smoczek

29.12.06, 08:25
moja coreczka skonczyla 19 miesiecy. jest bardzo energiczna dziewczynka,
chodzi do zlobka co bardzo lubi. wszystko byloby ok gdyby nie fakt, ze moja
Julka domaga sie przez caly dzien no i oczywiscie w nocy smoczka. juz mi
glupio, ze nie chce z niego zrezygnowac! jak jej nie dam to chodzi caly dzien
i "skomle", placze na przemian.
jak wy poradzilyscie sobie z tym problemem.
pozdr.
    • bri Re: smoczek 29.12.06, 11:55
      Niektórzy radzą czekać aż wyrośnie. Ja na Twoim miejscu obcięłabym smoczek do
      połowy i powiedziała dziecku że się zepsuł. Z takim popsutym mogłaby sobie
      jeszcze chodzić tydzień a potem namówiłabym ją, żeby wyrzuciła zepsuty smoczek
      i obiecała, że zamiast tego kupisz jej jakiegoś nowego miesia do spania w
      łóżeczku czy coś w tym stylu. Prawodopodobnie przy tej operacji będzie tydzień
      czy dwa płaczu ale moim zdaniem warto.
      • lila1974 Re: smoczek 31.12.06, 16:19
        Sposobu bri jeszcze nie próbowalam smile

        Udalo się nam kiedyś odzwyczaić Nelę od smoczka, gdy była u dziadków, ale
        pierwsze, co zobaczyła po powrocie do chalupy to smoczek wlasnie i rzucila się
        na niego chciwie.

        Umówiłyśmy się, że smoczek sluży tylko do zasypiania. Gdy mała chwyta smoczek
        ot tak, przypominam jej, że nie wolno. Schowa go sobie wówczas do kieszonki i
        nie ma dramatu smile
    • agakacper23 Re: smoczek 31.12.06, 22:37
      Witam mamo Julki.Mój synek Kacper ma 3 lata i do tej pory śpi ze smokiem i
      nawet nie mam zamiaru mu zabierać,czy chować lub palić w piecu t.j niektóre
      mamy,myśle że wkońcu przyjdzie czas że sam odrzuci smoka.Dzieciństwo jest tylko
      jedno i nie powinno się bronić dzieciom tego co dla nich albo chować.Bo po co
      wkońcu te smoki produkuja.Pozdrawiam i życzę dużo powodzenia i szczęścia w
      Nowym Roku.
      • alexxa6 Re: smoczek 01.01.07, 09:20
        poprostu nie kupuj nowego gdy stary smoczek już się zużyje i stanie
        "niejadalny",wtedy dziecko straci na niego ochotę.U małych dzieci odruch ssania
        jest mocno rozwinięty ale z czasem mija.Cała masa dzieci gryzie rękawy
        ubrania,róg poduszki itp ale w końcu to żadna wada a nawyk,dziecko też człowieksmile


        vanilla-cafe.net/
        • anet772 Re: smoczek 01.01.07, 22:37
          Hej
          Moje chlopaki maja 2 latka i kilka dni rozstali sie ze smokiem jakies 3 mies temu.
          Zeby oduczyc dojenia smoka poprostu nie dawalam go w ciagu dnia, na poczatku
          bylo trudno ,dawalam smoka tylko do usypiania.

          Pozniej zdecydowalam ze koniec na zawsze ze smokiem i koregos dnia poprostu
          obcielam smoki i dalam im tak jak chcieli.Jeden synek wogole nie chcial patrzec
          na "takiego" smoka drugi probowal jeszcze cos ciamkac ale tez nie bardzo mu
          pasowalo.

          Pierwsze dwa dni byly ciezkie nie chcieli spac ,byl maly placz i ciagle
          powtarzanie ze smoki zjadl kotek smileale pomoglo,dzis jak widza dziecko ze smokiem
          to nawet nie reaguja.

          Wiem ze kazde dziecko jest inne i nie wszystkie dadza sobie wmowic jakiegos
          okropnego kotka ale wiem jedno im wczesniej to zrobisz tym lepiej.Im starsze
          dziecko tym bardziej bedzie protestowalo,i naprawde 3 czy 4 latek nie wyglada
          fajnie ze smokiem w buzismile
          • martyna2001 Re: smoczek 08.01.07, 21:42
            Moja córka w dniu trzecich urodzin wyrzuciła smoczek przez okno,żeby mama kotka zabrała go dla kociątek.Była bardzo do niego przyzwyczajona,używała go tylko i wyłącznie do snu.Jak miała kilka miesięcy nauczyliśmy ją ,że ze smokiem się nie chodzi,nie mówi itp.Chcę dodać mimo,że zrobiła to z własnej woli(wyrzuciła go)to był chyba najgorszy tydzień w jej życiu, naszym też.Wieczorami był płacz,histeria,krzyki,błaganie itp.My jednak nie ugięliśmy się choć nie było łatwo.Najważniejsze to konsekwencja.Myślę jednak,że im dziecko młodsze tym łatwiej.Teraz mam czteromiesięcznego synka i napewno będę chciała wcześniej oduczyć go od smoczka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja