Dodaj do ulubionych

30.12.2005

30.12.05, 07:07
W takim razie ja rozpocznę ten dzień i tak pewnie będziemy się wymieniać
Pszczółeczko... smile)) Choć mam nadzieję, że któraś z gawędzących Majóweczek
nas wreszcie ubiegnie. Ja znów nie mogłam spać, więc wstałam przed 5.00.
Ufarbowałam szamponem włosy i teraz nie mogę się do nich przyzwyczaić (dobrze,
że schodzi po 8 myciach wink), paznokcie też pociągnęłam lakierem, a co to! I
właściwie czekam na wizytę mojej kumpeli, z którą się chyba ponad rok nie
widziałam - urodziła drugą niunię i wyemigrowała na urlop do Czech, gdzie jej
małżon pracuje (bardzo podoba mi się to określenie, więc ochoczo je przejełam
wink). Jak dowiedziała się, że jestem w ciąży, postanowiła przyjechać w
odwiedzinki. Już nie mogę się tej 10.00 doczekać. Miłego dnia wszystkim życzę!
Obserwuj wątek
    • o_tuska Re: 30.12.2005 30.12.05, 08:58
      to i ja sie, w końcu, dołączę smile
      Ja na szczęście nie mam poblemu ze spaniem. śnią mi się jakies głupoty, co
      śmieszne związane z dniem bierzącym albo następnym ale jak dzwoni budzik to
      ledwo oczka otwieram i mężuś musi mnie z łóżka "wyżucać' hihihi
      Dziś jesttem jeszcze w pracy a na początku sycznia jedziemy nad morze odpocząćć.
      Jeszcze tylko zakupy przed sylwestrową imprezką i jedziemy pobawić się z dawno
      niewidzianmi znajomymi smile
      Dzidzia do dziś nie odkryła nam swojej płci (ma pępowinkę między nóżkami), więc
      nazywamy ja niespodzianką.
      Od samego rana się gimnastykuje, więc muszę wygodnie siedzieć, aby jej nie
      uciskać. Jednym słowem dzień zapowiada się milutko, śnieg za oknem, koniec roku
      za rogiem, dobry humor i wspaniałe samopoczucie. Aha i jeszcze kolęde dziś mam -
      a bardzo ją lubię.
      Wszystkim życzymy takiego nastroju smile
      • mysza_33 Re: Witam Cię bardzo miło! 30.12.05, 09:02
        Hej Tuska, jak miło, że się w końcu odezwałaś. Wiesz, nawet myślałam o Tobie i
        co się z Tobą dzieje, bo od jakiegoś czasu - głośnej dyskusji na temat
        zwolnienia planowanego smile, się nie udzielałaś. Brakuje nam tu takich burzliwych
        wątków, stąd tak tęskno nam za Tobą smile.
        Pozdrowionka, miłego dnia.

        A ja wciąż czekam na kumpelę, już niedługo...
        • o_tuska milusio!!! 30.12.05, 13:07
          Dzięki,
          No fakt, trochę się obijałam a to dlatego ze pisuję głównie z pracy a koniec
          roku to mało wolnego czasu.
          Buziaki i obiecuję poprawę smile
    • mysza_33 Re: Super ta szpileczka :-) 30.12.05, 09:04
      Zeberko, dzięki za tą szpileczkę, jest fajowo!!! Ja też mam dziś b. dobry humor,
      mimo "dziwnych włosów". Chyba wyślę wam zdjęcie, jak uda mi się kogoś namówić do
      zrobienia, byście wyraziły, czy może być?
    • pszczolka2 Re: 30.12.2005 30.12.05, 09:49
      Chciałam się tylko przywitać, cześć wszystkimsmile
      Zaraz będe się zbierać, mężuś po mnie przyjedzie i zawiezie mnie do Gliwic
      myślałam, że pochodze po mieście ale już widze, że nic z tego. Śnieżyca taka,
      że za oknem nic nie widać. Odwiedze ojca i brata, poklacham i miedzy 15-16
      postaram się wrócićsmile Będzie pewnie dużo do nadrobienia w czytaniusmile))
      No to narazie majóweczki.

      Myszeczko koniecznie pstryknij zdjęcie włosków, nawet sama sobie dasz rade
      zrobić, cyfrówka to potrafismile Co do otwierania nowego dnia chyba będziemy robić
      to na zmiane, Ja nie mam nic przeciwko temu hihi.

      Pozdrawiam,Ola
    • 1979ju Re: 30.12.2005 30.12.05, 09:50
      Hello dziewczynki smile
      Ja przed chwilą zapisałam się na usg konsultacyjne juz na poniedziałek!
      Myślałam, ze będe musiała dłużej czekac do tego dr, ale to chyba przez
      Sylwestra, bo następny termin był na piątek. No i oczywiście już nie mogę się
      doczekać smile
      Własnie gotuję zupkę i potem pomykam do pracy ze zwolnieniem by mi je opisali, a
      w poniedziałek wycieczka do ZUSU - grrrr... jak ja to lubię sad

      Pozdr, Asia - 21 t.c.
      • mysza_33 A ja do ZUS-u... 30.12.05, 09:57
        ... muszę pędzić załatwiać sprawy z kapitałem początkowym, brrr... Tak nie lubię
        takich papierkowych spraw, ale zakład pracy wypiął się i mi wszystkie złożone
        papiery odesłał, bym sama starała się je złożyć. Ale mi się nie chce sad tam gonić.
        • 1979ju Re: A ja do ZUS-u... 30.12.05, 10:02
          Przerypane z tym Zusem, ja muszę co m-c maszerować do nich ze zwolnieniem; można
          wysłac listem, ale mają taki burdel, ze ja się boję, że ten list będzie krążył i
          krążył... a tu 7 dni minie i klapa - tyle na dostarczenie kolejnego zwolnienia.
          Poza tym chcę się dowiedzieć jakich formalności mam dopełnić w zw. ze staraniem
          się o świadczenie rehabilitacyjne, pobrac druki. Bo niby 182 dni u mnie mija w
          marcu, ale trzeba min. 1, 5 miesiąca wcześniej zlożyć papiery w Zusie. Aaaale
          biurwa...

          No Myszka cykaj to zdjęcie smile)

          Pozdr, Asia - 21 t.c.
          • monikajacka Re: A ja do ZUS-u... 30.12.05, 10:16
            witam!Pewnie sama tu jestem,bo wy takie zabiegane od rana a ja zawsze wstaję o
            9.30.Dziś źle spałam ciągle sie wierciłam a teraz boli mnie kręgosłup,idę dziś
            na kontrolę do gin może powie jak można masować plecki u mnie i jakiej pozycji
            a wtedy mój Jackbędzie miał kolejną pacjentkę.Co do Zusu to ja też nie znoszę
            tam chodzić wyręcza mnie J.Kochana 1979ju napisz koniecznie co powiedziała pani
            o świadczeniu bo ja podobnie jak Ty jestem na tym samym etapie.
            Snieżek pada coraz mocniej i temp spadła ale wybiorę sie na spacerek.Teraz znów
            oglądam od rana wczorajsze zakupione dla małego ubranka
            Pozdr. Monika i Pimpuś
          • mysza_33 A propo włosów i zdjęcia :-) 30.12.05, 10:17
            Hm, poczekam na koleżankę. To jest cyfrowy aparat, ale lustrzanka, taka krowa
            wielka, że dwoma rękami ciężko trzymać, a co dopiero jedną smile. Zmieniłam
            ubranie w brązowo zielone i jakoś mi do tego złocistego brązu w nim lepiej do
            twarzy, tak więc się zaakceptowałam na dziś wink. Ale cyknę, cyknę, postaram się.
            Papatki...
            • 1979ju Re: A propo włosów i zdjęcia :-) 30.12.05, 10:25
              Hehe, no to ja czekam na tą odmieniona Myszkę smile
              Monika... jasne, ze dam znać, co gadali w Zusie, ale to dopiero w poniedziałek.

              Pozdr, Asia - 21 - t.c. biegajaca od gara z zupa do netu, ubierająca sie itp.
    • pszczolka2 Re: 30.12.2005 30.12.05, 10:46
      No i jadę troszeczke później, to i później wrócę, ale co tamsmile
      Widze, że dzisiaj sporo z Nas zalatanych, ważne żeby wszystko zdążyć zrobić
      przed końcem roku (zwłaszcza z zus-emsmile)) A Ja w takim razie pobuszuje po
      necie. Narazie kochane.

      Pozdrawiam,Ola
      • szprotka6 Re: 30.12.2005 30.12.05, 12:02
        I ja witam!Dziś z rana zabawilam sie w pługsmile)Dotarcie do osiedlowego sklepu
        zajęlo mi tyle energii, ze poczulam się jak na biegunie.I wciaż sypie, a my z
        małżem jutro z rana ruszamy do Rajczy-ciekawe czy dotrzemy przed północasmile)Też
        gotuje zupsko, chcę też rozliczyć stary rok-tzn napisać 4 wazne papierzyska do
        pracy.Poki co słabo mi coś idzie...Pszczółko! Do Gliwic trza było wczoraj!!
        Piekna pogoda była-zapędziłam się i ponad 3 godz biegałam po sklepach(torebki
        nie znalazlam, ale parę fajnych ciuszków sobie zakupiłam, a dla malego szkraba-
        pływa od rana jak szalonysmile) 2 szmaciane baje!!!).Bedę zagladać tu jeszcze
        dzisiaj, ale gdybym nie zdążyła to dla Was wszystkich kochane Szczęsliwego
        Nowego Roku!Doskonałej kondycji, fury czasu na przygotowania zwiazane z
        maleństwem i przychylnosci całego świata (pracodawców, zusów,lekarzy,
        teściowych i co tam nam będzie jeszcze potrzebne)!!
    • pszczolka2 Re: Szprotko:) 30.12.05, 12:17
      Dlaczego nie wpisujesz się do naszej statystyki jest na górze. Dobrze wiedzieć,
      że jesteś z Gliwicsmile)) Gdybym nie weszła na naszą liste to nawet nie
      wiedziałabym tego. Całe życie mieszkałam w Gliwicachsmile

      Pozdrawiam,Ola
    • pszczolka2 Re: Uciekam do Gliwic, zaraz mężuś przyjedzie:) 30.12.05, 12:26
      Już chciałabym do Was wrócićsmile))

      Pozdrawiam,Ola
      • monikajacka tylko wróć do nas 30.12.05, 12:27
        Pozdr.Monika
        • monikajacka do szprotki 30.12.05, 12:31
          Pszczólce chodziło o statystykę tę na górze na czerwono,jak dla mnie to nasza
          lista na którą sie wpisałaś jest już mało czytelna i trzeba jej
          szukać.Pozdrawiam i cieszę sie z twojej aktywności na naszym forum.ja też
          chwilowo odcinan sie od komp i idę na spacerek i zakupy.miłego dnia
          • anetta_ka1 Re: Fajnie się czyta o was 30.12.05, 13:04
          • anetta_ka1 Re: Fajnie się czyta o was 30.12.05, 13:18
            Część kobitki!!! Jestem z wami od niedawna, ale od paru dni śledze wasze newsy
            z życia codziennego. Fajnie się to czyta już nie raz doprowadziłyście mnie do
            łez gdyż tak się naśmiałam. Ja dzisiaj zrobiłam sobie wolne, gdyż moja połówka
            też nie szła do pracy. Gdy on sobie śpi a ja mam wstać to jakoś cięzko mi to
            przychodzi. Cały czas pracuję, chodzę tak na 3,4 godz. dziennie bo w przeciwnym
            przypadku gniłambym do południa w łóżku. Dzisiaj szykuje menu na jutro bo
            idziemy na domową imprezke. Boję się,że ja jutro do północy to nie wytrzymam.
            Pozdrowionka!!!
            Ja i Majka
          • szprotka6 Re: do Monikajacka i Pszczółki 30.12.05, 14:36
            A bo nie do końca jeszcze tu wszystko obczaiłam. Rano odkrylam jakąś liste to
            się wpisalam jak ten baran. No a faktycznie jest statystyka.Zaraz tam idę smile)
            Ale nastój mi się schrzanił -tak sypie ze nie wiadomo czy jest sens ruszać się
            z rana w góry.Będe namawiać malża do jazdy pociągiem chociaz-ale on jest caly
            przejęty ze to za trudne warunki dla mnie i malego szkraba.Na razie czekam aż
            wróci z pracy i nieco się martwię bo ma prawie 40 km...a tu sypie i sypie.
        • pszczolka2 Re: BOŻE DROGI - wróciłam. CO ZA IDIOTA!!! 30.12.05, 18:30
          Drogi zawalone jak jasna cholera, jeszcze stary dziad, okropny facet, debil,
          kretyn, imbecyl, idiota itd...doprowadził mnie na jezdni do strasznych łezsad
          to, że ma pierszeństwo nie znaczy, że ma wjeżdżać w ukiczke gdzie nie ma
          wyjazdu i na której Ja stoje - od niego do skrzyżowania 50m a żebym Ja się
          wycofała 500m, boże ile mnie to kosztowało nerwów. Wyszłam nagadałam, chciałam
          wyszarpać z auta, wkońcu wycofał, gdzie inne auta od 10 minut stały i nie
          pchały sie dalej. Co za brak wychowania!!! Ale się wkurzyłam...

          Pozdrawiam,Ola
          • 1979ju Re: BOŻE DROGI - wróciłam. CO ZA IDIOTA!!! 30.12.05, 18:48
            Kochana, współczuję sad( Dlatego ja nie nadaje się na kierowce, panikara straszna
            ze mnie. A dziś jest paskudnie na dworze i cieszę się, ze szczęśliwie
            dojechałaś. Nie stresuj się już, wypij ciepła herbatkę i odpoczywaj.
            A jak czuje się Twój tata?

            Pozdr, Asia - 21 t.c.
            • pszczolka2 Re: 1979:) 30.12.05, 19:06
              Już dobrze dziękuje, że pytaszsmile
              Wyszedł na świeta do domu i wrócił w poniedziałek. Okazało sie, że to kamienie
              ale na nerkach i musi je urodzić. Dostawał leki na rozbicie i chyba powoli
              zaczyna rodzićsmile)) wcześniej niż Ja hihi. Ogólnie jest ok.

              Pozdrawiam,Ola
              • 1979ju Re: 1979:) 30.12.05, 19:25
                Cieszę się, że już lepiej. No to masz dwa porody w najbliższym czasie, hehe.
                Chyba oba równie absorbujące wink)) Najważniejsze, ze dr znaleźli powód problemów
                zdrowotnych, teraz juz będzie z górki, nie ma innej opcji.

                Pozdr, Asia - 21 t.c.
    • k_maja Re: 30.12.2005 30.12.05, 14:05
      Cześć Dziewczynki!
      A ja się wyspałam do 10 (przestawiłam się całkiem przez to wolnie i nie wiem,
      jak to będzie od przyszłego tygodnia - praca...) Potem pobawiłam się z moją
      przesłodką i baaaardzo absorbującą roczną siostrzenicą, która ciocię kocha i
      żąda przytulania na rączkach co jakieś 10 minut - pewnie jej wygodnie na mojej
      brzuszkowej półeczce smile)
      Zrobiłam ciasto na piwne ciasteczka Pszczółki - ciekawe jakie wyjdą...
      A teraz sobie Was poczytałam i może spróbuję wkleić jakieś zdjątka mojego
      brzusia, bo ostatnio robi się coraz bardziej dorodny, ale i dzidziuś - synuś
      smok niezły (w 20tc - 419 g)...
      No to trzymajcie się cieplutko ciężarówki. Pozdrowienia z zaśnieżonego Krakowa.
      kasia
      • 1979ju Re: 30.12.2005 30.12.05, 14:44
        Witam ponownie smile
        Wróciłam niedawno z pracy zmoknieta jak kura... Rany jak u na leje, snieg sie
        roztapia i jest ku... ślisko. Aż szefowa prawie na mnie krzyczała "dziecko, weź
        taksówkę, bo jak sie wywrócisz..". Faktycznie, szłam noga za nogą, z duszą na
        ramieniu, a miałam jeszcze zaplanowane zakupy w drogerii. Na szczęście poboczami
        chodników troche jeszcze śniegu leży, więc gdzie się dało to szłam nimi. Ale
        paranoja, wydawało się , ze niby chodnik czysty, a tu jaaaazda na butach.. Cały
        pompowany płasz przemoczony. Ech... fatalna pogoda.
        Pojedliśmy właśnie pomidorówy i lenistwo nas ogarnia... Jak dobrze być w domku smile)

        Jejku, mam nadzieję, że wszystkie z Was które wybrały (wybierają) się w podróże,
        krótsze lub dłuższe dojechały (dojadą) i wrócą szczęśliwie, uważajcie na
        siebie!!! No... i meldować się po powrocie, ze wszystko ok smile)

        Pozdr, Asia - 21 t.c.
        • megan7 Re: 30.12.2005 30.12.05, 16:29
          Hej!
          Jestem od niedawna na tym forum. U mnie też beznadziejna pogoda, pada deszcz,
          zamarza i jest straszna ślizgawica. W pracy też się boją, żebym się nie
          przewróciła, no ale jakoś się doślizgałam.
          Strasznie się cieszę, że to już weekend, no i Sylwester i Nowy Rok. Troszkę
          odpoczniemy. Coraz ciężej mi w pracy, trudno rano wstawać (przed 6) i wysiedzieć
          8 godzin (szczególnie jak jest mało pracy), ale damy radę...
          Pozdrawiam!
          • kkatie Re: 30.12.2005 30.12.05, 16:41
            a ja sie nigdzie nie wybieram. siedze sobie w cieplutkim domku i czekam az maz
            wroci z pracy to sobie poleniuchuje, a on niech sie synem zajmie smile
            ale jak patrze przez okno to:
            primo - sypie niesamowicie
            secundo - korki takie (mieszkamy przy ulicy wylotowej/wyjazdowej jak kto woli,
            z warszawy), ze jak sie ktos spoznil na autobus, to spokojnie razem z nim moze
            dojsc chodnikiem na nastepny przystanek i zdazy wink
            pozdrawiam
    • mysza_33 Moja relacja z dnia 30.12.05, 20:09
      Hm, z koleżanką tak się zagadałam, że zapomniałam o tych fotkach. Za to
      zapatrzyłam się w ubranka dla malucha, które mi przyniosła. Całą torbę!!! Są...
      prześliczne, myślałam, że ze szczęścia się rozpłaczę. Potem miałam poważną
      rozmowę z szefem w pracy odnośnie podsumowania wyników finansowych. Było
      baaardzoooo... miło... Tak w ogóle to uwielbiam mojego szefa. Jest ludzki,
      ciepły i z klasą. Lepszego nie trzeba, a że wymaga, to normalne.
      Potem mężunio przyjechał po mnie i spróbowaliśmy znowu zapolować na okap
      kuchenny, ale się nam nie udało sad Dajemy sobie spokój. Hehe, nie odliczymy
      sobie od podatku... wink
      Za to wpadliśmy na foteliki samochodowe, no i w oczy nasze wpadły nam wózki...
      Mąż upatrzył sobie taki, że aż zła jestem - pierwszy lepszy i ochydny. Ja
      jeszcze nie mam zdania, jednak zamierzam mu go wypersfadować z głowy, czym
      prędzej tym lepiej... Tu nie dam się, o nie. W końcu to przede wszystkim ja
      chyba będę go częściej pchać z maluchem!
      Och, te ciuszki są kapitalne!!!
      • mysza_33 Re: Moje byczki i byki :( 30.12.05, 20:12
        Kurcze, jakie ja byki ostatnio walę w tekstach, wtórny analfabetyzm czy co?
        Sorry za to dziewczyny... bo to zupełnie nie przytoi na zawód, jaki wykonuje...
    • mysza_33 Śledztwo: Wrocławianki, przyznać się, która... 30.12.05, 20:26
      ... dziś biegała po Leroy Merlin na Bielanach Wrocławskich w godzinach koło
      18.00? - Widziałam tam blondi, całkiem ładną i dobrze prezentującą się
      ciężarówkę, mojego pokroju wink, tzn. z brzuszkiem, który sugerował (choć to nie
      jest do końca dobry wskaźnik) podobny wiek ciąży... Hm? Przynawać się mi tu
      szybciutko... Poszukiwana ciężarówka ubrana była w dżinsowe spodnie i tunikę, a
      na to narzucony płaszczyk koloru ecri. Też z partnerem przechadzała się pod
      wiszącymi w markecie okapami kuchennymi...
      Niezła zagadka, co? Hi, hi, hi...
      Ciekawa jestem czy, któraś z Was się przyzna, czy będę musiała to śledztwo
      umorzyć????
      Robimy zakłady?!

      smile))))))
    • pszczolka2 Re: Miłych poszukiwań:) DOBRANOC KOCHANE. 30.12.05, 23:28
      Pozdrawiam,Ola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka