Dodaj do ulubionych

grudzien 2000

27.03.03, 01:25
no i musze jeszcze o moim synku, aby bylo sprawiedliwie. Damianek
(09.12.2000) to nicpon. Doslownie i w przenosni. Jak cos go zdenerwuje, to
rzuca czym popadnie, placze, krzyczy, szczypie, gryzie. Rece opadaja, ale
trzymam sie dzielnie. Ostatnio poprawil mu sie apetyt, sam mnie ciagnie do
lodowki jak ma na cos ochote. Wyszly mu juz wszystkie mleczaki, na szczescie
bezbolesnie.
Najgorsze jest to, ze nic nie mowi. Jego slownictwo ogranicza sie do: mama,
tata, baba, Ania, dziadzia, hau-hau, mniam-mniam, szek (shrek), kici-kici,
ko-ko (kazdy ptaszek), bam-bam(mlotek), pa (chleb z pasztetem albo kapiel),
danio (Danio). I to wszystko. Reszty domyslam sie na migi, np. pokazuje
glowke, to albo go glowka boli albo chce na spacer i trzeba wlozyc czapeczke.
Czy ktos zna to z autopsji?
Damianek nie poddaje sie zadnym autorytetom. 50 razy mowie: nie wchodz na
szafke kuchenna, wchodze do kuchni i co widze? Damian siedzi na szafce i
wylizuje miod ze sloika. Ostatnio probowal zjechac rowerkiem po schodach. Na
szczescie obylo sie bez powazniejszych obrazen, tylko guz na glowie.
Siostre kocha, ale na odleglosc, a najlepiej jak spi, wtedy cudownie sie gra
na trabce wink

kto jeszcze ma taka pocieche?

BEATAS
Obserwuj wątek
    • weronisia26 Re: grudzien 2000 27.03.03, 15:57
      beatas-eddziecko napisała:

      > Damianek (09.12.2000) to nicpon. Doslownie i w przenosni. Jak cos go
      zdenerwuje, to rzuca czym popadnie, placze, krzyczy, szczypie, gryzie. Rece
      opadaja, ale
      > trzymam sie dzielnie. Ostatnio poprawil mu sie apetyt, sam mnie ciagnie do
      > lodowki jak ma na cos ochote.

      To tak jak mój synek.
      Thomasek ur. 22.12.2000 - niestety też łobuz, ale taki słodziutki, kochany.
      Też lubi się obrażać i krzyczeć, rzucać na środku chodnika twarzą do ziemi.

      Apetyt też ma niezły. Sam je. Nie da się nakarmić. Sam wybiea i pokazuje co
      chce jeść.


      > Najgorsze jest to, ze nic nie mowi. Jego slownictwo ogranicza sie do: mama,
      > tata, baba, Ania, dziadzia, hau-hau, mniam-mniam, szek (shrek), kici-kici,
      > ko-ko (kazdy ptaszek), bam-bam(mlotek), pa (chleb z pasztetem albo kapiel),
      > danio (Danio). I to wszystko. Reszty domyslam sie na migi, np. pokazuje
      > glowke, to albo go glowka boli albo chce na spacer i trzeba wlozyc czapeczke.
      > Czy ktos zna to z autopsji?

      Tak. Thomasek zaczął mówić może miesiąc albo dwa temu.
      Ogranicza się do pojedynczych i to przekręconych słów. Mówi tylko : mama,
      tata, pa pa, niam niam, myju myju, tap tap (kąpiel) tap tap (chodzenie), koko
      (wszystkie ptaki), miał miał (kotek), wał wał (piesek), muuuu (krowa) a
      właściwie zna już wszystkie zwierzaki, tylko mu się dalmatyńczyk myli z
      krową smile Mówi też : oko, nie, tak.

      Ale przeważnie idzie na łatwiznę i pokazuje na migi lub mówi "E" a ja muszę
      się domyślić o co mu chodzi.


      > Damianek nie poddaje sie zadnym autorytetom. 50 razy mowie: nie wchodz na
      > szafke kuchenna, wchodze do kuchni i co widze? Damian siedzi na szafce i
      > wylizuje miod ze sloika. Ostatnio probowal zjechac rowerkiem po schodach. Na
      > szczescie obylo sie bez powazniejszych obrazen, tylko guz na glowie.

      U nas podobnie.
      Nie wiem jak, ale wciągnął rower na łóżko i spadł razem z nim. Huk był
      okropny, ale na szczęście się nic nie stało.

      Co do powtarzania i słuchania: włazi ciągle na szafkę w pokoiku, aby ściągnąć
      zabawkę z półki wiszącej, albo po prostu, żeby sobie posiedzieć ...


      > Siostre kocha, ale na odleglosc, a najlepiej jak spi, wtedy cudownie sie gra
      > na trabce wink

      Ha ha, na szczęście Oliwia nie śpi w dzień, więc nie musi jej grać na trąbce.
      Dokucza jej jak tylko umie. Leżąca pół roku, nieruszana zabawka wzięta do ręki
      przez Oliwię nagle staje się powodem bójki, bo Thomasek też właśnie chce się
      nią bawić.
      Wyrywa jej wszystko co weźmie do rąk.
      Radzę sobie tylko w jeden sposób: Thomasek zostaje w pokoju dziecinnym, a
      Oliwię z jej zabawkami zamykam w naszej sypialni.

      >
      > kto jeszcze ma taka pocieche?
      >
      Jak widzisz nasze dwulatki są prawie identyczne.

      A czy Twój też jest pieszczoszkiem? Jak się uderzy nawet leciutko, to trzeba
      mu to podmuchać, nawet na odległość? Jest nieufny wobec obcych?

    • murex Re: grudzien 2000 01.04.03, 00:00
      Moja córcia urodzi;la się wprawdzie w listopadzie, ale 29 więc jest zbliżona
      wiekiem, do waszych pociech. Muszę stwierdzić, że rozwój mowy u Kaji jest
      posunięty o całe wieki w stosunku do waszych urwisów - od dawna mówi całymi
      zdaniami, wymyśla różne historyjki, często mówi cytatami z bajek itp. Z
      radością stwierdzam, że nie zleciała jeszcze ze schodów, ani z łóżka z rowerem,
      to poprostu dziewczyna i nie mam takich surrealistycznych pomysłów. Moją córcię
      interesują świcidełka, torebeczki, spineczki itp. Jest 100% małą kobietką. murex
    • kemski Re: grudzien 2000 02.04.03, 15:11
      Ja także mam córeczkę: Alicję, ur. 06.12.2000, muszę
      przyznać że z jednej strony jestem zdziwiony tym jak
      wiele Ona umie: sama je, pampersów nie używamy w ogóle,
      jeżdzi na czterokołowym rowerku, ale z drugiej strony
      uparcie mówi po swojemu i mało kto zrozumie o co Jej
      chodzi kiedy mówi: buhu - raczej nie sądzę by komukolwiek
      kojarzyło się to z wózkiem, ogólnie muszę przyznać że nie
      wydaje mi się aby Jej sposób mówienia był czymś
      niepokojącym, znajoma mająca córkę w podobnym wieku
      stwierdziła że Jej mała prawie że z dnia na dzień zaczęła
      mówić dużo i wyraźnie.
      • murex Re: grudzien 2000 03.04.03, 00:24
        Dzieci poprostu są różne. Kaja mając niewiele ponad półtora roku nie sikała w
        pieluchy i nawet w nocy potrafiła sama zażądać nocnika. A teraz ..... szkoda
        gadać. Ale za to świetnie mówi i to nie tylko po polsku, bo od ponad roku
        chodzi na angielski. Poza tym pije kaszkę i soczki tylko ze smoczka, usupia też
        ze smokiem. Moja córcia ma swoje przyzwyczajenia i ogólnie jest konserwatywna.
        murex
    • agra_edziecko Re: grudzien 2000 03.04.03, 21:26
      Witam moje drogie!
      Beatas,my sie znamywink
      No i jest rowiesniczka mojego Dawidkawink
      Mamy latek 2 i 4 miesiace.Dawid jest dzieckiem bardzo zywym,radosnym.Swietnie
      wie czego chce i umie o to walczyc,czesto do upadlego( z walenie w podloge
      lebkiem włącznie).
      Najchetniej jada serki homogenizowane,platki z mlekiem sojowym,czasem kaszke.Na
      zupki patrzy srednio przychylnie,czasem zjemy kanapecke,albo
      jajecznice.Slodycze-najchetniej Grzeski albo Delicje.
      Za to pijemy głównie wode i to od dawna z butelki z takim dziubkiem sportowym
      (jest przy Żywcu i niektorych napojach).O smoku juz zapomnielismy od prawie
      roku nie uzywamy.Do wrzesnie Ub.roku cycalismy,pozeganie odbylo sie bezbolesnie.
      Czego nie umiemy???Mowic po polsku,choc ostatnio sa spore postepy.Na nocniczek
      siadamy,nawet czasem dobrowolnie,ale w domku tylko raz kupnelismy,za to w
      żłobku,do którego chodzimy od półtora miesiąca(bez żadnych problemow,za to z
      Osiołkiem pod pacha),podobno siusiamy,uwierze jak zobaczę.Nie wiem co Wam
      wiecej pisac...Mam nadzieje,ze wątek bedzie sie rozwijal.Pozdrawiamy goraco.
    • aga_mama_tadzia Re: grudzien 2000 06.04.03, 16:43
      Witam i ja!
      A właściwie my: Aga-mama, Tadzio(5.12.2000) i duuuuuży mamy brzuch smile
      Tadzio jest wesołym choć upartym urwisem, z głową pełną pomysłów(najwięcej na
      temat: jak pognębić bardziej swego psa, bardzo cierpliwą sukę-aż się dziwię-
      która raz służy za worek treningowy, a raz za podnóżek lub podusię)
      Tadzio to 'mamusi synuś', ale uwielbia też przebywac z tatusiem 'naprawiając'
      razem z nim wszystko co możliwe. Jak ma zły chumor marudzi przeokropnie, stęka
      i wyje a gdy zwracam mu uwagę mówi, że to jego głowa jest marudząca (on nie).
      Uwielbiam gdy przytula się do mnie mocno i całuje, chociaż zazwyczaj w
      następnej sekundzie synek (pełen energii przecież) chce walnąć mamę 'z bańki' i
      muszę szybko robić unik wink
      Mówi dużo i ładnie, lubi też śpiewać piosenki w wymyślonym przez siebie języku;
      ostatnio woli słuchać czytanych bajek niż oglądać (po raz enty...) te na wideo.
      Ja też wolę bo za około miesiąc pojawi się 'konkurencja' i rozkład dnia
      radykalnie się zmieni i może już nie będę mogła czytac tyle ile by chciał.
      Pozdrawiam serdecznie
      AgaK(mama Tadzia)
      • krutka74 Re: grudzien 2000 08.04.03, 09:51
        Witam smile
        To juz chyba ktorys z kolei watak o dzieciach z grudnia 2000 smile
        Do tego jeszcze sie nie dopisywalam, wiec czas to zmienic big_grin
        Jestem mama Eli (31.12.2000), bardzo sporej panienki, ma juz ponad metr
        wysokosci, ale jakies 2 miesiace temu przestalam ja wazyc (ostatnio wazyla
        okolo 17 kg).
        Ela jest bardzo spokojna, uwielbia ogladac Mysie i Misia Uszatka na video,
        sluchac bajek i rysowac. Rozwija sie intelektualnie wink zna juz prawie caly
        alfabet, bardzo duzo mowi, spiewa piosenki i recytuje wierszyki, opowiada rozne
        historyjki. Pampersa zakladamy tylko na noc i na dluzsze wyprawy, mam nadzieje
        ze w lecie calkiem sie pampersow pozbedziemy. Potrafi sama pic z kubeczka,
        zjesc drugie danie (oczywiscie rozdrobnione), gesta zupke, jogurt.
        Wchodzi i schodzi sama po schodach, probuje sie sama ubierac, ale wychodzi jej
        to bardzo nieporadnie (najlepiej wychodzi nakladanie skarpetek), rozbieranie ma
        opanowane duzo lepiej (ale i tak zawsze trzeba jej pomagac, bo czasem probuje
        jeszcze rajstopy przez glowe sciagac wink ). Jest bardzo porzadna, wszystkie
        smieci od razu leci wyrzucic do kosza (mam nadzieje, ze jej to zostanie). Nie
        lubi sama zasypiac, zwykle musi jej ktos towarzyszyc (lezac obok i opowiadajac
        bajeczki). Nie przepada za bieganiem, nie bardzo wychodzi jej jazda na rowerku,
        porownujac jej rozwoj ruchowy do rowiesnikow, musze strwierdzic, ze jest nieco
        mniej sprawna, za to swoja gadatliwoscia bije je na glowe (i czasem wywoluje
        bol glowy). Marnie wychodzi jej skakanie, czesto nasladuje Malysza, ale rzadko
        udaje jej sie oderwac od ziemi obydwie nozki.
        Odkad skonczyla 2 lata nie spi juz w dzien i porzucila smoka (troche jej
        pomoglismy), uwielbia mycie zebow!!
        W skrocie to tyle o Eluni

        Zapraszamy na nasza strone domowa
        www.krutka.prv.pl/
        i na strone z Eli filmami
        members.lycos.co.uk/krutka/
        Pozdrawiamy wszystkich rowiesnikow i ich rodzicow big_grin
    • krutka74 Re: grudzien 2000 28.04.03, 15:58
      Gdzie sie podziala reszta rowiesnikow Eli...
      bylo nas calkiem sporo!!
      Odezwijcie sie
      Pozdrawiamy

      Krutka i Elunia
    • aronka1 Re: grudzien 2000 28.04.03, 22:40
      Natalia urodziła się 15 grudnia 2000. I tak nikt nie wierzy, że ma trochę ponad
      dwa lata, bo zawsze wyglądała na dużo starszą.
      Mówi wyraźnie, zdaniami, oczywiście z wieloma słowami są kłopoty, ale jakoś
      sobie radzimy. Ma świetną pamięć, jak chyba wszystkie dzieci. Błyskawicznie
      zapamiętuje wierszyki, piosenki, wyrażenia.
      Bardzo kocha pampersy i nie chce się z nimi rozstawać... Poczekamy, aż zrobi
      się cieplej i wznowimy treningi z nocnikiem i kibelkiem.
      Jest typowym, upartym dwulatkiem, chociaż przedwczoraj stwierdziłam z
      zaskoczeniem, że chyba nam ktoś podmienił dziecko! Aż się boję zapeszyć, ale
      nie ma dzikich histerii, rzucania czym popadnie i wrzasków. Szok! Za to moja
      córeczka rzuca się na mnie i obcałowując mnie krzyczy, że mnie kocha! Coś ją
      odmieniło... Czyżby koniec "buntu dwulatka"?... Żeby tylko nie zapeszyć!
    • nioniek Re: grudzien 2000 30.04.03, 17:12
      Moja Sara (ur.08.12.2000) bardzo ładnie mówi, czasami śpiewa, umie już kilka
      wierszyków na pamięć, ale niestety nie siada na nocnik i nie chce sama jeść.
      Nie wiem czy to ja jestem zbyt mało konsekwetna czy może moja córka zbyt
      uparta. Pocieszam się tylko tym, że ruchowo jest bardzo sprawna, czasami
      sprawniejszcz niż dzieci które są starsze od niej. Czy możecie mi poradzić
      jakich metod używałyści przy uczeniu dziecka korzystania z nocnika?

      Pozdrawiam,
      • pelik Re: grudzien 2000 08.05.03, 13:43
        Zuzia też jest z 8. grudnia. Ubiegłe upalne lato wykorzystałyśmy do treningu
        czystości. Zaczęło się od namawiania do nocniczka i pozwalania na sikanie w
        majtki. Takie strugi płynące po nogach i kałuża na podłodze bardzo jej
        przeszkadzały i odkryła sens załatwiania sie na nocnik. Dziś używamy pampersów
        tylko w nocy.
        Poza tym Zuzka mówi mnóstwo pojedynczych słów i zaczyna je składać w proste
        zdania, za to sprawna jest jak szatan - na moje utrapienie. Próbuje zaznaczać
        swoje "ja" przez częste "nie", ale też rozbraja nas uzywając "proszę",
        "przepraszam", "dziękuję". Od września spróbujemy szczęścia w przedszkolu.

        Pozdrawiam szczególnie małą Sarę - Maria.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka