Dodaj do ulubionych

24.04.06 - ładna data, nie??

24.04.06, 05:28
Może któraś sie skusi..... ja chyba jeszcze niesmile) Obudziłam się z kaszlem i
katarem o 4sad( Rodzinka śpi - a ja nie mam co ze sobą zrobić. Małej coraz
mniej podoba się w podskakującym od kaszlu brzuchu i uparcie pcha się do
wyjściasmile Może to i dobrzesmile Miłego dnia - pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • aneczkasw Re: 24.04.06 - ładna data, nie?? 24.04.06, 06:52
      Hej Majóweczkismile)
      Linn to współczuję. Pewnie masz dosyć podskakującego brzuszka od kaszlu i
      smarkania. Niestety pogoda sprzyja wszelkim podziębieniom, katarom etc.
      Ja po wyjściu ze szpitala to mam już fobie. Nie mogę całej nocy przespać, bo
      cały czas wydaje mi się, że mi odchodzą wody płodowe ( nawet mam takie głupie
      sny ).
      Ogólnie czuję się dobrze. Wczoraj zrobiliśmy sobie z mężem kilkukilometrowy
      spacer, aby przyspieszyć ewentualny poród, ale nic z tego. Teoretycznie zostało
      mi 20 dni, ale, że mały jest niezłym słonikiem to mogę rodzić juz w każdej
      chwili. W sobotę jak wychodziłam ze szpitala mój ginek powiedział, że w ciągu
      tygodnia powinnam wrócić do szpitala, ale już na porodówkę... zobaczymy. Mam
      nadzieję, że jak tam pójdę to z tzw. marszu i nie będę musiała leżeć i się
      stresować w szpitalu kilka dni zanim Hubert się urodzi.
      Na dziś nie mam planów jakiś konkretnych. Pewnie małe zakupy, spacer. Po
      wczorajszej wieczornej burzy dziś od rana swieci pięknie słońce, nastraja mnie
      to optymistycznie po tej cholernej nocy.
      Pozdrawiam cieplutko.
      Ania
    • superiwona Re: 24.04.06 24.04.06, 08:03
      witam.
      po weekendzie u rodzinki mam dosc. co prawda to tylko 30 km. za warszawa, ale
      balam sie jak cholera, ze sie zacznie a ja nie dojade do szpitala. ale na
      szczescie wszystko ok. podroz samochodem znosna, a pogoda ok wiec wypad
      sobotnio niedzielny udal sie.
      nie ma co - wszedzie dobrze, ale w domu najlepiej!!!
      u mnie ok, najgorsze sa noce, bo mala lezy po mojej lewej stronie brzuszka,
      wiec zostaje mio tylko prawa do spania, a nie musze pisac ze spanie cala noc na
      jednym boku nie nalezy do rzyjemnosci.
      zostalo mi 35 dni do konca. jutro wizyta u ginki a w piatek wizyta w szpitalu i
      rozmowa z polozna i spisanie umowy.
      pogoda marna- chyba bedzie padac, a szkoda bo mialam starszemu dziecku pomyc
      zabawki do piaskownicy, no nic moze jutro...
      pozdrowienia dla was kochane majowki, milego dnia.
      • ania_czarna Re: 24.04.06 24.04.06, 08:17
        We Wrocławiu slicznie, bynajmniej przez okno tak wyglądawink
        Już też spać nie mogę, męczę się od świtu..Moja dzidzia wg usg ma większą główke
        od reszty ciałka i oczywiście juz sobie w głowie cuda wymyslamuncertain Mam nadzieje,ze
        to tylko jej uroda, po prostu ma dużą głowę, zdarza się chyba, nie>?!
        Spuchłam strasznie, wczoraj nogi miałam jak słoń, naprawde. Dzisiaj łapy jak Ogr
        jakiś..Juz powoli zaczynam mieć doyc..jeszcze 14 dni!!Oj, zeby tak Maja
        zechciała wyjść szybciej..wink
        Ja juz mam wszystko przygotowane, poprane i poprasowane, tylko małej brakujesmile
        Pozdrawiam majówki na końcówcewink
        • dysia83 Re: 24.04.06 24.04.06, 08:46
          U mnie noc jak ostatnio każda-ból kości łonowej przy przekręcaniu się i wstawaniu.Idę dzisiaj do gina i mam nadzieję, że powie mi ,że za chwilę urodzę wink.Pogoda ładna aż sobie wyjdę na balkon wypić kawkę zaraz.Zostało mi jeszcze 11 dni do terminu-dłuży się ten 9-ty miesiąc tragicznie.Chciałabym nosić już moją dzidzię na rękach a nie w brzuszku...Pozdrówki
          • martunia78 Re: 24.04.06 24.04.06, 09:00
            Ja równiez Witam Wassmile
            U mnie w sumie ok, tylko w nocy straszne skurcze łydek mnie męczą, co za
            cholera, nigdy tego nie miałam.
            Czy ktos zliczy ile to już dzieci na naszym forum? Ja sie pogubiłam, wiem, że
            tylko dwie dziewczynkismile
            • magdacz1 Re: 24.04.06 24.04.06, 09:09
              Ja też już przestałam liczyć ile to naszych dzieciaczków, ale całkiem sporo. I
              oby tak dalej.
              Wczoraj piękna pogoda, a dzisiaj..... Okropnie ciemno tak, że trzeba palić
              światło i pada.
              Mały M w przedszkolu (dzisiaj mają wycieczkę do Akwarium Morskiego w Gdyni,
              polecam jak któraś z Was kiedyś zawita w te strony).
              Duży M dalej na zwolnieniu, ale coś tam robi na laptopie, bo szef dzwonił, no
              tak jak robota to robota.
              Potem na przyjść dziadek (mój ojciec) i będą bawić się w ekipę remontową w
              dużym pokoju. Mały pokój już jest pomalowany itp.
              Ja po kiepsko przespanej nocy trochę się pokręcę po mieszkanku i zabiorę się za
              odnawianie komody, tak żeby się nie przemęczać.

              Dzisiaj mamy w domku małe święto, siódma rocznica ślubu, więc ciacho leży w
              lodówce i czeka na pyszną kawkę.

              Pozdrawiam Was z pochmurnego Gdańska
              Magda
              • kapuhy_a Re: 24.04.06 24.04.06, 09:13
                Oj gratulacje z wszystkiego naj z okazji tej 7 rocznicy ślubu...oj zjadłabym
                porządny kawałek ciacha..
    • kapuhy_a Re: 24.04.06 - ładna data, nie?? 24.04.06, 09:11
      I ja jestem...dopada mnie zmęczenie tym ostatnim miesiącem i ciążą w
      ogóle...coraz piękniej na dworze a ja coraz grubsza...zaczęłam puchnąc jak
      oszalała...wczoraj nie mogłam założyc nawet adidasów na wieczorny samotny spacer
      z maluszką sad Wkońcu udało mi się wbić w nie nogi i jakoś się ubrałam...bardzo
      bolał mnie krzyz i w ogóle takie skurcze dopadły mój biedny brzuszek...ale
      powolutku sobie człapałam i patrzyłam co sie dzieje na mieście(a tu wiosna w
      pełni tyle zakochanych par.......)
      dzisiaj o ile deszcz nie spadnie zamierzam powtózyc spacerek bo dzięki niemu
      spałam jak niemowlak big_grin bez przerwy na siku i karmienie czyli 6 godzin big_grin
      córeczka wczoraj czuła,że chyba jestmi bardzo smutno i tak mnie jakby głaskała
      łapkami a nie biła z całych sił...
      Za oknem jakoś pochmurnie.Mam nadizeję,że się wypogodzi bo musze załatwić kilka
      spraw na mieście a kurczę ciuszki ciążowe mi nie wyschły i nie wiem czy wypada
      po urzędach biegać w adidasach i polarze odstającym na brzuszku smile
    • dorthea80 Re: 24.04.06 - ładna data, nie?? 24.04.06, 09:23
      Witam wszystkie Majówki i (jak się okazuje) Kwietniówki smile
      Z nieukrywaną zazdrością patrzę na coraz nowe posty pt " i ja też już
      urodziłam" i podobne... Chciałabym doczekać do przyszłego tygodnia żeby
      skończyć formalnie 37 tyg, ale dziś w nocy pojawiły mi się pierwszy raz bóle
      jak na miesiączkę i tak sobie myślę... czy może spakować dziś torbę?
      Ogólnie ta końcówka wlecze się niemiłosiernie, chyba od wypatrywania tych oznak
      porodu codziennie smile
      No nic, najlepiej wykazać się cierpliwością - co ma być to będzie w swoim
      czasie, a 2,3 lub 4 tyg w porównaniu do całych 9 miesięcy które już za nami to
      naprawdę niewiele smile
      Pozdrawiam
      Dorota
      • finka11 Re: 24.04.06 - ładna data, nie?? 24.04.06, 09:53
        Hej kobitki!
        Widzę, ze te ostatnie tygodnie upływają nam pod zankiem obserwacji "czy to już?".
        Ja codziennie mam telefony od znajomych, bo co chwilę któremuś się śni, że rodzę
        i chcą sprawdzić, czy maja prorocze snysmile Noce mam podobne do Waszych, czyli
        siusiu i ból kości ogonowej oraz nadgarstków. U mnie to 37t3d, lekarz
        powiedział, że mogę śmiało rodzić, bo mały już duży, ale jemu jak widać nie
        śpieszno. Zaplanowałam na dzisiaj porządne sprzątanie i wypad na miasto, bo
        pogoda we Wrocku super.
        Aniu mój szkrab też ma dużą głowę w porównaniu do innych wymiarów, ja sobie to
        tłumaczę tym, że jak idę z jego tatusiem po czapkę zimą to zwykle nic nie
        kupujemy, bo wszystkie standardowe czapki są za małe, więc pewnie odziedziczyłsmile
        Magda wszystkie dobrego z okazji 7 rocznicy, miłego świętowania i kolejnych lat
        w szczęsciu małżeńskim.
        Buziaki
        • kapuhy_a Słonko w Pabianicach..ojeje... 24.04.06, 10:08
          Tak się martwiłam,że dziś będzei pochmurno a tu proszę od pół godzinki słonko
          świeci..zaraz szybciutko odkurzę i jednak pójdę pobiegać po urzędach mimo
          wyprania ciążowych łaszkó big_grinnadal mieszczę się w kilka sprytnych
          przedciążowych....oj kostek nie mam..zniknęły mi... sad(( Cmoki i miłego dzionka
          big_grin Biedronki i byłe biedronki z talią osy smile
    • pinik Re: 24.04.06 - ładna data, nie?? 24.04.06, 10:47
      hej,

      a ja dzis bylam zarejestrowac sie w szpitalu, zeby pozniej z bolami nie musiec
      tego robic. Ta sama klinika, w ktorej rodzilam pierwsze dziecko. I jakos tak
      jak przy pierwszych zapisach, bylo mi az niedobrze z wrazenia. I teraz jeszcze
      doszly wspomnienia porodu, ktory sie odbywal za drzwiami, przed ktorymi dzis
      stalam. Zaczynam sie cholernie bac...
      Choc marzy mi sie juz dzidzia, bo ten ostatni miesiac ciazy to juz nie sama
      przyjemnosc...

      Najgorsze, ze juz od 10-ej znow tylko ziewam. A tu sie juz klasc nie oplaca, bo
      zaraz po synka do przedszkola <cryingmnnie jest strasznie trudno sie dobudzic).

      Pogoda piekna, tylko te kwitnace krzewy tak draznia mi nos i oczy (alergia), ze
      zwariowac sie da. Oj, ja tez mam juz serdecznie dosc...
    • a_gi Re: 24.04.06 - ładna data, nie?? 24.04.06, 11:26
      Hej dziewczyny
      Ladna data- a moja kolezanka, która miala tez byc majówką dzis urodziła córeczkę
      Kasię, jak ja jej zazdroszcze.

      Pozdrawiam wszystkie oczekujace niecierpliwie.

      Aga
    • izuniap78 Re: 24.04.06 - ładna data, nie?? 24.04.06, 12:08
      Cześć dziewczynki,
      Jakoś rzadko tu bywałam, ale mam nadzieję odrobić zaleglości. Od dzisiaj jestem
      pierwszy dzień na zwolnieniu. Ale super uczucie.
      W Warszawie ładna pogoda, za chwilę wybieram się na zakupy (muszę kupić mężowi
      prezent - ma dzisiaj urodziny - pewnie najbardziej chcialby dostać na urodziny
      córkę Zosię, ale to się chyba nie uda smile).
      Samopoczucie mam dobre, jakoś dzisiaj nic mnie nie boli. Nie mogę się już
      doczekać maleństwa...
      Pozdrawiam, Iza.
      • martunia78 Re: 24.04.06 - ładna data, nie?? 24.04.06, 15:10
        To fajnie, że do nas napisałaś i, że teraz bedziesz aktywniejszawink
        Moj m. co prawda nie ma dzisiaj urodzin, ale tez mu sie marzy córeczka Zosia,
        chociaż oboje jesteśmy przekonani, że to drugi chłopczyksmile
        Wszystkiego dobrego dla małżonkasmile
    • polaquinha Re: 24.04.06 - ładna data, nie?? 24.04.06, 17:12
      Hej Dziewczynki!
      W Lodzi piekne sloneczko i strasznie goraco(no a przynajmniej mnie sie tak wydajesmileW kazdym razie zaliczylam od rana juz dwa lody (a co!)Trzeba przeciez uczcic spokojna noc-pierwszy raz od jakis 4 dni wstalam tylko 3 razy na siusiu.To dla mnie sukces.Bardzo sie balam,ze zlapalo mnie jakies przeziebienie(mialam paskudny humor przez ten weekend) ale to raczej bylo chroniczne niedospanie.Po dzisiejszej nocy-wychodzimy na prosta!
      Malutki jest kochany-rusza sie sporo ale z duzym wyczuciem.Nie sprawia mamusi duzo klopotu.
      A tak w ogole to czuje sie znacznie jepiej niz przed jakims miesiacem.Nie mam tez wiekszego przeczucia,ze urodze wczesniej(termin na 22 maja)
      Ciesze sie naprawde z kazdego jednego maluszka na forum-az serce rosnie!Prawda?Ale sama mysle,ze u nas potrwa to jeszcze chwilke.
      Czy Pszczolka ma termin na dzisiaj?
      Oj wlasnie przypala mi sie obiad-lece!!
      Pozdrowionka
      Paula
      • kropka1005 Re: 24.04.06 - ładna data, nie?? 24.04.06, 17:49
        i ja się melduję.wreszcie mam internet bo przez weekend coiś mnie wyłączyło z
        sieciu i jak się okazało dzisiaj wszystkie ustawienia miałam poprzestawiane
        (nikt w domu nie ruszał!) - haker jakiś czy co się dobrał do mojego komputerka.
        spojenie łonowe mnie boli, przy chodzeniu, siadaniu itd, puchnę tez niestety, a
        coi gorsza czuje że się gotuję, jest mi ciągle strasznie ciepło już sobie nie
        radzę z tymsad chociaż ciesze się ze słoneczka. A poza tym mam straszne jazdy,
        nie bedę Wam mówić, bo się aż sama boję, powiem tylko, że już bym chciała mieć
        małą przy sobie i wiedziec ze jest ok.W środe zamawiamy wózeczek i już się nie
        mogę doczekać.Wreszcie decyzja podjęta.pozdrawiam wszystkie mamusie i te
        rozdwojone i te, które tak jak ja czekają.buziaki i miłego popołudnia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka