Dodaj do ulubionych

pytanko o gotowanko

20.01.09, 19:18
dziewczyny mam pytanie czy któraś z was gotuje obiadki swoim dzieciom na
warzywach z warzywniaka i na mięsku ze zwykłego sklepu.Pytam bo nie mam
dostępu do swojskiego mięska ani warzyw ekologicznych a moja 7-mies. córka nie
chce jeść słoiczków.
Obserwuj wątek
    • virtual-m Re: pytanko o gotowanko 20.01.09, 19:24
      zima to chyba lepiej kupic mrozonke niz odlezane warzywa w warzywniaku, chociaz
      ja uzywam tego i tego jesli akurat sie nie zaopatrzylam w sklepie ekologicznym
      • maleninki Re: pytanko o gotowanko 20.01.09, 20:30
        ja kupuje mrozonki, ew. jarzyny na bazarku.
    • tscina Re: pytanko o gotowanko 20.01.09, 20:48
      ja mam dostęp do "wiejskiego" mięsa, czasem trafią mi się też warzywa, ale
      generalnie używam mrożonek
      znam wiele mam gotujących na "sklepowych" warzywach i mięsach
      chyba oczywiste, że należy unikać marketów
      • mamajaneczki Re: pytanko o gotowanko 20.01.09, 22:47
        Ja kupuję warzywa w sklepie, bo nie mam skąd wziąć. W takim małym osiedlowym
        sklepiku. Mięso pewnie też będę brała ze sklepu, poza kurczakiem, bo to już
        jednak przegięciewink
    • deela Re: pytanko o gotowanko 20.01.09, 23:31
      nie
      kazde z nas posiada wlasny ogrod ekologiczny i hodowle swin i krow ktore bije
      recznie (konkretnie to z haka)
      oczywisie moja farma znajduje sie w srodku puszczy bialowieskiej
      • mamajulusi Re: pytanko o gotowanko 21.01.09, 11:25
        Jak masz sobie kpić deela to lepiej wcale nie odpowiadaj,zajmij sie lepiej
        ubijaniem tych swoich świń.
        • deela Re: pytanko o gotowanko 21.01.09, 12:00
          kobieto ogranij sie bo durne pytania zadajesz
          co ty myslisz ze dziecko to wysterilizowane narzedzie chirurgiczne "nie dotykac
          bez rekawiczek"?
          • mamajulusi Re: pytanko o gotowanko 21.01.09, 12:59
            deela durna to Ty jestes i nie wypowiadaj się jak nie masz nic do powiedzenia
            • deela Re: pytanko o gotowanko 21.01.09, 15:30
              nie powiedzialam ze TY jestes durna
              tylko ze durne pytania zadajesz
              no i widzisz gdzie konczy sie dyskusja zaczyna sie zwykle chamstwo
              TWOJE
              i jak tu dopasowac to do towjego ciamciowatego tytulu watku?
              burak zawsze z czlowieka wylezie
              • buszynska Re: pytanko o gotowanko 21.01.09, 15:44
                DEElusiu kochan widze, ze nie tylko mi sie od Ciebie dostalo.
                Powiedz mi tylko dlaczego skoro jestes taka akuratna posadzasz nas o
                niski poziom intelekyualny to sama znizasz sie w swoich
                wypowiedziach do naszego nedznego poziomu i brukasz ile
                popadnie???????
                A moze
                burak zawsze z czlowieka wylezie, hhhiihihih

                A do autorki watku, ja tez teraz gotuje na mrozonkach a mieso mam z
                miesnego taka rodzinna firma ktorej wlascicieli znam i mam zaufanie.
                A czasmi jak mi sie nie chce gotowac to dam to ze sloika ale Ty jak
                piszesz tego luksusu nie masz.
                Trzymaj sie i nie przejmuj sie wszak kto pyta nie bladzi i zadna
                DEEla nie bedzie Ci mowila czy to ptyanie jest akurat do przyjecia
                przez jasnie Pania.

                • deela Re: pytanko o gotowanko 21.01.09, 17:13
                  gdzie ja zasugerowalam czyis niski poziom intelektualny? nawet najlepszym zdarza
                  sie popelnic gafe ale najlepsi potafia sie z niej smiac - maluczcy sie OBRAZAJA
                  no to mamy z glowy
                  zawsze dziwilo mnie na niemowlaku traktowanie noworodka i niemowlecia jak
                  jakiegos nie wiem - pakunku z gliceryna?
                  jak kapac to tylko w mineralnej i oliatum
                  jak karmic to cycem a jak nie cycem to mieszanka na mineralnej (?)
                  jak nie sloiczek to wylacznie proekologiczna marchewka i proekologiczny kurczak
                  - ludzie - BEZ PRZESADY
                  moje chowane na kranowie i kapane w kranowie nie wie co to oilatum karmione
                  mieszanka, sloiczkami lub warzywami z warzywniaka oraz miesem z miesnego zyje i
                  ma sie dobrze
                  ciekawe jak radzily sobie nasze matki - niektore wyrodne karmily mlekiem krowim
                  a od 6 m-ca dawaly CZEKOLADE tak tak - zalecano ze wzgledu na magnez
                  czy wy czasami NIE HISTERYZUJECIE? ja rozumiem - wczesniaki, dzieci alergiczne
                  itp ale NORMALNE DZIECI co wy z nich robicie? majkele dzeksony?
                  • niecierpliwa3 Re: pytanko o gotowanko 21.01.09, 17:53
                    A Ty może robisz ze swojego dzieciaka frankensztajna, tylko że to wyjdzie po
                    latach, czego mu oczywiście nie życzę.

                    Badania wskazują, że metale ciężkie i inne toksyny zawarte w żywności dłużej
                    pozostają w organizmie niemowląt niż dorosłych i w związku z tym negatywnie
                    wpływają na rozwój dzieci. Czy branie tego pod uwagę to HISTERIA? Nie sądzę.

                    Oczywiście każdy może ignorować badania i powoływać się na babcie matki itd. -
                    ale mnie te przykłady nie przekonują. Znam inne z własnej rodziny, niestety
                    mniej budujące.

                    Każdy wybierze, jak uważa.
                    • deela Re: pytanko o gotowanko 21.01.09, 17:59
                      uwazam ze nie masz zadnych dowodow na owe toksyny i metal ciezkie, swoa droga
                      twoje dziecie chodzi w butli tlenowej zeby spalin nie zaciagnelo do pluc
                      ech baby baby
                      • niecierpliwa3 Re: pytanko o gotowanko 21.01.09, 18:19
                        Nietrudno znaleźć takie badania:
                        www.dzieci.org.pl/sdsinew/news/news.php?subaction=showfull&id=1135007371&archive=1227965084&start_from=&ucat=1&do=archives&alone=
                        (w przypisach).

                        Oczywiście można udawać, że wszyscy poza Tobą się mylą i iść w zaparte. Po co
                        tylko wmawiać to innym? Ech te baby wink

                        Moje dziecko nie chodzi w butli tlenowej. Za to unikamy ruchliwych ulic.
                        • deela Re: pytanko o gotowanko 21.01.09, 18:58
                          > Oczywiście można udawać, że wszyscy poza Tobą się mylą i iść w zaparte. Po co
                          > tylko wmawiać to innym? Ech te baby wink

                          OMG ja sie pytam o marchewke ktora kupuje na straganie! i to TA KONKRETNA KTORA
                          A KUPUJE masz dowody na jakies toksyny w niej? jak dla mnie wyglada marchewkoow
                          - -nie za ladna nie za brzydka - ot marchewka
                          a poza tym wybacz ale autyzm ma nadal niezbadane zrodlo wiec co ty mi tu jednym
                          badaniem w oczy bijesz

                          > Moje dziecko nie chodzi w butli tlenowej. Za to unikamy ruchliwych ulic.
                          ja tez - tak sie sklada ze mam w poblizu las - ale zdaza mi sie rpzejsc kolo lub
                          przez ruchliwa ulica :o mam dziecku ta butel tlenowa zakladac czy nie?
                          • peresia Re: pytanko o gotowanko 21.01.09, 19:02
                            > > Moje dziecko nie chodzi w butli tlenowej. Za to unikamy
                            ruchliwych ulic.
                            > ja tez - tak sie sklada ze mam w poblizu las - ale zdaza mi sie
                            rpzejsc kolo lu
                            > b
                            > przez ruchliwa ulica :o mam dziecku ta butel tlenowa zakladac czy
                            nie?

                            Moje dziecko cały czas nosi, bo ja na Górnym Śląsku mieszkam wink
                            • deela Re: pytanko o gotowanko 21.01.09, 19:11
                              hihi
                              no ty to nie masz wyboru :F
                          • niecierpliwa3 Re: pytanko o gotowanko 21.01.09, 19:12
                            > OMG ja sie pytam o marchewke ktora kupuje na straganie! i to TA KONKRETNA KTORA
                            > A KUPUJE masz dowody na jakies toksyny w niej?

                            I tu mnie zagięłaś. Nie, akurat tej konkretnej nie badałam. Masz rację, cała
                            moja argumentacja leży. Kupowanie warzyw NA PEWNO nieuprawianych na pestycydach
                            (certyfikat BIO) nie ma sensu, skoro można kupić warzywa BYĆ MOŻE nieuprawiane
                            na pestycydach. Czysta logika.

                            a poza tym wybacz ale autyzm ma nadal niezbadane zrodlo wiec co ty mi tu jednym
                            > badaniem w oczy bijesz

                            To był przykład. Dla mnie zresztą zupełnie wystarczający, gdybyś chciała więcej
                            - google.com.

                            > ja tez - tak sie sklada ze mam w poblizu las - ale zdaza mi sie rpzejsc kolo lu
                            > b
                            > przez ruchliwa ulica :o mam dziecku ta butel tlenowa zakladac czy nie?

                            Załóż, będę wiedziała z daleka, kto zacz wink))
      • semi-dolce :) złośliwość cechą ludzi inteligentnych 22.01.09, 14:28
    • wulab Re: pytanko o gotowanko 21.01.09, 11:52
      Z ekologicznych kupuje tylko marchew, resztę warzyw z osiedlowego warzywniaka,co
      do mięsa to na początku dodawałam do zup takie słoiczkowe gerbera, miksowałam z
      ostudzona zupą i na dwa dni był obiadek.Teraz kupuje w sklepie kawałek piersi z
      indyka lub polędwiczkę, dzielę na porcje i zamrażam.Niestety nie mam dostepu do
      mięsa z królika czy zdrowego kurczaka.Warzywa obieram grubo , wiem ze pod skórka
      są witaminy ale też i różne świństwa.Też miałam dużo wątpliwości odnośnie
      jakości warzyw itp. ale co moge poradzić, na słoiki mnie nie stać ,
      wystarczająco dużo wydaje na deserki,mała lubi zupy domowe , dodam ze ma prawie
      9 m-cy i karmię ją piersią.
    • franczii Re: pytanko o gotowanko 21.01.09, 14:45
      Ja wszystkie warzywa i owoce od samego poczatku kupuje na straganie. Z
      ekologicznych kupuje tylko ziemniaki i marchew bo tylko to mozna na tym
      straganie dostac. Cala reszta pochodzi ze zwyklych upraw. Nie jest to stragan
      chlopa, ktory sam sobie wszystko wyhodowal, bo niestety u mnie takich nie
      uswiadczy ale jestem dosc zadowolona z jakosci i swiezosci. Zwracam tylko
      uwage, zeby owoce i warzywa (poza niektorymi) byly sezonowe i wybieram towar
      nieimportowany, choc krajowy tez czasem musi przejechac 1000km zanim na moj
      stragan trafi.
      • buszynska Re: pytanko o gotowanko 22.01.09, 09:41
        gdzie ja zasugerowalam czyis niski poziom intelektualny? nawet
        najlepszym zdarza
        sie popelnic gafe ale najlepsi potafia sie z niej smiac - maluczcy
        sie OBRAZAJA


        Oj Deelusiu krotka pamiec masz i zero samokrytycyzmu........
    • titerlitury Re: pytanko o gotowanko 22.01.09, 10:04
      warzywa w zieleniaku, na straganie i w supermarkrecie pochodza itak
      zwykle z jednego zrodla... wole mieso z supermarketu (rzadziej
      dostawca falszuje dokumenty weterynaryjne) niz te ze wsi od
      zwierzecia, ktore byc moze bylo chore
    • smerfetka8801 Re: pytanko o gotowanko 22.01.09, 11:16
      rozmawiałam o tym z pediatrą mojej córki.jest ona podobnie jak ja przeciwniczka
      słoiczków nie miałam chwilowo dostępu do wiejskiego mięska od babci i
      spróbowałam słoiczkowego-mała nim zwymiotowała odrzuca ja już zapach nawet nasz
      pies nie chciał tego zjeść-przechodząc do sedna.pediatra doradziła kupować w
      sklepie gdzie jak twierdzi mięso jest świeże raczej nie w markecie poleciła mi
      jeden mały sklepik mięsny.co do warzyw i owoców kupuję na bazarze,ale
      sporadycznie nawet w markecie jakieś jabłko...
    • semi-dolce Re: pytanko o gotowanko 22.01.09, 13:14
      Ktoś już tu pisał: warzywa i mięso na straganie, w osiedlowym czy w
      supermarkecie zazwyczaj pochodzą od tych samych dostawców. Różnica
      jedynie w marży narzucanej przez sklep.

      Ja dziecku jeszcze nie gotuję, ale nam kupuję wszystko w
      supermarkecie. Po pierwsze duży wybór (każde mięso, łącznie z
      jagnięciną, wszelkim ptactwem, królikiem, w wersji świeżej lub
      mrożonej), po drugie nie trafiłam, w przeciwieństwie do sklepu
      osiedlowego, na towar nieświeży.

      Ostatnio wprowadzili także żywność ekologiczną, specjalnie
      oznaczoną, na oddzielnym dziale.
    • mondovi Re: pytanko o gotowanko 22.01.09, 15:35
      moje dziecko jadło słoiczki do ok 11 miesiąca. potem zaczęło jeść
      normalne zupy i sosy. oczywiscie bez przegiec - wedzonek, kosci,
      zasmażek itp. Mieszkam w miescie, rodziny na wsi, ba nawet rodziny z
      ogordem nie posiadam. nie wiem jakie warzywa w sklepie sa
      swojskiego, a jakie nie swojskiego pochodzenia. Dziecko wyżyło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka