Dodaj do ulubionych

chyba len...

13.01.09, 13:41
Czytam to forum codziennie od ponad roku, dziś zakładm własny wątek
i proszę o opinie. Mam synka 10 mcy i 10 kg. Nie raczkuje, nie
siada, nie potrafi sie soba zająć nawet na 5 min, nie mieszkam w
Polsce i siedze z nim praktycznie sama w domu do 17stej, jedyny
sposób przemieszczania się to turlanie (a i tak robi to bardzo
nieczętnie). Wczoraj miałam wizyte monterów w domu i jak odsunęli
łóżko to myślałam że sie pod ziemię zapadne. No ale ciężko jest
odkurzyć pod nim z dzieckiem na rękach a gdy tato wraca z pracy to
ostatnia rzeczą na którą mam ochotę jest przesuwanie meblisad. Ale
powiedziałam w końcu dość, trzeba tam posprzątać! Więć młodego na
dywan a sama heja za odkurzacz. Najpierw marudził,ale siedział potem
leżał, po chwili leżał i oczywiście płakał (wkoło zabawki a on i tak
swoje). Wyszłam na chwile, on wyje, wracam SIEDZI i nie wyje. Więc
jednak potrafi!! Dziś to samo bawimy się na dywanie mały i tak
niezadowolony bo na brzuchu i ta sama historia najpierw sie bawi
potem marudzi potem leży za chwilę wyje! Wyszłam z pokoju...
nastąpiła cisza... zaglądam a on siedzi i balonikami się bawi. Więc
co ja mam z nim zrobić targać na rączkach do czasów przedszkolnych
czy tak pozostawiać doglądając co chwilę? Doradźcie bo juz zaczynam
łapać doła, jak czytam o 7mio miesięczniakach które zaczynają
chodzić. I standardowo - przepraszam że się tak rozpisałamsmile
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • matysiaczek.0 Re: chyba len... 13.01.09, 13:50
      Aaaaaa LEŃ...a ja myśle co ma piernik do wiatraka, bo sądziłam, że chodzi o alergię na LEN - taka roślina, co ubrania z niej się robi wink

      No chyba leń smile
    • gatsien Re: chyba len... 13.01.09, 20:14
      Twoje dziecko chyba ma to co mojesmile Na mój widok marudzi i nie potrafi się sam
      zająć sobą, najchętniej siedział by non stop na rękach u mnie. Jak zostaje z
      tatą, to aniołek, bawi się sam, leży i się cieszy. Twój jak Cie nie ma to
      potrafi wszystko. Małe gagatki cwane smile
      • milanaa Re: chyba len... 13.01.09, 21:43
        Witam!

        Z opisu to jak dla mnie manipulator mały smile

        No bo jak mamy nie ma a dziecko siedzi i się grzecznie bawi samo to znaczy, że
        potrafi. A po co ma leżeć na brzuszku jeśli nie lubi a wie, że mama weźmie na
        rączki jak podniesie wrzask?
        Jest po prostu sprytny i mądry, wie czego chce chłopak. Teraz widzisz, że
        tragedia się nie dzieje z dzieckiem jak odkurzysz w mieszkaniu nie trzymając
        dzieciaka pod pachą smile Ja bym szła tą ścieżką i wydłużała mu czas jaki może
        spędzić bez rączek mamusi.
    • bafami Re: chyba len... 14.01.09, 09:16
      zacytuję moją panią neurolog:"NIE MA LENIWYCH DZIECI, SĄ TYLKO
      LENIWI RODZICE". I tu ma rację. Dziecku trzeba poświęcać dużo
      czasu, ale efektywnie. Nie wyręczać, stymulować, ćwiczyć. Nie sztuka
      nosić dziecko na rekach, kłaść do fotelika czy leżaczka i dziwić
      się, żę wyje. DZiecko rośnie a z znim jego potrzeby. Zabawki
      dostosować do wieku, dużo zabaw śpiewanych no i ćwiczenia...
      ćwiczenia.

      W innym wątku pisałam, że dzieci przeważnie zrobią coś nowego, kiedy
      rodzice nie patrzą - bo muszą coś wykombinować, bo mama mu nie poda
      czegoś, nie wyręczy.

      Stawiaj na samodzielność dziecka i stymulację

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka