lonka11 20.09.08, 21:29 od kilku godzin mam straszne kłucie w boku tak jakby mnie kolka złapała ledwo chozde co to moze byc??> Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
antusiowa_mama Re: pomocy straszne kłucie w boku 20.09.08, 21:51 hmm może wzdęcia?? nic innego mi do głowy nie przychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
szawra Re: pomocy straszne kłucie w boku 20.09.08, 22:25 Jeżeli porównujesz to do kolki, to ja to kłucie też miałam już jakiś spory czas temu. Tak z boku brzucha i raczej dość nisko. Moja szwagierka też tak miała. Oczywiście powiedziałam o tym mojej gin., ale to nic złego nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
stas2008 Re: pomocy straszne kłucie w boku 20.09.08, 22:24 A mi przychodzi do głowy rwa kulszowa, spowodowana uciskiem na nerw..to ponoć częste w ostatnich tygodniach ciąży.Poczytaj w necie, w tym na forum gazety- może potwierdzą Ci się objawy. Odpowiedz Link Zgłoś
shira_2006 Re: pomocy straszne kłucie w boku 20.09.08, 22:55 Też tak czasem mam i wg mnie to wzdęcia. Połóż się na boczku tak by ten bok który boli było rozciągnięty.Powinno pomóc.Albo spacerek.Najgorsze to "ugniatanie" tego. Odpowiedz Link Zgłoś
lonka11 Re: byłam w szpitalu 21.09.08, 12:57 właśnie wróciłam ze szpitala z ostrego dyzuru zrobili mi Ktg i zbadał mnie lekarz te kłucia to ponoc normalne dziecko kopie w wątrobe...mam brac nospe i to wszystko, a mój gin zabronił mi jej brać...lekarz który mnie badał powiedział że organizm przygotowaje sie do porodu, główka dziecka jest już nisko szyjka krótka..a z ciążą wszystko oki.Dobrze ze pojechałam bo przynajmniej wiem co jest i sie nie stresuje. Odpowiedz Link Zgłoś
rooms Re: byłam w szpitalu 21.09.08, 13:30 ooo... ja też cierpię na skopaną wątrobę - nic miłego... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_1979 Re: pomocy straszne kłucie w boku 21.09.08, 13:46 To dzidzia uciska wątrobę. Ja mam tak czasem, zależy do dnia jak się ułoży. Czasem, aż takie bolesne pieczenie. Ponieważ wyszło mi uczulenie dla spokoju zrobiłam próby wątrobowe, bo balam się, ze to cholestaza (swędziały mnie stopy), ale okazało się, że nie. Lekarka powiedziała, że to pewnie maluszek uciska. Mi pomoga zmiana pozycji i staram sie jeść często, ale w małych ilościach, bo ja zjem tak na maksa to zaczyna boleć... Odpowiedz Link Zgłoś
frodolong Re: pomocy straszne kłucie w boku 21.09.08, 15:03 o, dobrze że o tym piszecie bo ja też tak mam, a ponieważ jestem przeziębiona myślałam, że to coś niepokojąego, a tak sie uspokoiłam )) Odpowiedz Link Zgłoś
lonka11 Re: pomocy straszne kłucie w boku 21.09.08, 15:06 tez tak myślałam dlatego pojechałam na ostry dyżur bo mam niedaleko lepiej sprawdzić niż sie martwić, ale ta wizyta i tak mi nic nie pomogła jak bolałao tak boli chodzic nie mogę bo kłuje z prawej strony i wyprostować się do końca nie mogę-) nospa nie pomogła Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_1979 Re: pomocy straszne kłucie w boku 23.09.08, 17:34 Postaraj się spać i odpoczywać leżąc na lewym boku. Ja ostatnio w akcie desperacji zaczęlam delikatnie muskać małego paluszkiem, żeby sie troszkę przesunął i dał odetchnać mojej wątrobie. Chwilowo sie udało...ale czasem kłócie wraca. Mi pomogły też ćwiczenia w szkole rodzenia. Leżąc na płasko na plecach, unieść ręce w górę i tak się powyciągać trochę. Nie zawsze to wszystko skutkuje, ale u mnie jest lepiej...na razie odpukać... Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Lonka 23.09.08, 18:10 Ja bym posluchala "osobistego" gina i nie brala nospy. Po pierwsze to lek dzialajacy rozkurczowo. Skurcze pod koniec ciazy powoli przygotowuja macice do porodu, ponadto powoli skracaja i rozmiekczaja szyjke. Czyli przyczyniaja sie do szybszego i mniej bolesnego porodu. Jesli szyjka bedzie skrocona i rozpulchniona lub wrecz zgladzona 1 faza porodu bedzie trwala krocej. Chyba lepiej jest miec podzielony bol na raty niz skumulowany w przeciagu kilkunastu godzin... Jesli bol jest spowodowany ulozeniem dziecka to i tak nospa nic tu Ci nie pomoze. No a w koncu to jest lek wiec po co dodatkowo obciazac i tak skopana watrobe? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
lonka11 Re: Lonka 23.09.08, 23:00 chrumpsowa napisała: > Ja bym posluchala "osobistego" gina i nie brala nospy. Po pierwsze to lek > dzialajacy rozkurczowo. Skurcze pod koniec ciazy powoli przygotowuja macice do > porodu, ponadto powoli skracaja i rozmiekczaja szyjke. Czyli przyczyniaja sie d > o > szybszego i mniej bolesnego porodu. Jesli szyjka bedzie skrocona i rozpulchnion > a > lub wrecz zgladzona 1 faza porodu bedzie trwala krocej. Chyba lepiej jest miec > podzielony bol na raty niz skumulowany w przeciagu kilkunastu godzin... Jesli > bol jest spowodowany ulozeniem dziecka to i tak nospa nic tu Ci nie pomoze. No > a > w koncu to jest lek wiec po co dodatkowo obciazac i tak skopana watrobe? Pozdra dzieki tez tak pomyslałam i wziełam tylko jedna nospe nie biore jej wiecej tak jak mowił mi moj gin...zreszta po dwóch dniach bóli juz mnie nie boli wiec nie bede sie faszerowac lekami. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś