem na
      spacerze) stwierdzilam dzisiaj ze no przesada dawac mu czapke, tym bardziej ze
      jest w wozku...ale tak pomyslalam przeciez wszystkie dzieci w czapkach...no i
      poszedl w czapie z niania...oj ...
      • hanah.vic Re: czapeczka? 07.05.08, 11:09
        My już dziś obowiązkowo bez czapki-za ciepło. Młoda ma już skonczone
        3 miesiace, na dworze ciepło i nie ma sensu jej męczyć. A poza tym
        wydaje mi się że oprócz czapki, mamy maja ogólnie problem z
        ubieraniem swoich pociech.Wczoraj znów mijałam wyjace dzieci w
        czapkach zimówkach i grubych polarach. Może jak przyjedzie lato to
        bobasy przestaną się męczyć.
        • hellious Re: czapeczka? 07.05.08, 11:33
          hanah.vic napisała:

          > A poza tym
          > wydaje mi się że oprócz czapki, mamy maja ogólnie problem z
          > ubieraniem swoich pociech.

          Moja kolezanka ma synka tydzien starszego od mojego i zawsze jak sie spotykamy na spacerze, ona widzac jak jest ubrany moj maluch, sciaga jedna warstwe swojemu, bo dopiero wtedy do niej dociera, ze ubrala go jak w listopadziesmile Wczoraj, przy temp. 20 stopni byla w krotkim rekawku, a maluch w bluzie na polarze i kurteczce (cienkiej, ale nieprzepuszczajacej)Zdiela mu co prawda ta kurtke, ale i tak wydaje mi sie, ze za grubo byl ubrany.
          • aleksandra1977 Re: czapeczka? 07.05.08, 12:02
            zwracamy uwage na to, ze dziecko nie ma czapki, a dlaczego nikt nie
            zwroci uwagi matce, gdy dziecko jest ubierane za cieplo?
            • hanalui Re: czapeczka? 07.05.08, 12:55
              aleksandra1977 napisała:

              > zwracamy uwage na to, ze dziecko nie ma czapki, a dlaczego nikt
              nie
              > zwroci uwagi matce, gdy dziecko jest ubierane za cieplo?

              CIekawe spostrzezenie smile. Masz racje, wtedy nikt sie nie wtraca.
              Problem w tym ze panuje przekonanie ze dzieci powinny byc cieplo
              ubrane niezaleznie od pory roku smile. Dlatego cieplota dozwolona nawet
              w nadmiarze, natomiast chlod nie smile.

              Swoja droga ja w ogole wyznaje zasade ze nie wtracam sie do tego jak
              ubrane jest czyjes dziecko. Tak samo jak nie chce by ktos wtracal
              sie do mojego smile. Widocznie jego mama wie lepiej ze ma miec czapke
              na glowie czy bluze polarowa. Owszem smieszy mnie to i szkoda mi
              takich dzieciaczkow, ale coz...to nie zbrodnia niestety. No a moze
              sie zdarzyc ze wlasnie przeszlo ciezka chorobe lub wrocilo z
              wycieczki do Afryki i 20 stopni to moze byc dla dzieciaczka zimno smile.

              Odczuwanie zimna to subiektywna w koncu sprawa. Moj maluch ogolnie
              jest zimnolubny, bardziej niz ja, zdecydowanie w domu i na dworze
              mniej ma na sobie niz ja smile. No ale on ciagle zapyla...a ja mi sie
              niestety az tak bardzo nie chce...no chyba ze za nim smile
            • memphis90 Re: czapeczka? 08.05.08, 15:40
              Bo w Polsce- jak na Syberii- nie da się dziecka za grubo ubraćwink Każda kolejna
              warstwa, każdy kolejny kocyk czy pierzynka- świadczą o głębokiej, matczynej
              miłości... I poza tym- jak dziecko płacze, stęka, wierci się, ma czkawkę, nie
              chce spać, śpi głęboko, pakuje sobie nogi do ust, macha rękami- to zawsze jest
              oznaką, że jest mu za zimno.
    • mamaania7 Re: czapeczka? 07.05.08, 11:12
      Ja buntownikowi kupiłam kapelusik od słońca zeby go trochę osłonić
      ale bez uszusmile I dziś rano w sklepie były oburzone spojrzenia i
      komentarze, które zignorowałam. Ech miały berety o czym poplotkowaćbig_grin
    • keyshia A jeśli wieje silny wiatr? 07.05.08, 14:52
      Dziewczyny mieszkam w górach i tutaj naprawdę mocno wieje,także mam
      pytanie czy nie przesadzam,że zakładam 5-miesiecznemu synkowi
      czepeczkę cienką?Niechciałabym Go przegrzać,ale wszyscy mnie
      straszą,żer zawieje Mu uszy.Dzięki i pozdrawiam
      • aleksandra1977 Re: A jeśli wieje silny wiatr? 07.05.08, 15:06
        podczas silnego wiatru wystarcza nam kaptur.
    • aaczarna Re: czapeczka? 08.05.08, 00:18
      a czy to ma znaczenie jak male jest dziecko?tzn 2miesieczne i 8miesieczne
      traktuje sie tak samo?synek ma 2.5 miesiaca i meczy mnie ta czapka,moze miec
      gola glowe jak jest cieplo?nie mam na mysli wielkich upalow tylko teraz
      • hanalui Re: czapeczka? 08.05.08, 12:08
        aaczarna napisała:

        > a czy to ma znaczenie jak male jest dziecko?tzn 2miesieczne i
        8miesieczne
        > traktuje sie tak samo?synek ma 2.5 miesiaca i meczy mnie ta
        czapka,moze miec
        > gola glowe jak jest cieplo?nie mam na mysli wielkich upalow tylko
        teraz

        Jak cie meczy to ja sciagnij i juz. Ty jestes matka i ty wiesz
        najlepiej. Nie ogladaj sie na babcie i sasiadki bo nikt nie zna
        twojego dziecka tak jak ty. Nie ma na to zadnych przepisow tylko
        madrosci ludowe i zwyczaje big_grin
        Ja kieruje sie zasada...jesli sama bym nie ubrala w dana pogode, to
        dziecku tez nie zakladam. Dziecko to taki sam czlowiek jak ty tylko
        ze maly big_grin.
        • monia356 Re: czapeczka? 08.05.08, 19:51
          a ja dzis swojemu 9 miesiecznemu synkowi kupilam huste z daszkiem,
          mysle ze jest lepsza od czapki, ale nie wyobrazam sobie synka bez
          okrycia na glowie
          • zilka9 Re: czapeczka? 08.05.08, 21:00
            Mój ma 12miesięcy i w tym roku jeszcze ani razu nie był bez czapki
            na dworzu.U nas pogoda zmienia się momentalnie.Raz świeci słońce a
            raz wieje silny i zimny wiatr.Jak jest ciepło to zakładam mu chustke-
            jak chłodniej czapkę-jest cienka,bawełniana.Sam umie ją ściągąć i
            założyć ponieważ nie jest wiązana.Moim zdaniem głowa się tak szybko
            wychładza a na słońcu nagrzewa,iż nie wolno dopuścić do sytuacji aby
            dziecku przewiało ucho lub żeby dostało udaru od słońca.
            Tak samo Wojtek chodzi na spacerze w spodniach i rajstopach.Mały
            chodzi sam także na chodniku siada ogląda wszystko bez przerwy.Lubi
            bawić się w piachu.Lepiej żeby miał tą warste więcej.Nie chciałabym
            aby przeziębił pęcherz.
            Tak samo z ubraniami.Ubieram go jak siebie.Jak jest naprawde ciepło
            (ja na krótki rękaw)to mały jest w samej bluzeczce na długi
            rękaw,jak chłodniej to ma kamizelkę,polarek,jak zimo to kurtkę.
            Jeszcze nigdy go nie przegrzałam.Wiem bo zawsze po spacerze
            przebieramy się i czuje tem.ciałka.Wiem,że nie jest spocone etc.
            Nie rozumiem nagonki na Polskie matki.Każdy chowa swoje dziecko jak
            chce.My nosimy,tulimy,lulamy,karmimy piersią na rządanie,wstajemy w
            nocy,zakładamy czapkę,same gotujey obiadki,siedzimy z dziemi w domu
            po 3 lata(podaje przykłady które zdążyłam wyłapać na tym forum-nie
            mówię,że wszyscy tak robią-dużo mam jest nowocześniejszych).Noi co?
            Mamy być przez kogoś wyśmiewane czy oceniane?To śmieczne i
            dziecinne.To forum jest dziwne.Dorosłe kobiety,matki krytykują
            każdego kto ma inne zdanie niż one.A przecież każdy jest inny i nie
            będzię dwóch takim samych dzieci czy dorosłych.Każdy jest inny i do
            każdego podchodźmy indywidualnie.
            Pozdrawiam i mam nadzieje,że nikogo nie uraziłam moim postem.
            • aleksandra1977 Re: czapeczka? 08.05.08, 21:17
              zilka9 napisała:
              Moim zdaniem głowa się tak szybko
              wychładza a na słońcu nagrzewa,iż nie wolno dopuścić do sytuacji aby
              dziecku przewiało ucho lub żeby dostało udaru od słońca.

              Kiedy wreszcie szlag trafi mit, ze dziecko bedzie mialo zapalenie ucha od
              wiatru??? Chyba tylko w naszym kraju istnieje takie przekonanie...
              • zilka9 Re: czapeczka? 08.05.08, 21:53
                aleksandro gdzie npisalam,że od wiatru można dostać zapalenia ucha?
                Bez nerwów.
                Mi jak uszy przewiało to płakałam z bólu a zapalenia nie miałam.Uszy
                mi się pozatykały a potem bolały cały jeden wieczór.Następnego dnia
                poszłam do laryngologa i było wszystko super.Mówie o przewianiu
                ucha, co mi się zdarzyło na jesieni.Mam nadzieje więcej takich
                cyrków nie przechodzić.
                Uprzedzając kolejne pyatnia-nie mam jakiejś strony która potwierdzi
                możliwość przewiania ucha-to moje własne bolesne doświadczenie.I tak
                każdy zrobi co chce.A trzeba przez to przejść żeby zobaczyć jaki to
                jest ból.
                Nie chce wdawać się w jakieś"chore" dyskusje bo tego nie lubie.Każdy
                wyraża własne,odmienne zdanie i na tym poprzestańmy.
              • agnieszka369 Re: czapeczka? 09.05.08, 08:44
                Aleksandro ja też zawsze zakładam swojemu synkowi czapeczkę a jak
                jest ciepło to chustkę na głowę.
                Co do zawiania ucha-nieraz bolało mnie ucho jak przewiał je wiatr i
                nie chciałabym aby przydażyło się to mojemu synkowi
            • hanalui Re: czapeczka? 08.05.08, 22:04
              zilka9 napisała:
              > Moim zdaniem głowa się tak szybko
              > wychładza a na słońcu nagrzewa,iż nie wolno dopuścić do sytuacji
              aby
              > dziecku przewiało ucho lub żeby dostało udaru od słońca.

              No coz, jesli wierzysz w zbawienna moc czapki to masz jak najbadziej
              do tego prawo. Twoje dziecko i niech chodzi wg twojej wiary big_grin

              > Tak samo Wojtek chodzi na spacerze w spodniach i rajstopach.Mały
              > chodzi sam także na chodniku siada ogląda wszystko bez
              przerwy.Lubi
              > bawić się w piachu.Lepiej żeby miał tą warste więcej.Nie
              chciałabym
              > aby przeziębił pęcherz.

              No tak...wazne by "wilka" nie zlapal...tak sie to w moich stronach
              nazywa big_grin

              > Tak samo z ubraniami.Ubieram go jak siebie.Jak jest naprawde ciepło
              > (ja na krótki rękaw)to mały jest w samej bluzeczce na długi
              > rękaw,jak chłodniej to ma kamizelkę,polarek,jak zimo to kurtkę.

              Tak samo to znaczy tak samo...ty krotki, dziecko krotki. W twoim
              wypadku to nie jest tak samo big_grin

              • zilka9 Re: czapeczka? 08.05.08, 22:10
                oczywiście źle napisałam-ja na krótki rękaw to on w bluzce też na
                krótki-mój błąd.
          • apolinary.laseczka Re: czapeczka? 08.05.08, 22:05
            A można wiedzieć, dlaczego właściwie sobie tego nie wyobrażasz? Mój syn ma 6
            miesięcy z małym kawałkiem. I nie wyobrażam sobie, że przy 15 stopniach mógłbym
            wyjść z nim na spacer z czapeczką na głowie. Dodam, że mieszkam w Holandii. I
            jak widzę dziewczynę z dzieckiem w czapeczce, to wiem, że na 95% jest to Polka.
            Jeszcze Turczynki maja taki zwyczaj. Ale w tym przypadku, nie trzeba dziecka z
            czapeczką, by zgadnąć, że to Turczynka wink.
            • sowa-1 Re: czapeczka? 08.05.08, 22:49
              Ja mam córkę 1,5 roczną i zawsze zakładam jej coś na główkę. Jak jest taka
              pogoda jak teraz to kapelusz, jak wieje naprawdę silny wiatr to zakrywam uszy,
              na słońce w upały obowiązkowo kapelusz (przecież dorośli również na słońcu
              chronią głowę (a co dopiero jeśli chodzi o dziecko). I moja córka nigdy nie
              chorowała. Z tego co wiem, to w czasie kataru powinno się zakrywać uszy. No i co
              z tego, że małe niemowlęta mają w taką pogodę czapkę na głowie (przecież mają
              cieniutką i nie zimową). Ja pierwszy raz odkryłam uszy mojej córce jak miała pół
              roku, było ciepło i bezwietrznie, wcześniej zakładałam jej chusteczkę, a potem
              stopniowo przyzwyczajałam jej uszy do wiatru.
              • apolonina13 Re: czapeczka? 09.05.08, 23:56
                a co wy z tymi uszami??!?!
                że niby zapelenie ucha od przewiania?? a ja myślałam,że to już dawno przestało
                być powtarzane jak mantrabig_grin (zapalenie ucha można prędzej złapać jak dziecko
                ulewa niż od przewiania-chyba,zę kogoś huragan złapał na spacerzebig_grin)

                starsza córa 2,5l-zimą owszem ale tylko w mrożne dni-zeby jej uszy nie odpadły big_grin
                jesienią w te chłodne ale cienką i na słońce kapelusiki-zresztą te cały rok-ma
                ciemną karnację i szybko opala się na buzi
                jak lata po podwórku i ściągnie to nie latam za nią i nie zakładam na siłę

                młodsza ma 2mce i od urodzenia miała czapeczkę cienką na głowie kilka razy-jak
                chodziłam z nią po podwórku trzymając ją na rękach (znowu przed słońcem ochrona)

                przeprowdziłam sie na wieś a że hartuje dzieciaki to sasiadki nei mogą
                przeżyć,zę noworodek bez czapki we wózku jeździł i jeździ:]

                zresztą po kilku dniach spotkałam sasiadke-ma syna tydzień młodszego od mojej
                córy-ona leżała w body,półspioszkach,przykryta kocykiem cienkim bez czapki a on
                był w kombinezonie,przykryty grubym akrylowym kocem a na to pokrywa od wózka:]
                (żal mi bo dzieciaka nawet nie mogłam obejrzećbig_grin)

                dla mnie to nie tradycja ale głupota
                • sowa-1 Re: czapeczka? 10.05.08, 22:14
                  Nie napisałam, że dziecko może dostać zapalenia Ucha od przewiania. Ale gdy
                  wieje silny wiatr (naprawdę silny) to należy uszy zakrywać nawet niektórzy
                  dorośli zakładają wtedy kaptur na głowę. No cóż,a jeśli chodzi o zimę to nie
                  miałabym serca "nie zakładać" dziecku czapki. Ja będąc dzieckiem zakładałam i
                  jakoś nic mi się nie stało, a skutki niezakładania mogą wyjść po latach
                  • apolonina13 Re: czapeczka? 10.05.08, 22:25
                    mam wrażenie,że mylimy pojęciasmile
                    ja nie należę do grupy nawiedzonych mam które pochowały czapki i ich nei
                    zakładają NIGDY dla zasady

                    natomiast uważam,że jeśli nie ma takiej potrzeby to czapki zakładać nie trzeba

                    tak samo jak uważam,że przed słońcem dobrze chronić dziecka głowę jakimś
                    kapelusikiem(niżej pisałam szuknaiu cienia też) to latem w duży upał dziecku
                    leżącemu w czapce we wózku można zafundować udar

                    pozdrawiam serdeczniesmile
                    • apolonina13 Re: czapeczka? 10.05.08, 22:28
                      i jeszcze jedno-dzieci najczęściej(niemowlaki) na dworze śpią lub leżą we
                      wózkach a wózki z tego co wiem mają budy i parasolki które chronią dzieci przed
                      wiatrem czy słońcemsmile)
                      • sowa-1 Re: czapeczka? 10.05.08, 22:37
                        Chyba rzeczywiście piszemy o czym innym. Ja nie wspominałam nic o leżących
                        dzieciach w wózku (moja ma obecnie 1,5 roku), pisałam o silnym wietrze (miałam
                        na myśli huragan). Moja w wieku 7 mies. w wózku już nigdy nie leżała, więc też
                        chroniłam główkę przed słońcem
                    • sowa-1 Re: czapeczka? 10.05.08, 22:40
                      I dokładnie, wg tego co tu piszesz zupełnie się z Toba zgadzam
                      • apolonina13 Re: czapeczka? 10.05.08, 22:43
                        smile)
      • kra123snal Re: czapeczka? 23.05.08, 21:15
        Wiek ma znaczenie w tym sensie, że do mniej więcej 6 miesiąca
        kształtuje się system termoregulacji. Dlatego po 6 miesiącu można
        dziecko ubierać jak siebie (oczywiście trzeba wziąć pod uwagę, czy
        dziecko chodzi, biega, czy jest raczej stacjonarne). Do 6 miesiąca
        termoregulacja się kształtuje, więc dziecko szybko się wychładza i
        szybko grzeje. W zimie powinno mieć jedną warstwę więcej a w lecie
        jedna warstwę mniej. Co do czapki należy pamiętać, że głową i
        stopami "ucieka" ciepło. Wydaje mi się, że wiatr ma o tyle
        znaczenie, że sprawia, że temperatura jest odczuwalna jako niższa, a
        dodatkowo jeżeli jest bardzo zimny i przenikliwy, to takie też
        będą "czasowe" odczucia. Trzeba wziąć to wszystko pod uwagę. I coś
        czego ja się nauczyłam w ostatnich dniach: 15st na południu Polski
        jest o wiele "zimniejsze" niż na zachodzie Polski. Nie wiem o co
        chodzi, ale uzmysławia, że nie mozna dać konkretnej rady: od 15 st
        czapka w KĄT
    • oliwka1981 super czapeczki 10.05.08, 15:22
      wlasnie kupilam 2 mojemu synusiow, ogromny wybor
      www.birko.com.pl/sklep/index.phpPolecam
      • zilka9 Okrycie głowy na słońcu-konieczne! 10.05.08, 20:55
        "Rozpoznanie oparzenia słonecznego rzadko sprawia trudności.
        Wyraźny, ocieplony, tkliwy i ostro odgraniczony rumień, pojawiający
        się po ekspozycji na słońce, jest wynikiem przekrwienia skóry.

        Cechą charakterystyczną rumienia wywołanego przez
        promieniowanie jest to, że nie obejmuje on okolicy podbródkowej,
        dołów pachowych i miejsc osłoniętych przez ubranie czy strój
        kąpielowy. Bardziej niebezpieczny jest stan (szczególnie u małych
        dzieci i niemowląt), kiedy dojdzie do porażenia słonecznego, gdyż
        wtedy występuje podrażnienie opon mózgowych i mózgu przez
        bezpośrednie działanie promieni nadfioletowych. Przyczyną bywa
        zazwyczaj wystawienie na działanie słońca odkrytej głowy i karku,
        szczególnie narażone są małe dzieci, gdyż mają zwykle słabo
        owłosioną głowę oraz cienką pokrywę kostną czaszki, a w okolicy
        ciemienia dużego (u niemowląt) tkanka mózgowa leży praktycznie pod
        skórą i mózg jest tylko w nieznacznym stopniu chroniony przed
        promieniowaniem. Dlatego zalecamy zawsze założenie dziecku
        czapeczki, która w pewnym stopniu chroni przed porażeniem
        słonecznym. Nigdy nie należy niemowląt i małych dzieci wystawiać na
        długotrwałe działanie słońca. Promienie ultrafioletowe są także -w
        mniejszej ilości - w cienistych miejscach, np. pod drzewami.
        Wszystkie mamusie na pewno wiedzą, że promienie słoneczne są
        potrzebne dziecku dla prawidłowego rozwoju, jak np. powstawanie
        witaminy D w organizmie, lecz ich nadmiar jest zawsze szkodliwy."

        stomik.com/ginekolog.php?strona=559

        Takie samo zdanie ma nasz lekarz.
        • apolonina13 Re: Okrycie głowy na słońcu-konieczne! 10.05.08, 22:08
          ja też mam takie samo zdanie ale jeśli niemowlę siedzi we wózku i jest osłonięte
          od słońća budą czy parasolem to jaki sens ma zakładanie czapki?
          czy te warstwy nie dają lepszej ochrony niż kapelusz przed słońcem?

          zresztą myśle,że większość mam nie wystawia swoich dzieci itych młodszych i
          starszych na działanie ostrego słońca
          piaskownica,plac zabaw itp-wszędzie można cień znaleźć
          • sowa-1 Re: Okrycie głowy na słońcu-konieczne! 12.05.08, 14:56
            Niestety u nas plac zabaw jest w słońcu, a moja już zaczęła zdejmować kapelusz
            (zaczyna jej przeszkadzać). A zdziwiłabyś się ile matek wychodzi w 30-kilku
            stopniowy upał właśnie w godzinach południowych. Po prostu zgroza. I dzieci bez
            kapeluszy na głowie (moja sąsiadka z dziećmi siedzi tak na tym placu 2-3 godziny
            - w lecie też tak robi)
            • wilczycam Re: Okrycie głowy na słońcu-konieczne! 14.05.08, 15:04
              No i niech robi.
              • sowa-1 Re: Okrycie głowy na słońcu-konieczne! 14.05.08, 22:51
                Czyli uważasz, że to jest o.k.?
    • rachela25 Re: czapeczka? 16.05.08, 11:26
      Mój synek nie nosi czapeczki , chyba ze mocniej grzeje to ubieram mu
      czapeczke z daszkiem, ma 10 miesięcy. Ubieranie czapki w każdą
      pogodę jest niewskazane bo mogą być później problemy z uszami
      • woi.mi Re: czapeczka? 18.05.08, 10:59
        No własnie w dobie promieniowania uv zdrowiej nakładać czapkę jak jest gorąco,
        niż zimnosmile
    • bozenka_7 Re: czapeczka? 19.05.08, 10:00
      a co jeśli jest duże słońce,dziecko już samo chodzi i nie jestem w
      stanie utrzymać go w cieniu,to co wtedy z tymi szkodliwymi
      promieniami słonecznymi, czy nie jest potrzebna specjalna ochrona na
      główkę?
      • woi.mi Re: czapeczka? 19.05.08, 11:19
        Jasne,kapelusz z dużym rondem.
    • magdamir1 Re: czapeczka? 20.05.08, 12:48
      Ja swojemu 12 miesiecznemu jak jest cieplo to zakladam czapke z daszkiem albo chuste
      a nieraz chodzi bez czapki....
    • asientos Re: czapeczka? 20.05.08, 18:23
      moja nosi, gdy naprawdę wieje, albo mi jest nieswojo, jak na nią
      patrzę. Ma 9 miesięcy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka