26.07.05, 13:22
Wiecie co? Mam uz dość bycia na L4. Nudzę się. A w związku z moja ciężką
sytuacją powinnam poznawać ludzi, zająć się czyms żeby nie myslec o tym co
przykre. Macie jakies pomysły??? Bo promieniowanie z ekranu komputera mnie
dobije....sad(((
Czuje się jak matoł...
Obserwuj wątek
    • gabi72 Re: NUDA. 26.07.05, 13:43
      kociu!
      to samo pomyslalam dzisiaj!weszlam na forum a tu nic!nikt sie nie odzywa!
      wszyscy znikneli!juz sama mialm cos skrobnac a tu proszesmile)
      co prawda ja mam niby co robic,ale mi sie nie chce! wiesz sprzatanie,porzadek w
      papierach itd...ale robi mi sie niedobrzecrying(((tez siedze na l4,w kolko to samo
      a tu przede mna jeszcze 3 m-ce i ma byc jeszcze gorzej...
      tak,trzeba cos zrobic...tylko co?nic mi nie przychodzi do glowy.
      • kocia_kotna Re: NUDA. 26.07.05, 14:01
        Dokładnie, ja sprzatam i ciągle sprzatam to samo. Dodatkowo maluję ściany dla
        Synka ale zabraklo mi taśmy i robota stanęła w miejscu. Najchetniej to bym
        wygrała w totolotka i wyjechała na dwa miesiace pozwiedzać świat w tym czasie.
        Znikąd pomocy?smile
        • asca25 Re: NUDA. 26.07.05, 14:35
          Zazdroszczę Wam... mnie już dobija praca, a w domu nic nie mam czasu zrobić :
          ((( W ogóle ostatnio tylko narzekam sad((
        • gabi72 Re: NUDA. 26.07.05, 15:49
          malujesz sciany?podziwiam!ze masz jeszcze sile i potrafisz?a moze gdybym musiala
          tez bym malowala?chociaz watpie,mam 2 lewe recesad a te chemikalia nie szkodza
          tobie i kacperkowi?tak se mysle...nie odnawiamy scian,bo mamy tylko 1 duzy
          pokoj, z ktorego mamy zamiar za 10m-cy sie wyprowadzic\jak dobnrze pojdziesmile
          ja tez chce wygrac!nie musialabym sie martwic co ze mna bedzie jak wroce do
          pracy i o nic...piekne sa marzenia...
    • budzik11 Re: NUDA. 26.07.05, 14:46
      Ej, dziewczyny, jak ja Wam zazdroszczę, mnie promieniowanie z komputera zabija
      8 godzin dziennie czy tego chcę, czy nie chcę... Chciałabym posiedzieć w domciu
      i poleniuchować... Napewno bym się nie nudziła, mam do przeczytania tyle
      książek, tyle rzeczy można robić w domu... Nie macie żadnych zainteresowań?
      Mnie ostatnio koleżanka zainspirowała haftem krzyżykowym, ale nie mam czasu na
      takie pracochłonne i czasochłonne hobby... Zajęłabym się ogrodem, domem, sobą,
      a tak, nie mam czasu nawet nóg wydepilować i całe lato chodzę w spodniach (i
      tak mam całe nogi w plamach po ugryzieniach komarów), zapomniałam, co to
      peeling, maseczka, manicure... Boże, ile ja bym dała za jeden tydzień spędzony
      w domu...
      • r.kruger Re: NUDA. 26.07.05, 15:59
        nuda? nie ale doskwiera mi brak towarzystwa,a najczęściej na forum pusto..albo
        może do mnie się nie odzywacie.A dzisiaj odwiedziła mnie koleżanka.Jak miło...
      • gabi72 Re: NUDA. 26.07.05, 16:22
        oj budzik!jak zwykle narzekam na to co mam.zawsze chcemy tego czego nie mamy!
        jak bylam w pracy myslalam tylko kiedy bede mogla sobie wlasnie poleniuchowac!
        niestety musze byc na zwolnieniu,boli mnie brzuch,zle sie czuje i pewnie to
        mnie meczy.wiesz jak sie siedzi w sumie samemu w 4 scianach od 3 m-cy to ma sie
        czsami dosyc.chce sie do ludzi,do tego co bylo wczesniej itd.mam jakies tam
        zajecia ,hobby... czytam,ogladam,porzadkuje papiery,szafki. ale nie wolno mi
        sie przemeczac,dlugo siedziec przy komputerze,schylac sie...bola te
        ograniczenia.tez bym sobie wydepilowala nogi ale ich nie widze,bo mam tak duzy
        brzuch,ze mi to uniemozliwia.
        nie lubie haftowac.
        i tak mozna by bylo wymieniac i narzekac...poprostu chodzi o jakas odmiane,a
        nie tylko w domu...
        ale co tam niedlugo bedzie dzidzia i to dopiero bedzie odmiana
        pozdrawiam gabi
        p.s nie mozesz juz isc na zwolnienie?przeciez tojuz6 m-c!
    • rzasia Re: NUDA. 26.07.05, 15:57
      Mam propozycję:
      -ekrany zamienić na LCD, coby dzidzi nie napromieniowywać (najtańsze 800złhihi)
      -i niech każda niezadowolona zamieni się na trzy dni z drugą niezadowoloną( ale
      na wszystko, dosłownie wszystko!)
      -i po trzech dniach wejść na forum i...no właśnie. Wszyscy będą zadowoleni,
      szcześliwi i nikt się nie będzie nudził (jak w temacie).
      Nawt nie wiecie ile bym dała, żeby być z Wami na "pełnych" prawach.
      To tak mi się nasunęło. Przypomniał mi się kawał, ale może to w nowym wątku?

      • konefka29 Re: NUDA. 26.07.05, 17:48
        Za to ja Wam sie pochwale, ze mam taka sytuacje pol na pol. Otoz wczoraj w pracy
        okazalo sie, ze jedna dziewczyna ma polpasca i wcale nie zamierza isc na
        zwolninie. Zadzwonilam w zwiazku z tym do mojego szefa i powiedzialam, zeby
        wybieral, albo ide na zwolnienie, albo pozwoli mi pracowac w domu. Wybral to
        drugie i jest super. Siedze sobie w domku i pracuje on line. Zbieram materialy z
        FTP i obrabiam, potem wysylam do firmy. Jem kiedy chce, klade sie kiedy chce,
        pracuje kiedy chce. Podoba mi sie taki sysytem pracysmile
        • r.kruger Dobre rozwiązanie :) 26.07.05, 17:50
          Cieszę się że nie przyszło Ci do głowy ryzykować zdrowiem.
        • jagodka1212 Re: NUDA. 26.07.05, 18:26
          Ale masz super! Ile ja bym dala za taka szanse... A tymczasem siedze w domu
          (tzn.nie pracuje)juz dokladnie rok, mieszkam na dodatek za granica wiec kontakt
          ze znajomymi i rodzinka mam ograniczony, maz w tym tygodniu pracuje na
          popoludnie, wiec jak wyszedl o 13.30 to wroci o 23,wszystko posprzatane,
          polskie ksiazki i gazety przeczytane a na niemieckie nie mam totalnej ochoty...
          Na szczescie mam forum i jutro jedziemy do mojej kochanej Polski (jak ja teraz
          kocham moj kraj)!

          Pozdrawiam!
      • gabi72 Re: NUDA. 26.07.05, 19:40
        he,he,he dobry pomysl tylko nie wiem co na to moj pituswink)))))
        • r.kruger Re: NUDA. 27.07.05, 15:42
          ja tu na forum,a mój synek kaszke "gotował" wszystko się klei on,dwa garnki i
          cała podłoga w kuchni...
          • r.kruger kocia_kotna 28.07.05, 17:16
            czy ty masz termin na 12.11 tak jak ja?
            • kocia_kotna Re: kocia_kotna 28.07.05, 18:35
              Tak Krugerkusmile Tak samo jak Tysmile)))) bedziemy razem stękać jak przyjdzie
              godzina ZERO?smile))
              • r.kruger Re: kocia_kotna 28.07.05, 21:40
                nie ja urodze wcześniej i będe stała nad tobą i cie rozśmieszała-aż
                wytrzęsiesz dziecko ze śmiechu smile
                przypomniało mi się smile jak trafiłam na podtrzymanie-pojechałam na badania bo
                Mikołaj się bardzo słabo ruszał i ze strachu zaczęłam rodzić.Położyli mnie na
                sali między dwiema "po terminie" jedna ściana sali-ta przed nami była ze szkła
                bo po drugiej stronie kiedyś były noworodki.I ja na tle stresowym(albo po
                lekach)dostałam napadu dobrego humoru.Razem z chłopakiem jednej
                z "przeterminowanych" wymyślaliśmy żarty-ja mówiłam że po drugiej stronie są
                kamery i teraz telewidzowie wysyłają smsy która pierwsza wychodzi....zaraz
                wejdzie Ibisz i ogłosi wyniki.A ja wyjde jako 34(urodziłam jako 36).Obie
                mamuśki zaczęły rodzić jeszcze tego wieczoru,obie strasznie się śmiały smile a
                ordynator też się śmiał że gdyby mnie zatrudnił szpital zaoszczędziłby na
                środkach wywołujących porody....ale bez pomocy tego kolesia i mamusiek chyba
                nie byłoby aż tak zabawnie...
    • bazylea1 Re: NUDA. 29.07.05, 12:03
      na L4 od tygodnia i nie mam czasu się nudzić smile na razie uzupełniam zaległe
      czytelnictwo gazet i książek, zapisałam się do biblioteki. w sierpniu rozrywkę
      zapewni mi synek który ma żłobkowe wakacje, we wrzesniu będę pisać pracę
      magisterską, w październiku kompletować wyprawkę i już smile

      niepokoi mnie tylko jedno, na zwolnieniu mam że muszę leżeć ale lekarz
      powiedział że spacerki jak najbardziej (zresztą z dzieckiem muszę wychodzić),
      co jesli przyjdzie zus na kontrolę i mnie nie zastanie? kiedy można się
      spodziewac kontroli najwczesniej?
      • r.kruger Re: NUDA. 29.07.05, 12:15
        po 33dniach zwolnienia zacznie płacić zus,osoby do kontroli losowo wybiera
        komputer...myślę że po dwu,trzech dniach od dostarczenia zwolnienia może się to
        zdarzyć-ale kto przewidzi?(oczywiśćie po tych 33dniach)
        dziewczyny na innym forum wymyśliły że w razie czego będą twierdziły że były u
        lekarza,albo zmierzyć ciśnienie.I jedna że nie otwarła bo wymiotowała w
        toalecie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka