W takim razie ja rozpocznę ten dzień i tak pewnie będziemy się wymieniać
Pszczółeczko...

)) Choć mam nadzieję, że któraś z gawędzących Majóweczek
nas wreszcie ubiegnie. Ja znów nie mogłam spać, więc wstałam przed 5.00.
Ufarbowałam szamponem włosy i teraz nie mogę się do nich przyzwyczaić (dobrze,
że schodzi po 8 myciach

), paznokcie też pociągnęłam lakierem, a co to! I
właściwie czekam na wizytę mojej kumpeli, z którą się chyba ponad rok nie
widziałam - urodziła drugą niunię i wyemigrowała na urlop do Czech, gdzie jej
małżon pracuje (bardzo podoba mi się to określenie, więc ochoczo je przejełam

). Jak dowiedziała się, że jestem w ciąży, postanowiła przyjechać w
odwiedzinki. Już nie mogę się tej 10.00 doczekać. Miłego dnia wszystkim życzę!