koń na biegunach.

20.11.07, 16:50
Chciałabym moim 4-letnim blizniaczkom kupić konie na
biegunach.Uwielbiają bawić się konikami a nawet często jedna siada
na drugą i udaje że jedzie na koniu.Niestety nie jest to mały
wydatek,bo ok 200zł za szt.,ale rodzina by sie złozyła na
gwiazdkę.Moje pytanie kieruje do rodziców,których pociechy mają
takie koniki.Czy wasze dzieci długo bawia sie czy po pierwszym
zachwycie koń ląduje w kącie?I jak z bezpieczeństwem,czy dzieci nie
spadają z nich(chodzi mi o te wysokie konie),bo szkoda by było
wyłozyć kupę kasy na coś co szybko się znudzi a często tak bywa z
zabawkami.Za odpow. z góry dziękuje.
    • jawn7 Re: koń na biegunach. 21.11.07, 19:14
      Czy żadne dziecko nie ma konika na biegunach?
      • ameba1 Re: koń na biegunach. 21.11.07, 23:15
        moja ma i znakomicie się nim bawi smile
        Jedynie ta Twoja cena za konika trochę mnie przeraziła. 200zł??? i
        chcesz kupić dwa? ja kupiłam super drewnianego konika za 50zł.
        Doszło do tego, że moja karmi tego konika swoimi ciastkami wink
        A swoją drogą warto raz na jakiś czas chować dziecku zabawki, by się
        mu nie znudziły... ja tak rrobię mojej, i co wyciągam konia to jest
        wielkie szaleństwo... smile
        pozdrawiam
    • beata77_77 Re: koń na biegunach. 22.11.07, 07:49
      Mój synek ma takiego konika. Dostał od dziadków na gwiazdkę kiedy
      miał niespełna półtora roczku (w ubiegłym roku). Oczywiście to ten
      mniejszy konik, nie ten wysoki. Ma zabezpieczenia w postaci
      biegunów, tak wyrzeźbionych, że blokują przed zbyt mocnym
      rozbujaniem się dziecka i upadkiem. Niestety półtoraroczniak jest
      za mały i na konia patrzył podejrzliwie. Naciskał mu tylko uszy żeby
      rżał i to wszystko. Gdzieś około drugiego roku życia zaczął
      go "dosiadać" i to po tym, jak odwiedzający go kolega (7 tygodni
      młodszy) szalał na tym koniku. Teraz bawi się na nim ale ze średnią
      częstotliwością.... jak i innymi zabawkami. Do ulubionych nie
      należy. Ale może wciąż jeszcze ten moment nastąpi? Syn ma teraz 28
      miesięcy.
      Trudno mi Pani radzić, ale wydaje mi się że córeczki miały by nie
      lada frajdę. Zwłaszcza że lubią "dosiadać" jedna drugąsmile
      Czasem warto kupić jeden chociażby składkowy droższy prezent niż
      kolejną zabawkę która średnio ucieszy....
      Chociaż takiego konia trudno chować - to komentarz do mojej
      poprzedniczkismile(chyba że ma się duże mieszkanie).
      Życzę udanych zakupów. I radości dzieci z otrzymanych prezentówsmile
      Pozdrawiam.
      • ameba1 Re: koń na biegunach. 22.11.07, 11:14
        beata77_77 napisała:

        Chociaż takiego konia trudno chować - to komentarz do mojej
        > poprzedniczkismile(chyba że ma się duże mieszkanie).

        dużego mieszkanie nie mam, ale konika zazwyczaj chowamy na regale.
        Stoi sobie potem pod sufitem wink
        • malesa.m Re: koń na biegunach. 22.11.07, 17:11
          Moje obecnie 4-ro letnie bliźniaki maja dwa konie na biegunach.
          Pierwszy dostali od chrzestnych na gwiazdkę jak mieli rok i dwa
          miesiące.Jest to plastikowy koń, niziutki Litte Tikes.Wtedy
          strasznie lubili się nim bawić.Drugi dostali od dziadków na 3
          urodziny i ten już taki wysoki,prawdziwy na biegunach.Bardzo się
          ucieszyli i trochę bawili.Jednak teraz praktycznie jest to mebel,
          który muszę przenosić jak chcę umyc podłogęsad.Praktycznie się nim
          już nie bawią.Obydwa stoją cały czas w dużym pokoju bo nie mam co z
          nimi zrobić.Do piwnicy nie mogę wynieść bo moja piwnica się nie
          nadaje do przetrzymywania takich rzeczy.Myślę, że kupowanie dwóch
          koni to przesada (no chyba że dzieci są aż tak niezgodne,ale powinny
          się umieć dzielić).Niewiem czy cztery lata to już za późno na konia
          czy moje poprostu już się nimi nacieszyły.Ten duży czasem im służy
          jako kinowe siedzenie lub coś w tym stylu jak postawią go do góry
          nogami a właściwie biegunamismilePozdrawiam
    • bruksia Re: koń na biegunach. 23.11.07, 10:27
      hej,
      moja córka miała dwa konie. Niższy plastikowy (firmy LT)i jako
      maluch bawiła się dość długo. Potem dostała dużego "prawdziwego"
      włochatego konia i było już gorzej. Najpierw było dla niej zawysoko,
      trzeba było ją trzymać, a jak podrosła to nie bawi ją siedzenie w
      miejscu i kiwanie (ma 3 lata).
      Dlatego jeżeli jesteś zaiteresowana i z W-wy to mogę ci odsprzedać
      konia (ładny, brązowy, stan idealny, rży). Spokojnie można dać "pod
      choinkę" jako nowy. Jeżeli cię interesuje to pisz mostap@interia.pl
      • jawn7 Re: koń na biegunach. 24.11.07, 16:50
        Niestety nie jestem z W-wy.Na razie zdecydowaliśmy z mężem,że kupimy
        jednego konia bo mieszkanie mamy też nie za wielkie a potem
        zobaczymy.Z tego co piszecie to dzieci,które miały koniki już jako
        maluchy teraz za bardzo sie nimi nie interesują.Moje dziewczyny nie
        miały nigdy takiego konika i myślę,że jednak będzie to fajny dla
        nich prezent.Boję sie tylko jak będzie z tym dzieleniem się,chyba że
        zmieszczą się obydwie-koń w końcu jest duży.W każdym bądż razie
        dziękuję za wszystkie opinie.
Pełna wersja