Dodaj do ulubionych

Mój syn się nie bije

17.08.08, 19:58
Ten tytuł to tylko skrót myślowy. Chodzi o to, że jak go inne dziecko uderzy
to on nie reaguje - ma 20 miesięcy. Nie chcę, żeby wrósł na zabijakę i staram
się eliminować w nim zachowania agresywne, ale nie chcę też żeby nie reagował
na agresję innych dzieci. Jak uczycie reagować swoje maluchy?
Obserwuj wątek
    • mamciulka-nikulka Re: Mój syn się nie bije 18.08.08, 11:05
      Mój też ma 20mcy i też się nie bije smile Ja generalnie przyjełam
      zasadę "nie wtrącam się", staram się aby syn uczył się sam radzić
      sobie z rówieśnikami - wolałabym żeby nie wyrósł na mamisynka, co to
      z każdym problemem leci do mamusi z płaczem. Co do bicia to nie musi
      tego uprawiać, lepiej dla niego, aby swoje argumenty wyrażał w inny
      sposób. Mój mały na razie się rozgląda, zastanawia się co i jak
      osiągnąć, nigdy nie bił dzieci, przy mnie też żadne dziecko go nie
      uderzyło, były tylko przepychanki i wyrywanie zabawek, ale ja staram
      się nie wtrącać, chcę żeby mały umiał walczyć o swoje bez pomocy
      dorosłych.
      • mamachlopca1 Re: Mój syn się nie bije 21.08.08, 15:07
        moj syn ma 3 lata i sie nie bije.i wcale nie uwazam tego za patologie-wrecz
        przeciewnie-ciesze sie z tego. i sama go nie prowadze do takich miejsc gdzie sa
        agresywne dzieci.bo walka na argumenty to nie dla 3-latkow a odpowiadanie
        agresja na agresje tez nie jest tym, co chce wyrobic w dziecku
      • kasiak37 Re: Mój syn się nie bije 21.08.08, 17:42
        i takie zachowania mamusiek na placu zabaw to kanal dla tych,ktore nie zycza
        sobie by im dzieciom wyrywano zabawki badz popychano bo mamunia "chce zeby
        dziecko radzilo sobie bez pomocy doroslych".Radzic sobie...a gdzie nauka
        kulturalnego zachowania i wspoldzialania w zespole w tym wypadku w zespole
        dzieci podczas zabawy?
        • mamciulka-nikulka Re: Mój syn się nie bije 22.08.08, 09:16
          kasiak37 napisała:

          > i takie zachowania mamusiek na placu zabaw to kanal dla tych,ktore
          nie zycza
          > sobie by im dzieciom wyrywano zabawki badz popychano bo
          mamunia "chce zeby
          > dziecko radzilo sobie bez pomocy doroslych".Radzic sobie...a gdzie
          nauka
          > kulturalnego zachowania i wspoldzialania w zespole w tym wypadku w
          zespole
          > dzieci podczas zabawy?

          Sorry, ale chyba nie zrozumiałaś o czym tu się pisze?!
          Mój syn nigdy nie był agresywny i nie muszę interweniować, bo on
          pięknie się bawi z innymi dziećmi, chodzi do żłobka, więc zabawy
          zespołowe ma na codzień. A to, że inne dzieciaki zabierają zabawki i
          inne dzieci próbują rozstawiać po kątach... dlatego piszę, że wtedy
          nie interweniuję, bo to chyba obowiązek matki dziecka, a nie mój,
          nie sądzisz? A, że nie pomagam swojemu synkowi w takich sytuacjach
          to już moja sprawa, w życiu nie raz się spotka z podobnym
          traktowaniem.
          • tolka11 Re: Mój syn się nie bije 22.08.08, 10:15
            Mój >się< nie bijewink Mój bije innych, z upodobaniem zwłaszcza
            starsza i młodszą siostrę, w sytuacji kryzysowej dochodzi do bójek w
            przedszkolu.
            To nie jest wyrywanie zabawek, itp, bije się, gdy zostanie
            zaatakowany. Jak mówią moi dorosli uczniowie: "szacun, zycie to
            dżungla".
            Aczkolwiek przyznaję bez bicia siostry tłucze bez powodu, dla
            rozrywki i nieraz mu się oberwie.
          • kasiak37 Re: Mój syn się nie bije 23.08.08, 14:59
            "były tylko przepychanki i wyrywanie zabawek, ale ja staram
            się nie wtrącać, chcę żeby mały umiał walczyć o swoje bez pomocy
            dorosłych."

            Mamciulka ale to Twoje slowa nie moje wiec jednak nie tak pieknie sie bawi z
            innymi dziecmi.

            ", bo to chyba obowiązek matki dziecka, a nie mój,
            > nie sądzisz? A, że nie pomagam swojemu synkowi w takich sytuacjach
            > to już moja sprawa, w życiu nie raz się spotka z podobnym
            > traktowaniem."

            Rozumiem ze Twoje dziecko nie ma matki?
            • mamciulka-nikulka Re: Mój syn się nie bije 23.08.08, 21:10
              kasiak37 napisała:

              > "były tylko przepychanki i wyrywanie zabawek, ale ja staram
              > się nie wtrącać, chcę żeby mały umiał walczyć o swoje bez pomocy
              > dorosłych."
              >
              > Mamciulka ale to Twoje slowa nie moje wiec jednak nie tak pieknie sie bawi z
              > innymi dziecmi.

              NIE, czytaj ze zrozumieniem, słowo "walczyć" nie jest tu w znaczeniu DOSŁOWNYM -
              siekiery i kija mu nie daję do obrony, poza tym pisałam tak:
              "A to, że inne dzieciaki zabierają zabawki i
              inne dzieci próbują rozstawiać po kątach... dlatego piszę, że wtedy
              nie interweniuję, bo to chyba obowiązek matki dziecka" - matki tego dziecka,
              które jest niegrzeczne. Mój syn potrafi się bawić, dzieli się zabawkami, ale jak
              każdy jak jest czymś zajęty nie da sobie wejść na głowę, uważam, że to normalne
              zachowanie. Natomiast jeśli chce się zabawką innego dziecka pobawić, a tamto
              dziecko się na to nie godzi, to wtedy interweniuję, jednym słowem reaguję wtedy
              kiedy zachowanie mojego syna jest nieodpowiednie, całe szczęście sytuacje takie
              są rzadkością. Czy już jest to zrozumiałe???
    • vharia Re: Mój syn się nie bije 23.08.08, 11:23
      Dostosuj zagadnienei do wieku. IMO 20 mscy (i jeszcze jakieś
      nastepne 1,5 roku) to nie czas na uczenie "szkły życia", tylko
      podstaw interakcji z innymi istotami żywymi. Uważam, ze na tym
      etapie zdecydowanie powinno się uczyć dziecko pokojowo rozwiązywać
      konflikty, protestować słownie, opanowywac złość na tyle, żeby nie
      stosować agresji. Później (a jest to dla mnie wiek przedszkolny)
      przyjdzie czas na nauke "niuansów" tej metody. I wtedy będziesz
      mogła z czystym sumieniem wyjaśnić dziecku, że aby się bronić moze
      zrobić sporo, że nie musi zawsze ustepować itd. Różnica miedzy
      przedszkolakiem a 20-miesięczniakiem polega jednak głównie na tym,
      że przedszkolak bywa już zdany sam na siebie (choćby w przedszkolu)
      a za maluchem zawsze stoi mama, która go w razie czego uratuje i to
      zdejmuje z niego konieczność samoobrony. W mojej opinii to dobra
      kolejność.
      • mamciulka-nikulka Re: Mój syn się nie bije 23.08.08, 21:34
        www.przedszkolak.pl/informator/media.php?element=28&action=media
    • alabama8 Re: Mój syn się nie bije 26.08.08, 09:45
      Matko ... 20-sto miesięczne dziecko. Ile ma już sezonów
      piaskownicowych za sobą. Ile udało mu się do tej pory zdobyć
      doświadczeń? W ilu konfliktach do tej pory uczestniczył? Ile świata
      zobaczył odkąd jest w miarę świadomy? To że chodzi i mówi "mama"
      i "siusiu" nie robi z niego doświadczonego bywalca placów zabaw.
      Pytanie postawione na wstępie wątku byłoby stosowne dla 4-ro, 5-cio
      latka, ale w kontekście dziecka które dopiero co wyrosło z
      niemowlęctwa brzmi dziwnie.
    • agava00 Re: Mój syn się nie bije 26.08.08, 11:53
      Moj syn podobno nie reagowal i nie reaguje na zaczepki rowiesnikow z grupy do
      jakiegos momentu. Kiedy ktos przesadzil to oddawal i szedl gdzie indziej. Ja
      tego nie wiedzialam, ale wierze.
      A w domu standardowo pierze sie z siostra. Obrony nauczyl sie od niej. A ona z
      kolei oddaje tylko jemu (innym nie potrafi, beczy, kiedy ktos ja szturchnie,
      kolezance oddala - kopanie po nogach - po 6 miesiacach i byla cala akcja z mama
      tej kolezanki.. szkoda gadac)

      20-to miesieczniak to jeszcze maluszek. Na etapie przedszkolaka powinien zaczac
      "oddawac".

      ---------
    • brookeforrester Re: Mój syn się nie bije 29.08.08, 17:08
      moj ma 22 mies i tez nie. i dobrze. nie czas na to. bylismy na wakacjach gdzie
      jego rowiesnik pral go, gdy mial w zasiegu wzroku mojego syna. Mlody byl
      zdziwiony, my go nie bijemy. natomiast tamtego chlopca rodzice- owszem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka