Dodaj do ulubionych

pomoc przy dziecku- fanaberia?

12.05.09, 17:20
jestem ciekawa Waszych opinii. mam dosyc trudne dziecie (placzliwe,
marudne) i czasem wymiekam po calym dniu, ktory minal na
uspokajaniu, noszeniu, cudowaniu. zastanawiam sie czy nie zatrudnic
osoby do pomocy bo niestety mamy pracuja i nie jest to mozliwe. moze
byloby lepiej gdyby ktos mi pomogl, moze mialabym wiecej sil i
cierpliwosci i dziecie by sie rozpogodziło...? dodam, ze i tak bede
kogos szukac bo za pare miesiecy wracam do pracy.
Obserwuj wątek
    • magdahaaa Re: pomoc przy dziecku- fanaberia? 12.05.09, 17:25
      a mąż ? wiadomo, ze faceci wracaja z pracy, to sa zemczeni etc, no, ale
      dziecko to dziecko, a ty siedzac w domu robisz duzo a nie nic - wiadomo.
      wiec chyba moglby wieczorem pomoc ?

      a tak ogolnie , jesli cie stac, to mozesz zaczac szukac opiekunki, niech
      najpierw przychodzi na krotki czas, poznasz ja, a potem to na stale zatrudnisz.

      spoko - zadna fanaberia, kazda z nas marzy czasami o pomocy, czy odpoczynku smile smile
      • mamamama29 Re: pomoc przy dziecku- fanaberia? 12.05.09, 17:28
        maz zrobi wszystko o co go poprosze- po powrocie z pracy
        oczywiscie..., poza tym jak napisalas- facet to facet, a osoba
        doswiadczona z dziecmi to co innego.
    • camel_3d Re: pomoc przy dziecku- fanaberia? 12.05.09, 17:28
      mysle, ze to dobry pomysl. Kiedy naturalne bylo, ze przy opiece pomagala
      najblizsza rodzina, babcie, mamy itd... niestety czasy si ezmeinily i lepiej
      zatrudnic kogos jezeli samemu sie nei wyrabia i cieszyc sie z chwili spokoju.

      Mowie z doswiadczeniasmile mam nainia na 4 godziny dziennie, po powrocie z pracy
      ciesze sie na miskasmile nie wiem czy bylbym taki happy gdybym musial caly dzien
      troszczyc si ewylacznie o malucha bez pomocy..

      jak cie stac to zatrudnij..zadna fanaberia..bardzo naturalna rzecz.
      • mamamama29 Re: pomoc przy dziecku- fanaberia? 12.05.09, 17:29
        dzieki camel- a jak znalazles taka osobe?
        • camel_3d Re: pomoc przy dziecku- fanaberia? 12.05.09, 17:32
          > dzieki camel- a jak znalazles taka osobe?


          napisalem ogloszenie w internecie i zglosila sie dziewczyna, ktora powiedziala,
          ze nie ma zadnego doswiadczeniasmile al emiala mily glos. Zaprosilem ja i tak
          zostalasmile od pierwszego dnia. Misiek ja uwielbiasmile
          • mamamama29 Re: pomoc przy dziecku- fanaberia? 12.05.09, 17:40
            a ile miesiecy mial Misiek jak go powierzyles tej milej
            dziewczyniesmile?
            • camel_3d Re: pomoc przy dziecku- fanaberia? 12.05.09, 21:24
              miesiecy? niecale 3 tygodnie mial:smile
    • faq Re: pomoc przy dziecku- fanaberia? 12.05.09, 17:36
      czemu fanaberia?, raczej zdrowy odruch, jesli ma to uczynic Cie szczesliwsza
    • semi-dolce Re: pomoc przy dziecku- fanaberia? 12.05.09, 18:16
      Nie rozumiem jaki masz problem? Chcesz zatrudnic opiekunkę? Stac cie na to? No
      to zatrudnij i już.
      • mamamama29 Re: pomoc przy dziecku- fanaberia? 12.05.09, 18:28
        ale mi na razie nie chodzi o typowa opiekunkę, ktora zostwaim z
        dzideckiem i ide do pracy- mi chodzi o pomoc, ktora bedzie ze mna...
        • semi-dolce Re: pomoc przy dziecku- fanaberia? 12.05.09, 18:31
          Nadal nie rozumiem problemu smile Chcesz tego i cie na to stać, więc zatrudnij. I
          po sprawie.
    • smerfetka8801 Re: pomoc przy dziecku- fanaberia? 12.05.09, 21:19
      dla mnie tak ale to ty wiesz lepiej ode mnie czy dajesz radę czy nie
      • osa551 Re: pomoc przy dziecku- fanaberia? 12.05.09, 22:17
        Smerfetka - nie wszystkie matki to matki polki, ja mam trochę za dużo lat, żeby
        się umartwiać, to że ktoś pomaga Ci przy dziecku to nie znaczy, że jesteś złą
        matką i to nie znaczy, że dziecku dzieje się krzywda
    • osa551 Re: pomoc przy dziecku- fanaberia? 12.05.09, 22:14
      Uważam, że to świetny pomysł. Przećwiczyłam przy drugim dziecku od samego
      powrotu ze szpitala.
      • mamamama29 do osa551 13.05.09, 06:06
        osa, a gdzie znalazłas taka osobe, czy byla to jakas pielegnirka lub
        polozna czy ktoś zupelnie inny? pytam bo nie wiem jak sie zabrac za
        szukanie, a anajchetniej chcialabym wlasnie emerytowana polozna...
        • osa551 Re: do osa551 13.05.09, 09:57
          mamamama29 - ja z racji moich zajęć zatrudniam w domu po prostu taką
          ciocię-gosposię. Ona z nami mieszka przez większość miesiąca, odprowadza starszą
          córkę do przedszkola, gotuje, prasuje etc. Jak byłam na macierzyńskim, to po
          prostu czasem poszła na spacer z małym a ja mogłam się spokojnie trochę wyspać,
          albo brała go ode mnie rano na chwilę, żebym się spokojnie mogła umyć i zrobić
          sobie śniadanie.
          Jak go kładłam na drzemkę na 2 godziny, to zostawała z nim w domu a ja mogłam
          spokojnie jechać na zakupy.
    • eweliska18 Re: pomoc przy dziecku- fanaberia? 12.05.09, 22:20
      jeśli pozwalaja na to finanse to oczywiście zatrudnij, lepiej być zadowolona i
      uśmiechnięta mama niż pełną frustracji
      • m.a.r.t.a.1983 Re: pomoc przy dziecku- fanaberia? 12.05.09, 22:31
        A ja bym chętnie kogoś zatrudniła kto by mi sprzątał, gotował, robił zakupy, a
        ja bym mogła zająć się spokojnie dzieckiem smile
        • leneczkaz Re: pomoc przy dziecku- fanaberia? 13.05.09, 09:44
          Aaaaaaaaaa to ja tu mam problem. Bo nie umiem oddać małego pod opiekę 'obcemu'
          sad .. Nie umiem nooooooo.. Potrzymać- owszem, pobawić się pod moim nadzorem- jan
          najbardziej.
          Dzieckiem mają prawo zajmować się tylko moi rodzice. Nikt inny jeszcze z nim nie
          zostawał i nie jestem nawet blisko, żeby to się zmieniło..
          Za to mam sprzątaczkę od porządków generalnych. Więc na codzien jedynie
          'ogarniam', czasami nawet (!) gotuję tongue_out.. Ale generalnie cała jestem -dziecka
          (teraz śpi).
          We wrześniu chcę wrócić do pracy to Milianem będzie opiekować się babcia (daj
          jej Boże zdrowie!) a jak nie ona to nie wiem.... ;|
    • hon-or Re: pomoc przy dziecku- fanaberia? 13.05.09, 09:37
      Uważa, że to dobry pomysł, szczególnie jeśli i tak zamierzasz wrócić
      do pracy, przynajmniem maluch sie oswoi z nową osobą i nie przeżyje
      tak rozstania z Tobą. I jedna taka moja rada, zastanów się czy
      starsza osoba jest właściwa kandydatką na opiekunkę. Z mojego
      doświadczenia, a wróciłam do pracy jak synek miał 10
      miesięcy,wynika, że jednak młodsze osoby bardziej się sprawdzają,
      mają więcej energii i chęci do zabawy z maluchem i co dla mnie
      okazało się najważniesze, bardziej stosują sie do sugestii matki niż
      osoba starsza. Taka doświadczona położna na emeryturze ma swoje
      przekonania co do wychowania i opieki a czesto to wcale nie jet
      właściwe. Ja przynajmniej miałam takie doświadczenie, przez krótki
      okres przychodziła właśnie taka pielęgniarka na emeryturze, bo też
      wyszłam z założenia, że doswiadczona to lepiej dla dziecka a okazało
      sie przeciwnie. Pózniej znalazłam studentkę pedagogiki i powiem Ci
      strzał w 10, mały za nią przepadał. Dzisiaj chodzi już do
      przedszkola a ze swoją opiekunką spotyka się nadal i bardzo ją lubi.
      Także przemyśl sprawę, powodzenia i do dzieła
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka