gimel4
28.12.07, 12:05
do mnie do pracy przyszła córka jednej kobietki, ze swoją
trzymiesięczną córką, żeby się pochwalić. Dziecko jak malowanie,
wszyscy się zachwycają, i ja pokazałam zdjęcia swoich dzieci.
Laska pierwszy raz w życiu widzi mnie na oczy, pyta więc, czy to
wszystko moje dzieci. Potwierdzam, a ona na to:
"fajne dzieci, ale trochę ich za dużo".
Normalnie do dziś mi szczęka nie wróciła na swoje miejsce. A
najgorsze jest to, że tak mnie to dotknęło, że aż mi mowę odebrało i
nic jej nie odpowiedziałam. Do dziś zresztą nie wiem, co można na
taki tekst powiedzieć...