franca1 badania, wyniki i jedznie 27.11.03, 09:51 Jednak trochę się martwię tymi wynikami, ale do paniki mi daleko (jak zawsze). Zobaczymy co powie specjalista Ania poczytałam dzięki za linka. Tak sobie pomyślałam, że może złapała jakieś zapalenie po basenie, przewiało ją może ... jak Wam się wydaje? A skierowanie .... tu jak zwykle trzeba opowiedzieć historyjkę, w zeszłym tygodniu wypadała wizyta kontrolna, ponieważ nie mam już urlopu (ciągnę tak od czerwca tylko czasami biorę sobie jakiś dzień bezpłatny) z Olgą poszła teściowa (akurat był jej dzień pilnowania Olki) napisałam całą listę pytań, wątpliwości ... taki liścik miłosny do lekarza no i było tam o „worach Olki pod oczami”, no bo ona ma ciągle worki po oczmi (na wszystkich zdjęciach widać je doskonale) wyglądają jakby balansowała od kilku dni – no i to badanie ze względu na te worki, których się doczepiłam, a które według lekarza wcale nie wyglądają podejrzanie. I oby to była tylko jej „uroda” A przepis na ten sos napiszecie? Co do ryby to ja daję zazwyczaj mrożoną, bo w rybnym polędwiczka z minura występuje tylko w takiej postaci i nie ma w niej ani jednej ości nawet najmniejszej!!!! Raz mi się zdarzyło dać świeżego dorsza. No ale święta za pasem i pewno Olga naje się rybek świeżutkich. Ja uwielbiam ryby i makaron i wszystkie kluchy!!!!! Ale się rozmarzyłam, a tu czas wracać do pracy. Pewno jeszcze się dzisiaj odezwę pa pa – tak mi dzisiaj machała Olga jak wychodziłam do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: lekarze 27.11.03, 13:13 wczoraj Szymon troche kaszlal,wiec poszlam z nim do lekarza,wszystko OK,ale mialam jeszcze pare roznych pytan,no i wkurzam sie.Nie podoba mi sie siusiaczek Szymona,bo bardzo slabo mu schodzi skorka,a lekarka stwierdzial,ze to normalne i nawet go nie obejrzala!!! My chodzimy do lekarza tylko na szczepienia i wrazie ew. choroby,ale zadnych oprocz tego kontroli,zadnych badan nam nigdy nie przepisali i niby dobrze,bo zdrowy,ale ja czuje taki niedosyt tej opieki. Katr jest,ale malutki,Szymon radosny jak zwykle i gdyby nie charczenie podczas jedzenia,to trudno zgadnac,ze cos nie tak. Co do putanesci o moze lepiej Ania napisze,bo to w koncu wloski przepis,my go znamy od kolegi,ktory tam byl i moze jest jakies przekalamanie Wrzucialam duzo starych zdjec na zobaczcie,a dzis zaczynam skanowac nowe. Pozdrowionka-Jola i Szymon Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 O jedzonku i wyrzutach sumienia... 27.11.03, 13:23 Witamy wszystkich piszących i czytających, no własnie dręczą mnie ogromne wyrzuty sumienia jak się dowiedziałam,że gotujecie swoim pociechom takie pyszności zupełnie same.My jedziemy cały czas na słoiczkach,dwa razy mój mąż ugotował zupkę( on ma dar Boży do tego zajęcia w przeciwieństwie do mnie)ale nie moge powiedziec żeby Maks wyglądał na zaglodzonego po tych słoiczkowych posiłkach.Ale wjechałyście mi na ambicję i tak sobie myślę,żę nalężałoby coś nie coś upichcić Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: O jedzonku i wyrzutach sumienia... 27.11.03, 14:59 Zaczne o jedzonku)) sugo alla puttanesca czyli sos puttanesca na 4 osoby: skladniki: 4 pomidory (moga byc z puszki) bez skorki 4 lyzki oliwy z oliwek 6 filetow anchois w oleju (wloskie sledziki) 20 g kaparow 200 g oliwek czarnych 2 lyzeczki zmielonych swiezych lisci pietruszki 2 zabki czosnku sol olej, filety pokrojone w kawaleczki,kapary,pomidory, oliwki pokrojone,czosnek pokrojony wrzucic do naczynia i wymieszac i na srednim ogniu podddusic, dodac sol do smaku (5 minut), na koncu dodac pietruszke - gotowe, smacznego )) co do pulpecikow: zmielony filet z kurczaka, zoltko jajka (wczesniej jajko sparzam),ociupinke soli i kaszke kukurydzina mieszam, formuje male kuleczki i wrzucam do wody - gotuje ok. 30 min, potem dodaje ziemniaczki, marchewkie i w zaleznosci do tego jaka ma byc zupka dodaje albo pomidory albo buraczki albo ogorki kiszone (ostatnio tylko wode z ogorkow, bo sie skonczyly Moja corcia uwielbia wszystko)) natomiast rybke kupuje tylko swieza (orata), gotuje podobnie jak pulpeciki a na wodzie czasem zrobie zupke (dla mnie fujjjjj!) Beatka, nie powinnas miec wyrzutow sumienia. Ja gotuje zupki bo siedze w domu, Paula lubi "wodniste" jedzenie, wiec mam motywacje. Poza tym moj maz zasmakowal w zupach i ciagle sie ich domaga -wiec w domu ja zupki, a on drugie gotujemy. Ale czasem daje Pauli sloiczkowe jedzonko, bo w Polsce kupilismy kilka palet roznosci, no i nie zawsze mam czas i ochote na gotowanie )) Paula znowu zaczela "marnie" spac (do polnocy). Wczoraj budzila sie kilka razy, ciagle ze slowami "to to?" (co to) na ustach ) a te "to to?" to gwiazdki fluorescencyjne na suficie, ktore wieczorem swieca ) piesek, mis, aniolek, lampa itd itd powtarzane przez mame chyba 1000 razy )) Wczoraj znowu polazlam do centrum i zamiast sobie cos kupic, znowu corka dostala prezencik pozdrawiamy i lecimy obejrzec zdjecia, poki Paula spi Ania i ciekawska Paula Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 uwaga ... bo się rozpisałam 27.11.03, 15:02 ebeatko doroga - ja jestem wyznawcą teorii, że wszystko gostuje się samo (zdarza mi się nawet gotować wiele potraw tzw. jednogarnkowych) więc całe to moje "gotowanie" jest na oko, nie podaję więc proporcji. Rybka - ostatnio robię ją na parze, ale od początku. Warzywa - u mnie najczęściej marchewka, kroję na talarki wrzucam do wrzącej wody i gotuję na ten garnek stawiam 2 garnek wlewam do niego trochę wody wrzucam rybkę (najczęściej mały filecik), sparzonego i obranego ze skurki pomidorka pokrojonego w kawałki plus trochę cebulki pokrojonej w kosteczkę i wcześniej sparzonej wrzątkiem (jest łagodniejsza) przykrywam wszystko pokryweczką i gotuję aż będzie dobre (zazwyczaj 20 - 30 min. Marchewka trochę dłużej). Zanim wyłączę gaz do rybki i marchewki dodaję trochę masła. Potem marchewkę i rybę rozdrabniam widelcem. Gotuję do tego ryż albo kaszę polewam ją sosem z ryby i dziecko wcina aż uszy się trzęsą. Zupy - gotuję tak jak dla nas tylko bez przypraw. Wywar na skrzydełku albo cielęcinie potem jakaś wkładka warzywna i w zależności co wrzucisz masz różne zupki, do zupy pod koniec gotowania też dodaję łyżeczkę masełka. Pulpeciki - mielę np. pierś kurczaka dodaję do niej trochę kleiku ryżowego (chyba już można też dodać kaszę manną albo bułeczkę), żóltko robię kulki i wrzucam do wrzątku. Chwilka i gotowe. (a więc bardzo podobnie jak Ania) Podaję je z różnymi warzywami i jak wyżej kaszą lub ryżem. Zamierzam znowu wprowadzić makaron, bo w końcu pediatra wydał zezwolenie na wprowadzanie glutenu. Ostatnio czytałam w jakiś tabelach żywieniowych (nie pamiętam, a może to na stronie e-dziecka artykuł opisujący kiedy co wprowadzać), że naszym maluchom - jeżeli nie mają skłonności do alergii można już wprowadzać ten nieszczęsny gluten wymienione były kluseczki, pierożki .. no same pyszności. Może w weekend Olga spróbuje kopytek? Kto wie ... Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: uwaga ... bo się rozpisałam 27.11.03, 18:06 Ja taki tytul powinnam dawac prawie zawsze Moj maz jest m.in. kucharzem i gotuje naprawde swietnie,ale zadko mu sie chce,poza tym pracuje,ja przez 4 lata malzenstwa ugotowalam obiad moze 5 razy,a teraz od pol roku staram sie gotowac,ale mam okropny autorytet nad soba,a poza tym gotowanie to nie jest cos co tygryski lubia najbardziej. Tak myslalam,ze moja putanesca troche inna.Na paczke makaronu. Na patelnie oliwe z oliwek,wciskasz 2-3 zabki czosnku,maly ogien,potem pokrojone czarne i zielone oliwki (ok.10 sztuk),1-2 drobno pokrojana ostra papryczke,kapary (ja je uwielbiam wiec ile sie da),to sie dusi, szklanka czerwonego wina,2 kartoniki Pomato di pomidoro (taki koncentrat pomidorowy wloski) i jeden nasz koncentrat, pogotowac do odparowania nadmiaru wody,zeby bylo w miare geste.Do lekko twardego odcedzonego makaronu dodac sos,zamieszac i pogotowac na malym ogniu ok 45 sekund.Jesc i sie zachwycac. Powinnien byc makaron duze rurki,ale my robimy z roznym.Maz podawal mi co pisac,dlatego tak dokladnie Ebeatko ja gotuje,bo Szymon plul sloiczkami. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: uwaga ... bo się rozpisałam 27.11.03, 19:04 Hej! A ja tak Ebeatka mam wyrzyty sumienia ze Zosia glownie na sloikach ( Ale chlopcy jedza w przedszkolach, maz na obiad zwykle nie dociera dla mnie samej mi sie nie chce. Czasem w sobote albo niedziele ugotuje jakas zupke to odlewam przed przyprawieniem dla Zosi i ma. Nawet jej smakuje. Klopsy ciagle tylko sobie obiecuje ze zrobie ale sie nie wyrabiam wiec ma "klopsa" z indyka Gerbera naturalnie proste ))Dzis rano przed praca musialam cos na szybko machnac bo zaflukany Henio w domu i popelnilam ogorkowa -niania twierdzi ze Zochna wchlonela dwa razy tyle co zwykle. Zobacze jutro jak sama z nia bede.Pozdrawiam Kasia Ps putanesci mam zamiar sprobowac w obu wersjach bo moj maz przepada za wszelkimi kluchami a nie znosi obiadu pt: miesko +sorowka+ ziemniaki Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: refleksje o Forum 27.11.03, 19:12 Jeszcze mi sie przypomnialo... Ostatnio przez neostrade sobie buszuje po roznych forach i wiecie co...strasznie mi przykro sie zrobilo. Naiwnie myslalam ze na calym forum tak jak u nas -oczywiscie ze ludzie roznia sie wieloma rzeczami,przekonaniami, stylem zycia ale potrafia sie nawzajem szanowac, wymianiac poglady, dyskutowac, pocieszac i wspierac. Tymczasem ostatnio na emamie i wychowaniu bylo kilka bardzo przykrych i zenujacych ..no wiem czego bo nie dyskusji na pewno. Zabolalo mnie to. Dlaczego tak trudno niektorym przyjac ze sa ludzie myslacy inaczej???? I komu to przeszkadza jesli nie narzucaja tego innym i nie krzywdza nikogo??? Czy trzeba koniecznie kogos wydrwic, wykpic, obrazic? Bo w jakiejs kwestii ma inne zdanie? I wiecie co dziekuje Wam wszystkim ze na Styczniakach udalo sie tego uniknac ) Ze to ze sie roznimy tyloma rzeczami nie bylo dotad nigdy powodem do "burzy w szklance wody". Ufff musialam z siebie wyrzucic bo przykro mi bylo. Buziaki Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: refleksje o Forum 27.11.03, 19:39 Ja dlatego zadko pisze gdzie indziej na forum,bo wkurzaja mnie takie jalowe dyskusjie,ludzie w ogole nie sa tolerancyjni,narzucaja swoje zdanie,a jak mysli sie inaczej to potrafia zbesztac z blotem. Ja tez dziekuje,ze jestescie takie fajne Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: refleksje o Forum + ukłony do samiutkiej ziemi 27.11.03, 21:25 Hejka, te ukłony to w ramach podziękowań za przepisy kulinarne,które na pewno wykorzystam - śliczne dzięki!W trakcie czytania Waszych postów mój mąż zaglądał mi przez ramię i podglądał,jak zobaczyl te przepisy to oczy mu zabłysły i mówi: "drukuj,drukuj to,będe gotować w sobotę,i nie tylko dla Maksa,tak smakowicie to brzmi.."No,i same widzicie- mam dobre chęci,chce cosik upichcić,a tu mi się mąż wtrążąla,że sie tak wyraże.Ale jak lubi...niech mu będzie. A odnośnie różnych dziwacznych i czasami bezcelowych ,moim zdaniem, dyskusji na innych forach to zgadzam się z Wami,Kasiu i Jogaj;dlaczego tak mało tolerancji w ludziach?Mam wrażenie,że niektórym o to chodzi żeby jak najbardziej zamieszać i zmieszać z błotem kogo sie da. Ja czasami odpisuje ,ale rzadko bo nie lubię karczemnych awantur- w końcu to nie budka z piwem. Wolę nasze styczniaki-tutaj jak w domu.Pozdrawiam ebeatka. Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki o wszystkim 27.11.03, 21:54 Witajcie Dziewczyny Poczytalam Wasze posty i mam nadzieje, ze o niczym co mi sie w trakcie ich pisania nsunelo nie zapomne. Co do opieki lekarskiej i badan to my podobnie jak Jola z Szymonem chodzimy tylko na wymagane kontrole lub przy ewentualnej chorobie. Zadnych badan dodatkowych nie robimy ale mnie to Jolu wrecz cieszy. Wiec Ty tez sie nie martw na zapas tylko sie ciesz, ze masz zdrowego silnego i slicznego synka. Beatka Ty sie tez nie martw bo moja Ola tez na sloiczkach chociaz ja obiady dla nas gotuje, ale ona woli sloiczkowe. Tzn to troche dziwne jest bo z jednej strony chce jesc to co my i trzeba jej dac bo inaczej awantura, ale jak ugotuje zupe i naleje jej do miseczki to zje dwie lyzeczki i tez awantura i musze wtedy dac sloiczek albo przynajmniej domieszac sloiczka i jest OK. Ale jak daaje z mojego talerza to jej wchodzi. Dzis np wyjadala mi z zupy jarzynowej (ktorej nie chciala jesc) warzywa, a potem z drugiego dania ziemniaki i fasolke szparagowa. Mysle, ze z czasem sie przekona do domowego jedzenia. A jakie sloiczki dajecie? Bo my preferujemy Bobo Vite. Znacznie lepszy smak i zapach potraw i konsystencja dostosowanaa do wieku. Gerber za bardzo rozpackane ma te dania dla straszych niemowlat. Z nowosci Ola dzis uslyszawszy psa zaczela go nasladowac i teraz jak pytam jak robi piesek to mowi "lollollol". Ola potrafi tez pokazac jak robi Winetou. Sama sie nauczyla a mysmy to zaczeli nazywac "Winetou" i ona teraz skojarzyla gest ze slowem i pokazuje. A mamusie fala wzruszenia zalewa jak Ola cos nowego "chwyci" i duma nas rozpiera, ze takie dziecko madre mamy ))) pozdrawiamy Patrycja z Olenka (jutro 10 miesiecy! ) Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o wszystkim 27.11.03, 22:06 Zapomniałabym:, cieszę sie dziewczyny ze jesteście właśnie takie jakie jesteście! A tak z innej beczki; nie dodałam o wielkiej miłosci Franka do ptaszków! Frrrr to coś co usiłuje wypowiedzieć od kilku dni wskazując na okno i podnosząc raczki! Słodki widok! pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: ogólnie o wszystkim 27.11.03, 22:00 Hej, hej, oj dawno nas nie było a tu tyle postów, przez wszystkie przebrnęłam szczęśliwie tylko o putancesce nie doczytałam... tak szybko czytałam Zavzynam od końca: w 100% zgadzam sie z Wami (Kasia i Jola) co do innych forum, trochę mam dosyć przemądrzalstwa, narzucania swojego zdania bezwzględnie i często nachalnie, nagonek w rózne strony, szczególnie zraziło mnie forum alergie, którym zawsze byłam zainteresowana, teraz prawie tam nie zaglądam żeby sie nie zdenerwować.( Najpierw co u nas: dziś po bilansie, Franuś waży 12.300 i mierzy 79cm, ma niewielką anemię (juz pisałam), lamblii niet, teraz badania na posiew moczu zanim bedziemy żelazo wcinać (pomijam że można to bylo zrobić od razu ale służba zdrowia oszczędza jak może), ortopeda dopiero na roczek i to po wstępnej ocenie naszej pani pediatry czy w ogóle jest konieczność (dlatego pójdziemy prywatnie za 2-3 tygodnie, bo jakoś nie dowierzam - a moze jestem nadgorliwa?_) Franuś biega, bo chodzenie jest przecież juz nudne , zamierzam wiec kupic kask,nikt nie chce wierzyć że to dziecko skończyło 10 miesiecy (jedna pani naaprawdę mocno przesadziła dając mu 2 latka) nauczył sie też wstawać bez podtrzymywania - rączki na podłogę - pupa do góry! dalej mówi; tata, ciocio, dziadzia, da - na prośbę powiedz mama tajemniczo milczy! Kąpiele u nas teraz krótsze - Franuś boi sie maty antypośl. I co z tym fantem zrobić? Cycuś nadal; rano wieczorem i w nocy, zupki kupne, choć babcia często gotuje i są pyszne, dlatego ja znowu ambitnie przystępuję do ataku i obiecuje sobie troszkę pogotowac (miałam ostatnio zajecia z żywienia i podziałało to moblizująco). A teraz do Was: Gratulujemy Oli pierwszego kroczka! To niebywałe osiągnięcie! Sowo - zdjećia są na Zobaczcie - zapraszamy! Paula i Jola - mój Franek to telemaniak nr 1 z pilotem w ręku, ulubione są reklamy, my raczej rzadko właczamy tv, ale jak juz to robimy to Franuś jest zachwycony (my mniej). Mam nadzieję też że Szymek miewa sie lepiej (nigdy więcej kataru!!!)Franca - worki pod oczami, faktycznie jesli są od zawsze moze to i uroda, ale mogą tez byc w przypadku anemii, alergii lub gdy są lamblie- nie straszę tylko sprzedaje informacje od mojej lekarki (Franek ma worki) Przepraszam ze przydlugo...ufff, w tym tygodniu mam juz przerwe w edukacji wiec zagladac bede cześciej)))pa pa Kini mama Franka (14.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: ogólnie o wszystkim 27.11.03, 22:07 ale pokręciłam z tymi postami....sorki kolejność odwrotna! Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 forum i jedzonko 27.11.03, 23:01 hej hej mamusie i dzieciaczki ja tez co do forum mam wyrobione zdanie - zdecydowanie wole styczniaki tutaj jest spokojnie,tutaj mam idealny kontakt z Polska )) tutaj jezeli trzeba znajde rade )) super!!! a co do jedzonka - zaczelam gotowac, bo Paula przez jakis czas miala odruch wymiotny jedzac sloiczkowe dania -troche za geste dla niej byly. Ale i tak najbardziej moje dziecko lubi wcinac makaron i jesc zupki (Polko - Wloszka jakby nie bylo)) a jezeli chodzi o przepisy na sosy do kluch to my bardzo chetnie tesciowa neapolitanka i dobrze gotuje. a my putanesci w domu nie jemy, bo ja sledzi nie cierpie a maz kaparow. za to gotuje mi inne przysmaki pozdrawiamy Ania i Paula PS. my do kontroli tylko w terminie wyznaczonym przez pediatre, a juz za tydzien na szczepienia www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=5784733 Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: ogólnie o wszystkim 27.11.03, 23:18 Oj to rozumiem,Kini dlugo sie nie odzywala,to nadrabia zaleglosci i 3 posty na raz,od razu styczen do gory wyciaga Szymon dzisiaj znalazl doskonaly sposob na przemieszczanie sie, staje przy taborecie i chodzi z nim po calym mieszkaniu,nawet czasem uda mu sie zakrecic tak jak chce.Najgorzej jak trafi na dywan to pcha ten taboret,a mu nie idzie i sie wscieka,no i czasmi nogi nie nadazaja i wtedy bliskie spokania z panelami,bolesne. Szymon wazyl wczoraj w ubraniu 12500.Katar mniejszy,ale jak spi to czasem pokasluje,mowia,ze mu splywa,ale i tak sie troche martwie. Co do lekarzy,ja sie ciesze,ze Szymon zdrowy,ale jak mozna zwiekszac dawke D3 z 2 do 8 bez zadnych badan? nie obejrzec dziecka dokladnie,wkurza mnie to,ale co ja moge zrobic,nic. Dzisiaj mi smutno,bo moja kolezanka,mama chrzestna Szymona,ma problemy z ciaza. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 może małe głosowanie :) i cała zbierania 28.11.03, 09:47 Lekarz obejrzał wyniki i powiedział, że wszystko jest w porządku i zarządził kontrolę za miesiąc. Odetchnęlam, ale po przeczytaniu postu Kini już sama nie wiem, worki są i wydaje mi się, że zawsze były. Może lepiej zrobić badanie krwi. Kini myślisz, że zacząć od morfoligii czy poradzić się jeszcze lekarza? Wracam wczoraj z pracy babcia wykończona - Olga dała jej popalić prawdziwa demolka w domu, wszystko z szuflad wywalone - to jej ubrania niech sobie wywala, nauczyła się otwierać szafki w kuchni - tu już gorzej przyprawy, talerze .... No i najadła się popiołu, strasznie fascynuje ja piec od centralnego i chyba trzeba powiesic jakas kłodkę na drzwiach do naszej mini kotłowni, bo może być ... Nawet nie chcę myśleć co może być. A co do forum - co tu dużo pisać, zaczynam pracę od czytania co tam u Was, no i nie wiem czy to już nie uzależnienie, a zawsze byłam dumna, że rzadko się uzależniam Ale fajnie byłoby się spotkać! Socka podziel się z nami przepisami na te pyszności, którymi się zajadasz. My też chcemy spróbować. Wszyscy są za? Może małe głosowanie Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: zle mi :((( 28.11.03, 12:22 Uwaga ostrzegam z gory ze tym razem wpadlam tu sie wyplakac (( Mam kryzys. Henio zaflukany oczywiscie obcalowal Zosie i dzisiaj mala ma potok z nosa ( Ranek -szykuje Stasia do przedszkola, karmie Zosie -katar wiec idzie wolniej, mala sie krztusi a tu pozno sie robi. Ostatnia lyzeczka i.. jedzenie wyjezdza w calosci na mnie Zosie i pokoj. Az jej nosem poszlo i sie rozkrzyczala. Biegiem przebieram siebie i ja na sprzatanie fotelika i podlogi nie ma czasu. Wsiekla w locie nawrzeszczalam na Henia _kretynka!_ ze zarazil Zosie. Lecimy do przedszkola Zocha w nosidle zeby mi sprawniej poszlo. Wracajac biegiem - Henix sam w domu- kupuje chleb i gazete przed sklepem wszysko sypie mi sie z rak chce podniesc ale wywalam sie jak dluga na chodnikowej dziurze. Dobrze ze Zosi sie nic nie stalo a tylko ja jestem potluczona. No myslalam ze sie porycze na tej ulicy. Jakos ogarnelam juz sajgon, Zosia spi, Henia przeprosilam,rany opatrzylam. Ale ranek stanowczo wzczerpal moje poklady dobrego humoru i pogody ducha.Dobrze ze jestescie. Chyba juz mi lepiej jak z siebie wyrzucilam. Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 Trochę o Olusi :( 28.11.03, 12:25 No więc tak, nie pisałam, bo jakoś nie mogłam. Zacznę od tych dobrych rzeczy Olka radosna i rośnie jak na drożdzach, szczuplutka jest ale bardzoooo wysoka potrafi stać bez trzymania, ale na pierwszy samodzilny w 100% kroczek jeszcze musimy poczekać. Potrafi już naprawdę wiele pokazywać i wie już doskonale gdzie co w domku mamy. Je w zastraszających ilościach a i tak ciągle głodna jest - lol Kupki nadal 4 dziennie, w końcu jak się tyle je !!! I jak się na nia patrzy, to wszystko jest OK. No ale. Byłyśmy na tym planowanym USG i wyszło niestety, że z lewą nerczka nie wszystko OK, ale ponieważ powiększona jest tylko miedniczka, a kanaliki nie to lekarze do końca nie wiedzą, czy to wynik zakażenia, czy jego przyczyna. W poniedziałek będziemy wiedzieć, czy robimy kolejne badania czy czekamy 6 miesięcy na powtórne USG - ciekawe jak ja wytrzymam tyle czasu w niepewności. Posiew wyszedł jałowy, czyli niby OK, ale od czasu do czasu, Olka ma znowu stany pogorączkowe-gorączkowe i tego nikt nie umie wyjaśnić. I w ogóle jak o tym wszystkim myślę, to zaraz mam mokre oczy. Ale ponieważ trafiliśmy na świetnych lekarzy mam tez pewność, że niczego nie przeoczą i ze wszystko musi byc po prostu dobrze. Miało byc pogodnie a wyszło inaczej ale i tak pozdrawiamy wszystkich ciepło Magdalena z Oleńką Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen2003 28.11.03, 12:57 Kasiu nie martw sie,tak to juz jest,ze jak czlowiek czuje sie bezradny to zachowuje sie irracjonalnie.Czesem ciezko zrozumiec nawet samego siebie.Juro bedzie lepiej.Ja tez czasem wsiekam sie na mojego psa,ze chrapie lub ziewa za glosno akurat przy lozeczku Szymka.Nie mozna byc zawsze SUPER mama.Jureo bedziesz sie smiala,ze leglas jak dluga.Pisz i zameczaj nas ile tylko chcesz po to tu jestesmy. Magia wierze w to z Olenka bedzie wszystko dobrze,skoro mialas to szczescie trafic na dobrych lekarzy nie ma sie co martwic,cieszmy sie z codziennych malych sukcesow naszych szkrabikow. No i ja oczywiscie rowniez czakam na przpisy od Ani,bo to na pewno same wspanialosci. U nas katar jest,ale humorek nie zepsuty. Pozdrawiam optymistycznie Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Dziewczyny - głowa do góry! 28.11.03, 13:57 Najpierw do Kasi-Skrzynki, czasami są takie dni, że mamy wrażenie że wszystko się na nas uwzięło,nic nie wychodzi,każda rzecz denerwuje,ale na szczęście to mija.Nic się nie martw Kasiu,pomyśl sobie o czymś przyjemnym(np. o wakacjach albo o świętach,które tuż- tuż),ucałuj swoje dzieciaczki i od razu miodzio na serduchu A odnośnie tych wstrętnych katarów(Zosia,Szymonek)-to ja dzis wieczorem odprawie egzorcyzmy,magiczne zaklęcia i tym podobne odczynienia,może w końcu pojdzie sobie precz ten katar? Magia, nie martw się o OLeńkę- trzeba zawsze myśleć pozytywnie i odganiać czarne myśli. Pozdrawiamy,Beata i Maks(śpiący). Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Dziewczyny - głowa do góry! 28.11.03, 14:22 No wlasnie, glowy do gory !!! Chyba kazdy miewa swoje zle dni, ale przewaznie mijaja one szybko i znowu nad naszymi glowami swieci piekne sloneczko. Kasia, zycze, zeby Tobie jak najszybciej wszystko co zle minelo, no i zeby Zosienka i Henio szybko wrocili do zdrowia. Magia i Olenka - wszystko na pewno bedzie w porzadku!!! Bedziemy za wszystkich szeptac do Aniola Stroza o zdrowie i usmiech na buzkach!!! Magda, Jola - nie ma sprawy, przepisy moge podawac )) np. ugotowac brokuly, usmazyc pokrojona w kosteczki kielbase z cebula, dodac do tego brokuly i rozciapac widelcem, podsmazyc, dodac do makaronu - pycha! pozdrawiamy znad talerza z pomidorowka )) Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Dziewczyny - głowa do góry! 28.11.03, 14:24 Oczywiscie Szymus tez ma szybko przegonic katar !!! faktycznie, pomyslmy o zblizajacych sie swietach, o tym cudownym nastroju, ktory wkrotce wokol nas zapanuje ) miod na serce )) buziaki dla maluchow A i P Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Dziewczyny - głowa do góry! 28.11.03, 14:56 a ja pedzę niedługo do domu i wieczorem odprawiam czary, że odgonić te wszystkie choróbska od naszych styczniaków. zdrowia .... może przy tej okazji napiszecie coś o winie jakie lubicie, a może nie lubicie? no i wyjdzie, że ja taka pijaczka pozdrawiam cieplutko m Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Dziewczyny - głowa do góry! 28.11.03, 17:10 Juz mi lepiej! W sumie to maprawde mam super dzieciaki i jest mi dobrze ))) Magia - trzymaj sie -grunt ze masz dobrych lekarzy wszystko bedzie dobrze. Zosia tez kilka razy juz miala takie dziwne goraczki bez objawowe ale wszystkie badania Ok wychodzily i chyba to po prostu jednak jakies infekcje wirusowe byly. Bede z calej sily trzymac kciuki za Olenke choc wiem ze fajnie sie mowi ale jak cos malenstwu dolega to oszalec mozna. Aniu -ja tez glosuje za przepisami )))) Wino baaardzo lubie (wlasciwie kazde ha ha ha) no moze poza slodkim. W sumie bardziej czerwone polwytrawne ale ostatnio degustujemy wina Argentynskie i jedno polslodkie biale tez bylo mniam. U nas sie sporo wina pije nawet w zwykly dzien po lampeczce do obiadku z malzonkiem lub wieczorkiem przy kominku z tesciami (zwykle takie ze sredniej polki do 20zl).Piwo tez uwielbiam - wspolna namietnosc z tesciowa -najczesciej pijemy jedno na spole. Natomiast nie cierpie koniakow, brandy i wodki -czego nie moze przebolec moja rodzina ze u nas to tylko winka a prawdziwej wodeczki to nigdy nie ma ))Pozdrawiam - sama nie wiem jak bybylo gdyby Was nie bylo ))) Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Dziewczyny - głowa do góry! 28.11.03, 17:33 Winko to ja uwielbiam,wlasciwie tylko czerwone i wytrawne,a to przez moich rodzicow,ktorzy nauczyli mnie pic,u nich zawsze,codziennie idzie winko i to taki bardzo dobre z gornej polki,my w domu to takie tanioszki pijemy,moje ulubimne z tanich to Sofia Gamza,ale ona zadko bywa. Jeszcze z kumpela pijemy sobie winko,ktore robi jej tata,pysznosci,potrafimy po spacerku zasiasc okolo 14 do winka (ona ma dwojke 3 i 1 latka). Piwa nie lubie,poza Guinnessem typ Draught,ktory uwielbiam,ale u nas jest ono bardzo drogie w knajpach,a w sklepach nie ma Wyszlam zalatwic pare rzeczy do centrum,a omj maz po 2 godzinach mnie wyzywal,bo nie mogl sobie poradzic z synkiem,ktory plakal za mna.Najlepsze jest to,ze Szymon ciagle chodzil do miejsca gdzie stoi komp i wolal-mama. Czyli gdzie mama jest zawsze? przy komputerze. Buziaczki dla Wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: przepis na sos do kluch;) 28.11.03, 19:25 Spaghetti alla carrettiera dla 4 osob boczek pokorojony w kosteczke i podsmazony 40 g tunczyk w oleju 60 g 150 g swiezych grzybkow (najlepiej podgrzybkow, ale moga byc i pieczarki) zabek czosnku 4 lyzki wywaru miesnego 2 lyzki oliwy z oliwek 50 g sera owczego startego (?) sol, pieprz 400 g spaghetti na goracy olej wrzucic boczek i pokrojony czosnek. jak tylko czosnek zacznie zolkniec, usunac go i dodac pokorojone grzyby, sol i pieprz. dusic na malym ogniu 3-4 minuty, dodac tunczyka (bez oleju) podziobanego i dalej dusic 10 minut. w miedzyczasie ugotowac spaghetti (lekko twarde), dobrze odsaczyc, dodac cieply wywar miesny i wymieszac wszystko. Juz na talerzu posypywac serem. smacznego ))) A my dzisiaj idziemy zjesc cos w koncu wsrod ludzi ) Wino pijemy rzadko (ja przewaznie polwytrawne czerwone i biale), piwko tez lubie ) - Kasia, jaka szkoda, ze w tym Poddabiu nie wypalilo Paula dzisiaj patrzyla jak tatus robi "myj myj" i chciala mu wlezc do wanny, ale zaraz wychodzimy wiec nic z tego. pozdrawiamy Ania i Paula PS. No i mi w koncu wyslalo sie puste www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=5784733 Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki glowa do gory Dziewczyny 28.11.03, 21:20 Witajcie Po pierwsze Magia trzymaj sie. My z Olenka trzymamy kciuki za Twoja Ole. Domyslam sie, ze sie bardzo martwisz i jedyne co mozemy zrobic to sluzyc Ci dobrym slowem. Najwazniejsze ze Ola ma super opieke lekarska, bo to podstawa, wiec wszystko bedzie dobrze. Skrzynka mam nadzieje, ze humorek juz lepszy. Pomysl sobie, ze przed Toba weekend, ktory spedzisz ze swoimi pociechami i od razu Ci sie polepszy Postaram sie jeszcze dzis wystukac maila do Ciebie. A u nas...dzis Ola skonczyla 10 miesiecy! Zaraz zamieszcze na Zobaczcie zdjecie, ktore udalo mi sie dzis jej pstryknac.Nieskromnie powiem, ze bardzo mi sie udalo. Ostatnio zrobienie zdjecia Oli graniczy z cudem, bo ona jest taka ruchliwa, ze 5 sekund bez ruchu nie wytrzyma, a ja nie lubie zdjec z lampa blyskkowa i robie z wylaczona i zeby zlapac ostrosc potrzebuje tych kilku sekund....ale Ola nie jest skora do wspolparcy Jeszcze o forum bo ostatnio zzapomnialam napisac, ze ja tylko tutaj bywam bo mi tutaj towarzystwo bardzo odpowiada Ja prywatnie to nazywam nas "grupa wsparcia" ) Bardzo sie ciesze, ze jestescie dziewczyny i nawet jak nie pisze to zawsze wpadam, zeby poczytac. pozdrawiam Was i Wasze dzieciaczki i prosze nie chorujcie Patrycja z 10-miesieczna Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: u nas bunt:) 28.11.03, 21:51 Jedzeniowy bunt jesli mogę to tak nazwać, od wczoraj nic do ust oprócz cycusia, a karmiłam tylko rano wieczorem i w nocy, a tu takie numery Franky mi odstawia. Teraz słodko śpi a ja wybieram sie po piwko do lodówki (ulubione Warka Strong mocno schłodzone), wino tylko półwytrawne, białe Sophia Blanc de Blanc - rewelacyjna cena i smak również, wino półsłodkie Kadarka też czasami pijam. Ogólnie wódki nie cierpię, zresztą juz nie pamiętam nawet jak smakuje.... Magia trzymaj sie z Oleńką cieplutko, mamy nadzieje ze wszystko będzie dobrze!!!! Franca - nie wiem co Ci poradzić sama mam z Frankiem niezłą zagwozdkę, chyba jeszcze skonsultuj sie z lekarzem (moze innym?). Kasia Skrzynka nie daj sie!!! Zresztą już sie chyba pozbierałaś z tego upadku dosłownie i w przenośni? !!! W końcu jesteś jedną z najdzielniejszych forumowych mam! Aniu moze wpadniesz do mnie upichcić jakiś obiadek tak smakowicie opowiadasz a mi coś weny brakuje i chyba serca też do gotowania... Idę do męża bo troszkę obrażony jak go ofuknęłam ze wisi mi tu przez ramię i zagląda do postu Ach , franky dzis chrumkał jak świnka i robiła patataj jak konik)) pozdrowionka dla chorych zasmarkanych i zdrowiutkich dzieciaczków Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: u nas bunt:) 29.11.03, 00:27 ja to jednak szalona jestem -zamiast leciec spac, bo padam na twarz, to znowu do komputera usiadlam (a mialam go tylko wlaczyc)) Paula dzielnie zniosla wieczor i wytrzymala do 23!!! padla szybciutko przy cycusiu ukochanym, ale wczesniej zjadla kilka nitek spaghetti, podziubala chlebek, wypila pol szklanki wody, skubnela mamie rybe z talerza i wszystko zagryzla pyszniastym lodem ) Kini - ja bardzo chetnie, z tym , ze w domu to maz jest szefem kuchni, a ja na zmywaku siedze ) a przepisy dzielnie sciagam ze strony wloskiej )) nooo, sama cos tam przyrzadze, ale raczej jak w PL jestem, a tutaj zdaje sie na meza ..hehe...zyje jeszcze )) a dzisiaj bylo pyyyyszne biale wino polwytrawne do rybki i "pedrakow" pozdrawiam i pedze do lozka spac (maz juz chrapie Ania Paula i Rosario zwany szefem kuchni ) Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: o wszystkim 29.11.03, 08:31 Hej dziewczyny długomnie nie było, czytam posty, ale nie daję rady, już coś naskrobac. Praca, dom i jeszcze bodowa – wykanczamy dom i siebie niestety – do 16 w pracy, a do 22 na budowie i tak w kółko, a między czasie cycus. Kacper już tez chyba ma dośc, ale święta już będą u siebie. Pozdrawiam Was serdecznie, magia trzymaj się na pewno wszystko się pomyslnie wyjasni, skrzynka życze zdrowia, wszyskim mamaom i dzieciaczkom również dużo dużo zdrówka. Kacperek – Łobuziak – sam chodzi zaczął pierwsze samodzilne kroki jakmiał 9,5 m, ale miał blokade po chorobie bo chore migdałki, ale już oki znowu smiga sam , a w domu wszysko przewrócone, szawki szuflady, książki, itp.. mały to wspaniały tancerz jak tylko zagra jakaś muzuka to zaraz tańczy, stoi czy siedzi od razu roczki w górę lub na boki i się, rusza a jak na czterecz to pupa się kiwa. My mamy radoś ci ubaw. Jest super. Pochwale się jego umiejętnością skania i robienia kupy do nocnika, jak go posadzimy to zawsze cos w nim zostanie. taki jest fajny, tylko żeby mu się nie znudziło. Ząbki jest nadal 8, ida jszcze dwa dziąsła spuchnięte i sine a mały daje w nocy w kość. Jedenie – jew szystko co mu się da i to koniecznie bo inaczej krzyk, od kilku dni pokazuje już swoije fochy iwymusza. Dostaje deserki, zupku oraz dana te co my jemy, ograniczeniem jest nbiał, je ale nie 2-3 dni pod zarząd bo zaraz sypany. Waży ok. 11 a długi to jest ok. 90, już musieliśmy lade w kuchni podnieśc bo się nie mieści, znaczy zaczepia. Kacper dalej doi cyca 4-6 razy dziennie, co cały czas, ale musze czacząs odstawiac, a jak Wy mamy karmiące? Ostatni lekarka mówiła mi że karmienie powyżej roku może powodowac skocrzenia w póżniejszym okresie (klimakterium) bo macica obrasta i coś moize być nie tak, niewiem co – proszę naspiszcie cos jak wiecie. Postaram się odzywac cześciej a teraz musze konczyc bo mały już się budzi. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie – tęsknie za forum, przez pierwsze miesiace byłam tu codziennie, miałam tylko WAS, a teraz jest mi czasami smutno, że brakuje mi czasu dla Was. Pozrawiam Jaoanna i Kacperek PS. Zaraz umieszcze zdjęcia na zobaczie papap Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o karmieniu 29.11.03, 10:48 Własciwie to nie wiem co robić, mleczka w piersiach malutko, starcza na kilka łyków Franka, karmię ok. 18 wieczorem potem cycuś nasenny, i pobudki w nocy ze 2 i o 7.00 śniadanko cycusiowe. Potem juz kaszka i reszta "dorosłego jedzenia". No ale bunt trwa wiec reguły poszły precz i Franus chodzi za mna i wisi u nogawki, albo ciąga za bluzkę. I co tu robić? Myślę ze to chyba 8 ząbek troche daje sie we znaki, stąd te kulinarne upodobania. Pediatra nasza powiedziała ze najlepiej jakbym odstawiła, definitywnie, chyba nie czuje sie jeszcze gotowa, wczoraj odmówiłam Franiowi cyca popołudniu wiec płakał dobre 15 min, zanim zasnał a ja popłakiwałam pokątnie później. No ale jest też druga strona medalu -nieprzespane noce, okresu nie mam, pojawiło sie jakieś plamienie i miałam bardzo bolesne skurcze w podbrzuszu (oj przypomnial mi sie poród)i wkurzona jakaś chodzę - chyba to hormony buzują. Sama nie wiem co robić? A Franus widać ze chce sie tylko przytulić i troszkę pocuyckać , mleczko to juz drugorzędna sprawa, ale czy pozwolic traktować sie jak smoczek (którego nie używał prawie nigdy)? Oj sporo tych pytań........... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: o wszystkim 29.11.03, 10:52 witajcie Asiu i Kacperku!!! i oczywiscie wszystkie maluszki i mamusie Jak super ze w koncu do nas wrociliscie po dluuuuuugiej przerwie - mam nadzieje, ze bedziecie co jakis czas zagladac, dopoki domek nie bedzie wykonczony, a potem nawet czesciej ) co do karmienia piersia - wiem, ze mama musi przyjmowac duzo wapnia, bo potem grozi jej osteoporoza. Paula wlasnie zasnela - niewyspalo sie biedactwo po wczorajszym atrakcyjnym wieczorze pozdrowienia Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: o wszystkim 29.11.03, 11:30 Dla mnie karmienie jest bardzo wazne i bede pewnie karmic dlugo,co najmniej do roku,Szymon najlepiej sie uspokaja,jest taki spokojny i wyciszony,ze ale by mi bylo tych chwil,ale duzo dziewczyn mowi,ze gorzej przezywaja to one same niz dzieci.Wiec sama nie wiem. Z tym,ze Franus ma bunt na jedzenie to na pewno wina zebow,bo u nas jest tak samo przy kazyej kolejnej porcji zebow. Kacperkowi zyczymy swiat w nowym domu. Szymon dzis w nocy budzil sie momentami co 15 minut,juz sie zastanawialam czy w ogole sie klasc. Ide,bo sie dopomina maly lobuziak cycusia Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: o wszystkim 29.11.03, 12:27 Gratulacje dla Kacperka! I witajcie znowu. Tylko sie nie wykonczcie sami z tym domem bo u nas to prawie sie tak skonczylo (moj tesc budowe naszego wspolnego domu przyplacil zawalem ( ale caly czas mu tlumaczylismy ze sie za bardzo przejmuje) ania przepisy bardzo mi sie podobaja na pewno sprobuje. Oj z odstawianiem to tez mam problem. Chlopcy ssali kolejno rok i miesiac i poltora roku. Ale byli o wiele bardziej zwiazani z cycusiem i rozstanie bylo dosc bolesne -zwlaszcza u poltorarocznego Stasia. A Zosia jakos tak -odpukac bezbolesnie prawie sama sie odstawia. Od kilku dni ssala tylko raz lub dwa w nocy. Wczoraj obudzila sie przez katar juz o 23.30 wiec nie za bardzo chcialam ja tak wczesnie karmic. Popila wody i... rozbawila sie na calego. Wziecie do lozka nie pomoglo, lazila po nas i zachecala do zabawy az w koncu usnela na mnie okolo 1.30 i-przespala do 7!, obudzila sie w swietnym humorze i sama wystartowala do butelki z woda na szafce nocnej. O dziwo mleka wcale nie mam zalewu wiec go tam chyba juz prawie nie ma. Z jednej strony mi zal -bo nie spodziewalam sie ze to tak nagle myslalam ze do Bozego Narodzenia jeszcze ja pokarmie, czuje sie troche jak wyrodna matka ktora odstawia dziecko z katarem (( Z drugiej strony troche jestem juz zmeczona dieta, nadal nie mam okresu za to jak Kini mialam jakies plamienie, no i humorki tez buzuja we mnie ostatnio. Chcialabym zeby wrocil mi juz cykl. Maz wspiera i podpuszcza zeby sprobowac i pojsc za ciosem skoro dzis tak bezbolesnie poszlo i odstawic calkiem -chyba marzy mu sie odzyskanie naszej sypialni na wlasnosc i wystawienie Zosi do jej pokoiku )))) W celu poprawienia mi humoru -bo mam depresje matki odstawiajacej a On juz wprawiony i wie co jest grane ) zgarnal dzis dziecinki pod skrzydla a ja wylegiwalam sie pol ranka w cieplej wannie. Bede donosic jak nam idzie a teraz musze konczyc bo wisi na mnie Stasinek ktoremu obiecalam ze pouczymy sie angielskiego -ale mamo tylko dopisz ta linijke i juz dobra? No to koncze )) Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o wszystkim 29.11.03, 12:53 U nas z odstawianiem to chyba jakaś wojna będzie(a moze nie ? Karmienie nie daje mi już takiej satysfakcji chciałabym podobnie jak Kasia zeby cykl wrócił i nasze wspólne pożycie małżeńskie również))! Hormony buzuja, zeby sie kruszą - jestem pod stała opieką stomatologiczną ale coś jest nie tak dwa zęby w ciąg 10 miesiecy to jak na mnie za dużo. Chciałam karmić do roku i jak nie zajdą jakieś drastyczne zmiany to bedziemy sie odstawiać definitywnie po nowym roku, teraz próbuje sie nastawić na to psychicznie. I chciałabym i boję sie ....boje sie płaczu Franka i poczucia ze robię mu krzywdę albo że staje sie juz prawdziwie dorosłym chlopcem nie przy maminym cycusiu i depresja (jeszcze krótkoterminowa mnie łapie. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: o wszystkim 29.11.03, 15:32 Ja natomiast, w przeciwienstwie do prawie wszystkich mamus, chcialabym jeszcze pokarmic -nawet do dwoch lat, jezeli nowa dziecinka do nas nie zawita Nie mam najmniejszego problemu z karmieniem, wrecz jest mi to na reke - w razie "awarii" zawsze jest cycus, w nocy Paula jakos mniej sie budzi (bardziej sie tuli do mamusi niz je), a ja, wielki spioch przed ciaza, teraz jakos sobie radze. Hormony, i owszem, buzuja - najbardziej odczuwa to moj maz, ktory co 2 dzien slyszy, ze sie wyprowadzam do Polski )) okresu tez nadal nie mam (co mnie bardzo cieszy)) oby do konca lata uzebienie...sprawdzimy w PL, ale ogolnie widze, ze jest dobrze - nie ma dnia bez mleka, wiec ewentualny niedobor jest ciagle uzupelniany, bez piwka przezyje )) w sumie da sie zyc. A pozycie malzenskie.....hmmmm......mi jest dobrze, jak jest, a maz....on mnie rozumie i cierpliwie czeka... w sumie z tym karmieniem, to nie wiem kto bardziej bedzie cierpial....pewnie ja i moze dlatego karmie, poki moge....a piersi ciagle pelne i jak nam jakies karmienie odpadnie, to tryskaja fontanny Kasia, mam nadzieje, ze bedzie smakowalo my dzisiaj ravioli z ricotta mielismy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: o wszystkim 29.11.03, 18:37 Przyszłam tylko na chwilę i się zaczytałam, Olka co chwila stuka mi w klawiaturę i robi wszystko żeby zwrócić na siebie moją uwagę – właśnie zawiązała sobie sznurek na szyi. Aniu, dzięki za przepisy – wypróbuje, a tego ravioli to ci zazdroszczę … u nas dzisiaj był łosoś – Olka wcinała i tylko, co chwila było mniam mniam. Magia trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze. Jakis smrodek się rozszedl – i to skupienie na twarzy Olencji – to może oznaczac tylko jedno …jej ostatnia popisówka to cyk cyk i pokazywanie na zegar. Dobra lecę bo znowu dobrała się do kwiatków i wpakowała sobie całą garść ziemi do buzi ale ma rozanielona mine. Ide zając się się smierdzaca sprawa, oho było bum i wazon zaatakowal niunie, lece ... Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: o jedzonku 29.11.03, 21:25 Witajcie Wlasnie sobie zebralam przepisy i tez bedziemy modzic. My z mezem uwielbiamy kuchnie wloska (zazdroszcze Ci Aniu, ze masz ja na codzzien)> ja sobie nawet na te okolicznosc kupilam ksiazke "Culinaria Italia" o wloskim zarciu Super ksiazka, pieknie wydana, Wlochy podzielone na regiony i co sie w jakim regionie je i pije. Samo czytanie jest bardzo smakowite. Dalam ja w prezencie koledze z Niemiec, ktory tez lubi pichcic a po ostatnich jego wakacjach we Wloszech, szczegolnie wloskie dania. Dalam mu a sobie musze jeszcze raz kupic. Najlepsze we Wlosskiej kuchni jest to ze generalnie te dania sa proste i szybko sie je robi i o to chodzi...a smakuja...mniam mniam. My np uwielbiamy spaghetti z oliwa z oliwek i czosnkiem....proste a smak genialny, czasem dodaje do tego jeszcze oliwki zielone (to ponoc ma nazwe, Ania pewnie zna). Co do win to tez bardzo bardzo. Ostatnio nam posmakowalo wloskie wino Gavi. Poza tym kalifornijskie, ulubione to Satter Home Chardoneu i portugalskie - ulubione Vinho Verde (takie lekko musujace jakby). A jak sie to raviolii z ricotta robi? Moja Ola uwielbia riccote. Ja zreszta tez hmmm taki temat, zze az mi slinka leci pozdrawiamy Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: o wszystkim 29.11.03, 21:30 Oj dzisiaj internet znoau wystawia mnie na ciezka probe,bo ciagle mnie nie chce zalogowac albo strony sie nie wyswietlaja.Nie wiem o czym mialam pisac Szymon dzisiaj zakumal o co chodzi z kubkiem niekapkiem Aventu z membrana,ale dopiero wtedy kiedy dal mu ten kubek tata. Moj synek mnie czasem zadziwia, ostatnio spadl mu kapec i on sam nim celowal w stopke,bylam w szoku. Ja mimo,ze karmie i to dosyc czesto, okres niestety dostalam po 7 miesiacach od porodu,ale juz wczesniej wrocilismy do seksu,trwalo to dosyc dlugo i maz byl cierpliwy,podchodzil do mnie jak do jeza,ale powoli,powoli wszystko wrocilo do normy.Teraz tylko ciezko znalezc czas i okazje. Dzisiaj moj maz poszedl sobie a kolega na saune,a ja siedze sama w domu,strasznie mnie to wkurza i nie wiem jak mam reagowac na takie jego wyjscia.Mi sie wydaje,ze to nie jest normalne i przykro mi,ze on woli wyjsc niz wieczorkiem zostac ze mna w domu.Jak Wy myslicie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: o wszystkim 29.11.03, 23:57 Hej! Jola ) wiesz mysle ze kazdy zwiazek jest zupelnie inny, u nas takie samotne wyjscia sie sprawdzaja w obie strony choc oczywiscie moj maz sila rzeczy duzo wiecej z nich korzysta bo ja czesciej albo w ciazy albo z niemowlakiem przy cycusiu -no w sumie na 10 lat malzenstwa to 4,5 zajely mi ciaze i karmienia ))Ale w miedzy czasie skonczylam tez podyplomowe studia i zrobilam specjalizacje i baaardzo duzy w tym udzial Kuby ktory mi to umozliwial dzielnie bedac weekendowa niania. Tak ze teraz to ja czasem nawet sama go wyrzucam zeby wyskoczyl gdzies i sie przewietrzyl -np co roku na tydzien jezdzi z kumplami na narty. Mam wrazenie ze to mu daje takie meskie poczucie wolnosci i tym chetniej steskniony do nas wraca.Ale to zalezy tylko od tego jak Ty sie z tym czujesz. Ja np czasem lubie miec spokojny wieczor tylko dla siebie a ktos inny moze sie czuc zle i samotnie. Zosi katar na szczescie dosc lekki, wstaje przy coraz wiekszej liczbie sprzetow i kaze sie podziwiac ) mowi -da /daj bam bam/bim bam -to nasz bijacy zegar. Stas nauczyl ja "straszyc" -mowi sie Zosia postrasz babcie Zosia robi szerokie aaaaa z jakims takim charkotem , Babcia udaje ze sie boi Zochna zasmiewa sie do lez i probuje kto jeszcze sie przestraszy;0 Wrocil nasz wozek z naprawy i jestem bardzo mile zskoczona. Polak nie tylko wymienil ulamana czesc ale wykonal generalny przeglad wozka i ponaprawial i poregulowal rozne drobiazgi ktorych nawet nie zglaszalam a na dokladke wymienil nam wszystkie cztery kola na pompowane z metalowymi szprychami i tulejkami - nasz model ma standardowo piankowe z plastikowymi tulejkami.Dzis dokupilam zimowy spiworek do wozka -upolowalam taki z otworami na szelki wozkowe i mamy wozik jak mercedesik )))) Sprobujemy jednak nie karmic sie dzis w nocy. Bardzo juz tesknie za normalnym cyklem no i chyba tez za byciem w pelni zona )) a nastepnego malucha raczej na pewno w planach nie ma. Pozdrawiam Kasia Ps Aniu ja tez jak karmilam Stasia to po skonczeniu roku absolutnie nie czulam sie gotowa go odstawic i On tez bardzo potrzebowal cycusia i to nastepne pol roku karmienia bylo bardzo przyjemne takie swiadome -z Jego - strony cieszenie sie bliskoscia -czego i Tobie z Paula zycze )) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: o wszystkim 30.11.03, 10:20 Kasiu, mam nadzieje, ze bedzie u nas , jak piszesz - swiadome cieszenie sie z bliskosci, dotyku mamy i coreczki )) Mysle, ze to, iz Paula w dzien nie lubi sie przytulac, nadrabia wlasnie w nocy, wtulajac sie cala soba w mamusie trzymajac mame za reke, zeby miec pewnosc ze znowu nie poleci do komputera Jola, generalnie u nas bywa tak - w sobote albo w niedziele maz ma wychodne, bo sa mecze, a Wlosi sa szaleni na tym punkcie -zgadzam sie, chociaz mi przykro ze musze zostac w domu z dzieckiem, nie mam tutaj raczej znajomych wiec tym bardziej smutno mi samej...dlatego czasem tak doluje i chce wracac do POlski...ale ostatnio moj maz notorycznie wychodzi po poludniu pograc w karty, odwiedzic mamusie (chodzi do niej 2x dziennie, dzwoni 5 x), przy czym zawsze umawia sie na konkretna godzine powrotu...i co???...oczywiscie nigdy nie wraca na czas, obiecuje ze nastepnym razem bedzie o okreslonej godzinie i znowu jest powtorka z rozrywki...dlatego podobnie jak Ty , wkurzam sie, ze wychodzi, nie zajmuje sie dzieckiem tak, jak trzeba (wiesz o co chodzi)...wiec wczoraj zagrozilam (hehe) ze wracam z dzieckiem do Polski, a on niech sobie robi co chce, chodzi do mamusi, gra w karty oglada mecze itp. Jak jego nie ma , nie moge nawet wyjsc z dzieckiem na spacer, bo wozek-kolos w samochodzie (( A z weselszych spraw - Paula po przebudzeniu kladzie sie na mnie i robi "aaa" i caluje mnie )) to ostatnio taki nasz rytual poranny )) za kazdym razem jak wymknie sie z pokoju to idzie do lazienki i wola myj myj , a super zabawe sprawia jej jak biegne za nia glosno tupiac i wolam ze ja zlapie albo glosno kicham - smieje sie do lez. Koncze moje poranne wynurzenia, mam nadzieje, ze nie zanudzam dol nadal trwa pozdrawiam Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o wszystkim 30.11.03, 10:45 Jolu, u nas podobnie jak u Kasi, częściej wychodne ma mąż, a to basen a to piwko z kumplem, zawsze jednak pytana jestem o zdanie i zawsze staram sie odpowiadać szczerze czyli jeżeli czuję sie źle z tym że on wychodzi to mówię o tym. I jakoś nieźle nam sie układa. Pisałyście kiedyś o powiększeniu rodziny, szczerze podziwiam te z was ktore chcą to zrobić juz niedługo, ja albo my potrzebujemy trochę więcej czasu zeby ochłonąć. Franek jest cudownym dzieckiem, ale jego temperament przerósł moje oczekiwania i musze mieć przerwę zeby zebrać siły na kolejnego zwariowanego niemowlaka (podobnie uwaza też moja mama - czyli babcia, stwierdziła ze póki co nie ma sił na "drugiego" Franka )Pożyjemy zobaczymy, nie ukrywam ze nie miałabym nic przeciwko gdyby za 3, 4 lata pojawiła sie siostrzyczka Frania Z innej beczki - musze wrócić do tych postów z przepisami i coś moze z tego skubnę, chociaż utrawala sie we mnie przekonanie że do gotowania to ja sie nie nadaję (za to do smakowania tak Wczoraj byliśmy na imieninowych andrzejkach i pies kuzynki ,piękny młody labrador, skoczył do Frania i oblizał mu mordkę...płaczu było co nie miara (zwłaszcza ze zdarztło sie to zaraz po naszym przyjściu), choć potem z nieukrywanym zainteresowaniem biegał za psem. A były tam dwa psy, i mnówstwo wujków ciotek i babć i zamiesznie ogólne... wyjechaliśmy tak zmeczeni ze Franek od razu usnął w samochodzie a ja ledwo trzymalam sie na nogach, czy też macie takie duuuuuże, hałaśliwe rodziny? (rodzina męża) pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o wszystkim 30.11.03, 10:47 ach zapomniałabym , Franek podobnie jak Zosia też straszy, wkłada sobie coś (skarpetkę, maskotkę, papierek) miedzy zęby i wydając dziwne odgłosy (coś własnie jakby charczenie), wywraca oczy i ruusza na delikwenta tupiąc przy tym niemiłosiernie )) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: o mezu-dllugie 30.11.03, 11:19 No wlasnie problem z moim mezem jest taki,ze on wychodzi za czesto,wszyscy mowi,ze jestem dla niego za dobra,a on ma czas na wyszystko tylko nie na rodzine,czasem zdarzaja mu sie zrywy dobroci,ale glownie jest niedobry.Ciagle zmeczony,nic mu sie nie chce,a nawet jak jest w domu to naprade malo sie zajmuje Szymonem i ja wlasciwie nie mam chwili oddechu.A to telefon,a to musi wyjsc na fajke (taka prawdziwa) na balkon,a to cos waznego w TV,a to Szymon zrobil kupe,no i "on chce do Ciebie" i mi go przynosi,a Szymon chce do mnie,bo tata sie nim nie zajmuje,twierdzac,ze przeciez synek potrfi sie bawic sam. On codziennie cos potrafi wymyslec zeby wyjsc i nawet jak ma cos waznego do zalatwienia,to potem jeszcze koledzy.Ja czasem juz nie mam sily,bo czuje,ze ciagle jestem sama i wszystko na mojej glowie.A jak ja wyjde to nie moge byc dluzej niz 2 godziny,bo juz dzwoni,wyszlam w piatek zalatwic pare spraw i zobaczyc jak wyglda centrum,a on dzwoni po 2 godzinach i mowi,ze mam wracac,bo Szymon placze i daje mi do posluchania synka.Wracam jak wariatka do domu i co sie okazuje.... nie dal mu ani jesc ani pic wiec co sie dziwic,ze Szymon chodzil po domu i mnie szukal (glownie przy komputerze). Ja wlasciwie nie narzekam,bo wiedzialam co to znaczy miec dziecko,ale to tez jego obowiazek,bardzo lubie byc z moim Szymonem i nie wyobrazam sobie isc do pracy na 8 godzin,dlatego tez zadko wychodze,do tej pory moze 10 razy i to tez pewnie przyczynia sie do mojego samopoczucia. Oj strasznie Wam marudze i az mi glupio,ze sie tak uzewnetrznilam. Sorry Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o mezu-dllugie 30.11.03, 11:57 Jolu przestań przepraszać bo nie masz za co, wybacz uwagę ale Twój maż jest poprostu wygodny, i szkoda bo to na pewno odbije sie na ich wzajemnych relacjach (Szymka i jego), naprawdę Ci faceci to troche durnowaci są (przepraszam za szczerosć), ale ja wokół siebie to ostatnio samych takich widzę (oprócz mojego na szczście meża)Uciekają od swoich dzieci i obowiazków po prostu ze strachu ze zrobią cos nie tak, a potem robi sie to takie wygodne. rEzulat jest taki ze nie znają swoich dzieci, nie wiedzą o co im chodzi kiedy płączą. Też przez to przechodziliśmy kiedy po urlopie mój Marcin wrócił do pracy i częsciej niż zwykle bywał poza domem, bywały dni kiedy Franus płakał i był marudny a Marcin nie wiedział co robić, ale nie poddał sie (najprosciej jest wręczyć płączącego niemowlaka mamie-żonie, przecież ona wie najlepiej) i jakos wypracowaliśmy porozumienie. Teraz rozpiera go duma kiedy Franuś jak dzieje sie coś co go niepokoi wyciąga rece do taty...Kurcze trochę wkurzam sie na takich facetów a z drugiej strony zal mi ich bo są nieporadni, zagubieni i uciekają do mamusi. czytam właśnie ksiazkę "zdradzony przez ojca" - esencja wiedzy o byciu mężczyzną (to ksiązka dla mojego mężczyzny ale podchodzi do niej jak pies do jeża), dużo spraw wyjaśnia ale głównie z psychologicznego punktu widzenia pokazuje że to co sie dzieje w nas samych wynosimy z domu i przekazujemy swoim dzieciom, czyli ojciec przekazuje synowi a ten swojemu synowi itd. to znaczy ze jezeli gdzieś relacje zostały zaburzone to tworzy sie błędne koło. Czyli Szymon tak samo będzie traktował swojego synka. Przesadziłam? Chyba nie....Tak wiec Jolu ciezka praca przed Tobą ..... ale usmiechnij sie )) Kini mama Franka (14.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Usmiechnijcie sie ida swieta :))) 30.11.03, 19:07 Hej na wstepie sorki za ten pusty post! Jola nie przepraszaj a od czego w koncu sa styczniaki przeciez nie tylko od pisania jak nam jest radosnie i dobrze. Mysle ze nie ominie Cie szereg powaznych rozmow -bo w jednej takich naroslych powaznych trudnych spraw nie da sie zalatwic. Moze On sie czegos boi? Ze sobie nie poradzi jako ojciec np -mam wrazenie ze faceci czesto maskuja strach "strategicznym" wycofaniem sie.Wiesz mojemu Kubie swietnie zrobily moje studia -Henio mial wtedy 10 mc jak zaczal zostawac na cale soboty i niedziele to nagle otworzyly mu sie oczy jaki to zasow -przy calej przyjemnosci z takim szkrabem. Ania -glowa do gory Swieta blisko ))Wlosi chyba tak maja z tym kultem matki - moja kolezanka z liceum tez ma meza Wlocha i dopuki mieszkali tam miala ten sam problem. Zdaje sie z czasem jakos sie wyrownalo- czego i Wam zycze ))My co roku jestesmy nad morzem w okolicach Slupska wiec mam nadzieje ze jeszcze kiedys zasiadziemy przy jakims piwku ))) No wlasnie Swieta! Dzis do obiadu plonela pierwsza swieca w wiencu adwentowym pierwszy widoczny znak ze to naprawde niedlugo.Odkad chlopcy podrosli Swieta sa magiczne i niezwykle. Mikolaj -nadal w Niego wierza!, robienie zabawek na choinke, pieczenie pierniczkow no i Roraty ciemnym rankiem -sama bym sie nie zwlekla ale Henik jest fanem Rorat ))strasznie podoba Mu sie wedrowanie z lampionem i niezwykly bo ciemny Kosciol.Ciekawa jestem jak Zosia zareaguje na choinke? Chyba ja ustawimy na stoliku bo inaczej dlugo by nie przezyla ;00 - choinka nie Zosia oczywiscie.Ale mnie rozmarzylo... Tymczasem pora zabierac sie za wydawanie kolacji )))Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Wszystko do buzi 30.11.03, 20:49 witam mamy i styczniaki tak sobie poczytalam o tych facetach i chyba musze troche docenic swojego meza. Nie jest to ideal oczywiscie ale z Zuza radzi sobie bardzo dobrze i kiedy tylko moze zajmuje sie nia. Jesli chodzi o wychodne to raczej wychodzimy we dwojke. Wiekszosc znajomych ma dzieci w podobnym wieku wiec jest wesolo i glosno. Wojtek tylko raz w tygodniu chodzi na tenisa, ale pozno jak juz chodzimy spac. No ale ma inne wady - balaganiarstwo do obledu. Ja tez nie jestem pedantka, ale do tego dziecko i duzy pies na 55 metrach to troche meczace. A tak dla zmiany tematu - czy Wasze maluchy tez tak pakuja co tylko moga do buzi? Wsystko co znajdzie najpierw jest ogladane dokladnie ze wszystki stron,a potem trafia do pyszczka. Zabawki psa, okruchy, ostatnio wydlubala nawet gwozdzik ze sciany. Kiedy to sie skonczy? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Wszystko do buzi, swieta 30.11.03, 22:34 Oczywiscie, ze Paula pakuje wszystko do buzi i podobnie jak Zuzia, najpierw wszystko dokladnie obejrzy.Wiec buty, sznurowki, czesci od puzzle, kable, oprocz okruchow znalezionych na drodze i wiele wiele innych rzeczy ) Pocieszam sie,ze przynajmniej uodporni sie na bakterie szalejace po domu...pozniej w przedszkolu i tak bedzie miala z nimi do czynienia. Dzisiaj moje dziecko tluklo balonem po glowach ludzi w Mc Donald's i bylo przy tym przeszczesliwe ))) a ja musialam przepraszac O Od jakiegos czasu, chcac wymusic na nas cokolwiek, zmusza sie do placzu robiac tak przesmieszne miny, ze padamy ze smiechu...przymkniete oczy, zmarszczony nosek i niby-placz...odlot - musze jej zdjecie zrobic. Kasia, jakos nigdy nie udalo mi sie pojsc na roraty tak rano (zawsze bylam wielkim spiochem), ale teraz tak bardzo zatesknilam za tym, ze pewnie bedac w Polsce poszlabym nawet na 6. Troche Wam tego zazdroszcze. My juz 8 grudnia ubieramy choinke i stawiamy szopke (taki tutaj zwyczaj). To juz tak blisko... A co do piwka )) bardzo chetnie - dla mnie wakacje bez pobytu w domu nie istnieja...musimy sie spotkac pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Wszystko do buzi, Zosia odstawiona! 01.12.03, 10:02 Tak u nas tez wszystko po dokladnym obejrzeniu, potrzasaniu i postukaniu idzie do pysia i zdaje sie ze w tym wieku swiadczy to jak najbardziej o prawidlowym rozwoju. A co do tego kiedy to mija to, niestety nie mam pocieszajacych wiesci -mam w domu jeden egzemparz piecioletni -nie wymieniajmy milosiernie imion )) ktory nadal tak robi niestety. Zosia to regularnie traktuje zdobycze podlogowe jako dozywianie i jak chlopcy zasiadaja do stolu to ona natychmiast jest pod stolem bo nauczyla sie ze jak onie jedza to zawsze masa smakowiotych okruchow jest do upolowania )) No i mozemy oznajmic ze bez jednaj lezki pozegnalismy cycusia -tzn Zosia bez lezki z mama troche gorzej Dzis w nocy tylko jedna pobudka o 3 wzielam ja do nas i Zosia natychmiast z usmiechem przytulila sie do mnie i za 5 min spala z raczka na mojej szyi. Pozdrawiam i pedze do pracy Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: Wszystko do buzi, Zosia odstawiona! 01.12.03, 10:56 Kasiu gratulujemy (no chyba tak?) bezbolesnego odstawienia! U nas nie będzie tak łatwo... Franus jest mocno zdziwiony że cycusie juz ledwo ledwo dają mleczko, najwiecej uzbiera sie przez przerwe 12 h (dzienną), w nagłych przypadkach sprawa beznadziejna zaledwie kilka łyków. Franek najchętniej pakuje do buzi wszelkie papierzyska wcześniej skrzętnie podarte na maluteńkie kawałki, zaczyna też odkrywac tajemniczy świat malarstwa podłogowego i ściennego (chyba powinnam jeszcze poczekać z tymi kredkami)), a dziś rano zaliczyłam takie limo pod oko z otwartej rączki zaserwowane że aż sie popłakałam - to moje szczęście robiło mi pobudkę, zaraz potem trochę zmartwiony ukochał mamę i dał buziaka- śliniaka z otwartym pyszczkiem Udzielił mi sie przedświateczny nastrój, kiedy słyszę dźwięki kolęd w reklamach tv, dzieci w domach dziecka itp. to płacz staje mi w gardle ze wzruszenia. Wiecie, pamietam cała zeszłoroczną zimę, jej zapach, kolor, pamiętam spacery o zmierzchu, opatulony brzuch i mojego męża zakładającego mi buty....no i zapach świerku w domu, szorowaną na kolanach podłogę (w ramach ćwiczeń przedporodowych), i to ogromne wzruszenie ze nie jesteśmy sami tylko tam w środku ten mały nieznany człowieczek. Jeszcze wówczas nie wiedziałam jak zmieni nasze życie. I oto jest - a my wariujac ze szczeście, będziemy próbowali przybliżyć mu ten świat. Mam nadzieję ze Święta będą białe i niezwykłe! pozdrawiamy w iście przedświatecznym, magicznym nastroju Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Styczen 2003 01.12.03, 15:11 Paty - ravioli, to cos w stylu naszych pierozkow tylko, ze w ksztalcie kwadrata z nadzieniem z ricotty i miety, polane sosem pomidorowym - nawet je lubie. Paula tez czasem dostaje ricotte z odrobinka miodu - ostatnio przysmak w naszym domu, bo znalezlismy sklep z przepyszna ricotta. A pamietam, jak na poczatku tesciowa nalozyla mi 1/4 ricotty, wstretnej w smaku, ktora winem czerwonym popijalam, bo glupio mi bylo zostawic )) Co do zdjec, to wszystkie sa super!!! najwspanialsze dzieciaczki mamy, takie sliczne, usmiechniete...Paty, jakim aparatem robisz zdjecia Oli??? sa niemalze profesjonalne. Mam jeszcze pytanko co do analizy moczu u maluszkow - na jakiej zasadzie odbywa sie pobieranie go??? od jakiegos czasu pieluchy Pauli sa pelniusienkie i ciezkie i chcialabym sprawdzic, czy wszystko jest OK. pozdrawiam Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen 2003 01.12.03, 15:20 Jak cudownie,ze jestescie i mozna sie Wam wypalakac,bardzo mi to pomoglo. Ja tez uwielbiam siweta,ale przez to,ze jest tak cieplo nie moge sie wczuc w kilmat. Aniu z tego co czytalam sa specjalne takie woreczki,w ktrore pobiera sie mocz dziecka,zakladasz to jak pieluche,ale dokladnie nie wiem,bo tylko o tym slyszalam,sama nie praktykowalam. Szymon chyba sie cofnal,bo cycalby co chwila,znowu mi sie zwiekszyla produkcja i mam cyki wielkie jak na poczatku,ale co sie dziwic jak w nocy wstaje czesciej nic co godzine.Dzis rano nie moglam otworzyc oczy,a glowa nadal mnie bardzo boli z niewyspania. Ide na kolejna kawe,buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczen 2003-badanie moczu 01.12.03, 19:00 Aniu w POlsce kupuje sie w aptece jalowe woreczki -osobno dla dziewczynek osobno dla chlopcow, ktore przykleja sie zgodnie z instrukcja po dokladnym umyciu siusiaczka /siusiajki niepotrzebne skreslic )). Na to mozna zalozyc pieluche i jak maluch nasika -powinno sie dosc czesto sprawdzac zeby mocz nie byl tam za dlugo odkleja sie zawija brzeg i dostarcza do laboratorium. Na posiew dostalam taka specjalna plytke ktora trzeba bylo oblac moczem z obu stron.U chlopcow udawalo mi sie zlapac mocz podobnie jak u doroslego po wstaniu lapalam do jalowego naczynia w czasie siusiania ale z kobietkami to trudniej )) Wiecie w sumie to jakos tak lekko sie czuje po tym odstawieniu -chyba juz dojrzalam do tego a po Zosi wogole nie widac zeby zauwazyla jakas zmiane.Buziaczki wszystkie drogie Styczniaczki )) Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczen 2003-badanie moczu 01.12.03, 19:29 Kupilam w aptece woreczki (za rada pani wiecej) i po zalozylam Pauli, czekalam na efekty...coz, moja coreczka nie bardzo chce zbadac siusiu, bo zamiast tego, zrobila kupke i tyle z badan...jutro proba nr 2 ) dzisiaj znalezlismy dla Pauli w sklepie sliczny plaszczyk za jednyne 15 euro!!! no i kupilismy rekawiczki, ktore mala przez cala droge usilowala zdjac ...nie udalo sie )) rece nie zmarzly pozdrowienia A i P Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki troche duzo strachu i inne 01.12.03, 22:09 Witajcie Ja dzis troche bardzo zestresowana, bo Ola sie mi tak zakrztusila, najprawdopodobniej od kataru (ktorego wczesiej nie bylo i nagle sie pojawil po drzemce) ze mi sie zdawalo ze sie dusi. Bylo pogotowie. Na szczescie sytuacja opanowana. Ola juz ku mojej uciesze cala radosna lata i demoluje pokoj, ale ja i tak chyba w nocy nie zasne tylko bede nasluchiwac czy oddycha i czy nosek nie zatkany. Oli sie w ogole kilka razy zdarzylo zachlysnac slina i to tak dosc powaznie, np podczas spaceru (jak byla mniejsza) Moja mama gdzies wyczytala, ze dzieci cesarskie maja taka sklonnosc. Slyszalyscie cos na ten temat? A czy Waszym dzieciom z cesarek tez sie cos takiego zdarza? Jola poczytalam o Twoich klopotach z mezem i tak sobie mysle, ze poprostu faceci do dziecka musza dorosnac. Nie wiem ile lat ma Twoj maz, ale z obserwacji wynika mi, ze facet ojcem powinien zostawac po 30 (to tez zdanie mojego meza, a on wie to z autopsji) a nawet blizej 40 Do 30 to oni sami sa jeszcze jak chlopcy i tak sie zachowuja. Wiem Jolu, ze planujecie dosc szybko nastepne dzieciatko. Jesli moge byc szczera to zastanow sie, czy decudowac sie na nie tak szybko. Bo z tego co mowisz wynika, ze cala opieka nad dziecmi bedzie na Twoich barkach i nie ma co kryc ale bedziesz miala znacznie wiecej roboty. Przepraszam ze tak sie wcinam, ale pytalas o nasze zdanie, to poprostu pisze to co mysle. Moge sie myslic, bo przeciez nie znam Waszej sytuacji jedynie jakies skrawki Waszego zycia. Kasiu ciesze sie, ze Wam tez sie udalo odejsc od cycusia bezproblemowo, tzn Zosi ) bo widze ze faktycznie dla Ciebie to trudniejsze jest. A co bedziesz dawac teraz Zosi w zamian? Tzn wiem, ze ona ma skaze wiec mleka modyfikowane i kaszki mleczne odpadaja... Ja zaczelam Oli robic kaszke na mleku modyfikowanym, ale szczerze przyznam, ze mi sie bardzo zapach tego mleka nie podoba Dla mnie to czuc jakims namoczonym papierem. Chyba zostane przy kaszkach mleczno-ryzowych, one znacznie lepiej pachna. Aczkolwiek Ola wcina bez mrugniecia okiem. Aniu zdjecia robimy aparatem cyfrowym Canon PowerShot A40, kupionym specjalnie z mysla o narodzinach Oli. Ciesze sie, ze Ci sie podobaja. Co do Swiat to tez juz sie nie moge ich doczekac. Wiem, ze beda wyjatkowe, bo pierwsze z Olenka. Tez juz sobie marze jak bedzie wieksza i jak bedziemy razem piec pierniczki i robic ozdoby albo kartki swiateczne. ufff ale sie napisalam..mam nadzieje ze Was nie zanudzilam Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: troche duzo strachu i inne 01.12.03, 23:06 Paty moj Szymon cesarkowy tez sie czasem krztusi,ale wydaje mi sie,ze niezbyt czesto,ale zwroce na to uwage.Ola tak bardzo sie zakrztusila,ze wezwalas pogotowie? oj to musialo byc straszne,dobrze,ze nic sie nie stalo. Co do meza ciesze sie,ze napisalas swoje zdanie,ja bardzo sobie cenie w ludzach szczerosc, maz ma 31 lat,ale mimo,ze byla to nasza dwaidoma decyzja tez czasem mysle,ze za wczesnie dla niego.Z drugim dzieckiem wlasnie przesuwam termin,najpierw mial byc rok,teraz juz poltora. Ja bardzo chce drugie dziecko,mysle,ze sobie poradze,ale sa dni kiedy wsparcie jesy bardzo potzrebne,same wiecie. Mojemu mezowi potrzebny bylby jakis wstrzas,zeby dostrzegl co w zyciu jest wazne,wiem,ze to bardzo duza wina jego rodzicow,ale to inna historia. Kasiu ciesze sie,ze Zosia odstawila sie bezproblemowo,ale sie przestraszylam,ze moj moze zrobic to samo,a chyba jeszcze nie jestem gotowa Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: troche duzo strachu i inne 02.12.03, 10:33 Pety -trzymaj sie dzielnie, dobrze ze skonczylo sie na strachu. Olenko -nie rob mamie wiecej takich numerow !!!!!! Aniu Zosia tez pierwsze dwa woreczki umazala kupskiem za trzecim razem po naklejeniu posadzilam ja na nocnik i akurat udalo sie szybko zrobic siusiu -bo oczywiscie na razie te nocnikowe proby nie sa jeszcze swiadome -choc zauwazylam ostatnio ze choc nie zawsze uda sie zrobic to siuisiu ale zawsze jest moment wyraznego skupienia i czesto wtedy leci strumyczek a Zosia wola sisisisi Wiecie Zosia obudzila sie dzis dopiero o 4.30! i zasnela doslownie w minute! I nie obudzila sie jak wstalam z lozka od razu tylko jeszcze pol godziny spala. Uwierzylam ze jest odstawiona i po raz pierwszy od ponad pol roku zjadlam ser i wypilam kawe z mlekiem )).chyba hormony tez wracaja do rownowagi bo nagle mam jakos duzo energii i dobry humor.Jola nie martw sie mysle ze Szymon Ci tego nie zrobi. teraz jak o tym mysle widze ze Zosia od poczatku zupelnie inaczej traktowala cycusia jak, chlopcy i nigdy nie byla do niego tak bardzo przywiazana. Za to od malego lubila sie tulic i byc pieszczona -chlopcy tak naprawde zaczeli sie przytulac i dawac buziaczki po odstawieniu. Ona np nigdy nie pocieszala sie cycusiem jak cos sie zlego stalo tylko chciala zeby ja nosic i utulic.W kazdym razie kolejny etap za nami.)) Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: troche duzo strachu i inne 02.12.03, 10:44 Czesc dziewczynki ... Jola, mój maz to super facet, ale z tych co potrzebuja żeby ich troszke zmobilizowac, popchnac do przodu, czasami trzeba pochwalic, nagrodzic, upewnic ze jest taki och... Może powinnas swojego troche bardziej zaangazowac w opieke nad Szymonem, najpierw zostawic ich na pol godzinki albo na godzinke zupelnie samych, przygotowac malemu jedzonko żeby nie był glodny. Ja na poczatku sila Olke wpychalam Piotrkowi (inna sprawa ze mialam wrazenie ze go przeraza ze to dziewczynka - sam ma w rodzinie prawie samych chlopcow, a w tym pokoleniu Olki - to ona jest pierwsza dziewczynka !), a teraz z rozczuleniem patrze jak ona leci do niego i krzyczy tata - swoja droga doszlismy do wnoisku ze ja tez jestem "tate" - jakos mama jej nie przechodzi przez gardlo. Niewdziecznica Olka tez jest cesarkowa i tez się czasami krztusi, ale nie mam pewnosci ze to ma ze soba jakis zwiazek, myslalam ze po prostu dzieci tak maja zwlaszcza jak jedza w ruchu albo zbyt lapczywie. Z tym pogotowiem to musialas się strachu najesc! Ja kilka razy dziennie wale Olke w plecy bo czym się dlawi, wiec już nie zwracam na to uwagi. "Cyckanie" Kasiu gratulacje. Ja jak jeszcze karmilam to planowalam, żeby karmic tak dlugo jak się da - sasiadka smiala się ze mnie, ze mam takie 2 krosty a karmie już tyle miesiecy, a ona ze swoim pokaznym biuscikiem karmila tylko miesiac. No jakos tak wyszlo. Po powrocie do pracy walczylam o kazda kropelke, dzielnie odciagalam, zaciskalam żeby i tak codziennie potem były tylko ranne i nocen karmienia. Wchodzilam do domu a maly ssak dopadal mnie prawie w drzwiach, a potem były antybotyki (tez od dentysty) i przez tydzien zakaz cyckania. Pierwsze 3 dni były koszmarne, Olka obrazila się na mnie i w nocy butle dawal jej Piotrek, a potem to ona poczula się strasznie samodzielna, taka mala indywidualistka i podziekowala za moje mleczko, troche mi zal, ale coz ... Cdn. Pozdrawiam M Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: i inne 02.12.03, 10:48 Ej ale mi sie marzy to odstawienie od cycusia...eh, jak udało mi sie nie karmić przez cały boży dzień to nawet tego nie zauważyłam...czyli chyba karmień mi nie brakuje. Co innego Franuś - ssie nawet na "pusto" a to boli oj boli. ale nauczyl sie zasypiać bez cycusia w buzi tazn. wieczorny rytuał wygląda tak: dobranocka (czy Wasze dzieci też tak wariują jak widzą ulubioną dobranockę, Frankowi najbardziej podoba sie jednak zajawka; spacerujacy jeżyk i spadające liście), kąpiel (zamieniona od wczoraj na prysznic)kaszka z czytaniem ksiązeczek i ogladaniem pism o autach, cycuś w łóżku mamą, a potem przetaczanie sie po mamie i łózku aż do wyczerpania sił. Czasami jest popłakiwanie czasem nie. Wczoraj Franusia popołudniu usypiał tata (w ramach akcji: cycuś stop!), bidulek płakał dla mnie to trwało wieki, wg zegarka 5 min.! My musimy powtózyć badanie moczu na posiew, bo pojawiły sie jakkieś śladowe ilosci bakterii, prowadopodobnie ze skóry, ale powtórzyć trzeba... Dementuję opowieści pt. starszy mężczyzna lepszym ojcem i partnerem, mój maż ma 26 lat i jest cudownie dojrzałym facetem, któremu mogę ufać. NIektórym facetom i wiek nie pomoże, oj nie ma co ukrywać rodzice zrobili juz swoje! Nie bądźmy takimi mamami proszę, wychowujmy swoich synów świadomie! Zabrzmiało moralizatorsko! Ale nie mogłam sie powstrzymać,sorki ale ja szybciej mówię niż myślę - że też to klawiatura wytrzymuje? dobra biorę sie za naukę, dzis tesciowa zrobiła mi surprise i zabrala Franka do siebie, takie rzeczy nie dzieją sie często (włąsciwie to pierwszy raz)!!! pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 cd 02.12.03, 10:48 Olga podobnie jak inne maluchy wszystko ładuje do buzi, czasami musze siła wyciągać z jej pyszczka jakieś sreberka, papierki ... Gdzie ona to znjduje? Olka swoja indywidualnosc zaczyna zaznaczac na kazdym kroku, pokazuje sweterek który chce zalozyc, bierze zabawki, którymi chce się bawic, pokazuje ze jej się cos nie podoba itd., ale ten czas leci ... Tylko patrzec jak zacznie sprowadzac chlopakow, już widze mine tatusia i jak niczym z "Samych Swoich" wyjmuje drzwi z jej pokoju. Wracam do pracy, bo zaczal się jakis strasznie goracy okres ... Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: cd 02.12.03, 10:52 No to gratulujemy takiej pannicy, Franek ogląda sie tylko za samochodami )) Zapomniałam dopisac - o krztuszeniu sie, jej, musiało to być straszen skoro wzywaliście pogotowie, wczoraj Franky też sie zakrzusił jabłkiem (było zbyt kruche i odgryzał duże kawałki) że aż zwymiotował. On ma taki silny odruch wymiotny jak cos czuje w gardle od razu prowokuje wymioty, nie wiem czy to dobrze czy źle, a tak w ogóle to często sie krzusi a przeciez nie urodził sie przez cc. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: cd 02.12.03, 10:54 Wiecie co jakas zakręcona jestme dziś: pierwsze zdanie było do Francy i Olgi a reszta do Paty........cóż wybaczcie dopiero dopijam kawę i cieszę sie wolnością, że nie wiem w co rece włożyc Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: krztuszenie 02.12.03, 15:16 Znowu enter za szybko wcisnelam Paty, mam nadzieje, ze z Olenka jest i bedzie wszystko w porzadku!!! Moja Paula, chociaz nie cesarkowa, to bardzo czesto sie krztusi - pamietam, jak byla malutka, to tak sie krztusila, ze az siniala, a ja ja albo w plecki "walilam" albo glowka w dol odwracalam, a jak juz bylo lepiej, to plakalam razem z nia - ile razy malo zawalu przez to nie dostalam. Teraz tez, podobnie jak Franek, krztusi sie i wymiotuje, jak tylko cos jej w gardle albo na koncu jezyczka stanie ( Mam nadzieje, ze z czasem to przejdzie, tak jak przeszlo ulewanie... Wczoraj mialam maly "sajgonik" z Paula, ktora nie chciala wieczorem spac - walczylam 4 godziny, z przerwami na zabawy,zeby ja troche wymeczyc - padl tatus (Paula dzielnie go budzila, walac po glowie hehehe), ja prawie...i w koncu, laskawie, moja coreczka - w ciagu minuty!!! czy w Wasze maluchy tez wstepuje energia dokladnie w chwili kiedy trzeba spac??? i wtedy pokazuja wszystko, co potrafia (tance, spiewy, kosi, itd)??? A gdzie sie podziala Magia z Olenka??? Pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: dziwne 02.12.03, 15:09 Jus 15 a tu nie ma zadnego postu ode mnie i od Ani Rano nie chcialam pisac do siebie,a dopiero teraz wrocilismy ze spaceru. Co do meza to on sie denerwowal jak mu na sile wkladalam Szymona,wiec staralam sie inaczej to robic,ale z tym ciezko,bo on ciagle zmaczony albo cos nie tak. Wczoraj sobie pogadalismy (ZNOWU) i znowu jestem pelna nadzieji,on jest dobry chlopak,ale... no wlasnie nie zrobie tego mojej przyszjej synowej i nie zrobie z Szymona faceta jakim jest tatus. Jutro wychodze i zostaja sami.Najlepsze jest to,ze Szymon uwielbia Grzesia i maz jest bardzo dumny z synka,ale on ma problem zajmowac sie dzieckiem jak jest potrzeba,on by chcial tylko wtedy kiedy sam ma na to ochote. Dobra koncze temat meza. Dzis wrzucialm nowe zdjecia,pewnie jutro beda do obejrzenia,korzystam z okazji,ze jeszcze skaner stoi w domu. Szymon wczoraj od 21 do 23 obudzil sie 4 razy,a potem juz nie liczylam,ale rano znowu nie moglam otworzyc oczu. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: antybiotyk 02.12.03, 21:56 Bylismy z Szymonem znowu u lekarza,bo to juz tydzien,a zadnej poprawy.Wybralismy sie znowu do kogos innego,bo tamta lekarka mi sie nie podobala,dzisiejsza zajela sie dobrze Szymonem,ale przepisala mu antybiotyk.Mam mmieszane uczucia,bo on nie jest jakis mocno chory,a z drugiej strony wiem,ze to malutkie dziecko i tu moze sie objawiac to roznie,no i latwo zlapac cos powazniejszego. Dla mnie antybiotyk brzmi bardzo powaznie. Jakies rady? Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: antybiotyk 02.12.03, 23:03 Jola, ja tam sie za bardzo nie znam, ale od katarku dziecko moze dostac zapalenie ucha, wiec skoro Szymek dostal antybiotyk, to albo skonsultuj to z innym lekarzem albo po prostu podaj mu. Zycze Szymonowi duuuuuzo zdrowka!!! Paula dzisiaj znowu po 20 minutach obudzila sie skora do zabawy -wiec pozwolilam jej na chwile szalenstwa i znowu spac poszlysmy - niestety mala wymiotowala wiec zanim zmienilam posciel, lezala z tatusiem i wlasnie grzecznie zasnela. pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 03.12.03, 11:33 Cala noc myslalam,ale rano kaszel,kichanie,z nosa leci,no i zaczal ciezko oddychac wiec dalam.Wieczorem bylo lepiej i stad moje obawy,ale chyba juz jestem przekonana,ze dobrze zrobilam dajac mu ten antyboityk. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 03.12.03, 12:23 Duzo zdrowka dla Szymka!Ja tez nie lubie dawac antybiotykow ale czasem niestety trzeba.Cos mi sie jeszcze Jolu przypomnialo o facetach.Wiesz Kuba jako potrojny Tata jest dosc sprawny -kiedy lezalam w ciazy z Zosia On zajmowal sie calym domem i chlopcami bo akurat byl bez pracy.Naprawde sie staral ale pewnych rzeczy nie byl wstanie przeskoczyc i juz.Ja nauczona doswiadczeniem jak wychodze zawsze zostawiam instrukcje jak ubrac co i o ktorej dac jesc albo pic -no i zostawiam prowiant. Staram sie tylko zrobic to z kobieca dyplomacja zeby nie czul sie pouczany -oj panowie tego nie lubia!)) inaczej jestem pewna ze tez przegapilby ze jest pora jedzenia albo Zosi na spacer trzeba wlozyc rekawiczki. Zosia tez czesto sie krztusi i wymiotuje i widze ze to taka przypadlosc styczniakow.Na razie udalo nam sie defitywnie skonczyc z miksowaniem a tylko lekko gnieciemy widelcem. Paty pytala o mleko -pediatra przepisal Zosi Bebilon Pepti i mala calkiem go juz polubila -na poczatku dodawalam po troszku do kaszki na moim mleku pomalu zmieniajac proporcje az doszlismy do czystego Bebilonu. Niestety ostatnio mialam potwierdzenie ze dalej ma skaze -dostala szorstkiej czerwonej wysypki na buzi i sledztwo wykazalo dodatek masla przez opikunke do ugotowanej przeze mnie zupy (( Pzdrawiam cieplutko Kasia Ps Wczoraj na probe czy rzeczywiscie jest juz calkiem odstawiona sprobowalam dac cysia -usmichnela sie poskrobala paluszkiem brodawke powiedziala cici i...zwiala do swoich spraw- czyli cwiczenia we wstawaniu .No wiec jak tak to ja do lodowy po ser mniam mniam) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 03.12.03, 14:51 A u nas wrecz zwrot z podawaniem piersi - Paula, jak juz sie polozymy, szuka cycka tak, jak robia to noworodki czyli otwarty dziubek i lapanie ustkami cycka )) w koncu przestala mnie szczypac ) a jedyny minus karmienia to drastyczny spadek wagi (( juz nie wiem, co jesc, zeby przytyc chociaz troszke pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)-niebezpieczne rodzenstwo 03.12.03, 15:05 UFFF Ale sie zdenerwowalam az musialam tu wpasc. Nigdy nie zgadniecie co wygrzebalam z buzi Zosi! Jadlam przy stole obiad a Zochna radosnie raczkowala po podlodze -bezpiecznej jak mi sie zdawalo czyli bez klockow, koleczek od samochodzikow itp. W pewnym momencie siadla z zamyslona mina przy drzwiach balkonowych i uslyszalam ze cos jej podejrzanie stuka w buzi. Dopadlam i wylowilam ....MLECZNY ZAB HENIA! Moj pierworodny zbiera pieczolowicie swoje wypadle uzebienie i musial robic przeglad kolekcji. Kurcze wykoncza mnie te dzieciaki!Niby staram sie z grubsza obszukiwac podloge ale przy takiej powierzchni jak u nas jak widac skanowanie zawodzi.Na razie udalo mi sie nauczyc chlopcow ze male Lego nie ma prawa przekroczyc progu ich pokoju.Dzis musze dodac zasade ze mleczne zeby luzem tez!!!!Pozdrawiam i ide pozbierac swoje skarby z placowek oswiatowych Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
part_two Re: Styczeń 2003 :) 04.12.03, 10:50 Aniu, Ty mnie nie denerwuj z tym spadkiem wagi !!! Ja wlasnie sobie tlumacze, ze dlatego nie moge wrocic do formy, bo karmie i organizm magazynuje sobie zabezpieczenie. Jak przestane w to wierzyc, to juz sie chyba zalamie. Najpierw chudlam bardzo szybko, ale potem waga stanela i ani drgnie w zadna stone niezaleznie, czy jem czy nie i czy cwicze czy sie obijam. A tak poza tym, to u nas nic nowego. Marzy mi sie jakies wyjscie na Sylwestra, ale nie wiem, czy sie uda. Na pewno nigdzie nie wyjedziemy, bo ja 31 bede pracowac , ale moze wieczorem. POzdrawiam Sowa Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Nocny horror- czyli znowu to samo... 03.12.03, 15:04 Witam wszystkich, ojoj, nie było mnie tu 4 dni i tyle sie postów uzbierało ,że hoho. Wszystko sobie poczytałam i teraz muszę się poskarżyć.Maks daje mi popalić w nocy- dziś 5(!!!)godz.spal na moich kolanach,a każda próba odłożenia do łóżęczka kończyla się wrzaskiem.Wreszcie skończyła mi sie cierpliwość i wyszłam z pokoju Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Nocny horror- czyli znowu to samo... 03.12.03, 15:17 Beatko - u nas przedwczoraj bylo podobnie i tez sobie wyrzucalam ze jestem okropna...ja nie czekalam jednak pol godziny, bo Paula takiego pawika puscila, ze musialam do niej leciec bo sie krzutusila, a mnie wtedy pot oblewa i mam strach w oczach. Kasia - poplakalam sie ze smiechu ))) rozumiem gazete, okruchy wygrzebywac z buzi ale zeby....mleczne....hahahahaa ))) A iP Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki o wszystkim 03.12.03, 18:33 Witajcie Beatka a moze jak Maks nie chce sie dac odlozyc do lozeczka to wez go do swojego? Moze on potrezbuje czuc Twoj zapach. Przynajmniej oboje bediecie wyspani. Moja Ola tez miala taki etap, ze lozeczko wrecz ja "parzylo", wiec spala z nami. Teraz juz wytrzymuje w lozeczku do 2:00 czasem nawet 4:00 w nocy a potem laduje u nas i spimy do 8 rano i wszyscy zadowoleni i wyspani Ola jak spi z nami to sie albo do mnie albo do meza bardzo lubi przytulac...ja tez sie lubie w lozku przytulic wiec ja rozumiem Wracajac do tematu zakrztuszenia sie Oli. Tak Jolu wezwalam pogotowie bo jak ja bralam do gory nogami to nie przechodzilo. Teraz kolezanka mnie uswiadomila, ze trzeba jeszcze palca wsadzic i wygarnac ten zalegajacy sluz. Ona to przerabial ze swoim synkiem, ktory byl zle odsluzowany po porodzie i tez mu sie zdarzaly takie zakrztuszenia. Ola sie zachlustuje slina nie jedzeniem. Z jedzeniem sobie bez poblemu radzi. Dostaje kawali sera zoltego albo wedliny i zuje. Dzi sjakda gruszke i odgryzala spore kawalki i potem je przezuwala. Zobaczymy co jutro laryngolog powie. Kini Twoj maz to poprostu wyjatek potwierdzajacy regule ) Ola tez pakuje do buziaka rozne rzeczy, ale najierw oglada a potem smakuje. Ale gazety woli ostatnio kartkowac niz jesc pozdrawiamy Patrycja z Olenka (28.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: o wszystkim 03.12.03, 19:09 Ja tez staram sie robic przeglad podlogi,ale ze wzgledu na meza Wczoraj Szymon sam stal bardzo dlugo i bardzo mu sie to podobalo,poza tym nie pozwalal mi sie karmic,wiec nabieralam na lyzkeo nsam wkladal sobie do buzi,czasem obok buzi, i byl bardzo zadowolony,potem tez karmil mnie. Szymon rowniez ma silny oduch wymiotny i jak cos nie tak to szybciutko to zwraca mi na reke,a czesto do buzi,przezuwa jeszcze raz i wtedy polyka. Slina tez sie krztusi,wtedy go klepie w plecki,a jak mocniej sie zakrztusi to obracam go do gory nogami i tez klepi,ale o wkladaniu paca nie slyszalam. Koncze,bo synek nie w sosie Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: o wszystkim 04.12.03, 09:53 Kasia - ale mnie rozśmieszył ten ząb ... Branie dziecka do łóżka w nocy to bardzo dobry pomysł, przynajmnie u nas się sprawdza, choć większość nocy Olga przesypia już w swoim łóżeczku - nadal z jedną pobudką na jedzenie. Dzisiaj przed 5 wylądowała u mnie (mąż wyjechany ) i tak sobie spałyśmy do 6:30 potem wrzuciłąm ją do łóżeczka - o dziwo się nie obudziła, otworzyła dopiero oczęta jak już wychodziłam do pracy. A wczoraj znowu zabrakło nam "godziny" i Olka podróżowała pociągiem - szybko odebrałam ją na stacji i do pociągu powrotnego. Zabrała jakiemuś panu czapkę, ale się biedak przestraszył, bo "podeszła" go od tyłu, sąsiada obok głaskała po kurtce, karmiła lalę bułeczką - wcześniej przemieloną przez siebie i jakoś bez większych histerii udało nam się dojechać do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: o wszystkim 04.12.03, 11:17 Ale się za Wami stęskniłam. Przeczytałam wszystkie posty i juz mam mętlik. Przede wszystkim życzę wszystkim zdrówka i jak najmniej kłopotów. Długo sie nie odzywałam, bo nie miałam czasu pracowałam do późna i miałam i mam kłopoty z miom mężem, ale widze że nie jestem jedyna. Z powodu tych kłopotów nie mysłę o dziecku bo nawet nie wiem czy dotrwamy do tych świat. Zazdroszczę Wam tych przygotowań wypieków i całej tej oprawy. Mnie pochłonęła codziennosć odkad pracuje czyli od 2 - ch lat. Mam nadzieje, ze uda mi sie organizować świeta takie żeby Dawcio ich nie zapomniał. Wracajac do wAtku cycusia to mój malec sam sie odstawił. Samodzielne kroczki postawił dwa i na tym poprzestał woli chodzić za samochodzikiem, albo za rączki, ale na wszystko przyjdzie czas. Mam nadzieję ,ze w styczniu pójdę na aerobik bo mijają 3 miesiace odkad spadłam z konia i będę mogłą ćwiczyć. Mam nadzieje, ze juzwszystko sie zrosło. Mój szkrab zasypia u nas w łóżku po wędrókach, a potem tata przekłada go do łóżęczka. Dawcio zasypia ok. 20.00 - 21.00, a wstaje 6.30 - 7.30. A propos przepsió głosuje za. Jutro idziemy na kontrolę, czy szczepionka sie przyjeła i sprawdzenie czy wszystko jest oki. całuski d&d Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: o wszystkim 04.12.03, 11:34 Hej witajcie, witam też didi dawno nie Was nie było ! Po kolei: historia z zębem mlecznym Henia - pierwsza klasa! Dobrze jednak że tak sie zakończyła. Franek też znajduje rozmaite rzeczy, dobrze że przed włożeniem do buzi dokładnie je ogląda i zawsze wtedy następuje cisza jak makiem zasiał i wiem ze dzieje sie coś podejrzanego (w ten sposób najadł sie kremu babci, próbował też pisakami rysować po podlodze). Czasami włożenie czegoś podejrzanego i zakazanego do buzi uprzedzone jest gromkim; bleeeeeeee!!!, co ma niby pokazać jaki wstręt żywi moje dziecko do takich róznych paskudztw. Najlepsze jest to że tAk mu sie to ble spodobało że gdziekolwiek jesteśmy, wyciągnie zawszejakis okruch ze szpary krzycząc tryumfalnie i z obrzydzeniem: bleeeeeee!!!!(czym wprawia ciocie i babcie w zawstydzenie drobne, bo zaraz sie tłumacza że chyba niezbyt dokładnie odkurzały)) Życzymy Szymkowi powrotu do zdrówka!! I to jak najszybszego! U nas po staremu:; Franuś NIE CHCE JEŚĆ, no i co ja mam robić? WSZYSTKO JEST BLE. Wczoraj wyjmował sobie z buzi zupkę tylko dlatego ze kawałeczki buraczka były zbyt duze (oj były tyci tyci)...a jak coś nie pasuje to znacie - odruch wymiotny (ach te styczniaki!)Nie wiem czy dobrze widziałam, bo nie da sobie ten mój smyk zajrzeć do paszczy, ale widzę że idą mu kły i zęby za kłami. Może stąd ten brak apetytu? Dzisiejsza noc też paskudna - od 3 do 5 nie spał, miał pełną pieluszkę i pił co nie miara, ale to chyba dlatego ze sucho i goraco u nas w sypialni,a ja juz niewiele mam pokarmu a juz na pewno nie na zawołanie. Czyli od dzisiejszej nocy zaczynamy z butelką z wodą. Może wystarczy? Nakupowałamm juz światecznych ozdób, podobno idą mrozy, czyli święta tuż tuż!!! I tak mi narobiłyście apetytu z tymi winami i włoską kuchnią, ze eksperymentuję od kilku dni a dziś dołączam do repertuaru lasagne... tylko winko mi sie skończyło! pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: o wszystkim 04.12.03, 12:30 Szymonowa mama mnie pogoniła, dlaczego nie piszę. No to piszę: Fildek szczęśliwie wciąż odkłada moment rozpoczęcia samodzielnego chodzenia - piszę szczęśliwie bo gapa z niego straszna i potrafi na czworakach potknąć się o własną rękę (zupełnie jak jego mamusia, która potknęła się kiedyś o własny rękaw). Trenuje na razie z pudełkiem albo mamą za łapkę Dużo gada po swojemu, wyciąga łapki, pokazuje i opowiada co widzi. Ulubione zwierzątka to: 1) pszczółka (bee = bi) zwana przez Fildka "Diii", 2) misio Teddy (=Tedi) zwany przez Fildka "Diii", 3) Tatuś Dady (=Dadi) zwany przez Fildka "Diii" ... i inne "Dii-zwięrzątka". He, he Opanował też formę gramatyczną czasu Past Simple i zabwia nas konstrukcją "they didn't, they didn't, they didn't". Dużo już rozumie: idziemy do kuchni, do łazienki, salonu - lezie gdzie trzeba, wie gdzie muzyka, lampa, misio, TV, sok marchewkowy i kupa innych rzeczy codziennego "użytku". A nowa świetna Niania gaduła sprawił, że zaczął w końcu rozumieć po polsku, więc teraz wszystko mu jedno czy zapytam "where is bee" czy "gdzie jest pszczółka". Dwujęzyczne dziecko to dla mnie wciąż wielka zagadka. Byle do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: zmiany w drzemkach 04.12.03, 12:11 Jak sypiają Styczniaki za dnia? Nasz Franuś od dwóch dni zmienia tryb: spi raz dziennie ok. 1 - 1,5 h i to wszystko. cZy to nie za mało? Ostatnio wytrzymał bez drzemki 7h! I naprawdę byla to jego decyzja, tylko szalał i bawił sie! Jestem ciekawa jak tam u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: zmiany w drzemkach 04.12.03, 14:28 Widze pelna mobilizacja,Alabama ciesze sie,ze sie tu odezwlas i mam nadziej,ze zostaniesz z nami,a nie tylko pl.soc.dzieci Szymon spi bardzo roznie w ciagu dnia,sa dni kiedy zdrzemnie sie tylko raz 15 minut okolo 13,ale sa dni kiedy spi dwa razy po okolo godzinie,zalezy jaka pogoda,ile wrazen,jak dlugo jestesmy na spacerze,wiec prawidlowosci zadnej. Rano Szymon spi tyle ile tata,jak Grzes idzie do pracy to juz kolo 7.30 jestesmy na nogach,a dzis tata w domu,to mnie budzik obudzil o 9,bo bylo pora podania antybiotyku. Dzis mialam wychodne,dostalam w prezencie urodzinowym (ur w lutym) od rodzcow oczyszczanie twarzy,bylam u kosmetyczki,kolezanki z osiedla, 3 godziny i nic sie nie dzialo,poradzili sobie chlopaki swietnie i byli zadowoleni jak wrocilam. Bylam bardzo szczesliwa,ze tata stanal na wysokosci zadania. Tylko potem szukalam prze pol godziny podlogi tak dobrze sie bawili. Slonko sie obudzilo,dzis spal 1,5 h Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: zmiany w drzemkach + inne historie. 04.12.03, 14:30 Hejka, wczoraj nie dałam rady tu zajrzeć, już o 21.oo odpłynęłam do krainy Morfeusza. Pospałam sobie smacznie do 23.30,po czym nastąpił alarm z Maksiowego pokoju.Poszłam ,pogłaskałam, potrzymałam za rączkę,wyszłam - za chwile znowu i potem znowu, i...cisza.Mały łobuz zasnął po 10 minutach lamentów i spał CAŁĄ NOC,do 8.30., szok...Aż mąż się przestraszył nad ranem i mówi:"czy on aby odycha?".Zobaczymy co będzie dzisiaj. Pati, ja próbowałam brać Maksa do nas,ale wtedy sie rozbudzał i szalał,nie umie spac z nami- dla niego to oznacza zabawę. Kini, jeśli chodzi o drzemki to Maks od jakiego półtora m-ca spi tylko raz dziennie:1,5-2 godz.i jest wypoczęty,a wieczorem kładę go ok.20.00. A zmieniając temat, kupiliśmy małemu nowy wózek- mały,niski, lekki i bardzo zwrotny.Dla mnie klasa, dla Maksa chyba też bo ma taką zadowoloną minę.Tamten wyszorowaliśmy i "poszedł do ludzi", a mnie głupiej łezka w oku sie zakręciła,bo przecież ten wózek jakby był nieodłączną częścią historii pt."powiekszenie rodziny".Czekał sobie na pojawienie się Maksa, potem woził go po mrożnym świecie, prawie wszedzie nam towarzyszył... A mąż skwitował moje żąle-nieżale krótko:"oj,babo,babo.." Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: zmiany w drzemkach + inne historie +c.d. 04.12.03, 14:59 Ja szybki Bill jestem i za prędko wysłałam tamten post, a chciałam jeszcze cosik naskrobać( chociaż prasowanie leży odłogiem). Mój synuś też czasami krztusi się śliną,ale na szczęście lekko- postukam go w plecki i przechodzi. Był poruszany temat mężów więc i ja swoje 3 groszę wcisnę,jeśli można.Otóż mój Paweł to tzw. weekendowy tata- od poniedziałku do piątku to praktycznie jestesmy sami,bo on ciągle: albo szkolenie albo dokształcanie ("rozumiesz,kochanie,to wazne,muszę sie rozwijać", rozumiem,he,he) albo spotkanie z "na szczycie" albo jeszcze inna wydra("Beatko nie gniewasz się,co? przyszedłem tak póżno...znowu nie widziałem Maksa...ale za to w sobotę..."itp.,itd.)Ja wszystko rozumiem,ale czasami pokazuje kły i jest tzw. sajgon.A co, do diaska,niechże troche dołoży rśkę do wychowania, nie tylko na weekend. Ale muszę przyznać,że jak już zajmuje sie Maksem to jest ok.( poza paroma guzami u Maksa )Ogólnie to oni sie bardzo lubią( jak sie widzą-hłe,hłe), mały lgnie do taty,pierwsze co powiedział to "tata",ale tych wspólnych zabaw powinno być wiecej.No cóż... A w przyszłą sobotę umówiłam sie z dziewczynami takimi jak ja(czyt.matkami karmiacymi i nie tylko) na kreglę .Tylko licho wie ,jak sie w te kregle gra? Pozdrowienia dla wszystkich i do miłego.Beata Małe co nie co... Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: zmiany w drzemkach + inne historie +c.d. 04.12.03, 22:38 Ufff...w koncu udalo mi sie usiasc do komputera.Dzisiaj byl dzien szczepionek i porzadkow )) Paula bardzo plakala, az sie biedna zanosila, ale szybko ja zabawilam. Teraz spi, troche rozpalona, ale chyba bedzie OK. Od jakiegos czasu Paula budzi sie ok 10 wiec wypada nam poranna drzemka i spi tylko raz, po obiadku, ok. 1,5-3 godz.Wieczorem zasypia w trakcie "Na wspolnej" )) NOOO, a ja dzisiaj porzadki w domciu robilam - w koncu!!! a teraz lekko odlatuje, wiec chyba polece sie wykapac i spac pozdrawiam Ania i pokluta Paula Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: zmiany w drzemkach 04.12.03, 23:34 Ochlonelam po dentystycznych historiach -ja wiem ze w czytaniu to smieszne ale ja sie spocilam ze strachu bo oczyma duszy zobaczylam Zosie na bronchoskopi jak jej wyciagaja tego zeba z oskrzeli( Katar jakby mniejszy. U nas na szczescie spanie z nami sie sprawdza i poki co nie planuje jeszcze Jej od tego odzwyczajac. Odstawienie od cycusia nic tu nie zmienilo nadal pobudka okolo 2-3 i wtedy biore ja do siebie daje popic kilka lykow wody potem sie przytulamy i za moment spimy )), Wstajemy kolo 7, drzemka wlasciwie jedna od 10.30 do 13.30 -wiec dluga! Jesli jest krotsza to wtedy jeszcze jedna od 15min do pol godziny po poludniu. Spanko kolo 21.30 - bez cycusia wydluzylo sie jednak troche zasypianie z tym ze nie ma marudzenia a wedrowanie po lozeczku i zagadywanie.Zaczelam gotowac sama zupki i jakos wchodza -widac Zosik dojrzal do zmiany kuchni ze sloikowej na domowa. Dzis wieczore po uspaniu dzieciakow wybralismy sie z malzonkiem na spacer do pobliskiego marketu po prezent zamowiony przez Stasia od Mikolaja- to plusy mieszkania z tesciami. Cale wieki nie bylismy sami na spacerze -taka mala rzecz a cieszy )) Mam wrazenie ze odkad sa dzieci bardziej potrafie docenic i cieszyc sie takimi zwyklymi rzeczami jak np. goraca kawa rano wypita bez odgrzewania -bo zwykle dochodze do trzech odgrzewan )Pozdrawiam Kasia Ps Ja chce snieg i mroz i zeby wreszcie bakterie i wirusy szlag trafil !!! Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Olak wczoraj zbroiła .... 05.12.03, 09:01 Ja jak zwykle zaliczyłam wczoraj kolejną wizytę u dentysty. Mam nadzieję, że Olka nie odziedziczy po mnie zębów ... Koszmar każdy ząb to prawdziwa niespodzianka, takie czary się tam kryją, że możnaby napisać pracę doktorancką! A jak wróciłam to moja kruszynka smacznie chrapała. A teraz krótka relacja z jej wczorajszych poczynań, na podstawie sprawozdania babci: jak zawsze zrobiła przegląd swoich ubrań, wywalając wszystko z komody, w kuchni dobrała się do szafki ze swoimi słoiczkami, zbiła 2 soczki i rzuciła się do lizania tego co z nich zostało, na szczęście wpore odciągnięta i nie udało jej się połknąć szkła, wpakowała się do pralki i zaczęła głośno płakać, bo już wydostać się nie potrafiła, jej najnowasza zabawa wchodzenie na tapczanik (niski jest) i rzucanie się z niego do tyłu , rany boskie zapędy masochistyczne czy co i po kim? Aha władowała paluszek do kontaktu ... Niby wie, że to nu nu nu - ale jakaś magiczna siła ją tam ciągnie (znowu będzie trzeba włożyć zabezpieczenia), no i tylko czeka aż babcia gdzieś na chwilkę odejdzie i próbuje wchodzić na schody ... Nie będę pisała o ilości jedzenia jakie wczoraj zjadła, bo sama nie mogę w to uwierzyć. A poza tym jest super słodka, czarująca i kochana ... Sprawa wrażenie, że rozumie jak się o niej mówi, a jak ktoś mói jaka ona fajna i w ogóle to z uśmiechem twierdząco kiwa główką ... Chyba przyjże się czy nos nie robi jej się bardziej zadart A dzisiaj wraca mąż! Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: o wszystkim 05.12.03, 13:39 Franca mam nadzieje,ze nie odziedziczyla po Tobie zebow,choc ja osobiscie lubie chodzic do dentysty U nas tez codziennie przedlad szuflad Szymona,ostatnio tez mojej z bielizna,na szczesie na razie reszty szuflad jeszcze nie odkryl,bo bardzo ciezko sie je otwiera. Szymon teraz musi sie karmic sam,bo inaczej nie chce jesc, czasmi juz sam stoi,ale najbardzej podoba mu sie rzucanie sie na mame,ubaw po pachy. Z tata chodzi za jadna reke,bo tacie leniwcowi nie chce sie schylac,no i synkek musi soie radzic,ale caly czas poluje,a to na sciane,a to na taboret. Taboret jest najwiekszym przyjacielem mojego syneczka i radosc przeogromna jak mozna sobie pochodzic bez mamy. Byslismy dzisiaj na kontroli, idzie ku dobremu,ale wszyszla mu jakas wysypka na brzuszku,albo od trzydniowki (jakas taka niezauwazona) albo reakcja na antybiotyk. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: o wszystkim 05.12.03, 22:02 Witajcie, a szczegolnie serdecznie witamy dawno niewidziane Mamy U nas z drzemkami tez sie pozmienialo. Moja Ola uwielbiala spac na spacerach, a ostatnio prawie sie to jej nie zdarza. Kiedys spala po 40 minut (jakby budzik miala wmontowany), a teraz pierwsza drzemka juz ok 9:30 trwa okolo godziny (wstajemy ok 8) i potem dopiero nastepna ok 16 i wtedy spi ok poltorej godziny. Spac chodzi ok 21-22. Ola namietnie probuje sama chodzic. Dzis udalo sie jej zrobic kilka razy po dwa kroki. Coraz pewniej juz stawia nozki. Potrafi stac bez trzymanki calkiem dluga chwile. Dwa dni temu zrobilam mojej Oli pulpeciki z drobiu (korzystajac z Waszych przepisow) i moje dziecko zlekcewazylo moje wysilki i nie chcialo tego jesc : ( Nadal zostajemy wiec na sloiczkach. Bylysmy wczoraj na kontroli, Ola wazy 9600g i ma niby 75 cm wzrostu (dwa miesiace temu miala 74, a ja widze ze ona urosla wiecej, bo kiedys jak stala w kojcu to tylko jej oczy i czolo bylo widac a teraz nie tylko glowa ale i ramiona wystaja ponad brzeg kojca). Pytalam o Danonki i Bakusie i lekarka powiedziala, ze mozna dawac. Zeby nie dawac tylko homogenizowanych serkow i z konserwantami. Ide sie polozyc bo mi cos glowa peka. Napiszcie co Mikolaj przyniosl Waszym pociechom. Mysmy tyle kupili, ze sie nie mieszcza do skarpety na prezenty Oli Mikolaj przyniesie klocki w wiadrze, samochod, misia i kaczuszki na sznurku do ciagania. Czy aby nie przesadzilismy?...ale...no same chyba rozumiecie )) To w koncu pierwszy Mikolaj pozdrawiamy Patrycja z Olenka ps. przychylam sie do wniosku Skrzynki o mroz i snieg Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Zdjecia Zuzki 05.12.03, 21:59 Hej, witam po dlugiej przerwie. Wreszcie przeczytalam wszystkie posty. Troche sie tego uzbieralo (ja w tygodniu nie mam dostepu do komputera). Udalo mi sie wreszcie zamiescic zdjecia Zuzy na Zobaczcie. Zapraszam do obejrzenia. Poza tym wczoraj moje sloneczko zrobilo pierwsze kroczki i to od razu dwa!!! A dzis udalo jej sie zrobic nawet cztery. Koncowka to czywiscie rozpaczliwiec. Jest coraz fajniejsza taka kontaktowa. Wydaje mi sie ze wszystko rozumie. Jest straszna przylepka. Caly czas mnie caluje i przytula. Wreszcie udalo nam sie unormowac sprawe nocnego zasypiania. Mala zasypia sama w swoim lozeczku, ale okolo 1 laduje u nas w lozku i wtedy spimy juz do rana wtulone ze soba. To bardzo ulatwia mi wieczorne zycie bo wczesniej musiala z nia chodzic spac o 20 i nawet jak usnela nie moglam sie ruszyc bo na kazde drgnienie ona sie budzila. Co do cycusia Zuzia zaczela czesciej jesc niz wczesniej, ale za to malo je w ciagu dnia co bardzo mnie martwi. Ostatnio tez jakies sensacje z brzuszkiem. Ponoc jakas infekcja. Ale sie rozpisalam. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Magiczna noc 05.12.03, 23:22 Przy wszystkich trzech lozeczkach leza juz male kolorowe paczuszki ) Troche mi wstyd bo mamy zelazna zasade nie oklamywania dzieci a w Mikolaja wierza i jakos nie mam serca im tego odebrac.U nas utarlo sie ze Mikolaj chodzi w nocy 6 grudnia a pod choinke to prezenty robimy sobie nawzajem -od jakis trzech lat chlopcy tez przygotowuja prezenty (np dziadek zostanie uszczesliwiony tekturowa paleta po jogurtach gustownie pomalowana przez Henia plakatowkami )) Mikolaj przynosi prezenty -drobne- zamowione w listach rysowanych w przedszkolu. Listy dostaje po kryjomu od wychowawczyni i czasem mam niezla zagwozdke zeby upolowac dokladnie to co szkraby zamowily.Bo one maja niezachwiana pewnosc ze kto jak kto ale Sw Mikolaj umie spelniac marzenia.Wieczor byl pelen emocji Stas z wypiekami na twarzy wygladal przez okno i szeptal -Mamo slyszysz te cichutkie dzwoneczki? To sanie Mikolaja! I wiecie co ja tez je prawie uslyszalam! I niech mi ktos powie ze dzieci nie potrafia dokonywac cudow!Przy lozeczku Zosi paczuszka raczej symboliczna ze slodkimi rozowymi skarpetkami z ABS i przyznam ze to bardziej ze wzgledu na chlopcow -nie martw sie Zosiu ze nie wyslalas listu do Mikolaja, jestes bardzo grzeczna siostra na pewno cos Ci przyniesie!Ale Paty swietnie Was rozumiem! W tej pogoni nie zdarzylam pomyslec o niczym dla Kuby niestety ( Mam tylko nadzieje ze On ostatnio byl tak przydeptany w pracy ze moze tez nic nie ma. Za to tesciowa wkroczyla na gore i po obejciu lozek dzieci z tajemnicza mina polozyla cos przy naszym )) Fajna mam tesciowa co? Pozdrawiam Mikolajkowo Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Magiczna noc 06.12.03, 00:17 Paula juz dostala swoj prezent mikolajkowy - troche wczesniej, ale pudlo bylo duze i nie zmiesciloby sie w skarpecie Dokonalismy malej zamiany - teraz prezent gwiazdkowy (bo do PL nie zabralibysmy wielkiego kartonu), a pod choinka jakis "drobiazg" (juz to widze )) Niestety, wyjazd do Polski na swieta nieco sie odsunal ;,,,( i nie wiemy, czy uda nam sie poleciec na sama mysl oczy zachodza mi lzami(((( ale ciagle mam nadzieje.... pozdrawiamy mikolajkowo )) Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: styczeń 2003 06.12.03, 09:33 no, wreszcie się meldujemy. od razu się przyznaję, ze czasem czytałam, ale z pisaniem ciężko. pół tygodnia pracuję, więc mi godzin w dobie brakuje, już tak dawno miałam się odezwać... Majunia jest fantastyczna, nadal mamy zupełnego bzika na jej punkcie, chyba coraz większego troszkę sama chodzi - tzn woli zdecydowanie za rączkę, albo chociaż żeby coś trzymać, wtedy czuje się bezpieczniej. odstawiam ja powoli od piersi bo w nocy nie daje mi życ, ale widzę że jest coraz gorzej. jakby wiedziała, że w dzień nie ma i w nocy chce co chwilkę. próbowałam na wszelkie sposoby - smok, picie, tatuś, tulenie itp - tylko cycuś może uspokoić, jak nie to się wybudza zupełnie i płacze i już wogóle nie śpimy. Majcia nawet ładnie je (odpukać) ma oczywiście dni kiedy ilości śladowe zjada, np jak ma katar. a katar ma co chwilkę ostatnio nie wiem już co na to poradzić. jeden minie juz od nowa. Katary przewlekają się i doprowadzają biedną mamusię do szału i rozpaczy, nie mówiąc o biednej Majci. No i chyba jako jedyny styczniak Majka nie ma jeszcze ani jednego zęba! Aż się boję pomyśleć jak jej pójdą wszystkie naraz. Fajnie, że styczeń się ruszył i fajnie przeczytać o Was i dzieciaczkach. bardzo niedokładnie przeczytałam wcześniejsze posty (bo szybko) ale listę mam w oczekiwaniu widziałam, kiedy to było... aż się wzruszam. Paty, a czy możesz mi napisać o tym kalendarzu dla dziadków? gdzie zamawialiście? może byśmy zdążyli na święta. no i zapraszam na stronkę Majki www.republika.pl/malamaja Pozdrawiam, obiecuję się odzywać Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: snieg 06.12.03, 10:24 Hurra!!! Pad u nas sniego od samego rana,ale sie ciesze.Szkoda tylko,ze okropnie wieje i chyba jednak na spacer nie pojdziemy. Szymon rano wygrzebal sobie sam prezent z pod poduszki i byl bardzo zaciekawiony,dostal takie kubeczki co sie wkalada jeden w drugi,a mozna z nich tez ustawic wieze.Bardzo mu sie podobaja.U nas na mikolaja robi sie symboliczne prezenty.Moj Grzes musial byc w Swinoujsciu,no i sie nie mogl oprzec zeby wejsc do mojego ulubionego sklepu i kupil jeszcze Szymonowi cudowny sweterek,bluze zeglarska i taki komplet.Smiac mi sie z niego chce,bo byl bardzo dumny,ze sam cos kupil i mi sie podobalo.Najlepse jest to,ze u nas tez otworzyli ten sklep,ale nich ma tatus radosc. Ania trzymam kciuki,zeby sie przyjazd do Polski udal. Kamila bardzo sie ciesze,ze napisalas, zdjecia Mai,szczegolnie jak byla opalona modelka-boskie,a czy dobrze rozpoznalam dzieciaczki Lutowe na zdjeciach? Sniegowe buziaczki dla Wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki magiczna noc 06.12.03, 12:34 Witajcie Mikolajkowo Dzisiejszy poranek byl niesamowity. Ola zwykle po przebudzeniu gada jak najeta, az ja dziadki pietro nizej slysza, a dzis jak zobaczyla prezenty to nam dziecko zaniemowilo ) Siedziala z otwarta buzia i ogladala prezenty a my wszyscy (nawet brat Oli, czyli syn mojego meza) zamiast zajac sie swoimi prezentami siedzielismy i patrzyilismy na nia i na jej radosc. To bylo naprawde niesamowite ) U nas prezenty dostaje kazdy, my robimy moim rodzicom a oni nam. Przewaznie sa to slodycze. U nas dzis tak wieje, ze ze spaceru nici. Przez ten wiatr nie moglam w nocy spac. Wszyscy jakos czujnie spali i mnie dziadki nakryli jak roznosilam prezenty pozdrawiamy Was mikolajkowo Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki kalendarz 06.12.03, 12:43 Zapomnialam podac Kamilci namiary na kalendarz: oto adres e-mail do faceta, ktory to robi:tomekf2@o2.pl Zamowienie realizuje w ciagu tygodnia. pozdrawiam Patrycja Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki zakupy w S-ciu 06.12.03, 12:52 to jeszcze raz ja. Na raty pisze bo ciagle o czyms zapominam. Jola a co to za sklep w S-ciu? Krokodylek? Bo ja ciagle narzekam, ze tutaj nie ma fajnych sklepow. Moj maz tez lubi Oli kupowac ciuszki. Zawsze jak tylko wyjedzie gdzies to zwozi mase ubran dla niej. Ja sie smieje, ze nie mozna go do takich sklepow wpuszczac, bo on umiaru nie ma i pol sklepu wykupuje Majeczke widzalysmy. Cudna jak cukiereczek ) Zuzie tez ogladalysmy i tez nam sie bardzo podoba pozdrawiamy Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Styczen 2003 :) 06.12.03, 15:48 Jola u Was snieg a u nas slonce i cieplo - w sumie nie wiem, co lepsze...jestem pewna, ze jak zostane to chcialabym, zeby popadalo, zeby bylo bialo...chociaz troche polskich swiat. Kasia, z tym zebem faktycznie smieszne, ale wiem, co musialas przezywac...jak Paula pakuje jakies znajdy i sie krztusi, to mnie zimny pot oblewa. Poza tym wszystko po staremu...ach, jak ja bym chciala do Polski pozdrawiam z cieplych Wloch Ania i Paula PS. Kigna, Paula tez ma przerwe miedzy zabkami. Kamila, Majeczka jest sliczna Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczen 2003 :)- zdjecia 06.12.03, 15:50 A propos zdjec - wszystkie nasze maluchy sa sliczne!!!Tylko czekam jeszcze na zdjecia "skrzynek" ) A i P Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen 2003 :) 06.12.03, 16:21 Zgadalas Paty,chodzi o krokodylka.Najlepsze jest to,ze ja odkrylam juz jakis czas temu,ze u nas w sklepie na obok osiedlu tez zaczeli sprzedawaz rzeczy krokodylka,ale moj maz mnie tak slucha,ze zapomnial Juz kiedys pytalam,Paty gdzie mieszkasz w tym Swinoujsciu? U mnie na osiedlu postawili choinkeczki zapalili dzisiaj swiatelka,jest cudownie,szkoda tylko,ze padajacy snieg sie topi i ze wieje bardzo mocno,tak jak u Paty,nie ma jak mieszkanie nad morzem Ja tez juz w oknie powiesilam mikolaja i choinke,taki jakby witraze. Juz czuje zblizajace sie swieta. Mikolajkowe pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczen 2003 :) 06.12.03, 17:25 To znowu ja...tak slucham sobie o czarze swiat, ktore sie zblizaja, czytam posty i...robi mi sie coraz smutniej. No coz, moja wina - chcialam Wlocha, to mam... ale chyba na jakis czas odstawie forum, bo robi mi sie przykro czytajac o Waszych przygotowaniach... A i P Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen 2003 :) 06.12.03, 18:43 Ania nie rob nam tego,moze dzieki naszemu plaplanu uda Cie sie stworzyc tam nastroj swiateczny.wciagnij meza,no i musisz to zrobic dla Pauli,my sercem jestesmy z Toba,a ja caly czas wierze,ze uda Wam sie przyjechac. Gorace pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczen 2003 :) 06.12.03, 20:12 Paty, dzięki za namiary, jaka Twoja Ola blondyneczka! jakoś pamiętałam tylko zdjęcie pierwsze i mi się kojarzyła ciemna, ale ładniutka zresztą co tu dużo pisać wszystkie dzieciaczki są śliczne już tysiąc razy to było powiedziane. Aniu, wierzę, że będziesz miała cudowne święta - tu czy tam. to będą pierwsze święta z Twoją córeczką, więc muszą być szczególne. zostań z nami. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: śnieg za oknem:) 07.12.03, 10:34 Uff dobrnęlam do końca... tyle postów. Franek z nosem przy szybkie ogląda swój pierwszy w życiu biały śnieg...Mikołaj przybył niezawodnie i przyniósło Frankowi dwa samochody (brum, brum rozlega sie juz wszędzie), sorter kształtów (kolejny tym razem dopasowany do wieku F.), ciuszki i drewnianego pieska na sznurku (gdyz Franek z upodobaniem zaczyna ciągać to i owo za sobą). Nasze szalone dziecko najbardziej zachwycone jest samochodami (nieprzemijająca fascynacja). W pt bylismy u alergologa i odstawiamy mleko krowie przechodzimy na bebilon pepti (no cóż Kasiu Skrzynko wygląda na to że miałaś rację z tym mlekiem), jajka narazie też zakazane, a cycusia odstawiamy (tylko kiedy?). Franek- tornado u pani doktor zrobił porzadek ze wszzystkimi zabawkami! Mam pytanie do mam które dawały zelazo swoim dzieciaczkom: co to był za preparat? Nam polecono dwa i nie wiemy jaki wybrać. Co poza tym: nasze dziecko szaleje, i jestem przekonana że rozumie wszystko co sie do niego mówi z wyjątkiem rzeczy którym się nie chce podporządkować !! A uparciuch z niego nieprzeciętny!O! Włąsnie słysze jak tupta i juz jest obok mnie..moe przkupi go kredkami klawiatura mi zwariowaala co nieco.... lece obejryyec zdjecia maluszkow papa Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: śnieg za oknem:) 07.12.03, 21:03 Witamy zimowo, oj,zapachniało świętami,pasterką,kuligiem,choinką - wystarczyło trochę śniegu i wreszcie poczułam,że to już niedługo.Uwielbiam święta Bożego Narodzenia,tę szczególną atmosferę,rodzinne spotkania,spacery po zaśnieżonym świecie i oczywiście te wszystkie pyszności, które pichcimy i pichcimy jakby tych świąt miało być ze 2 tyg. My na święta wyjeżdżamy do dziadków (jednych i drugich)na Dolny Sląsk i pomimo,że czeka nas 5 godz. jazda to jednak bardzo sie cieszę i jestem ciekawa jak Maks zareaguje na ten zjazd rodzinny,na choinkę,kolorowe światełka i w ogóle.Pewnie trzeba będzie za nim latać,żeby nie daj Boże,nie zrobił małej demolki U nas św.Mikołaj przychodzi w Wigiliję, a 6 grud. wręczamy sobie symboliczne prezenty,zazwyczaj słodycze bądż rózgę.Maks dostał pluszowego hipcia- przytulankę,którym nie wykazał większego zainteresowania,więc chyba nie trafiono w jego gust Poza tym wszystko jakby sie uspokoiło- dziecko grzeczne,pięknie sie bawi, ŚPI w NOCY nieprzerwanie( z jedną pobudką) i nie wiem już czy uwierzyć w swoje szczęście, czy niedługo wszystko wróci do "normy". Co mnie niepokoi to lekka wysypka na bużce Maksia- czyżby alergia?Pofolgowałam sobie trochę i wypiłam mleko, to pewnie przez to... Oglądałam zdjęcia-są przesliczne!Pozdrawiam,Beata. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczen 2003 :)- zdjecia i inne 07.12.03, 21:50 Najpierw dobre wiesci -Neostrada zostaje!tesciowie postanowili sie dorzucic i bedziemy mieli spole )) Zdjecia ciagle planujemy zamiescic tylko sama sobie nie radze a moj Kubek strasznie zalatany ostatnio. Cos czuje ze chyba skorzystam jednak z oferty Paty i uderze do Niej o pomoc bo inaczej nigdy nie poznacie wizualnie malych "Skrzynek" ANIU - trzymaj sie i nie dawaj. Na pewno nie jest Ci latwo ale wierze ze jednak uda Ci sie przyleciec. Z drugiej strony to pierwsze Boze Narodzenie z Paula nawet tam w dalekiej Wloskiej ziemi bedzie niesamowite i wyjatkowe!A przeciez i Rosario nie wazane ze Wloch wazne ze to wlasnie ten Twoj wybrany. No i nie bedziesz sama! Na pewno wszystkie bedziemy myslami z Toba i w Wigilijny wieczor nie zapomnimy o Tobie! Wiec glowa do gory! Badz dzielna i usmiechnij sie ))))) Kini -tak mi przykro z powodu Franka! Mam nadzieje ze szybko z tego wyrosnie i klopoty sie skoncza. Zosia ma nowe silne zaostrzenie ( zaczelo sie od masla ktore opiekunka dodala do zupy -myslalam ze wyjde z siebie!i jakos nie mija- cale polisie czerwone, szorstkie. Jeszcze pare dni i bede musiala zaczac robote dedektywa -troche latwiej bo tylko zostaje mi analiza tego co wchlania Zosia-oficjalnie i nieoficjalnie pod stolem Camilcia -hej fajnie ze jestes znowu! Jakos ostatnio myslalam o Tobie no i sciagnelam Cie )) Od razu inaczej jak jest choc odrobina sniegu ))Pozdrawiam cieplutko Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczen 2003 :)- zdjecia i inne 07.12.03, 23:22 Jednak popisze )) U nas tez snieg pada Kasia - huraaaa! i czekamy na zdjecia. Paula od kilku dni/nocy bardzo zle zasypia - walcze z nia do 23-0:30, przewaznie w miedzyczasie pusci "pawika" (jak np. wczoraj kiedy wymiotowala na swoja koldre i przescieradlo -wszystko do prania), dzisiaj rano znowu i wieczorem powtorka, bo sie zakrztusila mlekiem (( NIe wiem, co moze byc powodem tego (tzn, wczoraj wiem - polozylam ja do lozeczka i probowalam uspic, a ta az sie poplakala), ale dzisiaj rano??? Poza tym odkrylam na ramionkach jakby wysypke, no i cala buzia zasypana - czyzby to jakas alergia??? Mamusie alergikow - moze mi podpowiecie co to moze byc? Smaruje linomagiem ale nie pomaga. A pediatra kazal dawac juz wszystko do jedzenia, wlacznie z mlekiem krowim, ktorego nie daje nadal. Jakos nie moge sie skupic na pisaniu...moze jutro bedzie lepiej pozdrawiam z prawie mroznej Potenzy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczen 2003 :)- dziekuje i zelazo 07.12.03, 23:26 Ach kochane mamusie - dziekuje Wam bardzo za troske i przemile slowa otuchy. Jestescie naprawde cudowne!!! Kini - Paula dostala zelazo i zupelnie nie wiem na jakiej podstawie, bo niby wszystko OK i zadnych badan nie miala robionych. Podaje jej 3 kropelki dziennie, a preparat nazywa sie "intrafer". to ja jeszcze raz pozdrowka i wielkie dzieki A i P Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen 2003 :) 07.12.03, 23:45 Szymon juz raczej zdrowy,choc jeszcze czasem nos zapchany,dzis byla cudowna pogoda u nas,wiatr sie uspokoil,swiecilo slonk,byl lekki mroz,no i lezalo z 5 cm sniegu,Szymon zdziwiony,dalam mu do reki kulke sniegowa i mu sie podobalo,mimo,ze zimno w reke,zdziwil sie,ze zniknela. Dzieki tej pogodzie juz sie nie moge doczekac swiat,a wlasnie sie dowiedzialam,ze przyjezdza moja siostra z Angli,nie widzialysmy sie ponad pol roku. Ide spac,bo oczy mi sie juz zamykaja. Kasia bardzo sie ciesze,ze neostrada zostaje. Jak malo do szczecia czlowiekowi potrzeba-troche sniegu Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: Styczen 2003 :) 08.12.03, 09:21 Powiedzcie mi kobity jak tam u was z jedzeniem w nocy. Pytam bo moje Fildusiątką pochłania ogromne ilości, wyje i jęczy, nie chce wody, nie chce przytulania, a uspokaja się dopiero po wychłeptaniu 200 ml kaszki na mleku. Tyle że 200 ml co jakieś 3 godziny, 19:00, 22:30, 01:00, 05:30 tak około. Czyli razy 4 - a kaszka taka gęściocha że aż łyżka staje A po drugie - w dalszym ciągu nie chce sam zostać nawet na sekundę, łazi za mną wszędzie, nawet kiedy wstaję włączyć muzykę czy kieruję się w stronę holu ... plask, plask - krokodyl tropi. Może mi mama Franka rozjaśni - czy Franek po tym jak się chodzić nauczył- zyskał ciut więcej samodzielności i już nie jest przynogowa przylepa (o ile wcześniej był?). Nie wiem czy mam się z tym niemowlaczkiem cackać (jak to robię do tej pory) czy też pokazać mu że niestety mama czasem musi odejść na moment (ale wtedy kwili bidulek). Wiem że słuszna jest druga odpowiedź ale nie wygląda na to że Fildek potrafi się z tą sytacją pogodzić. ehhhh .... Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 taka zbieraninka 08.12.03, 09:41 Ale się działo w weekend - chyba zmobilizuję mojego męża do przeciągnięcia lini telefonicznej do nas. Po zeszłotygodniowej przygodzie z wazonem - podczas gdy ja buszowałam przy kompie u moich rodziców, założyłam sobie szlaban na komputer w weekendy. Ania - trzymamy kciuki, żeby udało się Wam przylecieć do Polski. Jeżeli nie to pomyśl, że przynajmniej cała wasz 3 będzie razem! No i trzymam piąstki, żeby minęły wszystkie alergie - a kysz od słodkich styczniaków, a kysz ... Zuzia i Majeczka - słodziaczki Gratuluję pierwszych i kolejnych kroczków. A u nas - Olcia ma jakieś strasznie kłopoty ze spaniem, budzi się w nocy, wierci, marudzi, albo strasznie późno zasypia - niestety wstaje nadal po 6. Dzisiaj rano nim zdążyłam otworzyć oczy stała już przy parapecie i krzyczała "tate" do okna. Zresztą u niej tate i tata oznacza wszystko i wszystkich, no prawie wszystkich. A ja piję już 2 kawę w pracy i siłą trzymam otwarte oczy - no i powtarzam sobie, że jeszcze 2 tygodnie i mam urlop!!! Mikołaj - u nas symboliczny, takie konkretne prezenty będą w wigilię, no a potem kończymy roczek ... Kasia Zosia to chyba już niedługo Ściskam, pozdrawiam ... magda Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: to i owo! 08.12.03, 18:27 Po kolei: oczywiscie gapa nie dodałam kilku słów od siebie do Ani- mam nadzieję że jedanak Świeta w Polsce, lecz jeśli nie to powtórzeę za dziewczynami - że to i tak będzie magiczny czas, pierwsze wspólne Świeta z Waszą przeuroczą córeczką! Tylko pomyśl! Dzięki tez a to żelazo, ponawiam prośbę do ionnych mam, wydaję mi sie że Zosia Kasi też brała zelazo.My od wczoraj bierzemy ferrum lek, podobno duzo skuteczniejszy od hemoferu. No i od wczoraj Bebilon pepti paskudztwo po troszeczku mieszamy. Franio poliki ma czerwone aż płoną i to już nie wiem od czego mrozu wczorajszego czy też zjedzonej przeze mnie czekolady ? Jedno i drugie wielce prawdopodobne... Alabama: Franus w zależności od dnia, czasem pięknie gdzieś pomaszeruje,i zajmuje sie swoimi sprawami ale zwykle jest tak ze potrzebuje publiczności, czyli najlepiej bawi sie jak wokół niego kilka osób, jeśli jesteśmy sami to wisi mi na nogawce), czyli chodzenie wiele nie zmienia! No odkryliśmy dwa kolejne zęby, całkiem spore u góry daleko daleko, jak on to robi? Jest już ich 10!!! A gryźć nie chce łobuz, każdy większy kawałek wypluwa i namietnie ogląda. Dziś w nocy odmówiłam cyca i skończyła sie ta historia 2 godzinną histerią, co mi do głowy strzeliło? taka decyzja na początku tygodnia? no i tak dostal cycucha a ja usypiałam na zajęciach... Kasiu mam nadzieję że neostrada posłuzy tak dobrze jak do tej pory, napisz nam jak tam przygotowania do przyjęcia urodzinowego Zosi - no i torcik bezmleczny??? pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: urodziny 08.12.03, 21:38 Kasiu jako dowaiadczona mama,no i pierwsza w naszym gronie bedziesz wyprawiac pierwsze urodzinki,mam prosbe,zebys napisala jak takie urodzinki wygladaja,jakies rytualy? o czyms nie mozna zapomniec? prosze o wszelkie wskazowki,no i pisz jak przygotowania do wielkiego dnia,bo to, z tego co pamietam, juz w sobote. Szymon dzis zasnal na drzemke o 17 spal i spal,obudzil sie dopiero o 19.30,mimo,ze 3 razy probowalam go obudzic wczesniej.Tak wiec teraz mimo,ze dochodzi 22 szleje jak z samego rana.nie wiem o ktorej pojdziemy dzisiaj spac. Karmienie w nocy niemierzalne,bo cycus, kilka razy. Buziaczki -- Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093 Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: to i owo! 08.12.03, 21:46 Witajcie Kasiu super, ze badziecie mieli neostrade ) Co do zdjec to oczywiscie sluze pomoca. Daj tylko znac Aniu my rowniez trzymamy kciuki za Wasz swiateczny przyjazd do Polski. Jola cieszymy sie, ze z Szymonkiem juz lepiej Zdrowiej chlopie bo Swieta ida A i zapomnialam wtedy napisac ze mieszkam w dzielnicy Warszow, czyli po tej stronie miasta gdzie dworzec PKP. U nas nadal bez sniegu A wczoraj pogoda byla taka jak u Joli tylko tego sniegu brak. Sypal w sobote ale nic z niego nie zostalo. Od razu sie topil. Camilcia masz racje Olenka urodzila sie jako brunetka, a teraz jest blondyneczka. W koncu kobieta zmienna jest Kini Franiowi zyczymy zdrowka - alergiom precz! My dzis po wizycie laryngologa jestesmy. Na szczescie wszystko w porzadku. Taka Oli uroda z tym krztuszeniem sie. Widac ma wrazliwy przelyk i jak sliny za duzo naprodukuje to sie zakrztusi. Trzeba uwazac i w razie czego do gory nogami. Krzyku bylo co niemaiara bo akurat Ola zasnela i na przebudzenie obcy facet swiecacy zarowa po oczach i wkladajacy jakis patyk do buzi. Biedulka sie przestraszyla i uspokoic jej nie moglam. Az mi samej lzy w oczach stanely tak mi jej zal bylo. Ola mimo, ze ma 4 zeby radzi sobie z gryzieniam. Gryzie gruszki, jablka, wedline i ser zolty. Uwielbiam patrzec jak je i sama sobie wklada kawalki do buzki i popycha raczka jaak cos wystaje. Przesmiesznie to wyglada Ze spaniem tez ostatnio slabiej. Tzn szybko laduje w naszym lozku a wtedy spi...do rana! pozdrawiamy zyczac Wszystkim duzo zdrowka Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: to i owo! 08.12.03, 23:34 Ufffff...wyszli goscie, z ktorym gralismy w ...karty )) ostatni raz jeszcze z Paula w brzuszku mamy pamietnego 5 stycznia Snieg sypie i sypie, ale jakos ciagle go malo.Paula dzisiaj miala radoche, bo zobaczyla tyle bialego, a potem jeszcze w raczke mogla to wziac - ogolnie sprawiala wrazenie mocno zaskoczonej. Dzisiaj kolenjny pawik, wiec jutro pedzimy do lekarza, bo cos mi sie to nie podoba. Paula ma juz 8 zabkow i niby tez radzi sobie z gryzieniem ale te odruchy wymiotne ... Dziewczyny dzieki za kciuki i zyczenia - mam nadzieje, ze sie uda!!! Pozdrawiamy ...zapomnialam, co mialam pisac, taka jestem zmeczona - oczy na zapalki Ania i Paula (dzisiaj lepiej jej poszlo zasypianie Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: to i owo! 09.12.03, 12:41 Oj znów nawaliłam i nie pisałam, ale jakoś nie mam czasu doba ciagle za mała. Powoli udziela mi sie nastrój świateczny i zaczynam mysleć o świetach. Aniu z całego serca życzę Ci, żebyś przylaciała do Polski, jeżeli niestety nie uda Ci się to i tak to będą Wasze świeta piersze we trójkę z najważniejszą osóbką Paulą. Paty mam prośbę napisz cos wiecej o kalenarzu, chyba że ten facet odpowie mi na wszystkie pytania to wówczas nie musisz. Zazdroszczę Wam wszystkim, że mozecie zamieszczać zdjęcia maleństw. Ja mam zdjecia ale są za duze i nie mogę sobie z nimi poradzić. Moze mi coś podpowiecie? Z Dawciem byliśmy na kontrolnej wizycie i okazało sie że jest chłop zdrowy, nie trzeba doszczepiać, moze wszystko jeść. Pytałam sie o Danonki i nasza pani doktor powiedziałą, ze nie koniecznie upierałaby sie żeby je dawać lepiej nasze częstochowskie, a ewentualnie co drugi dzień zamieniać. W piątek mały spróbował parówki morlinki i smakowały, a ku mojej rozpaczy w niedzile mandarynakmi sie pychał wraz z tatusiem zamiast tylko spróbować. Waży 9300, ale ważony był w pampersie i w body oraz w rajtuzkach, czyli waży ok. 9000. Mam wielkie szczęście stwierdzam, ze Dawcio nie jest alergikiem, i śpi całą noc. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Aniu zazdroszczę Ci tych kart, my z meżem namietnie graliśmy w karty a teraz ze znajomymi pilnujemy dzieci, zeby nie majstrowały i nie ma czasu na grę. Zyczę zdrówka wszystkim styczniakom. Ale mam sklerozę w niedzielę znaleźliśmy trzeci ząbek (lewa górna jedynka). Pozdrowionka. Obiecuje się poprawić i częściej pisać. Didi i Dawcio Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: to i owo! 09.12.03, 15:16 Didi -pisz, pisz!!! nie ociagaj sie )) Zdjecia mozesz pomniejszyc np w Adobephotoshop, jezeli masz ten program. Poza tym chyba kazdy graficzny ma gdzies w narzedziach opcje pomnijeszania zdjec...sprobuj poszukac. Tak sobie mysle czy Paula taka grubaska czy Dawidek chudzinka ???Paula 2 mies, temu wazyla 9600 A w karty fajnie nam sie gra, dopoki Paula ma sie z kim albo czym bawic - potem trzeba sie nia zajmowac i koniec gry Dzisiaj znowu snieg, a ze mieszkamy w gorach (700 m n.p.m.) to za bardzo jezdzic nie mozna i siedzimy w domku. Paula znowu cala noc sie budzila i plakala jestem totalnie niewyspana. pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: zdjeca 09.12.03, 15:24 Wedlug mnie najprostszy sposob na zmniejszenie zdjecia to otworzyc program Paint (standarowo jest raczej u wszystkich)otworzyc w nim wybrane zdjecie,wybrac u gory Obraz a nastepnie Rozciagnij/Pochyl (lub Ctrl+W), wyskoczy okienko i tam wpisac w ramce rozciagnij inne wartosci procentowe niz 100 i OK,potem Zapisz jako.. nowa nawa i format JPEG, wtedy sprawdzic jakie teraz duze.W razie jak nadal za duze powtorzyc proces, ale z ORYGINALNYM zdjeciem wpisujac inne wartosci procentowe. W razie problemow sluze pomoca. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 po wizycie u lekarza 09.12.03, 19:02 Tak, jak sie spodziewalam, Paula ma bialko w moczu i lekkie podraznienie piselinki. Dostala plyn do mycia z Ph 3,5 i masc, za tydzien do kontroli. Gardelko OK, za to dziasla podobno tak spuchniete, ze prawdopodobnie stad ten nocny placz , ktory moze trwac do ...4 miesiecy!!!tyle moga wychodzic czworki Lekarz ogolnie w szoku, ze mala tak na moim mleku rosnie i ze jak na 11 mies. to duza jest, ale nie wazyl i nie mierzyl.Paula oczywiscie gabinet poprzestawiala No tak, corka najwazniejsza, ale ja na badanie krwi ide juz miesiac...a mam 60 metrow do ambulatorium prawdopodobnie nadal mam anemie i mam przyjmowac zelazo.Nic to, bedzie dobrze Najwazniejesze, zeby rozmiar 34 na mnie znalezc )) Czekamy na "skrzynki " i Dawcia!!! ) A i P Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: o mezu 09.12.03, 22:27 Ania a skad i dlaczego bierze sie takie bialko w moczu? Nazekalam ostatnio bardzo na mojego meza,wiec teraz zeby byc fair wzgledem jego musze go pochwalic. Duzo rozmawialismy,dzis wyszlam okolo 19.30 na aerobik (tak,tak caly czas dzielnie chodze),wracam i ze zdziwienia o malo nie padlam.Szymon wykapany i w pizamce spi w swoim lozeczku,nie wiem jak to mu sie udalo.Co prawda spal tylko godzinke i obudzil sie na cyca,ale ja w tym czasie przynajmniej zdazylam sie wykapac.Jestem dzis dumna z nich obu. Kasie chyba przygotowania do urodzn tak pochlonely,ze nic nie pisze Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: o mezu 09.12.03, 23:57 Jola - Nie mam pojecia - jakies zakazenie, ale od czego...kto wie??? Tak tutaj cicho znowu -chyba Jola zaczniemy na gg sie spotykac czesciej, bo tutaj i tak nikt nie zaglada ostatnio )) dobranoc A i P Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 ja zagladam ... to i owo o moich przedswiatecznych 10.12.03, 09:33 Rany ja to chyba jestem szalona - wrocilam z pracy, wykapalam Olencje, poszalalysmy, uspilam ja i zabralam się za pieczenie swiatecznych pierniczkow (przepis z forum o jedzeniu) - ciasto lezakowalo sobie od ponad miesiaca ... Skonczylam około polnocy, ale mnie bolaly plecy, a jak pachnie piernikami w domu ho ho, dzisiaj wraca maz i już widze jak szuka ciasteczek ... Goraca kapiel, 2 godzinki snu i Olka się obudzila na jedzenie, a potem wstala po piatej rano i znowu jestem nieprzytomna. Dzisiaj mam dostac list "do mikolaja" od mojej chrzesnicy (9 latki) ciekawe co wymysli, ja powoli kompletuje prezenty ... Jeszcze brakuje mi kilku. Macie może pomysly na jakies drobiazgi dla znajomych - wszyscy zapowiedzieli się ze swiateczna wizyta i cos malutkiego chcialabym im dac. Dodatkowo przyjezdza moja przyjaciolka - hurrra (od roku plywa na statku) - jeszcze pol roku i chyba wraca na dobre i zabiera się za powiekszanie rodziny (nareszcie) A prezent dla Olki lezy sobie u mnie w pracy i jakos nie mogę zabrac go do domu, rany zebym tylko nie zapomniala o nim. Ania, ja zagladam codziennie - glownie rano i tuz przed 17, czasami nie mam niestety czasu nic napisac, a czasami nikt nic nie pisze magda i olga Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 10.12.03, 09:56 Witam wszystkie mamusie styczniowych maluszków ! Ja jestem tu "nowa" - pierwszy raz zajrzałam i baaardzo mi sie u Was podaba. Czy mogę się przyłączyć ?! Najpierw się przedstawię (a właściwie moje pociechy).Jestem mamą dwóch brzdąców: jeden duży syn - DANiel (9lat) i córcia WIK-toria(16.01.03r). Nie wyobrażam sobie życia bez TEJ pareczki !) Moja mała "troszkę" się pośpieszyła i okres raczkowania ma już dawno za sobą (zaczęła raczkować mając niespełna 5 m-cy). Teraz (dokładnie od I połowy września) biega po mieszkaniu, wspina się na meble i wszystkim przysparza siwe włosy na głowie (z obawy o jej bezpieczeństwo). Nie wspomnę o zjadaniu wszystkiego co się zmieści w małej buźce a co delikatnie mówiąc nie nadaje się do "papusiania". Ogólnie apetycik jej dopisuje ale niestety to mały alergiczek (AZS) i musimy uważać co jemy. Ma "już" całe 5 ząbków (następny w drodze) więc baaardzo lubi podgryzać co niektórych domownikó (głównie braciszka i mamę). A tak wogóle to jest najkochańszą, najśliczniejsza i baaardzo wesołą istotką (oczywiście dla nas!) i mogłabym tu pisać i pisać ale kto by to czytał Pzdr wszystkie forumowiczki i ich skarby !!! agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 10.12.03, 10:24 Magda - zazdroszcze Ci tych pierniczkow!!! Ja niestety nie mam tutaj skladnikow, a szkoda...ale w przyszlym roku bede sie starala )) Agnieszka -super ze nas znalazlas i mam nadzieje, ze bedziesz czesto tutaj zagladac, zeby zdawac nam relacje z poczynan Twojego skarbika )) Witamy Cie serdecznie )) no i Weronike!!! A u nas??? -mam widzie na jedno oko, bo drugie jeszcze sie nie otworzylo - Paula znowu mnie wybudzala co chwile,a poza tym mnie cos w nocy pogonilo (( ogolnie jestem niewyspana, a moje sloneczko wlasnie wstalo po 10!!! minutowej drzemce pozdrawiam i lece czytac ksiazki Pauli Ania iPaula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 10.12.03, 10:24 Witam nowa mamusie i jej pociechy i zapraszamy do nas.Mam nadzieje,ze bedziesz czesto pisac,a czytac to my lubimy bardzo wiec pisz,pisz. Aniu mam nadzieje,ze sie znowu razkreci i nie bedziemy musialy isc na gg. Franca szczerze podziwiam,ze masz zaciecie do pieczenia siwtecznego. Mu swieta spedzamy u moich rodzicow,pewnie nawet bedziemy spac,zwlaszcza,ze moj maz w drugie swieto idzie na dobe do pracy.Rodzice mieszkaja blisko (15 min samochodem) tak,ze przygotowania swiateczne beda tam.Porzadki mam do zrobienia u siebie i u rodzicw,no i wszystko bede robic z mama,bo ja jestem dobra jako pomocnik w kuchni Moj maz jako kucharz tez bardzo pomaga,a u nas w domu to tylko choinka. Koncze,bo maly lobuz sie denerwuje-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)witaj!+roznosci 10.12.03, 10:26 Witaj Danwik! Pisz pisz jak najwiecej o WIKI tu same maniaczki co o dzieciach urodzonych w styczniu moga czytac bez konca ))-bo przeciez wiadomo ze styczniaki sa najcudniejsze i najmadrzejsze na swiecie -prawda )) Niestety urodziny Zosi (grudniowego styczniaka) w proszku a nie odzywalam sie bo w pracy mam straszne wariatkowo. Teraz sprobuje krotko o wszystkim Zelazo -bralismy hemofer podobno gorzej sie wchlania ale u Zosi zadzialal Tort bezmleczny bezjajeczny i bezglutenowy niestety wysypka dobrze sie trzyma wiec chwilowo raczej eliminujemy rzeczy a o wprowadzaniu nowych nie ma mowy : (((. Zrobie go w sobote rano. Rozczaruje Was pewnie ale urodziny nie beda jakies specjalne -tort, swieczka -cwiczymy dmuchanie ale jakos kiepsko idzie tzn Zosia zdmuchuje ale nosem ), zaproszeni dziadkowie z obu stron i siostra meza, moze pojawi sie chrzestna ale nic pewnego bo Stas ma jakas wirusowke z wysypka na calym sobie ktora przechodzi pol przedszkola a chrzestni maja male dzieci.Prezenty -mamy juz wielka "dorosla" ksiazke z bajkami pamiatkowa dedykacje tworze, Henio zakupil z wlasnych funduszy nowy sliniak a Stas ma sam narysowac ksiazeczke tylko mam mu ja zrobic ) Pewnie bedziemy ogladac z chlopakami zdjecia i wspominac jak to bylo rok temu -na pewno obowiazkowa bedzie opowiesc jak to bylo kiedy oni sie rodzili)) Jubilatka oczywiscie bedzie w wyjciowej sukni. Zosia w nocy pije tylko wode i to tez nie zawsze ma ochote. Aniu super ze przynajmniej z postow wyglada ze Ci odrobine lepiej ))Moj maly Wloch Luca gada juz po Polsku jak najety - cio to jest? )))slychac ciagle. Zosia porzucila juz calkiem pelzanie dla raczkowania coraz czesciej robi samodzielne wyprawy do drugiego pokoju ale zaraz wraca i sprawdza czy jestem. Raczej nie lubi byc sama i protestuje wtedy glosno. Staje juz swobodnie prawie przy wszystkich przedmiotach -nawet tych co sie jako podporka absolutnie nie nadaja -konczy sie wielkim bums i tylko ramiona mamy moga utulic zal ze ten swiat taki zdradziecki.Pozdrawiam cieplutko i pedze bo mam dzis milion rzeczy do zalatwienia -i to niby jest ten moj wolny dzien bez pracy (( Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 10.12.03, 10:27 Witam nową mamę. Obiecałam i sie poprawiam. Przypomniałyście mi, ze kiedyś kombinowałam ze zdjeciem ale w domku, a ja niestety w domu nei mam dostępu do irca, ale pokombinuję. Zdjecie jest juz troszke nieaktualne, ale jak tylko zrobie nowe to zamieszczę. Aniu nie martw sie na pewno będzie dobrze i Paula szybko wyzdrowieje. Dzięki za rady Papajki Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 10.12.03, 10:36 ooooo, rozkreca sie i mamy niemal jednakowy czas )) A (padajaca na nos) i P (czytajaca ksiazeczke PS. Kasia i inne mamusie, moze polecicie jakas ladna ksiazke dla Pauli??? Mam zamiar kupic jej pod choinke ale nie wiem co???Jezeli przylecimy to bede miala chwilke na zakupy Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 witamy ... 10.12.03, 10:43 wiatmy serdecznie "nowa" mame - a pomyslec ze jeszcze niedawno ja pisalam czesc jestem nowa ... dolaczam sie do postulatu Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: witamy ... 10.12.03, 11:15 chyba Ania musi czesciej narzekac,bo od raz sie ruszylo My ksiazeczek ,takich twardych kartonowych, dostalismy niezla ilosc po moim prawie chrzesniaku 8 latku(z przyczyn obiektywnych nie moglam byc mama chrzestna oficjalnie) i teraz zakaz kupowania,bo jest ich bardzo duzo.Takie do czytania Szymon dostaje od babci na kazda miesiecznice,bo wychodzi seria w Swiecie Ksiazki,no i mam niezla kolekcje po sobie.Ja tez jestem maniaczka ksiazkowa,mamy ich tyle,ze sie w domu nie mieszcza.Czesc lezy na podlodze w sypilani,a duzo zostalo u rodzicow. Ja z prezentami jestem w lesie. Buziaczki,milej pracy wszystkim zapracowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: witamy ... 10.12.03, 11:33 Czesc Dziewczyny Witamy serdecznie nowa mame i jej pociechy. Agnieszka pisz o Wiktorii jak najwiecej, bo jak pewnie zauwazylas my tez duzo piszemy i lubimy czytac Didi jesli chodzi o kalendarz to mozna rozne zamowic od jednokartkowych do 12 kartkowych. Mymsy zamowili taki normalny czyli 12 stronnicowy. Kosztuje to dosc drogo bo 150 zl. Kalendarz ma format A3 i na kazdej stronie jest zdjecie, olbrzymie, prawie na cala strone a tylko na dole strony dni miesiaca. Na okladce sa wszystkie zdjecia z calego kalendarza i imie dziecka. Wyglada to naprawde super . Zdjecia wyslalismy mailem i facet nam powiedzial czy sa wystarczajacej jakosci. Nie wiem co jeszcze chcialabys wiedziec... U nas katarek Ole meczy od wczoraj. Biedna az zasnac nie mogla wczoraj z takiem noskiem zapchanym. Na szczescie wbrew moim obawom noc calkiem spokojnie minela tylko Ola sie obudzila przed 6 rano!! wypoczeta jak skowronek. Potem na szczescie dospalysmy. Mialam dzis z mezem do Szczecina jechac na zakupy ciuchowe, bo mi tak biodreka obrodzimy ze nie mieszcze sie w moje ciuchy sprzed ciazy. Ale nie chcialam Oli zostawiac takiej biednej zakatarzonej z babcia i z zakupow nici Tatus sam pojechal i pewnie znow wykupil pol sklepu z ciuszkami dla dzieci Co do bioderek to mi nie przeszkadzaja, wreszcie je mam poprostu Ja wlasnie przed ciaza oscylowalam w okolicach rozmiaru 34-36 pozdrawiamy serdecznie Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: witamy ... 10.12.03, 14:47 Dzieki Paty za informacje, próbowałą skontaktować siez tym gosciem, ale chyba mam zły adres, bo wyrzuca mi serwer. Wysłałam w końcu zdjecia moze wkrótce będą zamieszczone na stronie. Potrzebuje waszej pomocy, nie wiem co kupić Dawciowi na gwiazdke, mikołaj to sanki. Planowaliśmy dmuchana łódź podwodną z kulkami, ale nigdzie tego nie ma bo to sezonowo było na dzien dziecka. Błagam zróbice burzę mózgu i rzućcie pomysłami bo świeta tuż tuż Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 do Socki2 10.12.03, 16:13 Witajcie wszystkie po b. długiej, długiej przerwie Kasiu teraz do Ciebie, wiesz moja córcia ma zakażenie u. moczowego i też podrażnienie piselinki. Właśnie jesteśmy po posiewie moczu i okazało się, że jest bakteria ecoli, więc poszedł w ruch lek o nazwie Bactrim, a oprócz tego do stosowania miejscowego Clotrimazolum. Od kilku dni Oliwunia płakała b. mocno w nocy. Nie wiedzieliśmy co to jest. Myśleliśmy , że to coś z jedzonka, że może boli ją brzuszek, bo gazików nie mogła oddać, z trudem, oj z trudem. A to przecież wszsytko powiązane jest ze sobą. Z dwojga złego chyba dobrze, że to u. moczowy, a nie alergiczne boleści brzuszka, bo nie wiedziałabym, co mam eliminować. Tak, że trzymaj się cieplutko i ucałuj biedne dzieciątko. P.S. Jeszcze napiszę , tylko najpierw muszę doczytać pozostałe Wasze posty, żeby być w temacie, dobrze? A więc zaczynam lekturę. Papa Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: do buliona3 i tak ogolnie 10.12.03, 21:03 Hej hej, skoro do sockiej do do Ani, ale to drobiazg. Kasia to skrzynka3 No wlasnie tak wygladaja nasze wieczory i noce - placz,utulania i niespokojny sen. Lekarz znalazl bialko,posiewu chyba nie robil. Mamy uzywac masci i myc piselinke specjalnym plynem. Czy pampki Oliwki tez mialy nieprzyjemny zapach? Mamy przyjsc do kontroli po 5 dniach uzywania lekow i 2 dniach przerwy. Mam nadzieje, ze bedzie OK. Inna sprawa, ktora mnie martwi, to grzyb wylazacy na scianie w sypialni dran tak sie rozpanoszyl, ze szok. Probowalismy latem go wyplenic, ale wrocil ze zdwojona sila ( szukamy innego mieszkania, ale albo nie ma albo sa baaardzo drogie. Tak w ogole to dziwna sprawa z naszym wynajmowanym mieszkaniem, bo sanepid, ktory wezwalismy powiedzial, ze lokal nie nadaje sie do zamieszkania, bo nie odpowiada kilku normom Jutro idziemy dowiedziec sie, kto wydal zgode na to, zeby mozna bylo ten lokal zaadoptowac na mieszkanie (poddasze). Trzymajcie kciuki, zeby sie udalo zalatwic wszystko po naszej mysli - bedziemy wtedy mogli wynajac cos wiekszego i...kupic mieszkanie w Polsce pozdrawiam Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: O Maksie i o świętach. 10.12.03, 21:24 Witamy serdecznie, Mam troche czasu więc postanowiłam coś napisać.Maks własnie grzecznie zasnął i mam nadzieje,że prześpi całą noc tak jak dotychczas ,a dzieje się tak od 2 tyg. (musze odpukac w niemalowane żeby nie zapeszyć). W Warszawie śniegu już nie ma, ale zimno nie ustąpiło i sama nie wiem ile czasu spędzać z Maksem na dworze- jak do tej pory spacerujemy1,5 godz. i uciekamy się ogrzać. Wspominałyście,że Wasze dzieciaczki lubią książki, a my mamy w tej kwestii problem- otóż Maks namiętnie drze swoje książeczki,a najlepiej to by jeszcze zjadł każdą stronę.I nic nie pomagają moje tłumaczenia , Maks po prostu musi to robić.Czyli można powiedzieć,że też „lubi” książeczki No oczywiście pooglądać- poogląda, pozastanawia się,podokazuje gdzie jest kotek,piesek i reszta, a później DAWAJ-drzeć na strzępy co się da, a co się nie da, to tak obślinimy, że tez się da.No po prostu- mały Konan-niszczyciel. Jakby temu zaradzić,macie dziewczyny może jakis pomysł? A z innych umiejętności mojego „zdolniachy”- nauczyl się łobuz odkręcać kurki w kuchence i np. wczoraj poodkręcał wszystkie cztery, az się płyta rozgrzala do czerwoności.No ,co za czorcik mały- oka nie można spuścić. No, zobaczymy czy choinka przezyje Maksiowe naloty, bo takowe na pewno będą, a i jego trzeba pilnować bo ,nie daj Bóg, gotów zrobic sobie krzywdę. Martwie się czy w podróży nie będzie z małym problemow , bo ostatnio jak wracaliśmy od dziadków to był w drodze wielki płacz. Mamuśki , macie jakieś pomysły jak zabawic takiego brzdąca? Chyba mu kupie nową zabawke ,to się nią czasie podróży zajmie. Jeśli chodzi przygotowania świąteczne to ja u siebie nic nie robię z racji tego że wyjeżdżamy.No oczywiście choinkę ubieram,choinka musi być- i zabieram się za to już w przyszłym tygodniu,żeby troche oczy nacieszyć zanim wybyjemy.A z kulinarnych spraw to owszem ,potrafie calkiem niezły barszczyk i zupke grzybową ugotować.A ,i jeszcze u nas w domu jadło się zupę śliwkową z makaronem – paluchy lizać- ta tez mi niezle wychodzi.Natomiast za pierogi czy karpie w galarecie się nie zabieram,i tak nie dorównam takim mistrzyniom jak moja mama czy tesciowa. Wigilie spędzamy w tym roku z teściami ,więc w kuchni będę pełniła rolę tzw.pomocy .I dobrze: jestem za, a nawet przeciw. Aniu- Socka, trzymam mocno kciuki , żebyś jednak przyjechała do Polski. Bardzo dobrze rozumiem Twoje rozterki bo sama byłam 10 lat na obczyźnie, wiec wiem jak tęskno za krajem, bliskimi , szczególnie w takim okresie. Mam nadzieje ,że Wam się uda! Kasiu- Skrzynko a wiec to już w sobotę…Zosia nawet nie zdaje sobie sprawy, że z grupy niemowląt przechodzi pułap wyżej, do grupy małych dzieci. A czy sama mama uświadomiła to sobie?Ojej, jak ten czas leci, niedługo i mój Maks zdmuchnie 1-szą świeczkę… Czy wybieracie się na sylwestra? My organizujemy mini-party u nas w domu, i tylko mam nadzieję że synek jakoś to wytrzyma . Ale się rozpisałam, chyba nie zanudziłam Was doszczętnie, co?Pozdrawiam i życzę zerówka.Beata. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: o grzybie 10.12.03, 22:19 Moja kolezanka twierdz,ze na grzyb najlepszy jest wybielacz,ona po pojawiniu sie grzyba w nowym mieszkaniu przemyla sniany wybielaczem i juz grzybek nie wrocil mimo,ze wszystkie inne mieszkania jaszcze dlugo walczyly tradycyjnymi sposobami.Ale z Tego co zrozumialam Wy nie chcecie sie go juz pozbyc tylko mieszkania. Jakas tak niemoc mnie ogarnela i nie chce mi sie sprzatac przedswiatecznie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: O Maksie i o świętach. 11.12.03, 10:20 Hi dziewczyny ! Dzięki za tak miłe powitanie (wspominałam juz, że czuję sie tu "jak w domu" ?!). "Franca1" pytała o mnie. A więc klika słów: Mam 31 lat (Boże jak ten czas leci!), jestem mamą, żoną i kobietą pracującą (dokładnie w tej kolejności). Co poza tym (żeby nie nudzić), acha, mam fioła na punkcie dzieci (nie tylko swoich ale WSZYSTKICH - bez względu na rasę, wyznanie itd itp). Ale jak zdążyłam się zorientować po Waszych postach ... to nie jestem "z tym fiołem" osamotniona :o). Przed chwilą czytałam post ebeatki1, która pisała o "troszkę innym" lubieniu książeczek. Skąd ja to znam ?! Ano stąd, że moja córcia namiętnie i z ogromną starannością wcina wszystko co można potargać i włożyć do buźki. A jaki jest krzyk i lament przy próbie zabrania tych pyszności !!! Taka mała złośnica z niej wtedy wychodzi (nie wiem dlaczego ale wszyscy mówią, że to po mamusi :o(. Zresztą Wiki wogóle wszystko co tylko może pakuje do dziubka (a jak ucieka ... to goni - to oczywiście żart!). Teraz jest na etapie "alpinistycznym" - wspina się na meble, fotele a nawet na rzeczy, na które naprawdę nie można wejść. Dobrze, że pampersik troszeczkę amortyzuje to "bęc na pupę". Tak wogóle to kiedyś słyszałam, że jak się ma jedno żywe sreberko w domu ... to drugie dziecko jest spokojniejsze. Niestety - muszę zanegować tą tezę - można mieć jedno żywe dziecko a drugie ... jeszcze żywsze !!! Co do nauki anatomii człowieka - pokazuje oko, nos itd oraz pępek (najlepiej jakby wszyscy chodzili bez koszulek, bo baaardzo spodobało jej się wskazywanie pępków i mówienie "peepee". Kochany urwisek ! Co do prezentów. Hmmm, sama mam problem (z prezentów mikołajkowych - jeden już został rozebrany na części pierwsze i skonfiskowany przez niedobrych rodziców !... a takie smaczne były tam części !). Jeśli mogę coś poradzić - nasz syn dostał na roczek (a to już bliziutko) auto, na którym sie jeździ odpychając nóżkami. Naprawdę fajna sprawa i baaardzo długo mu służył a teraz zaczyna bawić się nim maleńka. Poza tym są fajne zabawki "do pchania", które jednocześnie uczą chodzić. No i oczywiście wszystko co: trąbi, brzęczy, dzwoni i wydaje inne dziwne dzwięki, czyli to co doprowadza rodziców do siwienia lub ew.łysienia ... ale jakie dzieci są zadowolone !Życzę udanych zakupów i również czekam na ciekawe pomysły. Jeden już podłapałam - kalendarz ze zdjęciątkami pociech - spróbuję sama zrobić i zobaczymy jaki będzie efekt. Pzdr. i do "zobaczenia" :0) Ps. Mam problem (aż mi wstyd) ale jak zmniejszyć rozdzielczość zdjęcia do 64 kB !!! Rozmiar zmniejszyłam do szer. 700 pikseli ale za cholerę nie wiem co zrobić z tą nieszczęsną rozdzielczością. Gdy zmniejszałam zdjęcie i wreszcie "weszło" do 64 KB to było takie tyciusienkie, że trzeba by je oglądać przez lupę! Bardzo proszę o łopatologiczną instrukcję i z góry serdeczne dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: O Maksie i o świętach. 11.12.03, 11:33 Hmmm coś mi się wydaje, że wszystkie na pytanie kim jesteśmy na pierwszym miejscu wymienimy matkami - z wielgachnym fijołem na punkcie dzieciaczków ... Prezenty ... My w końcu Olci kupiliśmy farmę zwierzęcą z serii little people fisher price - są zwierzątka (oj bardzo lubimy), ruchome elementy no i wydają dzwięki wiec mam nadzieję że się spodoba, do tego będzie jakaś książeczka koniecznie ze sztywnymi i grubymi okładkami i kartkami - takiej nie rwie a czasami tylko gryzie ale już mniej - książki z "normalnymi kartkami" leżą wysoko i są czytane i oglądane przy mamusi - bo pewno nic by z nich nie zostało - a mają już swoje lata - pamiętają dzieciństwo moje i mojego brata - jeszcze trochę i będą miały wartość nie tylko sentymentalną ale też historyczną Prezenty od reszty rodzinki to nawet dla mnie tajemnica Zgadzam się z Danwik - im rzecz wydaje więcej hałasu tym daje dziecku więcej radości. Puk puk jogaj, socka - jesteście piszcie .... A co z maggia i jej Olka - przepedzily wszystkie zarazki, ktos wie? Acha co do zdjec to wielkosci nie udalo mi sie zmniejszyc ale na rozmiar mam sposob: zapisuje jeszcze raz zdjecie i przy tej operacji wybieram opcje zmien jego jakosc i zmieniam ja na "gorsza" automatycznie powoduje to zmniejszenie wielkosci pliku Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: O Maksie i o świętach. 11.12.03, 12:46 Acha co do zdjec to wielkosci nie udalo mi sie zmniejszyc ale na rozmiar mam > sposob: zapisuje jeszcze raz zdjecie i przy tej operacji wybieram opcje zmien > jego jakosc i zmieniam ja na "gorsza" automatycznie powoduje to zmniejszenie > wielkosci pliku Ufff, udało się (przynajmniej tak mi się wydaje - wysłałam, przyjęli i poczekam na efekt moich wypocin i walki ze zdjęciami). Franca1 (sorry, nie wiem jak masz na imię a Franca ... tak jakoś obraźliwie brzmi !) - jesli chcesz zmniejszyć zdjęcie to wejdź na program Microsoft PhotoEditor; "kliknij" obraz i wejdź na "zmień rozmiar". Życzę powodzenia ! Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Do: Franca1 11.12.03, 12:50 I jeszcze jedno (za szybko "mi się" wysłało) - baaaardzo dziękuję za radę dot. zmiany rozdzielczości - UDAŁO SIĘ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Do: Franca1 11.12.03, 13:25 I jeszcze raz do Franca1! (coś mi się dzisiaj "na raty" pisze) Moja mała też "używa" twardych ksiażeczek ... ale ona je po prostu "wymamlusia w buzi" a potem ... rozwarstwia i po kawałeczku hop do dzióbka ! Taki mały cwany łobuziaczek :o) Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: O Maksie i o świętach. 11.12.03, 13:29 ebeatka1: pytałaś o to jak zabawiać malucha w podróży. Ja podróże (samochodowe) organizuję ciut inaczej - Fildek jeździ na śpiocha - jeżeli mogę wybrać porę podróży oczywiście. Bawi się w domu do upadłego, a gdy wykazuje już oznaki zmęczenia to dostaje jeść, ubieram w zimowe łaszki i do auta. Raz zasnął na tylniej kanapie przed zapakowaniem go w fotelik - a posadziłam szkraba tylko na moment żeby torby upakować. W rezerwie mam zawsze oczywiście zabawki, wodę do picia i chrupki. Wystarcza. Powiedzcie mi czy szczepienia obowiązkowe są płatne? Wczoraj mąż zabrał Fildka na szczepienie do nowej przychodni do której się przepisaliśmy, a przy wyjściu kazali mu zapłacić 50 zeta. Mąż nie jest w stanie mi wytłumaczyć za co kazali mu zapłacić bo on po polskiemu mało kumaty. Jesteśmy ubezpieczeni, szczepionka była na Polio, do tej pory nic nie płaciliśmy. Dziwna sprawa. Dziewczyny piszcie, piszcie, nie będę wszystkich postów komentować ale czytam, czytam ... fajne te wasze brzdące. Pozdrawiam - Alabama & Sheffield community.webshots.com/album/89858072rKsWjr Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Styczeń 2003. 11.12.03, 14:39 Witam, Mam chwilkę, no to piszę.Alabamo droga, ja podobnie jak Ty staram sie wyruszać w podróż, czyli "na śpiocha".Ale ten "śpioch"trwa średnio 1,5 - 2 godz.,a potem to juz jestesmy wypoczęci i zaczyna nam się nudzić- a cała jazda trwa 5-6 godz. No,ale mam nadzieje że tym razem przejdziemy to bezboleśnie. Pytałasś,Alabamo, o szczepienia.Ja płaciłam bo brałam zagraniczne,ale to kosztowało więcej niz 50 zł.Nie mam pojęcia dlaczego u Was zażyczyli sobie pieniążki - najlepiej zadzwon i sie dowiedz,jeśli moge doradzić. Danwik,mój synuś podobnie jak Twoja córcia,poradzi sobie nawet z najtwardszą okładką książkową - rozmemła a potem rozwarstwia.Czyli na razie zakaz czytania "samemu".No ewentualnie gazety,ale tam znowu ołów w farbie. Nie piszecie nic o Waszych planach sylwestrowych, czyżby nie było żadnych- "nie wierzę,Danusiuuu" Pozdrawiamy wszystkich- dużych i małych-ze słonecznej choć mrożnej stolicy.Ide się szykować bo zaraz wybieram sie na imprezkę- koleżanka kończy 30-dziestke.A Maks zostaje z tatą w domu, bo to babski wieczór. Oj,bedzie sie działo...Beata. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: styczeń 2003 11.12.03, 14:48 pisze krótko, bo nie wiem w co ręce włożyć. tak chciałam mieć męża w domu (duuuużo pracowała ostatnio) to mam. Kolano mu ze stawu wypadło. taraz nie dosyć, że Majusię nakarmić, umyć itp to jeszcze jego. a do tego dom praca itd. normalnie załamać się można. dobrze że ja w takich sytuacjach nabieram energii do działania a nie siedze i płaczę, bo by kiepsko było. a dzisiaj nawet obiad zrobiłam. ale latam biegiem. Jutro jedziemy do szpitala i nie będę miała czasu zajrzeć, więc już dzisiaj chciałam uroczyście złożyć urodzinowe życzenia Zosi. pamiętam jak kciuki trzymałyśmy o każdy dzień ... Rośnij zdrowo i bądź pięknym, kochanym słoneczkiem. Kasiu, udanej imprezy. Pierwszy roczniak w naszej styczniowej paczce Majce dziś skończył się katar. HURA!!! Pozdrawiam wszystkie dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: styczeń 2003 11.12.03, 15:18 Ktos mnie wzywal do pisania,a jak rano zagladalam to moglam co najwyzej sobie odpoiedziec,a potem wybylismy na bardzo dlugi spacer do lasu i dopiero wrocilismy i od razu pisze Prezenty dla Szymona to chyba beda: sanki,nocnik,jezdzidlo-samochod lub rowerek,kredki (nie moge znalezc nietoksycznych czyli do jedzenia) to pomysly,ale tez czekam na propozycje. Camila czemu idziecie do szpitala? Alabama ja wymyslilam,ze skoro chodzi o polio to moze to byla 3 dawka,ktora jest darmowa doustna,a dali synkowi platna domiesniowa,ale to powinniscie sami tego chciec. Ide,bo mi syn oczy wypatrzy w telewizor,oglada Teletubisie,uczy sie anglieskiego na BBC Prime )) ja juz przestaje telewizor wlaczac,bo on taki maniak,a najlepiej sie oglada jak sie czlek oprze raczkami o TV. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: styczeń 2003 11.12.03, 16:48 No to i ja poczulam sie wezwana do tablicy Paula mi padla po przedpoludniu pelnym wrazen, wiec mam chwile na pisanie. Bo potem to trzeba sie nia zajmowac - sama troche sie pobawi, a potem wisi na nogawce. My w prezencie chcielibysmy jakas ladna ksiazke kupic, najlepiej w sztywnej okladce, ale niekoniecznie. Paula poki co ksiazek nie zjada, ale dzielnie "kartkuje" i tylko czasem sie denerwuje, bo kartki nie chca sie odwracac (no tak, skoro trzyma do gory "nogami"). Ma dwie takie, w ktorych rogi obgryzla, ale wtedy byla nieco mniejsza.Z kolei gazety, chusteczki higieniczne rwie na strzepy, a jak juz zabraknie do rwania to resztki pakuje do buzi. Poza tym chcialabym jakas zabawke edukacyjna - ale jaka...jeszcze sie rozejrzymy. wiem, ze chrzestni chca kupic cos z fisher price (alà samochod) albo berchet (jezdzidlo 9-pozycyjne), ale my juz to mamy, wiec... Tak sobie mysle, ze piernikow juz nie zrobie, bo za pozno, poza tym nie mam skladnikow, ale moze wykombinuje jakies inne ciasto i pokaze Wlochom, co dobre )) bo oni panettone kupuja w sklepach (sztucznosci). Zrobilabym tez pierozki z kapusta i grzybam, ale nie mam kapusty echhhh zostaje barszczyk "winiary" czy "knorra". No i bede skubac te krewetki.... Paula dzisiaj miala okazje poszalec w szopce u mojej szwagierki w domu(tutaj choinke i szopki ubiera sie 8 grudnia). Oczywiscie byla cala szczesliwa, ze moze poprzewracac owieczki, pasterzy i inne figurki. Poza tym pierwszy raz miala osobiscie do czynienia z psem - calkiem niezle sie dogadywali )) Ale sie rozpisalam upsssss........ Jola, Paula tez telemaniak i jak sie wpatrzy w telewizor to swiata nie widzi ) pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: styczeń 2003 11.12.03, 20:24 zabieram Marcina na laparoskopię kolana z Majcią wszystko ok normalnie padam, od wtorku dosłownie biegam, nie przesadzam, ale na net zawsze znajdę chwilkę jakoś mnie to odpręża, chociaż ledwo widzę literki na ekranie niech temu mojemu dziecku wreszcie wyjdą zęby! Proszę! Może się skończy budzenie w nocy. Majcia książeczki bardzo lubi. jak była mniejsza to oczywiście jadła, ale od jakiegoś czasu już 'czyta' tzn przewraca strony, pokazuje paluszkiem misia (zawsze w tym samym miejscu niezależnie od strony ale wrażenie robi na kimś kto nie wie) i pieje i gada. Mamy też dużo książeczek angielskich, zaczynamy od małego. Maja nauczyła się w zeszłym tygodniu zakładać kółka na wieżę (taki miś i trzy obręcze) więc czas na mądrzejsze zabawki. chociaż i tak wszystko przebijają pojemniczki, garnki i gazety. Może jej kupimy laptopa zabawkę, wreszcie się odczepi od mojej klawiatury każda będzie przy swoim siedzieć dzisiaj na kolację w desperacji dałam Majce swoją kanapkę z drobiową wędliną. normalny chleb, masło, soczek do popicia - wsunęła jak nigdy. to nie za wcześnie? za diabła nie chciała mi dzisiaj jeść, ani kaszki, ani obiadu, ani deserku. może jej powinnam normalnie kanapkiobić na dobranoc? no dobra, idę coś posprzątać albo poprasować Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: ufff.... 11.12.03, 20:40 Ufff.... nie dobrnęłam do końca postów, jeszcze z 10 przede mna ale oczy misie zamykaja a nie odpuszcze sobie dodac kilka słów od siebie. Po pierwsze witam Agę z Weroniką, szkoda ze małą alergiczką, ale mam nadzieje że nie jest źle, napisz mi jak sobie radzicie ze skórką i co tam jadacie. Franus niemalże z powodzeniem przeszedł na bebilon pepti i od 3 dni ma zdecydowanie lepszy apetyt, (1 i 1/2 słoiczka dziennie zupki) to i humorek lepszy. Podziwiam Magdę- Francę za te pierniczki.... a tym białkiem w moczu Pauli to sie zmartwiłam...konicznie dociekajcie przyczyny, bo białko w moczu nie ma prawa sie znaleźć, często to oznacza kłopoty z nerkami,a to juz nie przelewki, aniu nie chciałam cie straszyc ale włoscy lekarze sa chyba dosyc liberalni, moze nawet za bardzo z tego co do tej pory pisałaś. Jezeli masz mozliwosc to skonsultuj jeszcze raz te sprawe, naprawde byłoby dobrze gdyby to była "tylko" infekcyjna sprawa. koncze bo chłopaki wzywaja zreszta zasypiam nad klawiatura, ej jeszcze do Paty jak bedziesz w Szczcinie to koniecznie musisz wpaść na kawe - cala rodzinka mile widziana) Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki o wszystkim 11.12.03, 21:56 Witajcie Na mnie tez prasowanie czeka, ale sobie jeszcze chwile musi poczekac Ola ksiazeczki tez uwielbia. Jak byla mala to je doslownie pozerala, podobnie jak gazety, a teraz ksiazeczki oglada z wielkim zainteresowaniem i namietnie przy tym gada jakby czytala (oczywiescie ksiazeczki twarde). Gazety natomist namietnie kartkuje. "Pozeraczom" ksiazeczek moze proponuje takie dmuchane, co to i do kapieli mozna zabrac, tych sie chyba nie uda zjesc. Jesli chodzi o TV to Ola tez lubi, ale glownie reklamy. U nas niezbyt czesto tv gra, ale dziadkowie to telemaniacy i teraz jak Ola jest u nich to biedni musza wylaczac bo stanie pod telewizorem albo usiadzie i patrzy Alabama, ja tez podobnie jak Jola mysle, ze dali Fildkowi szczepionke podskorna i stad ta oplata. A czemu ja myslalam, ze Wy zagranica gdzies mieszkacie?? Mysmy zabawki dla Oli zamowili w sklepie internetowym na stronie www.ezabawki.pl. Zamowilismy pluszowego kaczora Donalda, wesoly walec Tolo ma przyciski, wydaje jakies dzwieki, i Kostke Farma tez Tolo co ma rozne jakies niespodzianki. Na urodziny chyba kupimy jakies jezdzidlo lub pchacza i ksiazke z basniami. Kini bardzo dziekuje za zaproszenie. Chetnie sie z Wami spotkam, tylko najpierw musimy kupic samochod, co juz niebawem ma nastapic, bo teraz albo korzystamy z uprzejmosci znajomych i jedziemy na przyczepke albo Emilbusem, a wtedy bez Oli i tylko zalatwic najpotrzebniejsze rzeczy i szybko do domu do Olenki. Tak szczerze mowiac to juz z rok nie bylam w Szczecinie ! Teraz w niedziele sie wybieramy z mezem, zobaczymy co z tego wyjdzie. Kasia pewnie zajeta przygotowaniami do urodzin Alez ten czas szybko zlecial. Tez pamietam jak ja podtrzymywalaysmy na duchu jak lezala w domku walczac o kazdy dzien, a tu juz Zosia roczek konczy ) Didi ten adres do kalendarzy powinien funkcjonowac bo sprawdzilam, ze poprawnie go podalam. Tez sie martwie o Magie i jej Ole. Nie odzywaja sie... ale mysle sobie, ze "no news is good news". Acha...chcialam sie Was zapytac czy bralyscie udzial w promocji Gerbera? My bralysmy i super ubranko Ola ma. Ekstra kamizelka i spodenki (jak zrobie jej w tym zdjecie to zamieszcze)a teraz czekam na piramidke uff napisalam sie...a teraz ide prasowac pozdrawiam Was goraco mimo, ze na dworze zimno (u nas dzis wialo strasznie...no coz Wietrzne Miasto a ja okna pomylam i teraz juz moge ozdabiac ) Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: o wszystkim 11.12.03, 22:55 Moje prasowanie chyba poczeka do jutra,bo dzis mi sie juz nie chce.Szymon dzisiaj dluuugo zasypial i padl dopiero po 22,wiec nic nie zrobilam co mialam w palnie,ale netu nie opusszczam.Chyba ida nam kolejne zeby,bo znowu slina leci z buzi ciurkiem i znowu sliniaki w uzyciu. Ksiazeczki tez uwielbia,juz nie je,oststnio najlepsz "Zuczek Bodzio" z takimi blyszczacymi elementami,swiateczna od dziadka z kawlakami materialow np.broda mikolaja,ktora mozna targac i szorstkim nosem renifera,no i jeszcze materaialowa ksiazeczka,ktora mozna zakladac na glowe. W ogole Szymon lubi wszystko zakladac na glowe koszyczek do chleba,sitko,poduszki,koszulki itd i bardzo sie przy tym cieszy. Ja jak zwykle dlugo,pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: o wszystkim 12.12.03, 09:03 Jola, Olka też uwielbia wszystko zakladac na swoja glowe i misiowi - najbardziej lubu czpki a zwlaszcza taka z uszmi i buzka kotka swiat dziecka jest naprawde niesamowity. Teraz o ile nie pomyle do danwik - spokojnie zwracaj sie do mnie franca (albo magda jak wolisz) - mnie ta ksywka raczej bawi niz obraza, choc francowatosci we mnie jest niewiele Troche ja ukradlam Madonnie, tak o sobie mowi - przeczytalam w jej biografii - czytalam te ksiazke podczas przygotowan do pracy dyplomowej z wizazu - wylosowalam temat Madonna acha co do prezentow to od dzidkow - moja mama wczoraj sie pochwalila, dostanie lake baby love - prawdziwy slodziak tylko nie wiem czy Olka nie jest jeszcze zamala (moja mama jest oczarowana, zachwycona hmmm ). Ubranko - takie odswietne a diadek - to nadal tajemnica, bo on lubi cos od siebie dodac. Rozgadalam sie jak zwykle ale koncze bo zaraz lece na spotkanie - mamy prawie calodniowa "burze mozgow" dobrze ze dzisiaj piatek, bo Olka znowu rozrabbiala w nocy ... Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: o wszystkim 12.12.03, 10:06 Dzieńdoberek w piątkowy poranek! Ufff wreszcie piątek ... jutro wolne ... i sprzątanie, pranie, prasowanie, spacerek, zakupy ohoho ale sobie odpocznę Ciekawe czy ebeatka już wstała ? (pobudka !!!) Ja wiem, że cięzko po balandze, no ale wstać trzeba ! (tak na marginesie - dzięki za miłe słowa o moich pociechach i "szczekam" na Twoje zdjęciątka!). Teraz do Kini - dzięki za powitanie. Co do alergii Wiki, na szczęście nie jest tak źle (chodź działo się działo!). Teraz mała je w zasadzie wszystko (jesteśmy na etapie "testowania" jogurcika a potem będzie serek). Ja również już "skończyłam z nic niejedzeniem" i jest w miarę oki. Mała ma "czasowe" wysypy, które traktujemy Elidel-em (bądź Protopic), oprócz tego troszkę inne kosmetyki i malutkimi kroczkami nowe jedzonko. Niestety na zrobienie WIARYGODNYCH testów jest za malutka więc musimy cierpliwie czekać i sprawdzać reakcje organizmu. A duzo wskazuje na to, że to może być alergia wziewna! No i musieliśmy oddać naszą kiciulkę - Daniel naprawdę dzielnie to zniósł i zrozumiał - fajny z niego facet i taki wyrozumiały ! Nie jestem tu "od początku" i nie bardzo się orientuję o urodzinkach bąbli (np. styczniowy bobas Zosia ....świętuje w grudniu). O ile dobrze rozumuję to Zosienka to wcześniaczek ?! Życzę jej duuuużo duuuużo zdrówka, uśmiechu na buzi i pięknych prezentów i tych urodzinowych i gwiazdkowych ! STO LAT!!! Paty - Ja też "załapałam się" na promocje Gerbera i jestem bardzo zadowolona. Jedynie torba - taka sobie. A reszta ... już w użyciu ! A teraz kilka słów o moim łobuziaku, który teraz jest ... chomikiem! Chowa wszystko gdzie się da (auto syn znalazł w skarpetach męża!). A swoją drogą - ciekawe czy wiecie do czego może służyć drukarka ... ano mojej małej ... jako piórnik do przechowywania kredek i mazaków "porwanych" braciszkowi. Hihi mnie to rozbawiło i jestem pełna podziwu i zachwytu co do jej pomysłowości i zdolności w "otwieraniu". No ale juz mój mąż nie był taki zachwycony. Dokument, który miał być wydrukowany "na wczoraj" wyszedł po 2 godzinach - grzebania, dzwonienia telef. po znajomych, resetowaniu komputera, wymianie tonnerów no i wreszcie rozebraniu drukarki :0). Teraz "piórnik" wylądował znacznie powyżej zasięgu rączek naszej kruszynki! Ojoj ale się rozpisałam - to na razie. Papatki ------ A tu możecie zobaczyć moje szkraby. Co prawda zdjęcia nie są najnowsze ale niebawem dołączę nowe. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866 Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 zapomnialam dodac ... 12.12.03, 09:13 zapraszam na pierniczki do nas magda&olga&p Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) - gotujemy:) 12.12.03, 11:59 Wlasnie gotuje Pauli zupke pomidorowa z lanymi kluseczkami. A moja corka robi za bumerang - ja ja na mate a ona do kosza na smieci, ja ja na mate a ona do kosza na smieci, ja ja na mate a ona.....zdarzylam odejsc na momencik a ona juz skorupki od jajka zajadala - dobrze ze zawsze myje jajak przed rozbiciem... ide dalej gotowac, maruda jeczy przy nodze... pozdrowka Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Jestem zła,wrrrr. 12.12.03, 14:36 Jak się macie, dlaczego jestem zła?Ach,bo czasami nie potrafię zapanować i drę sie na mojego Maksa,dosłownie drę pycho,a potem pluje sobie w brodę że przecież to mały szkrab itrzeba tłumaczyć ,tłumaczyć i tłumaczyć,a nie wrzeszczeć jak wariatka.Nie wiem sama po co czytam te wszystkie poradniki, i tak nie umiem zastosować zawartych tam rad...a,BUUU! Nakrzyczałam na małego bo: Primo-pluł zupką i wszystko dookoła iwszystko wyglądało jak "świeża"dostawa z chlewika. Secundo-zaglądał do śmieci i próbował wygrzebywać jakies resztki bliżej niezidentyfikowane Terzio-wyginał się w tzw.pałąg przy ubieraniu na spacer, w rezultacie czego siłowalam sie z nim i byłam mokra cala zanim jeszcze gdziekolwiek poszliśmy. Teraz mam wyrzuty sumienia i najchętniej to bym sama sobie jakąś karę wymierzyła-np.zakaz używania kompa,ze szczegól.uwzględnieniem wchodzenia na Forum eDzieckowe. Oo! Danwik-u,wczorajsza impreza nie trwała tak długo-wróciłam koło 20.00,a więc dziś o 7.45 byłam juz na nogach- jak co dzień zresztą. Kasiu-Skrzynko,jak tam przygotowania, jesli w ogóle masz czas to czytać? Pozdrawiamy z okropnie wilgotnej Wawy - Beata i Maks (biedna ofiara matczynych wrzasków). Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Jestem zła,wrrrr. 12.12.03, 15:02 Beatka, chyba cos dzisiaj w powietrzu, bo Pauli tez sie za kosz oberwalo - ale juz mi sie znudzilo stac nad nia i mowic: nie wolno, to jest brudne, nu-nu itd - tysiace razy (( a ona jak bumerang...tez na nia nakrzyczalam, ale tak troszeczke ... pozdr A i P Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: Jestem zła,wrrrr. 12.12.03, 15:26 No,widzisz Aniu, Ty tylko troszeczke nakrzyczałaś - a ja ...eeech szkoda gadać. Teraz moje dziecko śpi,a mnie zżera poczucie winy.Co za babsztyl ze mnie... Może masz rację Aniu,że coś wisi w powietrzu. Muszę się poprawić. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: porzadki 12.12.03, 16:59 Musze sie pochwalic,ze dzisiaj zaczelam porzadki swiateczne.Umylam okna po jednej stronie mieszkania,tyle tylko Szymon spal,z reszta czekam na nastepna drzemke jak bedzie jasno. Szymon ostatnio uwielbia rozwijac papier toaletowy,rob to w tempi blyskawicznym i ma z tego taka radosc,ze ciazko sie na niego gniewac. Mnie czasem tez bierze nerw,ale ja sie troche nauczylam panowac nad soba przy moim psie i Szymon juz ma lepiej,ale wiem,ze czasem to bardzo trudno nie rozegrzec sie na niewinna istotke. Danwik tutaj niektore dziewczyny znaja sie jeszcze z forum Oczekiwanie- stycznioweczki i Kasia tak wsiakala w styczen,ze mimo,ze Zosia troche sie pospieszyla,zostala z nami i mamy taka grudniowa-styczniowczke. Bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re:a ja wściekła chodzę 12.12.03, 22:14 Na co? Na cały świat, ot tak bo niewyspana, bo zmęczona. Wczoraj tak nakrzyczałam na chlopaków z rana, ze ho ho no i chyba nie jest za dobrze bo wyrzutów sumienia nie mam za grosz. Oj hormony sie kłaniają, Paty u Ciebie już lepiej? OJ a to grzebanie w śmietnikach, zakładanie sobie wszystkiego na głowę to widze specjalnosc styczniaków! W promocji gerbera tez bralismy udział ale nic nam nie przysłali jeszcze? moze jeszcze przyślą? Kasiu Skrzynko napisz mi na priva cos o tym torcie bezmleczno-bezjajecznym jestem wielce zainteresowana. Ide spac , jutro zajrze co tam u was słychac... pa Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) -do Zosi 13.12.03, 09:41 Zosienko, zyczymy Ci duuuuzo zdrowia, usmiechow, wspanialych nowych dowswiadczen, szczescia i sloneczka kazdego dnia Twojego zycia, spelnienia marzen tych malutkich i pozniej tych wiekszych. Badz radoscia dla rodzicow i rodzenstwa. Mocno Cie calujemy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) -Sto lat,sto lat -do Zosi 13.12.03, 10:25 Samych cudownych dni,radosci,powodow do wesolosci,czesto Mamy w domu,z bracmi zabaw szalonych,wielu podrozy z tata oraz zdrowka,duzo zdrowka zycza Jola&Szymon Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :) -Sto lat,sto lat -do Zosi 13.12.03, 11:31 Kochana ZOsiu, i my również składamy Ci serdeczne gratulacje urodzinowe - dużo zdrówka,samych radosnych chwil i uśmiechu na kolejny roczek Twojego życia,sukcesów w zdobywaniu nowych umiejętność, pociechy z rodziców i braci i w ogóle wszystkiego naj, naj!! Beata z Makymilianem (20.01.03). Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: jestem szczesliwa!!!! :)))) 13.12.03, 16:48 Ania obstawiam,ze sie udalo i przyjezdzacie do Polski na swieta,zgadalam? Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: jestem szczesliwa!!!! :)))) 13.12.03, 17:02 10000000000 punktow dla Joli i Szymka!!!!!! HURAAAAA!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: jestem szczesliwa!!!! :)))) 13.12.03, 18:05 Cieszymy sie razem z Wami! Czekamy w Polsce,a moze nawet uda nam sie spotkac? Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) -do Zosi 13.12.03, 23:14 Aniu Alleluja !!!! Wiedzialam ze sie uda )))))))) Pozmywalam stos garow po przyjatku, polozylam dziecinki spac -najgorzej bylo z padnieta ale rozemocjonowana Zosia ) i zasiadlam do lektory zaleglosci. Tak Danwiku Zosia miala termin na 5 stycznia ale usilnie probowala przyjsc na swiat od 13 pazdziernika. Czesc dziewczyn byla wtedy na forum oczekiwanie i bardzo mi pomagaly wytrwac kiedy bylo zle. Udalo sie przetrzymac ja do 13 grudnia -najszczesliwszy dzien )) Urodzila sie duza jak na ten wiek 3480g i na 10pkt. I choc nie przoduje w umiejetnosciach ruchowych miesci sie w normie dla wieku -grudniowego oczywiscie )W tej chwili sprawnie raczkuje i staje przy meblach dzis zaliczyla tez pierwsza probe przesuniecia sie bokiem wzdluz kanapy ) A ja tak przywiazalam sie do styczniakow ze juz tak zostalo na dobre i zle z nastepnymi styczniakami ktore dolaczyly potem )) Teraz o imprezce : Zosia siedziala na szczycie stolu w swoim wysokim krzeselku w najladniejszej sukienusi i swietnie czula mala lobuzica ze cale to zamieszanie jest na jej czesc -jak tylko za dlugo nikt sie nie zachwycal zaraz pokazywala jakie ma klopoty, albo oswiadczala -ba? Dmuchanie swieczki wyszlo nie calkiem tzn probowala dmuchac ale pomoc musial Tata.Wsrod prezentow najwieksze uznanie zyskal wielki kolorowy recznik z delfinkiem bo swietnie sie nadal do zabawy w nie ma nie ma Zosi -jak widzicie czasem nie warto wysilac sie na wyszukane prezenty ))Ogolnie caly dzien byl bardzo mily i wruszajacy - naprawde to dopiero rok odkad obolala patrzylam na malenka zawinieta w pieluszki kruszynke i sprawdzalam co chwile czy oddycha? A ja myslalam ze to wieki temu!Troche tylko nastroj psula nieobecnosc mojego Taty ktorego polozyli na zabieg ktory w dodatku nie udal sie w piatek i w poniedzialek beda Go meczyc znowu ((( Ten piatek to wogole pechowy byl dla wszystkich styczniakow Zosia dostala napadu szalu bo nie pozwolilam jej ruszac kabli od kompa i tluc modemem o podloge -naiwnie myslalam ze sie chwile zajmie zabawkami a ja wpadne na styczniaki, potem ja dostalam napadu szalu jak urzadzila nastepna histerie przy ubieraniu do przedszkola po Stasia (. Wogole straszna zlosnica sie z niej zrobila i walczy o swoje jak lew. Jak tylko cos nie tak krzyk ze uszy puchna i cala sie rzuca swoja mala osoba. Ksiazki chwilowo sluza do kartkowania -tak szybko ze nic nie zdaze jej pokazac ani przeczytac wiec w pokazywaniu gdzie jest cos tam mamy zaleglosci ))) to i tak postep bo jeszcze dwa tygodnie temu sluzyly tylko do gryzienia obsliniania. Z promocji Gerbera mamy spodnie i piramidke -przyszla dzisiaj akurat !! Pieczenia piernikow na choinke nie popuszcza chlopcy ale zabierzemy sie za to dopiero jak zaczna sie ferie swiateczne. Moj organizm uczcil dzisiejsza rocznice pierwsza miesiaczka po porodzie )) niby nic milego a jednak czuje ulge -moze to hormony wrocily wreszcie do normalnego poziomu? Danwik -bardzo spodobalo mi sie nowe zastosowanie drukarki )))) No dobra wiem ze lubicie czytac ale nawet Wy mozecie miec dosc mojej radosnej tworczosci -niech usprawiedliwieniem bedzie wyjatkowosc dnia dzisiejszego. Pozdrawiam wszystkie jeszcze niemowleta od naszego mowlaka -nazwa wymyslona przez chlopcow dla Zosi -Kasia od dzis mama jednego malego dziecka i dwoch przedszkolakow) Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki smierdzacy temat 14.12.03, 09:17 Czesc Dziewczyny Od wczoraj mamy problem. Ola wczoraj zrobila chyba z 5 kupek w ciagu dnia a od kapieli przez noc jeszcze 4!! Nie wiem co sie dzieje Kupiki sa normalnej konsystencji, tylko jedna byla luzniejsza. Ola jest jak zwykle zywa i radosna, ma apetyt. Mamy tylko wrazenie, ze cos z zabkami sie dzieje, czy te kupki moga byc od zabkow??? Z nowych rzeczy do jedzenia Ola zjadla przedwczoraj caly sloiczek musli z jablkami bananami i jogurtem z Gerbera. Poza tym jadla to co zwykle i to co my. Od tych kupek az sie pupka Oli podraznila. Macie pomysl co to moze byc? Czy ktoras z Was przerabiala cos podobnego? Z innych tematow. Nastroj mi sie poprawil, czyli hormony wracaja do normy . Okres pierwszy tez juz byl. Mnie sie napady zlosci tez zdarzaly i potem tez wyrzuty sumienia mialam jak diabli. Teraz jest znacznie lepiej. Teraz Ola ma napady zlosci szczegolnie jak jej nie pozwalam zrobic czzegos na co ona ma ochote, np. nie chce jej dac mojego kubka z kawa Tatus za to na wiecej pozwala i wczoraj np Ola mu rozmontowala klawiature od laptopa Musze nad nim popracowac Ola od kilku dni uwialbia tanczyc. Kiwa sie, podskakuje, kiwa sie na boki przestepujac z nogi na noge. Cieszymy sie, ze sie impreza urodzinowa Zosi podobala ) pozzdrawiamy Patrycja z Olenka Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: smierdzacy temat 14.12.03, 12:05 Paty u nas panuje jakis wirus zoladkowy -Henio wymiotowal a teraz ma goraczke i katar a Zosi bardzo sie odbija i raz juz sie troszke cofnelo. Ola moze tez cos zlapala? Mam wrazenie ze przez ta pogode i brak mrozu rozne swinstwa sie namnozyly i gnebia ludzi ((. A moze to reakcja na nowego Gerberka? Chyba czasem tak jest jak widze po Zosi ze nowa rzecz zanim sie nie przyjmie moze jakis male sensacje wywolac i wcale nie zawsze oznacza to od razu uczulenie. Pozdrawiam i niech dzisiaj Olcie kupki juz nie mecza ! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Kręgle - super rozrywka. 14.12.03, 14:49 Hej,hej, wpadłam na chwile, żeby podzielic sie z Wami wrażeniami z wczorajszego "babskiego" wyjścia na kręgle i nie tylko.Było suuuper!Odprężyłam sie znakomicie, uśmiałam za wszystkie czasy,poplotkowalam,zjadłam pizzę a nawet wypiłam dwa martini z lodem,które uwielbiam.No, za wiele punktów w grze nie zdobyłam,i co tu dużo gadać,raz byłam przedostatnia,a dwa ostatnia(na 5 osób),ale nic to!To był mój 1-szy raz przecież czyli zielenina zupełna. Najważniejsze że sie dobrze bawiłam,nie tylko ja zresztą.Umówiłyśmy się z dziewczynami,że w styczniu musi być powtórka z rozrywki. Mąż poradził sobie całkiem nieżle z Maksem,mieszkanie nawet nie wymagało general. remontu. Maksio,kiedy wrócilam po 5 godz.,wprost rzucił mi sie w ramiona, co mnie bardzo wzruszyło: do tej pory nie miałam możliwości sie przekonac,że moje dziecko kocha swoją mamę i tęskni,teraz juz mam tę pewność.A jak się cieszył brzdąc, jak piszczał z radość.Obślinił mi całą twarz,co miało być siarczystym pocałunkiem,jak sie domyślam. A póżniej,po kąpieli, grzecznie sie do mnie synus przytulił i zasnął z cycem w dziobie.I spał - calusieńką noc z jedną krótką pobudką na pić. Oj jak to miło być mamą,pomimo gorszych dni czasami. Pozdrawiamy z zalanej deszczem Wawy, Beata i Maks (20.01.03) Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Styczen 2003 :) 14.12.03, 16:22 Witamy, witamy W zwiazku z wyjazdem do Polski, szykujemy sie powoli,tzn. kupujemy prezenty, Paula dostala nowa, swiateczna sukieneczke...ogolnie super atmosfera Niedlugo wietrzenie walizy i pakowanie!!! Nie wiem,czy przez ten czas bede zagladala do Was, bo wymontowalam modem z komputera u mamy, ale bede sie starala (najwyzej wyskocze do kafejki...a pomyslec, ze jeszcze niedawno mialam swoja...). Jedziemy 23 grudnia, Rosario zostanie do 6 stycznia, a ja z Paula do konca stycznia (w tym czasie R odswiezy mieszkanie, bedzie probowal wyplenic grzyba, albo chociaz go "uspic" do wiosny i porzadnie po porzadkach i tych wszystkich chemikaliach wywietrzyc (Jola, moze sprobuje ace, tak jak pisalas). Jola, co do spotkania, to ja bardzo chetnie i jak najbardziej, ale wiesz jak to jest...czasu malo, ganiania duzo...moze uda nam sie wyskoczyc do Trojmiasta. Wysle Ci moj numer na priva i tez poprosze, w ten sposob bedziemy w kontakcie. Wiecie co, Paula przestala sie budzic w nocy...ja mysle, ze to jednak byla wina tego zakazenia...teraz moje sloneczko spi slodziutko, nie budzi sie nawet na jedzenie, tylko wtula sie we mnie i tak sobie spimy do rana. (dzisiaj obudzila mnie, bo tak glosno sie smiala przez sen )) Ja jak zwykle dlugo...Olenka,Zosia, Szymek i inne dzieciatka: precz z kupkami...precz z wirusami...precz z bakteriami i tym wszystkim swinstwem, ktore przeszkadza naszym maluchom...i jednemu starszakowi pozdrawiamy goraco z niezbyt goracej Italii Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: smierdzacy temat 14.12.03, 16:19 Jest chyba gorzej, do tej pory 4 kupki i pojawil sie sluz! Pupa tez coraz bardziej podrazniona. Co robic???!! zmartwiona Patrycja Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: smierdzacy temat 14.12.03, 16:33 Paty, nie wiem czy Ci bede mogla pomoc. Wiem tylko, ze przy biegunce trzeba dziecku dawac duzo pic, bo moze sie odwodnic...moze zadzwon do jakiegos lekarza i spytaj, co mozna podac dziecku, jezeli jest taka potrzeba...zyczymy szybkiego powrotu do zdrowia A i P Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: o wszystkim 14.12.03, 22:57 Paty na pewno duzo do picia jak pisala Ania,poza tym zmierzylabym temp. jak bardzo sie niepokoisz lepiej zadzwonic do jakiegos lekarza niz nie spac cala noc. To chyba moze byc reakcja na zeby lub nie jedzonko,ale przy tej pogodzie wirus tez bardzo prawdopodobny. U nas wczoraj snieg i mroz,a dzisiaj 12 stopni i deszcz,jutro znowu mroz zapowiadaja i badz tu zdrow czlowieku. Ciesze sie,ze Zosi urodzinki sie podobaly,cierpliwosc w czytaniu nie brakowalo. No i az milo czytac posty od Ani tyle w nich radosci. Dzis Szymon znowu zostal z tatusiem,no i potezny guz na glowie mu przybyl Coraz wiekszy cwaniaczek z mojego synka sie robi,juz tak smiesznie kombinuje,jak chce cos zrobic.Zaczyna obracac taboret przy ktorym chodzi,zeby isc gdzie chce lub zaby wyjsc z zaulka do ktorego doszedl.No i juz zaczyna sie puszczac,chodzi za jedna reke i do mnie ze dwa kroczki zrobi,wiec mysle,ze do samodzielnego chodzenia juz bardzo blisko. Zastanawiamy sie jak przywiazac choinke,zeby bylo bezpiecznie Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: o wszystkim 14.12.03, 23:38 Z emocji zapomnialam wczoraj w imieniu Zosi bardzo cieplo podziekowac za wszystkie zyczenia urodzinowe -wiec robie to teraz )))))))))) Ojej zeby tylko Olenki nie dopadlo jakies swinstwo! Przy biegunce sprawdza sie smecta -tylko nie wiem czy to mozna niemowlakom ale w aptece na pewno beda wiedzieli jest bez recepty -takie pojedyncze saszetki do rozpuszczania i picia. Aniu smutno bedzie bez Ciebie -no i styczniaki na pewno od razu pojda w dol )) ale jakos wytrzymamy wiedzac za to ze Tobie dobrze na swojej ziemi iz wlasna Mama. Zosia ma jednak typowo kobiece zainteresowania od kilku dni czesze sie namietnie -nie zawsze dobrym koncem szczotki ) a dzis po umyciu wloskow - calkiem bujne i dlugie ma juz, zanioslam ja przed lustro no i zaczelo sie czesanie i przeczesywanie niczym Lis Witalis ogon -akurat czytalam dzis Chlopcom na dobranoc, kazda proba odejscia od lustra konczyla sie wyginaniem i glosnym protestem, a te minki i macanie wloskow ... Szkoda ze Tata wybyl na delegacje do Niemiec i nie mogl podziwiac corci. Ojej przestraszylo mnie dzis ze tak blisko swieta a ja w polu ze wszystkim ( lacznie z prezentami i sprzataniem (chyba sobie odpuszcze generalke). Choinka bedzie mniejsza na stoliku wcisnietym w kat za regalem i zastawiona fotelem - patent sprawdzony na chlopcach. Na szczescie Zochna jeszcze nie wspina sie w gore. Pozdrawiamy serdecznie Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: o wszystkim 15.12.03, 09:05 Przepraszam, że tak długo mnie nie było, ale w piatek zasypana byłąm pracą i nie miałam jak wejść do formum, a sobota i niedziela to dni bez kompa bo w domku nie mam niestety(((((((( Spóźnione ale szczere życzenia dla Zosi, aby była promienna jak słoneczko, zawsze usmiechnięta i dawała szczęście rodzicom i rodzeństwu. Paty mam nadzieje, że z mlaeństwem Twoim juz lepiej. Aniu bardzo sie cieszę, że z Paula spędzicie świeta w Polsce wśród rodziny. Dzięki za miłe słowa o Dawciu, cieszę, że w koncu znalazły sie jego zdjęcia. Co do guzów to nasza pociecha w piatek gdy tatus go wsadził do łóżeczka nabił sobie guza na policzku, a w sobotę na imprezie po tej samej stronie na czole. Wczoraj napedził nam stracha bo spadł z łóżeczka ale wszystko jest oki - na szczęście, oboje siedziellismy z nim i nie wiadomo jak i kiedy zrobił fikołka. Ksiażeczki lubimy, ale teraz na topie jest ksiażeczka o cielatku MU, którego głowa wydajaca odgłosy, poluszowa jest na okładce. Próbuję czytać baśnie, ale mały chodzi ni sprawia wrażenie, że go to nie interesuje, ale nie przestaję, bo mam nadzieję, ze kiedys siądzie i będzie słuchał. W końcu udało mi sie sfotografować jego słynną minkę i gdy tylko zapełniecałą kartę zamieszczę kolejne zdjecia. Podpowiedzcie mi proszę czy aby zamieścić kolejne zdjęcia musze tworzyć kolejny wątek czy mogę dodać do istniejącego? Uff, ale sie rozpisałam. Życzę wszystkim zdrówka i podogy ducha, bo świeta tuż tuż i nie ma co sie smucić. Papajki Didi i akrobata Dawcio Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 pisze i biegne czytac .... 15.12.03, 09:06 Spoznione ale bardzo szczere zyczenia dla Zosi .... Nabycia umiejetnosci poruszania się na 2 nozkach, doskonalenia umiejetnosci mowienia i przede wszystkim duzo zdrowka. Ja szybko bo mam przerazliwie duzo pracy ... Tak duzo ze wbrew moim zasadom siedzialam wczoraj w domu i pracowala ale wole to niż siedzienie po godzinach. A u Olki wszystko dobrze - poza wczorajszym atakiem placzu i krzykow w samochodzie - skonczylo się tak ze czesc drogi do domu jechala u mnie na kolanach nie pomogly nawet zabawy z apaszka - "gdzie jest ola", ale jak zzwykle wymeczylismy ja i biedna nie mogla az zasnac ze zmeczenia - za to w domu padla i wstala dopiero przed 6 rano! Może uda mi się przeczytac co tam u was dzialo się przez weekend bo widze, ze jest co czytac, az sobie westchnelam Cieplo pozdrawiamy Magda i Olencja Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen2003 15.12.03, 10:21 Dziaj Szymon zapomnial,ze ma nogi i jak sie rzuca na mnie od taboteta,to juz nie robi 2 kroczkow tylko stoi w miejscu i rzuca sie,az sie boje co to bedzie jak nie zauwaze,ze on chce przyjsc do mnie.Kolejny fajny pomysl mojego synka to trzymanie sie koszulki,ktora zwisa z deski do prasowania Oj trzeba miec oczy dookola glowy i spodziewac sie najmniej spodziewanego. Danwik-nawet trzeba dolaczyc zdjecia do poprzedniego watku,bo jak beda dwa to Ci moderator jeden skasuje,najlepiej przeczytaj Instrukcje zamieszczania zdjec,tam jest wszystko napisane,no i czekamy na kolejne zdjecia. Wlasnie Kasia to juz jest bezczelna jeszcze nam opowiada o dlugich wloskach Zosi,ale pokazac jej nie chce ))) Pozdrowionka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen2003 15.12.03, 10:25 Ale numer to juz 1000 post,nawet nie zauwazylam. O zdjeciach mialo byc od Didi,a nie Danwik,przepraszam. Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen 2003-uczulenie 28.12.03, 23:15 Gdzie sa wszyscy? Ania wracaj,bo sie tu nic nie dzieje i musze pisac sama do siebie Teraz szczegolnie do Kasi (jak czuje sie Zosia? )i Kini,niestety uczulenie. Jakis czas temu Szymon mial takie zaczerwienienie na brodzie,myslalam,ze to od wiecznie lecacej sliny,ale potem (tuz przed swietami) zrobily mu sie szorstkie nozki i miejscami czerwiensze miejsca,na rekach tez ma tarke,no i policzki zaognione i szorstkie (dzis juz policzki lepsze).Czyli ewidentnie jakies uczulenie na cos. Nie mam pojecia na co i jak to sprawdzic. Wczesniej nic sie nie dzialo.Niby nic nowego nie jadl.Ile czasu od zjedzenia podejrzanej rzeczy jest reakcja w przypadku gdy Szymon sam zje i jdy ja cos zjem,a on wypije to z mleczkiem? Jakies sugestie co do przyczyny? We wtorek wybieram sie do lekarza. Pozdrowionka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczeń 2003 :) 15.12.03, 12:11 Witajcie, po długiej przerwie Nie wiem jak Wy to robicie, że pracując, macie czas na umieszczaniu wpisaów na naszym forum. Tempo niesamowite, tylko tak dalej. Cholerka, ja, niby nie pracuję, ale naprawdę nie mam czasu na siedzienie przy kompie. Czyżby zła organizacja???????????????????????? Chyba nie, natomiast przy takimdiabełku jak moja córa, naprawdę trzeba mieć oczy naokoło głowy. Zacznę od spóźnionych, ale najszczerszych życzeń dla naszej pierwszej sty6czniowej jubilatki ZOSI. Sto lat sam szczęsliwych i pełnych zdrówka, uśmiechu i zabawy chwil. I wszystkiego naj, naj Maleńka Zosieńko. Moja Bżdziągwa będzie chyba kolejną jubilatką, już 1 stycznia, tylko czy goście dopisząpo upojnej sylwestrowej nocy????????????????? Niech tylko spróbują nie zawitać, to będzie biada. Aniu-Socko, teraz do Ciebie. Muszę powiedzieć, że nie zauważyłam , aby pieluszki pachniały jakoś specjalnie, może tylko intensywniej. Powiedz mi, czy przy okazji zakażenia u. moczowego, Twoja Paulunia miała boleści brzuszka i niemogła puścic gazików, bo u nas to już standard i nie wiem, czy to jest objaw towarzyszący tej chorobie, czy to coś dodatkowego związanego z niestrawnością. Pediatra powiedział, że to może być objaw towarzyszący, ale nie jestem przekonana. Oprócz Bactrimu dostajemy Debrifat, to na ten brzuszek. Leki bierzemy do wtorku i po 4 dniach znów kontrola moczu, a wię podobnie. Życzę zdrówka Pauli Mojej Oliwci, żeby pisulki były zdrowe. Hi, hi, hi. Kasiu - Skrzynko, moja córcia też ma takie długie włośy, za uszami zwijające s ię w loki. Muszę jej wiązać kucki na czubku głowy, bo grzywę ma prawie do ust, a nie chę jej obcinać przed upływem roczku. Jak zamieszczę zdjęcia to zobaczycie, tylko nie mogę się doprosić męża. Sama tego nie zrobie, bo mi krzyczy, że za duży format. Ale się rozpisałam. Kończę i pozdrawiam wszystkie dzieciaczki, życząc zdrówka. Przed Święami na pewno sie jeszcze odezwę, a więc życzeń światecznych jeszcze nie składam. Pa, pa Ula i Oliwia /1 styczeń 2003/ Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 15.12.03, 17:08 Do Uli- na poczatku wydawalo mi sie, ze to wlasnie sa problemy z brzuszkiem , bo Paula sie prezyla i puszczala baczki, ale te nieladnie pachnace pampki wydaly mi sie podejrzane. Zadzwonilam do lekarza, opisalam sytuacje i kazal nam przyniesc mocz (bardziej dlatego ze ja nalegalam) - powiedzial, ze sa leukocyty (wiec to chyba bialko???). Smarowalysmy 5 dni kremem i wydaje sie , ze jest OK. Pampki nie sa takie pelne, Paula spokojnie przesypia cale noce (czasem spi bez jedzonka, czasem budzi sie tylko raz), a przedtem potrafila 5-7 razy sie obudzic, no i nie ma tego nieprzyjemnego zapachu (cos, jak po mocnej kawie). Co do wlosow, to mojej niuni tez szybko rosna i grzywka juz "wchodzi" do oczu, ale tez poczekamy do urodzin, z tylu ma loczki, wloski troche pociemnialy, bo latem miala blond, a teraz podobne do moich (ciemne). A ja...juz sobie marze, jak to w PL skocze do fryzjera (pasemka i ciecie), kosmetyczki...))) Imprezka sylwestrowa bedzie prawdopodobnie u znajomych w domciu - blisko do domu, bo jak Paula sie obudzi,to... 23 lecimy z Rzymu do Berlina, gdzie mamy 3 godz. przerwy - mam zamiar wykorzystac ja na sklepy (kiedys codziennie po nich latalam, bo mieszkalam 4 lata w Berlinie) albo w razie ladnej pogody na ZOO, gdzie mozna karmic zwiarzatka (to specjalnie dla Pauli A co do Swiat - juz zapowiedzialam, zeby mama przygotowala farsz na pierogi, kupila miesko. My pewnie wyskoczymy 24 rano do sklepu, bo moj maz to maniak zakupowy i uwielbia promocje )) Jak sobie pomysle, ze moje marzenia sie spelnily i jednak jedziemy, to serce mi podskakuje z radosci Dzieki Wam dziewczynki za podtrzymywanie mnie na duchu!!! Kochane jestescie Jola - kubara chce sie spotkac w Trojmiescie - moze skorzystasz z okazji??? bo ja nie obiecuje, czy sie wybiore do 3miasta pozdrawiam Was i sorki za dlugasnego posta Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 16.12.03, 08:23 Witam wszystkie mamusie ! Właśnie skończyłam czytać wszystkie posty (troszkę czasu mi to zajęło, no i musze się jeszcze nieźle nagłowić - kto jest kto - za poźno weszłam na TO forum i jeszcze nie wszystkie mamusie i maluchy znam !). Paty, Kasiu i Ulu - super, że Wasze córeczki mają takie fajne, długie włoski. Moja niestety nie ma jeszcze bujnej czuprynki, no ale cóż ani mama, ani tata też nie mogą się nią pochwalić :o( Och, a tak mi się już marzy zrobienie kucyków na czubku główki, kokardki i spineczki we włoskach ! Paty - mam nadzieję, że malutka czuje się już dobrze. Moja Wiki też przeszła "rotawirus" - miała rozwolnienie, ale była pogodna, nie gorączkowała i nie było wymiotów. Też bardzo się wystraszyłam, zadzwoniłam po lekarkę, która przepisała Smectę, Lactid, HIPPort ??? (nie pamiętam dokładnie, w każdym bądź razie coś z HIPP-a) no i oczywiście dużo płynów. Szybciutko wszystko wróciło do normy ! Uff, dzisiaj mnie czekają jeszcze zakupy - jak ja nie lubię biegać po sklepach jak jest wszędzie tylu ludzi ... a mój mąż ( nawet nie wspomnę jak ON KOCHA ZAKUPY - awantura pewna !!!) Pzdr agnieszka i reszta rodzinki(jeszcze w zgodzie i pełnej harmonii) :o) Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 znowu szybko ... 16.12.03, 08:46 Agnieszka - ale ta Twoja Wiktoria to ma chochlika w oczkach, hooo, fajna czrnulka. Ania - jeszcze nie pisałam - bardzo się cieszę, że przylatujecie i aż miło się czyta, taka jesteś szczęśliwa, a u nas zaczęły się poranne płacze Olki - nie chce mnie puścić do pracy jak się przylepi to trudno ją oderwac ode mnie .... ale jakoś to przeżyjemy - jeszcze tydzień i święta no i mam urlop !!!! Ulubione słowo - dzwięk Olencji - bummm bummm - to znaczy że jedzie samochód ściskam magda wzięłam się za porządki - wczoraj myłam lodówkę (skończyłam przed 24 i padam, ale jestem zmęczona) mam plan skończyć sprzątanie do soboty - bo od wtorku zaczynają się gośćie a tu do pracy trzeba chodzić - no tak trzeba być twardym ... papapapa Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: pada snieg :) 16.12.03, 10:24 Magda podziwiam Cie,ze masz zaciecie do porzadkow,ja nie pracuje i na razie tylko polowe okien umylam,to wszystko. U nas od wczoraj cudownie pada snieg,co prawda duzo sie jeszcze roztapia,bo w dzin za cieplo,ale i tak jest juz niezla ilosc,no i drzewa sa tak cudownie oblepione.A my nie mamy jeszcze sanek,a te ktore myslalam,zeby kupic jakies sa takie jak zabawkowe,wszystko delikatne,chude szczebelki,bo chcialam cale drewniane,no i teraz nie wiem,bo takie metalowe maja beznadziejne oparcia z jednej rurki,chyba to sie bedzie wzynac w cialko.Nie wiem co robic. Wczoraj ogladalismy smochody-jezdziki,no i nie mozemy sie zdecydowac,bo ja co innego i GG (maz) tez co innego,za duzy wybor Wczoraj Szymon przeszedl samoego siebie,zasnal po 21,obudzil sie z placzem po 22 (zwykle tylko sie budzi,cyc i dalej spi) i plakal,nie mozna go bylo uspokoic,usypialismy go razem przez dwie godziny,bylo dobrze jak bylismy wszyscy razem,lacznie z psem,Szymon byl juz taki zmeczone,ze ledwo glowe trzymal,ale zasnac nie chcial. W koncu po 24 zasnal,spal godzinke,no ale potem juz tylko cyc,wstawal prawie co godzine,okolo 6 wzielam go do nas, o 7 znowu zaczal plakac,zasnal do 9.Nie wiem co o tym myslec,martwie sie,bo on tak nugdy nie placze.Teraz znowu zasnal,ale w ogole jakis taki nie w sosie jest,temp. nie ma,je,kupy OK,co to moze byc? zeby? czyzby juz czworki wychodzily? bo podobno po 2 wychodza 4,a nie 3.No nie wiem co myslec. Jak zwykle za dlugo,pozdrawiwam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: znowu szybko ... 16.12.03, 10:31 Hi Magda ! Ja też (niestety :o(( ) z "tych" matek pracujących. Teraz jestem w pracy. Moja mała przewaznie jeszcze śpi jak ja wychodzę, albo babcia z braciszkiem ją zabawiają a ja po prostu uciekam. Biedne te nasze maluszki, aż serce sie kraja, no ale cóż pracować trzeba (i tak musimy sie cieszyć, że wogóle mamy pracę !) Co do porządków - to ja równiez jestem w trakcie (choć musze przyznać, że taka wytrwała jak Ty to niestety nie jestem - max do 20,00 a o 22,00 to już chrapusiam z wtuloną we mnie Wikusią). Ale na szczęście już "z górki" ... Papatki. aga Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 Po bardzo długiej przerwie :))) 16.12.03, 13:11 Witamy wszystkich !!! Składamy spóźnione życzenia urodzinowe mam nadzieję, że solenizanci wybaczą U nas cały czas biało, przynajmniej raz dziennie pada śnieżek, Olka przeziębiona (ja zresztą też) więc siedzimy w domu i tylko przez drzwi balkonowe podziwiamy Panią Zimę Olka nadal na lekach, ale chyba wszystko ku lepszemu, czekamy na wyniki posiewu i ogólnego moczu, nasza dr Ania przyspieszyła USG i zrobimy je za 2 miesiące a nie 6 jak wcześniej więc jestem spokojniejsza. Przygotowania do świąt całą parą, tylko nadal jeszcze połowy prezentów nie mamy i najgorsze, że nawet czasu na ich zakup brakuje. Ale w najbliższy weekend ruszamy do Trójmiasta i mamy zamiar wszystko zakupić )) bo potem juz czasu przed Wigilią nie będzie W ogóle jakos w tym roku czas biegnie nieubłaganie i z niczym zdążyć nie możemy. Właśnie Olka się obudziła więc lecę, ale obiecuję, że sie poprawię i częściej zaglądać będę Na razie zycze wszystkim Wesołych Świąt i wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka, ciepła oraz bliskości i zrozumienia od najbliższych... Magdalena z Oluchną PS1. zamieściłam kilka nowych zdjęc Olki, bo dostałam już od męża prezent gwiazdkowy, czyli nowy cudny aparacik PS2. Jola może będziesz miała ochote i chwilkę czasu na spotkanie w najbliższą niedzielę, jesli tak to podaje mój GG 2822591. Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: uwaga choróbsko 16.12.03, 15:29 Oj fatalnie coś mnie bierze, jakieś grypsko chyba wszystko mnie boli, Wymiotowałam, mialam torsje, okropnosć, a pracować trzeba. Głowa mi pęka. Fajnie, że sprzatacie, ja wszystko planuje na sobotę i poniedziałek i wtorek. Jak wrócę z pracy o przyzwoitej porze. Jak nie to pozostanie nocka, a w Wigilię rónież pracuję. A prezenty to wielki znak zapytania. Nie wiem co i kiedy kupię. Życzę miłego sprzątania, a przede wszystkim zdr/ka i zapału no i oczywiscie cierpliwości Pa Didi i Dawcio Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 16.12.03, 15:24 Magia to chyba lubi sie witac,bo ciagle ginie na dlugo,a potem sie z nami wita U nas tez sypie caly dzien,Szymon zachwycony sniegiem,a jeszcze moj pies ma fiola jak widzi snieg,wiec bylo szlenstwo na calego. Dzisiaj bylam na spacerze z kolezanka z osiedla (nowopoznana),ktora ma miesieczna coreczke i sunie bokserke bardzo podobna do mojego Ginesa,spacerowalismy razem w lesie,Szymon zasmiewal sie do rozpuku,bo psy wyczynialy figle w sniegu tuz przed moim wozkiem,normalnie jakby sie popisywaly. Snieg padajacy na twarz rowniez sie mojemu synkowi podobal,on ma dziwne upodobania Magia jak bede miala chwile czasu w przygotowaniach swiatecznych,jeszcze nic nie zrobione,jak zwykle na ostatnia chwile,to bardzo chetnie sie spotkam,moj GG 289324. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 16.12.03, 15:52 W koncu...Paula spi, mama przed komputerem z wielka filizana herbatki malinowej, ciasteczkami i czekoladkami ) Dzisiaj wstalysmy dosyc wczesnie jak na nas, bo o 7.30 i razem ok. 10 padlysmy na 1,5 godz!!! Nie smaruje juz piselinki Pauli kreme i wczorajsza nocka byla znowu niespokojna do lekarza dzisiaj nie dalo rady pojsc, bo R w pracy do 19, a lekarz robi analizy tylko o 16.30, wiec jutro pedzimy zobaczyc, czy juz wszystko w porzadku (mam nadzieje!!!) Jezeli chodzi o prezenty, to jestem w proszku - z mezem juz sobie dalismy, Pauli kupimy jakis drobiazg, bo przeciez nie bede tego targala do Polski, rodzicom...musze jeszcze to skonsultowac z siostra...no i dzieciakom - pewnie jakies zabawki. Tesciowa dostanie kosz - prezent -tutaj takie modne (alkohol, jedzonko i takie tam), a reszcie nie robimy, bo i tak nas nie bedzie tutaj. Na razie wyciagnelam walize, ale pakowanie zostawiam na niedziele - poniedzialek...zawsze to robie w ostatniej chwili. Wrzucilam nowe-stare zdjecia Pauli na zobaczcie. Dziekujemy za mile slowa. pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 16.12.03, 16:03 Zapomnialam zapytac - na brodawce pojawila mi sie biala plamka, ktora troszke ropieje i bardzo boli przy karmieniu. Cos kiedys czytalam na ten temat, ale nie pamietam nic.Czy wiecie czym mam to potraktowac??? dzieki A i P Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)wirusy w ataku 16.12.03, 16:32 No i dopadl i nas wirus wymiotny i polozyl pokotem wszystkich oprocz Zosi na szczescie.(tfu tfu na razie przynajmniej)Jakos juz czlapie ale jeszcze mam troche goraczki.Do tego zachryplam calkiem a to moje narzedzie pracy ( Jakies prezenty zamowilismy przez Merlina bo jak zwykle nie starczy czasu na bieganie po sklepach a po za tym szwedanie z cala nasza gromadka po zatloczonym sklepie to nie jest to co tygrysy lubia najbardziej.Okien nie myje -bunt zalogi a co tam. Reszte przygotowan odlozylam na weekend i przyszly tydzien-czesc przedszkoli ma juz ferie i bede miala mniej zajec. Do zdjec na zobaczcie mam pecha i az mi glupio, najpierw nie moglam sobie dac rady ze zmniejszeniem -bo po skanowaniu strasznie wielkie wyszly, pomogla Paty i w sobote zamiescilam je na forum ale dzis przyszedl list od moderatora ze dalej cos z nimi nie tak i nie da sie zamiescic (( Mam przeslac orginaly to moze moderator cos z nich wyczaruje. Pozdrawiam serdecznie i sprobuje sie polozyc (o matczyna naiwnosci!) kasia Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :)wirusy w ataku 16.12.03, 16:38 oj ja tez bym sie polozyla na troszke - ale chyba nie tym razem, na pocieszenie zaraz koncze prace i uciekam do domku ... do mojej Olencji kochanej. A co do porzadkow - to nie moja ambicja, to koniecznosc bo balagan u nas przeokropny zdjecia wszystkie ogladamy - ale rosna nam pociechy, moze przed swietami tez uda mi sie zamiescic jakies swieze fotki Olgii do jutra magda i olka Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :)wirusy w ataku 16.12.03, 20:40 Hej Dziewczyny Wirusy atakuja i Ole jak sie dzis u lekarza okazalo zaatakowaly. Cos ma na gardelku i stad ta biegunka. A od dzisiejszej nocy bylo jeszcze gorzej, przed poludniem juz byl sluz z drobnymi niteczkami krwi. Teraz juz lepiej jest bo kolejna kupka byla po kaszy, czyli jak zwykle ( a poprzednia kolo poludnia, czyli kilka ladnych godzin przerwy). Ola dostaje rozgotowane jabluszka i Nifuroksazyd zawiesine. Na gardelko Tantum Verde. Mnie kamien z serca spadl bo sie strasznie denerwowalam. Ola ma dzis straszny apeptyt na chodzenie. Caly czas na lozku probowala, nawet nie zachecana, a teraz cwiczy z tata na dywanie Nowe slowo to : "muuuu" czyli "Jak robi krowka?" ale nadal ulubionym powiedzeniem jest "ba" czyli "bach". Pozdrawiamy serdecznie wszystkich zwirusowanych zyczac duuuuzo zdrowka Patrycja z Olenka ps. wczoraj mnie nie chcialo na forum zalogowac Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :)wirusy w ataku 16.12.03, 22:10 Ja tez dzis poleglam,gardlo mnie boli,glowa peka i tylko bym spala,a Szymon nie chcial zasnac,ale wlasnie padl,wiec i ja z herbatka lece do lozka.A to moj maz przyniosl z pracy jakies paskudztwo Zeby tylko Szymon sie nie dal. Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :)wirusy w ataku 17.12.03, 09:30 halo, dzien dobry czy wszyscy polegli i nikt juz nie zostal na placu boju? puk puk jest tam ktos? My sie dzielnie trzymamy (az jestem zaskoczona ze nic nie przywleklam do domu, o!) Dzielnie donosze ze wczorajszy plan sprzatania wykonany - kuchenne okno umyte, na dokladke zrobilam kapiel mojej kuchennej roslinnosci, dodam ze bujnej i wreszcie zielen kwiatkow doniczkowych ujrzala swiatlo dzienne Olka caly dzien wczoraj szalala - pominela wszystkie drzemki, z tata odwiedzila babcie i szlala z psem To uciekam do pracy i zycze duzoooo zdrowka, przesylam wirtualna goraca herbatke z sokiem malinowym. O moim patencie na przeziebienie nie bede pisala, bo wiekszosc nadal karmi .... pa, trzymajcie sie dzielnie magda za wszystkie ewentualne bledy ortograficzne przepraszam, ale ostatnio cos na bakier ma z ortografia Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :)wirusy w ataku 17.12.03, 09:46 Witam w środowy, śnieżny poranek ! Właśnie jem (w pracy) śniadanko i czytam "przeziębione" posty. Moja rodzinka jak na razie trzyma się dzielnie i paskudztwa chorobowe nas nie dorwały (odpukać!). Wczorajsze zakupy ... do bani ... guzik kupiliśmy (prezentów niet) i zielonego pojęcia nie mam kiedy i co kupić !!! Ale przynajmniej obeszło się bez rodzinnej "zakupowej" awantury :o) Co do porzadków, wczoraj były zakupy, więc nie zrobiłam kompletnie nic (może dziś coś się uda, ale jak na razie ... to nie mam "nastroju" na sprzątanie :o( Również życze szybkiego powrotu do zdróka wszystkim "smarkającym, kaszlącym i obolałym" forumkowiczkom i ich rodzinom ! PRECZ Z WIRUSAMI !!!! Pzdr agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
magia22 Re: Styczeń 2003 :)wirusy w ataku 17.12.03, 10:20 no to ja tez sie dopisuję do listy chorych Olka przeziębiona, ale coraz z nią lepiej, za to ja sie zupełnie rozłożyłam Ale u mnie o tej porze roku to normalne, zawsze przed świętami, prawie jak w zegarku dopada mnie zapalenie węzłów chłonnych i całej reszty gardła, co oznacza w skrócie, że nawet łykanie herbaty sprawia koszmarny ból. Poza tym nie przypuszczałam, że człowiek moze w takich olbrzymich iloscich "produkować" katar Więc lecę na antybiotykach, oczywiście jak zawsze z inhalatorka jak dla astmatyków, mąż się śmieje, że wyglądam jak "porządny narkoman", a mi na widok leków już niedobrze się robi.Całe szczęscie że święta spędzamy u moich rodziców, więc ominą mnie świąteczne porządki i przygotowania. A jedzonko zrobimy z mężem dopiero we wtorek Tak więc współczuję sprzątającym zycze zdrówka chorującym a całej reszcie żeby nic nie załapała )) pozdrawiamy Magdalena z Oluchną Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :)wirusy w ataku 17.12.03, 14:33 Oj w koncu udało mi się, cos mi się krzaczy w tym necie. Na szczęście wirus odszedł precz i został tylko bół głowy. Wczoraj cały dzień na chlebku chrupkim i herbatce, a dziś juz jem normalnie. Jeden plus widze tego, troche moze schudnę. Zaplanowałam zakup prezentów w poniedziałek, ciekawe, czy mi się uda. Mam cichą nadzieję, że Dawcio mi nie złapie żadnego wirusa i się nie rozłoży na święta. Moze niedługo uda mi sie zamieścic kolejne zdjecia chociaż te zaległe z czerwca. Pozdrowionka, zdrówka życzę i precz z wirusami Didi i Dawcio Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: przedświątecznie 17.12.03, 22:18 hej hej, to sie porobiło, tylko jakieś choróbska sie pętają, u nas wszyscy zdrowi (odpukać!), tylko Franky dziś strzelił 4 kupki, w tym dwie wielce podejrzane - no i przez głowe przeleciało mi - alergia, zelazo, rotawirus, zatrucie.... ale wszystko poza tym ok. wiec poczekamy do jutra. Franus dzielnie szkoli sie w mowie i oprócz ukochanego brrum brrum (oznaczajacego wszystko co ma 4 kółka), z upodobaniem ćwiczy również ba! co również ma wiele znaczeń (upadek, uderzenie sie w główkę, babcia, lampęa). Do tego doszło am am - co już bardziej ludzkie i oznacza wszelkie jedzenie i picie, dziecie moje ciagnie mnie do kuchni i wykrzykujac am am oblizuje sie i mlaska ze smakiem! Ostatnio też przekomicznie marszczy nosek i mruzy oczka jak robi coś niedozowolonego (i jak tu nie parsknąc smiechem?) U nas porządki prawie zrobione, obmyslam menu świateczne, u nas wigilia u moich rodziców wspólna z teściową. Jeszcze tylko prezenty (koncepcja na mojej głowie), Franek juz białą koszule ma - wiec mozemy świetować Opowiedziałabym jeszcze o naszej walce z zasypianiem i cycem, ale czasu brak. pozdrawiam wszystkich zasmarkanych rodziców i dzieciaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)wirusy w ataku 17.12.03, 23:01 Podnioslam sie z wirusa wymiotnego za to glos odjelo mi calkiem ( Jakos w pracy jeszcze chrypilam ale w domu kleska totalna, nawet nie bylam w stanie przeczytac chlopcom na dobranoc.Ze zdjec na forum nici na razie bo sa tak ogromiaste ze nawet nie chca przejsc do skrzynki moderatora Zobaczcie za kazdym razem mi wyrzuca ze za duza objetosc listu ( Sprobuje jeszcze w swieta uprosic Kubka zeby sie pobawil i jeszcze raz zmniejszyl. Przez to przeziebienie opadl mi entuzjazm do przygotowan przedswiatecznych ale zrobilismy dzis z chlopakami porzadek w ich komodzie -to cos jak czyszczenie stajni Augiasza )) i wyprodukowalismy z 10 kartek swiatecznych. Zosia w tym czasie "czytala" stare pocztowki chlopcow -strasznie smiesznie to wyglada jak bierze jakies slowo drukowane i przejetym glosem "czyta" jak sie jej znudzilo to z checia rozsiadla sie w nosidle na moich plecach. Nie wiem co ja bym zrobila bez tego nosidla!Prawie co wieczor robie kolacje i szykuje chlopcow do spania z Zosia podrygujaca mi na plecach. Jak zwykle zaczely sie klopotliwe negocjacje u kogo Wigilia najpierw u moich Rodzicow czy u Tesciow -tzn tak naprawde u Nas bo przeciez mieszkamy razem. Bardzo to ciezkie zeby nikt nie poczul sie urazony i zostawiony. A i tak od trzech lat ktores z dzieci choruje w ostatnim momencie i problem sie rozwiazuje niejako sam.Pozdrawiam i ide sie grzac pod kolderke -Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :)wirusy w ataku 18.12.03, 10:53 Życzę Kasiu zdrówka. Cos dzisiaj pustka. Mój synus znalazł świętna zaqbawke wg niego odkurzacz!!! Miałam chwilke spokoju i mogłam odpoczywać czuwając. Co do świat to wiem, ze idę na 3 kolacje o 17, 18 i 19 na cóż motorek w pewna część ciała i jazda. Co do umiejetnosci Dawcia to mówi mam, tata, baba, dada, pokazuje gdzie lampa, robi minkę, pokazuje, że chce jeść lub pić i jeżeli cos chce to pokazuje paluszkiem. Czasami uda mu sie pokazać jakie dobre. Niestaty części ciała idą nam okropnie. Moze macie na to jakis sposób. Ku mojej rozaczy wdrapuje sie maluch na okno i przepycha się z psem o lepsze miejsce. Zmykam dalej pracować. Pozdrowiona Didi i Dawcio Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)pokazywanie 18.12.03, 11:04 Co do pokazywania to Zosia tez oporna jednostka i chyba Jej to nie bawi na razie na wszystkie zaczepki w stylu pokaz gdzie ... pokazuje jakie ma klopoty i zwiewa )) Za to z luboscia wydlubuje nam wszystkim oczy, grzebie w oczach lalkom ale nie jest zainteresowana nazywaniem tego. Wczoraj nauczyla sie za to jak jezdzi samochod -brum brum -wspaniale sie zapluwa, i jak muczu krowka - choc chwilami moim zdaniem jest to bardziej buuu niz muuu ale to takie logopedyczne czepianie sie ))Chwilowo pochlonieta jest stawaniem i testowaniem przy czym sie to da zrobic i probami przemiaszczania sie wzdluz mebli jakies dwa kroczki juz czasem w ten sposob wychodza.Pozdrawiamy wszystkich chorych -na pohybel zarazkom ! i zdrowych -nie dajcie sie! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :)wirusy w ataku 18.12.03, 11:35 Witam! Twój Dawcio lubi odkurzacz ... a moja bała się go boi. Wiki wogóle boi się wszystkiego co buczy, huczy czy też ryczy (no oprócz zabaweczek). Co ciekawe boi się odkurzacza, robi smutną minkę na jego widok i przechodzi boczkiem (zeby go tylko nie dotknąć !) ale nagminnie otwiera szafę, w której stoi TEN POTWÓR ! Co do mówienia: róznie to bywa, przeważnie wszystko to pi-pi, pe-pe, lub pa-pa ew. apa (lampa), mama, tata i dada (to chyba Daniel-brat). A teraz tłumaczę : pa-pa (wiadomo pa-pa .. to papa), pi-pi & pe-pe (zamiennie) - pępek, oko (?), pić. Ponadto wskazuje paluszkiem co chce (a spróbujcie jej nie dac !!!), uwielbia tańczyć a piosenka "My jesteśmy krasnolutki ..." może "lecieć" na okrągłą (wszyscy oprócz Wiki mają jej serdecznie dość!). Pzdr wszystkie chorowitki i życzę zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka :o) agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :)wirusy w ataku 18.12.03, 11:57 a my wczoraj tańczyłyśmy sobie w rytm ... piosenek śiwątecznych, a próbowałam śpiewać a Olka przebierała nóżkami i piszczała z całej siły ... a rano chyba już wie, że jak dzwoni budzik to mama zaraz zniknie na cały dzień i wtedy przytula się do mnie z całej siły, obejmuje za szyję i jak tylko chcę wstać to krzyk ... u nas ulubina zabawka od jakiegoś czasu to koszyk z jej skarpetami i rajstopami - otwiera go i zamyka - wyrzuca a potem wkłada wszystkie skarpetki, ogląda je przy tym dokładnie i komentuje po swojemu ... czasami dorzuci do nich misia, aha no i znalazła jakiś samochodzi i udaje że nim jeździ brum brum, z nowości językowych naszej gaduły "ba" = ryba, no i nadal na siłę pokazuje gdzie jest cyk cyk = zegarek, trala la = radio, jeść i pić potrafi od dawna komunikować, a mniam mniam - to przy każdym posiłku jej ulubione słowo. Mama - nadal nie może przejść jej przez gardło, ale za to tata i tate - oznacza wszystko, aha uwielbia oglądać album ze zdjęciami, śmieje się przy tym, klaszcze, coś pokazuje, daje sobie buzi ... dosyć tych pochwał życzymy dużo zdrówka M.O.P. (czyli Magda Olga i Piotr) Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :)wirusy w ataku 18.12.03, 12:17 mala to pociacha, ale Majka też chora. widzę, że nie jedyna. nie mam już siły do jej wiecznego kataru, minie i od nowa i tak ciągle. w dodatku coś jej nieciekawie wygląda lewe uszko i pewnie dlatego tak marudzi w nocy. od wtorku śpię z nią, bo tatuś w szpitalu (czeka na decyzję co dalej z kolanem) ale niewiele to pomaga na nocne marudzenie, tyle tylko, że nie muszę wstawać żeby ją wziąć z łóżeczka. Ja w tym roku nie sprzątam i nic nie robię - nie mam siły. w weekend chcę jechać do męża, z małą nie ma kto zostać bo wszyscy sprzątają i gotują wiec chyba ją wezmę i uciekniemy gdzieś od tego wszystkiego... a jeszcze do pracy trzeba chodzić (całe szczęście na kilka godzin tylko) nawet nie wiem czy mojego męża wypuszczą na Święta na przepustkę ze szpitala. mam nadzieję, że tak. Mam też nadzieję na lepszy świąteczny nastrój dzieciaczkom życzę dużo zdrówka, Aniu - cieszę się, że uda Wam się przylecieć. Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: Styczeń 2003 :)wirusy w ataku 18.12.03, 12:19 nie pamiętam czy pisałam - Majusia już nieźle chodzi. teraz siędopiero zaczęło pilnowanie (schody, szfki itp) Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :)wirusy w ataku 18.12.03, 14:08 Camilcia ... trzymamy kciuki, będzie dobrze magda p.s. gratuluję pierwszych i kolejnych kroczków Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 18.12.03, 14:39 Witamy! U nas dalej trwa walka z bialkiem - dzisiaj wizyta u pediatry i wyniki (jak uda nam sie zlapac siusiu do woreczka Powoli tez szykujemy sie do wyjazdu (chociaz pewnie pranie jeszcze 5 razy zrobie). Paula wczoraj stala sama kilka sekund - ale tylko w bucikach (kupilismy jej juz normalne buty do chodzenia, bo skoro sama staje, to pewnie niedlugo pojdzie - o cene nie pytajcie (( Prezentow nadal nie mamy-dzisiaj po wizycie u pediatry chcemy sie przejsc po sklepach, ale i tak nie mam pomyslow co i komu. Najwazniejsze, ze sobie juz dalismy Trzymamy mocno kciuki za wszystkich chorych i przeziebionych. Nie dajcie sie chorobom!!! pozdrawiamy Ania i Paula PS. Jola, gdzie jestes??? Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 mam chwilke to napisze 18.12.03, 15:07 zaraz w pracy mam wigilie - naprawde swiatecznie sie zrobilo, przychodza juz pierwsze kartki z zyczneiami, a ja jak zwykle nikomu nie wyslalam ... Ania, ja jeszcze wszystkich prezentow tez nie mam, ale mam na wszystkie jakies tam pomysly (zakupy w poniedzialek po pracy - a potem urlop az do nowego roku!!!!!!), martwie sie troche, cos mi sie wydaje ze dla mego ukochanego prezent nie dotrze na czas, utkna gdzies po drodze, albo jeszcze nie wyslali, ooo ale sie narobilo i na miale nie odpowiadaja! ... a to feler westchnal seler ... Piszcie dziewczyny, piszcie, moze jak sie naczytam to nie bedzie mi smutno ze w swieta wirtualnie sie nie spotkamy ... zupelnie bede przez jakis czas odcieta od sieci, mamy zamiar wyjechac do Bielska, a stamtad juz tylko kroczek na stoki i na narty a Olga na sanki! pozdrawiam m Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :)Maksio-leniuch 18.12.03, 15:14 Witam, poczytałam sobie o umiejętnościach Waszych dzieci i dochodze do wniosku,że mój syn to oookropny leniuch. No owszem, chodzić- chodzi,ale prowadzany za dwie rączki, za jedną nie bardzo się udaje,chwiejemy się nieprzymierzając jak pijany zając. Pokazywać - pokazuje,ale bez składu i ładu, na wszystko i wsystkich, choć wiem doskonale że mały rozumie gdy mówie"pokaż lampe,nosek,itp". Po prostu mam małego lenia,a co sie będzie wysilał...trzeba się oszczędzać,jeszcze tyle nauki przed nami Za to z mówieniem idzie nam nieco lepiej: tata(ulubione!),idę,daj ,pić,cześć (zawsze na powitanie dnia,rano),mama (tylko jak mamy dobry humor)i jakiś zlepek bliżej nieokreślonych sylab. Aaa,osttni wyczyn:"Mmmmm" czyli,że kaszka,obiadek ,jabłuszko itp. jest bardzo mniam-mniam. I to wsio- więcej talentów u nas niet.No,nie licząc talentu do rozrabiania i włażenia tam gdzie nie trzeba,który rozwija sie wcale nie proszony.No cóż... No, konczę bo wpadłam tylko na chwile-mam huk roboty przed wyjazdem- pranie,prasowanie pakowanie,ojjj! Życze zdrówka i dobrego humoru! Beata z Maksem (20.01.03) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 18.12.03, 20:54 Wczoraj najpierw mnie nie chcialo zalogowac,a potem napisalam posta,wsiorbalo mi,napisalam drugiegi i znowu mi wsiorbalo i sie obrazilam na inet. Potem pojechalam do rodzicow,bo maz szedla na dobe do pracy i dopiero dotarlismy do domu. U rodzicow zaczelam porzadki,wiekszosc na mojej glowie,bo mama pracuje,siostra przyjedzie z Londynu tuz przed swietami,a dom duzy.Pewnie u siebie nie posprzatam,a u rodzicow tak Szymon zostal wczoraj sam z moim tata,jestem w Wielki szoku,bawili sie dobrze. Ja jeszcze nie mam zadnych prazentow,ale jutro postanowilam czegos poszukac,weekend juz przygowania kuchenne u rodzicow. Mnie tez nie bedzie w swieta,bo bedziemy spac u rodzicow,bo po co wracac i ciagnac synka po nocy,a poza tym musze nagadac sie z siostra,a pewnie czas bedzie tylko nocami Szymon juz jest bardzo blisko samodzielnego chodznia,bo czesto sie puszcza i sam stoi,no i pieknie juz chodzi za jedna raczke,ale pokazywac nic nie chce.Ostatnio zrobil sie okropna gadula i dyskutuje jak ktos rozmawia,i tak jakby gestykulowal.Mozna pasc ze smiechu. Lecimy sie kapac.-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 18.12.03, 22:57 Jestesmy po wizycie - bialka nie ma chociaz w PL sprawdze to jeszcze raz, bo jakos nie wierze tym paskowym badaniom. No ale ciesze sie bardzo, ze jest dobrze!!! Paula stoi juz nie tylko w bucikach ale i bez )) pozdrawiamy Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 19.12.03, 10:25 Aniu nie wiesz jak sie cieszę, że z Paulą wszystko oki. Mam nadzieje, że w PL też wyniki wyjdą dobre. Wczoraj mój maluch mnie zaskoczył, chciał, żeby wyprowadzić z "garażu" jego jeździk i sam za nim chiodził i zakręcał świetnie sobie daje radę. Dawcio daje cześć i piątke przybija, robi pap, ale pokazać gdzie nos, oko i itd to nie w jego stylu. Coraz bardziej psoci i robi pomaga mi w "układaniu" w szafkach. Ostatno 3 dzień śpi z nami i sie nie wysypiam, ponieważ przez całą noc jest walka, żeby spał przykryty. Moze to prze4z te zęby budzi sie w nocy i śpi ale z nami. Mam nadzieje, ze wróci do łóżeczka bo bardzo sie zozpycha i taki mały a tyle zajmuje miejsce, że szkoda gadać. Co do zakupów to dalej nie mam pomysłó ani czasu, żeby cos kupić. Miłych przygotowań do świat. D&D Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 19.12.03, 10:43 Moj Szymon dzisiaj spal rewelacyjnie,obudzil sie na cyca dopiero o 5.30,potem 7 i wstal o 9.To takie niespotykane,ze ja sie budzilam w miedzy czasie 3 razy i sprawdzalam czy oddycha,bo on do tej pory sie budzil 5 do 10 razy w ciagu nocy. Dzis sie czuje,az za bardzo wyspana )) Odpowiadam tutaj Kini co do zdjec, pies to bokser uwielbia Szymona,dziela sie z soba jedzeniem i zabawkami Jak jestem u rodzicow to sa dwa psy,moj i nibyowczarek i tez jest super,Szymon nie wie,ktorego gonic. Ja dzis ruszam na polowanie prazentow,potem spotykamy sie z mezem po jego pracy i dalej szukamy,dzis juz musze cos kupic,bo jestem przerazona. Aniu super ze z Paula wszystko dobrze. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczeń 2003 :) 19.12.03, 10:52 Jestem padnieta, super niewyspana i nie wiem, od czego to -Paula znowu cala noc sie budzila i plakala az mi sie serce krajalo (( do tego rano kaszlala (( pozdrawiam Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 19.12.03, 11:16 ojoj. Myślalam, że pierwsza wyraże radość (z tyt.wyników Pauli)ale dziewczyny mnie wyprzedziły, a na dodatek napisałaś Aniu,że z Paula coś nie tak. Mam nadzieję, że to nic poważnego (kaszel może być wynikiem jedynie katarku z płaczu, oby to nie choróbsko!) i wszystko będzie oki. Życzymy duuuużo duuuużo zdrówka Pauli i mamusi tez! Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 19.12.03, 10:55 Witam ! To ja pierwsza: gratuluję Pauli ślicznych wyników z "siusiania". Mam nadzieję, że w Polsce nie wyjdzie inaczej(chyba, że jeszcze lepiej!). Życzymy szerokiej drogi i udanych, radosnych i zdrowych Świąt w Polsce. Pzdr atwd (agnieszka, tomek, wiki, daniel). Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 19.12.03, 11:16 Aniu trzymaj sie dzielnie, moze to chwilowy kaszelek i zaraz przejdzie, żeby tylko u lekarza nic nie załapała. Myśli pozytywnie Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 ... 19.12.03, 12:12 Ania na pewno będzie dobrze, nie martw się ... może więcej później bo jakoś nie mam weny twórczej Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 styczen 2003 :) 19.12.03, 15:19 Dzieki Wam dziewczynki za slowa pocieszenia, za radosc, za wszystko - czasem sobie mysle, ze jestescie mi bardzie bliskie niz np. moja przyjaciolka, ktora mieszka w Belgii, a z ktora o wiele rzadziej rozmawiam.... Paula poza porannym kaszlem calkiem niezle sie czuje, wlasnie najadla sie barszczu czerwonego i popila mlekiem i spi slodziutko )) NO, kilka prezentow juz mamy!!! Wczoraj pochodzilismy po miescie i sa skutki )) Jeszcze zostala mi mama, brat i coreczka brata (ale to juz w PL). Dzisiaj moj maz wylal na siebie i na podloge pol oleju (( biedny zalamal sie, bo podobnie jak mamusia, wierzy w jakies przesady, a te dotyczace oleju nie sa optymistyczne (( ja sie zalamalam, bo nowe jeansy i nie wiem czy ten olej tak latwo sie spierze )) zobaczymy pozdrawiamy Was goraco, zyczymy zdrowia mamusiom, dzieciatkom i tatusiom (Kamila trzymamy kciuki za udana operacje meza!!!) Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 Re: Styczeń 2003 :) 19.12.03, 15:43 zamiescilam nowe zdjecia Olgi na zobaczcie - pewno niedlugo sie ukaza, zapraszamy do obejrzenia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=621&w=7425743&a=7425743 a moze kiedys zamiescimy tez swoje fotki - i bedziemy mogly powiedziec ze znamy sie tez z widzenia pozdrawiam weekendowo i pewno do usłyszenia w poniedziałek magda Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 jeszcze raz link ... 19.12.03, 16:28 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7425743&a=8912173 jak słusznie zauważyła socka coś pokręciłam, może teraz się uda, zdjęć jeszcze nie ma - może jutro się ukażą Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen03 19.12.03, 18:31 Ania w Polsce jest taka ksiega,w ktorej jest napisane jak odczarowc zly przesad,jak przyjedziecie to poszukaj tej ksiezki,bedziesz miala prazent dla meza (niech sie chlop uczy polskiego) i wszystko odczarujecie.Ta ksiazke reklamuja w Radio ZET,jak uslysze wiecej to napisze. No wlasnie Kamila,zycze Ci zeby Twoj maz wyszedl do domku na swieta,no i zeby juz bylo po operacji. Ja dzis juz poczynilam troche zakupow,ale i tak jestem przerazona,ze swieta tak blisko,a jeszcze mnie meczy okropny kaszel i sie boje,zeby Szymon sie nie zarazil. Franca ja jestem na dwoch zdejciach zamieszczonych na Zobaczcie,czekam na Was Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Styczen03 19.12.03, 23:20 Wlasciwie to juz dawno spac powinnam, bo padam na twarz, ale jeszcze kilka slow. Paula wlasciwie od zawsze ma buzie w krostkach, szorstka i sucha - lekarze stwierdzili, ze "taka jej uroda", ale ostatnio ta "uroda" pojawila sie tez na ramionach (( nie mam pojecia od czego to...Kasia,Kini albo inne mamusie - czy wiecie jak wyglada skaza bialkowa? Popatrze jeszcze w internecie i lece spac pozdrawiam Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczen03 19.12.03, 23:45 Ja na szczescie nie wiem jak wyglada skaza,lae tylko ja jescze nie spie No wlasnie czemu nikt nie pisze? wszyscy sprzataja czy kupuja prezenty? Moja siostra juz dojechala,ale na razie do Wawy i teraz odwiedza przyszla tesciowa,a w poniedzialek bedzie juz u nas,oj nie moge sie juz doczekac. Ja tu pisze o wszystkim,pewnie macie dosyc,szkoda,ze Wy nie piszecie Mamy pracujace moglyby napisac co robia? No i w ogole piszcie. Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re:piszę szybciutko 20.12.03, 12:21 Ojej i to bardzo szybciutko, bo widzę juz chłopaki ze spaceru wracaja, a ja prasować miałam, a czytam posty no i z tego czytania to mi sie wszystko pokręciło. Ale tyle co pamiętam: mam nadzije że Paula zdrowa, a plama z oleju zejdzie, chyba ź;le czytałam posty Kamilii bo umknęla mi operacja Twojego męża mam nadzieję ze wszystko bedzie Ok. Aniu - co do skazy to chyba lepiej Kasia powie, u Franka są to suche, liszajowate plamki takie małe na policzkach (ostatnio na rączkach i nóżce również( a jak coś zje to poliki aż płoną - dostaje takiego rumienia. Mam nadzije ze jednak to nie skaza, moze wybierz sie do l;ekarza w PL o ile masz zaufanego? U nas bierzemy żelazo raz dziennie ze wskazania alergologa bo lekarz rodzinny kazał czekać do stycznia i jeszcze raz robić wyniki. I kogo tu słuchać???????? Franek odkąd bierze zelazo ma lepszy apetyt i stąd mnóstwo kupek Poza tym zdrowy (odpukać), ale idą KŁY czy to nie za wcześnie? Jest straszliwie wprost marudny od paru dni i pakuje sobie całe łapki do buzi, prowokując odruch wymiotny Co poza tym: prezenty prawie zrobiony, Frnuś dostanie od nas wielkiego milutkiego Misia - przytulankę, bardzo lekkiego na szczęście. Dziś kupujemy choinkę. Dzięki za miłe słowa o ?Franku - następnym razem zamieszczę mniej "poważne" zdjęcie Franuś co prawda fizycznie wydoroślał ale pstro w głowie straszne - tylko rozróby ma w głowie - dzikus straszny się zrobił rzuca sie na meble, na łóżku kotłuje, trzeba go ganiać,gilgotać, a on gryzie i szczypie. Wczoraj nawet dostał małego klapsa od mamy za gryzienie - łobuziak wie że nie moze a robi to - ale to chyba normalne) A ja byłam u gina i wiadomosci niepomyślne - źle zagojona szyjka po nadżerce, czeka mnie zabieg w szpitalu w lutym , do tej pory mam dostać okres, dostałam tabletki na zahamowanie laktacji. Jeszcze nie wykupiłam. Karmię i tak niewiele (ale w nocy!!!) - ale jak tu rozstać sie z cycusiem? Kończę - wysyłam całuski wszystkim Kochanym Mamom i Dzieciaczkom Odpowiedz Link Zgłoś
ebeatka1 Życzenia świąteczne. 20.12.03, 15:04 Witam, Mam mało czasu,bo wlaśnie się pakuje, ale musiałam wpaść z życzeniami.Jutro rano wyjeżdżamy więc już dziś kilka SERDECZNYCH słów: Zdrowych,pogodnych i wesołych świąt Bożego Narodzenia, oraz spełnienia wszystkich marzeń,o których pomyślicie sobie w wigilijną noc! Niech te świąteczne dni będą dla Was i Waszych bliskich szczególnym i wyjątkowym czasem. Zawsze o Was pamiętająca: Beata z Maksem(20.01.03) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: cisza 21.12.03, 09:37 A co tu taka cisza? My wczoraj caly dzien poza domem,najpierw znowu szukanie prezentow,cos tam juz ku[ilismy,potem u moich rodzicow sprzatanie,a Grzes kleil pierogi,a potem do znajomych na urodziny. Dzis chcemy kupic choinke,pewnie znowu na szybko do jakis sklepow,no i znowu do rodzicow uczestniczyc w przygotowaniach. Pogoda za oknem wiosenna,tak,ze Ania bierz caly przeglad ubran,bo na razie wiosna,ale zapowiadaja sniegi,niestety nie na wigilie. Ja dalej okropnie kaszle i nic nie pomaga,chyba po swiatach wybiore sie do lekarza. Buziaczki,lece wieszac pranie-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: cisza 21.12.03, 11:50 U nas choinka stoi już pięknie ubrana, firanki sa zawieszane, o zgrozo niektóre muszę poprasować niektóre resztę prezentów kupujemy w pn, pogoda tylko do kitu, zero śniegu, tylko wiatr i wilgoć....Jolu - moze syrop z cebuli pomoże? mi pomógł na naprawdę mega-kaszel i chrypkę jakiej swiat nie słyszał. dziekujemy za życzenia ebeatce i zyczymy bezpiecznej drogi i udanych, spędzonych w rodzinnej atmosferze Świąt! Uciekam do prasownia brrr... Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: cisza 21.12.03, 16:20 Jestem wykonczona....wlasnie zapakowalam mega walize, kilka Pauli rzeczy jeszcze sie suszy, wiec bede musiala je jakos upchnac, czekam na meza, zeby skontrolowal czy wszystko mu zapakowalam, w miedzyczasie popijam kawke, a jeszcze przede mna wieczor zakupowy Przed wyjazdem musze wszystko pochowac w szafach, popakowac, bo jak maz wroci z Polski, to bedzie mieszkanie odswiezal i grzyba tepil. A ledwo widze na oczy, bo wczoraj do polnocy gosci mielismy, maz wybyl i zostawil porzadkowanie mieszkania na mojej glowie, a potem poszedl do kolegi grac w karty. Teraz tez cwaniaczka nie ma w domu no coz...wiedzialy galy co braly )) Choinke mamy juz od 7 grudnia )) porzadki zrobilam o tyle o ile, w domu pewnie mama sie nimi zajela, a my juz planujemy w srode rano wyskoczyc na ostatnie zakupy spozywczo-prezentowe (ksiazki i filmy dzieciom,slowniki lub cd jezyka niemieckiego mlodszej mlodziezy )) i COS mamie, ale jeszcze nie wiem co) Sobie w tym roku zrobilismy super prezenty, bo telefony i kamere cyfrowa, ale to przede wszystkim ze wzgledu na Paule, ktora non stop nagrywamy. Paula nadal nie ma prezenciku OO oprocz stolika fisher price, ktory dostala nieco wczesniej pozdrawiamy i jak by co to napiszemy wieczorem Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 21.12.03, 16:29 " Boscy poslowie, Swieci anieli - od was nam przyszla z nieba ta nowina - ze w stajeneczce, na biednej poscieli - Panna powila nam Boskiego Syna..." Juz teraz chcielibysmy zlozyc wszystkim mamusiom, dzieciaczkom i tatusiom, Waszym rodzinom i przyjaciolom blogoslawionych swiat Bozego Narodzenia, milosci szczegolnie w tych dniach, ale i na co dzien, radosci, zrozumienia, szacunku i usmiechow, osniezonych drzew i ulic, szczesliwych twarzyczek Waszych dzieci )) a w nowym roku duuuzo zdrowia, spelnienia wszystkich marzen, optymizmu, pomyslnosci i slonca nad glowami kazdego dnia!!! Niech nad naszymi maluchami czuwaja zawsze aniolki i mieja je w swojej opiece!!! Ania Paula i Rosario ))) Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 21.12.03, 21:34 Witajcie Dziewczynki Faktycznie ostatnio dawno nas nie bylo, to przedswiateczna goraczka i u nas w domku od czwartku imprezy imieninowe wiec czasu nie bylo zeby zagladac. Przede wszystkim chcialysmy zlozyc zyczenia wszystkim wyjezdzajacym. Drogie Mamusie zyczymy Wam radosnych i pelych usmiechow i radosnych minek Waszych Maluszkow Swiat Bozego Narodzenia. Maluszkom zyczymy wielu pieknych prezentow pod choinka. Wszystkim zeby Swieta byly pelnym magii czasem dla rodziny. Niech uplyna w spokoju i zdrowiu. W nadchodzacym roku niech wirusy i inne chorobska pojda precz. Niech kazdy dzien bedzie pelen szczescia i glosnego smiechu. Jesli lzy to tylko lzy szczescia i te plynace ze smiechu. No i wszelkiej pomyslnosci. U nas tez juz choinka kupiona, czeka narazie na tarasie. Jutro ja maz bedzie obsadzal. Rybki juz zamowione mamy. Jutro tez jeszcze po sklepach, bo pieluszki trzeba kupic i bombek bo za malo chyba mamy. W sobote wreszcie udalo nam sie wyjechac do Szczecina do nowo otwartego centrum handlowego Galaxy. Obkupilam sie troche w ciuszki i bardzo jestem zadowolona bo nareszcie mam w czym chodzic, no i wyszlo ze o jeden rozmiar sie powiekszylam A wiecie ze mi sie piersi powiekszyly??! Nie mieszcze sie w moje staniki sprzed ciazy ) Ola dzieki Bogu juz zdrowa ) Wlasnie przed chwila tato ja wozil na zbudowanym z klockow pojezdzie Ale miala ubaw, chyba na urodziny trzeba jezdzidlo kupic Dziewczyny mam prosbe: piszcie w podpisie date urodzenia Waszych maluchow, bo to niedlugo ich urodziny sie zblizaja i przynajmniej ich nie przegapie. Dzieki Trzymajcie sie dzielnie, ucalowania dla Styczniakow Mam nadzieje, ze uda nam czesciej zagladac, mimo przygotowan Patrycja z Olenka (28.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 21.12.03, 22:53 Ja rowieniez przylaczam sie do zyczen,zdrowia dla calych rodzinek,duzo,duzo radosci,zadowolenia z mezow,wiele wspolnie spedzonego czasu,pogody ducha,ciepla rodzinnego,wyjezdzajacym- dobrej podrozy,a Ani szybkiego dotarcia do celu przeznacznia,bo troche przesiadek przed Wami Dzsiaj znowu sprzatanie u rodzicow,no i jakies tam wstepne przygotowania kulinarne,a potem juz w domku ubieranie choinki,u nas bombek malo,ale ja lubie jak jest duzo ciastek i cukierkow i jak co roku troche sie nameczylam,zeby pozawiazywac nitki,ale jest slicznie.Stoi na razie nie zabezpieczona na podlodze, Szymon dotykal jak lezala na podlodze jeszcze nie oprawiona,a potem juz tylko popatrzyl z daleka i nie interesowal sie bardziej. Zobaczymy co bedzie dalej. Dobra ide spac,bo mnie kaszel zameczy. Przedswiateczne buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 22.12.03, 10:15 Nie było mnie troszke i tyle postów, super. Szkoda tylko, że niektóre z Was wyjeżdzają i nie bedzie Was przez kilka dni. Wyjeżdzajacym rodzinkom życzę udanej podróży, ale najwważniejsze pogodnych, białych, radosnych Świat. Dzieciaczkom życzę radosci i pogody ducha, zdrówka, prezentów bez liku i aby szybko zaczęły robić sisiu w nocniku. Mamusiom życzę radosci ze swych pociech, aby meżowie pomagali nam w tym trudzie wychowania i nie tylko, spełnienia wszelkich marzeń. Aby każdy dzień był inny i lepszy od poprzedniego. Tatusiom natomiast cierpliwości, wyrozumiałosci i więcej czasu dla dzieciaczków. A bym zapomniała dla rodzinek planujacych rodzeństwo dla pociech, aby rodzinka powieszyła sie szczęsliwie. Oj świeta tuz tuz, a ja w lesie, rzuciłam pomysł, ze chcę przemeblowanie, a mój mąż sie za to wziął w sobotę i cały dzien steracony. Dziś pewnie do późna będę kończyła sprzątanie. Po pracy lecę kupić prezent dla męża. Dla Dawcia pomysłów brak, bo nie jest mozelie do kupienia to co chcemy. No czas wrócić do pracy, potem postaram sie wpaść i cos skrobnąć. Pozdrowienia Didi i Dawcio (23.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 23.12.03, 22:53 Najlpsze życzenia Świąteczne dla Wszystkich mam i tatusiów styczniaków. Zuzia chodzi na całego. Opanowała nielada sztukę skręcania. Już nie leci do przodu "rozpaczliwcem" tylko dostojnie balansuje pupcią. Choinka żywa i wielka stoi w pokoju i budzi ogolny podziw naszego dziecka. Uwielbia ściągać łańcuch. Ale doskonale wie że to "kuj" i woli nie wchodzić w bardziej zażyłe kontakty. Dostała też sanki i z oczywistych powodów (wystarczy spojrzec za okno) nie może ich wyprobować na dworze. Wobec tego każe się wozić po dywanie, najlepiej przez psa, który jest zachwycony swoją nowa rola. Zuska chodzi spac coraz pozniej ostatnio około 22. Ale śpi mi po 3 godziny w ciagu dnia, wiec ma prawo byc wypoczeta. Aha Zuzia składa Wam osobiste życzenia na Zobaczcie. Całusy Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 przygotowania świąteczne 22.12.03, 10:21 ale świątecznie na tym naszym forum się zrobiło ... wczoraj robiliśmy oststnie zakupy przedświąteczne - rybki są, kapustka, mandarynki, grzybki ... wszystko kupione - tylko trzeba zabrać się za gotowanie Olga wczoraj dorwałą cukiereczka - czekoladowy z nadzieniem z adwokata - byliśmy akurat w sklepie - bardzo szybko dobrała się do niego i wyssała czekoladkę - wszystkie próby zabrannia kończyły się krzykiem ... buzia - jak u małego murzyniątka, ręce, sweterek ... koszmar - ale Olencja zadowolona - a zarzekałam się że ja nie będę dawała sowjemu dziecku słodyczy i co ... nawt święta mnie nie uprawiedliwiają pozdrawiam Magda i Olga (15.01.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
franca1 święta ... 22.12.03, 10:26 ja jeszcze jestem przez chwilkę w pracy - od dzisiaj mam urlop i pewno odezwę się po nowym roku... Kochane moje mamy i słodkie styczniaki ... (no i tatusiowe też) niech ten szczególny czas, czas prezentów i niespodzianek, czas kiedy marzenia mogą się spełnić przyniesie Wam wiele radości. Życzymy Wam żeby magia świąt trwała w Waszych domach i sercach przez cały rok. Uściski, ucałowania ... Magda, Olga, Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: święta ... 22.12.03, 13:17 No i nas też dopadło ... choróbsko wstrętne ! Chłopaki się jakoś trzymają ale my z Wiki kaszlące i pociągające ... nosem oczywiście Biedulka w nocy miała wysoką gorączkę ! No i niestety ... antybiotyk! Mam nadzieję, że do Świąt się jakoś wykurujemy i będzie lepiej. No, dość o wirusach ! Zyczę wszystkim zdrowych !!!, radosnych i słonecznych (bo na śnieg to chyba nie mamy co liczyc ?!) Świąt Bożego Narodzenia, uśmiechu na buzi dzieciaczków ukochanych oraz spełnienia najskrytszych marzeń -tych dużych i tych malutkich !!! ATDW Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: święta ... 22.12.03, 18:11 No tak, Ania wyjechala,pracujace mamy na uropie bez dostepu do sieci i ja tu sama zostalam Wpadlismy do domu na chwile po psa w przedswiadecznych przygotoawniach,ktore tocza sie u rodzicow,Szymon tam zostal weie skorzystalismy z okazji na male co nieco ))) Zaraz lecimy dalej,u nas od rana pada snieg i jest calkiem slicznie,ocieplenie zapowadaja dopiero na 2 dzien swait wiec raczej Wigilia bedzie ze sniegiem. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: święta ... 22.12.03, 18:12 A zapomnialam duzo,duzo zdrowka dla Wiktorii i Agnieszki Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: święta ... 22.12.03, 21:13 Jolu dziekujemy za życzenia ! Uff, a ja padam. Wysiadam zarówno fizycznie jak i psychicznie. Ogólnie moje zdrówko już całkiem całkiem ale mała ... marudek straszny (teraz rozumiem co czują rodzice których maluszki ciągle płaczą !). Wiki tylko chce na ręce, katarek leci z noska i baaaardzo ją denerwują wszelkie próby pozbycia się go z noska :0( Mam nadzieję, że jutro będzie przynajmnie ciut ciut lepiej. Teraz już kończę moje marudzenie i ide spać ... smolę sprzątanie, gotowanie itd itp !!! Pzdr wszystkich papatki Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: slub 22.12.03, 23:52 Przyjechala moja siostra z Londynu,mieszka tam z chlopakiem z ktorym znaja sie z Polski,no i wlasnie nas poinformowala,ze 4 dni temu wzieli SLUB!!!! Nikomu nic nie powiedzieli,dopiero teraz po fakcie. Moi rodzice w szoku,co prawda znaja kolesia,bo mieszkal z nimi ponad rok,ale nie wiedzieli,ze zrobio to nie informujac nikogo.Lata tez swoje maja 29 i 30. Oj moja siotra to zawsze wszystko musi zrobic inaczej niz wszyscy. Pozdrowionka=-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
joannakw Re: Styczeń 2003 :) 23.12.03, 08:17 Część dziewczyny !! Uuu Już po przeprowadzce, ale jeszcze się pozbierać nie mogę. Wszystko jest nie tam gdzie powinno, ale już to prawie ogarniam. Tylko jeszcze internetu nie mam, więc dlatego się nie odzywam. Kacperek w nowym miejscy szybko się zaaklimatyzował, i jest chyba szczęśliwy, teraz ma dużo miejsca do biegania i chodzenia, i cały czas na nóżkach. Uwielbia chować się za firankami i biega dookoła foteli. Mały łobuziaczek Kacper jest zdrowy tylko od czasu do czasu ta skaza . Kończę bo musze zaczynać prace. Pozdrawiam serdecznie i życzę Wszystkim dziecaczkom oraz ich rodzicom spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęsliwego Nowego Roku 2004. Joanna i Jacek z Kacperekiem Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 23.12.03, 11:46 Witam pozostałe na placu boju mamy. Ja pracuję i niestety nigdzie nie wyjadę. Dziś wysłałam nowe zdjęcie - nowe ale stare, bo z czerwca. Pracuję nad następnymi, bardzo cieżo je zmniejszyć. Dziś o 14.45 Dawcio kończy 11 miesięcy. Za miesiac roczek o zgrozo ten czas tak szybko mija. Wczoraj był taki przygaszony, oczka mu sie szklą mam nadzioeje że to ząbki a nie choróbsko. W koncu ma tylko 3 zęby, a czwarty blisko. Dziś jedziemy do mamy ubierać choinkę. Ja wczoraj wróćiłam o 20 do domku i rzuciłam sie w wir pracy pranie dywanu, mycie łazienkli, okna itd. skończyłam późno i dzis jestem nieprzxytomna, ale jutro tylko choinka i drobne jeszcze zabiegi i świeta oczywiscie najpierw trzeba do pracy zasuwać rano, a potem już święta. Ale niespodziankę z tym ślubem zrobiła Ci siorka Jolu. Z drugiej to ich dzień i jeśli tak chcieli. Asiu miło, że się odezwałaś. Masz fajnie, że już sie przeprowadziłaś. Życzę Ci aby Wasz domek był dla Was oazą i miejscem powrotów. Pozdrowienia Didi i mały solenizant Dawcio Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 23.12.03, 14:55 Asiu gratulacje z okazji przeprowadzki,mam nadzieje,ze niedlugo juz bedzie tak jak sobie wymazyliscie. Didi wspolczuje,ze musisz pracowac,ale jak cudownie bedzie dla Ciebie odpoczac w siweta Ja ciagle sprzatam u rodzicow,a dzis z rana wstalam wczesnie i sprzatalam u siebie,zanim jeszcze sie Szymon obudzil i od razu lepiej sie czuje,ze nie zaniedbuje swoego domu.` Bylismy na super spacerze w lesie,u nas zima z prawdziwego zdarzenia i jeszcze slonce,po porstu cudownie.Przeposilam sie z moim starym wozkiem i nim bylismy na spacerze,dzieki temu nie byl snieg dla nas problemem. No koncze,bo zaraz znowu jedziemy do rodzicow juz piec paszet i makowce. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)Zyczenia i nowiny 23.12.03, 23:36 No i nie zdazylam zlozyc zyczen( Wiec skladam teraz do przeczytania po powrocie dla mam ktore wyjechaly lub nie maja dostepu do netu w Swieta. Kochane Dziewczyny duzo duzo zdrowka dla wszystkich Styczniakow bo nie ma nic gorszego dla matki niz chore dziecko. Radosci, usmiechu, wzruszen i cierpliwosci oraz sily bo co tu duzo gadac pieknie jest byc mama ale tez czasem bardzo wyczerpujaco. Fascynujacych obserwacji jak nasze slodziaki styczniaki swiat poznaja i jak najwiecej wsparcia od Naszych Facetow zyczy Kasia skrzynka z Zosia, bracmi i mezem) U nas sajgon totalny, caly weekend byl maly remoncik, moja mama chora i nikt dobrze nie wie co jej jest ale oprocz przygotowan swoich, musialam wesprzec i Ja. Ale pierogi i sledzie gotowe, pierniczki na choinke, piernik i sernik takoz. Choinke ubieramy z chlopcami jutro tylko Stasinek nekany katarem od kilku dni dostal wieczorem goraczki mam nadzieje ze nic powaznego. Zosia chodzi po pare kroczkow przy meblach probuje sie wspinac na rozne rzeczy i ma chwilowo przerost ambicji nad mozliwosciami - tyle rzeczy by chciala zbadac a tu albo nie pozwalaja albo sie nie da dostac no i awantura gotowa.Bardzo przezyla jaselka obu braci wpatrywala sie przejeta w wystepujace dzieci -tylko wybuchala smiechem w najbardziej nieoczekiwanych momentach ) Ze skaza chwilowo gorzej, policzki plona, suche liszaje zaczely wychodzic tez na raczkach (( Eksperyment z odstawieniem kukurydzy nie dal efektow od dzis wylecial indyk. Padam spac bo jutro czeka mnie tez niezly maraton. Camilcia trzymam kciuki za operacje meza, Asia gratuluje przeprowadzki, -cos jeszcze mialam do kogos napisac ale skleroza Pozdrawiam cieplo Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 24.12.03, 02:39 Juz sie martwilam czemu tak dlugo Kasiu nie piszesz. Dzisaj Szymon przez pol godziny bawil sie z karpiem,ktory plywal w misce i cieszyl sie bardzo. Zaczyna robic tez samodzielne kroczki ode mnie np. do szafki i jest bardzo dumny z tego,ze mu sie udaje. Przed chwila dopiero wrocilismy od rodzicow,pasztet upieczony,salatka rybna gotowa,makowce jeszcze sie pewnie pieka. My od jutra bedziemy nocowac u rodzicow,bo zla mi Szymona z tym rozbudzaniem go,a miejsce tam jest wiec nie ma problemu,no i moze w koncu znajdziemy czas,zeby pogadac z siostra.Tak,ze nie bedzie mnie pewnie do soboty. Jeszcze raz zyczenia swiateczne dla Wszystkich dzieciatek,mam i tatusiow, oraz calych rodzin. Dostalam smsa od Ani,ze dojechali w koncu do domu,Paula znoisla podroz dosyc dobrze,przekazuje pozdrowienia od niej. Buziaczki bardzo mocne dla Was i spadam w koncy spac,bo nie wiem jak jutro czy otworze,bo dochodzi trzecia Jola,Grzes i Szymon (jutro 11 miesiecy) Odpowiedz Link Zgłoś
didi23 Re: Styczeń 2003 :) 24.12.03, 11:02 Witam w ten szczególny dzień pozostałę na straży forumowiczki. Ja siedzę w pracy mam nadzieję, ze nas zwolnią troszeczkę. Życzę wszystkim wesołych, pogodnych, białych i bezproblemowych świąt. Radosci z dzieciaczków cierpliwosci do nich i aby dawały Wam najwiecej szczęścia. Oczywiscie tatusiom też życzę wszystkiego najlepszebo, aby byli wsparciem dla Was i wogóle wszystkiego naj... Sylwia, Tomek i Dawcio Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: życzenia świateczne 24.12.03, 12:21 Witajcie Dziewczyny! U nas przygotowania dobiegają końca, Franek na spacerze próbuje zasnać zeby dotrwać bez przeszkód do wigilijnej wieczerzy (u moich rodziców o 17.00). Od rana broi strasznie m.in stłukł kubek z mojej ulubionej kolekcji, a niech tam! Mnie juz odwiedził Mikołaj i obdarował piękną bielizną)Cieszę sie że Ania z Paula dojechały szczęśliwie i że Joasia z Kaceperkiem spędzą świeta w nowym. domu.A teraz życzenia: Życzę Wam moje Kochane Dziewczyny spokojnych, radosnych (myśle że maluchy już o to zadbaja), pełnych rodzinnego ciepła Świat Bozego Narodzenia, Obyście Święta spędziły wraz ze swoimi bliskimi w zdrowiu i pogodzie ducha (bo z pogodą za oknem róznie bywaOby ten magiczny nastrój udzielił sie Nam wszystkim i trwał jak najdłużej. A naszym Maluszkom życzę duzego worka prezentów, ślicznych światełek na choinkach, i prostych dróg bez podstępnych chodników, wystających kantów itp. )) Całusy gorące! Kinga Marcin i Franio Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: życzenia świateczne 26.12.03, 16:12 Och dziewczynki - mam mozliwosc i wlazlam na gazete )) zabija mnie, ze od stolu odeszlam ciesze sie,ze przygotowania skonczone, jemy sobie i swietujemy w spokoju (oby) i mam nadzieje, ze chorobska wypedzone !!! Jak pisala Jola (dzieki za przekazanie Jolu) dojechalismy szczesliwie, choc z malymi perypetiami - najwazniejsze, ze juz na miejscu!!! Paula rozchwytywana przez wszystkich, chociaz dzisiaj tylko przy mojej nodze i ani na krok... No pedze do gosci...gratuluje jeszcze Asi mieszkania i Zuzi kroczkow i SZymkowi. do usylyszenia !!! Ania i Paula (5.1.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re:wszystkiego najlepszego 26.12.03, 21:16 Witajcie Babki, Znowu spóźniona i znowu trochę do tyłu. Wszystkiego najlepszego, samych słodkich chwil, dla Was Babeczki, Rodzinki i oczywiście naszych najsłodszych Styczniaków. Aniu, świetnie, że w końcu odwiedziłaś rodzinne strony. Mam nadzieję, że smutki pójdą precz. Co do naszych Milusińskich. Jestem dumna ze swojej kokoszki: od 21 grudnia zasuwa jak mały motorek, prawie biega. A ja za nią, z rękami rozłożonymi jak Anioł Stróż. Jestem b, szczęśliwa i zarazem zmęczona, niestety siedzieć już dziecię nie chce, oj nie. Babki, nie wiem jak mam zorganizować urodziny mojej Oliwii/to już 1 stycznia/, a więc za 4 dni!!!!!!!!!!!!!!!!!! A ja jestem w matni. Co prawda zamówiłam tort, ale chyba też upiekę taki, który będzie mogła zjeść jubilatka. Mam przepis z któregoś eforum, więc dajcie znać, to prześlę. Chętnie przyjmę sugeśtię co do organizacji urodzinek. Jak Wy zorganizowałyście to wielkie wydarzenie, bądź jak je planujecie zorganizować. Póki co, żegnam Was cieplutko. Samych kolorowych snów i ucałowanka dla Mikrusiów. Mam nadzieję wkrótce się odezwać, jak tylko pozwoli mi na to moja mała diablica. Pa pa Ula i Olwia /1 styczeń/ Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re:Chore swieta :((( 26.12.03, 23:57 Witajcie! Ale tu cichutko -pewnie wszyscy objadaja sie dobrymi rzeczami i nie maja sily pisac Aniu super ze szczesliwie dotarlas i nawet udalo Ci sie odezwac! U nas niestety kiepsko w Wigilie Kubek jezdzil ze Stasiem na ostry dyzur bo zaczelo Go bolec ucho na szczescie to jeszcze nie calkiem wyklute zapalenie a dopiero kielkujace i na razie jestesmy bez antybiotyku. Zosia po wieczerzy wigilijnej dostala goraczki 39 i jest strasznie biedna, meczy ja katar i kaszel i paskudna wysypka skazowa na buzi. Jakos teraz troche przysnela ale zeszle pol nocy spala tylko na zmiane na mnie i na Kubie na polsiedzaca. Martwi mnie ten kaszel bo nieladny jest ale moze jakos dziewczynka sobie poradzi. Pozdrawiam wszystkich cieplo i cieszczie sie wolnym czasem a chorobska precz! Kasia z chorutka Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re:no i po swietach 27.12.03, 22:42 My juz w domu,bylo bardzo fajnie,tylko rodzice,siostra,mezowie i Szymon.Spokojnie,pelen luz,duzo smiechu,tylko moj tata przeziebiony i balam sie zeby sie Szymon nie zarazil. Szymon zbil jedna bombke Kasiu zycze zdrowka Zosi,no i Stasiowi tez. Ania jestes calkiem uzalezniona od forum Prezenty mu sie podobaly,dostal ich bardzo duzo,moja siostra oszalala,Grzes sie smial,ze bedziemy musieli jechac na dwa razy do domu,bo sie wszystko nie zmiesci. Dostal kupe ubran (sliczne z Angli),cudowny sliniak (jak wywolam zdjecia to na pewno zamieszcze) samochod-jezdzik,baczek,sorter ksztaltow (taki dosyc trudny,prosty juz mial) puzzle,zajaczka,wielkie klocki,swinke co chodzi i chrumka (boska). Ale i tak jedzenie psa i wszelka woda sa najlepsze. Koncze i robie kolejna probe usypiania,po powrocie w domu jest wszystko nowe i fajne. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :)- uczulenie 28.12.03, 23:18 Gdzie sa wszyscy? Ania wracaj,bo sie tu nic nie dzieje i musze pisac sama do siebie Teraz szczegolnie do Kasi (jak czuje sie Zosia? )i Kini,niestety uczulenie. Jakis czas temu Szymon mial takie zaczerwienienie na brodzie,myslalam,ze to od wiecznie lecacej sliny,ale potem (tuz przed swietami) zrobily mu sie szorstkie nozki i miejscami czerwiensze miejsca,na rekach tez ma tarke,no i policzki zaognione i szorstkie (dzis juz policzki lepsze).Czyli ewidentnie jakies uczulenie na cos. Nie mam pojecia na co i jak to sprawdzic. Wczesniej nic sie nie dzialo.Niby nic nowego nie jadl.Ile czasu od zjedzenia podejrzanej rzeczy jest reakcja w przypadku gdy Szymon sam zje i jdy ja cos zjem,a on wypije to z mleczkiem? Jakies sugestie co do przyczyny? We wtorek wybieram sie do lekarza. Pozdrowionka-Jola -- Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093 Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :)- uczulenie 29.12.03, 10:31 Wesołego po świętach ! uff wreszcie udało mi się dostać do komputera! Niby święta ... wolne ... a czasu brak (albo któryś z szanownej rodzinki okupuje komputere !) Jolu - jeśli chodzi o uczulenie - to niestety nie taka prosta sprawa (oprócz jedzenia przyczyną mogą być kosmetyki, proszek do prania a nawet jakieś nowe witaminki i wiele innych rzeczy). Po jedzeniu uczulenie może wyjśc natychmiast ale może też nawet po kilku dniach ! Niestety :o( Wiki ma AZS (ujawniło się na przełomie drugiego i trzeciego m-ca życia) i praktycznie do tej pory nie wiem do końca co ją uczula. Testy IgE (z krwi) - za małe dzieci. Owszem można je zrobić ale nie są do końca wiarygodne. Ja zastanawiam się nad testami z użyciem Bicomu (ponoć testy są bardziej wiarygodne niż IgE ale odczulanie do niczego!). Bardzo fajna maść dla dzieciaczków to maść cholesterelowa (robiona w aptece). Naprawdę polecam, dobrze natłuszcza suchą skórkę i jest całkowicie bezpieczna dla maluchów. No i zrezygnuj z wszelkiego rodzaju "piany" w kąpieli. Życze powodzenia i odezwij się we wtorek (po wizycie u lekarza). Kasiu jak tam Zosia i Staś. Mam nadzieję, że już lepiej. Acha = również gratulujemy Asi przeprowadzki !!! Pzdr agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 29.12.03, 20:27 Ohoho ! Jak tu dzisiaj pusto! Puk puk !!! No trudno nie ma nikogo to sobie sama pogadam. Jeszcze raz troszkę o świętach. Muszę sie pochwalić Wiki sprawiła mi prześliczny prezent świąteczny w postaci ... MAMA. I nie jest to takie mama- mama tylko prawdziwe MAMA, które odnosi się do właściwej i jedynej :o) osoby, czyli mnie !!!! A tak poza tym to stłukła dwie bombki, przeżyliśmy dwie próby (na szczęście nieskuteczne !) przewrócenia choinki - to u dziadka i babci, bo rodzicie przezornie postawili malutką choinkę na meblach ;o). ALe ogólnie rzecz biorąc święta były Super (prezenty też całkiem, całkiem) i wogóle ... uwielbiam atmosferę Swiąt a w szczególności Świąt Bożego Narodzenia. Hmm, co jeszcze, acha opanowałam jeszcze zabawę w gonić (z bratem) z tym, że w zasadzie to nikt nie wie kto kogo goni no i zabawę w "indian". Prześlicznie jej wychodzi "łałała" z rączką na buzi :o) Co do ostatniej nocy tego roku - niestety Sylwester w domciu (cycuś w nocnym użyciu !). Ale jeszcze to sobie odbijemy. A Wy dziewczyny ? Chyba juz się szykujecie na Sylwestrowe szaleństwa bo jakoś pusto na forum ?! Pzdr agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 30.12.03, 01:43 Oj pusto,pusto. Piany w kapieli nie mamy,proszku nie zmienialam,niby nic nowego. Reakcja od razu to znaczy ile po zjedzeniu? godzina,trzy,osiem? czy to zalezy od tego co zjadl? nie jestem za bardzo obltana w sprawach uczuleniowych. My na Sylwestra rowniez w domu,ale przyjda dzieciaci znajomi i mam nadzieje,ze bardzie super,jak na razie dzieci w planie piecioro,Szymon najmlodszy,a potem 1,2,3,4 lata wszcycy urodzeni blisko siebie i tylko jedna dziewczynka Do lekarza jutro nie idziemy,bo mojej nie ma, a do innej nie chce isc,poza tym musze sie nacieszyc siostra i nowym czlonkiem rodziny tzn. szwagrem,bo juz w niedziele wyjezdzaja. Dobrze Agnieszka,ze jestes,bo bym musiala pisac do siebie. Moj Szymon tez niedawno zaczal mowic mama i wiem,ze to chodzi o mnie,bo tata mowi na wszystko i bardzo czesto. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: Styczeń 2003 :) 30.12.03, 11:35 No i po świętach. He, he-byliśmy u siostry mojej, a siostra miała ikeoskie nietłukące bąbki - rewelacja, Fildek z bąbkę łaps a bąbka podskakiwała jak piłeczka. Polecam. Zuska chodzi! Łoł! Fildek wciąż się boi. Nadrabia za to "intelektualnie". Strasznie poszerzył słownictwo przez święta, ba(nan), bu(ty), bo (miska), bol (piłka), ka (samochód), iiii (odkurzacz), pa (lampa), do (pies, który robi "oło"), mmm (krowa),tedi (misio), doł (lalka), biii (pszczółka), oo (sowa), a i jeszcze "do" (drzwi, i skumał sam że te w wiszącej szafce to też "do") ... tak więc spędza dzień na wyciąganiu łapki i informowaniu mnie że to to lampa a za oknem szczeka pies. Wieczorami chodzimy oglądać lampki na dworzu - ludziska wywieszają przed domami. Fildek zachwycony. Ze spaniem też nie jest tak źle, wciąż budzi się na jedzenie, ale nakarmiony zasypia bez protestów. Nie narzekam. Wasze posty czytam z wypiekami, zaraz nam się imprezy urodzinowe zaczną sypać ... ZDROWIA W NOWYM ROKU Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 31.12.03, 09:11 Witam w sylwestrowy poranek ! Wczoraj niestety nie miałam netu (ani w pracy, ani w domu) brrr koszmar ... i uczciwie się przyznaję: JESTEM UZALEŻNIONA OD INTERNETU (cały dzień miałam cholerną chandrę :o( Jolu co do reakcji alergicznej : może być tak że uczulenie (bądź inne objawy, np. rozwolnienie) wyjdzie natychmiast po zjedzeniu alergenu tzn. w przeciągu kilku, kilkunastu minut ale niestety może być tez tak, że wyjdzie po paru godzinach czy w przeciągu doby (dwóch!). Nie ma to związku z tym co akurat zjadł Szymon tzn. niestety nie jest tak, że np. uczulenie na białko jajka wychodzi w ciągu 1h, a na czekoladę w ciągu - 3h. Każde dziecko może inaczej zareagować na ten samy alergen i to zależy od tego jak bardzo jest uczulone na daną rzecz. Nie wiem czy mnie rozumiesz (może zbyt haotycznie to opisuję). Krótko mówiąc i na przykładzie mojej Wiki: zjadła kaszkę z bananem i dosłownie po paru minutach dostała pokrzywki na całym ciele (a potem - na szczęście - zwymiotowała !). W tym przypadku reakcja organizmu była natychmiastowa i mogłam stwierdzić, że "winny" jest banan (bo kaszke samą bez banana jadła już od dłuższego czasu). Ale nie zawsze jest tak "łatwo i prosto", bo niekiedy Wiki dostaje drobnej wysypki (np. na łokciach, pod kolankami itp) dopiero na drugi bądź trzeci dzień po zjedzeniu czegoś nowego. Wtedy odstawiam "podejrzaną rzecz" i po paru dniach (gdy jest "czysta"!) znowu próbuję. Jeśli reakcja się powtórzy to niestety trzeba z danego produktu zrezygnować na dłuższy okres. Mam nadzieję, że Cię tymi moimi wywodami nie przerażę. Na początku jest to okropne ale z czasem wszystko się normuje i nie jest tak źle. Moja córcia ma aktualnie śliczną skórkę i tylko od czasu do czasu drobne wysypy które traktujemy Elidelem (maść bez sterydów). Po prostu musimy uważać co jemy i NOWE wprowadzać pojedynczo i powolutku. No i jeszcze jedno pocieszenie -większość maluchów z tego wyrasta a w przypadku Szymona (gdy wysypki wyszły dopiero teraz) to napewno nie jest baaardzo duża alergia i szybciutko się z tym uporacie. Życzę powodzenia i wytrałości :o) Alabama: masz fajną gadułę w domku. Super! Moja tylko: mama, tata, baba, tiu (czyt.tu), tio (czyli to), pa bądź apa ... a reszty to już nawet ja nie rozumię! Za to piszczy tak, że bębenki w uszach pękają!!! Pozdrawiam agnieszka Ps. Wszystkim mamusiom i ich rodzinom życzymy szczęścia i wszelkiej pomyślności w nadchodzącym Nowym Roku, spełnienia najstrytszych marzeń oraz zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) 30.12.03, 22:26 O rany jaki tu spokój. Wpadłam sie rozerwać a tu pustka. Nadrobiłam zalgłości w kilka chwil i koniec nie mam co czytać. No więc chyba coś napisze. U nas święta wspaniale. Zuśce najbardziej podobał sie samochodzik do jeżdenia. Od razu załapała co się z nim robi i fantastycznie odpycha się nóżkami. Ponadto jest zachwycona klockami Lego. Próbuje je łączyć ale najlepiej wychodzi jej psucie tego co rodzice zmontują. W pierwszy dzień swiąt wpadli przyjaciele z dziećmi. W sumie było ich czworo. Chociaż jedno aż tak nie integrowało się z grupą (3 miesiące). POzostała trójka narobiła niezłego rabanu (Zuzia najmłodsza). Wszędzie był papier od prezentów i oczywiście najfajniejszy był prezent tego drugiego. Dziewczyny szybko utworzyły koalicje przreciwko jedynemu facetowi. Zabierały mu dosłownie wszystko łącznie ze smokiem (to niestety robota mojego dziecka). Ale zabawa była przednia. Dzieciaki umeczone pokłądały sie na dywanie. Jednym słowem święta wspaniałe. A Sylwester u znajomych, oczywiście z dziećmi. Tak więc Wszystkim życzę szczęśliwego Nowego Roku 2004 Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 30.12.03, 22:51 Jak wszyscy wpadaja tylko poczytac,a sami nie pisza to robi sie pustka. Alabama,ale ten Twoj synke rozgadany,moj cos mowi,ale ciezko z teogo wylapac jakis lad i sklad Ja juz sie boe co to u nas jutro bedzie jak bedziemy miec piecioro dzieci w domu,no i nassz pies i kot znjaomych. Pozdrowionka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) 31.12.03, 09:23 Acha jeszcze jedno (pierwszy list z dnia dzisiejszego "wcisło" mi się trochę wyżej!) - Jolu udanej zabawy . Podziwiam Cię, że organizujesz takiego sylwestra w domciu. Koniecznie odezwij się PO imprezie i napisz jak było (no, może 01.01.2004 nie będzie Ci się chciało ale juz drugiego ...). PApatki !agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) 31.12.03, 09:39 Agnieszka ja przeciez jestem uzalezniona wiec na pewno sie odezwe,mi zawsze sie chce cos napisac Ja nic takiego nie organizuje,mamy znajomych z dziecmi wiec po co ma kazdy siedziec sam u siebie w domu jak sie mozemy spotkac.Kazdy cos przynosi,a dzieciom bedzie wesolo. Zycze Wam Wszystkim udanej zabawy Sylwestrowej,nawet takiej domowej,grunt to sie pozytywnie nastawic. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 :) o uczuleniu 31.12.03, 09:47 Dopiero pozniej znalazlam Twojego posta,dzieki za opowiesci o uczuleniach.Na faktycznie nie jest to latwe znalezc winnego,ja wlasnie myslalam,ze zawsze po bialku wyjdzie po 3h,a po czymc innym po konkretnym czasie.Jest trudniej niz myslalam. Szymon policzki ma juz ladne,ale pod broda caly czas ma szorstkie,czerwone placki,no i nogi i raczki tareczki,ale nie czerwone. Po nowym roku pojdziemy do lekarza,bo samej ciezko cos stwierdzic. Jeszcze raz pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Styczeń 2003 :) o uczuleniu 31.12.03, 11:03 Ohoho! Nawet nie spodziewałam się, że tak szybciutko odpowiesz ! "Wchodzę" a tu ...taka miła "niespodziewanka" (tak mój syn jak był młodszy mówił na niespodziankę ... ). Co do nieszczęsnej alergii - niestety nie jest to takie proste :o( Jeśli mogę coś zasugerować to naprawdę spróbuj smarować ciałko Szymona miaścią cholesterelową (już wcześniej o niej pisałam). Jest naprawdę super, świetnie nawilża i napewno lekarka bez oporów Ci ją przepisze ( jest to maść robiona w aptece). Acha jeszcze jedno - testy u malych dzieci mają te zasadniczą wadę, że są miarodajne "w jedną stronę" - tzn. jeśli test wskaże jakis alergen, to ten czynnik uczula, ale jesli nie wskaże, to nie znaczy, ze jest bezpieczny. Kluczowa jest obserwacja dziecka i objawów. No i zostaje jeszcze Bicom (ponoć testy bardziej wiarygodne niż tradycyjne, ale lekarze sa krytycznie ustosunkowani, bo to takie "czary-mary" no i medycyna naturalna). Co do imprezy sylwestrowej - rozumiem, że kazdy przychodzi "z prowiantem" to normalne i ogólnie praktykowane ale mały sajgon w domciu będzie jednak na Twojej głowie (no i przywracanie domu do stanu używalności :o) Ale oczywiście masz rację grunt to dobra zabawa, dobry humor i aż Ci zazdroszczę ... my w tym roku sami i w okolicach pierwszej trafimy do "piżamolandii" Buziaczki. agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczeń 2003 : urodziny mojej dzieciny 31.12.03, 14:54 Witajcie ""Ja tak szybciutko w przerwie między przygotawaniami do urodzin mojej córeczki /już jutro/. Śmiesznie, prawda, tutaj Sylwester, a ja mam to gdzieś, spędzamy we trójkę w domkui po 24 do "piżamolandii" - to tekst Agnieszki- Danwik, od samego rana dalsze przygotawania do imprezki. Zaczniemy o 15. Własnie piekę torcik dla rocznych szkrabków - alergików i musze powiedzieć, że zapach fajowy. Dam przepis zainteresowanym. Urywam się życząc wszystkom Styczniakom śzczęśliwego Nowego Roku i samych radosnych chwil. Pozdrawiam, dam znać jak udała się imprezka Ula i Oliwia /1 styczeń / P.S. Moja córa też rozgadana, czasami mam ochotę wsadzić sobie czopki w uszy i odpocząć w ciszy. Ale z drugiej strony - każda chwila tak ulotna, że trzeba to pielegnować. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
bulion3 Re: Styczeń 2003 : do Joi -Jogaj 31.12.03, 14:57 Joli co do uczuleń, to mam coś na ten temat do powiedzenia, robiłam dziecięciu testy i w ogóle. tylko to dłuższy temat. Napiszę po Nowym roku, oki????? Pewnie w weekend. Całuję wszystkich b. mocno Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Styczeń 2003 : ) 31.12.03, 16:33 Sajgon nam nie straszny byleby sie dogadali,no i nie mam zabawek dla tych starszych,ale chyba jakos sobie poradza. Ide sie szykowac. Jola Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Re: Noworcznie :)) 01.01.04, 12:57 Na poczatek sorki za pustaka..za szybko enterek mi sie wcisnal. a teraz : WITAJCIE W NOWYM ROKU!!! )) Wszystkim Mamusiom i Maluszkom zyczymy przede wszystkim zdrowka i aby nadchodzacy rok byl jeszcze radosniejszy od tego, ktory wlasnie minal, aby bylo w nim jeszcze wiecej wzruszajacych chwil i wiecej usmiechow na twarzach Waszych maluchow i Waszych, czyli twarzach Rodzicow i abysmy sie tutaj conajmniej w takim gronie albo jeszcze liczniejszym jak najczesciej spotykaly ) No i zyczenia najserdeczniejsze dla Oliwii z okazji przejscia od niemowlecia do Malego Dziecka )) Wszystkiego naj naj i duuuuzo zdrowka (to teraz moja obsesja ) A teraz napisze co u nas, bo mnie dawno nie bylo. Chcialam cos nastukac wczoraj, ale tak wolno mi ta strona chodzila, ze nie udalo sie zalogowac (dzis widac, ze ludziska odsypiaja bo nie ma obciazenia i stronka chodzi jak zloto ). U nas koncowka Swiat i az do chwili obecnej to CHOROBA, ale taka jakiej jeszcze w domu nie bylo. Dolslownie szpital. W drugi dzien Swiat rozlozylo moich rodzicow, a w niedziele mnie i Olenke, a w poniedzialek meza. Przez dwa dni lezalysmy jak klody, z temperatura, kaszlem i bolem glowy. Ja po pyralginie mialam temperature ponad 39! Brak aperytu, smaku...czesc zarcia swiatecznego trzeba bylo wywalic. Ola na szczescie bez antybiotyku. mezowi tez po jednym dniu lepiej, najgorzej rodzice i ja. Jedziemy na antybiotykach. Ja od dwoch nocy nie spie taki mam kaszel...szkoda slow. Najwazniejsze, ze Ola szybko wrocila do formy i bez antybiotyku. Biedactwo tez tylko kaszle jeszcze. Nowy Rok przywitalismy w lozku. Ten Sylwester byl w ogole nietypowy, nic nie przygotowane z braku sil, tylko rosol mi sie udalo wczoraj ugotowac, zajadalismy owocki z vitamina C, bez alkoholu. A zaczelo sie od taksowkarza, z ktorym moi rodzice jechali dzien przed Wigilia, on sie dorobil zapalenia oskrzeli. A Swieta spokojnie minely. Z moimi Rodzicami, ktorzy wrecz wzruszeni do lez byli prezentem, czyli kalendarzem z Olenka. Ola tez ze swoich prezentow chyba zadowolona. Zajadala karpika z ziemniaczkami, a potem dobierala sie nam do ciasta Postaram sie zaraz umiescic pare zdjeca na Zobaczcie pozdrawiam Was serdecznie noworocznie Odpowiedz Link Zgłoś
paty_mama_olenki Zyczenia dla Styczniakow 01.01.04, 13:11 To jeszcze raz ja. Przypomnialam sobie, ze moze jeszcze jakies malenstwo poza Oliwia ma dzis urodziny....nie pamietam...ale jesli tak to wszytskiego najlepszego, zdrowka, usmiechu i samych radosci Patrycja z Olenka (28.01.2003) ps. wtedy sie tez chyba nie podpisalam....ale to przez chorobe jestem taka rozkojarzona..mam nadzieje, ze wybaczycie...ale dzieki temu frekwencje robie )) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Zyczenia dla Oliwii 01.01.04, 13:34 Oliwko wszystkiego najlepszego w dniu urodzin,zdrowka,usmiechu na buzce,szybkich postepow,miekkich upadkow,szczesliwych rodzicow i wszystkiego co najlepsze. Ula juz pewnie cala w nerwach,bo niedlugo z tego co pamietam poczatek imprezy,napisz jak bylo.Juz drugie dziecko w rodzinie styczniowej,a zaraz nie bedzie zadnego niemowlaka. U nas impreza udala sie bardzo,bylo super,sajgon w domu byl juz po 5 minutach,ja nie wiem jak to mozliwe,ze dziecki tak szybko potrafia wszystko porozrzucac. Szymon zafascynowany starszymi kolegami,a Zuzia (2 latka) hipnotyzowala go.Wcale sie nie dziwie,bo jest sliczna jak cukiereczek. Szymon najmladszy,ale odpadl dopiero trzeci okolo 23,a na powitanie Nowego Roku sie obudzil,obejrzal petardy z okna i poszedl znowu spac.Najstarszy, Kuba padl dopiero po 2. Impreza sie skonczyla o 4,Szymon wstal dopiero o 10,ja ledwo na oczy patrzaca,no i wlasnie zasnal na drzemke,ja tez sie polozylam i po 15 minutach zadzwonil telefon,no i juz nie spimy.Musze wypic kolejna kawe,bo ledwo na oczy patrze. U nas wczoraj spadl snieg i znowu mamy zime. Co do urodzin to chyba nastepna w kolejnosci jest Paula 5.01. Patrycja wracaj do zdrowia,och te choroby,kto je wymyslil. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
danwik Re: Zyczenia dla Oliwii 01.01.04, 15:08 My też się dołączamy do życzeń dla Oliwii! Dużo, duuuużo zdrówka, uśmiechu na ślicznej buzi oraz spełnienia najskrytszych marzeń i słoneczka ślicznego każdego dnia :o) Sylwester u nas minąl przyjemnie i spokojnie. Po północy mąż z Danielem poszli "strzelać" a Wiki nawet sie nie przebudziła. O pierwszej już byliśmy grzecznie w łóżeczkach a dzisiaj na dwugodzinnym spacerku w parku. Było bajecznie, śnieg puszysty i jeszcze biały (mieszkam na Sląsku !). Była wojna śnieżna, ja z synem na męża ... przegraliśmy w ilości lądowań w śniegu ! A Wiki oczywiście wszystko smacznie przespała ;O) No to kończę, życze szybkiego powrotu do zdrowia Patrycji i wszystkie forumowiczki serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz życzę wszystkiego co najlepsze w 2004 roku. Papatki agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: styczeń 2003 01.01.04, 13:49 Witamy w Nowym Roku! najlepsze życzenia dla Was wszystkich! szczególnie dużo zdrówka - bo tego najbardziej potrzeba. Jakoś mineły te świeta, mąż w domu, ale właściwie nic nie zrobi z tą nogą więc sama musze skakać (jeszcze koło niego). Najgorsze jest to, że muszę kąpać Majcię, bo do tej pory on to robił - a mój kręgosłup już padł jakiś miesiąc temu i jestem po serii masaży, prądów i nastawień - oby się nie powtórzyło. Majcia po świątecznym obżarstwie dostała uczulenia i poliki ma czerwone i w krostki - a ona już właściwie wszystko jadła to co my (oczywiście w granicach rozsądku), nic jej nie przechodzi, czym to posmarować? wiem, pewno gdzieś pisałyście, ale jak ja to znajdę... Prezentów Mikołaj przyniósł Majeczce masę - biedne dziecko zdezorientowane - wszystko gra, piszczy, świeci itp, z pięcioro dzieci by się obdzieliło - no ale, pierwsze dziecko w rodzinie... aż nie wiem co jeszcze na urodziny można kupić. widziałam takie domki-płotki (bez dachu - np little tikes) ale u kogoś, nie wiem gdzie to można kupić, nawet w necie nie mogę znaleźć. Może macie dziewczyny i dacie namiary? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka3 Re: styczeń 2003-Spoznione Noworoczne 01.01.04, 19:15 Witajcie! Choc spoznione ale z glebi serca wszystkiego najlepszego w Nowym Roku -zgody, milosci w rodzinach i przedewszystkim zdrowia dla Maluszkow! Oliwko specjalne urodzinowe powinszowania dla Ciebie badz pociecha ro0dzicow rosnij zdrowo i poznawaj swiat i niech on bedzie przyjazny dla Ciebie ))) U nas znowu szpital ( Zosi choroba sie ciagnie do tego chyba po jakims lekarstwie mamy klopoty z brzuszkiem i nieprzespane noce tak ze ja ledwo na oczy patrze -przedwczoraj w nocy Zosik mial taki atak kolki ze juz pogotowie chcielismy wzywac tak strasznie krzyczala wila sie i lapala nas za szyje na szczescie pomoglo nagrzanie brzucha suszarka odeszly gazy i jakos o 3 nad ranem przysnelismy.Mnie i Kube strasznie meczy katar i chrypa a Stasiowi pogorszylo sie ucho i dostal antybiotyk -Kubek podglada przez ramie i prostuje ze jego juz nie meczy -katar oczywiscie Mielismy pare osob na Sylwestra w sumie milo bylo choc dodatkowo dolozylo mi zaganiania. Pozdrawiam cieplutko moze jutro uda mi sie wpasc tu w dzien w czasie drzemki Zosi i przeczytac zaleglosci -Kasia i ciagle chora Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: życzenia dla Oliwii 01.01.04, 19:45 Najszczersze serdeczne, życzenia samego zdrówka, uśmiechnietej buźki, pociechy z rodziców, cudownych chwil jak najwiecej, oby kazdy następny roczek był jeszcze wspanialszy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kini_franio Re: noworocznie:)) 01.01.04, 20:05 Jeszcze raz witam, tym razem wszystkich! W NOwym Roku życzenia zdrówka (szczególnie przydadzą sie Zosi i Patrycji z Oleńką)i duzo wspaniałych przeżyc i wzruszeń. Oby ten rok nie był gorszy od przemijajacego! Dla nas samych był to rok niezwykły, rzekłabym nawet przełomowy, tyle sie wydarzało w naszej małej rodzince. A teraz dalej; zazdroszczę tym z Was które mają znajomych z dziećmi, my o tym wprost marzymy!! żeby spedzac trochę czasu z innymi rodzicami i ich pociechami, a tu nic ani w rodzinie ani wśród znajomych! No cóż zobaczymy... Sylwester mielismy nieoczekiwany, u moich rodziców, byliśmy u nich do południa i zasiedzieliśmy się), było bardzo sympatycznie. Franek obuził sie przed północą i oglądał fajerwerki do 2.00 krzycząc bum, bum bam!!! Rozbawił sie na dobre (tancerz z niego nie byle jaki!) i trudno go bylo uspic! Wrocilismy calkiem niedawno.... pozdrawiamy cieplutko i uciekam do Franka bo przybiega steskniony Odpowiedz Link Zgłoś
kingabd1 Re: życzenia dla Oliwii 01.01.04, 21:51 Dużo zdrówka, moc uścisków oraz samych uśmiechniętych dni. Jak przeżyłyście to Wilekie Wydarzenie? Podzielcie sie dobrymi radami. My byliśmy dzisiaj na sankach. Zuzia przeszczęśliwa. Ale najbardziej podobalo jej sie jak tata szybko ciągnął sanki a potem skręcał. Raz wypadła. Była tym zachwycona. Jak mało dziecku do szczęścia potrzeba. Caluski dla wszystkich mam i dzieciaczków w Nowym Roku. Kinga i Zuzia (19.01.03) www.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9384298 Odpowiedz Link Zgłoś