juz nie wiem co i jak mam robic

w dzien zawsze biore malego po karmieniu
zeby mu sie odbilo ale w nocy jest to praktycznie nie wykonalne, maly zje,
zasnie a jak go biore na pionowo to od razu sie wybudza (mimo ze lubi byc tak
noszony nabardziej i w dzien nawet jak zasnie to mu nie przeszkadza jak go tak
nosze), kreci sie i wierci i musze go odlozyc bo zaczyna plakac i jak to
zrobie to alo momentalnie zasypia albo jest tak wybudzony ze nie moze zasnac.
czasami to szkoda mi go wrecz brac bo wiem ze sie obudzi no i odkladam go
najedzonego do lozka bez odbijania. od 3 dni natomiast bardzo mi sie prezy i
steka tak od 3 godziny i sie meczy i przy tym i ja nie spie, nie wiem czy ma
to zwiazek z tym nie odbijaniem czy nie, jak wy sobie z tym radzicie? prosze o
jakies rady..