Dodaj do ulubionych

egoizm 'zabawkowy'

05.09.03, 09:46
Drogie emamy,
czy Wasze dzieci też tak egoistycznie podchodzą do swoich zabawek?
Moja dwuletnia córeczka wczoraj wprawila mnie w oslupienie swoim zachowaniem.
Przyszla do nas koleżanka z dzieckiem w podobnym wieku, a moje dziecko nie
pozwolilo dotknąć żadnej z "miliona" swoich zabawek, biegala krzycząc "oddaj
to moje!" doprowadzając się do takiego stanu emocji że gdyby nie zdrowe
serduszko to chyba zeszlaby na zawal wink
Bronila doslownie wszystkiego, wspomnianych zabawek, książeczek, kubeczków,
soku w butelkach, a nawet jablek w koszyku. Byloby to nawet calkiem zabawne
gdyby nie to, że moje dziecko bylo zdenerwowane nie na żarty, a po wyjściu
gości domagalo się przytulania i uspokajania. Dodam jeszcze, że to bylo
znajome dziecko, z którym wcześniej "wspólpraca" ukladala się w miarę dobrze.
Czy moja córuś ma naturę psa ogrodnika czy może raczej lwa broniącego
swojego terytorium? Czy Waszym zdaniem to naturalny etap rozwojowy czy
paskudny charakter? Czy traktować calą sprawę z uśmiechem czy już szukać
psychologa?
Poradźcie.

Pa,
Goha mama Soni
Obserwuj wątek
    • dewcia Re: egoizm 'zabawkowy' 05.09.03, 09:57
      Hej. Oczywiście, że jest to naturalny etap rozwojowy i nie masz czym się
      przejmować. Powiem wiecej, wręcz powinnaś się cieszyć, że Twoje dziecko dobrze
      sie rozwija. Właśnie kształtuje sie u niej poczucie własności, które jest
      integralna częścią poczucia własnego "ja". Wyrośnie z tego, tylko nie próbuj
      na siłę jej przełamywać, ale sugerować, podpowiadać, że może by pozwoliła
      pobawić się komuś innemu, jak najbardziej można. Wiem, że to trochę obciachowe
      w towarzystwie, ja w tej chwili mam inny problem z moją prawie roczną Zuzią,
      która jest bardzo ekspresyjna, a mianowicie bardzo entuzjastycznie podchodzi
      do innych dzieci - gryzie je, ciągnie za włosy itp., ja wiem, że nie ma w tym
      ani krzty agresji i oczywiście mówię jej, że tak nie wolno, ale żebyś widziała
      wzrok niektórych matek (ja oczywiście to rozumiem, tzn. to wzburzenie, no ale
      co mam zrobić? na tym etapie to chyba tylko izolować moja Zuzię od innych, ale
      to chyba marny pomysł). Pozdrawiam Ewa mama Zuzi.
      • grzalka Re: egoizm 'zabawkowy' 05.09.03, 10:47
        To jest tak bardzo normalny etap, że wręcz nienormalne jest, gdy tego nie ma. U
        nas sprawdza się takie rozwiazanie,że zawsze bierzemy w gosci kilka swoich
        zabawek "na wymianę"- wtedy zwykle da się dzieciakom wytłumaczyc, ze on pobawi
        sie swoim, a ty jego. Fajna jest ksążeczka o Kamyczku "To moje!", moja 22 m-
        czna córeczka zaczęła po jej przeczytaniu mieć mniej zaborczy stosunek do
        swoich zabawek. Ale byliśmy ostatnio u kolegi Ani, który nie dał dotknąć nic
        swojego, więcej, denerwował się, że Ania je jego chrupki, pije z kubka JEGO
        mamy. Tak, że nie masz się czym martwic, a wręcz przeciwnie.
    • jola-zet Re: egoizm 'zabawkowy' 05.09.03, 11:10
      Moje dziecię, jak tylko pojawia się u nas sąsiadka-prawie równolatka, zagarnia
      w swoje rączki wszystkie najbardziej bliskie jej sercu zabawki i zawsze patrzy
      jakby trochę zdziwiona albo oburzona, jak tamta rusza pozostałe zabawki. Ale
      tych najbliższych jej sercu nie daje tknąć i jest wojna, jeśli tamta próbuje je
      przechwycić. Wczoraj też wykazała się zazdrością o tatusia, bo jak tylko
      sąsiadeczka weszła do nas do domu, nasza córeczka rzuciła się tatusiowi na
      szyję i nie chciała zejść z rączek..........
      A więc - to normalne wink
    • brucha Re: egoizm 'zabawkowy' 05.09.03, 12:32
      hej,
      to ja mam pytanie do doświadczonych mam - jeśli takie zachowanie jest normalne
      dla dwulataka, to w jakim wieku przestaje być normalne. mam w domu dwulatka,
      który okazuje podobne objawy, póki co reaguję dość stanowczo i nie pozwalam
      wydzierać zabawek, kończy się to często płaczem, ale na szczęscie bez objawów
      totalnej histerii. dzieciak bliskich znajomych ma 4 lata i zachowuje się mówiąc
      szczerze milion razy gorzej niż mój maluch, w dodatku jak wpadnie w furię to
      cięzko go uspokoić. rodzice próbują tłumaczyć, ale jakichś szczególych
      osiągnięć nie widać, ja póki co tłumaczę sobie, że to taki wiek, kiedyś samo
      przejdzie. ale robi się to dosyć uciązliwe, gdyż są to nasi naprawdę bliscy
      znajomi i często sie spotykamy. niestety 'ciężka komunikacja' pomiędzy naszymi
      dziećmi czyni te spotkania naprawdę trudnymi do wytrzymania.

      m.
      • jola-zet Re: egoizm 'zabawkowy' 05.09.03, 13:21
        Ja myślę, że taki wiek/taki etap można usprawiedliwiać u dziecka 2-2,5 letniego
        ale nie u 4-latka. W którymś momencie, jeśli to nie przejdzie z wiekiem trzeba
        zacząć interweniować i ja taki mam zamiar (moje dziecko ma na razie 2,2). Teraz
        możemy usprawiedliwiać takie zachowanie określonym etapem rozwoju, ale później
        to już jest chyba kwestia odpowiedniego wychowania dziecka (tłumaczenia i ew.
        nakazywania/zakazywania).
        • kag1 Re: egoizm 'zabawkowy' 05.09.03, 13:48
          Czy ja mam nienormalne dziecko ? Córka ma właśnie dwa lata i zero poczucia
          własności przedmoitów. Jej i tylko jej jest mama i tata a zabawki są i dobrze.
          Zauważam że zaczyna mieć poczucie cudzej własności ale niema takich strasznych
          scen zazdrości o swoje zabawki. Nie biega i nie woła to jest moje tylko albo
          chce się bawić czymś albo nie. Czy coś w rozwoju mojej córci jest nie tak?
          • judytak Re: egoizm 'zabawkowy' 05.09.03, 14:28
            No bez przesady. Dlaczego miałaby być nienormalna? Może być spokojniejsza,
            możliwe, że potrafi już słowami wyrazić, co myśli i nie musi robić scen, może
            czuje się absolutnie pewna co do swoich rzeczy - że nikt jej nie zabierze, może
            wcale zabawki nie stanowią dla niej aż takiej wartości, bo taka mało
            materialistyczna atmosfera panuje w domu, albo bo ma taką właśnie mało
            materialistyczną naturę z urodzenia...
            Moja córka też nigdy nie robiła żadnych absolutnie problemów z tego, że ktoś
            się bawi jej zabawkami albo z jej rodzicami. Syn też zabawkami się nie
            przejmował, natomiast miał wyraźnie za złe, jak tata czy mama chociażby
            rozmawia z jakimś innym dzieckiem. A z pojęciem własności, swojej czy cudzej,
            raczej nie mieli nigdy problemu. Drugi syn aktualnie (1,5 roku) stara się
            zabrać każdą zabawkę siostrze czy bratu, i przynosi mi na przechowanie. Jak też
            wpycha się do każdej zabawy nas, rodziców z rodzeństwem. W stosunku do innych
            dzieci jest trochę bardziej stonowany, zwłaszcza na początku znajomości.
            Pozdrawiam
            Judyta
    • edytka73 Re: egoizm 'zabawkowy' 05.09.03, 22:22
      Hej. Jestem za naturalnym okresem rozowojowym - dziecko w końcu wie, że coś
      jest jego i że może tego bronić. jak nauczy się, że obroni to zacznie sie
      dzielić, bo będzie miało czym. U nas egoizm dotyczy także klatki schodowej,
      piaskownicy, huśtawek, smieci znalezionych po drodze, chyba wszystkiego, co w
      danej chwili jest dla Kuby wazne. mały ma 20 miesięcy i na wszelkie próby
      wtargnięcia na jego terytorium woła "Nie, nie! Kuby! Ti-ti" - omal grożąc
      palcem. Ostatnio wobec sąsiadki na klatce...
      Ed.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka