Dodaj do ulubionych

Bardziej skomplikowane potrawy

06.02.13, 12:47
Kiedy wasze dzieci zaczęły się przekonywać do bardziej "przetworzonych" potraw? (nie mam na myśli żywności wysokoprzetworzonej wink) Wera - rok i póltora miesiąca - raczej nie jest zainteresowana takimi ekstrawagancjami.

Chętnie je czystego bielucha albo jogurt naturalny, różne kasze z owocami poranne, zupy różne w zależności od nastroju, z kaszami, ryżem (oczywiście hit to pomidorówka). Na drugie najchętniej warzywa duszone w sosie pomidorowym (po tatusiu ta namiętność zapewne) z kaszą, makaron (z czym? najlepiej oczywiście z pomidorami ;D). Mięso to głównie w zupie albo czasem wędlina, bo ja nie jem mięsa, a mąż przy mnie też nie przyrządza mięsa, więc najwygodniej nam ugotować raz na jakiś czas coś na parze, zamrozić i wrzucać do zupy. Jajko ugotowane na twardo potrafi zjeść w całości, w każdym razie taką miała fazę niedawno.

Naleśnika zjadła raz, jak byli znajomi i wpatrzona w ulubioną ciocię wrąbała co dostała, placki, omlety - nie są produktem spożywczym, tak samo jakieś krokiety czy inne kotletopodobne twory, jajecznica takoż. Chleb też nie służy do jedzenia, tylko do zlizania tego co na nim, ewentualnie jako zastępnik łyżki. O, kluski leniwe, kopytka, kluski śląskie zjada.
Mam wrażenie, że pod względem formy to jej jadłospis jest strasznie monotonny... i nam też się nudzi tongue_out
Obserwuj wątek
    • joshima Re: Bardziej skomplikowane potrawy 06.02.13, 20:55
      Moja starsza córka miała 14 mi-cy jak zaczęła wciągać wszystko cokolwiek by nie dostała. Wcześniej było różnie. Młodsza (9 m-cy) na razie się delektuje pojedynczymi kęsami i ciągle woli proste potrawy tj. warzywa gotowane. A z bardziej skomplikowanych to pulpety mięsno-warzywne.
      • aguacate Re: Bardziej skomplikowane potrawy 07.02.13, 03:19
        Nie wiem, czy wiek czy raczej smak ma znaczenie. Bruno wcinal marchewkowe muffiny, chlebek bananowy z amarantusem, kuskus z warzywami w sosie pomidorowym, hmm... Chyba wszystko. Pulpety, oczywiscie i kulki z soczewicy i warzyw. Moze dlatego, ze my zwykle jemy prosto: mieso + warzywa + weglowodan.
        Do nalesnikow przymierzam sie od miesiaca smile
    • verycherry Re: Bardziej skomplikowane potrawy 08.02.13, 12:19
      Syn ma 1,5 roku, też zje wszystko w sosie pomidorowym i każdą zupę byle dodane były pomidory smile
      Chleb je od niedawna, wcześniej też tylko zlizywanie i ewentualnie gryz. Teraz dopiero zje całą kanapkę.
      Ja oprócz ulubieńców i pewniaków (jest ich niewiele więcej niż u was, ale ja uważam, że to całkiem sporo, bo w zasadzie syn je wszystko - warzywa w dużym repertuarze, owoce, kasze, jajka, jogurty, makarony, strączkowe, mięso, ryby, pierogi - co byś jeszcze w sumie chciała?) daję od czasu do czasu coś nowego, zwykle spróbuje i nie je, ale za którymś razem mnie zaskoczy i nagle zje i ta rzecz wchodzi do menu. Tak było teraz z żółtym serem, nie chciał, nie chciał i nagle od miesiąca je.
      Także nie martw się, powoli to będzie się rozszerzać.
      • jehanette Re: Bardziej skomplikowane potrawy 09.02.13, 18:14
        Jakieś dziwy się dzieją, dostała dziś histerii na widok brokuła, zupy buraczkowej, a chleba z pasztetem z fasoli (!) pożarła całą kromkę. Mam nadzieję, że warzywa wrócą do diety, bo osiwieję z nerwów... nawet w tym tygodniu ulubionej mrożonki z bakłażanem nie chciała!
        • dzidz_dzidziulec Re: Bardziej skomplikowane potrawy 12.02.13, 22:05
          ech... a u nas warzywa zniknęły z menu prawie zupełnie, nawet te kiedyś bardzo lubiane, jak kalafior czy kiszony ogórek... jedyne co zjada, to zielony groszek w liczbie pięciu ziarenek albo pół różyczki brokuła... pocieszam się, że w mleku coś tam więcej wypije...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka