Dodaj do ulubionych

Wróciłam :)

28.07.08, 17:39
Dzisiaj mnie wypuścili....musze leżec teraz w domku, bo szyjka jest bardzo
krótka już(25cm).
Ciesze sie ze jestem juz w domku, bo szpital bardzo zle na mnie działal.
Lezała ze mną dziewczyna tez w 29 tyg. ciązy i musieli jej ratowac
dziecko...bałam sie ze i mnie to spotka, bo zapisy KTG róznie wychodziły i
tylko sie tam danerwowałam.
Obym jeszcze chociaż z 4 tyg. wytrzymała to juz bedzie dobrze.
Obserwuj wątek
    • olensia Re: Wróciłam :) 28.07.08, 17:55
      Trzymam kciuki za Was i zeby malenstwo posiedzialo do 40 tc w brzuszku smile To juz
      niedlugo, czas szybko leci...
    • madziowy1 Re: Wróciłam :) 28.07.08, 18:37
      no to witaj z powrotem. Super, że wszystko jest w miarę ok. Teraz
      musisz się oszczędzać i uważać na dzidziusia. Buziaczki i
      pozdrowionka
      • krispii Re: Wróciłam :) 28.07.08, 18:45
        dziewczyny pomylilam sie piszec ze moja szyjka ma 25 cm... mialo byc 25 mm smile
    • chodackova79 Re: Wróciłam :) 28.07.08, 18:47
      Trzymam kciuki żeby wszystko było ok, pozdrawiam!
      • 80misia Re: Wróciłam :) 28.07.08, 18:52
        Krispi uważaj na siebie, na pewno dotrwasz do terminu. Masz rację,
        leżąc w szpitalu można się bardziej rozchorować. A co do szyjki to
        mogę Cię pocieszyć, ze moja ma już 15 mm. Też mam nadzieję dotrwać
        przynajmniej do 35 tygodnia.
        • huczusia Re: Wróciłam :) 28.07.08, 19:50
          Kryspii, Misiu trzymajcie się !
          Dacie radę !
          • ewahewig Re: Wróciłam :) 28.07.08, 20:18
            Krispi,Bardzo sie ciesze ze juz jestes w normalnym swieciewinkCo do
            tej Twojej 25-centrymetrowej szyjki to tez tak pomyslalam,ze nie
            masz tak zle skoro masz ja miedzy kolanamismile))Trzymaj sie
            teraz,huhaj i dmuchaj na siebie,a dasz rade,czego Ci ogromnie zycze-
            Ewa
    • czarna_kota Re: Wróciłam :) 28.07.08, 20:57
      *Krispi lez, odpoczywaj i oszczedzaj sie. Wszystko bedzie dobrze!
      Trzymam kciuki zebyscie dotrwali przynajmniej do 38 tygodniasmile
    • mm79 Re: Wróciłam :) 28.07.08, 23:45
      Będzie dobrze...leż i odpoczywaj...trzymam kciukaskismile
      • filmonrob3 Re: Wróciłam :) 29.07.08, 10:26
        Ciesze sie ze jestes juz w domku wiem szpial strasznie dołuje, a
        twoja szyja no 25mm to jest to pogranicze ale jeszcze nie jest
        bardzo zle załozyli Ci krazek ? czy tylko kazali lerzec ? masz
        skurcze ? a było by cudownie dotrwac do 36 tc smile ja lerze i czekam
        co wizyta gorzeja ale mam nadzieje ze do 36 tc wytrzymam jeszcze
        troszke musimy dac rade , trzymam kciuki za Wassmile
    • antusiowa_mama Re: Wróciłam :) 29.07.08, 10:29
      dobrze, że już w domu. Odpoczywaj, nic nie rób, dzidzia najważniejsza. Ten czas
      szybko zleci. Trzymam kciuki, żeby wszytsko było dobrze.
      Pozdrawiam!
    • marbra301 Re: Wróciłam :) 29.07.08, 10:40
      Super że jestes juz w domku!!!. Teraz trzeba troszkę
      poleniuchować.... i wszystko bedzie dobrzesmile. Razem z nami dotrwasz
      do 40 tygodnia!!!! Trzymam kciuki i gorąco pozdrawiam
    • spaska Re: Wróciłam :) 29.07.08, 12:56
      fajnie,ze juz jesteś w domku. teraz sobie leż i wypoczywajsmileTrzymam kciuki zeby
      maleństwo wysiedziało w brzuszku do 40tc.
    • pandusia123 Re: Wróciłam :) 29.07.08, 13:31
      krispi ja też po szpitalu, skurcze i krótka szyjka też jak Twoja około 25 mm, ale zamknięta i mocno trzyma. W sumie szpital niewiele mi pomógł bo czuję się tak samo jak przed i skurcze mam też podobne. Trzymam kciukasy abyśmy wytrwały jak najdłużej, moja gina mówi, że minimum to końcówka 32 tygodnia. Wtedy dzidzia już sobie spokojnie poradzi. Buziaczki
      • darkym Re: Wróciłam :) 29.07.08, 13:38
        krispi fajnie ze juz jestes w domciu wink Trzymam mocno kciuki zebys
        jak najblizej terminu przytrzymala dzidziusia w brzuszku smile Ja
        dostalam grypy zoloadkowej i tez siedze jak na szpilkach zeby
        wszystko bylo ok z dzidzią ... ehhh
        • krispii Re: Wróciłam :) 29.07.08, 14:23
          Nie załozyli mi krążka ani szwu, bo u nas juz tego nie robią, nie wnikałam za
          bardzo dlaczego.
          Mam cały czas leżeć wstawać mogę jedynie do toalety...jak najmniej chodzić.
          W dodatku jestem przeziębiona...katar mam straszny i gardło mnie męczy sad w
          szpitalu sie tak załatwiłam przez przeciągi sad
          • joanna.bj Re: Wróciłam :) 29.07.08, 22:37
            Witamy z powrotem! Odpoczywaj, relaksuj się, czytaj książki, pisz na forum,
            oglądaj ciuszki i inne akcesoria dla dzidzi w necie i co tam jeszcze zapragniesz
            zrobić w formie leżącej...
            Z racji tego, że też mam przykazane oszczędzanie się - dużo siedzę na necie.
            Ostatnio chciałam pooglądać ciuszki na allegro a trafiłam na "kreacje" dla
            dziewczynek z okazji chrztu - po prostu śliczne - miniaturki sukienek
            komunijnych i ślubnych. Nie zdawałam sobie sprawy, że tak może wyglądać moja
            córunia w tym dniu...
            Trzymaj się - już bliżej niż dalej!
            • klemensik2 Re: Wróciłam :) 30.07.08, 20:15
              Kochana to ja z Ploteczek - pamiętasz mnie? Kończę 33 tc a leże od 22 tc.
              Wytrzymasz, lez i niczym sie nie przejmuj!!!
              • krispii Re: Wróciłam :) 30.07.08, 21:00
                Klemensik jasne ze Cie pamiętam smile
                A TY dlaczego musisz leżeć ???
                • klemensik2 Re: Wróciłam :) 31.07.08, 19:28
                  Skurcze, skurcze, skurcze. Na przełomie 16/17 tc byłam ze skurczami w szpitalu i
                  mialam Cordafen nawet 6 x dziennie. Potem niedługo leżenie i przełom 26/27 tc
                  znowu szpital i założony krążek i Fenoterol - zaczynałam od 4 x dziennie, teraz
                  6 x dziennie. Do tego Luteina i Aspar. No i leżenie bezwzględne. Jestem u mamy
                  juz od 18 czerwca i mam dostęp do netu ograniczony, bo muszę wchodzić do brata
                  pokoju pięterko wyżej. Dziś zaczynam 34 tc i powoli przestaję się bać.
                  Pierwszego synia urodziłam w 35 t i 4 d a ważyl 3200 i był w dobrej formie więc
                  myślę że i teraz będzie OK. Trzymaj sie kochana, będę do Ciebie zaglądać!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka