Gość: guest
IP: *.*
05.09.01, 16:12
Drogie Mamy błagam pomóżcie! Nie mam siły już nosić wciąż na ręku mojej rocznej córeczki, która na wszelkie próby posadzenia jej do jakiegokolwiek wózka reaguje histerią.Wiem, że to moja wina, bo za często, gdy płakała wyjmowałam ją z wózka, ale cóż stało się. Teraz marzę tylko o tym, by spokojnie pójść z dzieckiem na spacer i pchać przed sobą wózek.Czy ktoś ma lub miał podobny kłopot? Co robić - czekać aż sama powróci do wózka, czy "złamać", tzn. przypiąć szelkami i nie zważając na płacz pojechać na spacer?!