Dodaj do ulubionych

5-latek i pielucha

11.06.06, 11:57
witam,

mój prawie 5 latek musi mieć zakładaną na noc pieluchę, bo niestety zdarza
się, że nie budzi się na sikanie. miał już w przeszłości prawie roczny okres
życia bez pampesa w nocy. ale pół roku temu zaczął nagle moczyć się. bardzo
nieregularnie, 1-2 razy na tydzień, nigdy nie wiadomo kiedy, więc lepiej mieć
zabezpieczenie. zaczyna go to frustrować, mnie też, szczególnie, że 2,5 letni
brat juz dawno rozstał się z pieluchą w nocy.
dodam, że dzieciak nie chorował, nie przypominam sobie tez jakiejś
stresujacej sytuacji.

macie jakiś pomysł co to może być, czy to może wiązać się z jakaś chorobą
ukłądu moczowego? słyszałam taką teorię, że pęcherz też musi dorosnąć i w
pewnym wieku bywa za mały na potrzeby delikwenta (to teoria mojej znajomej,
która pampersowała 7 latka, któremu po jakims czasie samo rzeszło).

m
Obserwuj wątek
    • jacksparrow1 Re: 5-latek i pielucha 11.06.06, 16:58
      CZesc czesc
      Na pierwszy rzut wyeliminowalabym czy nie ma jakis problemow z pecherzem -
      czyli wizyta u lekarza i jakies niezbedne badania.Dwa od razu wywalilabym
      pampera, bo faktycznie frustracja bedzie narastac, jeszcze mlodszy brat cos
      powie przy innych i koledzy sie beda smiali i stres gotowy.Powinny byc w
      sprzedazy jakies specjalne majtko pieluchy( ja tak dawno w Polsce nie bylam
      wiec nie wiem jaka firme ci polecic).Bedzie to troche komfortu dla
      dziecka.Przypadki moczenia nocnego sa znane i u starszych dzieci i nalezy je
      leczyc a zeby zapewnic dziecku komfort , wlasnie zafundowac mu takie pieluchy
      ktore wygladaja jak normalne gacioszki.
      jezeli nie jest to zwiazane z jakims problemem zdrowotnym, to odpowiedz sobie
      na pytanie czy syn przed spaniem duzo pije.Jak tak - to ogranicz mu owo picie a
      jak juz musi sie koniecznie napic, bo"umrze z picia" to podaj mu wode - po
      soku, herbacie czy innym napoju z pewnoscia szybciej poleci do ubikacji niz po
      wypiciu tej samej ilosci wody( organizm wchlania wode lepiej i w wiekszej
      ilosci niz np z takiego soku).No i moze postaraj sie go jeszcze posadzic na
      kibelek znim pojdziesz spac.
      Ja mialam problem z przygodami i praniem nastepnego dnia przez dobry rok z moja
      corka.Potem z synem poszlo latwiej - nie podawalam przed samym spaniem picia a
      jak juz to tylko wode i nie byly to hektolitry.Z synem moze musialam prac
      posciel po nocnej wpadce ze dwa - trzy razy.
      Glowa do gory.
    • truscaveczka Re: 5-latek i pielucha 11.06.06, 17:00
      Ja bym poszła do neurologa i psychologa, tak dla pewności.
      • brucha Re: 5-latek i pielucha 11.06.06, 18:11
        ty tak poważnie czy dla jaj?
        • owocoskala Re: 5-latek i pielucha 11.06.06, 20:07
          To jak najbardziej sprawa dla neurologa ewentualnie wspólne z nefologiem.
          Teoria ze zbyt duzym pęcherzem jest do bani bo moja corka ma właśnie 2,5 raza
          większy pecherz niz normalne dziecko w jej wieku i miała podobne problemy. W
          sumie zdarzają się one częściej niz rodzice sie przyznają ale nie można bawić
          się w to samemu bez pomocy lekarskiej do 7 roku zycia. To znaczy można, ale po
          co?
          • brucha Re: 5-latek i pielucha 11.06.06, 20:26
            to może ja się z tematem na forum zdrowie przeniosę....
            no i zacznę szukać neurologa, ew. nefrologa. a czy urolog dziecięcy się nada?
          • jola_ep Re: 5-latek i pielucha 11.06.06, 20:38
            > Teoria ze zbyt duzym pęcherzem jest do bani bo moja corka ma właśnie 2,5 raza
            > większy pecherz niz normalne dziecko w jej wieku i miała podobne problemy.

            Jeszcze jest teoria o niezagęszczaniu.
            No i oczywiście przyczyny mogą być akurat inne niż te najczęstsze.
            Z tego co pamiętam psycholog to tylko wtedy, jeśli obawiamy się, że moczenie nocne wpłynie negatywnie na psychikę dziecka - ale raczej tego mądrzy rodzice powtrafią uniknąć w wieku 5 lat.

            Dlaczego neurolog?
            Nefrolog - rozumiem.

            Pozdrawiam
            Jola
            • kajtanka Re: 5-latek i pielucha 11.06.06, 22:14
              Witaj !!
              ja mam problem taki z 7 latkiem,który o chwało odchodzi pomału w nie pamięć.
              Najpier zrób badabia moczu ogólne i USG czy nic sie nie dzieje złego z układem
              moczowym, lekarz rodzinny powinien dac Ci skierowanie.
              Jak okarze się ze wszystko ok, to ja proponuje alarm wybudzeniowy dla takich
              ludków co mocno śpią w nocy i nie czuą że sikają.
              Ja go kupiłam ok 3 tygodni temu i pieje z radości i wychwalam go na wszystkie
              strony, bo mój syn już sie budzi zanim alarm zadzwoni i leci do wc.
              Z psychologiem tez się warto spodkać tak na wszelki wypadek zwłaszcza że
              problem pojawił się po długiej "suchej" przerwie tam tez potrzebne jest
              skierowanie od rodzinnego. W CZD mają specjalny oddział dla dzieci z takimi
              problemami i podobno mają sukcesy.
              Ja w kazdym razie polecam ten alarm bo on sparwił że juz nie budze się w nocy
              ze strachem że znów nie zdązyłam wysadzić synka.
              To link gdzie możńa to kupic
              www.uclin.pl/
              może nie jest to tanie ale pieluchy i to ciągłe pranie oraz ten konfort
              psychiczne sa dużo więcej warte
              Pozdrawiam i trzymam kciuki za sukces
              • owocoskala Re: 5-latek i pielucha 12.06.06, 13:33
                Jest drugi równoległy wątek na tym forum i jedna mila forumowiczka podala adres
                strony na ten temat
                www.moczenienocne.pl
                Okazuje się ze to częstsze niż myslałam....
                • owocoskala Re: 5-latek i pielucha 12.06.06, 14:18
                  Ja tylko jeszcze chciałam was ostrzec żeby uważać z lekarzami, także a może
                  nawet głównie, w szpitalach. Moja córka była w jednym z Warszawskich i było
                  nawet milutko, ale gdy dostałam na koniec kartę wypisu to zdębiałam. Wszelkie
                  badania wypadły w normie. Szpital wydał na moją córkę kupę pieniędzy robiąc
                  rzeczywiście wszelkie możliwe badania od ręki. Ale byłam przy konsultacji
                  neurologicznej (jednak neurolog jest kluczowy przy tych problemach moczenia
                  nocnego)kiedy lekarz stwierdziła że córka ma brać ewentualnie ziółka z
                  passiflory, a na wypisie wpisano oprócz tego dwa bardzo silne leki
                  neurologiczne (!). Co do objawów na karcie wypisu nic sie nie zgadza - ponoć
                  córka moczy sie od urodzienia 10 razy dziennie....itp. Więc uważajcie.
                  Powiedziałam oczywiście lekarzowi że może sobie darować recepte bo nie podam
                  tego dziecku. Nie wiem jak prosta matka bez wykształcenia może poradzić sobie z
                  tymi lekarzami...
                  • jola_ep Re: 5-latek i pielucha 14.06.06, 12:55
                    >Ale byłam przy konsultacji
                    > neurologicznej (jednak neurolog jest kluczowy przy tych problemach moczenia
                    > nocnego)kiedy lekarz stwierdziła że córka ma brać ewentualnie ziółka z
                    > passiflory, a na wypisie wpisano oprócz tego dwa bardzo silne leki
                    > neurologiczne (!). Co do objawów na karcie wypisu nic sie nie zgadza - ponoć
                    > córka moczy sie od urodzienia 10 razy dziennie....itp. Więc uważajcie.
                    > Powiedziałam oczywiście lekarzowi że może sobie darować recepte bo nie podam
                    > tego dziecku.

                    W takim razie po co neurolog, skoro przypisał silne leki neurologiczne, których
                    nie podajesz? (cały czas mam na myśli "zwykłe" moczenie nocne u 5 latka).

                    Pozdrawiam
                    Jola
                    • owocoskala Re: 5-latek i pielucha 14.06.06, 16:50
                      > W takim razie po co neurolog, skoro przypisał silne leki neurologiczne,
                      których
                      >
                      > nie podajesz?
                      Nie doczytalaś albo nie wyraziłam się jasno. Neurolog była raz na oddziale.
                      Czekało się na nią 8 godzin. Powiedziała mi "tylko do brania passiflora czyli -
                      ziółka". Byłam przy jej rozmowie z dyżurną nefrolog, której powiedziała to samo
                      i poszła sobie. Ale widocznie pani nerolog niezbyt dokładnie sobie zapisała
                      dane z tej konsultacji podobnie jak objawy córki, historię choroby itd. Lekarz
                      prowdzący nie potrafił wytłumaczyć skąd wzięly się te silne leki na karie
                      wypisu. Ta lekarz która to napisała też nie. Zaczęli kreślić tą kartę wypisu
                      długopisem. Komedia po prostu.
                      W naszej rodzinie były nawet teorie, że wymyślili takie poważne ojawy i
                      leczenie żeby uargumentować te wszystkie drogie badania ale w to nie wierzę. Po
                      prostu bałagan i brak odpowiedzialności.
                      • jola_ep Re: 5-latek i pielucha 14.06.06, 17:29
                        > Nie doczytalaś albo nie wyraziłam się jasno.

                        Teraz zrozumiałam, ale nadal nie wiem, po co neurolog? Decyzja nefrologa?
                        Jakieś podstawy były?

                        > W naszej rodzinie były nawet teorie, że wymyślili takie poważne ojawy i
                        > leczenie żeby uargumentować te wszystkie drogie badania

                        IMHO dość prawdopodobna hipoteza. Trzeba zachować trochę wiary w kompetencje
                        lekarzy wink

                        Pozdrawiam
                        Jola
                        • owocoskala Re: 5-latek i pielucha 14.06.06, 17:56
                          > IMHO dość prawdopodobna hipoteza. Trzeba zachować trochę wiary w kompetencje
                          > lekarzy wink
                          Niestety, po przejsciach rodziny w przeciagu 2-3 lat musiałabym być upośledzona
                          umysłowo żeby wierzyć komuś tylko dlatego że jest lekarzem.... sad

                          Ufam wybranym osobom np. rodzinnemu.
                          Wracając do tematu i pytania - no nie wiem dlaczego, ale było tak że decydującą
                          rolę niał tu neurolog i nefrolodzy mieli się podporządkować. On zlecił badania
                          i zalecił leczenie. Może dlatego ze córka trafiła na oddział z inną sprawą
                          czysto nefrologiczną, a w trakcie przyznałam się do tego moczenia nocnego?
                          Najbardziej pomogła jednak przypadkowa rozmowa z szefem pracowni przepływów
                          nerwowych w CZD - o tym nie piciu na dwie godziny przed snem.
                        • anek.anek Re: 5-latek i pielucha 15.06.06, 00:17
                          wszystkie czynności fizjologiczne są ściśle związane z układem neurologicznym.
                          żeby poczuć parcie na pęcherz musi dotrzeć impuls do mózgu - poprzez układ
                          nerwowy właśnie. Tak samo jak przy uszkodzonych połączeniach nerwowych możesz
                          nie czuć bólu jak się uderzysz młotkiem w palec. Ale tak na zdrowy rozum, to
                          gdyby były tutaj zaburzenia neurologiczne (jakieś nieprawidłowe przekazywanie
                          impulsu nerowowego, źle wykształcony układ?) to problem chyba powinien
                          występować również w ciągu dnia? ja na pierwszym miejscu skonsultowałabym się z
                          nefrologiem / urologiem, ale neurologa - jesli ten pierwszy by nic nie poradził
                          - też bym odwiedziła.
                          • jola_ep Re: 5-latek i pielucha 16.06.06, 15:48
                            > Ale tak na zdrowy rozum, to
                            > gdyby były tutaj zaburzenia neurologiczne (jakieś nieprawidłowe przekazywanie
                            > impulsu nerowowego, źle wykształcony układ?) to problem chyba powinien
                            > występować również w ciągu dnia?

                            Też mi się tak wydaje.
                            Poza tym ile czytałam o moczeniu nocnym (w sytuacji gdy w ciągu dnia dziecko
                            kontroluje swoje potrzeby fizjologiczne), to nigdzie nie wspominano o neurologu.

                            Pozdrawiam
                            Jola
                            • owocoskala Re: 5-latek i pielucha 16.06.06, 16:01
                              > Poza tym ile czytałam o moczeniu nocnym (w sytuacji gdy w ciągu dnia dziecko
                              > kontroluje swoje potrzeby fizjologiczne), to nigdzie nie wspominano o
                              neurologu
                              Ja do neurologa nie poszłam tylko nefrolodzy go wezwali. Tak było. Dlaczego -
                              nie wiem. Nie odczuwanie że chce się siku czy zbyt mocny sen to raczej jednak
                              sprawy neurologiczne - przewodzenia nerwowego. Układ moczowy po prostu jest, a
                              zwiaduje tym układ nerwowy. Tak na mój rozum. Myślę że trzeba iść do któregoś z
                              tych specjalistów (byle był dobry) a ten zadecyduje.
                            • kobieta_wenus Ciekawe 19.06.06, 10:00
                              No więc Jolu, choć logika tak wskazuje, to jednak naukowcy sprawdzili, że w
                              nocy dzieci, które zapadją w głęboki sen nie przetwarzają sygnałów wysyłanych z
                              pełnego pęcherza, choć w ciągu dnia z prawidłowym siusianiem nie mają
                              kłopotów.I bynajmniej nie jest to powód, by odwiedzać od razu neurologa, bo
                              wystarczy po prostu t ę funkcję wyćwiczyć i alarmy wybudzeniowe są w tym
                              niezwykle pomocne.

                              Co zaś tyczy się wstawania w nocy w siusiu - no niestety, w początkowej fazie
                              jest to konieczne. Tak jak za dnia, gdy czujemy potrzebę oddania moczu,
                              przerywamy zabawę, pracę i udajemy się do toalety - tak też w nocy dziecko
                              powinno reagować podobnie. Z czasem dzięki wykształceniu się odpowiedniego
                              poziomu wazopresyny, odpowiedzialnej za zagęszczanie moczu w nocy (dzięki czemu
                              ma on mniejszą objętość)- dziecko będzie w stanie przespać całą noc do rana bez
                              konieczności oddawania moczu w nocy. I tu również alarmy są pomocne, bowiem w
                              sposób naturalny stymulują produkcję wazoprezysny w organizmie dziecka.
                              • jola_ep Re: Ciekawe 19.06.06, 10:07
                                > pełnego pęcherza, choć w ciągu dnia z prawidłowym siusianiem nie mają
                                > kłopotów.I bynajmniej nie jest to powód, by odwiedzać od razu neurologa

                                I mniej więcej o to mi chodziło.


                                > Co zaś tyczy się wstawania w nocy w siusiu - no niestety, w początkowej fazie
                                > jest to konieczne.

                                ? Dlaczego konieczne?? Mój mały nie przechodził w ogóle tego etapu - nie
                                wstawał w nocy. Po prostu zaczął przesypiać na sucho całą noc i tyle.

                                > I tu również alarmy są pomocne, bowiem w
                                > sposób naturalny stymulują produkcję wazoprezysny w organizmie dziecka.

                                A to ciekawe. Masz jakieś linki? Opis tego mechanizmu stymulowania?

                                Bo rozumiem sesns mechanizmów wybudzeniowych jako swoisty sposób wyćwiczenia
                                odruchów wstawania w nocy, aby przetrwać jakoś do momentu, gdy w nocy dziecko
                                nie musi wstawać (bo to jest dla mnie normą). Na podobnej zasadzie rodzice
                                wysadzają dziecko, jak zaobserwują, że zaczyna się wiercić... Ja wysadzałam
                                śpiące dziecko, aby miało suche łóżko. Bo najważniejsze IMHO to aby nie zrobić
                                z moczenia nocnego wielkiego problemu dla dziecka - czyli zadbać o jego
                                psychikę. Z alarmów nie korzystałam, więc trudno mi coś konkretnego napisać.
                                Ale z drugiej strony nie czułam też takiej potrzeby (choć o nich słyszałam i
                                czytałam).

                                Pozdrawiam
                                Jola
                                • kajtanka Re: jednorazowe podkłady na łóżko 19.06.06, 15:17
                                  Ja kupiłam w aptece zamiast folii taki podkład, podspodem folia na wierzchu
                                  wkład jak w pieluszce tylko że to się kładzie na łóżko i zamiast w
                                  prześcieradło to mocz wsiąka w podkład, nie jest to drogie a bardzo wygodne i
                                  nie trzeba prac . Ja odkryłam je za późno bo mój synek dzięki alarmowi
                                  wybudzenowemu już od prawie miesiąca nie siusia smile)))), ale bardzo żałuje że
                                  nie spokałam się z tymi podkładami wczęśniej. Ja kupiłam firmy TENA bed ale
                                  pewnie sa i innych firm
                                  Pozdrawiam
                                • kobieta_wenus Poczytaj 21.06.06, 21:24
                                  W takim razie odsyłam do:

                                  www.mp.pl/artykuly/?aid=14309
                                  www.forumpediatryczne.pl/txt/a,3104,0
                                  www.zum.org.pl/1.2.15.html
                                  www.ipz.edu.pl/index.php?dz+serwis&op=opis&id=120/ w cześci która
                                  dotyczydesmopresyny
                                  www.uclin.pl
                                  • jola_ep Re: Poczytaj 22.06.06, 11:13
                                    Przeczytałam smile

                                    Ciekawe artykuły (pierwszy i trzeci, choć to praktycznie to samo), ale niestety
                                    nie znalazłam ani słowa na temat tego, o co pytałam:
                                    czyli jaki jest mechanizm stymulowania przez alarmy wybudzeniowe produkcji
                                    wazopresyny w organizmie dziecka.
                                    Czy mogę prosić o konkretny cytacik?
                                    Ja znalazłam tylko tyle: "Celem tej metody leczenia jest ćwiczenie świadomej
                                    kontroli nad oddawaniem moczu." co mniej więcej zgadza się tym, co pisałam
                                    wcześniej.

                                    Nie zgadzam się też z przedstawioną w tych artykułach tezą, że dziecko należy
                                    budzić, bo wysadzanie śpiącego utrwala nawyki. W naszym przypadku nic nie
                                    utrwaliło smile Po miesiącu wysadzania córa zaczęła się budzić.
                                    A co do budzenia budzikiem dziecka, to należy pamiętać, że niektórzy
                                    psychologowie nie polecają tego postępowania ze względu na możliwe problemy
                                    psychologiczne u dziecka (przynajmniej tak kiedyś o tym pisano). Tu po prostu
                                    trzeba rozważyć, co się bardziej opłaci. Bo jeśli dziecko np. nie ma jeszcze 5
                                    lat to może mniej stresujące/obciążające dziecko będzie wysadzanie/podkłady a
                                    jak będzie strasze i zacznie mu przeszkadzać to nocne moczenie to może budzenie
                                    będzie lepsze...

                                    Przedostatni link otwiera jakąś niemal pustą stronę (bez konkretnego artykułu) -
                                    nie wiem, czego mam szukać. W ostatnim linku też nic ciekwawego nie znalazłam.
                                    Zresztą to strona producenta, więc wiadomo, że zachwala wink

                                    Pozdrawiam
                                    Jola
                                    • kobieta_wenus Re: Poczytaj 24.06.06, 22:48
                                      Odnośnie przedostatniej strony - umieściłam info, że należy szukać artykułu
                                      dotyczącego desmopresysny.
                                      Przykro mi, nie znam wyników badań naukowych stanowiących dowód na to,że
                                      zastosowanie alarmów wybudzeniowych stymuluje naturalną produkcję wazopresysny
                                      w organiźmie, mogę jedynie odesłać cię do stron, na których sama to
                                      przeczytałam, np. www.republika.pl/marslus/
                                      pozdrawiam
    • kobieta_wenus Moczenie nocne 14.06.06, 00:35
      Należy pamiętać iż dziecko ma prawo moczyć się do 5 roku życia. Jeśli moczenie
      utrzymuje się po 5 roku życia należy przede wszystkim wykonać badania ogólne i
      bakteriologiczne moczu, ewwentualnie USD układu moczowego, aby wykluczyć
      najgorsze tzn. wadę lub chorobę układu moczowego.

      Przy prawidłowych wynikach powyższych badań diagnostycznych, moczenie nocne
      może wynikać z następujących przyczyn:
      - brak hormonu antydiuretycznego w organiźmie odpowiadającego za zagęszczanie
      moczu w nocy,
      - niewyrobiona ścieżka komunikacyjna pomiędzy pęcherzem a centralnym układem
      nerwowym,
      - uwarunkowania genetyczne, tzw. predyspozycje rodzinne
      - zapadanie w bardzo głęboki sen
      - zaburzenia psychogenne,np. duzy stres

      Moczenie nocne można leczyć farmakologicznie, podając sztuczny hormon lub przy
      pomocy alarmów wybudzeniowych, które stymulują naturalną produkcję wazopresyny
      w organiźmie i jednocześnie uczą dziecko świadomej samokontroli nad oddawaniem
      moczu w nocy poprzez trening centralnego układu nerwowego.
      • magdalena18 Re: Moczenie nocne 19.06.06, 09:17
        Mój mały miał problem z budzeniem się na siusiu ze względu na 3 migdał, mocno
        powiekszony, oddychał przez usta chrapał, w wyniku czego bardzo mocno spał i
        trudno mu było sie dobudzić ( pewnie podczas snu był lekko niedotleniony) po
        usunięciu migdałka problem ustąpił niemalże natychmiast. Zwrócił nam na to uwagę
        zarówno laryngolog jak i neurolog.
        Wiesz podejdź do tego tak, sytuacja ma jeszcze prawo mieć miejsce, ale należy
        wyeliminować powikłania na tle zdrowotnym. Jak to będzie ok. to poprostu
        spokojnie czekać i nie robić z tego problemu. Powodzenia.
    • brucha Re: 5-latek i pielucha 14.06.06, 09:25
      dzięki wszystkim wam za odzew,

      pogrzebałam trochę na różnych forach i rzeczywiście problem jest dość
      popularny. zacznę od naszego pediatry i podstawowych badań.

      szkoda, ze nie znalazłam konkretnych namiarów na lekarzy w Warszawie, poza
      jakąś prywatną przychodnią Urodyn. napisałam do tych ze strony moczenienocne,
      zeby poradzili kogoś, ale milczą.

      nie picie po godz. 18 wydaje mi się dość kiepską metodą, bo pić trzeba tyle ile
      potrzeba i kiedy się chce. sama piję b.dużo, butla z wodą przy łóżku i trudno
      mi się pogodzić z ograniczeniami. będę szukać lekarza, który ma jakieś lepsze
      pomysły.

      co do tego amerykańskiego cuda do wybudzania w nocy to też mam mieszane
      uczucia. czy to jest głośne? bo jak ciche to mały i tak nie usłyszy, a jak
      głośne to boję się dopiro wtedy wpędzę go we frustracje jak mu takie coś będzie
      z nienacka wyć koło ucha. no ale jak nic innegop nie pomoze to kto wie..
      tylko cena taka trochę z kosmosu.

      tak w ciemno to obstawiam niewyrobioną ścieżkę komunikacji pęcherz - mózg.
      młody normalnie w dzień biegnie do łazienki w ostatniej chwili. czesto widzę po
      tym jak 'tańczy', że chce siku, mówię 'idź do łazienki', a on się kłóci, że
      wcale nie potrzebuje, po czym po 3-5 minutach pędzi na złamanie karku z
      wrzaskim 'chcę siku'. po takim wrzasku ma dosłownie 30 sek na załatwienie
      sprawy bo potem jest za późno. najfajniej jest jak to się trafia w korku na
      środkowym pasie dużego skrzyżowania ;o)

      m.
      • dj73 Re: 5-latek i pielucha 14.06.06, 11:10
        Czesc, weszlam i przeczytalam, tak na zapas ( córka 2i7m, dopiero opuszcza
        pieluchę, w nocy pampers standardowo)
        Mialam nic nie pisac, ale notka ostatnia bardzo mnie rozbawila - z potrzebą
        dziecka na srodku skrzyzowania - no wlasnie, korek , dziecko, a tu mozliwosci
        zero.
        Naprawde z pampersem bylo DLA MNIE zdecydowanie łatwiej wink
      • owocoskala Re: 5-latek i pielucha 14.06.06, 12:47
        > nie picie po godz. 18 wydaje mi się dość kiepską metodą, bo pić trzeba tyle
        ile
        >
        > potrzeba i kiedy się chce. sama piję b.dużo, butla z wodą przy łóżku i trudno
        > mi się pogodzić z ograniczeniami. będę szukać lekarza, który ma jakieś lepsze
        > pomysły.

        Ale to nie musi być do 18. Niech to bedzie do 19 lub 20. Nam to rozwiązało
        problem.... Co do neurologów to nieźli byli w Centrum zdrowia dziecka tam gdzie
        wykonywało się badanie pnia mózgu to było w takich barakach za właśnciwym
        budynkiem. Wiem że można tam odpłatnie. Nefrologa żadnego nie znam takiego
        super żeby polecić. Chyba jakaś nefrolog dziecięca jest w Alfie na Krakowskim
        przedmieściu ale nie wiem czy dobra. Nefrolog nieodpłatna z przychodni w
        Centrum Zdrowia dziecka była t r a g i c z n a. Nie miała czasu spojrzeć w
        wyniki zbórki całodobowej moczu przez 1,5 miesiąca.
      • jola_ep Re: 5-latek i pielucha 14.06.06, 13:07
        > nie picie po godz. 18 wydaje mi się dość kiepską metodą,

        Ja słyszałam o _ograniczaniu_ picia na dwie godziny przed snem. U mnie
        wyglądało to tak, że proponowałam do picia wodę.

        > co do tego amerykańskiego cuda do wybudzania w nocy to też mam mieszane
        > uczucia.

        Też miałam i też się nie zdecydowałam (a czy amerykańskie, to nie wiem, polskie
        też chyba są). Po prostu wysadzałam śpiące dziecko przed moim pójściem spać
        ("na śpiku"). Łóżko suche (bo o pieluchach nie było już mowy), dziecko
        zdowolone. Potem tak sama-z-siebie zaczęła się nagle budzić, a dwa miesiące
        później przesypiała już spokojnie całą noc na sucho. Dorosła i tyle smile
        Wcześniej robiłam już różne rzeczy, ale bez skutku. To wysadzanie było już
        aktem rezygnacji - przed nami było tylko badanie CUM, którego chciałam dziecku
        oszczędzić.

        > tak w ciemno to obstawiam niewyrobioną ścieżkę komunikacji pęcherz - mózg.
        > młody normalnie w dzień biegnie do łazienki w ostatniej chwili.

        No dobrze. Ale dla mnie norma to nie wstawienie w nocy. W nocy się śpi, a nie
        lata do łazienki wink A jeśli już to bardzo sporadycznie.

        > tym jak 'tańczy', że chce siku, mówię 'idź do łazienki', a on się kłóci, że
        > wcale nie potrzebuje, po czym po 3-5 minutach pędzi na złamanie karku z
        > wrzaskim 'chcę siku'. po takim wrzasku ma dosłownie 30 sek na załatwienie
        > sprawy bo potem jest za późno.

        Mój mały też miewa takie napady wink Ja mu nie przypominam, ale np. w kościele
        zawsze zaczynał przytupywać z nogi na nogę wink Teraz ma 6 lat i też mu się
        zdarza. Ale w nocy śpi sucho - odkąd skończył 3 lata (choć bardzo rzadko
        zdarzały mu się wpadki). Nie musi wstawać w nocy, bo jego pęcherz w nocy nie
        przepełnia się - widocznie hormony zagęszczające działają prawidłowo smile))

        Pozdrawiam
        Jola
      • steffa Re: 5-latek i pielucha 19.06.06, 01:42
        Mój syn niby ma jeszcze czas. Tylko 3,5, ale pieluchy nie nosi od roku, a
        podsikuje w dzień regularnie, a w nocy z raz w łóżko. Nigdy nie ma czasu w
        dzień iść siku, a potem jest za późno. Jesteśmy trochę podłamani. I ta
        przytłaczająca woń moczu...
        • kobieta_wenus Sposób 19.06.06, 09:51
          Na noc można podłożyć pod prześcieradło ceratkę, taką zwyczajną którą kładzie
          się zazwyczaj na stół. Zabezpieczy ona materac łóżeczka dziecka przed
          przemakaniem. Dla lepszego komforty dziecka na ceratkę, a pod prześcieradło
          proponuję kłaść kocyk, który w przypadka zmoczenia się dziecka w nocy trzeba
          regularnie prać. Głowa do góry - dzieci w końcu z tego wyrastają.
          • steffa Re: Sposób 19.06.06, 22:27
            Ja patenty mam już opracowane. Tylko komu chciałoby się z radością i
            wyrozumiałością wstawac każdej nocy po 2 razy i zmieniać te wszystkie podkłady
            i przebierać dziecko? Pralki praktcznie nie wyłączam...
          • brucha Re: Sposób 20.06.06, 00:53
            pod prześcieradło to my mamy taki podkład ze sklepu ze sprzętem
            rehabilitacyjnym, co to nie przepuszcza a oddycha (czy coś w tym stylu). tylko,
            że piżama i przepuszcza, i oddycha, i jest mokra i zimna. i najbardziej to mi
            to zwinięte z zimna w kłębek dziecię przeszkadza. bo zanim odkryję, że się
            zmoczył, to zdązy juz nieźle zmarznąć. a potem to zaraz katar, itd....
    • ewis Re: 5-latek i pielucha 14.06.06, 12:07
      Mojej córeczce (4,8) nocne wpadki zdarzają sie wtedy, gdy nie leżakuje w dzień -
      jest wieczorem bardzo zmęczona i baaaardzo mocno spi. Zawsze lubiła i lubi
      popołudniową drzemkę - w przedszkolu zasypiała pierwsza i budziła się ostatnia
      smile Ponieważ przedszkole niedawno zrezygnowało z leżakowania w jej grupie,
      staram się położyć córcię na godzinke po powrocie do domu - wtedy w nocy nie ma
      problemu z moczeniem, bo nie jest tak bardzo zmęczona całym dniem...
      Może to jest jakis trop dla Waszej sytuacji...

      Oczywiście toaleta tuż przed snem obowiązkowo smile

      Dodam tylko, że młodsza (2,5) - która w ciągu dnia leżakuje w żłobku - też już
      nie potrzebuje pieluchy w nocy.

      Tak więc nasz sposób - wyeliminować nadmierne przemęczenie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka