Dodaj do ulubionych

Tajemnicze stękanie

03.09.12, 16:28
Nie wiem, czy 3 miesiace temu byla polroczna; czy teraz jest...
W kazdym badz razie to napinanie sie w opisanych sytuacjach, przypomina mi zachowanie mojej corci, ktora miala problem z kwasami zoladkowymi, ponoc dosc czeste u dzieci i przechodzi samo.

Mala wyginala sie jak struna, nie pozwolila sie polozyc na plecach ani brzuchu, czesto mimo glodu odrzucala piers, a potem butelke i marudzila albo plakala w trakcie i po jedzeniu. Czesto miewala tez czkawki, niektore mialy taki 'mokry' dzwiek, ze naprawde slychac bylo, ze jej te kwasy tam sie przelewaja i sprawiaja bol. Natomiast wcale jej sie nie ulewalo, w sumie dopiero teraz czasem jej sie zdarzy. Lekarz potwierdzil maly problem z kwasami podczas wizyty. Jesli ona miala maly problem, to nie chce wiedziec jak moze wygladac duzy smile

Pomagal Gaviscan dla niemowlakow (nie wiem jak jest w Polsce, mieszkam za granica), dawany wedle zalecen lekarza. Problem dalej sie pojawial, ale widac bylo, we lekarstwo dawalo malej ulge i np mogla kontynuowac jedzenie (chociaz pisza, zeby lek podawac po, a nie w trakcie, ale czasem nie mielismy innego wyjscia).

Taki problem mielismy od jej narodzin, teraz ma 4ry miesiace i juz przechodzi, choc czasem jeszcze sie zdarzy i zawsze mamy butelke gaviscan na zapas.


Nie wiem czy to moze byc ten problem, ale z opisu tak mi sie skojarzylo. Zawsze warto sprawdzic rozne opcje, szczegolnie jak czlowiek nie ma pojecia co sie dzieje. Najlepiej spytac dobrego pediatre.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka