Dodaj do ulubionych

Odczulanie...

04.03.08, 10:49
potrzebuję odczulić moejgo małżona zanim całe ustrojstwo zacznie
kwitnąc i pylić. I teraz kobitki podzielcie się swoimi
doświadczeniami na temat sposobów.
Słyszał kto o jakimś cudzie co to się jak szczepienie podaje raz i
ponoć działa? Dla mnie to pięknie brzmi, ale czy skuteczne?

Podpowiedzcie...
Obserwuj wątek
    • gruba_mamma ??? 04.03.08, 10:55
      Nie pomogę, ale współczuje - ja cały maj z chusteczkami się nie
      rozstaję, a w ciągu roku jak kota spotkam to tragedia się dzieje...
      jak ktoś coś wie o odczulaniu to się przyłączam do prośby o
      informacje.
      • mia17 Re: ??? 04.03.08, 19:39
        moj maz to tez alergik i powiem Ci, ze lekarze powiedzieli mu
        wprost, ze odczulanie to strata kasy. stwierdzili, ze nie ma
        gwarancji, ze po tym alergia minie. sprowadzili nas na ziemie
        mowiac, ze z "tym trzeba nauczyc sie zyc" i tyle ;-/
        • 24lena Re: ??? 04.03.08, 20:25
          mi odczulanie nie pomoglo,ani troche uncertain
          • anormalia Re: ??? 04.03.08, 21:01
            ja się właśnie za to zabieram
            czekam na sprowadzenie szczepionki i do dzieła
            w końcu po tylu latach męki zdecydowałam się
            ale jak nie zadziała to trudno
            muszę po prostu spróbowac
            a nóż...
    • 987ania Re: Odczulanie... 04.03.08, 21:33
      Mój brat był strasznym alergikiem, pyłki, kurz, sierść. Próbowali jakiś dziwnych
      leków, sterydów, inhalacji, chuj wie czego. Matka się kiedyś wkurwiła, no bo ile
      można w dziecko sterydów pchać, no i wynalazła badanie włosa. Zrobiła mu badanie
      włosa, wyszło zatrucie kadmem i ołowiem, brak cynku i czegoś tam jeszcze
      zaburzone proporcje. Lekarz specjalny od tych badań przepisał mu całą baterię
      leków, brał i po jakimś czasie było lepiej. Objawy nie ustąpiły 100% ale kot
      sypia u niego w pokoju, jeździ po wertepach w krzaczorach na rowerze, trenuje
      kravmagę. A słynny prof. alergolog z Łodzi przepowiadał mu rychłą śmierć. A on
      już 19 wiosen pociągnął.
    • niuta_s szkoda kasy 04.03.08, 21:49
      3 podejścia, wywalone kupe kasy i nic z tego
      • ulakoszula Re: szkoda kasy 05.03.08, 06:48
        niuta - co znaczą 3 podejścia? Miałaś jakieś komplikacje po szczepionce?
    • ulakoszula Re: Odczulanie... 05.03.08, 06:46
      Kochana, nie ma takiego miesiąca w roku kiedy nic nie pyli... Zwłaszcza przy dzisiejszej zimie której nie ma. Obejrzyj kalendarz pylenia: www.alergen.info.pl/kalendarz/index.html
      Szczepionki którą podaje się raz i działa - NIE MA! To niemożliwe.
      Układ odpornościowy trzeb latami trenować żeby przestał histerycznie reagować na pyłki, od tego są szczepionki.

      Jestem po 2-letnim szczepieniu, zastrzyki co miesiąc. Powinnam ciągnąć to dłużej ale ciąża pokrzyżowała mi plany. Przestałam się szczepić 2 lata temu i efekty były super aż do tej wiosny. Od 2 tygodni siedzę i kicham. Zobaczę w następnych latach czy jest gorzej czy lepiej, w sumie za wcześnie jest mówić o efektach.

      Ogólnie mówiąc odczulanie jest uciążliwe, drogie (nawet 1000zł rocznie), nie wiadomo czy pomoże, nie są znane skutki uboczne w kilka lat po szczepieniu. Najlepsza pora na rozpoczęcie terapii to zdaje się jesień. U niektórych osób można podawać szczepionkę przez cały rok, u inych przerywa się terapię na czas największego pylenia.
      Mało tego, nie szczepi się na wszystkie alergeny ale na dajmy na to 3 najbardziej uczulające. U mnie była to bodajże olcha, brzoza i leszczyna. A innych alergenów mam unikać smile

      www.poradnikmedyczny.pl/mod/archiwum/6887_odczulanie_leczeniu_alergii.html
      Jakieś 10 lat temu przez 3 lata odczulałam się na roztocza kurzu domowego, co 4-6 tygodni zastrzyki i jestem na 100% zadowolona z efektów. Od tego czasu ani razu nie zachorowałam na zapalenie oskrzeli. Astma to inna historia - ale po odczulaniu pyłkami nie mam żadnych objawów. Więc mogę uznać że jestem zdrowa dzięki szczepionkom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka