19.05.12, 20:12
hej dziewczyny!!!
nie wiem czy ktoś tu jeszcze zaglądasmile ale mam pytanie czy Wasze pociechy już to przeszły?Wojtuś właśnie siedzi od tygodnia w domku obsypany calutki... smarujemy Pudrodermem i dodatkowo doustnie ma Herivan 400mg.Chciałam zapytać po jakim czasie zdecydowałyście się wyjść na dworek chociaż na pół godz?pediatra poleciła mi aby zrobić mu kąpiel w wodzie z sodą oczyszczoną ale nie jestem pewna.Krostki ma już mniejsze ale trochę boję się je moczyć.
Jak znajdziecie chwilkę opiszcie swoje sposobysmile pozdrawiam....
Obserwuj wątek
    • thaigirl Re: ospa... 20.05.12, 21:34
      Nie bardzo pomogę, bo moje dzieci przechodził ospę w zimie.
      Gorączki nie miały, z tego co pamiętam. Nie pamiętam ile nie wychodziliśmy na dwór. Przynajmniej tydzień.
      Krostek raczej nie namaczałam - czyli szybki prysznic. Ogólnie chodzi o to, żeby je przysuszać. Ten biały specyfik świetnie sobie z tym dawał radę.
      Może spytaj się pediatry o wychodzenie na dwór? Nie wiem jak się ma ospa do słońca, ale może tych krostek nie można wystawiać na słońce?
    • misia9944 Re: ospa... 29.06.12, 21:19
      corka ospe dostala przed sylwestrem 3 tyg siedziala w domu i 3 tyg bez kapieli
      pozdrawiam
    • mo1717 Re: ospa... 10.07.12, 09:08
      My mamy urlop z ospą uncertain
      moze teraz ty katrinew podzielisz się informacjami jak to długo trwało, kiedy na dwór itp smile
      u nas krostki od tygodnia ale taki konkretny wysyp miał 5 dni temu. Przed nami jeszcze zapewne choroba starszego brata więc w domu posiedzimy dłużej...
      • katrinew Re: ospa... 11.07.12, 17:11
        Cała przygoda z ospą trwała 2tyg.Wojtuś był obsypany maksymalnie tzn. wszędzie gdzie to możliwe.Niestety pozostały trzy duże blizny.Pierwszy prysznic zrobiłam po 8dniach-juz nie mogłam patrzeć jak się męczy bez odświeżania ciała.Trwało to dosłownie 3min w letniej wodzie bez żadnych płynów.Pierwsze wyjście w słoneczną pogodę po 10dniach,koszulka na krótki rękaw i spodenki 3/4 smile .Nadal smarujemy blizny ale efekty małe.Pewnie zostaną z nim do końca życiasmilepozdrawiam........
        • mo1717 Re: ospa... 11.07.12, 18:31
          dzięki za odpowiedź smile u nas też wysypany jest na maxa , dziś już widać ze większość krostek zasycha a nowe raczej się nie pojawiają więc mam nadzieje ze w 2 tyg się zmieścimy smile prysznicem tez go już raz potraktowałam bo nie da sie wytrzymać w tych upałach bez kąpieli, jak jeszcze wszystko swędzi smile gorączki nie ma , samopoczucie super, apetyt też.
          ciekawa jestem tylko kiedy zacznie się wysypka u Adama...
          • katrinew Re: ospa... 11.07.12, 18:54
            Wojtusia pierwsze krostki obsypały ok półtora tygodnia po kontakcie z chorą koleżanką.Zaczęło się niewinnie w przedszkolu aż w końcu je zamknęli bo cała grupa chora. Współczuje Wam bo wiem że ciężko przechodzi i dziecko i jakby nie było rodzice.Ogólnie mój synuś tez nie narzekał na apetyt,rozrabiał jak zawsze tylko jak przychodziło smarowanie wołał 'kto wymyślił taką chorobę?mamo wytłumacz" smile na szczęście mamy to za sobą.
            • dizzy10 Re: ospa... 12.07.12, 14:01
              My w maju i czerwcu przeszliśmy ospę. Najpierw Magda, a potem równo 2 tyg. po niej młodsza córka i mąż. Magda przeszła ospę w sumie najlżej, ale była bardzo obsypana. Miała 2 dni kryzysowe, kiedy swędziały ją okolice intymne (pomógł vratizolin). Blizn na szczęście nie ma. Wyszła na dwór po 1,5 tyg jak jej wszystkie strupy zaschły. Mąż również był mocno wysypany, też miał 2 kiepskie dni, najbardziej swędziała do twarz. Dostał heviran i i bardzo szybko poczuł się dobrze - wychodził po tygodniu.
              Młodsza córka była najbardziej obsypana, pęcherze miała ogromne, nowe krosty wychodziły jeszcze 5-tego dnia ospy, bardzo długo robiły się jej strupy. Nie wychodziła na dwór 2,5 tyg. Niestety będzie miała blizny na plecach i z boku twarzy (mimo że się nie drapała)
              Lekarz zalecił nam, żeby myć się szybko 2 razy dziennie. Młodszą córkę kąpałam w nadmanganianie potasu. Do tego polecał pudroderm, ale mąż powiedział, że lepsza była gencjana.
              • matylda07 Re: ospa... 13.07.12, 22:13
                Starsza zaszczepiona, ale jedna dawką. mam nadzieje, ze jednak sie nie zarazi. U młodszej w grupie właśnie ospa powoli sie rozkręca. Czekam więc na efekty. Córki bedą niesczęśliwe, szkoda lata na siedzenie w domu, ale co poradzic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka