mamaewam
03.07.10, 10:28
Wczoraj doznałam szoku. Moja 9-cio letnia córka poszła na placyk zabaw, poprosiłam Ją żeby grzecznie przez chwilę pobawiła się a ja za chwilę wrócę (poszłam do sklepu po sok). Nie było mnie jakieś 10 minut...wracam (córa nie widziała mnie, że już jestem) i słyszę wiązankę: "kur... mać pie...ony baran". Normalnie mnie zatkało, myślałam, że mi uszy zwiędną. Nigdy wcześniej nie przeklinała a przynajmniej nie słyszałam. zabrałam Ją natychmiast do domu ale nie mam pojęcia jak ukarać?! W nerwach powiedziałam, że więcej na ten konkretny placyk już nie pójdzie a przez tydzień na żaden... Miałam ochotę dać klapsa żeby przez przysłowiowy tydzień nie siadła na tyłku ale co to da?!