kini_franio Re: a my nie! 13.05.03, 21:02 tzn. my do kina nie pójdziemy, bo za daleko Warszawa.., mam nadzieje ze opowiecie jak było! Tymczasem pogoda kiepska, nastroje też bo coś słabowita jestem, za to Franio tryska humorem, mały rozrabiaka, tylko oczy mu szelmowsko błyszczą wietrząc jakąś rozróbę! Co ja z nim bede miała! Pozdrawiamy Kini i Franio Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: a Maksio dalej marudzi...oj,marudzi. 13.05.03, 21:16 I co ja mam począć z tym moim urwisem?Na rączkach żle,w łóżeczku żle,na leżaczku jeszcze gorzej-- kwęka i kwęka przez cały dzień,chyba go przechwaliłam,że niby taki spokojny... Zastanawiam się,czy nie zastosować jakichś środków uspokajających,ale nie wiem...A jak jest u Was?Czy Wasze dzieci też ząbkują i tak kapryszą?Kapryszą?! To za mało powiedziane,Maksio po prostu płacze i jest poddenerwowany,a w nocy budzi się często(co do tej pory się nie zdarzało).Chciałabym mu ulżyć,ale nie wiem jak.Może coś doradzicie?Pozdrawiam cieplo,ebeatka. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: a Maksio dalej marudzi...oj,marudzi. 13.05.03, 21:36 Beatko, miałam podobnie, nic tylko ząbki dają sie we znaki a do tego nadmiar wrażeń, teraz jest troszke lepiej używam Dagomed 44 na bolesne zabkowanie i wiesz Frank naprawde lepiej sypia i jest spokojniejszy, wcześniej budził sie po kilka razy z płaczem i naprawde cierpiał. Nam pomogło. pozdrawiam kini Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: a Maksio dalej marudzi...oj,marudzi. 13.05.03, 21:53 Dzięki Kini, chyba skorzystam z Twojej rady, i kupię ten lek.Jak na razie Maksio śpi,i jeszcze ani razu się nie obudził--a może to wynik działania żelu Dentinox,którym posmarowałam Maksowi dziąsełka?Pozdrawiam,ebeatka. Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) KINO 14.05.03, 09:08 Myslalam, ze zdaze zamiescic Wam moje zdjecie na Zobaczcie, ale jeszcze nie ma (wyslalam wczoraj wieczorem). Ale w celach identyfikacyjnych mozecie mnie zobaczyc tutaj: maluchy.pl/dzieci/jas_wojcik/ Zuziu Ciebie moze poznam po zdjeciu. Hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) imieniny Zosi 15.05.03, 10:32 Hej! Czytam na bieżąco tylko nie mam czasu na pisanie Dziś podwójne imieniny mojej Babci i córci. Czerwona suknia w domki i misie już gotowa, mam nawet słodką gumkę z truskawką do włosów (Zosi włoski wytarły się z tyłu i po bokach a na czubku została prześmieszna kitka)O 13 odbieram chłopaków z przedszkola i uzbrojeni w laurki i 1000 innych bambetli pakujemy się do autobusu i jedziemy do Prababci. Sama z trójką jeszcze nie jeździłam więc trzymajcie kciuki. Wczoraj ważyłam Zosię żeby zobaczyć jak przybrała po tej chorobie ale jest nieźle 400g w 3 tyg czyli obecnie mamy 7050g. Jak tam kino? Szkoda że te seanse o 14 (nie zdążę po chłopców) bo pewnie kiedyś bym się zebrała i dotarła tam. Fajnie było by się poznać przynajmniej z częścią z Was. Na razie okazało sie że mieszkamy z ebeatką w jednej dzielnicy i czasem widujemy się w parku gdzie Maks jest rodzynkiem w wianuszku dziewczynek ) Pozdrawiamy Kasia i Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :) imieniny Zosi-gratulacje! 15.05.03, 11:13 100 latek, dla juniorki i seniorki rodu,uśmiechu,zdrówka i pogody ducha od ebeatki i Maksa Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: Styczeń 2003 :) imieniny Zosi, bolace uszy 15.05.03, 14:24 Też dołączamy się do życzeń dla Zosi, a także dla Jasia Ewciwoj z okazji 4 mies. (Kwiatki od Kacperka-Kwiatka) @@@---->>--. Fajnie macie z tym kinem, ja się niestety nie wybiorę, tak jak Kini to jeden koniec kraju, a ja druki po przekątnej, ale opowiecie jak było. Kacperkowi chyba podobnie ja Zosi, zostało mało włosów, wygląda to śmieszne kilka długich na czubku główki. Mały ma problemy z uszkami, bolą go, stąd te problemy z karmieniem z lewej piersi. Wczoraj rano było strasznie, wielki płacz ok 15-20 min. , w żaden sposób nie mogłam go uspokoić, płakał i piszczał. Byłam u pediatry i mały dostał lekarstwa krople i niestety antybiotyk, ale jest już lepiej. Dodatkowo ma opuchnięte dziąsła, u góry i u dołu, wygląda na to, że idą na górze i u dołu, dlatego tak marudzi. Pediatra poleciła nam maść do smarowania, prawdopodobnie działającą 12 godzin, i smarujemy "Solcoseryl" to jest pasta dentystyczna, trochę słabo się smaruje i trzeba długo wcierać, ale najpierw rozgrzać pastę w tubce w rękach. Pozdrawiam cieplutko, bo dzisiaj zimno pada i wieje. Joanna i Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) imieniny Zosi, kino,kapiele 15.05.03, 13:34 Najlepsze zyczenia dla malej i duzej Zosi ,zeby chorobska sie od Was odczepily. Piszesz,ze Maks jest rodzynkiem,a u mnie wrecz odwrotnie same chlopaczki sie wkolo rodza, wszystkie kumpele maja synow,tylko jedna ma i chlopca i dziewczynke. My sie zastanawiamy gdzie nasi synowie znajda sobie kobitki,a teraz juz wiem ..... w Warszawie Ja tez bym sie chetnie wybrala do kina,ale do Gdanska,moze jest jakas mamusia z Trojmiasta i bysmy sie umowily? Coraz fajniejszy jest moj Szymek,gada jak najety smieje sie w glos i lapie wszystko co mu wpadnie w rece oraz bardzo chetnie sie sam rozbiera Niedawno nocowalismy u moich rodzicow (oni wyjechali,a maja psa) no i pierwszy raz kapalismy sie we trojke (rodzice maja zwykla,ale bardzo dlugo wanne, my tylko prysznic) Szymon,maz i ja, bylo cudownie. Szymek na poczatku byl troche zdziwiony,ale bardzo zadowolony i juz sie nie moge doczekac kiedy znowu rodzice wyjada i bedziemy mogli to powtorzyc. W domu w zwiazku z kapiela tez zmiany,bo Szymonek tak zaczal chlapac,ze przenieslismy sie z pokoju do lazienki. Przedwczoraj w wanience polozylam Szymka na brzuchu i bardzo mu sie ta pozycja podobala, glowe trzymal wysoko na wyprostowanych raczkach (na kanapie tylko czesciowo wyprostowane i szybko sie nudzi) i zasmiewal sie przez dluzszy czas doprowadzajac nas do lez. Tak wiec teraz codziennie po umyciu sie Szymon lezy sobie na brzuszku. Sprobujce moze Wasze malenstwa tez to polubia. Pozdrowienia z Gdyni-Jola z Szymonkiem (16 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Styczeń 2003 :) JAKA WAGA ? 15.05.03, 18:06 Hej, ja jestem z Gdanska. Odwiedzam i styczniaki i luty 2003, bo moj Damian mial sie urodzic w styczniu, a przyszedl na swiat 1 lutego. Do kina chetnie sie wybiore, pare mam lutowych tez sie wybiera, ale raczej nie w nastepna srode, bo film jakis kiepski mi sie wydaje. Ale mam darmowy bilet - byl w najnowszym czerwcowym "Mamo to ja", wiec z pewnoscia bede chciala go wykorzystac U mnie podobnie z kapielami, juz chyba czas na lazienke, bo ciagle podloga w pokoju wieczorem mokra..... Wszystkiego naj!!! dla Zosi Napiszcie ile waza wasze maluchy? Ile przybraly od masy spadkowej i ile maja tygodni, pliz ) Bo moj Damian ponoc za bardzo zwolnil przyrost wagi i chyba bedzie go trzeba dokarmiac - ma dokladnie 14 tyg. i wazy 5,1kg. A masa urodzeniowa 3170g - spadkowa 2975g. Natomiast przez ostatni prawie miesiac przybral tylko 320g.... A wyglada na super zdrowego, jest bardzo wesoly i nic mu nie jest chyba. pozdr. Karola Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 Re: Styczeń 2003 :) JAKA WAGA ? 15.05.03, 18:56 moja Olka urodziła się 26 stycznia, czyli ma 16 tygodni waga urodzeniowa 3950, spadkowa 3750, a dzis ja ważyłam i waży 7300 22 kwietnia była ważona po raz ostatni i wtedy ważyła 6380, tak więc w miesiąc przybiera ok. 1 kg ale nie martw sie, jesli pediatra zaleci dokarmianie, to po prostu dokarmiaj - zycze powodzenia Serdecznie pozdrawiam Magdalena, mama Oleńki Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) JAKA WAGA,moj klocuszek 16.05.03, 09:24 tak wiec musze w sprawie kina szukac mam na lutowych dzieciaczkach, mam nadziejee,ze sie spotkamy. Co do wagi moj Szymus ur. 24.01 czyli 16 tygodni 3790, spadkowa 3470,a jak mial 14 tygodni wazyl 8160,ale wszyscy mowia,ze on jest duzy, ja sie martwie,ze za duzo przybiera, lekarka uspokaja. To tez podobno zalezy od tego jacy sa rodzice ja i moj maz nie zaliczamy sie do szczuplaczkow,wrecz przeciwnie Poza tym ja gdzies wyczytalam,ze dziecko jak ma pol roku powinno podwoic swoja mase urodzeniowa, wiec macie jeszcze sporo czasu. Przed dokarmianiem zasiegnelabym jeszcze rady innego pediatry. Pozdrowienia z Gdyni-Jola z Szymonkiem (16 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Styczeń 2003 :) JAKA WAGA,moj klocuszek 16.05.03, 10:07 Witam mamy z Gdańska i nietylko. Karola i Jola musimy wybrac się kiedys do kina. Jestem z forum lutowego, ale tak naprawde to mam styczniowego malucha (31 styczeń , Róża urodziła się o 23:08). My z elą na forum lutowym juz rozmawiałysmy o kinie. Na temat wagi to troche napisalam na forum lutowym.Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) Do Camilci 15.05.03, 17:12 Kamilko! Wyslac Ci wczorajsze zdjecia? A czy zgadzasz sie zebym to wspolne zdjecie maluszkow zamiescila na "zobaczcie"? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) Do Ewci i nie tylko 15.05.03, 18:54 Ewcia, pewnie że chcę zdjęcia i możesz na zobaczcie umieścić! Najlepsze życzenia dla Zosi! W kinie było jak zawsze fajnie! Bo tak naprawdę to nie tyle film co samo wyjście i spotkanie się z innymi mamami jest super!!! Skrzynka, jeszcze do 21 maja są o 14, potem o 12 więc może się wybierzesz? Majka od paru dni znowu się budzi na karmienie w nocy, dzisiaj co prawda o 3.30 (od ok.20.30) więc to jeszcze nie tak tragicznie, ale ja nie mogę usnąć potem! Ona zjada i śpi (do 8 z przerwami na jedzonko) a ja leżę albo czytam, a w dzień jak zjawa wyglądam. No i nie mam tyle cierpliwości jak jestem zmęczona. Oj czasem by się przydała niania Jolu, dobrze że u Was przewaga chłopaków, bo u nas rzeczywiście więcej babeczek, już w szpitalu swatałyśmy (hihi) nigdy nic nie wiadomo Majka też lubi w wannie na brzuchu leżeć, my ostatnio zeszłyśmy do poziomu podłogi z zabawą. Na naszym łóżku – chociaż duże – było jej za miękko chyba, na podłodze natychmiast zaczęła podciągać nózki i podnosić pupę. A jak leży na pleckach to się na bok potrafi przekręcić tak śmiesznie – najpierw główkę zadziera, robi zamach nóżkami i fik na bok. I po zabawki sięga jak leży na brzuchu – no w ogóle to chyba nie było za mądre tak na tym łóżku ją kłaść bo mam wrażenie że przeze mnie nie mogła wcześniej się nauczyć tego co tak szybko na podłodze. Oczywiście na kocyku ją kładę. Ryczy przed snem jak ryczała, w kinie dała pokaz. Nic nie da moje obserwowanie czy już jest śpiąca czy nie – bawi się bawi – nagle ryczy. Może tak musi, mam nadzieję, że to przejdzie. DOSYĆ MAM JUŻ TEJ POGODY!!! Chyba kończę bo marudzę, nie będę Wam psuć nastroju. Dużo zdrówka dla Kacperka – bidulek jest A jak te dziąsełka wyglądają przy ząbkowaniu? Ciekawe kiedy Majeńka zacznie. Byle nie w lipcu bo mamy urlop zaplanowany! Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :)-wakacje 15.05.03, 20:55 Czesc mamusie, fajnie, ze sie wybralyscie do tego kina...moze nastepnym razem do was dolacze !!! Bardzo nie lubie malej targac samochodem ale z drugiej strony chcialabym was poznac !!! U mojej malutkiej wszystko ok, w koncu dostala szczepionke ( byla bardzo dzielna!!! ) i wazy 5850 ( ur.30.I, z waga 2700 i najnizsza 2550 )wiec nienajgorzej. Kilka dni temu bardzo milo nas zaskoczyla bo przewrocila sie z brzuszka na plecki!!!Kiepsko natomiast wyglada jej uczulenie. Ewa, dzieki za odpowiedz na forum ALERGIE, ja teraz sie przestawiam na inny zestaw - ziemniaki, buraki i wierzowina- bo poprzedni ( kukutydza, jablko i ryz ) malej niestety nie sluzyl...A jakiego kremu uzywasz do buziaka ??? Ja uzywam masci na lekobazie z wit A+E, ale raczej nie pomaga... A gdzie sie wybieracie na wakacje ???Macie juz jakies plany- moze bedzie okazja, zeby sie spotkac !!! My jedziemy 5 lipca do Wladyslawowa. Znalezlismy naprawde fajna oferte : Domki z 2 sypialniami, livingroomem z tv, prysznic anex kuchenny z lodowka, kuchenka. Na terenie osrodka bar, bilard,plac zabaw dla dzieci, itd Domki sa 800m od plazy i 1500 od centrum, troche daleko, ale z drugiej strony fajnie,ze nie w centrum bo przynajmniej spokoj bedzie. Poza tym kazdy domek ma komplet mebli ogrodowych i grila ( pewnie dodatkowo platne jak znam zycie )I bardzo tanio !!!( tak mi si przynajmniej wydaje )Moze sie wybierzecie ??? Acha, i domki odnowione w 2001. To na tyle, Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Styczeń 2003 :)-wakacje 16.05.03, 08:38 Czesc kobitki! Kasiu, mam nadzieje, ze sie spotkamy kiedys w kinie. Ja tez co tydzien jezdzic nie bede, bo troche daleka wyprawa. Ale raz na jakis czas... Jesli chodzi o wage, to Jasio od poczatku b. slabo przybiera (lekarka twierdzi ze to przez alergie). Teraz wazy 6400, ale urodzil sie duzy 4120 (najmniej 3860). Ma 17 tyg. Wczoraj bylismy na kolejnym szczepieniu. O dziwo Jas byl bardzo grzeczny i prawie nie plakal. Za to teraz musimy isc na pobieranie krwi i tego sie znacznie bardziej boje. Skad sie pobiera krew takiemu maluszkowi? Wysypka Jasiowi juz prawie zniknela, a dzis rano patrze a tu znowu duzo gorzej. Nie wiem co to. Wczoraj zjadlam ziemniaka, ale tez dostal Debridat. Ta mascia z wit. A i E tez sie smarowalismy, ale nic nie pomagala. Oprocz tego mielismy kolejno: Laticort, Neomycyne, Pimafucin, Pimafucort i masc cholesterolowa z cynkiem. Niewielkia skutecznosc. Teraz jeszcze dostal krople Fenistil (antyhistaminowe) i tez nie ma roznicy. Dostalismy skierowanie do gastrologa. A na wakacje jade do tesciow. Ostatni raz bylam u nich we wrzesniu. Wiec jedziemy tam na 2 tyg. w czerwcu (Polska pd.-wsch.) Joasiu! Dziekujemy za zyczenia! I wszystkiego najlepszego dla Majeczki Kamili. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :)-wakacje 16.05.03, 09:27 Kasiu a gdzie jest Władysławowo? nad morzem? bo szukamy jakiegos fajnego miesca nad morzem, wybieramy sie tam w sierpniu, ale lipiec też nie wykluczony. Napisz gdzie to i jak tam sie skontaktowac jaka cena. Kini z Franiem Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: Styczeń 2003 :) - waga, i ucho. 16.05.03, 11:36 Witajcie Mamuski! Z uszkami, niby lepiej, takmi sie wydajawało, bo wczoraj po południu był bardzo grzeczy i pogodny, ale rano płakał i miał temperatuę prawie 38. Chyba pójde jeszcze raz do lekarza, bo to dziwne przy antybiotyku, zeby temperatura rosła. Kacperek jak się urodził (07.01) to wazył 3800, waga spadkowa 3550, a teraz wazy 7500 - 19 tyg. Nasze wakacjie to niestety dom, wracam do pracy i mam już zapowiedziane, że szybko na urlop nie mam co liczyć. Ewcia jak można zapytac to w jakie okolice sie wybierasz bo Polska pd.-wsch to moje strony. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życze zdrowia. Joanna i Kacperek Odpowiedz Link Zgłoś
zallidia Re: Styczeń 2003 waga i powrót do pracy 16.05.03, 11:44 Hej Drogie Mamy, Jeżeli chodzi o wagę, to moja Zuzia przybiera tak sobie, ale do tej pory jej nie dokarmiałam. Urodziła się z wagą 3720, straciła z tego 150 gram a ostatnio jak była ważona (14,5 tygodnia) - ważyła 5790. Ja się tym jakoś bardzo nie przejmuję. Przybiera średnio 100-200 gram tygodniowo. Ostatnio przygotowuję siebie i ją do mojego powrotu do pracy - wracam 21 lipca (moje krzesło w pracy jest gorące, tak wiele osób czeka, by je zająć...). Znęcam się nad biedną Zuzią ucząc ją dziwnych rzeczy: żeby sama zasypiała (z pieluszką na twarzy nawet jej to wychodzi, chociaż czasem takie zasypianie trwa nawet pół godziny), jeść łyżeczką (daję jej marchewkę od tygodnia), odciągam też i zamrażam mleczko, ale nie wiem, czy Zuzia będzie chciała je pić z buteleczki. Zrobiłam jedną próbę, ale nie chciała - była przytulona do cycusia, więc go szybko znalazła i nie mogłam nic innego zrobić, musiałam dać. Może tatusiowi wyjdzie lepiej. Poczekam jeszcze ze dwa tygodnie i spróbuję. Mam wyrzuty sumienia i najchętniej zostałabym z córeczką. Ale jest jak jest... Wiem, że ten temat jest trudny i drażliwy, ale czy Wy wracacie do pracy i czy znalazłyście jakiś sposób na to? A bardziej optymistycznie, to chyba się rozpogadza. Całuję więc wszystkie mamy i dzidzie i życzę udanych spacerków. Buziaki Lidka i Zuzia marchewkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :)-do Kini 16.05.03, 13:56 Kini, Wladyslawowojest nad morzem, zaczyna Hel (chyba !!! )Jest to oferta Orbisu. Za wynajecie domku odnowionego ( bo sa tez nie odnowione ) trzeba zaplacic 220 zl za dzien (domek jest 5 osobowy )w terminie do 12 lipca i 300 zl po 12 lipca. My chcielismy jechac troche pozniej ale wszystko juz zajete w pozniejszym terminie ( tzn. te odnowione domki ). Teraz lece, ale pozniej dam ci wiecej szczegolow. Pozdrawiam, Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :)-do Kini i Kasi 16.05.03, 14:48 jako,ze mieszkam blisko to troche uscisle,ze Wladyslawowo lezy nad morzem i jest na poczatku polwysepu helskiego, na koncu ktorego jest Hel.We Wladyslawowie mozna isc do wody od strony zatoki gdanskiej i od strony otwartego morza. Jak bedziecie to dajcie znac moze sie wybiore na piknik do Wladkowa i sie spotkamy. Pozdrowienia z Gdyni-Jola z Szymonkiem (dzis 16 tygodni) Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) wakacje i praca 16.05.03, 15:50 Joasiu! Meza rodzice mieszkaja w Przeworsku, to jest miedzy Przemyslem a Rzeszowem. A Ty skad jestes? Lideczko! Bylas w kinie i Cie nie widzialam czy nie dotarlas? Do pracy wracam od polowy lipca. Wogole jeszcze sie nie przygotowuje. Na razie szukam nianii. Mleczka chyba tez troche posciagam. Raz kiedys sciagalam, zeby zobaczyc ile mam i zaraz dalam to Jasiowi. Najpierw nie chcial, ale po kilku podmianach cycka na butelke "zalapal". Slyszalam tez ze dzieci lepiej jedza z butelki od taty (nie ma cyca) - sprobuj. Odpowiedz Link Zgłoś
zallidia Re: Styczeń 2003 :) kino i praca-do Ewci 16.05.03, 17:09 Ewcia, trochę mi głupio, bo byłam w kinie i nawet stałam pod bankomatem ale Was nie widziałam. A po seansie - byłam z koleżanką a dzidzia jej płakała i chciała szybko iść - więc zrezygnowałam z poszukiwań. Przykro mi, ale drugi raz wybiorę się sama i dobrze umówię. Jeżeli kojarzysz wózek, który był wwieziony między środkowe rzędy z brzegu (13F), to w nim moja Zuzia spała. Obudziła się dopiero na napisy końcowe. Szkoda, że nie poznałam mam z forum... Ja bardzo się przejmuję powrotem do pracy. Boję się, że ten ssaczek zostanie ogołocony z tego, co najbardziej lubi - z cycunia. Ale zamierzam dalej karmić piersią jak będę w domu. Ale takie dylematy przeżywa wiele mam i chyba dzieci nie są z tego powodu bardzo nieszczęśliwe. W końcu nasze pokolenie było pozbawione wielomiesięcznego cyca. Mój mąż już się cieszy, że będzie mógł Zuzię karmić. Czy wiecie, jaka temperatura mleczka jest najlepsza i jaki smoczek (ja dawałam Zuzi mleczko z buteleczki z ustnikiem Canpol, ale possała ustnik a mleczka nie chciała Torturuję tego małego żuczka, oj... Ale jak na razie Zuzia znosi te tortury, jest radosna, wesoła a po marchewce robi chyba lepsze kupy. Buziaki dla Was wszystkich. Lidka i Zuziaczek Odpowiedz Link Zgłoś
truskawkam73 Re: Styczeń 2003 :) 17.05.03, 09:46 Hej Lidka Ja też od sierpnia muszę wracać do pracy pod groźbą jej utraty A wykombinowałam sobie wcześniej, że jakoś dotrwam do końca roku kalendarzowego na wychowawczym ... Ale u mnie straszne rzeczy dzieją się w firmie, więc muszę. Kacperek będzie miał wtedy skończone pół roczku (jest z 22 stycznia). Mój pediatra polecił mi zastąpić na razie jedno karmienie kleikiem kukurydzianym na moim mleku lub na jakimś modyfikowanym (NAN HA czy cuś takiego). Za 6 tygodni zaś wprowadzić mam zupki. Mój maluszek nie toleruje smoczków Myślę, że łyżeczką się nauczy, już próbowałam dawać mu nią troszkę mojego mleczka, jestem więc dobrej myśli )Tak, że nie jesteś sama z tym problemem, ale myślę, że będzie dobrze ) A z kim zostanie Zuzia ? Mój synuś na przemian z tatusiem i babcią. Pozdrawiam wszystkie mamusie styczniowe :_))) Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :)-ciaza ??? 17.05.03, 13:38 Kochane mamusie, Wczoraj bylo mi bardzo niedobrze ( tak jak kiedy bylam w ciazy z Olka ) wiec zrobilam test i pojawily sie 2 kreski !!! Czy to mozliwe, ze wcale nie jestem w ciazy, tylko jakies zmiany hormonalne, zwiazane chociazby z laktacja, zafalszowaly wynik ??? Dodam jeszcze, ze dzisiaj czuje sie ok. Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: Styczeń 2003 :) - Widać ząbek !!!! 17.05.03, 16:05 Witam ponownie !!! Już wszystko się wyjaśnia, wzrost temperatury u Kacperka spowodowany był wyżynaniem ząbka. Wczoraj przy wieczornym marudzeniu, gdy smarowałam małemu dziąsła maścią, poczułam ostrą krawędź ząbka, dziąsło jest rozcięte i już do widac. Jeszcze pewnie duzo czasu zamin cały wydzie, a gdzie jeszcze cała reszta . Na razie w nocy śpi dobrze. Dzisiaj już nie ma temperatury, i jest o wiele weselszy, chociaż nadal marudzi. Dałam mu dzisiaj dodatkowo tak jak polecała Kini, Dagomed 44, mam nadzieję że mu trochę ulżę. Sprawdzałam czy Mały dalej reaguje na uszka, i nie było oznak, tak więc myślę, że to były dwa powody choróbska Kacperka, i że już po uszach. Ewcia ja mieszkam, w okolicach Tomaszowa Lubelskiego (3 km), wiem gdzie jest Przeworsk, to ok. 80 km, daj znać jak będziesz to nie wykluczone, że się może wybierzemy na jakąś wycieczkę np. do Krasiczyna, albo Kalwarii Pacławskiej. Co chodzi o prace to, strasznie mi ten czas szybko leci bo już zaczynam liczyć tygodnie (5 tyg.), i w poniedziałek ide bilans, to zobaczę co mi pediatra powie o karmieniu, narazie nic nie wprowadziłam, a mały z butelką oswojony. Myslę że jakoś to będzie zostanie z moimi siostrami, i babcią w czasie urlopu. Kasiu niestety nic nie wiem na ten temat, ale radzę powtórzyć test może innej firmy. Pozdrawiam wszystkie styczniowe mamusie i dzieciaczki. Joanna mama Kacperka (19 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
rena27 Re: Styczeń 2003 :) 17.05.03, 21:57 Czesc Mamy Laseczki )))) Ze mnie laseczka zadna,bopo ciazy wciaz mi zostalo 14 kg, chociaz wciaz probuja mi wmawiac ze nie widac ) Ale niedlugo sie wezme za siebie ) Mozna nawet powiedziec ze juz sie wzielam, no ale nagle mi sie odechcialo: otoz chodzilam ostro na aerobic i aquaerobic, trwalo to tydzien codzieni jak szybko przyszlo tak szybko minelo. Gabi to prawdziwa dorosla kobieta. Maa juz 4 miesiace i jest boska)))) Stale sie usmiecha, choc od wczoraj zaczela bardzo w sumie plakac ((( stawiam na zabkowanie, ktore pewnie jest dl niej bolesne, mocno gryzie, placze,piszczy, krzyczy, a potem zasypia wykonczona. Na szczescie noce przesypiamy od 19 do 8 z dwoma karmieniami. Spimy sobie razem. Karmie ja wylacznie piersia, mleczka mam - o dziwo - sporo. Kolek nie miala malutka, a mama w zyciu tyle nie sypiala co teraz. Wiem - chwale sie - ale jakos sie trzymam. Ponadto moje drogie, pojawil sie ten co nas opuscil i nie odstepuje na krok. Mam wiec pomoc choc i krwi tez napsuje. A co u Was? Madziu, Pati, Kini i cala szanowna reszto? jak szczepienia, zbkowanie, czy zadowolone jestescie z wozkow - ja mam nowy - Inglesine max - to taka lekka parasolka - bo polak za ciezki byl. piszcie duzo i czesto papa renata z gabcia Odpowiedz Link Zgłoś
daga24 Re: Styczeń 2003 :) 17.05.03, 22:26 Witajcie kochane mamusie! Pamiętacie mnie jeszcze: Dagmara, 24 stycznia urodziłam Kingę 4100 56 cm. Strasznie sie tu pozmieniało wcale mi się nie podoba. Czytam prawie wszystkie listy ale nie mam czasu odpowiadać. Moja Kingusia w zeszłym tygodniu ważyła 6520. Karmię ją piersią, ale zjada też zupki Bobovita i czasem trochę deserku. Niestety żadnych soków nieprzyjmuje z resztą i tak wszystko muszę jej podawać łyżeczką bo ma straszną awersję do smoczków i butelek a szkoda. Ogólnie jest bardzo spokojna uśmiech ma na buźce od rana do wieczora. Syn też już prawie ją zaakceptował na początku strsznie często wpadał w histerie, sikał w majtki ale teraz już jest prawie dobrze. Teraz trochę ostatnio marudzi,ale myślę, że to ząbki albo moje nerwy. W zeszłym tygodniu dowiedziałam sie,że mam nie wracać do pracy tylko iść na urlop wychowawczy. Myślałam,że się zawyję. Po prostu już mnie tam nie chcą, a Ja głupia pracowałam do samego końca jak byłam w ciaży, bo chciałam być w porządku. A tu proszę jaka wdzięczność. Wiem posiedzę sobie troszkę z dziećmi w domku ale same wiecie dwójka dzieci, kredyt na mieszkanie i wyżyj tu człowieku z jednej pensji a poza tym pracuje tam już 7 lat. Przykro jak nie wiem co. Przez te nerwy zaczął mi pokarm zanikać ale już jest spoko. Myślę, że dół psychiczny jakoś minie, uśmiech mojej córci załatwia wszystko. Ale się rozpisałam. Mam pytanie do Renaty o wózek inglesina czy ma 5-punktowe pasy, i czy rozkłada sie na płasko i ile kosztował?. Czy szczepić wasze maluszki na ACT HiB? Myślę, że teraz będę odzywać się częściej.PA! Odpowiedz Link Zgłoś
zallidia Re: Styczeń 2003 Praca, rozwój 18.05.03, 21:58 Witam Drogie Mamunie, właśnie moja Zuzia usypia - pieluszka na twarz, smoczek do buzi i spanko. Od dwóch tygodni jej wychodzi samodzielne usypianie na poranną drzemkę i po kąpieli (odpukać-aby tak dalej). Na dworze podczas spacerku też śpi lepiej z pieluszką na twarzy, szczególnie że teraz słoneczko świeci w oczy i u nas dużo jest komarów (blisko Wisły). Dagmara - bardzo mi przykro, że tak Cię potraktowano w pracy. Ja użalam się nad sobą, że muszę wrócić, dziecko zostawić, cyca nie będzie, itd. itd. A przecież mogłabym nie mieć alternatywy i wtedy naprawdę miałabym problem. Współczuję. Pieni mi się krew w żyłach ze złości na takich pracodawców. I rzeczywiście nie ma zasady, że jak się pracuje do końca w ciąży to później łatwiej się wraca do pracy. Dużo zależy od tego, jakie się ma układy, układziki, znajomości, sympatie i szczęście. A wracając do milszego tematu, naszych maleństw, moja Zuzia przekręciła się wczoraj dwa razy z brzuszka na plecki - tak przypadkowo, straciła równowagę. I słodziutko się już śmieje, jak ją podrzucam do góry trzymając pod paszki. Coraz sprawniej manipuluje zabaweczkami, nóżki są wyżej i wyżej - robi kołyskę. Wcina też pół słoiczka marchewy codziennie, co z lubością zapija mleczkiem. Dzisiaj zdała kolejny test - picie mojego mleczka rozmrożonego, z buteleczki. Tym razem według rady - dałam "podmiankę za cyca", buteleczkę Aventu trzeba mocno docisnąć do buźki, żeby dziecko "zassało". Karmił tata i był wniebowzięty, jak pojawiło się dno buteleczki. Jedyne 20 ml, ale tyle tylko udaje mi się odciągnąć za jednym razem. Widząc różne problemy dookoła, największą napawa mnie radością to, że dziecię moje jest zdrowe i wesołe i aby tak dalej. Życzę tego sobie i Wam, drogie mamy. Poopowiadajcie, proszę, jak się Wasze dzieci lubią najbardziej bawić, jak się rozwijają. Pocieszymy się wspólnie i nauczymy czegoś od siebie. Pozdrawiam, Lidka, mama Zuzi marchewkowej buzi. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 Praca, rozwój 19.05.03, 08:48 Witam Właśnie zważyłam Majkę (na łazienkowej wadze ale dosyć dokładnej) waży 5800 (urodzeniowa 3100, najniższa 2780) nadal tylko na piersi i nie wprowadzamy nic. Po paru dniach ciągłego ssania sytuacja wróciła do normy tzn ja się znowu zalewam mlekiem a Majeńka najedzona i już co chwila nie cycusiamy. Chwalimy sobie basen, bo nie dosyć że wielka frajda, to Majeczka się tak wymęczy, że śpi i daje mamie i tacie trochę luzu. W sobotę np. spała od wyjścia z szatni o 12.30 do 17! Nawet jej nie obudziło wnoszenie do domu, rozbieranie itp. Niedziela podobnie. Maja już nurkowała i dostała swój pierwszy w życiu dyplom małego pływaka : )) Ale jesteśmy dumni! Gratulacje dla Kacperka! Jak te dzieci niesamowicie szybko rosną, już ząbek! Rena gdybym miała teraz wybierać wózek to kupiłabym zupełnie inny, ale nie jest źle dosyć lekki jest a ja muszę jedno piętro wnosić, ale ma małe kółka co jest trochę niewygodne. Daga, ja nie szczepię hibem teraz, mała nie często ma kontakt z innymi dziećmi, zaszczepimy jak będzie miała rok – wtedy się tylko raz daje. Tak zaproponowała pediatra i jakoś nie czuję potrzeby jej szczepić teraz, ledwo patrzę jak te normalne szczepienia dostaje. I nie martw się pracą, ciesz się czasem spędzonym z dzieckiem, napracowac się jeszcze zdążysz, a dzieci małe długo nie będą. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Styczeń 2003 :) basen w W-wie 19.05.03, 11:46 Kamilciu! Znasz moze telefon na ten basen przy ul.Esperanto? Dziewczyny! Chodzicie ze swoimi maluchami na basen? Odpowiedz Link Zgłoś
agaper Re: Styczeń 2003 19.05.03, 19:59 Witam wszystkich! Przepraszam za pustą informację przed chwilą, ale syn (starszy ) pomagał mi pisać.Nie pisałam tak długo,bo miałam awarię serwera(przez burzę),a teraz usiadłam i nadrabiam zaległości . Wczoraj chrzciliśmy Jasia. Mam głowę pełną szumu gości,a moje kochanie odsypia nadmiar wrażeń. Przesadziłam z jedzeniem i znowu ma rumiane policzki - od jutra dieta. Ciekawie jak długo jeszcze będzie z nami ta alergia. Zaraz zamieszczę nowe zdjęcia Jasia , będą widoczne na " Jaś i Mateusz synowie Agi i Artura". TRUSKAWKAM!!Napisałam do Ciebie na gazetowy adres, ale chyba nie dostałaś tej wiadomości. Nie mam niestety gadu-gadu, ale w tym tygodniu postaram go ściągnąć, będę wdzięczna za informacje, które pomogą mi w użytkowaniu tego komunikatora. Gorąco pozdrawiam -Aga, mama Jasia i Mateusza agaper@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :) 20.05.03, 12:10 Ja tylko chce wam powiedziec, ze moje przypuszczenia co do ciazy okazaly sie bezpodstawne !!! Szczerze mowiac jak sie okazalo, ze jednak nie jestem to nawet troszke smutno mi sie zrobilo... Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
agaper Re: Styczeń 2003 :)do Truskawkam 20.05.03, 19:11 Mój nr gadu - gadu 1865526, ale nie mam pojęcia jak się z tego korzysta! pozdrawiam Aga,mama Jasia i Mateusza Odpowiedz Link Zgłoś
addinka Re: Styczeń 2003 :) 21.05.03, 10:32 No wiesz co ? Ja bym się chyba załamała, z jednym dzieckiem, studiami i domem ledwo daję sobie radę, a co dopiero z dwójką. Podziwiam Cię !! Ja o drugim na narazie nawet myśleć nie chcę, może za 3-4 lata............... Odpowiedz Link Zgłoś
truskawkam73 Re: Styczeń 2003 :) 20.05.03, 22:46 AGAPERKU ) wolalam Cie wczoraj wieczorem na gg. Nie widzialas ? A adres, z ktorego korzystam to: chylamon@poczta.fm Czekam na wiesci wszelakie. Pozdrowienia dla wszystkich mamus ) Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)-książeczki i stópki i praca 21.05.03, 23:55 Hej Styczniowe Mamy i ich słodziaki. Zaganiało mnie i nie miałam czasu zajrzeć i dzis nadrabiam rezygnując ze snu.Dzięki za życzenia imieninowe -było super i bardzo hucznie a Zosia dała popis -siedziała prawie cała imprezę u mnie na kolanach śmiała się i rzucała komentarze w stylu Babe lub dapa -cała rodzina rzucona na kolanach w zachwytach nad naszą królewną -chłopcy puchli z dumy. Zaczęliśmy czytać Jej książeczki -właściwie to bracia wpadli na ten pomysł i bardzo się to Zosi spodobało. Teraz czytamy codziennie przed kąpielą -stare sprawdzone wierszyki Brzechwy i Tuwima z małych kolorowych książeczek. Kąpiel opanowana przy pomocy gumowych zabawek, Zosia gryzie je zapamiętale i można Ją umyć bez krzyku. Niestety nie daję rady kąpać się z Nią w dużej wannie bo ostatnio najczęściej sama kładę całe towarzystwo i jak już dobrnę do kąpania małej to nie mam siły włazić z Nią do wanny -no i trudno byłoby mi samej. Zosik odkrył stópki -ogląda je uważnie przy każdej zmianie pieluchy maca rączkami raz nawet udało się jej wsadzić do buzi duży palec - śmiesznie bo na zmianę ssała kciuk i duży palec jakby sprawdzała który smaczniejszy )) Ja wracam do pracy od września i wcale nie mam na to ochoty. Na szczęście mam własną działalność i do pewnego stopnia mogę tym sterować tak że na początek planuję trochę mniej niż pół etatu -tyle żeby na ZUS starczyło. Dogaduję się ze sprawdzoną opiekunką która zajmowała się kiedyś moim średnim synkiem. Lidka nie martw się na pewno sobie poradzicie ! Zosia zaczęła budzić się na dodatkowe karmienie w nocy ale ssie mocno jakieś 15 min i bez protestu daje sie odłożyć do łóżeczka. To tyle przepraszam że tak długo i do następnego razu. Pozdrawiam Kasia z Zosią Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Styczeń 2003 :) jakie kupy??? 22.05.03, 13:37 Dziewczyny.... wiem, ze porusze temat stary jak swiat i pewnie omowiony juz 1000 razy na edziecku... Chcialam was prosic, abyscie mi napisaly jakie kupki robia wasze dzieci, ktore sa karmione piersia. Moj Damian caly czas robi, jak na moj gust zbyt zadkie kupy.... bylo tak zawsze, bez wzgledu na to co jem. Nasi lekarze zawsze mowili zeby sie tym nie martwic, bo w tym wieku to wszystkie kupki dozwolone, oprocz zielonych czy tez bardzo sluzowatych. No ale ile to moze tak trwac. Damin konczy w dzien dziecka 4 mce. Jego kupki sa zolte, ale konsystencja mnie niepokoi... czasem wsiakaja w pieluszke jak siusiu, a czesto jest tak ze duzo wsiaka a na powierzchni pozostaje troche tego gestego Acha, i dodam ze zawsze wyproznia sie bardzo glosno, oddajac duzo gazow.... jak sie to slyszy to ma sie wrazenie, ze on ma okropna sraczke (sorki za wyrazenie) Zastanawiam sie czy to nie alergia jakas.... tylko innych objawow zero, zielone kupy tez sie nie zdarzaja, ulewa rzadko... no i jest ciagle to samo bez wzgledu na moja diete. Jutro bede z nim u lekarza, bede miala wyniki morfologii i zelaza w krwi i badan odnosnie wit.D. Zapytam lekarke co ona na to. Ale chce sie upewnic czy to co uwazam za wodniste kupy, to sa wodniste kupki rzeczywiscie, czy moze wiekszosc dzieci ma podobnie... acha i napiszcie czy te kupki nadal pachna jak kwasne mleko??? Bo u nas ten zapach czasem mnie odrzuca i nie ma nic wspolnego z tym co bylo 3 mce temu pozdr, Karola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o wszystkim po trochu! 22.05.03, 17:43 Witajcie! Czytam na bieżąco gorzej z pisaniem, ale tak to już jest. Najpierw o kupkah, bo Karola sie niepokoi, wg mnie wszystko jest Ok. , franek kupki ma przeróżne: zależy jak często sie wypróznia, jesli rzadziej raz na 2-3 dni to sa geste i trzeba wietrzyć pokój po nich a jak sa codziennie to sa dosyć rzadkie i wsiakaja częściowo w pieluszke i pachna kwaśno... tak jak dawniej!I od mojej lekarki wiem że wszystko jest ok., jelitka pracują! jesteśmy dziś po bilansie i nieprzespanej nocy (własnie z powodu kupki, ktorą franio postanowił zrobic o 3 nad ranem). Franio waży 8.850, czyli super, i wszystko jest super tylko, pojawiły sie pleśniawki, no i jest uczulony (ma drobną wysypke, która pojawia sie juz od dawna, (okresowo znika) plackowato) i jest to ewidentnie alergia pokarmowa. Czyli od dzis znowu analizuje diete. Alergia nie jest silna, ale alergenu szukać trzeba. Czyli znowu poszperam na forum alergie. Ach to życie............. Poza tym Franio jest rozrabiaką, śmieje sie, siada w wózku, pełza okrężnie i do tyłu i leżąc na brzuszku opiera sie na dłoniach - a pomyśleć że miał kiedys problemy z leżeniem na brzuszku! Ogrom radosci z naszym maluszkiem, gdyby jeszcze ten noce opanować!Choć nie jest źle śpi zazwyczaj od 21 do 6.00 rano z jednym karmieniem o 2.00 Dieta dodatkowa to jabłuszko i marchewka i narazie starczy. A w sobote szczepienie! Jak ja ich nie cierpię! Pozdrawiamy Kini i Franio ( w 5 miesiacu zycia jak to napisała pani doktor) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: tesciowie 22.05.03, 20:13 U nas kupki takie jak u Was wiec sie nie przejmuj,czasami sa z takimi grudkami,ale czesciej wodniste i robione z wysilkiem, wiec zawsze wiem,ze idzie kupa.Szymon robi superanckie minki jak sie wysila Trzymajcie za mnie kciuki,bo jutro przyjezdzaja moi tesciowie (raz juz byli dwa tygodnie po porodzie i tesc przyjechal chory,myslalam,ze go rozszarpie),a sa to ludzie dosyc trudni we wspolzyciu, wszystko wiedza lepiej,a ja oczywiscie wszystko robie nie tak. Jak byli ostatnio co chwile po cichu liczylam do 10 zeby sie uspokoic. Ale tak poza tym to mili ludzie Przyjezdzaja,bo w niedziele chrzcimy Szymona. Na szczescie ja mam meza, ktory lubi gotowac i ja nie musze nic robic,no poza sprzataniem. Musze konczyc,bo synek wzywa. Pozdrowienia-Jola z Szymonkiem (w sobote 4 miesiace) Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: o wszystkim po trochu! 22.05.03, 20:28 My właśnie dziś byłyśmy u pediatry, Maja była strasznie marudna, źle spała, nie chciała za bardzo jeść, tzn niby była głodna ale po chwili zaczynała się prężyć i płakać, a do tego wszystkiego miała biegunkę. Myślałam że to zęby może bo pchała rączki do buzi i śliniła się na potęgę, ale p. doktor powiedziała że zęby to jeszcze daleko, może jakiś wirus był bo już jest wszystko OK. (uszki, gardło itd.) A czy wasz pediatra zawsze bada uszki? Bo my byłyśmy u innej pani i zbadała, a wcześniej (ta nasza niby) nie badała. Karola, co do kupek to Majka zaczęła robić regularnie co 2-3 dni, bardzo głośno rzeczywiście ale były gęste nawet w porównaniu do wcześniejszych. Niestety od pon. Maja ma biegunkę i robi tak rzadkie kupki że aż poszłyśmy do pediatry i daję jej lakcid. Wsiąkały prawie całkiem, nadawaly tylko kolor pieluszce i jakieś tam kawałeczki niestrawionego pokarmu było widać. No ale to u niej nietypowe, jeżeli dziecko jest pod kontrolą lekarza i oni mówią że ok. to może taka uroda Damianka? Dziewczyny, a czy Wasze maleństwa mają jakieś ulubione zabawki? Chcielibyśmy kupic jej coś fajnego /a właściwie to złożyć zamówienie na dzień dziecka : )/, w sklepach można oczopląsu dostać. Maja ma ulubioną biedronkę Tiny Love (piszczy i szeleści skrzydełkami i jest leciutka), coś polecacie? Odpowiedz Link Zgłoś
zallidia Re: Ja też o wszystkim po trochu!!! i Zabawki 22.05.03, 22:22 Hej mamunie, w końcu!!! miałam czas obejrzeć prawie wszystkie dzieciaki na "Zobaczcie". Wszystkie są cudne i dla własnych rodziców najpiękniejsze. A minki robią podobne - pucki takie. I szkoda, że nie obejrzałam ich dokładnie wcześniej, bo tam są zdjęcia mam, których już teraz na pewno bym nie przeoczyła w kinie. A tak... dziwnie wyszło. Karola - jeżeli chodzi o kupy, to Zuzia robi dokładnie takie, jak opisujesz. Pręży się, ma gazy. Sprawdzałam dwukrotnie mocz, wg. zalecenia naszej pediatry, ale na szczęście nic nie wyszło. Więc pewnie taka Zuzi uroda. I raczej nie zależy to od mojej diety, bo czy jem coś wzdymającego czy nie, Zuzia ma luźne kupy i już. Ale zauważyłam, że odkąd wcina marchewę (już 1/3 słoiczka, a dopiero za tydzień kończymy 4 miesiące), to stolce ma bardziej zbite. Wydaje mi się też, że treści pokarmowej jest więcej i że łatwiej jej zrobić kupę. My wprowadzamy nowe pokarmy, bo za dwa miesiące wracam do pracy i Zuzek uczy się jeść inne rzeczy. Dzisiaj zjadła łyżeczkę jabłuszka. Generalnie wcina wszystko grzecznie, chyba, że jest zmęczona i marudna, wtedy wypluwa i chce cycunia. A biedna dzidzia będzie go pozbawiona przez dobrych kilka godzin (buuuuu). Ale śmiesznie wygląda takie maleństwo całe w marchewie. Buziaczek umazany. Już coraz szerzej otwiera "gębkę" i przeciera tę papkę językiem- ssakiem. Przesłodkie. Mi też smakują te papki, ale ona zjada coraz więcej, więc dla mnie coraz mniej zostaje. Kamilcia - jeżeli chodzi o zabawki, to ja kupiłam w internecie Sassy (albo na www.sassy.pl albo na www.bobo.pl), są rewelacyjne, świetne jakościowo, bajecznie kolorowe, edukacyjne. I obserwując Zuzię, na razie najbardziej lubi Sassy właśnie (kupiłam chwytek-obrotek, sprężyste kółeczko, kotka-psotka i grzechotki-niezgubki). Zapłaciłam za to wszystko okrągłe 100 zł, ale zastanawiam się, czy przypadkiem czegoś jeszcze nie zamówić. Słyszałam jeszcze, że gryzaczki Sassy są bardzo elastyczne. Szkoda tylko, że w Polsce nie ma pełnego wyboru, bo przysłali mi katalog i tam to dopiero są zabawki... Drugi mój typ to oczywiście wspomniany przez Ciebie Tiny Love - my mamy matę Zoo, podarowaną zresztą, bo droga, i Zuzia bawi się na niej fantastycznie. Ja sama wciąż coś odkrywam na tej macie. Polecam też The First Years - żabę z lusterkiem. Superowa. Jak dziecina leży na brzuszku i kładzie głowę na podłoże, dotyka nosem żaby i ona rechocze. Rozpisałam się strasznie, ale te zabawki to mój konik Jeszcze dwa słowa o teściach. My chrzciliśmy Zuzię w święta, chcieliśmy zrobić kameralną imprezę, ale za namową teściowej rozszerzyliśmy listę gości. Teraz się na nas gniewa, że nie zaprosiliśmy wszystkich cioć i wujków, że nie zaprosiliśmy jej do Zuzi, itd. itd. Napisała do nas list pełen oskarżeń i od dwóch dni chodzimy struci, chociaż nic nie zawiniliśmy. Jak się mieszka daleko, to trzeba z rodzicami jak z jajkami się obchodzić. Ale może jakoś unormują się stosunki. Grunt, to się nie dać. Najważniejsze, że dziecko zdrowe. Życzę Wam też - mamy i dzieciaczki - dużo zdrówka, zdrówka, zdrówka. Sorry za tego długasa. Lidka, mama Zuzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Ja też o wszystkim po trochu!!! 23.05.03, 20:18 Czesc! Ja jak zwykle mam straszne zaleglosci w pisaniu, ale juz chyba nic na to nie poradze. Jogaj! Gratuluje meza. Tylko pozazdroscic. A tesciami sie nie przejmuj. Przyjada to i pojada... Na temat kupek lepiej sie nie bede wypowiadac, bo u nas od 3 m-cy ewidentnie nieprawidlowe i sluzowate. W srode bylismy u gastrologa (nasza lekarka nas wyslala). W zasadzie nic madrego nie wymyslil. Kazal dokarmiac Nutramigenem i obserwowac. Ten Nutramigen to swinstwo rzadkiej klasy. Mi wystarczylo ze powachalam i mnie odrzucilo. Nic dziwnego ze Jasio tym pluje. Ale po wymieszaniu z moim pokarmem pije... (hihi wredna, podstepna matka). Powoli bede zwiekszac ilosc swinstwa i moze sie przyzwyczai. Poza tym gastrolog kazal nie podawac zadnych pokarmow stalych i powiedzial zeby lepiej nie chodzic na basen. Buuuu Oprocz tego zrobilismy testy alergiczne z krwi i wyszla alergia na mleko i jajko. Reszta nie wiadomo... A tak wogole to po Jasiu nie widac zeby mu cos bylo. Wesoly, bawi sie, gada, piszczy... Jak juz pisalam na "zobaczcie" tez mamy mate Tiny Love. Bardzo sie Jasiowi podoba. Tylko leniuch nie chce sie przewracac (tylko na boki), ale czekamy... Pozdrawiam mamusie i dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 no to i my coś napiszemy :) 24.05.03, 21:09 nas jakoś też ostatnio nie było, ale to głównie przez moje egzaminy, bo sesja juz mi się rozpoczęłą no ale u nas się wiele w sumie zmieniło - Olka choruje na początku nie wiedzieliśmy co, po 2 badaniach moczu wyszło, że zapalenie układu moczowego, ale to chyba nie wszystko i czekaja nas jeszcze inne badania, w tym krwi chociaz muszę przyznać że po Olce nic nie widać, bo nadal jest bardzo radosna i żywa, tylko ja się tym wszystkim martwię jesli chodzi o zabawki, to my też mamy Sassy - pszczólkę kręciółkę, kotka- psotka i smoczka zębaczka zabawki są śliczne, kolorowe i bardzo starannie wykonane ( też zamawiałam w bobo.pl, bo u mnie w Olsztynie ciężko coś fajnego dostać ) pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki i życzę rozwiązania wszystkich problemów i duuuużo zdrówka Magdalena z Oleńką Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki o wszystkim 25.05.03, 16:29 witajcie Tak sie jakos zlozylo, ze mimo iz czytam na biezaco nie pisalam przez czas jakis. a wiec : - info dla Karolli - Olenka robi dokladnie takie kupki jak opisujesz i to najczesciej robi je podczas jedzenia. Ja sie wtedy smieje, ze robi sobie miejsce , - jemy co 2 godziny, a kiedys jadlysmy co 3-4, - z usypianiem podobnie jak u Was, ryk i marudzenie i czesto nawet mamusine raczki, ktore kiedys pomagaly, nie dzialaja , jak juz zasnie to czesto po odlozeniu budzi sie natychmiast lub po ok 3-5 minutach i zabawa zaczyna sie od nowa, - okresy aktywnosci sie wydluzaja, - w nocy 2 karmienia, pierwsze ok. 00:00 -01:00, drugie ok 04:00, a wstejemy ok 05-06:00 rano, a bylo juz tak pieknie (spanie po 7-8 godzin bez przerw na karmienie), - spacerujemy duzo, ubieram ja lekko na spacerki bo goraca z niej dziewczyna (po tatusiu), - Olenka odkryla kilka dni temu wlasne stopki i lapie je zapamietale, szczegolnie jak siedzi, bo bardzo tez od kilku dni polubila siedziec, jak sie ja trzyma na kolanach to nie da sie oprzec tylko ciagnie cala do przodu. Do buzi stopek nie wklada jeszcze ale to chyba kwestia dni, - nie obraca sie jeszcze na boki, ale tak sie wierci lezac na brzuszku i tak pupe do gory pcha ze tylko czekam kiedy na boczek lub plecki ja przewazy, i kreci sie tak ze o 90 stopni sie przesuwa, - ulubione zabawki to pluszowa grzechotka slon i nadmuchiwany walec kolorowy z pileczkami dzwoniacymi w srodku, a wczoraj zamowilam jej kilka pluszowych grzechotek przez internet (po tym jak sie plastikowa grzechotka walnela w glowke i prawie sobie guza nabila!). Zamierzamy jej tez kupic mate Zoo z Tiny Love (widze, ze ta maata cieszy sie duzym wzieciem ) uff ale sie rozpisalam, przepraszam, ze tak dlugo ale to przez to dlugie milczenie pozdrawiam wszystkie mamuski i maluszki zyczenia zdrowka dla Olenki (od Magdy) Patrycja z Olenka (za 3 dni 4 miesiace!) Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 urodzinki :) w Dniu Matki 26.05.03, 09:57 no właśnie o 13.45 moja Olcia skończy całe 4 miesiące akurat w Dniu Matki, co mi się bardzo podoba oj żeby tylko juz zdrowa była, no ale niestety nadal czekają nas badania, dzisiaj kolejny posiew moczu i wizyta u 2 lekarzy, no i kontrola bioderek jeszcze - jak to dobrze że dziadek ma samochód, bo nie wiem jak bym z wszystkim zdążyła, gdy Daro(mąż) w pracy ale może trochę optymistyczniej mi się zrobi na dworzu za to tak cudnie, że aż sie zyć chce - a jak w w takie upały ubieracie nasze nie-maleństwa ? u mnie wczoraj aż do 21.00 temperatura powyżej 25*C a w ciągu dnia nawet 37*C, więc Olka cały dzień tylko w rampersie i skarpetkach i dzisiaj znowu chyba tak będzie, ale w sobotę, jak na spacerze zobaczyłam kobietę w spódniczce i koszulce z dzieckiem w kombinezonie i jeszcze przykryty kocykiem, to nie wytrzymałam i na ulicy zwróciłam jej uwagę - może nie powinnam, ale ten dzieciak by się chyba ugotował, ale najlepsze jest to, że ponieważ zrobiłam to delikatnie, nie obrażając jej , to ona tego dzieciaczka rozebrała zresztą jak spojrzała na moja Olkę, tylko w body i krótkich ogrodniczkach, a potem na swojego synka, to widać było, że sie tym przejęła, potem to mi nawet ciut głupio było, ale w końcu najważniejsze żeby dziecku było dobrze, a nie rodzicom oj rozpisałam się, a miałam tylko życzyć wszystkim Mamom duzo zdrówka, mało kłopotów a DUŻO pociechy i radości z dzieci, no i mnóstwa uśmiechów od nich Magdalena, mama Oleńki Odpowiedz Link Zgłoś
zallidia Re: urodzinki :) w Dniu Matki 26.05.03, 10:10 Hej Kochane Mamunie, Magia - życzę córeczce wszystkiego najlepszego z okazji 1/3 urodzinek. Paty - czy Twoja dzidzia też jest z 28? Jeżeli tak, to wkróce razem obchodzimy 1/3 urodzinek A dla wszystkich mam: dużo zdrowia dla Was, maluszków i całej rodziny oraz radości z dzieci. Niech zdrowo rosną i rozwijają się jak trzeba. Pogoda rzeczywiście cudna, ja ubieram Zuzię w body i krótkie spodenki lub w body i sukieneczkę i śmiga bez czapeczki i bez skarpetek. Jest nakryta dwiema pieluszkami - jadną na nóżki przed słońcem, drugą na rączki i buzię - przed słońcem i do spania. Tylko w nocy mam problemik - Zuzia się rozkopuje, więc śpi w śpiworku a często biorę ją do siebie do łóżka, więc po nocy w piżamce, śpiworku i pod kołdrą ma rano przepocone plecki - obiecuję sobie, że będę ją odkładać po każdym karmieniu, ale często po prostu zasypiam karmiąc ją (budzi się 3-4 razy). Leń jestem, bo nie chce mi się na siedząco karmić, a łatwo zapadam w sen Pozdrawiam Was serdecznie drogie Mamy w tym pięknym dniu, Lidka, mama Zuzi Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 WITAJCIE 26.05.03, 12:50 Witajcie wszystkie eMamy Jestem tu po raz pierwszy i nawet nie wiem dlaczego. Moja dziecinka urodziła się 1 stycznia i już za 5 dni kończy 5 m-cy. Karmię ja piersią i od kilku dni kaszką ryżową z malinami na moim mleczku, ewentualnie Sinlaciem. Szybko wprowadziłam, ponieważ Oliwcia wg lekarza słabo przybiera na wadze. Podejrzewam, że w tej chwili waży ok. 6,5 kg i ma ok. 67 cm. Jest bardzo drobniutka, ale nie chuda. Radosna, energiczna, pełana wigoru, a zatem jest ok. Są dni kiedy jada mało, b. mało, a są dni kiedy wcina zupełnie przyzwoicie. Napiszcie proszę jak jedzą wasze dzieci, ile ważą i wogóle jak się chowają. Zdaję sobie sprawę,że te tematy napewno już były poruszane, ale ponad 260 post- ów przeczytać to naprawdę za dużo. Powolutku będę się wdrażała w temat. Pozdrawiam cieplutko. Ula i Oliwunia /1 styczeń 2003r./ Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 Re: WITAJCIE 26.05.03, 14:02 moja Olka skończyła dzisiaj 4 miesiące, ma 72 cm i jakieś dwa tygodnie temu, gdy była ważona ważyła 7.300, teraz pewnie trochę więcej Olka jest na sztucznym mleku więc wiem dokładnie ile zjada - a średnio w ciągu dnia ok.800 ml mleka, są dni że je mniej tak ok. 600 a są i takie gdy potrafi wtrąbić nawet 1 litr plus do tego herbatki(ile chce) i soczku jakieś 40-50 ml to chyba tyle pozdrawiam Magdalena, mama długaśnej Oleńki która ma wreszcie zdrowe bioderka ( hip hip hura - od dziś juz nie nosimy dodatkowych pieluch ) Odpowiedz Link Zgłoś
zallidia Re: WITAJCIE 26.05.03, 21:38 Witam Ulę i Oliwię!!! Ula, moja Zuzanka waży teraz pewnie ok. 6 kg, cztery miesiące skończy 28-go maja. Ponieważ średnio przybiera 100-200 gram tygodniowo, to pewnie będzie wagowo podobna do Twojej córeczki za miesiąc. A urodziła się duża, bo 3720. Nie przejmuję się tym jednak - jest drobna, ale nie chudziak, zgrabiutka taka (mam nadzieję, że jej tak zostanie). Ja mam pediatrę, która mnie nie ciśnie z dokarmianiem. Sprawdziłyśmy mocz, przyrosty wagi są regularne, więc nie ma obawy. Zuzia je marchewę i jabłuszko z innego powodu - uczy się, bo za niespełna dwa miesiące wracam do pracy. A jeżeli chodzi o tę naukę jedzenia, to Zuzina strasznie śmieszna jest: dzisiaj złapała łyżkę z marchewką do ręki i hops do buzi. "Wyciumkała" wszystko - łyżeczka jest silikonowa - i przy kolejnych kęsach dawałam jej już łyżeczkę do rączki a ona sama do buzi. Przezabawne to było, połowa papki wylądowała na buzi, śliniaku i pieluszce (chroniącej ubranko). Ale jak chce się bawić, to niech się bawi Ale oprócz tego jest trochę bardziej marudna niż ostatnio, często przystawia się do cyca, długo się nad nim pastwi, nie może się długo skupić na samodzielnej zabawie. U nas na Tarchominie (dzielnica nad Wisłą) zalęgły się już komary i muszki. Jazda bez moskitiery jest praktycznie niemożliwa. Mam też próbkę kremu przeciw komarom dla niemowląt, ale nie wiem, czy smarować. Na razie przykrywam pieluszką lub zakładam moskitierę. Natomiast spacery w tym skwarze są trudne do zniesienia, musimy zmienić pory na późniejsze, bo między 12 a 14 to trudno gdziekolwiek znaleźć cień. A z niunią trzeba chodzić. Parku natomiast na Tarchominie nie ma . Buziaki dla wszystkich mam i dzidziusiów, odzywajcie się częściej. Lidka, mama Zuzi Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: o wadze, bioderkach, ubieraniu 26.05.03, 22:05 Witamy nowa mamusie Tak Lideczko nasze malutkie sa z tego samego dnia )) Moja Olenka przu urodzeniu wazyla 3250, spedek do 3000 a 5 tygodni temu podczas szczepienia 6270 i wzrost 64, za tydzien kolejne szczepienie to sie okaze ile przybrala. Dodam, ze tylko na cycusiu jestesmy caly czas. zastanawiam sie czy nie zaczac podawac soczkow, szczegolnie w upalne dni. I tu pytanko do mam, ktore juz podaja soczki, w czym je podajecie? butla czy w kubeczkach? Bo do kubeczka to dzidzia chyba juz siedzec powinna, prawda? Mysmy w zeszlym tygodniu byly na wizycie u ortopedy i tez na szczescie juz bez dodatkowej pieluszki i wszystko jest ok )) Mamy zalecenie aby spac na brzuszku, co moja Olenka usskutecznia juz od ukonczenia pierwszego miesiaca i ortopeda zakaz nam uzywac jakichkolwiek chodzikow, bo mowi, ze to durne urzadzenia sa. W nosidelku mozemy chodzic. A Wy uzywacie nosidelek? My mamy BabyBjorn ale nie uzywamy go zbyt czesto, czasami tylko jak juz mnie rece bola a Niunia nie chce z raczek zejsc, albo jak ja nosze do bekania czasem tez do sklepu po drobne zakupy. Co do ubierania to jak juz chyba mowilam ubieram Olenke lekko. Wczoraj np. kiedy bylo upalnie, cos kolo 27 st. Olenka byla w sukienusi na ramiaczkach z majtusiami i jak ja wyciagalam z wozka to chustka na glowe bo my nad morzem to zawsze troche wiaterku. Dzis chociaz wcale nie bylo goraco, szczegolnie jak sloneczko za chmurki sie schowalo i dosc wietrznie bylo (ja w t-shircie i bluzie) a Olenka body z krotkim rekawkiem i spiochy a nakryta bawelnianym kocykiem, glowa przykryta chustka i raczki miala gorace i spala 4 godziny Dodam, ze my jezdzimy w glebokim wozku. Ostatniej nocy tylko body z krotkim rekawkiem miala i kocyk bawelniany, ale spi na brzuszku wiec sie nie rozkopuje. Musze sie Wam pochwalic, ze dostalam dzis od Olenki kartke z wierszykiem i kwiaty! Fajnie jest byc MAMA!! )) Juz sie nie moge doczekac tych przedstawien i wierszykow w przedszkolu i szkole (dzis widzialam wracajace z takiej imprezy mamy i sobie pomyslalam, ze juz niedlugo ja tez tak bede wracac ) pozdrawiam Was MAMUSIE serdecznie szczegolnie w tym pieknym dniu ucalowania dla Waszych pociech Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o pogodzie i nocach 27.05.03, 09:28 Witajcie!Pogoda w Szczecinie nadal do luftu. Jedynie wekend był piękny i pierwszy raz Franio był na krotki rękaw i w krótkich spodenkach, cały bozy dzień na powietrzu (ach to grillowanie).Jesteśmy po szczepieniach i jakos to znieśliśmy, dzis 4 dizeń po, ale myśle ze juz wszystko w porzadku, mniej marudzenia, bezgorączkowo. Walczymy z plesniawkami, sama już nie wiem czy sa czy nie, i kombinujemy z dieta, nie jem jajek, ryb, słodyczy i czekolady (której i tak nie jadłam, no ale czasami zgrzeszyłam delicjami). Wysypka pojawia sie i znika, wiec postanowiłam zastosować diete eliminacyjna w druga strone, jem wsyztko przez 2 tyg. oprócz produktów podejrzanych. Tak bedzie mi łatwiej niż odrzucać wszystko i powoli wprowadzać nowe. Już raz zapedziłam sie w ten sposób prawie do anemii.Franiowi apetyt dopisuje, choc w dzień je mniej niż zwykle. za to ostatnie noce sa koszmarne, franio budzi sie czesto i nieregularnie, zazwyczaj z płaczem, wyglada na to że głodny. Od dwóch nocy jest lepiej, bo mój dzielny mąż zdecydował sie bohatersko odkładać Frania do łóżeczka po kazdym karmieniu. Przez to moge wreszcie jakoś funkcjonować, to spanie z franeczkiem juz mnie wykańczało: strasznie wierci sie w nocy,steka , poplakuje, rozkopuje, nieraz oberwałam tłustą rączką! A na każde jego stekniecie sie budziłam. Teraz wreszcie jest inny sen! A franio śpi w najlepsze w łóżeczku!Zobaczymy tylko na ile starczy nam sił z tym odkładaniem. Pozdraiamy serdecznie z wiecznie wietrzenego Szczecina Kini z Franiem Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: katarek 27.05.03, 09:43 No niestety dopadl nas pierwszy katarek, w niedziele byl pierwszy upalny dzien u nas i Szymon mial chrzciny, wszyscy go nosili na rekach,wiec byl spocony mimo,ze w samym body,ale musialo go troszke przewiac,bo nad morzem zawsze wieje no i katarek gotowy. Szymus jest dzielny, nie marudzi tylko jest troche zdziwonony tym katarem.Byl dzis wazony 9100,, czyli przzybiera 1000 na miesiac (ur 3790, spadkowa 3470) jest tylko na cycusiu,jak bylo goraca po prostu dawalam mu cycka,zeby sie napil. Niestety u nas dzisiaj juz znowu bardzo zimno i dlugi rekaw wrocil do lask, nie moge doczekac sie lata. Tesciowie juz pojechali, jeden wnoisek Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: WITAJCIE 27.05.03, 12:30 Witamy Ule i Oliwke! Fajnie ze dalaczylyscie. Skad jestescie? Jak juz nie raz pisalam Jasiek wazyl 4100 przy urodzeniu, a teraz (4M) 6430. Czyli nie za duzo. U nas nocki takie same jak u Lidki. Wieczorem klade Jasia do jego lozeczka. Budzi sie w nocy do pierwszego jedzenia (niespocony), zabieram go do lozka i spimy do rana cyckajac kilka razy prawie przez sen. No i rano Jasiek jest mokry (glowa i plecy). Tez sobie obiecuje, ze bede go karmic na siedzaco i odkladac. Hihihi oczywiscie od jutra. Gorace pozdrowienia w ta piekna pogode. Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 wszystko wróciło do normy :) 27.05.03, 10:52 bioderka OK mocz OK - i najprawdopodobniej od początku nic Olce nie dolegało, tylko te głupie baby w laboratorium wyniki i próbki pomyliły, ale im sie ode mnie dostało, cały Sanepid ,mnie zapamięta na długo pogoda sie troche psuje, chociaż nadal ciepło, to jednak wiaterek trochę wieje u mnie, mimo że mieszkam w Olsztynie, komarów jak na razie brak życzę zdrówka i wszystkiego naj Magdalena z Oleńką - zdrową jak rydz Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 soczki 27.05.03, 11:59 miałam jeszcze napisać o tych soczkach, ale zapomniałam ja daję Olce 3 soki: -jabłkowy - przez smoczek -jabłko-marchew i jabłko-dynia- z kubeczka-niekapka Aventu, bo przez smoczek nie leci, a ponieważ Olka już opanowała trudną sztukę picia z kubeczka, więc nie mamy z tym problemu Magdalena, mama oleńki Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 27.05.03, 21:54 To ja znowu o wszystkim po trochu a zacznę tak: Ratunku!!! Ja takie upały znoszę super (powiem więcej – uwielbiam) ale moja Majka chyba nie. Wczoraj i dzisiaj mam niezły test cierpliwości. Cały czas jęczy albo ryczy albo stęka ... Do piersi chce a za chwilę nie, spać nie może, oszaleć można! Mam nadzieję że to pierwszy szok i się przyzwyczai. Dzisiaj ok. 16 z desperacji wymyśliłam wspólną kąpiel w dużej wannie, zabrałyśmy zabawki, super było, woda chłodniejsza ale nie za zimna siedziałyśmy godzinę i potem jakieś pół było ok. – z tego wniosek że jej chyba rzeczywiście gorąco i nie daje sobie z tym rady więc biedna płacze. A w dodatku tatusia nie ma do jutra Nie dopajam ale chyba zacznę, bo nie sposób na 3 mlaśnięcie co chwila wyciągać cycusia. Majka śpi w body i skarpetkach, czasem się rozkopie, ale nie wydaje mi się żeby marzła, niech się hartuje, odkładam ją do łóżeczka, nie umiem już z nią spać bo się nie wysypiam – a pomyśleć że nie umiałam spać bez niej. Zastanawiałam się nad tym długo i pogoda pomogła mi podjąć decyzję, uciekamy z Warszawy na lato. Pojedziemy do moich rodziców (domek z ogródkiem, blisko zalew), Marcin do pracy będzie dojeżdżał, nie wytrzymałabym w tych blokach w centrum. Właściwie i tak sama jestem w ciągu dnia, wolę tam. Wiedząc że to tylko czerwiec i sierpień (lipiec nad morze) i że oboje pracują jeszcze, cieszę się nawet że z nimi pobędę, a rodzice się nie mogą doczekać wnusi. Tylko kina mi będzie brakować... i zakupów u emam Warszawskich Ula, Majeńka waży pewnie około 6kg (ur.16.01 - 3100) i uważam że jest akuracik, nie za duza nie za mała, to ciekawe że zalecili dokarmianie. Jeszcze jedno – wyciągnęłam stertę letnich ciuchów i mi przykro bo w połowie nie ma jak karmnić (np. sukienki) albo jest na ramiączka itp a jak tu bez biustonosza? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczeń 2003 :) 28.05.03, 09:27 Witajcie babki, Ale gorąco, kota można dostać. Powiedzcie mi proszę, czy dziecię może spać przy otwartym oknie, jak zamknę to jest nie do wytrzymania. Nie ma przeciągu więc może nic się nie stanie. Jak myślicie? A teraz drugie pytanko: ile ml mogę dawać piciu mojej kruszyce. Jest tak gorąco, że boję się ,że się odwodni. Soczków nie chce więć daję jej przegotowaną wodę niegazowaną Żywiec i pije ze smakiem. Podobno jest jakaś norma co do pocia , ile 50-60 ml? Powiedzcie proszę. Kamila, widocznie nasze córunie są bardzo drobniutkie i fajnie. Niue będą miały problemów z utrzymaniem wagi. Pozdrawiamy i całujemy Ula i Oliwcia /1 styczeń 2003 r./ Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 picie 28.05.03, 11:52 ile dawać do picia? ile tylko dziecko chce, nie ma ograniczeń w podawaniu herbatek i wody natomiast trzeba przestrzegać limitu soczków moja Olka śpi albo w body lub rampersie i skarpetkach, chociaz dzisiaj w nocy było dosyć chłodno i założyłam jej pajacyka z cieniutkiej bawełny, którego mamy tak na wszelki wypadek, jako piżamke na chłodne noce dziewczyny nie ma się co martwic wagą, bo trzeba przy okazji patrzeć również na wzrost - moja Olka ma 7,5 kilo, ale ma też 72 cm i ubranka na 74-80 więc nie ma co jej porównywać z dzieckiem o mniejszej wadze, ale i mniejszym wzrostem - moja pediatra powiedziała, że przy swoim wzroście Olka waży w sam raz, ale gdyby była dużo mniejsza, to byłaby grubaskiem a tak nic po niej nie widać, ma chude rączki i nóżki, tyle że długa jest aha, jeszcze jedno, chciałam zapytać, jak wygląda u was przewracanie sie , bo u nas wcale nie wygląda, bo Olce sie nie chce, a może nie załapała jeszcze tego, ale za to mam udrękę z siadaniem, bo jak odkryła, że jest juz w stanie się podciągnąc do siadu i utrzymać sama w takiej pozycji, to wcale nie chce leżeć i już !!! jest płacz i dopóki sama nie padnie ze zmęczenia, to tylko pozycja siedząca ją interesuje, i najwyraźniej nie uważa, że jest jeszcze za mała na siedzenie, a może nie jest ??? sama nie wiem, pójdę chyba do pediatry pogadać, tak trochę o wszystkim, no bo i zupki chcemy wprowadzić, więc muszę trochę popytać a tak poza tym pozdrawiam wszystkie mamy i dzieci Magdalena, mama Oleńki Odpowiedz Link Zgłoś
ludikun Re: Styczeń 2003 :)-misz masz 28.05.03, 15:20 Przede wszystkim chce serdecznie powitac Ule i Oliwke !!! Musze przyznac, ze troche, was mamusie, zaniedbalam a to z powodu sesji...doslownie nie mialam czasu sie po d... podrapac !!! Niestety mam juz w plecy jedna kobyle, bo nie poszlam ( poprostu nie mialam sie kiedy wykuc ) Ula, moj kurdupelek wazy teraz ok 6 z malym hakiem a urodzila sie 2700. Olka je 5 razy dziennie tylko cycusia a w nocy przesypia 11 godzin. Poniewaz chodze do pracy, mala raz dziennie dostaje z butli ok 200 ml. Musze sie wam pochwalic, ze mala ma coraz mniejsze uczulenie. Przez prawie 3 tygodnie probowalam roznych zestawow (jablko+kukurydz+ryz, burak+ziemniak+...itd ) i buzia byla raz ladniejsza a raz brzydsza...Strsznie sie zalamalam kidy bylam na zestawie buraczanym bo kiedy wszystko wracalo ladnie do normy nagle znowu wystapilo zaostrzenie...Zupelnie zglupialam bo przeciez jadlam caly czas to samo !!! Wtedy zaczelam jesc wszystko ( oprocz mleka, cytrusow, jaj, ryb i drobnopestkowych ) i jest super !!! Nie wiem na czym to wszystko polega, ale ciesze sie !!! Poza tym Olka jest super, stwierdzilam nawt, ze takich grzecznych dzieci jak ona moglabym miec piecioro !!! Juz prawie zapomnalam jak brzmi jej placz !!! Moze swierze powietrze tak na nia dziala ( caly dxzien jest na dworzu ) Musze leciec, pozdrawiam was wszystkie bardzo mocno, Kasia mama Oli Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki o siadaniu i obracaniu 28.05.03, 21:29 Witajcie Magia moja Olenka tez sie jeszcze nie przewraca na boczki i tak jak Twoja bardzo chce siedziec. Ale....bylysmy dzis u neurologa (to z powodu tego jezyczka niby wystawianego, z ktorym oczywiscie jak stwierdzila neurolog nic zlego sie nie dzieje) i Pani doktor dziwila sie ze Olenka sie nie obraca jeszcze i jak za dwa tygodnie nie zacznie, to mamy przyjsc za miesiac do niej ( bo ona tylo raz w miesiacu przyjmuje) i bedziemy skierowane na rehabilitacje. Ponadto powiedziala, jak zobaczyla ze sadzam sobie Ole na kolanach, ze jeszcze za wczesnie, zeby dziecko siedzialo i zabronila ja sadzac, mimo, ze dziecko chce. pozdrawiamy Patrycja z Olenka (dzis 4 miesiace !) ps. najserdeczniejsze zyczenia dla Zuzi Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: o siadaniu, obracaniu 28.05.03, 22:42 Paty czy ten neurolog jest wiarygodny, ufasz mu? bo z tego co ja czytalam w wielu miejscach nie ma zadnych regul co do rozwoju dzieci i wszystkie dzieci sa inne i jedne zdobywaja pewne osiagniecia szybciej,a inne pozniej. Dziecko mojej kumpeli ma 7 miesiacy i sie nie obraca ani z brzucha na plecy,ani w druga strone i lekarz nie widzi w tym nic zlego. Moj Szymek tez sie nie obraca,zmartwilas mnie tym siadaniem,bo Szymon nic innego nie robi tylko probuje siadac, w foteliku nie opiera glowy tylko caly czas sie siluje,zeby usiasc na kolankach u kogos z pozycji pollezacej bez problemu siada,oczywiscie od pewnego kata (trzeba uwazac jak go sie trzyma na kolanach,bo potrafi sie odchylic dalej niz do siedzenia) Znowu czytalam (ale jestem oczytana,hihihi),ze jak dziecko samo cos robi to znaczy,ze jest do tego gotowe i zeby mu nie zabraniac, no wiec Szymus sobie czasem siedzi,no nie caly dzien. Napiszcie jak u Was z tym przewracaniem sie? Pozdrawiam-Jola z Szymonkiem (4m 4dni) Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o siadaniu, obracaniu 29.05.03, 09:04 Pisze szybciutko, bo Franio rozrabia. U nas od mieisaca jest siadanie, a przewracanie jakos od dwóch tygodni na boczki i raz udało sie na brzuszek. Dziewczyny, naprawde każde dziecko rozwija sie w swoim rytmie i nie ma co ingerować w takie rzeczy, chyba żenaprawde ma to jakis zwiazek ze zdrowiem. Znam dzieci ktore nigdy nie raczkowały a poporostu wstały i zaczeły chodzić, lub takie które najpierw siedziały a potem przewracały sie na brzuch. Myśle ze Paty ma pecha do lekarzy. Nam niewolno samemu sadzać Frania, specjalnie go podpierajac, ma to zrobic sam. On też uwielbia pozycje siedzaca i drze sie wniebogłosy jak chce to zmienić. Potrafi podnieść sie w wózeczku (ma tam mała poduszeczke)- ja go na siłe kłade i co z tego. Jasne ze sie martwie, ale wiem ze jest silny. Wybieramy sie na kontrolna wizyte do ortopedy i zobaczymy co tam nam powiedza..... Postaram sie jednak nie tracic wiary we własne poglady na te sprawy, a moja świeża matczyna intuicja mówi mi że dziecko wie najlepiej co jest dla niego odpowiednie i co potrafi juz zrobić pedze, pozdr. dla uli z oilwia...papapa ach Franio mówi: mammmmmma, jak to cudnie brzmi! Kini i Franio Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: zdjęcia i potówki!!! 29.05.03, 22:14 Dosłaliśmy nowe zdjecia na "zobaczcie"serdecznie zapraszamy! Poza tym Franio nadal marudnawy, a nawet zły jakiś taki, jeszcze ma rączkę spuchnietą po szczepionce i na dodatek, odparzył sobie skórke w pachwinkach, nie wiem kiedy to sie stalo, ale brzuszek też ma caly w potóweczkach, po kąpieli i wietrzeniu pupy wreszcie humorek mu sie poprawił! Nie wiem czego wy używacie, ale my po kazdym myciu i przewijaniu pudrujemy Nivea albo maczka kartoflana i do tej pory był spokój, az tu nagle taki numer. Myśle że to dlatego ze dzień wcześniej było dosyć ciepło, Franio cały dzień na dworze i na rękach, ciagle ta pielucha przyciśnieta .... Nie wiem co to bedzie w prawdziwe upały, nasz Franio ma tyle fałdek.... Pozdrawiamy Kini z Frankiem Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 wszystko :) 30.05.03, 09:04 no więc od początku Olka przewraca sie na boczki i to od dłuższego czasu, nie przewraca się z plecków na brzuszek i odwrotnie, ale z plecków na boczki i z brzuszka na niepelny boczek tez potrafi, więc chyba nie będę się martwić my pupe smarujemy Sudocremem i żadnych odparzeń (na szczęście)a na dworzu siedzimy całymi dniami a jak tam z waszą wagą po porodzie, bo ja choćbym nie wiem co robiła, to i tak waga w miejscu i ani drgnie, a zostało mi jeszcze 4 kilo na plusie i niestety te 4 poszło głównie w biodra i teraz przy wzroście 175 waże wstrętne 64 kg, a ja chcę moje 60 sprzed ciąży, żebym się w letnie rzeczy zmieściła a tak poza tym serdecznie pozdrawiamy z pięknego Olsztyna, Magdalena z Oleńką - która mieści się we wszystko co jej mama kupi PS. jeszcze jedno - ubieracie swoje dziewczynki w sukienki ? bo ja do tej pory raczej spodnie, ogrodniczki, spodenki - ale chyba to zmienię, bo wszyscy mnie ciągle pytaja czy to chłopiec czy dziewczynka ? jakby nie było widać no i szczerze mówiąc, nie bardzo wyobrażam ją sobie w sukience, boję się że ją zawieje, a może w rajstopki zakładacie ? czy tylko skarpetki ? poradźcie, bo sukienki leżą, ale nie ubieramy ich wcale Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki jeszcze o siadaniu, sukienki i kremiki na pupe 30.05.03, 18:21 Witajcie Faktycznie z tymi lekarzami jakos dziwnie. Ortopeda dla odmiany mi tydzien wczesniej powiedzial, ze jak dziecko bedzie chcialo jutro chodzic to ma chodzic! Wiec jak Olenka chce siedziec to sobie siada, siluje sie z trzymajacym i ciagnie do siadania, wiec widac jest na to gotowa. Sukienki zakladamy juz od dluzszego czasu. Wczesniej z rajstopkami bo bylo chlodniej a teraz w upaly to nawet bez skarpetek. My pupke tez Sudokremem (na noc albo jak nie mamay Nivea) oraz kremem przeciw odparzeniom Nivea i odpukac nic sie nie dzieje. Jeszcze jeden problem mamy ( Strasznie sie mojej Olence ulewa. Juz nie wiem co o tym myslec. Ulewa sie nawet godzine po jedzeniu i w kazdej pozycji (czy siedzi w foteliku, czy lezy, czy na raczkach w pionie). Wiecznie jestesmy, za przeproszeniem, obzygane Zadzwonilam dzis do lekarki i mi poradzila aby kupic preparat Enfanmil AR i podawac po kazdym karmieniu ( on zageszcza pokram i niby sie nie ulewa). Nie wiem czy to kupic, czy nie.... Czy Wasze maluchy tez ulewaja? Od wczoraj podaje Oli sok jablkowy. Z kubka niekapka aventu. Spryciula juz sie nauczyla jak z niego pic I soczek jej chyba smakuje. pozdrawiamy Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: kremik do pupy,pogoda,pisanie 30.05.03, 22:42 Nam natomiast sudokrem wyjatkowo nie odpowiadal i wlasciwie caly czas uzywamy kremu robionego na zamowienie w aptece z przeisu ktory dostalam w szkole rodzenia,uwazam,ze jest rewelacyjny. U nas dzisiaj nareszcie bylo lato Wlasciwie drugi raz Szymek mial krotkie spodenki i bluzeczke z krotkim rekawem,z okazji tej cudnej pogody pojechalismy sobie na bulwar (taki deptak nad samym morzem w centrum Gdyni) i bylo super, bylam z dwoma "dzieciatymi" kolezankami. Najlepsze jest to,ze Szymus,ktory prawie zawsze spi cale 3,5 godziny na spacerkach dzisiaj obudzil sie po 0,5 godzinnej drzemce.Na szczescie nie plakal tylko obserwowal, podnioslam mu oparcie w wozku (mam Inglesine Magnum) i ob tak przez dwie godzinki obserwowal swiat i wode, potem zjadl i zasnal. Ja chce wiecej takich cieplutkich dni!!! Cos slabo u nas z pisaniem,wiem,ze nie ma za bardzo czasu, ja tez niezbyt czesto sie odzywam,ale czy ktos czegos nie napisal potrafie sprawdzac kilka razy dziennie i jestem zdziwiona,ze nic nowgo nie ma. Pozdrawiam Was wszystkie i dzieciatka-Jola z Szymonkiem (18 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
daga24 Re: kremik do pupy,pogoda,sukienki 30.05.03, 23:07 Cześć! My używamy do pupci na stałe linomag krem a w razie "awarii" czyli odparzonej pupci Bepanthen maść. Sukienki oczywiście już zakładamy bez rajtuz bo w naszej Częstochowie upał dość mocny np. 32 stopnie. Oczywiście zawsze w torbie awaryjnie mam spodenki. Strasznie nie lubię jej ubierać na dwór w śpiochy. Moja córa ma już sporą kolekcję sukienek babcia - moja mama szaleje, bo to jej pierwsza wnuczka. Moja siostra ma dwóch synów ja jak byłam z pierwszym dzieckiem w ciąży to miała być dziewczynka a tu bach urodził się Filipek więc teraz jak urodziła się Kingusia to babcia z ciocią i mamą wpadły w szał sukienkowy. Kinga na dworze prawie nie śpi podnoszę jej oparcie i wszystko obserwuje sobie, nie płacze. Wózek kupiłam nowy przedwczoraj wzorowany na Inglesine max ale na całe szczęście tańszy. Czytając wasze posty dotyczące wagi dzieci trochę się martwię, bo Kinga w zeszłym tygodniu ważyła 6690 g. a Franek Kini już ponad 8000 g. a wagę urodzeniową mieli podobną. Jeżeli chodzi o przewracanie się z brzuszka na plecy z powrotem to narazie cisza, na boczki się przewraca i wszystko chce robić w pozycji siedzącej. Jeżeli chodzi o moją wagę to niestety też mnie martwi niby zostało mi 6 kilo ale z poprzedniej ciąży 10 więc razem tworzy to makabryczną sumę.A ja nie mogę się zmobilizować poza tym jak się karmi to nie można się intensywnie odchudzać, ale to chyba tylko moja wymówka więc muszę się po prostu wziąć za siebie. Kończę bo się bardzo rozpisałam pozdrawiam serdecznie. Pa! Dagmara z Filipkiem i Kingusią. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: hop na brzuszek!!!!!!! 31.05.03, 14:08 Dziewczyny! No nareszcie! Franio od wczoraj przewraca sie na brzuszek w tempie ekspresowym!! Jeśli chodzi o wage to Franio to poprostu duzy chłop! A dziewczynki zwykle sa drobniejsze! - to do Dagmary - nie masz sie o co martwić Pupa dalej odparzona - myjemy czesto i maczka kartoflana obficie sypiemy, zobaczymy za dwa dni - jak nie to sudokrem, kidyś pomagał. Profilaktycznie uzywaliśmy nivea, widocznie za słaby. Wszystkim wWaszym dzieciaczkom słodziutkim całuski cukiereczki, buziaczki i uściski. Niech te nasze skarby rosną zdrowo!!!!! kini Odpowiedz Link Zgłoś
zallidia Pupeczka, sukieneczki i upały 31.05.03, 15:30 Hej Drogie Mamunie, u nas w W-wie dzisiaj koszmarny upał, więc trochę skróciliśmy spacerek. Wyjdziemy jeszcze trochę później, jak będzie chłodniej. Zakładam Zuziaczkowi sukieneczki, bo łysek przypomina troszkę chłopczyka. Pod sukieneczkę zakładam body bez rękawka, a na dupkę pantalony. Wygląda dzidzia słodko, chociaż sukieneczka służy raczej w celach ozdobnych i do zabawy, niż w praktycznym celu. Kini - my do pupki używamy tormentiolu od początku i nigdy nie była odparzona. Zrezygnowaliśmy z Sudokremu na początku, bo malutka miała wrażliwą skórkę i chyba ją Sudokrem podrażnił. A na pośladki i z przodu linomag. Zuzia jeszcze nie przewraca się na boczki, dwa razy przypadkiem udało się jej przewrócić z brzuszka na plecki. Za to strasznie chce siedzieć i gdy ją karmię, odrywa się od cyca i siada. Uwielbia oglądać, jak robię coś w kuchni, piszczy wtedy z radości i głośno się śmieje. Ostatnio dwa razy na spacerze było wielkie buuuuuuu i musiałam biec do domu, bo nigdzie ławki nie było. Boję się więc odchodzić daleko, bo dzidek dopomina się mlisia. Na pewno częściej musi pić przez upały, ale wody ani soczku nie chce, próbowałam. Jutro dzień dziecka. Dużo zdrówka i radości życia dla Waszych pociech. Pozdrawiam gorąco, Lidka, mama Zuzi. Odpowiedz Link Zgłoś
goziata Re: jeszcze o siadaniu, sukienki i kremiki na pup 31.05.03, 22:12 Z tym ulewaniem to samo powinno przejść, mój starszy synek ulewał do ok szóstego miesiąca. Nic Konradowi nie pomagalo ani zagęszczacze, ani zmiana pozycji - wyrósł z tego praktycznie z dnia na dzień. Z młodszym Norbertem nie mam tego problemu na szczęście. Pozdrawiam Gosia z dużym Konradem(4 lata) i małym Norbertem ( z 20 stycznia) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :)-wszystkiego po trochu 31.05.03, 21:56 Witamy nowa mamusie i Oliwke)) i wszystkie mamy i ich styczniaki po dosyc dlugiej przerwie. Juz jestesmy z powrotem - w Polsce bylo odlotooowooooooooo )) pogoda calkiem niezla, spacerki do ogrodka babci, super niespodzianka dla babci i dziadka, ktorzy nie wiedzieli o naszym przyjezdzie. 27 poszlam z Paula do kontroli - wazyla 6620 gr i ma 62 cm, pieknie sie podnosi, podciagana za raczki - w foteliku to jedna z jej ulubionych zabaw, glowa wysoko uniesiona na ramionkach lezac na brzuszku, zabawki przekladane z raczki do raczki, obgryzane wszystko, co wpadnie w rece, przewroty na razie z pleckow na boki i prawie na brzuszek - z brzuszka na razie nie przewraca sie, dlugie rozmowy z zabawkami, sciana, kolderka itp Probowalysmy tez oprocz jablek przeciery jablko-dynia i dzisiaj jablko - winogrona - Paula uwielbia je jesc i czeka z rozdziawiona buzka, az lyzeczka zawedruje we wlasciwe miejsce. Co do zabawek to ze wzgledu na miejsce zamieszkania kupujemy przewaznie "chicco", ale i w Polsce "canpola"i "gerbera" gryzaczki. Ale sie rozpisalysmy ...pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
agaper Re: Styczeń 2003 :)-do Dagi 24, ciągłe płacze 31.05.03, 22:24 Cześć! Widzę, że nie jestem tu sama z Częstochowy .Pozdrawiam Cię gorąco! U nas ostatnio smutno.Jasiek grymasi i płacze,chwilami mam dość, nawet spacer nie jest dla niego atrakcją. Zaczął się budzić częściej w nocy. Myślimy,że to zęby dają znak i dlatego traci swój dobry humor. Mam nadzieję, że to chwilowe, inaczej padnę ze zmęczenia. A może to pogoda go tak roztraja? Czy wasze maluchy też tak mają? Nie życząc nikomu takich zmian pozdrawiam ostatni raz majowo - już mam alarm z drugiego pokoju! Aga, mama Mateusza i Jasia Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Styczeń 2003 :)-wszystko 02.06.03, 10:38 Czesc dziewczyny Oj, coraz bardziej sie opuszczam, ale jakos czasu brak... Witamy z powrotem Anie z Paula. Wiesz, nawet ostatnio o Tobie myslalam - kiedy wracasz. Jasio nareszcie zaczal tyc, w zeszlym tygodniu wazyl 4740. A dlugosci ma 62cm. Za to ja chudne. Haha. Waze 5 kg mniej niz przed ciaza (54kg, czyli tyle ile 7 lat temu!). Ale to wszystko przez ta diete eliminacyjna. Wczoraj Jasio zrobil sobie prezent na Dzien Dziecka i przewrocil sie z plecow na brzuch. Jak znam mojego leniuszka to byl pewnie jednorazowy wybryk hihihi. Ale byl! Madziu! Ciesze sie ze Olence nic nie dolega. Mi niestety lekarz zabronil wprowadzac produkty stale az Jas skonczy 6M. Szkoda, byloby latwiej jak ja wroce do pracy. Ale coz, trzeba bedzie sobie jakos radzic. Kasiu, to dobrze ze jesz juz w miare normalnie. Zycze Ci zeby ta wysypka sie juz nie pojawila. U nas w tej kwestii bez zmian - wysypka jak byla tak jest. Juz nie wiem co mam robic. Patrycja, ja bym sie nie przejmowala. Jas ma tak samo z ulewaniem. Postanowilam sie nie martwic dopoki nie skonczy pol roczku. Potem bede pytac lekarzy. A ulewa tak, ze czasem opluje cala mnie, siebie i podloge. No, dzisiaj sie rozpisalam. Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamusie i dzieciaczki. Wszystkiego co najlepsze dla maluszkow z okazji wczorajszego swieta! Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Styczeń 2003 :)-sprostowanie 02.06.03, 10:40 Jasio oczywiscie wazyl 6740. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: zabkowanie i reszta 02.06.03, 12:11 Witam! U nas troszke gorzej zwłaszcza z usypianiem, Franio taki jakis poddenerwowany, płacze, trze dziaelka i slini sie niesłychanie. Ile to jeszcze potrwa? Coraz czesciej trudno go ukoić, widac ze sie męczy. Zwłaszcza te ostatnie dni były trudne, bo humorek franiowy zmienny.Do tego wysypka ciagle jest i odparzenia mniejsze ale również. Poza tym zdrowi jesteśmy, moja waga leci w dół jak oszalała, troche mnie to nawet martwi bo sił brakuje a i mleczka ostatnio nie ma pod dostatkiem, zwłaszcza wieczoreami - frania karmienie jest bardzo męczące ostatnio (zaczełos ei od ostatniego szczepienia)- przysiada sie do cyca kilka razy w przeciagu 2 godzin - przed kapiela i po. Ostatnie ssanie juz go denerwuje bo mleka poprostu nie ma! Moze z tego chronicznego zmeczenia i ostatnio diety eliminacyjnej kończy mi sie pokarm? Sama nie wiem. A Franio dobrze wyglada i raczej głodny to on nie jest.Straszny ssak i synek mamusi sie zrobił ostatnio troche mnie to martwi - beze mnie nie uśnie i tylko na raczkach mamusi sie uspokaja. A my w sobote do Poznania jedziemy, bez Frania. Czy sie uda? Pozdrawiamy Kini i Franio Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: wozek 02.06.03, 16:15 Jakie macie wozki? Podnosicie juz oparcie w wozku? Ja mam Inglesine Magnum i generalnie jestem zadowolana,ale to jednak wielka pierdola,zostawiam go na klatce,ale w zwiazku z tym musze wszystko z niego zabierac i chodze obladowana do domu jak wielblad i jest mi bardzo niewygodnie,no a poza tym jak jade samochodzem to do bagaznika miesci sie TYLKO wozek.Zblizaja sie wakacje i myslimy o kupnie spacerowki. Moze macie jakies doswiadczenie w tym wzgledzie? polecacie cos lub moze czegos nie polecacie. Pozdrowienia-Jola z Szymonkiem (18 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: zabkowanie i reszta 02.06.03, 18:09 Kini, a czy Franio ma juz jakis zabek? Bo moj Damian (01.02.03r.)ostatni tydzien jest marudny nie do zniesienia...zachodze w glowe co mu jest, w dzien albo sie drze w nieboglosy... albo marudzi pod nosem, zasypia moze dwa razy na 30 minut, nie moge z pokoju wyjsc bo od razy tragedia i syrene wlacza.... Ale wieczorem marudzenie sie konczy wraz z zasnieciem.... przesypia od 22.30 do 5 i potem jeszcze do 7 czy 8 z przerwami na jedzenie i stekanie.... Slini sie dosc mocna.... do buzi wklada wszystko co sie da.... powiedzialabym nawet ze on sie rzuca jak wsciekly pies na zabawki, a jak mu daje pic z butelki to smoka gryzie, jakby chcial go urwac normalnie i wtedy cieszy sie najbardziej. Ale od ponad tygodnia dostaje na noc butle z NAN HA, bo bardzo malo przybieral na wadze, no i zastanawiam sie czy to moze ma jakis zwiazek z alergia, to marudzenie??? Ale zadnych innych objawow by nie bylo? Zadnej wysypki, zadnych zielonych kup??? A od dwu dni troche pokasluje, rano i wieczorem.... jutro idziemy do lekarza, bo sie boje zeby mu cos w oskrzela nie weszlo... Temperatury nie ma. Wczoraj skonczyl 4 mce. Napiszcie co wiecie o zabkowaniu doswiadczone mamy, prosze. pozdrawiam KArolina Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :)-sen,jedzonko ... 02.06.03, 18:29 Witamy wszystkich slonecznie )) Moja niunia w Polsce zupelnie zmienila godziny spania - zasypia o 20 i spi do 6- 7 rano. Tatus, nieprzyzwyczajony do pobudek (wczesniej spala od 22 do 9), spi na stojaco (zreszta ja tez). Od ukonczenia 4 miesiaca jemy jabluszko + dynia albo winogrona - co sie wtedy dzieje )) moje dzieciatko czeka z otwarta buzka, czasem pomaga mi wpychac lyzeczke do buzki, mlaska, mruczy, smieje sie - po prostu odlot!!! Mamusia tez zaczela niezle jesc zostalo mi 4 kg, ale chyba zaczynam tyc (zawsze chudzinka ze mnie byla)- miejmy nadzieje, ze to morskie powietrze tak na mnie wplynelo i teraz bedzie ok. Przez te 3 tygodnie myslalam sobie o naszych styczniakach - rosna nam te dzieciaczki jak na drozdzach - dopiero co sie rodzily a tu juz 5 miesiecy niedlugo. Pierwsze co zrobilam to rzucilam sie ....... )), a potem do komputera czytac o naszych niuniach. Pozdrawiamy serdecznie Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 mam 38 stopni temeratury - chyba angina !!!!!!!!!! 03.06.03, 12:59 Babki ratujcie, Nie wiem co się dzieje. Dzisiaj w nocy miałam ponad 38 stopni temperatury, oprócz tego dreszcze, co będę wam pisać, jestem chyba chora. Dzisiaj rano doszedł jeszcze ból gardła. Boje się że zaraże moją 5-miesięczną Oliwunię, tego bym sobie nie wybaczyła. Dość już miałyśmy pobytów w szpitalu, jak miała 1,5 miesiączka na zapalenie uszka. Karmie ją piersią, ale od jakiegos czasu daje jej kaszkę kukurydzianą na moim mleczku, czasami też dostaje owocki ze słoiczków. Jak to jest, czy ja ją zarażam, czy jeszcze rzekazuję jej ciała odporniościowe, bo już naprawdę głupieję. Siedzę z nią sama od 8 rano do 7 wieczorem i dostaje kota tak się źle czuję Pozdrawiam, napiszcie proszę jak to jest z zarażaniem sie maleństwa na piersi od matki. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: mam 38 stopni temeratury - chyba angina !!!!! 03.06.03, 18:17 Spokojnie! Przeciwciała przekazujesz z mleczkiem, nie obcałowywuj małej za bardzo a będzie dobrze. Możesz jej dać Cebion (lub inna vit.C dla niemowlaków) i 3x2krople Euphorbium Compositum (homeopatyczne, chyba tak się to pisze). Ja tak robiłam bo mój mąż WIECZNIE coś przywlekał, ja raz złapałam ale Majka nigdy się nie zaraziła. Tak radziła pediatra, możesz zadzwonić do swojego lekarza i dopytać. Życzę zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) ale nam bosko! 03.06.03, 18:24 Jesteśmy u dziadków! (moich rodziców) od rana do wieczora w ogródeczku, mama się opala a córcia w cieniu szaleje na macie (zarządziłam zrzutkę na dzień dziecka i jestem zachwycona jak ona się na tym bawi). Babcia zabiera na spacerki więc sobie odpocząć mogę i wogóle mi sielsko i anielsko, Majeńka już się przekręca z plecków na brzuszek i odwrotnie, tylko w nocy co 2h cycusia, ale ja już prawie przez sen ją karmię więc jest OK. próbuję wprowadzić soczek jabłkowy ale Majka pluje dalej niż widzi, nawet rozcieńczonym, a jakieś owocki dajecie przetarte? Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) ale nam bosko!-owoce 03.06.03, 20:22 hej hej! ale masz fajowo - luz, blues i sloneczko ))) co do owockow, to daje Pauli jabluszko ze sloiczka - najpierw 2 tygodnie dostawala same jablko, potem z dynia, a teraz z winogronami - buzia otwarta jak podchodze i tylko mlaskanie i mruczenie slychac, tak jej to smakuje. Pozdrawiamy i zyczymy smacznego )) Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
zallidia Owoce i inne jedzonko 04.06.03, 08:28 Hej Drogie Mamunie, ja teraz też chętnie skorzystałabym z pomocy dziadków, bo mój mąż ostatnio ma w pracy sajgon i przesiaduje do 21. Ja też próbuję Zuzię karmić innymi pokarmami (przygotowuję do powrotu do pracy), ale trochę się pogubiłam. Najpierw dawałam Zuzi marchewkę, potem marchęwkę z jabłuszkiem, następnie marchewkę z ziemniaczkiem. Ostatnio nawet dałam jej zupkę marchewkową Gerbera i klaszkę ryżową z jabłuszkiem. Niestety, od kilku dni wydaje mi się, że ma zaczerwienione szorstkie policzki, częściej ulewa. Po zupce miała nawet biegunkę i śluzowate kupki. Odstawiliśmy więc eksperymenty kulinarne na kilka dni i znów zaczniemy od marchewki. Najbardziej prawdopodobnym źródłem alergii było jabłuszko. A Zuzia najbardziej lubiła marchewkę z jabłuszkiem - tak wciągała, że uszy jej się trzęsły. A jak złapała łyżkę w łapkę to hops ją do buzi i miętoliła jak smoka aż wszystko wyssała. A jeżeli chodzi o tę zupkę Gerbera, to miała podejrzaną konsystencję i zapach nieciekawy. Chyba wolę wypróbować danie innej firmy. Piszcie, jak tam Wasze doświadczenia z pierwszym niemleczkowym jedzonkiem oraz które potrawy i firmy polecacie. Pozdrawiam serdecznie, Lidka, mama Zuzi Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 Re: Owoce i inne jedzonko 04.06.03, 09:40 my dajemy Oli jabłuszko z marchewką, ale zamierzamy już niedługo coś gęściejszego wprowadzić, tylko nie wiem czy zupkę, czy może jakiś obiadek (dodam że Olka na nic uczulona, przynajmniej na razie, więc mamy spory wybór wszystkie produkty dajemy jednej firmy, tak nam poleciła pediatra - mamy firmy Nutricia - czyli mleko, herbatki, soczki i deserki ( potem zupki i dania) do tej pory jestem zadowolona i Olka też pozdrawiamy Magdalena z Oleńką ---------------- Look deep inside. Can't change the world, but you can change yourself. Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: papapa 05.06.03, 08:28 Czesc kobitki! Wpadlam tylko na chwile sie pozegnac. Wyjezdzamy do moich tesciow do konca przyszlego tygodnia. Mam nadzieje, ze Jas dobrze zniesie podroz. Jak jezdzilismy sami zajmowalo nam to ok 4,5h ale z dzieckiem pewnie dluzej... Wyjezdzamy nad ranem zeby uniknac upalu. Jeszcze dzisiaj idziemy sie zwazyc i do dermatologa. Jak wroce to chyba nie nadrobie zaleglosci w czytaniu... Pozdrawiam wszystki mamusie i dzieciaczki bardzo goraco i wakacyjnie. P.S. Joasiu wysylam Ci na maila gazetowego moj nr tel. Gdybys byla w okolicy Przeworska, albo w Kalwarii to moze uda nam sie spotkac Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: Styczeń 2003 :) 05.06.03, 13:51 Witam Wszystkie Mamuski i Dzieciaczki !!! Długo nic nie pisałam - brak czasu, przeczytałam posty i już nadrabiam zaległości. Kacperek ma już DWA ZĄBKI, drugi pojawił się w poniedziałek (2.06) i o dziwo obyło się bez marudzenia, synek w czwartek złapał znowu smoka, i sam sobie poradził. Tak więc ma już u dołu dwa ząbki. Co chodzi o obracanie, to od już od dłuższego czasu obraca się na boki, i czasem tez uda mu się z pleców na brzuszek. Głowa już wysoko zadarta w pozycji na placach, a jak ma się czego chwycić np. rączki w wózku to i sobie siądzie, trochę jak pijany kurczaczek chwieje się na boki, ale widać tak mu dobrze, to próby położenia kończą się piskiem (bo to piszczałka). Od niedawna zobaczył ze można tez prostować nóżki, żeby się na nich oprzeć, i to jest frajda, bo wszystko widać, i bardzo to mu się podoba. Ale nie pozwalam mu bo to dopiero 5 miesięcy (7 skończy), jest jeszcze za mały. Wagą dognał 10 mies. starszą kuzynkę, ile waży dokładnie nie wiem ale ja nie mam siły go nosić na rękach, pewnie ok. 8,5 - 9 kg. Z zasypianiem nie ma problemu wieczorem po kąpieli ok. 22 i do rana ok.8-9, z jednym karmieniem przez sen ok. 4-5. W dzień 3 drzemki po 30-45 minut, i reszta dnia to zabawa, śmiech i rozmowy- bo ma bardzo dożo do powiedzenia w sobie znanym języku. Dale karmię piersią, ale daje tez marchewkę i jabłko, bardzo mu smakuje robi „mniam, mniam’, sok jabłkowy pluje bo jest za kwaśny, zupki jarzynowe też próbowałam dawać za mdłe ma odruch wymiotny (sama też miałem jak spróbowałam). Mleko swoje ściągam i zamrażam, czasem mu daje z butelki, żeby się trochę przyzwyczajał, bo tylko już 17 dni. Z odparzeniami nie mamy problemu, po kąpieli pudruje pupę, a w ciągu dnia kremuje kremem Banbino lub Johnsons baby, ale każdy ma inna skórę i to co u jednych pomaga u drugich nie musi. Moje pozostałości po ciąży mają się dobrze zostało 5 kg, w sumie to mieszczę się prawie we wszystko ale trochę ciasno, więc trzeba będzie popracować nad tym, dodam że koncie stoi atlas, ostatnio służący jako wieszak na brania. Zapytam czy już macie okres bo ja już miałam. Przepraszam że taki długaśny ten post. Pozdrawiam serdecznie wszystkich Joanna mama Kacperka ( 7 styczeń 2003) Ps. Jest kilka nowych zdjęć na www.album.com.pl/album.php?id=1457 przepraszam ale niestety nie miałam czasu ich zamieścić na „Zobaczcie”. Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczeń 2003 :)-do Joanny w sprawie ząbków 05.06.03, 15:18 Cześć dziewczyny Czuję się już dobrze, za to moje maleństwo niekoniecznie. Wychodzą jej ząbki, jak postukałam łyżeczką w dziąsełka to odgłos taki jak przy uderzeniu łyżki w filiżankę. Podejrzewam, że już się przebije /może w nocy/. Jak naciskam palcem to czuję ostrą krawędź. Mam pytanie zwłaszcza do Jonny, która już przez to przeszła: Czy Twój synek miał problemy z jedzonkiem, tzn. czy miał apetyt, bo moja malutka niestety nie. Cyca nie, więc ściągam pokarm i daje jej na nim kaszkę, ale też nie chce, zje może z 30 ml, jak podaje łyżeczką mleczko to zje tyle o ile. Czy to jest normalne? Boję się że zamorzy się kompletnie i tak waży niezbyt dużo, bo 6,600. Czy po wykluciu ząbków apetyt jej wróci? Pozdrawiam Ula i Oliwka /1 styczeń 2003/ Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 o miesiączce 05.06.03, 15:55 wiesz joasiu, ja już miałam 2 razy okres i jestem załamana, bo przed ciążą miałam średnio co 35 dni i trawł zaledwie3-4, a teraz nie dość że co 30 to jeszcze leje się ze mnie przez 7-9 dni i to w takich ilościach że głowa mała, byłam u gini ale on ze to normalne i nie ma sie czym martwic, bo inne kobiety mają tak od zawsze i w związku z tym mam pytanie jak to wygląda u was? pozdrawiam gorąco Magdalena z Oleńką - też już się przewracającą z plecków na brzuszek PS. miłego odpoczynku Ewcia Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re:o ząbkach i o miesiączce 05.06.03, 16:09 Ulu przy pierewszym ząbku nie chciał ssac lewej piersi na siedząco płakał piszczał i nie chciał jeśc, na lezaco troszkę było lepiej. Pisalam już kiedys o tym, bo trafilismy do lekarza, z podejrzemiem zapalenia ucha, ale po wyjściu ostrej krawędzi preszło, smarowałam dziąsła maścią i troche smam jeździłam palcem po dziąśle, teraz było inaczej bo widze że mu dopier o zaczyna dokuczać, swędzi chyba i boli, więc tez smaruję. Po kilku dniach sie to unormuje i apetyt wróci. Magda to był pierwszy i przez dwa dni było większe a później juz tylko śladowe krwawienie, mysle że to sie zmieni, ale widze że zmieniło sie miejśce bólowe, wcześniej brzuch a teraz krzyrz. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: do Ewci 05.06.03, 16:16 Ewciu miłego urlopu - szkoda bo numer nie dotarł. Ja w przyszłym tygodniu jedę do teściowej na 3 dni, i w sobote na wesele. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) 05.06.03, 16:06 Ewcia - miłego urlopowania! A ja melduję: Majka waży 6150, ma 64cm, szczepienie jak zwykle przeżywała wieczorem strasznie. Nawet nie chcę myśleć co by było tą zwykłą szczepionką. Bioderka w porządku Do buzi pcha wszystko jak wariat, ślini się, smoczek gryzie i teraz służy jako zabawka nie uspokajacz. Z moją wagą nieźle, jakieś 2 kg jeszcze mogłabym zrzucić, oczywiście mam obsesję że mi brzuch wystaje jak w ciąży (na to już tylko ćwiczenia pomogą, ale kiedy?), okres nie wrócił i wcale mi nie tęskno Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 05.06.03, 21:56 HejHej! Oj upalnie sie u nas zrobiło, tak narzekałam a teraz mam!!! dziś ponad 30 St. w cieniu, wiec przesiedzielismy z Frankiem na balkonie i tylko na krótko był na dworze. Pupcia nadal odparzona ale już dużo lepiej bo w domu Franuś na golaska, z terówką w pobliżu. Za to z zebami gorzej - juz nie mam cierpliwości - kiedy wreszcie ten ząbek? poza tym wychodzi jakoś dziwnie bo na pewno nie jest to jedynka dolna ani górna, tylko przebija sie jakaś dwojka dolna.... nic z tego nie rozumiem, a Franio gryzie co popadnie i ślini sie okrutnie. Miesiączka nie wróciła, a waga w normie, brzuszek lekko zwisa czekajac na mój powrót na siłownie, albo przynajmniej ćwiczonka w domu (nie mam siły!!!)Z jedzonka wcinamy: marcheweczke z jabłkiem (mniam mniam!!!), soczek jabł, próba z kaszka ryżowa o ponętnym smaku malinowym nie powiodła sie. Od wczoraj tez odstawiłam mleczko krowie i katuje sie wedlinkami (na szczęście moge tez jesć chleb z rzodkkiwka - w końcu mamy lato) i czekam na poprawe buźki Frania.Ile wasze maluchy wcinaja mleka przez cały dzień? liczycie w ogóle jeszcze karmienia? pozdrawiamy z dusznego, upalnego Szczecina Kini i Franio Odpowiedz Link Zgłoś
daga24 Re: Styczeń 2003 :)okresi i owszystkim po trochu 05.06.03, 22:42 Cześć dziewczyny! Ja właśnie mam pierwszy okres po porodzie. Lało się ze mnie okrutnie przez trzy dni nie wychodziłam w ogóle z domu a w łazience byłam co godzina a cały czas używam pieluszek Bella Baby bez nich to chyba w ogóle bym z kibelka nie zeszła. Niestety tak samo było po pierwszym dziecku cały czas przez dwa lata, okresy były tak obfite, że musiałam zwalniać się z pracy albo w ogóle nie iść. Koszmar! Ale przynajmniej nic mnie nie boli, bo przed pierwszą ciążą gryzłam ściany z bólu. Mama moja mówi,że też tak miała więc nie panikuję. U nas do ząbków jeszcze daleko, Kinga jeszcze się nie przewraca z plecków na brzuszek jedyna umiejętność jaką ostatnio posiadła to podnoszenie się do siadania jak jej się poda ręce.Mój syn też był taki oporny sam w łóżeczku zaczął siadać dopiero jak miał 11 m-cy. Kinga za to jak tylko poczuje pod nogami moje kolana to chce stawać i podskakiwać. Oczywiscie jej niepozwalam bo to raczej trochę za wcześnie. UFF! jak u nas było dziś gorąco 36 stopni jak wyszłam na dwór to myslałam,że mi się spodnie na tyłku rozpuszczą. Wcześniej nie pisałam ale moja córeczka ma naczyniaka jamistego na pleckach. Czekaliśmy aż urośnie ale bałam się, żeby się za bardzo nierozrósł więc zdecydowałam sie na śniegowanie. Już byłyśmy dwa razy podobno ma zniknąć bez śladu. Chyba juz skończę mam tylko jedno nieskromne pytanie jakich używacie środków antykoncepcyjnych, bo wizja trzeciej ciąży napawa mnie czarnymi myślami? Sorry, że to takie długie. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :)okresi i owszystkim po trochu 05.06.03, 23:24 Paula wczoraj miala szczepienie i wieczorem 39 C goraczki i dzisiaj jest prawie powtorka z "rozrywki" - co prawda goraczka nie taka, ale nozka opuchnieta i czerwona na szczescie jest spokojna i nie placze, ale i tak serce mi sie sciska jak widze ja tak ciezko oddychajaca i cala rozpalona (( Dzisiaj moje malenstwo skonczylo 5 miesiecy! jak to leci szybko! Od jutra podajemy jabluszko z marchewka - ciekawe czy sie spodobaja...a potem zaczniemy zupki. Ja okresu nie mam, nie biore tez zadnych anty, wiec mozliwosc wpadki jest ogromna OO a ostatnio zaszalelismy z mezem i ... Kilogramy mi zostaly, brzuszek tez wisi (a nigdy nie mialam (( Pozdrawiamy wszystkich pa Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki okres i owszystkim po trochu 06.06.03, 08:12 Witajcie My tez wczoraj na szczepieniu bylysmy. Olenka wazy 7100 i ma 67 cm. Teraz przed nami najgorsze, bo zawsze jakies 4 dni po szczepieniu sa trudne. Ponadto Olenka ma troche katarku i plesniawki Na katarek mamy kropelki homeopatyczne a na plesniawki Aphtin. Olenka smarowanie buzki znosi dzielnie. Te plesniawki to chyba od pchania do buzki wszystkiego co popadnie. Lapki jak tylko nie zajete to tez w buziaku. U mnie tez okresu jeszcze nie ma. Z anty biore cerazzette, bo to jedyne tabletki dozwolone przy karmieniu. Jest jeszcze jakis zastrzyk, ktory starcza na 3 miesiace i kosztuje mniej bo tyle co opakowanie tabletek na miesiac. W upalne dni tez na spacerki nie chodzimy, bo Olenka nie lubi upalow pozdrawiamy Patrycja z Olenka (18 tygodni) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re:o wszystkim po trochu 06.06.03, 09:29 Ja na szczescie okresu tez jeszcze nie mam, zabezpieczenie to prezerwatywy,bo choc przed ciaza bralam tabletki, nie jestem przekonana do jakichkolwiek srodkow hormonalnych przy karmieniu piersia,a ze walsciwie ochoty na seks nie mam wiec prezerwatywa raz na jakis czas wystarczy U nas w Gdyni cieplo bylo 5 dni a upalnie 3 wiec krotko (dzis juz zimno i pada),a ja lubie taka pogode wiec sie cieszylam, poza tym Szymus mogl chodzic w samym body,a mi sie dzieci tak najbardziej podobaja. Na spacerki chodzilismy mimo slonca,Szymon spal dobrze i chyba lubi ciepla pogode, zakupilam parasolke do wozka (bardzo polecam) wiec slonce nam nie straszne. Szymek nie ma ochoty sie obracac z brzuszka na plecy i odwrotnie, jedynie kreci sie wokol wlasnej osi jak lezy na brzuszku,a poza tym teraz jego jedyny cel w zyciu to USIASC. Caly czas kombinuje,chwyta sie wszystkiego i probuje usiasc,a jak mu sie uda to zadna sila go nie polozy. Pozdrowienia-Jola z Szymonkiem (19 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
zallidia O wszystkim po trochu 06.06.03, 09:48 Hej Drogie Mamy, fajnie, że na naszym forum trochę drgnęło, bo ostatnio chyba wszystkie byłyśmy całymi dniami na spacerkach... Moja Zuzia trudno zniosła wczorajsze upały. Nie chciała spać, drzemała jedynie po parę minut. Spacer był koszmarem - bo nawet cień nie dawał wytchnienia. Przydała się odrobina deszczu i niższa temperatura. Jeżeli chodzi o wagę, to mi po porodzie zostały jeszcze 3 kilogramy, ale się objadam węglowodanami i mam potem wyrzuty sumienia. Ale ciągnie mnie do chleba i ciastek strasznie. A brzuch wisi, nie mam zacięcia do ćwiczeń. Okresu jeszcze nie miałam, ale nie jest to pocieszające, że są intensywniejsze miesiączki. Ja przed ciążą i tak miałam bardzo intensywne. Jeżeli zaś o środki antykoncepcyjne chodzi, to my od lat używamy wszystkiego razem prezerwatywy, kalendarzyka i stosunku przerywanego (nasz tzw. małżeński mix) i jakoś udało nam się przeżyć bez wpadki a dzidziusia świadomie poczęliśmy Zuzia dalej nie przekręca się na boczki, raz tylko dwa dni temu zrobiła taką sztuczkę. Kilka razy natomiast "przekopyrtnęła" się z brzuszka na plecki. A jak leży na brzusiu, to podwija nogi pod siebie, pupa do góry i chce pełznąć. Tylko przód jeszcze nieskoordynowany. Od dwóch dni namiętnie gaworzy, ćwiczy okrzyki, chociaż wcześniej była dużym milczkiem a do rozmowy trzeba ją było namawiać. Ja ostatnio padnięta jestem, bo przez upały nie sypiam dobrze a mąż długo pracuje i wraca po kąpaniu. Ale na szczęście weekend przed nami. Pozdrawiam Was gorąco i życzę zdrówka i dobrego samopoczucia. Lidka z Zuzanką Odpowiedz Link Zgłoś
daga24 Re: O wszystkim po trochu 06.06.03, 12:10 Cześć! widzę, ż są odważne mamusie, które biorą tabletki karmiąc piersią ja jakoś mam obawy z resztą nigdy nie brałam tabletek dłużej niż miesiąc bo się fatalnie czułam, zawsze stosowaliśmy prezerwatywy, których nie znoszę albo stosunek przerywany, teraz jednak potrzebuję czegoś pewniejszego. Ochota na seks jest większa niż po pierwszym dziecku, wtedy to męża wypościłam maksymalnie do tej pory mi to wypomina ale teraz jest OK. Kingusia też źle znosi szczepionki. Upały trochę lepiej z resztą zakładam jej bawełniane sukienki i jej chłodno, w domu w samym body.Ja cały dzień i niektóre noce jestem sama bo mój Marcin pracuje po 12 godzin na zmiany. Więc kąpiemy się sami na zakupy jak chcę wyjść to muszę zatrudnić babcie bo same rozumiecie wózek 3,5 latek za rączkę i jeszcze cztery siaty. Straszna ze mnie gaduła chciałabym was wszystkie poznać osobiście ale to chyba nierealne jedynie co to chyba z Agą z Częstochowy. AGA odezwij się co Ty na to. Kończę "do zobaczenia". Odpowiedz Link Zgłoś
agaper Re: O wszystkim po trochu 06.06.03, 14:19 Witaj Daga! Oto jestem. Na spacery chodzę w okolicach Trzech Wieszczy, a Ty gdzie? Mój nr gg 1865526 . Niestety w poniedziałek wracam do pracy i na pewno będzie trochę gorzej z czasem. Dziś jest nie do wytrzymania na dworze , przed chwilą zrobiłam Jasiowi chłodniejszą kąpiel i teraz śpi sobie słodko. Ciekawe jak długo.Mam nadzieję że nie pomyli sobie tego z wieczorną kąpielą. Pozdrawiam, muszę już iść znieść rower z piwnicy starszemu chłopaczkowi. Aga, mama Mateusza i Jasia Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: O wszystkim po trochu 06.06.03, 17:40 Dziewczyny, a czy Wy wogóle macie ochotę na seks? Pomijam zmęczenie itd, ja wcale nie jestem znów taka zmęczona, ale WCALE nie mam ochoty!!! Pomijam już męża, mnie samą to przeraża! Czy to ma związek z karmieniem? Mlekiem się zalewam, może to dlatego że laktacja w pełni? To już 5 miesięcy a ja mogę na palcach policzyć. Fakt, trochę mi się to długo goiło po cc i odczuwałam dyskomfort ale ile można? Jak to mówi moja znajoma 'oj żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce' a wy tu o antykoncepcji... Odpowiedz Link Zgłoś
sugar_mama_danielcia Sex i basen 06.06.03, 23:28 Witam, ja mam straszna ochote i na szczescie moj maz tez I jest fajnie, nawet w sumie tak samo jak i przed porodem. Na razie karmie Danielka sama piersia, ale slyszalam, ze nieraz wlasnie te hormony tak nas negatywnie do seksu nastawiaja (chyba matka natura chciala zapobiec zachodzeniu w ciaze w czasie karmienia jednego dziecka - no ale u mnie to nie dziala ). Ja mam szczescie, bo troche lekcewazylismy antykoncepcje w zeszlym miesiacu, a tu trzy dni temu dostalam okres Bylam dzis z Danielkiem na pierwszej lekcji plywania na basenie i bylo fajowo. Woda byla cieplejsza niz zwykle i mojej kaczuszce sie bardzo podobalo. Zalaczylam zdjecia w Zobaczcie - moze po weekendzie sie ukaza. Po tym plywaniu moj Danielcio spi jak susel i ani nie pisnal od 3 godzin. Tylko sobie slodziutko pochrapuje. Pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Mamy 2 ząbki !!!!! 08.06.03, 09:15 Witajcie Babki Chciałam się pochwalić, że moja córcia nabyła już ząbeczki /dwie dolne jedyneczki/. To właśnie było przyczyną jej słabego apetytu, o którym wcześniej pisałam. Na razie kiepsko widoczne z zewnątrz, ale czuć pod palcem ostre koniuszki /no i czasami na cycusiu/ Pierwszy zębuś przebił się w czwartek 5.VI., a drugi wyszedł zaledwie wczoraj. Muszę przyznać, że moja córcia jest naprawdę wyjątkowo grzeczna, bo gdyby nie to, że nie chciała jeśc, nigdy nie pomyślałabym, że jest w trakcie ząbkowania. Ona nigdy nie płacze, nawet jak jest głodna, ja muszę patrzec na zegarek, czasami pomarudzi, przepraszam 2 razy płakała /podczas szczepienia/ . Czasami chciałam,żeby troszkę popłakała, więc pomyslałam, ocho, wkrótce będą syreny przy ząbkach. A tu nic /też troszkę marudzenia, ale do momentu zabawy/. Mam nadzieję, że apetyt jej wróci, jak myslicie? Pewnie do momentu wybijania się górnych jedyneczek. Pozdrawiamy i czekamy na kolejne ząbkujące styczniaki Ula i Oliwka /1 styczeń 2003 r/ Odpowiedz Link Zgłoś
daga24 Re: U nas też ząbek! 09.06.03, 15:26 Cześć! Ostatnio pisałam, że do ząbków daleko a tu wczoraj wyczułam na dziąsełu ząbka wczesniej go nie widziałam bo to jest dolna czwórka dziwne co? Wszyscy panikują, że coś nie tak ale ja wyczytałam, że zeby mogą wychodzić w bardzo różnej kolejności więc myśle, że jest OK. Filipowi zęby szły ksiażkowo tylko, że strasznie cierpiał, a tu moja córa nic oby tak dalej. A poza tym nabyła wyczekiwaną umiejętność przewracania się z pleców na brzuszek i odwrotnie. Poza tym upał nas dosłownie rozpuszcza. Agaper! ja mieszkam na Tysiącleciu ale możemy sie gdzieś spotkać i proszę Cię wyjaśnij mi co oznacza ten numer, który podałaś bo ja chyba jestem w tych sprawach "zielona".PA! Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: U nas też ząbek! 09.06.03, 16:17 daga - agaper dala Ci swoj numer na gadu-gadu. to taki program, przez ktory mozna sobie rozmawiac. mozesz go sciagnac ze strony www.gadu-gadu.pl pozdrawiam pa Ania Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :)-zabki, upal 09.06.03, 10:18 witamy wszystkich serdecznie My nie wiemy, czy wieczorne placze to od zabkow czy jeszcze po szczepionce czy moze od upalow. Ale jak smarowalam dziaselka zelem , to od razu sie uspokajala i przy cycusiu zasypiala. Ale zaraz nastepnego dnia pojawila sie na buzce wysypka - uczulenie albo potowki??? (no wlasnie, a jak wygladaja potowki? jakim zelem smarujecie dziaselka? )- ja calgelem. Co do seksu,to absolutnie nie mam na niego ochoty moglby nie istniec... Ale po powrocie zaszalalam z mezem i teraz ciagle mi sie wydaje ze jestem w ciazy OO oby nie pozdrawiamy pa pa Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :) mało mleczka :( 09.06.03, 13:45 zupełnie nie wiem co się stało! dopiero co miałam pełne do bólu piersi a tu w sobotę i wczoraj taka pustka, że Majka głodna! dzisiaj jest trochę lepiej ale całą sob-niedz przy cycusiu mała a ja w siebie wlałam hektolitry wszystkiego rodzaju płynów. czy to następny skok wzrostowy? próbuję wyluzować ale jakoś mi nie wychodzi, wiem że nerwy tylko zaszkodzą, mam nadzieję ze to minie. Z tej okazji uraczyliśmy ją deserkiem jabłkowym Gerbera i muszę powiedzieć że smakował. jutro próbujemy marchewkę. Rzeczywiście uroczo wygląda taka buźka umazana Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) mala maruda 09.06.03, 15:15 U nas z mleczkiem OK,ale to podobno tak jest,ze kilka razy w czasie karmienia wzrasta zapotrzebowanie dzidzi na mleczko,po kilku dniach czestszego przystawiania powinno byc dobrze. Moj Szymon przez dlugi czas byl bardzo pogodnym dzieckiem i prawie w ogole nie plakal,jak juz to sie troche denerwowal, a teraz od kilku dni zrobila sie z niego straszna maruda (w porownaniu do tego co bylo wczesniej) nawet przy cycu i w wozku placz,ja mam nadzieje,ze to przejsciowe i tlumacze sobie zmiana pogody (zrobilo sie cieplo) lub zapowiedzia zabkow,ale na razie jeszcze ich nie widac. Dzis idziemy na szczepienie,trzymajcie kcuiki. Pozdrowienia-Jola z Szymonkiem(19 tyg) PS. Kasia z Zosia co u Was? Zosia chyba zaraz skonczy pol roku. Odpowiedz Link Zgłoś